Dodaj do ulubionych

Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla

IP: 83.238.100.* 13.09.06, 03:12
Jak zwykle lewactwo zaciekle broni praw:
- złodziei do łatwiejszego dostępu do mieszkań i samochodów,
- dresiarstwa do wolnego i nieskrępowanego łażenia, chlania i hałąsowania na cudzym terenie i straszenia mieszkańców,
- różnych meneli do darmowego przesiadywania w cudzych pomieszczeniach (i zarazem odstraszania kobiet i dzieci ich prawowitych właścicieli od wykorzystywania ich),
- różnych kombinatorów i cwaniaków zwanych akwizytorami i innych krętaczy łażących po domach i oferujących mniej i bardziej lewe usługi i handelki.
A tak na poważnie, to jakieś straszne kompleksy wyzierają z tych poglądów, co mnie obchodzi za jakim płotem mieszka sąsiad, mam swoje szczęście w życiu i płot sąsiada tego nie zmieni.
Obserwuj wątek
    • Gość: obywatel 3rp [...] IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 04:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Gosc Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.chello.pl 13.09.06, 06:29
        A moze by tak laskawie Pan Szanowny wyemigrowal z Polski ? Tam gdzie Pan
        pojedzie, na pewno spotka Pan ludzi rownych sobie (czytaj: smietankie i elyte,
        ktora uwaza ze pieniadze to wszystko), a przy okazji po Pana wyjezdzie sredni
        poziom inteligencji w Polsce sie podniesie.

        BTW Ciekawe co Panu DREDY pod blokiem przeszkadzaja...
        • Gość: mati.pl Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.chello.pl 13.09.06, 06:48
          ja tez mieszkam na zamknietym osiedlu i jestem lewicowy, ale alterglobalisci sa
          zwolennikami teorii anarchii, trzzeba isc do szkoly, lub kupic ksiazke do teorii
          polityki i sobie poczytac, glupie prawicowe polmozgi. zrzucajcie jeszcze wine na
          kolarzy i cyklistow. osiedla tak, takie zachowanie alterow nie, bo kazdy ma
          prawo mieszkac, gdzie chce i jak chce.... a zwolennikow pisuaru, prosze o
          doksztalcanie, ale skoro kaczory nie znaja ortografii, to czego wymagac od
          moherowego elektoratu :)
          • sneaker Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 09:02
            Mieszkam w centrum, pod moim budynkiem jest wielka brama... Chyba będę
            postulować zamknięcie jej, żeby nam się jakaś elita z przedmieść na skróty nie
            próbowała przedzierać.
            A ponieważ ta brama nie jest jedyną drogą, a jedynie bardzo wygodnym skrótem,
            to o służebności nie ma mowy i nikt nie będzie nam mogł zakazać takiego
            działania.

            A tak swoją drogą, nic mnie nie wkurza bardziej, jak pogrodzone tereny w
            centrum, które powodują, że nie ma mowy o chodzeniu na skróty i nie mówię tu o
            pojedynczych podwórkach, tylko o całych kompleksach połączonych podwórek.
            • Gość: errabundi A mi się ta akcja podoba!!! IP: 88.220.41.* 13.09.06, 09:32
              Wreszcie ktoś wyraził dosadnie to, co robi z siebie Warszawa - brak wspólnej przestrzeni i izolacja od ludzi. W mieście się nie zamyka, ale debilizm władz tego miasta doprowadził do odgradzania się parkanem od ulicy. Jak we wiosce.

              Jak ktoś chce zobaczyć prawdziwe europejskie miasto, zapraszam do Worcławia.
              • Gość: Warszawiak A co ma do tego miasto? IP: 82.177.11.* 13.09.06, 10:29
                Już tylko patrzeć jak takie osiedla powstaną we Wrocławiu - i będzie jeszcze
                gorzej, bo wyjdzie małomiasteczkowość Wrocka:)
                • Gość: bujak no tak zapomnielismy o tym że każde inne miasto IP: *.broker.com.pl 13.09.06, 18:32
                  niż WARSZAWA to dziura zabita dechami

                  Warszawiakom (tym prawdziwym... co mieszkają 1-2 lata :P) gratulujemy buractwa

                  warszafffka rulez :S
                  • helmigm A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? 13.09.06, 20:01
                    Urodziłem się w Warszawie i mieszkam tutaj, kilka lat spędziłem mieszkając w
                    centrum Berlina i im dłużej mieszkam w Warszawie (uważam to miasto za swoje i
                    dlatego mnie to tak boli) stwierdzam, ze to straszna wiocha. Dlatego, ze
                    przyjezdza tu cale mnostwo ludzi z zewnatrz, przywożąc swoje małomiasteczkowe
                    zwyczaje (bez furmanki ani rusz), ktorzy chcieliby zarabiac jak w miescie a zyc
                    jak na wsi: "Lubie przestrzen, cisze, spokoj, a tak w ogole to Warszawa mnie
                    przytłacza... dlatego wybuduję sobie domek pod miastem" i zamiast pojsc do
                    teatru, restauracji, czy chocby do kina (przypominam: typowo miejskie rozrywki)
                    będzie taki stał godzinę w korku w tę, godzinę we wtę i smrodził swoim
                    samochodem. Brak słów! No to ludzie zdecydujcie się czy chcecie mieszkać u
                    siebie na wsi, czy w mieście! Do tego zaliczam też te durne grodzone osiedla.
                    Dlaczego nie można budować normalnych kwartałowych dzielnic jak w innych
                    cywilizowanych miastach, z domem przy ulicy, żeby to wszystko wyglądało jak
                    miasto tylko ciągle buduje się te "osiedla"? Zawsze uważałem wszelkich ekologów
                    i alterglobalistów za oszołomów, ale przyznaję, że po raz pierwszy ich akcja
                    bardzo przypadła mi do gustu! Wszędzie znajdą się drechy i inne lumpy, ale
                    trzeba walczyć z nimi inaczej niż odgradzając się od świata!
                    • Gość: taaa Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? IP: *.class147.petrotel.pl 13.09.06, 20:09
                      a ja jestem za .. moze cie nigdy nie okradli albo nie musiales reperowac
                      samochodu bo jakiemus drechowi zachcialo sie po masce skakac .. malo tego na
                      osiedlu wiem ze mam miejsce zaparkowac samochod a nie musze 3h jezdzic w kolo
                      domu z nadzieja 'moze sie cos zwolni' ...

                      odgradzanie sie od ludzi ? moze w pewnym sesie tak ... ale chyba dla tych co
                      chleja wina pod blokiem .. sorrka ale co ci przeszkadza ze osiedle jest
                      ogrodzone skoro jak zaznaczyles rozrywkami sa 'teatr', 'kino' .. przeszkadza ci
                      w czym ogrodzenie by z ludzmi isc do pubu ? nie sadze ... a ja przynajmiej mam
                      pewnosc ze jak wyjde na miasto to wracajac bede mial TV w pokoju ... chce placic
                      za ochrone wiec chce zeby jakos dzialala ... a ciekawe jak ochrona bedzie mogla
                      pilnowac jak kazdy bedzie mogl sobie chodzic po osiedlu jak 'swiete krowy'

                      a walczyc dresiarstwem ... wiesz 3 dresiarzy wlamuje sie do samochodu .. obok
                      przechodzi policja i nic nie zrobi wiec KTO ma walczyc ? mam wziac noza i leciec
                      na nich ?

