Gość: Ewulka
IP: 193.193.181.*
16.06.06, 08:58
Fantastycznie - duch w narodzie nie ginie. Jedziemy w czwartek na kilka dni
wolnego. Słoneczko cudne. Trasę z W-wy do Augustowa pokonujemy średnio w 3,5
godz. Jakieś 40 km przed Augustowem - procesja. Główną ulicą przelotowej
miejscowości. Stanęliśmy grzecznie. Inni również... w jakieś 15 min. zrobił
się 2 km korek samochodowy. Słoneczko nadal cudne. Nasz pies w samochodzie ma
już obłęd w oczach. Stadko wiernych na GŁÓWNEJ, przelotowej ulicy mieściny
pada na kolana co 4 metry i klepie zdrowaśki. Próbuję wyprowadzić psa z
samochodu ale szerokośc chodnika (bez skrawka zieleni) to 0,5m. Dojechaliśmy
do celu po niemal 5,5 godz. Piesku wybacz nam wszystkim, że szukamy
miłosierdzia(?) w asfaltowych kaplicach, a nie we własnych sercach.