swinka_morska
12.07.06, 16:28
no wiec coz - czekam sobie dzisiaj na SKM w kierunku ursusa, godzina 8:35...
pociag ma przyjechac 8:40, ale nie przyjezdza, nastepny 9:08, 9:30 - pociagu
dalej ani widu, ani slychu... w strone przeciwna pojechal jeden, bardzo mocno
spozniony... pozatym zadnego info, ic, nie wiem czy czekac czy nie... efekt -
pierwszego dnia w nowej pracy spoznilam sie ponad godzine... na szczescie
szef tez jak sie okazalo czekal na skm, tyle ze na wschodnim... kto wie czemu
nie jechalo? no i czemu zero jakiekolwiek informacji....