Cała Warszawa opakowana

09.08.06, 23:26
Gdyby Urzędy tego nie chciały to by nie pozwalały. Strażnicy miejscy zamiast
uganiać sie łatwymi do złapnia "złoczyńcami" mogliby spokojnie robic zdjecia
takich "nielegalnych" ogłoszeń i karać wysokimi mandatami (jeżeli faktycznie
ktoś złamał prawo). W końcu każda reklama zawiera adres i kontakt do
ogłoszeniodawcy wiec w czym problem?

Czasami mam wrażenie, że mieszkańcy lub dziennikarze pokazują na prawdę łatwe
do zrobienia rzeczy a urzędnicy mają to gdzieś, może dlatego że z tego nie ma
pieniedzy.......... dla urzędnika?
    • Gość: sfrustrowany Na to jest bardzo prosty sposób IP: *.chello.pl 09.08.06, 23:42
      Po prostu należy ustawić na mieście dużo słupów ogłoszeniowych (eleganckich jak
      przed wojną), na których za darmo będzie można powiesić ogłoszenie (czyszczenie
      co dwa tygodnie). Do tego na przystankach powinny być na jednej ścianie/szybie
      tablice (korkowe? pleksi ?), do których też będzie można za darmo przypiąć
      ogłoszenie. W ten sposób problem, z którym walczy się jak z wiatrakami wpuścimy
      na odpowiednie tory. Już nikt nie będzie musiał zakradać się do latarni i w
      pośpiechu przyklejać ogłoszenie na byle płocie czy słupku. Będzie miał na to
      odpowiednią, wydzieloną przestrzeń.
      • Gość: Piotr Re: Na to jest bardzo prosty sposób IP: *.lot.pl 10.08.06, 08:23
        Naiwny jesteś - będą nadal naklejać swoje obskurne "reklamy", gdzie popadnie.
        • valnor Re: Na to jest bardzo prosty sposób 10.08.06, 08:44
          Karać reklamodawców, przecież na reklamach jest ich nazwa i kontakt do nich. A
          jak się będą tłumaczyć, że oni tylko zamówili reklamę i nie wiedzieli, gdzie
          będzie umieszczana, to niech potem egzekwują pokrycie kosztów kary od wykonawcy
          (rozlepiacza).
          • d_ost Re: Na to jest bardzo prosty sposób 10.08.06, 09:21
            > Karać reklamodawców, przecież na reklamach jest ich nazwa i kontakt do nich. A
            > jak się będą tłumaczyć, że oni tylko zamówili reklamę i nie wiedzieli, gdzie
            > będzie umieszczana, to niech potem egzekwują pokrycie kosztów kary od
            wykonawcy
            > (rozlepiacza).

            Nie jestem pewien, ale kiedyś już ten temat był wałkowany. I zdaje się, że
            zgodnie z naszym prawem mozna ukarać tylko delikwenta, który rozwiesza plakaty,
            o ile złapie się go na gorącym uczynku. Karać firmy reklamowanej nie można.

            A syf jest straszny. Z wiat przystankowyuch już się nie daje tego usunąć, taka
            jest gruba warstwa kleju i resztek ogłoszeń. tekturowymi plakatami poobejmowane
            są latarnie jak w-wa długa i szeroka. Kolejna moda to naklejki specjalnie
            rozmiarem dostosowane do barier energochłonnych ustawionych przy
            skrzyżowaniach. Jak się czeka na zielone można przeczytać o akumulatorach,
            piaskowaniu i malowaniu metali, naprawie monitorów, lusterek samochodowych...

            Gdyby ktoś się tym przejmował, wszystko znikałobny bardzo szybko. A ja
            widziałem tylko czyszczenie wiat przystankowych, bo za to odpowiedzialne są
            prywatne firmy. Latarni, słupów, płotków ustawianych wzdłuż torów/chodników
            nikt nie czyści. Ale Zarząd Oczyszczania Miasta (czy jak tam sie chłopcy zwą)
            przyznaje sobie jak cały ratusz i miejskie spółki, olbrzymie premie. Bo u nas
            jest tak, że urzędnik pensję dostaje za to, że przychodzi do pracy. A jak ktoś
            od niego chce, żeby popracował, to trzeba mu dać premię...
            • Gość: Ogr Re: Na to jest bardzo prosty sposób IP: *.crowley.pl 10.08.06, 10:47
              Nie można karać 'zleceniodawcy' (chyba że osoba złapana na gorącym uczynku na
              naklejaniu ogłoszeń zgodzi się zeznawać przeciwko swemu pracodawcy). Gdyby
              można było karać firmy, których adresy znajdują się na ogłoszeniach
              umieszczonych w miejsach do tego nieprzeznaczonych, byłby to niezły sposób na
              nękanie konkurencji...
              • d_ost Re: Na to jest bardzo prosty sposób 10.08.06, 11:10
                byłby to niezły sposób na
                > nękanie konkurencji...
                Nie wiem czy w branży np. wymiany okien opłacalnym byłby najpierw druk
                ogłoszeń, w których podszywamy się pod konkurencję, potem jeszcze zapłacenie
                komuś za ich rozlepianie. Zwłaszcza, że nie w tak rozwiniętej branży nie ma
                dwóch czy trzech firm i nie ma żadnej pewności, że jak ktoś nie kupi wymiany
                okien u konkurencji, to kupi u nas. Jest to więc działanie z finansowego pktu
                widzenia bezsensowne. Lepiej wydać tę kasę na własną reklamę.

                Poza tym niezależnie od prawa, płacimy za to, żeby odopwiednie służby sprzątają
                miasto. Łaski nie robią, dostają za to pieniądze.
        • Gość: TOja A na Smolnej jak przed wojną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 21:22
          Przyjdz a przekonasz sie, ze nie ma opakowanych latarni ani graffiti ani nawet
          pornoulotek, bo usunelismy je sami!!! I Ty tez to mozesz zrobic. Jesli w
          drodze do domu - tak jak my - nie przepuscisz zadnej firance reklamowej
          upiekszajacej Twa ulice to zobaczysz jak wszystko wypieknieje. Tak zachowuja
          sie ludzie ze Smolnej. Urzednicy nam w tym nie przeszkadzaja a nawet pomagaja
          gdy widza ze mamy pomysl (np. na usuniecie graffiti). Ale oni tego za nas ani
          za Was nie zrobia. Zapraszam na spacer po Smolnej
    • endi11 "Rodowity warszawianin od lat mieszkający..." 10.08.06, 09:35
      od razu widać kto pisał ten jakże tendencyjny artykuł. rodowity to może być
      warszawiak - warszawianin to jakaś nowomowa przyjezdnych. poza tym to nie
      interesuje mnie opinia Niemca, który coś tam kiedyś napisał o Warszawie. w
      porównaniu z Dublinem, czy Londynem to Warszawa jest czyściutka.
      i rzeczywiście - więcej słupów ogłoszeniowych załatwiłoby sprawę (tak myślę).
      • Gość: Mike Re: "Rodowity warszawianin od lat mieszkający..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 10:06
        A pojedź sobie chociaż do Wrocławia, Łodzi, Pozanania, Krakowa - tam nie ma tyle tego syfu (i mówie to jako rodowity warszawiak)
      • Gość: Tako Re: "Rodowity warszawianin od lat mieszkający..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 21:27
        Sami sobie szkodzimy upartym dowodzeniem ze Warszawa jest jak z piosenki
        A ze nie jest widza nawet krotkowidze. Przejazd do stolicy od strony Raszyna to
        doswiadczenie iscie z przedmiesc Mogadiszu brakuje tylko domow skleconych z
        kartonowych pudel i puszek po mielonce
    • oblesnik Re: Cała Warszawa opakowana 10.08.06, 11:26
      Naklejactwo to polski obyczaj narodowy. Okna autobusow i tramwajow sa calkiem
      legalnie pozaklejane roznymi durnymi regulaminami, cennikami i ogloszeniami.
      Cennik biletow tramwajowych powinien byc wywieszony tam, gdzie sie je
      sprzedaje, a nie na szybie tramwaju.
    • amdrzej11 Re: Cała Warszawa opakowana 10.08.06, 11:57
      Sprawa jest bardo prosta: kazde ogloszenie sluzy informacji i na kazadym
      swistku czy plakacie wyklejonym nielegalnie, jest adres instytucji wyklajajacej
      oraz numer telefonu. Wystarczy wyslac straz miejska po kase (najlepiej duza) za
      mandat i po dwoch tygodniach systematycznej pracy nie pojawi sie zadne "dzikie"
      ogloszenie! Gwarantowane!
      P.S. Zrzekam sie gratyfikacji za ten pomysl chociaz jest 100% niezawodny.
      • d_ost Re: Cała Warszawa opakowana 10.08.06, 12:33

        > P.S. Zrzekam sie gratyfikacji za ten pomysl chociaz jest 100% niezawodny.
        Rzecz w tym, że też niezgodny z prawem. Jak już było wspomniane wyżej, nie
        wolno karać instytucji reklamowanej za te ogłoszenia, przynajmniej póki nie ma
        100% dowodów, że to ona rozwiesiła te plakaty. A na ogól takich dowodów nie ma.
        Wystarczy więc powiedziec, że ,,my zamawialiśmy reklamę w miejscach legalnych,
        to frima reklamowa rozwiesiła nasze plakaty w nielegalnych miejscach". No to
        idziemy do firmy reklamowej. Ta mówi, że wysłała na miasto ludzi z poleceniem
        wieszania w miejscach legalnych, to ci ludzie wywiesili je nie tam gdzie trzeba.

        No to idziemy do tych ludków, którzy wieszali. A ci mówią, że wieszali w
        dobrych miejscach, tylko im potem trochę zostało tych plakatów i je wyrzucili
        do kosza. Ktoś pewnie wziął i złośliwie rozwiesił. Historyjka głupawa, ale do
        zrealizowania.
        • Gość: Mieszko I Re: Cała Warszawa opakowana IP: 80.54.108.* 10.08.06, 13:16
          Artykuł daje obraz przygnębiający i odrażąjący, tymbardziej, że chodzi tu o
          stolice 40 milionowego narodu. Niestety, trudno bedzie to zwalczyć, skoro
          zdecydowana większość Polaków ma to we krwi a dowody znajdujemuy na każdym
          kroku: śmietnik w rzekach, jeziorach, lasach, w parkach, na ulicach i
          wmiejscach opisanych w GS. Wrażliwośc na czystośc wynosi się z domu. Jak tego
          brak, nie nauczy tego szkoła ani kto inny. Dowód na to dają kolejni
          prominenci, którzy rządzili Warszawą, łacznie z obecnym prezydentem IVRP. Nie
          miał mu widocznie kto wpoić wrażliwości estetecznej. W domu wyręczała we
          wszystkim mamusia i żona. Bo przecież poprzedni prezydent miasta stołecznego
          Lech KLaczyński przejeżdżał co dzień do pracy trasą '"opakowaną" w sposób
          obrazowo i prawdziwie przedstawiony w artykule Zbigniewa Książczaka. I co????
          Nie widział tego całego syfu???? Bo po prostu brak mu wrodzonej wrażliwości na
          taki odrażąjący obraz. Jego umysł i oragny nie reagowały na to obskuranctwo.
          Ciekawe, czy teraz, już jako prezydent IVRP, da sobie radę z Krakowskim
          Przedmieściem, którym nie tylko bezustannie podrużuje ale która to trasa należy
          do tzw. Traktu Królewskiego. Ten zaś powinien lśnić nie tylko czystością ale i
          przyciągającą wzrok estetyką i konieczną elegancją.
          • bullowy Re: Cała Warszawa opakowana 10.08.06, 14:17
            Niestety, ale jest jakaś przerazająca biernośc w działaniu Polaków
            wogóle,prezydent terazniejszy jest tylko odzwierciedleniem takiego podejścia.
            Z drugiej strony to ludzie muszą sie reklamować.Nie wszystkich stać na drogą
            legalną reklame,powinny byc tablice gdzie by mozna było sie bezpłatnie
            reklamować jak pisał jeden tutaj forumowicz a nie ze nie wolno i won.
            Po zatym jak w naszym kraju cos sie juz robi to zazwyczaj estetycznie to jest
            połączenie biurowca z rzeżnią.Żadnego gustu i smaku.Wszystko
            brzydkie,tandetne,prowizoryczne i bez polotu niestety.Ale tak będzie dopóki za
            krztałt i forme elementów miasta będa decydowac jacys urzędnicy z budowy
            dróg,hydraulicy,administratorzy itd a nie artyści.
    • Gość: R Chicago IP: *.mn.res.rr.com 10.08.06, 15:58
      "Rodowity warszawianin od lat mieszkający w Chicago i często odwiedzający kraj
      rodzinny, tak mówił: "Dręczy mnie polskie bałaganiarstwo, brak wrażliwości na
      estetykę i piękno natury. Nawet Warszawa, stolica kraju, jawi się przybyszowi
      jako zaniedbane, brudne, prowincjonalne miasto"."

      Ehhh... wlasnie wrocilem po raz pierwszy z chicago, i to ze miasto jest piekne,
      to slepy by widzial... co do "polskiej Dzielnicy" to ja was bardzo przepraszam,
      ale Warszawa jest tysiac razy czystrza i bezpieczniejsza...
      • Gość: Karol Re: Chicago IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 21:28
      • Gość: Karol Re: Szikago IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 21:35
        Tos ty sie bracie namozolil w tym szikago. I na milwałkach byles i bylo ci tam
        jakos markotnie. Biednys bracie. Trzeba bylo sie przejechac na saut, tam bys
        zobaczyl jeszcze wiecej badziewia.
        A jak bys sie juz zupelnie nasyciel widokiem marnym to trza bylo sie wybrac na
        magnificentna mile i tam bys bracie przejrzal na lewe oko. A jak bys tak
        jeszcze sie kopnal w okolice nawi pier to juz i drugie zaczelo by mrygac na
        znak ze tez widzi. z takim obrazem bys bracie do swoich wrocil i powiedzial.
        Byl zem w szikago, widzial zem okropna mizerie ludzka i archiktketore jak w
        monkach, ale zem niedowiarek to zem tak dreptal, tak zem dreptal az zem
        dodreptal do miejsc tak slicznych jak nie przymierzajac nasz palac kultury a
        moze i ladniejszych
Inne wątki na temat:
Pełna wersja