                      a ze nie mozna chodzic na skroty .... TO KUP SOBIE ROWER !
                      • Gość: taaaaak Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 20:29
                        Sprawa jest bardziej skomplikowana niż się na pierwszy rzut oka wydaje. W żadnym
                        razie nie chodzi o powrót do socjalizmu czy o naruszanie czyjejś własności.
                        Ogrodzone osiedla są po prostu najbardziej widocznym przejawem problemu, jakim
                        jest w Polsce postępujący rozkład więzi społecznych. Wygląda to w ten sposób, że
                        istnieje duża grupa ludzi, którzy osiągnęli sukces zawodowy i finansowy,
                        wkładając w to oczywiście wiele pracy, i którzy uważają się za lepszych od tych,
                        którzy z różnych przyczyn tego sukcesu nie osiągnęli. Grupa o wysokich dochodach
                        nie chce czuć się zagrożona przez meneli, dresiarzy itd. Jest to naturalne.
                        Zaciąga więc kredyt, kupuje mieszkanie w strzeżonym osiedlu, zamyka się przed
                        "plebsem". Tłumaczy się tym, że na zwyczajnych osiedlach policja i Straż Miejska
                        nie spełniają swoich obowiązków. Z drugiej jednak strony gurpa ta uparcie dąży
                        do minimalizacji obciążeń fiskalnych. Nie chce płacić na publiczną służbę
                        zdrowia, nie chce płacić ZUSu. Argumentując to oczywiście tym, że na "meneli"
                        nie będzie się składać. Tyle, że to powoduje coraz większe narastanie problemów
                        tej gorszej, biedniejszej części społeczeństwa. Ci, których nie stać na
                        mieszkanie w strzeżonym osiedlu wpadają we frustrację, co skutkuje coraz
                        częstszymi atakami na tych, co mają więcej. Efekt - podziały są coraz głębsze.
                        No i najważniejsze - im głębsze podziały, tym więcej trzeba przeznaczać na
                        ochronę. W efekcie bogatsi wychodzą na zero, bo koszty ochrony, murów itd. są
                        takie same jak podatki, które by zapłacili. Tyle, że mechanizm wykluczneia już
                        działa. W ten sposób np. dochodzi się do sytuacji jaka ma miejsce w wielkich
                        miastach Ameryki Południowej (Rio, Caracas, Sao Paolo) - slumsy sąsiadujące z
                        osiedlami strzeżonymi przez uzbrojonych ochroniarzy.
                        • business3 O tym pisał już Merton i to się nazywa anomia społ 13.09.06, 20:34
                          O tym pisał już Merton i to się nazywa anomia społeczna.
                          • Gość: taaaaak O! To się z tym muszę zaznajomić :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 20:37
                            Dzięki za informację. A swoją drogą, to gdzieś to musiałem podczytać albo
                            podsłyszeć, bo sam bym na to nie wpadł ;-))
                            • business3 Mertona interesowała mapa patologi Chicago 13.09.06, 20:40
                              Mertona interesowała mapa patologi Chicago. Ciekawe, że po latach dr.Czekaj stworzył podobną mapę dla Katowic, i to pomagało nawet policji.

                              Gość portalu: taaaaak napisał(a):

                              > Dzięki za informację. A swoją drogą, to gdzieś to musiałem podczytać albo
                              > podsłyszeć, bo sam bym na to nie wpadł ;-))
                              • Gość: Ja z Warszawy ................Zamknąć alterglobalistów - łobuzów IP: *.aster.pl 13.09.06, 21:07
                                Wyborcza pochwala hucpę i grandę. Wstyd.
                                • Gość: toto alterglobalisci to jest banda czubkow. Niedlugo im IP: *.fbx.proxad.net 13.09.06, 23:25
                                  alterglobalisci to jest banda czubkow. Niedlugo im sie ta zabawa znudzi
                                  • atomm Do tego prowadza rzady PiS... 14.09.06, 08:10
                                    Pojawiaja sie tacy co mysla ze im wszystko wolno...
                                    • jimmyjazz Alterglobaliści - bzdurne określenie 14.09.06, 08:32
                                      A to panowie mają jakąś alternetywę???

                                      To nazywajmy pedofili alterseksualiści, albo złodzieja alterwłaściciel.

                                      Głupawa nowomowa mająca spowodować wzrost symapatii to tych szczyli?
                                  • Gość: krd Re: alterglobalisci to jest banda czubkow. Niedlu IP: 205.156.117.* 14.09.06, 12:13
                                    indeed. jak napisali, buc iwo dopiero dostal sie na socjologie i nie ma jeszcze
                                    pojecia co to jest. przeczytal w gazecie artykul o osiedlach, niespodobalo mu
                                    sie i dalej! pokazal tym snobom! ech...smutno mi jak pomysle ile czasu minie
                                    zanim Polska, moja kochana ojczyzna, ktorej nie zamienil bym na zlote
                                    apartamenty w Dubaju, pozbedzie sie komunistycznego zwyczaju rownania w dol.
                                    zamiast po prostu wziac sie do pracy. kiedy wreszcie zaczniemy myslec: 'hmmm,
                                    sasiad ma lepiej, wiec wezme sie do pracy i tez bede mial lepiej' a nie 'hmmm,
                                    sasiad ma lepiej to porysuje mu karoserie w samochodzie....' chcialbym tego
                                    dozyc.
                                • Gość: ieid A'propos zamykania - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 01:52
                                  - zacznij od swojej buzi. A hucpa i granda to jest właśnie to, co piszesz.
                                • Gość: Hi A co, twoim zdaniem dobrze będzie wtedy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 01:56
                                  ...kiedy będzie dla wszystkich miło i przyjemnie? Robotnicy walczący z komuną
                                  powodowali większe niedogodności.
                              • Gość: gollum Re: Mertona interesowała mapa patologi Chicago IP: 212.160.172.* 14.09.06, 10:50
                                a najciekawsze jest to iz obecnie w Chicago jest o wiele bezpieczniej niz w
                                Warszawie !!!!!!!!!!!!
                                wniosek nasuwa sie sam ... wystarczy przesledzic dzialania jakie podjelo miasto
                                Chicago w celu poprawy bezpieczenstwa ...
                        • Gość: nicky Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 20:52

                          Odpowiadasz na :

                          Gość portalu: taaaaak napisał(a):
                          > Ogrodzone osiedla są po prostu najbardziej widocznym przejawem problemu, jakim
                          > jest w Polsce postępujący rozkład więzi społecznych. Wygląda to w ten sposób,
                          > że istnieje duża grupa ludzi, którzy osiągnęli sukces zawodowy i finansowy,
                          > wkładając w to oczywiście wiele pracy, i którzy uważają się za lepszych od
                          > tych którzy z różnych przyczyn tego sukcesu nie osiągnęli.

                          Ludzie, którzy osiągnęli sukces, zawsze uważali się za lepszych (bo mają prawo)
                          i zawsze mieszkali w innych dzielnicach niż reszta. W bogatych miastach Europy
                          od wieków istnieją "lepsze" i "gorsze" dzielnice. Nawet w mieszczańskim,
                          zamożnym Wiedniu są ulice przypominające warszawską Pragę, zwłaszcza ze względu
                          na obyczaje mieszkańców. A że nie ma tam płotów, to wynika głównie z faktu, że
                          są to dzielnice duże i oddzielone od siebie terytorialnie.

                          Problem nie polega na tym, że pojawili się w Polsce bogaci ludzie, którzy chcą
                          mieszkać luksusowo. Problemem jest zastraszająca liczba chamów, którzy
                          uniemożliwiają życie ludziom porządnym, ale nie mogącym sobie pozwolić na własny
                          dom lub superapartament z basenem i fitness. Ci właśnie ludzie - często za cenę
                          długoletnich kredytów - stanowią znaczną część mieszkańców grodzonych osiedli.
                          • ready4freddy Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? 13.09.06, 23:23
                            oddzielone od siebie terytorialnie? a jak? sa rzeki z krokodylami? :D
                            • Gość: żaba II Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? IP: 83.238.175.* 14.09.06, 08:28
                              terytorialnie, matole, terytorialnie - tzn. oddzielone pewnym terytorium...
                              • ready4freddy Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? 14.09.06, 10:55
                                ale jakim, inteligencie/tko chlop-robotniczy? bo akurat traf chcial, ze mieszkam
                                w duzej aglomeracji Zachodniej Europy i tych opisywanych cudow nie widze.
                          • gacek65 Bo wiekszość woli socjal 14.09.06, 09:51
                            i żyć na granicy ubustwa ale za forse innych.Głosując na PiS wybieraja
                            socjalistycznych matołów nie potrafiących żyć bez komuny.
                        • Gość: 70MA52wolff Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 00:00
                          Sugerujesz, że wszyscy ludzie dobrze zarabiający oszukują innych obywateli
                          swiadomie z premedytacją i zawsze ??!!??
                          Hmm ciekawe ... czyli biedni nic nie dostają od państwa (czyli od nas) bo ciężko
                          pracujący nie chcą się dzielić (płacić podatków i innych opłat manipulacji
                          znaczków skarbowych ) mimo że mają nad soba 1000 urzędników którzy w imieniu
                          prawa zdzierają z nich co miesiąc ??!!

                          zgadzam sie że to złożony problem i że wiezi są słabe między ludźmi i że
                          rozwarstwienie społeczne które się powiększa.

                          swoją drogą nie dziwię się że Ci którzy pracują i zarabiają nie chcą się dzielić
                          z przymusu dużą częścią swoich dochodów z innymi obcymi ludźmi! Ja rzadko
                          pomagam komuś bezinteresownie, ale jednak zdarza się, natomiast gdybym MUSIAŁ to
                          robić np dać złotówkę bezdomnem albo pomóc starszej kobiecie z ciężką torbą to
                          bym robił to niechętnie albo bym uciekal od tego - taka natura dużej części ludzi.

                          Co do biedy w ameryce południowej to pamiętaj, że najgorsze jest dziedziczenie
                          biedy a to właśnie się dzieje gdy: państwo zamiast wycofać się z majstrowania
                          przy gospodarce i bawienia sią w mamusię dorosłych ludzi, zajmuje się
                          emeryturami edukacjią zdrowiem, poprostu myśli za nich. w tych krajach biedny
                          nie ma szans wyjść z biedy bo wszystko jest podzielone na klasy czy kasty. W
                          tych krajach jest socjalizm nie pozwalajacy ludziom myśleć i działać.
                          są to też bogate miasta do których zawsze ciągnie ''biedota'' i się tam osiedla
                          czekając na pomoc!
                          • robertoszczyk Coraz mniej świata pozostaje ubogim. 14.09.06, 00:12
                            Niestety, sprawa ma też swoje drugie dno. Mianowicie, coraz mniej świata
                            pozostaje ubogim. Bogaci wykupują ziemię, jeziora, lasy, plaże. Wszędzie
                            wieszają te swoje cholerne tabliczki "Teren prywatny".
                            • jimmyjazz Re: Coraz mniej świata pozostaje ubogim. 14.09.06, 13:26
                              robertoszczyk napisał:

                              > Niestety, sprawa ma też swoje drugie dno. Mianowicie, coraz mniej świata
                              > pozostaje ubogim. Bogaci wykupują ziemię, jeziora, lasy, plaże. Wszędzie
                              > wieszają te swoje cholerne tabliczki "Teren prywatny".

                              Raczej coraz więcej - bogaci kupują sobie swój teren i stamtąd nie wychodzą a
                              reszta ma więcej miesjca
                        • Gość: pvv wolnoc tomku w swoim domku IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.09.06, 02:17
                          Brak przestrzeni miedzy osiedlami ogrodzonymi - pogadajcie z tymi którzy
                          ustalaja plan zagospodarowania. Albo jak ktos pisal kupcie rower i...
                          trzymajcie go przed blokiem czy innym domem - stan posiadania zmienia myslenie
                          a postepujaca bieda zawsze skloni kilku aby stali antyglobalistami z
                          nieprawdziwego zdarzenia. Rozklad wiezi spolecznych w Polsce przyczyn
                          apowstawania tych osiedli to co z cywilizowanymi krajami które taki wiezi dlugo
                          przed PL stracili? Ulomna ta indukcja.
                          Sa i tu takie oszolomy z którymi nie chcialbym mieszkac na klatce jednej nawet
                          na zamknietym osiedlu za darmo ;) wiec powaznie jakichs tam dredów w tekscie
                          poprzednika bym nie bral na powaznie przyjmujac ze to równie dobrze moze byc
                          prowokacja.
                          • business3 Jak cię nie stać na grodzony dom - to w osiedle... 14.09.06, 08:37
                            Jak cię nie stać na grodzony dom - to w osiedle...


                            Gość portalu: pvv napisał(a):

                            > Brak przestrzeni miedzy osiedlami ogrodzonymi - pogadajcie z tymi którzy
                            > ustalaja plan zagospodarowania. Albo jak ktos pisal kupcie rower i...
                            > trzymajcie go przed blokiem czy innym domem - stan posiadania zmienia myslenie
                            > a postepujaca bieda zawsze skloni kilku aby stali antyglobalistami z
                            > nieprawdziwego zdarzenia. Rozklad wiezi spolecznych w Polsce przyczyn
                            > apowstawania tych osiedli to co z cywilizowanymi krajami które taki wiezi dlugo
                            >
                            > przed PL stracili? Ulomna ta indukcja.
                            > Sa i tu takie oszolomy z którymi nie chcialbym mieszkac na klatce jednej nawet
                            > na zamknietym osiedlu za darmo ;) wiec powaznie jakichs tam dredów w tekscie
                            > poprzednika bym nie bral na powaznie przyjmujac ze to równie dobrze moze byc
                            > prowokacja.
                          • Gość: Balet na szelkach "Cywilizacja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 16:34
                            "Rozklad wiezi spolecznych w Polsce przyczyn
                            apowstawania tych osiedli to co z cywilizowanymi krajami które taki wiezi dlugo
                            przed PL stracili?"
                            Chcesz, to Ci odpowiem. W krajach anglosaskich, bo o nich chyba mówisz, pleni
                            się przestępczość o demoralizacja, choroby psychiczne i zboczenia seksualne.
                            Czy to jest ta wspaniała "cywilizacja", do której dążymy? Chcesz tego także w
                            Polsce? Może za mało jest jeszecze u nas chorych choroby cywilizacyjne: na raka
                            i choroby układu krążenia, a gdy wyprzedzimy inne kraje, to dopiero
                            będziemy "cywilizowani"?
                      • helmigm Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? 13.09.06, 20:36
                        Od roku stawiam całkiem przyzwoity samochód pod domem i jakoś tak nigdy nic mu
                        się nie nie stało. Mieszkam na średniobliskiej Woli często wracam późno i jakoś
                        nie widzę tych wszystkich żuli. Może wola to nie jest jakaś super dzielnica,
                        ale może od dzielnicy zależy czy jest bezpiecznie czy nie. Ja na moje miejsce
                        nie narzekam (a jednak, ktoś ostatnio zagrodził całą ulicę koło mojego
                        ślicznego bloku z lat 50tych, bo teren zapewne należy do którejś wspólnoty,
                        sic!). Na pewno są lepsze i gorsze dzielnice. Jestem pewien, że są takie
                        miejsca na Saskiej Kępie, na Żoliborzu, czy Mokotowie, gdzie nie ma potrzeby
                        grodzić by było bezpiecznie, tyle że większości tych wszystkich mądrali, co to
                        płacą za ochronę, monitoring, fitness i brak moherkowej babci nie stać na takie
                        miejsce, to kupują tańsze (a myślą, że drogo płacą) zamknięte i myślą, że są
                        kimś...
                        • ready4freddy Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? 13.09.06, 23:35
                          moim zdaniem mozna to rozwiazac w bardzo prosty sposob: wydac prawo, ktore
                          pozwoli ogradzac tylko pojedyncze budynki. a miedzy plotami - przejscie dla
                          ludzi "z zewnatrz" (oczywiscie samych lewakow i meneli, jakzeby inaczej).
                          przejscie z bloku do bloku mozna zorganizowac poprzez system tuneli lub kladek
                          napowietrznych :) w ten sposob milosnicy siedzenia w klatkach beda ogrodzeni, a
                          przestrzen publiczna bedzie przestrzenia publiczna.
                      • Gość: wrr Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 20:47
                        Miej pretensje do developerow, ze nie masz gdzie zaparkowac, w kazdym
                        cywilizowanym kraju jak sie buduje mieszkalny dom chocby go nazwac blokiem,
                        buduje sie rowniez odpowiednio duzy parking podziemny. Ale w naszym cudownym
                        kraju rzecz normalna wszedzie zakrawa o luksus.
                        Powiedz mi dlaczego Niemcy potrafia w glupim akademiku zrobic dwupoziomowy
                        parking podziemny jakiego w 90% superluksusowych osiedli w Polsce nie ma?
                        A ze policja nic nie robi... jak widzisz, ze kraweznik nie reaguje na to ze ktos
                        smaruje sprayem czy wlamuje sie do samochodu masz zawsze mozliwosc zwrocic mu
                        uwage, poprosic o jego numer sluzbowy i zglosic do przelozonego.
                        Trzeba wychowywac! A nie olewac...
                        • helmigm Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? 13.09.06, 20:52
                          Dzięki za wsparcie... :-))))
                          • Gość: wrr Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 21:03
                            Zaden problem, pisze tylko prawde :)
                            • Gość: Ja z Bemowa zabronić zamykać mieszkania - grodzą przestrzeń. IP: *.aster.pl 13.09.06, 21:08
                              Pochwała kretyństwa w wyborczej
                              • Gość: wrr Re: zabronić zamykać mieszkania - grodzą przestrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 21:22
                                Bredzisz chlopie. Kazdy ma prawo do prywatnosci, ale sa tego granice.
                                Najbardziej grodza przestrzen wymysly pijanego architekta ogarnietego czkawka na
                                dodatek. Cholerne klocki stawiane jak popadnie byle w kupie. Na wyscigi, byle
                                wiecej mieszkalnych kwadratow zmiescic na jak najmniejszej przestrzeni.
                                • business3 Może od razu ogrodzić całą "warszawkę" ??? 14.09.06, 08:32
                                  Może od razu ogrodzić całą "warszawkę" ???
                                  • Gość: wrr Re: Może od razu ogrodzić całą "warszawkę" ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 17:14
                                    No nie ma sprawy :) Jestem za, pozniej tylko bombke od ruskich i tyle problemow
                                    z glowy, moze w koncu ten kraj stalby sie normalniejszy bez tej "elyty
                                    yntelektulnej", "kólturalnej" i "polytycznej".
                      • Gość: tomasz ###########polecam film "Eduktorzy" ############# IP: 195.235.92.* 14.09.06, 11:21
                        ...bardzo mi sie podoba ta akcja :]
                      • Gość: Oszołom I zamykanie się coś tu pomoże? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 16:20
                        Nie okradną Cię drechy, ale za to mogą okraść ochroniarze. Znam takie
                        przypadki. I nic dziwnego - w takim osiedlu stopniowo uzależniasz się od
                        nich, a wiesz, ile firm ochroniarskich ma powiązania z mafią? A od pilnowania
                        samochodów są parkingi strzeżone, a nie zakmknięte osiedla!
                    • Gość: zae Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? IP: *.chello.pl 13.09.06, 20:19
                      helmigm napisał:

                      > Urodziłem się w Warszawie i mieszkam tutaj, kilka lat spędziłem mieszkając w
                      > centrum Berlina i im dłużej mieszkam w Warszawie (uważam to miasto za swoje i
                      > dlatego mnie to tak boli) stwierdzam, ze to straszna wiocha. Dlatego, ze
                      > przyjezdza tu cale mnostwo ludzi z zewnatrz, przywożąc swoje małomiasteczkowe
                      > zwyczaje (bez furmanki ani rusz), ktorzy chcieliby zarabiac jak w miescie a zyc
                      >
                      > jak na wsi: "Lubie przestrzen, cisze, spokoj, a tak w ogole to Warszawa mnie
                      > przytłacza... dlatego wybuduję sobie domek pod miastem" i zamiast pojsc do
                      > teatru, restauracji, czy chocby do kina (przypominam: typowo miejskie rozrywki)
                      >
                      > będzie taki stał godzinę w korku w tę, godzinę we wtę i smrodził swoim
                      > samochodem. Brak słów! No to ludzie zdecydujcie się czy chcecie mieszkać u
                      > siebie na wsi, czy w mieście! Do tego zaliczam też te durne grodzone osiedla.
                      > Dlaczego nie można budować normalnych kwartałowych dzielnic jak w innych
                      > cywilizowanych miastach, z domem przy ulicy, żeby to wszystko wyglądało jak
                      > miasto tylko ciągle buduje się te "osiedla"? Zawsze uważałem wszelkich ekologów
                      >

                      I co z tego, że ktoś chce mieszkac w ciszy i spokoju? Jak ktos przeprowadza sie
                      na kabaty, bo chce miec obok las kabacki to tez ci to przeszkadza? Co w tym
                      zlego? W Niemczech mieszkania usytuowane w poblizu terenów zielonych też mają
                      wyższe ceny. I co złego widzisz w budowaniu domku na przedmiesciach?
                      Przedmiescia sa dokladnie po to - zeby je zaludniac, wokol Warszawy jest mnostwo
                      terenow przeznaczonych wylacznie pod zabudowe jednorodzinna.
                      I czym niby poruszac sie po tym mieście - zatłoczonym, śmierdzącym autobusem, po
                      którym moja jasna kurtka nadaje się do prania po jednym założeniu? Sorry, ale
                      wolę samochód lub taksówkę.
                      A do kina nie lubię chodzic, bo tacy "miejscy kinomani" jak ty smrodzą i
                      hałasują żrąc czipsy i sypią mi je na głowę bez słowa "przepraszam".
                      • olias kołchoż jest kołchoz 13.09.06, 21:44
                        o wa! jedyna róznica pomiędzy tobą a tymi pogardzanymi przez ciebie nowymi
                        warszawiakami jest taka że oni przybyli tam teraz, a twoi rodzice ... nieco
                        wcześniej. Budowali swoją warszawskosć na trupach warszawiaków - tych zabitych
                        i tych którym już nie pozwolono wrócić, bo mieszkanie zajęli twoi rodzice.
                        Ale .. ok! ja też nie cierpię tych "nowych" warszawiaków. w ogóle gie mnie
                        warszawa razem z jej szacownymi mieszkańcami obchodzi. Mnie dobrze "u mnie".
                        • Gość: kidka Re: kołchoż jest kołchoz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 09:16
                          No, to dopiero znajomośc historii. "Budowali swoją warszawskosć na trupach
                          warszawiaków - tych zabitych (...)" - cóż, inaczej się nie dało...
                          "(...)i tych którym już nie pozwolono wrócić, bo mieszkanie zajęli twoi
                          rodzice" - że co??
                    • marzencic Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? 14.09.06, 08:41
                      Problem w tym kolego ze im obywatelowi bardziej potrzebne sa uslugi dawane przez
                      panstwo tym mniej pieniedzy na ten cel sie przeznacza.
                      Mam male dzieci i nie bede czekal na straz miejska zeby chronili je od pijakow,
                      pedofili i meneli, bo jedna pomylka moze doprowadzic do tragedii. Skoro wladze
                      miasta wydaja pieniadze na muzea , mieszkancy musza wydac swoje prywatne
                      pieniadze na ochrone. Podobnie jest ze sluzba zdrowia oswiata itd. Dlatego beda
                      mury berlinskie w Warszawie i lapowki w sluzbie zdrowia.
                      Zabierzmy wladze lewakom czyli PiS, SLD, Samobronie , PSL i LPR , a dajmy
                      lokalnej spolecznosci. Niech to co wypracuja np. w Ciechanowie idzie na
                      Ciechanow , a nie np. Bogatynie. Zacznijmy sami rzadzic na swoim podworku a mury
                      przestana byc potrzebne. I takeiej strategii potrzebuje Polska.
                      • araya Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? 14.09.06, 09:18
                        Tak się składa, że to Bogatynia łoży na Ciechanów a nie odwrotnie. :)

                        Ale w tym co piszesz jest trochę racji.
                        • marzencic Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? 14.09.06, 10:59
                          Zdaje sobie z tego sprawe ale nie chcialem wywolac dyskusji na temat tego kto na kogo lozy.
                    • Gość: Piotrrr Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? IP: *.ch.uj.edu.pl 14.09.06, 09:47
                      Hmmm... wiesz, to nie jest jakiś przytyk ale trochę pordróżuję po świecie i
                      obserwuję prosty trend - mieszka się za miastem a pracuje w mieście. To, że
                      infrastruktura Warszawy jest wzięta żywcem z lat 60 zeszłego wieku to raczej
                      problem planistów miasta niż mieszkańców/pracowników.
                      • helmigm Re: A dlaczego miasto wygląda jak kołchoz??? 14.09.06, 16:37
                        Ja też względnie sporo jeżdżę i mogę się z wszystkim zgodzić. Szczególnie co do
                        infrastruktury. Bardzo wiele miast pozwala na dojazd z przedmieść do centrum w
                        jakieś 30 min kolejką jeżdząća co 10-15 minut. A u nas co? jest SKM, jeździ
                        tylko w dwa miejsca i to co 30 minut. Jak ludzie chcą się wyprowadzać poza
                        miasto i się grodzić, ty ich sprawa tylko szkoda, że nikt rozsądny we władzach
                        miasta nie myśli jak zrobić by miasto odczuwało tego jak najmniejsze skutki
                        komunikacyjne, czy tym bardziej architektoniczne. Nie dba się o alternatywy
                        (może nawet korzystniejsze, jak choćby szybka kolej) dla samochodów, czy o to
                        by nie było możliwości budowania grodzonych osiedli blisko środka miasta jak
                        chociażby taka Marina (kiedyś jadąc samochodem wzdłuż dwóch boków z ciekawości
                        mierzyłem, wyszło jakieś 500x500m muru). Rozumiem, że ludzie się boją
                        przestępczości, ale tak długo jak każdy będzie uważał, że wszystko co osiągnął
                        i jeszcze zamierza osiągnąć zawdzięcza tylko sobie, nie wykaże większego
                        zaufania do innych nie zda się na lokalne władze (które, przyznaję, wymagają
                        jednak znaaaaacznej poprawy i większego profesjonalizmu) i będzie się grodził w
                        fortecach w środku miasta, tak długo stolica tego kraju będzie wyglądać jak
                        stolica republiki bananowej a nie znaczącego (przynajmniej w założeniach) kraju
                        europejskiego.
                • Gość: jax Re: A co ma do tego miasto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 19:53
                  Byłam 20 lat temu we Wrocławiu i bardzo mi sie podobało. Do dzisiaj pamiętam uroczą herbaciarnię na rynku. Jak będę sie przeprowadzać, to do Wrocławia. Poznania lub Gdańska.
                • Gość: etak Re: A co ma do tego miasto? IP: *.76.classcom.pl 14.09.06, 08:36
                  Niestety ma, bo Warszawa to specyficzna aglomeracja. Ja mieszkam w Krakowie,
                  gdzie też dużo się buduje, ale tutaj bezpieczeństwa chronia nie płoty, nie
                  płatne agencje ochrony, ale zwykłe żule. Jak ostatnio z przystanku tramwajowego
                  usuwała policja miejscowego lumpa, co spał przy śmietniku, to babcie z siatkami
                  się rzuciły na policjantów, że teraz dopiero będą rozboje. Jak żul żyje i nic mu
                  nie robią, nie chodzi obity, to znaczy, że dzielnica jest bezpieczna. Słyszałam
                  nawet, że jednego "lotnego barda" z Kazimierza opłacili, żeby "mieszkał" na
                  Salwatorze. Może trochę niekonwencjonalnych metod Warszawo zamiast płotów?
                • a.k.traper Uwazam ze pare strzałów ostrzegawczych 14.09.06, 08:51
                  załatwi sprawę, ewentualnie kopa w d... Co im przeszkadza że ludzie bronia swego
                  bezpieczeństwa, oni będa ich pilnować, Ci zadymiarze i tchórze nic nie robiacy?
              • Gość: artur_wwa Re: A mi się ta akcja podoba!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 11:01
                Popieram te akcje. Czym innym jest zamykana brama w kamienicy w gestej
                zabudowie, czym innym odgradzanie sie calych kawalkow miasta, co nie dosc ze
                niszczy publiczna przestrzen, to jeszcze komunikacje.
                Brawo dla organizatorow i czekamy na zamkniecie Mariny! :-D
                Nie powinno byc problemow. w koncu w dawnych czasach na klodke i lancuch
                zamykano cale porty :-)
                • Gość: Gorzki A mi nie IP: *.timplus.net 13.09.06, 18:25
                  wprawdzie niektórzy powżej są żałosni ze swoim pokrzykiwaniem na lewactwo, ale
                  czyjś teren, czyjaś brama i niech sie "alterglobaliści" odchrzanią - to nie ich
                  sprawa.

                  to co - może uznam, ze menelstwo jest obrzydliwe i zacznę ich usuwać? nawet
                  niekoniecznie zabijać tylko w bagażnik i wywieźc do lasu?

                  i co jeszcze?

                  Jeśli ktoś chce mieszkać na zamkniętym osiedlu - jego sprawa. I tyle.
                  • Gość: tom A mnie TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 19:33
                    kropka
                  • Gość: karnow Re: A mi nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 19:54
                    w miescie to nie jest tylko jego sprawa. Jak ktos ma wiesniacką mentalność i
                    musi mieszkac za płotem to niech zamieszka na wsi, a nie zaburza tradycyjną
                    tkankę miasta
                    • Gość: jood Re: A mi nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 21:36
                      Nie ma to jak menelstwo i dresiarstwo, budujące zdrową tkankę miasta. I nie ma
                      to jak dorabianie debilnej ideologii do zwykłej, ludzkiej i typowo polskiej
                      zawiści.

                      Mieszkam aktualnie w Jeleniej Górze - Cieplicach, w klasycznym blokowisku
                      czteropiętrowców. Wiecie, dlaczego tutaj rosną drzewka i krzewy przed blokami,
                      a na klatkach stoją kwiaty w doniczkach? I nic nie jest ogrodzone? Proste - bo
                      tu nie ma meneli ani drechów, których jedyną rozrywką jest niszczenie i
                      łamanie. Dlatego może być miło i ładnie bez ogrodzeń. W Warszawie tak się nie
                      da, więc doskonale rozumiem i popieram budowanie ogrodzonych osiedli.
                • Gość: Rob A mnie nie !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 19:36
                  Mieszkam na otwartym osiedlu ... i w tym roku okradli mi mieszkanie i 5 razy
                  (słownie: pięć) piwnicę ! W związku z tym, na obecną chwilę w D.... mam
                  stosunki międzyludzkie w naszym lokalnym wydaniu.
                  • Gość: marianek 5 razy? IP: *.devs.futuro.pl 13.09.06, 21:30
                    To po co tam cos w ogole trzymasz ?
                    • Gość: ouwek Re: 5 razy? IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.06, 10:00
                      bo chciałaby normalnie żyć? skoro ma piwnicę to coś w niej trzymać?
                    • Gość: Rob Re: 5 razy? IP: *.teleton.pl 14.09.06, 10:12
                      Nic wartościowego tam nie trzymam ! Po prostu wchodzą, otwierają wszystkie
                      piwnice, robią ogólny kipisz i biorą co im w się akurat spodoba !!!
                • Gość: yas Re: A mi się ta akcja podoba!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 10:43
                  a mi nie i to bardzo , nawiedzeni znudzeni nicnierobieniem lewacy
                  uszczęśliwiający innych ... , brak słów. może w następnej kolejności oblewać
                  nawozem ochroniarzy jako sługusów klasy wykorzystywaczy ???
                • Gość: yas Re: A mi się ta akcja podoba!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 10:45
                  jaką publiczną przestrzeń !!!!!!!!!!!!! nie czytasz a bzdury wypisujesz ,
                  chodzi o prywatne osiedle , wspólną własność jego mieszkańców , nie
                  wszystkich , warszawiaków , polaków czy kogokolwiek , szanuj włsność innych ,
                  będą szanowali twoją.
              • business3 Warszawa - miasto przyjazne człowiekowi 13.09.06, 16:45
                Warszawa - miasto przyjazne człowiekowi nowoczesnemu (umysłowo też).
              • arius5 NIE dla lewakow !!! 13.09.06, 16:50
                Nie po to place tyle kasy za dom i ochrone, zeby mieszac sie z byle cholota.
                Spadajcie do swoich slumsow w miastach an mieszac mi sie tu z ludzmi lepszymi od
                was.
                HA HA HA HA
                • business3 Bogatszy materialnie - nie umysłowo... 13.09.06, 16:58
                  Bogatszy materialnie - nie umysłowo...

                  arius5 napisał:

                  > Nie po to place tyle kasy za dom i ochrone, zeby mieszac sie z byle cholota.
                  > Spadajcie do swoich slumsow w miastach an mieszac mi sie tu z ludzmi lepszymi o
                  > d
                  > was.
                  > HA HA HA HA
                • dorsai68 Re: NIE dla lewakow !!! 13.09.06, 17:15
                  Dobrze, synku, dobrze, a teraz wyłącz komputer i odrób lekcje.
                • Gość: joanna arius, "holota", nie "cholota" IP: *.gtconnect.net 13.09.06, 17:57
                  Braki w edukacji... Podkladasz sie tak latwo, ze az przykro to wykorzystac.

                  W cywilizowanym swiecie nie ma miejsca na ogrodzone getta.
                  • Gość: Legion Re: arius, "holota", nie "cholota" IP: *.chello.pl 13.09.06, 18:53
                    Różne słowniki podają inaczej pisownie słowa "hołota" vel "chołota". Dwa -
                    wydaje mi się, że jego tekst był raczej przesmiewczy, ale moge sie mylić. Trzy -
                    Istotnie w cywilizowanym świecie nie powinno być ogrodzeń, ale w sytuacji, w
                    ktorej wszędzie sporo dresów, cygan,(chołoty, nie można sie dziwić, że ludzie
                    chcą czuć sie bezpieczniej. Przecież te płoty maja bronic przed dresami, a nie
                    armia rosyjska. Cztery najbardziej luksusowe osiedle w Londynie nie jest
                    ogradzane, ale tam jest bezpiecznie. Pozdrawiam.
                    • Gość: wrr Re: arius, "holota", nie "cholota" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 19:03
                      Od menelstwa, elementu, dresow i innego tałatajstwa winna chronic policja, ale
                      jak widac tego nie robi czyli, wyrzucacie wasze pieniadze (podatki) po prostu w
                      bloto.
                      A stawianie plotkow i Burka w budzie to taka wiejska mentalnosc. Zreszta co tu
                      duzo mowic, Warszawa zostala odbudowana po wojnie przez wiesniakow, to i
                      wiesniacy tam mieszkaja.
                      • Gość: Legion Re: arius, "holota", nie "cholota" IP: *.chello.pl 13.09.06, 19:07
                        Nie znam Warszawy od wewnątrz, ale masz racje, że "prawdziwych" warszawiaków
                        jest tam niajmniej. Co zas do wspomnianej policji to zauważ, że w polsce (
                        celowo z małej) siedzenie na klatce schodowej i wysmiewanie ludzi jest legalne.
                        Pisanie po scianach jest niekaralne, bo nie da sie tego udowodnic. Menelstwo
                        jest jak wudac w praktyce tez niezabronione, bo na kazdym kroku tego mnostwo.
                        Na ogrodzonych osiedlach ( ktore sa wlasnoscia prywatna) nie ma takich rzeczy.
                        • dorsai68 Re: arius, "holota", nie "cholota" 13.09.06, 19:24
                          Gość portalu: Legion napisał(a):

                          > Na ogrodzonych osiedlach ( ktore sa wlasnoscia prywatna) nie ma takich rzeczy.

                          Och, jest. "Menelstwo" nie jest zależne od grubości portfela, ale stanu umysłowego.
                          Na ogrodzonym streżonym i monitorowanym osiedlu mieszka mój znajomy. Pojechałem do niego, któregoś popołudnia i ciut się zasiedziałem, gdy wróciłem do garażu po samochód, okazało się że mam rozbita lampę z tyłu. Zadzwoniłem do znajomego, który zszedł do mnnie i razem udaliśmy się ochroniarzy, by sprawdzić zapis wideo. Okazało się, że lampy pozbawił mnie jego sąsiad. Wjechał do garażu, po czym wychodząc kopnął kilkukrotnie w mój samochód.
                          Dlaczego? Tego wytłumaczyć nie umiał.
                          Okazało się że to jeden z sąsiadów znajomego nie mógł
                          • Gość: Legion Re: arius, "holota", nie "cholota" IP: *.chello.pl 13.09.06, 19:32
                            Co prawda nie dokończyłeś postu ( albo ja mam coś nie tak z kompem - juz sie
                            przyzwyczaiłem ), ale nie miałem na myśli tego typu menelstwa. Sądze, że wiesz
                            co miałem na mysli, a co do tego typu zachowania to cóż... Ludzie są różni...
                            niestety często są idiotami.
                            • dorsai68 Re: arius, "holota", nie "cholota" 13.09.06, 19:46
                              Gość portalu: Legion napisał(a):

                              > Co prawda nie dokończyłeś postu ( albo ja mam coś nie tak z kompem - juz sie
                              > przyzwyczaiłem ),
                              Tym razem u mnie coś "czknęło". Przepraszam :-)
                              Niedokończona część miała być usunięta, więc uznajmy ją za nieistniejącą.

                              > (...) nie miałem na myśli tego typu menelstwa. Sądze, że wiesz
                              > co miałem na mysli, a co do tego typu zachowania to cóż... Ludzie są różni...
                              > niestety często są idiotami.

                              Nie jestem pewien, czy to "inny typ". Gość czuł się całkowicie bezkarny i był mocno zaskoczony, na dodatek wypierał się w żywe oczy, że to nie on, że to pomyłka. Dopiero na hasło "mamy to na wideo"... zburaczał. Wypisz wymaluj jak np. menelki "parkometry".
                              Jeśi ten... człowiek, Taki szacunek dla cudzej własności przekaże swoim dzieciakom, to najpawdopodobniej i na tym osiedlu pojawią się zasmarowane spajem ściany, a po nich kolejne przejawy degenracji.
                              • Gość: Legion Re: arius, "holota", nie "cholota" IP: *.chello.pl 13.09.06, 19:51
                                Mimo wszytsko nie porównywałbym tych dwoch zjawisk. Nie sadzisz, że ten
                                przykład jest kiepska przeciwwagą dla wszędobylskiej dewastacji naszego
                                otoczenia? Niestety musze uciekac, ale odpisz mi na GG 5758962. Pozdrawiam.
                                • Gość: Kasia Re: arius, "holota", nie "cholota" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 20:00
                                  a o czym innym jak nie o "dewastacji otoczenia" ten przykład mówi??
                                • dorsai68 Re: arius, "holota", nie "cholota" 13.09.06, 20:22
                                  Ja bym nie przesadzał z tą powszechną dewastacją "wspólnego" otoczenia.
                                  mam mieszkanie w Śródmieściu, nieopodal Pl. Teatralnego. W pobliżu sporo knajp, kilka klubów, Stare Miasto. Wieczorami pojawia się sporo "wypasionych" samochodów z "szytami". Mimo to jest czysto, ławki na ogólnodostepnym skwerze są całe, nie okupują ich bandy wyrostków, nie śpiewają w nocy o "Legii swej ukochanej" itd. Oczywiście, w budynkach są domofony, ale nikt na razie nie wpadł na pomysł gradzania budynków, choć takie możliwości są. Samochód i motocykl trzymam na podwórku, rower w piwnicy.
                                  Oczywiście, możesz powiedzieć: "koleś, mieszkasz w tym samym miejscu od X lat, z sąsiadami znacie się jak łyse konie - to dlatego". A dlaczego podobnych więzi sąsiedzkie nie kształtują się na nowych osiedlach? Tych grodzonych też? Dlaczego tylko "dzień dobry" i "do widzenia", a czasami nawet to nie?

                                  Moja prywatna teoria mówi, że ten "bum" na grodzenie osiedli jest sztucznie napędzany. Z jednej strony nie wierzymy w skuteczność policji, z drugiej, w jakiś irracjonalny dla mnie sposób, wierzymy w zapewnienia o bezpieczeństwie w "kameralnym osiedlu położonym w zielonej części miasta, strzeżonm i grodzonym".


                                  PS.
                                  Przepraszam, ale na GG nie odpiszę. Po prostu nie używam komunikatorów - przeszkadzają mi w pracy.
                            • business3 Proszę podać definicję "menela" i "menelstwa" 13.09.06, 19:49
                              Proszę podać definicję "menela" i "menelstwa". To ułatwi dalszą dyskusję.

                              Gość portalu: Legion napisał(a):

                              > Co prawda nie dokończyłeś postu ( albo ja mam coś nie tak z kompem - juz sie
                              > przyzwyczaiłem ), ale nie miałem na myśli tego typu menelstwa. Sądze, że wiesz
                              > co miałem na mysli, a co do tego typu zachowania to cóż... Ludzie są różni...
                              > niestety często są idiotami.
                        • Gość: wrr Re: arius, "holota", nie "cholota" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 19:33
                          Hmm napisze tak... mieszkam na malym osiedlu (5 blokow po 25 mieszkan),
                          polozonym w centrum miasta (bylego wojewodzkiego) i od poczatku istnienia tego
                          osiedla (jakies 32 lata) raptem pojawily sie na murach 2 grafy, menelstwa brak,
                          akwizytorni brak, dresow brak, cisza i spokoj. Patrol policji przejezdza sobie
                          ze 2-3 razy w tygodniu - raczej profilaktycznie niz z koniecznosci. I w zasadzie
                          mozna powiedziec, ze to dzieki mieszkancom tak wlasnie jest. To kwestia
                          tolerancji dla wszelkich odchylen od normy, nie ma "olewki" na niepokojace
                          zjawiska. Jesli ktos widzi, ze dzieciak sasiada zamierza smarowac po murach to
                          go opier* a sasiad jeszcze mu podziekuje itd.
                          Dzieki temu nie potrzeba zadnych plotow, murow, straznikow, a i tak jest spokoj.
                          To kwestia wzajemnego zaufania, ktore sie buduje wlasnie dzieki temu, ze nie
                          buduje sie wokol siebie barier.
                          Nie jestes anonimowy dla sasiadow i oni nie sa anonimowi dla ciebie, a wszystkim
                          zalezy na tym zeby sie zylo dobrze.
                          • Gość: Legion Re: arius, "holota", nie "cholota" IP: *.chello.pl 13.09.06, 19:37
                            ja rowniez mieszkam na takim osiedlu, wiec wiem co masz na mysli. Niestety
                            jestesmy w mniejszości i chyab mi przyznasz, że ciężko jest mieć zaufanie do
                            zupełnie obcych ludzi jeśli nie można ufac nawet rodzinie. Pozdrawiam. Lece na
                            piwo.
                    • dorsai68 Kwetia słownika? 13.09.06, 19:04
                      aż sprawdziłem z ciekawości.
                      Słowniki PWN (poprawnej polszczyzny, ortograficzny) uznają za poprawną wersję pisaną przez "samo H".
                      • Gość: Legion Re: Kwetia słownika? IP: *.chello.pl 13.09.06, 19:08
                        On line czy normalny? Moj normalny słownik niePWN mówi cos innego. Sam juz nie
                        wiem.
                        • dorsai68 Re: Kwestia słownika? 13.09.06, 19:14
                          Oba. Sprawdziłem w tym on-line i dla pewności w papierowym PWN i starym WSiP oraz wyd. Wilga (2000 r.).
                          Wszędzie "hołota". :)
                          • Gość: Legion Re: Kwestia słownika? IP: *.chello.pl 13.09.06, 19:18
                            W takim razie od tej pory pisze "hołota" dla zasady, bo dla mnie to niewazne
                            czy w windzie sika mi hołota czy chołota :)
                    • business3 Wimbledon i East Sheen nie grodzone - prawda! 13.09.06, 19:47
                      Wimbledon i East Sheen nie grodzone - prawda!

                      Gość portalu: Legion napisał(a):

                      > Różne słowniki podają inaczej pisownie słowa "hołota" vel "chołota". Dwa -
                      > wydaje mi się, że jego tekst był raczej przesmiewczy, ale moge sie mylić. Trzy
                      > -
                      > Istotnie w cywilizowanym świecie nie powinno być ogrodzeń, ale w sytuacji, w
                      > ktorej wszędzie sporo dresów, cygan,(chołoty, nie można sie dziwić, że ludzie
                      > chcą czuć sie bezpieczniej. Przecież te płoty maja bronic przed dresami, a nie
                      > armia rosyjska. Cztery najbardziej luksusowe osiedle w Londynie nie jest
                      > ogradzane, ale tam jest bezpiecznie. Pozdrawiam.
                      • topol Re: Wimbledon i East Sheen nie grodzone - prawda! 14.09.06, 10:26
                        To prawda, ale w UK jak zrobisz coś niezgodnego z prawem to Twój sąsiad nie
                        zawaha się zadzwonić na policję! A u nas? Totalna olewka.
                      • jimmyjazz Ogrodzenie = tanie i skuteczne 14.09.06, 13:31
                        business3 napisał:

                        > Wimbledon i East Sheen nie grodzone - prawda!

                        aby czuc się bezpiecznie na nieogrodzonych osiadelach trzeba być naprawdę
                        bogaty - czyli mieć kasę na wynajęcie ochrony, monitoring itp itd

                        A ogrodzenie jest rozwiązaniem dla uboższych (od tych z wimbledonu) ludzi
                        którzy chcąc czuc się w miarę bezpiecznie stosują metody tanie i skuteczne.

                        Powiedzenie "okazja czyni złodzieja" nie wzięło się z nikąd - a zwykły płotek
                        powoduje że żaden przypadkowy menel nie uszkodzi auta, nie zbije szyby czy nie
                        poturbuje dziecka.

                        A jak się komuś takie osiedle nie podoba - to wolny wybór nie trzeba tam
                        mieszkac.
                    • Gość: emigrantka Dresy do roboty IP: *.server.ntli.net 14.09.06, 13:40
                      Tam w Londynie za naruszenie cudzej wlasnosci mozna kulke dostac.Przez takie
                      osiedle wolno "tylko"przejsc.Sa tak nafaszerowani kamerami.Sprobuj stanac i
                      zacznij sie przygladac to za chwile masz kogos z zapytaniem czego szukasz?A te
                      domy ktore sa ogrodzone to mowy nie ma aby wejsc nawet gdy mala furtka jest
                      otwarta.Kazdy ma to co lubi czyli swoja prywatnosc.W wolnym kraju kazdy mieszka
                      jak chce ,a nieroby ktorym sie nudzi uprzykszaja zycie pozadnym obywatelom.
                  • Gość: oko Re: arius, "holota", nie "cholota" IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 20:10
                    > W cywilizowanym swiecie nie ma miejsca na ogrodzone getta.

                    W cywilizowanym swiecie kazdy ma prawo zyc tak jak chce, o ile nie zagraza komus
                    swoim zachowaniem i o ile robi to zgodnie z prawem. W cywilizowanym swiecie tacy
                    idioci od uszczesliwiania innych swoimi pogladami, poprzez zakladanie lancuchow
                    zostaliby po prostu zamknieci na 48h za naruszenie czyjejs wlasnosci.
                • tymon99 za mało zarabiasz!! 13.09.06, 23:55
                  arius5 napisał:

                  > Nie po to place tyle kasy za dom i ochrone, zeby mieszac sie z byle cholota.

                  Tyle płacisz za dom i ochronę, że już na nic innego Ci nie zostaje? Na przykład
                  na książki.. a wiesz, jest nawet taka książka, z której nawet nowobogacki ćwok
                  może się dowiedzieć, jak się pisze różne słowa! Na przykład 'hołota'. Jeśli uda
                  Ci się kiedyś odłożyć trochę pieniędzy, pytaj w księgarni o słownik
                  ortograficzny - trudna nazwa, wiem. Ale naprawdę warto!

              • Gość: FreakyMisfit Re: A mi się ta akcja podoba!!! IP: *.dialog.net.pl 13.09.06, 17:48
                > Jak ktoś chce zobaczyć prawdziwe europejskie miasto, zapraszam do Worcławia.
                Nie jestem pewien, czy europejskie miasta mają dziury w jezdniach wielkości studzienki.
              • Gość: Obywatel Neutralny IP: 62.29.140.* 13.09.06, 19:54
                Czytam dyskusję na forum i widzę ile niepotrzebnych emocji budzi grodzenie
                osiedli. Otóż przez 24 lata mieszkałem w W-wie w typowym blokowisku. Tam w
                istocie się wychowałem, wśród dzieci pijaków i profesorów, wśród mieszanki jaką
                zafundowała nam komuna. Dzisiaj mieszkam 5 km od tego blokowiska na grodzonym
                osiedlu. I JESTEM SZCZĘŚLIWY. I nie dlatego, że gardzę ludźmi tam
                mieszkającymi, bo nadal mieszka tam moja matka, którą kocham. Tylko teraz jak
                wracam do domu to wchodzę po czystej klatce schodowej, w windzie jest czysto i
                widno ( w blokowisku po ciemku wchodziłem w kałużę moczu). Nie boję się
                wypuścić córki na plac zabaw, bo wiem, że szansa, aby przyszedł nieznany nikomu
                człowiek np. pedofil jest znikoma. Znam się bardziej z sąsiadami niż w
                blokowisku, bo mam większe prawdopodobieństwo, że są to ludzie o podobnych
                zainteresowaniach i problemach jak i ja. Kiedyś na osiedlu czasami strach było
                podchodzić, bo mógł być to np. diler narkotyków lub gość z okolicznej bandy
                złodziei. Samochód stawiam nie bojąc się, że ktoś przechodżacy na skróty przez
                osiedle z gwoździem wyryje mi rysę za to, że on takiego nie ma, bo na osiedlu
                mam monitoring wizyjny i jeśli nawet ktoś to zrobi to jest szansa, że za to
                zapłaci jak go pozwę do sądu. Mieszka u nas także starsza młodzież, ale jakoś
                nikt nie robi grafitti na ścianach, bo rodzice półacą za odnawianie. Czy
                rozumiecie dlaczego wolę zamkniete?
              • Gość: Raf Re: A mi się ta akcja podoba!!! IP: *.korbank.pl 13.09.06, 22:05
                Mam nadzieje, ze we Wroclawiu powstana takie osiedla, bo chcialbym w jednym
                zamieszkac. Na razie zyje w zwyklym bloku i raz zdarzylo sie walenie siekiera w
                drzwi...
            • Gość: Trocki Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 89.171.72.* 13.09.06, 16:47
              Cały czas odzywa się spadek po 50 latach komuny. Totalny brak poszanowania
              prywatnej własności.
              • business3 "Mój dom moją twierdzą" - ale nie miasto !!! 13.09.06, 16:48
                "Mój dom moją twierdzą" - ale nie miasto !!!

                Gość portalu: Trocki napisał(a):

                > Cały czas odzywa się spadek po 50 latach komuny. Totalny brak poszanowania
                > prywatnej własności.
                • mulla_komar Przeciez odgradza sie prywatna wlasnosc 13.09.06, 18:50
                  a nie miasto. Pretensje miej do wladz miasta ze sprzedaly dany teren.
                  • business3 Re: Przeciez odgradza sie prywatna wlasnosc 13.09.06, 19:17
                    Nie odgradza, a ogradza, a jak nie rozumiesz o co chodzi w tym, że przestrzeń miejska (a ściślej - centrum) powinna być ogólnie dostępna i bez barier architektonicznych lub nielogicznych traktów dla pieszych lub zmotoryzowanych - to naprawdę nie mamy o czym dyskutować. Notabene - chciałbym zobaczyć wpis do księgi wieczystej tych nieruchomości i szczegółowy opis status quo tego terenu/obszaru/projektu.
                    • mulla_komar Madralo 13.09.06, 22:16
                      Co sie czepiasz. Nie znasz slowa 'odgradzac'?
                      Swlownik jezyka polskiego: odgrodzić — odgradzać
                      1. «grodząc, oddzielić coś od czegoś»
                      2. «stać się przegrodą oddzielającą kogoś, coś od kogoś, czegoś»
                      3. «odizolować od kogoś lub czegoś»

                      Przestrzen miejska, przestrzen publiczna powinna byc ogonlie dostepna.
                      Przestrzen prywatna moze zostac odgrodzona od przestrzeni publicznej. Jesli
                      miasto sprzedalo ta przestrzen to nalezy miec pretensje do wladz miejskich a nie
                      do ludzi, ktorzy chca zyc w spokoju.

                      Jesli chcesz zobaczyc wpisy do ksiag wieczystych to idz do sadu.
                      • business3 Najgorzej jak ktoś ma grodzenie w mózgu... 13.09.06, 22:54
                        Najgorzej jak ktoś ma grodzenie w mózgu...
                        • mulla_komar Re: Najgorzej jak ktoś ma grodzenie w mózgu... 13.09.06, 23:39
                          Doceniam samokrytyke.
                          • business3 Re: Najgorzej jak ktoś ma grodzenie w mózgu... 14.09.06, 08:25
                            Nie, nie - kolego - grodzenie NAJPIERW rodzi się w mózgu, razem z innymi ograniczeniami, kompleksami, prostactwem.

