03.08.06, 09:22
Witam Sąsiadów,
postanowilam poruszyc sprawę, która mnie nurtuje od dluższego czasu, a dziś
rano doprowadzila do wrzenia.
Chodzi o naszych ochroniarzy, a w szczególności o jednego. oczywiście nie
podam nazwiska, ale jego wzrost jest sluszny ,a sylwetka postawna:), gloś zas
doniosly. I wlaśnie w tym rzecz. Zawsze na jego zmianie, ok godz. 6 budzą
mnie glośne halasy rozmowy, czasem nawet krzyki, rubaszny śmiech i na domiar
obficie zaprawione wulgaryzmami. Rozumiem, ze jest spragniony rozmowy po
nocy, ale takie halasy odbijają sie na patio i zwielokrotniają. Poaza tym nie
mam ochoty budzić się wsód niecenzuralnych slow i to świtem.
Zwróciłam tez uwagę, ze niegrzecznie wrecz odnosi się do gości, czy nawet
mieszkańców, kiedy zwraca uwage " Gdzie parkujesz!". Może to niektórym nie
przeszkadza, ale ja nie mam ochoty,żeby ktos (komu posrednio płace) tak sie
zachowywał.Sasiedzi, z którymi rozmawialam, też na to zwrócili uwage, a wiec
jest to jakiś problem do poruszenia.
Prosze mnie źle nie zrozumieć, jestem za trzymaniem porządku itp. ale nie w
taki sposób.
Prosze o opinie i komentarze.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kkoziol Re: ochrona 03.08.06, 11:29
      Witam,
      No coz, widocznie trzeba bedzie zmienic ta ochrone...
      Mysle ze mozna to rozwazyc, jak juz beda znane wyniki ankiety,
      odnosnie ilosci potrzebnych ochroniazy.
      • compiter Re: ochrona 03.08.06, 14:06
        Nie wiem, czy trzeba zmieniać ochronę. Może wystarczy wystosować oficjalne
        pismo do firmy, wskazująć zmianę (data, godzina) lub osoby z nazwiska?

        Jest jeden duży Pan, na bakier z wychowaniem (np. na mohe "dzień dobry" nie ma
        odpowiedzi). Nie oczekuję, że firma zapewni ochroniarzy z 3ma fakultetami, ale
        jednak spodziewam się ciut więcej niż mam dziś...

        Pozdrawiam,
        Piotr
    • bramborek11 Re: ochrona 03.08.06, 11:32
      nareszcie nie jestem odposobniona w swoich odczuciach co do zachowania panów z
      ochrony i to nie tylko jednego.
      Po przeprowadzce tez z chronionego osiedla byłam w szoku -poprzednio mialam
      doczynienia z conajmniej czterema firmami ochroniarskimi i jej pracownikami,
      ale z tak niekulturalnym zachowaniem sie nie spotkałam !
      To zresztą delikatnie powiedziane, bo brak niektórym nawet podstaw wychowania.
      Już kilka razy chciałam zwrócić bezpośrednio uwagę, ale zawsze mnie
      zamurowywało na ich odzywki i udawałam że jest OK,ale tak nie jest. W końcu to
      zaczne robić i prosze o to pozostałych mieszkańców , bo tak dalej byc nie może.
    • czekiera Re: ochrona 03.08.06, 22:32
      Witam Sąsiada,

      W kwestii ochroniarza, to osobiście spotkałem się tylko z donośnym okrzykiem
      "DZIE IDZIE!?!", kiedy do bunynku wchodziło kilku mieszkańców zamieszkujących
      lokal z tarasem nad garażami.

      Z tego co pamiętam, to jedna z funkcji urzędującego ochroniarza miała być taka,
      że w momencie, kiedy na teren osiedla próbuje wejść osoba nieznana, to nie jest
      wpuszczana bez słowa (jak jest teraz), tylko ochroniaż pyta się do kogo ta osoba
      idzie, dzwoni pod wskazany numer mieszkania i jeżeli nikt nie odpowiada, to
      takiej osoby nie wpuszcza. Niestety tak nie jest, o czym się przekonałem
      zostając wpuszczanym na teren bez żadnej weryfikacji, widząc ochroniarza
      pierwszy raz na oczy. Niestety takie zachowanie ochrony najprawdopodobniej
      doprowadziło do dość nieprzyjemnego incydentu, który finał ma na policji.

      W kwestii ankiet, to jakkolwiek posiadanie dwóch ochroniarzy byłoby jak
      najbardziej wskazane, to jednak w istniejącej formie nie miałoby ono żadnego
      sensu. Taka konfiguracja prowadzi tylko do zacieśniania więzów pomiędzy panami i
      w żaden sposób nie wpływa na poprawę bezpieczeństwa. Posiadanie tylko jednego
      ochroniaża też jest kompletnie bez sensu, gdyż pełni on jedynie rolę
      "oddźwiernego" (jak widać dość miernego) i nawet jakby chciał, to nie może
      opuścić swojego pomieszczenia (co de facto oznacza, że to co się dzieje poza
      promieniem 5 metrów od furtki, kolokwialnie go "wali").

      Reasumując... funkcje ochrony powinny zostać zweryfikowane i jeżeli zajdzie taka
      potrzeba, to trzeba z aktualną agencją zakończyć współpracę. Howgh!
    • macieksam Re: ochrona 03.08.06, 23:22
      Witam,
      wczoraj zaparkowałem auto na jednym z miejsc postojowych ogólnodostepnych przed
      budynkiem. Ochroniarz jak zwykle nie odpowiedział mi na moje "dzień dobry" ale
      za to zbeształ mnie za to, że tam zaparkowałem i uparcie twierdził, że nie mogę
      tam parkować bo nie będą mieli gdze zaparkowac ci, którzy przyjadą później.
      Cóż, ciekawe rozumowanie.
      Nie przejąbym się tym incydentem gdyby nie nieprzyjemny ton jakim zwracał się
      do mnie pan ochroniarz.
      Jakąś godzinke później odjechałem.

      Pozdrawiam.
    • fileo2 Re: ochrona 04.08.06, 10:18
      dzień dobry,
      dzisiaj kolejny raz ochroniarz nie zareagował, choć powinien. pewnie wielu
      sasiadów slyszalo świtem krzyki i przekleństwa robotników budujących drogę, ale
      mających zaplecze u nas. Ochroniarz nie uciszył ich i mialam przez moment
      wrzenie ,że przed blokiem trwa jakaś libacja.
      Tak dlużej być nie mozei musimy podjąć jakieś działania.
      W jaki sposób mozemy zareagować, zeby ochrona wreszcie spelniala swoje zadania?
      Czy rozmowa z p. Soltykiem , czy pismo oficjalne?
      Pozdrawiam,
      Renata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka