16.06.06, 08:55
Gdy widzę jak dzieci traktują zieleń na naszym osiedlu, pod okiem lub
akceptacją rodziców, stojących parę metrów dalej, to aż się we mnie coś
gotuje.
Wydaliśmy może już łącznie 10 tyś zł na poprawę wizerunku naszego osiedla, i
wygląda osiedle całkiem nieźle. Jednak nie możemy pozwolić aby dzieci bawiły
się w zabawę, która się nazywa "depcz krzaczki". Wczoraj w "Boże Ciało" byłem
świadkiem jak trójka chłopców w wieku 2-3 lata bawiła się na kopcu przed
budynkiem 2a i zabawa polegała na tym aby omijać krzaczki, ale dzieci
oczywiście celowo je deptały, a rodzice stali z boku i nie zwracali na to
uwagi. Dopiero po chwili, gdy zauważyli moje zażenowanie głupią zabawą, to
przenieśli się z dziećmi na plac zabaw. Tak być nie może, że akceptujemy
każde zachowanie dziecka na podwórku, wszyscy mieszkańcy zapłacili za zieleń
i szkoda jej niszczyć w taki sposób.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kodi4 Re: Zieleń 16.06.06, 10:51
      Witam,
      Michale mysle ze sprawa nie jest taka prosta jak Ci sie wydaje.
      Oczywiscie nie akceptuje zachownia rodzicow o ktorym piszesz, ale..
      Sam ma 2 letnie dziecko i pomimo tego ze zawsze zwracam uwage na to aby nie
      deptal po trawie (tym bardziej nigdy nie proponuje mu zabawy w "deptanie
      krzaczkow") to nie zawsze sie to sprawdza. Naprawde dziecko 2 letnie nie
      do konca jeszcze potrafi zrozumiec takie zakazy. Moim zdaniem sprowadzaloby sie
      to do ciaglego wypedzania dziecka z trawnika a mysle ze nie o to chodzi.
      Moze warto zastanowic sie nad malym plotkiem (20-30 cm wysokosci) oddzielajacym
      trwanik od chodnika? Mysle to magloby poprawic sytuacje.
      Mysle ze nie powinienes tez czekac az rodzice ktorzy tam stali zauważą twoje
      zażenowanie głupią zabawą - nie prościej było im zwrócić na to uwage??
      • michal.rada Re: Zieleń 16.06.06, 14:16
        Widzisz Radku, sprawa nie jest prosta - masz rację, nie wkurzam się gdy dzieci
        grają w piłkę przy placu zabaw i gdy piłka im wpada w krzaczki.
        Wkurza mnie pozwalanie na taką zabawę, w miejscu oddalonym od placu zabaw o
        kilkanaście metrów. Może zawsze jest prościej zwrócić uwagę ale ja robię to na
        okragło i jestem pewnie postrzegany jak osoba terroryzująca zabawę dzieci.
        Widzisz przy tych trzech malcach stały trzy dorosłe osoby, które nie reagowały
        na zabawę swoich pociech.
        Owszem nie sposób dzieci upilnować ale myślę, że mozna stale im to powtarzać,
        że krzaczków nie niszczymy.
        Jak patrzymy na zabawę dzieci, to niektóre nawet na trawnik nie wejdą gdy im
        piłka wpadnie, tylko deliaktnie ją wyjmują, a inne przebiegną po trawniku,
        roślinkach depcząc wszystko co napotkają.
        Dużo zalezy od uświadomienia nie tyle dzieciom ale częściej rodzicom, że zabawa
        jest zła, no ale może się nie znam tylko za bardzo się wkurzam
        • piotr.rada Re: Zieleń 16.06.06, 15:15
          Cześć,
          Chyba nie znajdziemy złotego środka. Proponuje Michale, zakupić
          tabliczki „Szanuj Zieleń” i „Zakaz wyprowadzania psów”. Może to pomoże. A pro
          po. Rano na trawniku przy śmietniku leżała wielka „kupa gówna”. Zrobił ją pies,
          ale gdzie był właściciel. No chyba, że „gówno” ma użyźnić świeżo posadzoną
          trawę.

          Piotr
          • gusia18 Re: Zieleń 16.06.06, 21:44
            Myślę Piotrze, ze tabliczi nic nie dadzą, nawet nie dadza nic płotki, bo jak
            wiadomo, zakazany owoc kusi najbardziej.
            Należy raczej zwrócić uwagę rodzicom, bądź na forum, bądź poprzez stronę lub
            informację na klatkach.

            Jednak, co ja mowie, skoro dorosli nie zwracają uwagi na kuluralne zachowanie,
            mam na mysli wycieranie butów, to czego my oczekujemy od dzieci.

            Pozdrawiam
        • kodi4 Re: Zieleń 16.06.06, 17:25
          > Widzisz Radku, sprawa nie jest prosta - masz rację, nie wkurzam się gdy
          dzieci

          No i cała konspiracja prysła :)

          pzdr
          Radek
          • piotr.rada Re: Zieleń 16.06.06, 22:13
            Witam,

            Błędem było to, że zwlekaliśmy z posadzeniem trawy. Teraz ona nie urośnie a
            dzieciaki zasuwają po piachu. Gdybyśmy posiali ją w marcu/kwietniu byłaby już
            ukorzeniona i małe stópki by jej nie zniszczyły.

            Druga kwestia którą trzeba poruszyć na poniedziałkowym spotkaniu to podlewanie
            i pielęgnacja roślin.
            Wśród małych krzaków rozpleniają się chwasty, które zaczynają je przerastać,
            trzeba je systematycznie pielić. Poza tym przydało by się mocniejsze
            podlewanie. Tren jest spory i potrzeba człowieka który poświęcał by temu dużo
            więcej czasu niż teraz – może więc dopłacić firmie sprzątającej za dodatkową
            pracę, albo jeszcze prościej dokupić więcej szlaucha i zraszaczy które obecny
            pracownik mógłby rozstawiać co rano.

            P.S. Pomysł Radka z płotkami też całkiem dobry.

            Pozdrawiam,

            Piotr
            • rabor1 Re: Zieleń 16.06.06, 22:40
              Obawiam się, że w tym roku nic z tej trawy nie będzie. Problem jednak upatruje
              w jakości gleby - na piachu i kawałkach cegieł nic nie urośnie. Troche
              rozbawiło mnie rozsypanie paru garstek torfu przed posianiem trawy. Wygladało
              to jak malowanie krawężników na biało i trawy na zielono - czyzby miał nas
              odwiedzić jakiś I sekretarz?
            • gusia18 Re: Zieleń 17.06.06, 11:14
              A moze tak jeszcze korą podsypać drzewka?? Bo wszystko pięnie wygląda,
              naprawdę, ale właśnie tak jak zauważyłes Piotrze brakuje pielęgnacji, zwykłego
              podlewania i pielenia.

              A czy jest w planach zakup drzewek które miałyby być posadzone przed lokalami
              użytkowymi?
              Wkoncu właściciele lokali złożyli się na nasze drzewka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka