Gość: Chyłcia
IP: proxy / 10.10.253.*
03.02.03, 11:08
Mam wiele szacunku dla ks. Krzysztofa Waligóry. Znamy się od
czasu gdy zaczynał jako wikary w parafii Św Marka, a potem
przyszedł tu na proboszcza. Inne parafie powinny bacznie
przyglądać się i próbować naśladować jego poczynania, bo wciąż
niewielu jest duchownych, którzy tak mogą "porwać" młodzież.
Dzięki inicjatywie ks. Krzysztofa wreszcie drgnęło w okolicy, w
której podstawową formą spędzania wolnego czasu przeciętnego
nastolatka jest przestawanie na klatkach i jaranie trawy.