                            mulla_komar napisał:

                            > Doceniam samokrytyke.
                            • Gość: Galkus Re: Najgorzej jak ktoś ma grodzenie w mózgu... IP: *.adpoint.pl 14.09.06, 16:33
                              Szczerze mówiąc kompletnie nie rozumiem skąd tyle jadu w stosunku do tych,
                              którzy mieszkają na zamkniętych osiedlach. Jak już było mówione...ktoś im ten
                              teren sprzedał, to ich WŁASNOŚĆ i ich PRAWO. Dlaczego każdy kto sie
                              przeprowadza na takie osiedle dostaje łatkę zakompleksionego, wywyższającego
                              się...itd.itp. Moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z powyższymi cechami tylko
                              z chęcią zepewnienia lepszych warunków i bezpieczeństwa swoim bliskim. Całe
                              życie mieszkałem w bloku (Służew nad Dolinką) i wiem o czym mówię. Przez wiele
                              lat nikt nie mógł poradzić sobie z brudem, chamstwem i złodziejstwem ( a
                              próbowali mieszkańcy, policja i nawet ochrona, która została zatrudniona). W
                              marcu przeniosłem się na strzezone, zamknięte osiedle. Jest czysto i spokojnie.
                              I o to chodziło. Nie o leczenie swoich kompleksów. Myślę, ze większość ludzi
                              tak uważa. Dlatego akcję ludzi opisanych w artykule uważam za wandalizm. A tak
                              przy okazji...czynsz na tym zamkniętym i "elitarnym" osiedlu jest DWA RAZY
                              niższy niż czynsz w starym blokowcu.
                      • ready4freddy Re: Madralo 13.09.06, 23:27
                        no wiec wlasnie przestrzen prywatna maja "odgrodzona" - sa sciany i drzwi, bez
                        watpienia starannie zamkniete. to sie nazywa "mieszkanie" i to jest wlasnosc
                        prywatna. teren _miedzy_ domami (blokami raczej, bo to przeciez blokowiska,
                        tylko za plotem) to przestrzen miejska, o ktorej pisal business3.
                        • mulla_komar Re: Madralo 13.09.06, 23:39
                          Jesli ktos mi sprzeda teren to jest to moja wlasnosc prywatna, i moge ja
                          odgrodzic ogrodzeniem.
                          • business3 No przecież nie jesteś właścicielem osiedla? 14.09.06, 08:28
                            No przecież nie jesteś właścicielem osiedla?

                            mulla_komar napisał:

                            > Jesli ktos mi sprzeda teren to jest to moja wlasnosc prywatna, i moge ja
                            > odgrodzic ogrodzeniem.
                            • mulla_komar Re: No przecież nie jesteś właścicielem osiedla? 14.09.06, 09:55
                              A kto jest?
                              Zalozmy ze jestem. Kupilem teren, wybudowalem osiedle, ogrodzilem je i
                              wynajmuje miszkania ludziom.
                              Moge?
                              • Gość: takitam Re: No przecież nie jesteś właścicielem osiedla? IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.06, 10:35
                                Załóżmy, że kupiłem teren, ogrodziłem go i wybudowałem betonowy chlewik. W
                                centrum Warszawy. Mogę?
                                • Gość: yas Re: No przecież nie jesteś właścicielem osiedla? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 10:50
                                  oczywiście , że możesz , pamietając o warunkach:
                                  - gmina , czyli wspólnota , przewidziała w tym miejscu możliwość budowy chlewu
                                  - wybudowałeś go zgodnie z zaleceniami dotyczącymi wyglądy , wysokości itp , itd
                                  - nie przeszkadzasz innym , czyli twój chlewik nie powoduje uciążliwości
                                  oddziaływujących na sąsiadów i środowisko ,
                                  czyli podsumowując - nie możesz , o czym dobrze wiesz , więc gupot nie traktuj
                                  jako argument
                                  • Gość: takitam Re: No przecież nie jesteś właścicielem osiedla? IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.06, 11:01
                                    No! Głupi argument nie zawsze jest taki głupi. Dlatego, że na tym,
                                    przejasrawionym przykładzie widać, że nie można budować i robić wszystkiego i że
                                    własność nie jest święta.

                                    To:
                                    > - wybudowałeś go zgodnie z zaleceniami dotyczącymi wyglądy , wysokości itp , it
                                    > d
                                    > - nie przeszkadzasz innym , czyli twój chlewik nie powoduje uciążliwości
                                    > oddziaływujących na sąsiadów i środowisko ,

                                    dotyczy także strzeżonych i ogrodzonych osiedli.
                                    • magyar-lengyel Re: No przecież nie jesteś właścicielem osiedla? 14.09.06, 11:11
                                      Tak, w następnej kolejności uciążliwością będzie sam blok, bo ci stoi na
                                      drodze... I co? Wysadzisz?

                                      Jeśli zostało złamane prawo, zgłoś to - jeśli nie, odczep się od faktu, że ktoś
                                      ma ogrodzone osiedle.
                                      • Gość: takitam Re: No przecież nie jesteś właścicielem osiedla? IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.06, 12:15
                                        Sedno sprawy to przyjęcie założenia, że grodzone osiedla są złe. I takie
                                        planowanie przestrzeni, które będzie zapobiegało ich powstawaniu. Wówczas nie
                                        byłoby gadki o "świętym" prawie własnści.
                              • ready4freddy Re: No przecież nie jesteś właścicielem osiedla? 14.09.06, 10:56
                                pewnie mozesz, ale nie w tym rzecz. chodzi o to, ze to jest bez sensu. jesli
                                ogradzac, to pojedyncze bloki, i siedzcie sobie za krata jesli wola. ale nie
                                cale osiedla, bo to rozpieprza uklad komunikacyjny miasta, niestety.
                        • business3 Przestrzeń miejską grodzi się przy dżumie. 14.09.06, 08:27
                          Przestrzeń miejską grodzi się przy dżumie.
                          "Dżuma", Camus.
            • Gość: Borufka Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.farm.amwaw.edu.pl 14.09.06, 08:15
              W ogrodzonych osiedlach przynajmniej samochód jest bezpieczny. Nie trzeba
              chodzć na parking, który jest czasami dosyć daleko. Kradzieże samochodów to
              prawdziwa plaga. Więc kiedy nam ukradziono samochód, o którym Pan policjant
              powiedział zdziwiony, że to pierwszy przypadek, o którym słyszał, żeby
              ukradziono fiata Palio Weekend kupiliśmy mieszkanie na strzeżonym osiedlu. Cena
              parkingu strzeżonego miesięcznie - ok 120 zł, cena ochrony na takim osiedlu 30
              zł. Rachunek jest prosty. Na 10-ciu moich znajomych 7 miało kiedyś ukradziony
              samochód. Nie znalazł się żaden.
              • business3 Następnym razem ukradną ci na mieście... 14.09.06, 08:30
                Następnym razem ukradną ci na mieście...
                Nie życzę ci źle, ale murem/płotem/bramą złodzieji nie odgrodzisz. Banki też są okradane, nawet centralny bank Anglii.

                Gość portalu: Borufka napisał(a):

                > W ogrodzonych osiedlach przynajmniej samochód jest bezpieczny. Nie trzeba
                > chodzć na parking, który jest czasami dosyć daleko. Kradzieże samochodów to
                > prawdziwa plaga. Więc kiedy nam ukradziono samochód, o którym Pan policjant
                > powiedział zdziwiony, że to pierwszy przypadek, o którym słyszał, żeby
                > ukradziono fiata Palio Weekend kupiliśmy mieszkanie na strzeżonym osiedlu. Cena
                >
                > parkingu strzeżonego miesięcznie - ok 120 zł, cena ochrony na takim osiedlu 30
                > zł. Rachunek jest prosty. Na 10-ciu moich znajomych 7 miało kiedyś ukradziony
                > samochód. Nie znalazł się żaden.
            • Gość: krd Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 205.156.117.* 14.09.06, 12:04
              a ja mieszkam w domu prywatnym i wiecie co? moj sasiad bezczelnie ogrodzil
              sobie ogrod i nie moge juz chodzic przez niego na skroty. czy powinienem
              przykuc sie do jego bramy? ech, w postkomunistycznym kraju trudno ludziom
              wytlumaczyc co to znaczy prywatnosc i ze jest nienaruszalna. czy sie to lewusom
              podoba czy nie. nie rozumieja ze teren moze byc prywatny a nie niczyj.
          • mulla_komar Ty madry lewicowcu 13.09.06, 18:46
            kup se ksiazke do teorii i polityki i sprawdz sobie czym sie rozmi lewactwo od
            lewicy.
          • Gość: Narodowiec Ja jestem przeciw grodzonym osiedlom, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 16:29
            ...przedmówca ma sporo racji - marksizm niszczył więzi społeczne w równym
            stopniu, co liberalizm gospodarczy, był tak samo materialistyczny - nastawiony
            na szczęście utożsamiane z dobrobytem, tylko był mniej wydajny.
            Ci, którzy dopatrują się w przeciwstawianiu się grodzeniu osiedli "lewactwa",
            atakują alterglobalistów jednak nie ze stanowiska "moherów" (którym również się
            to nie podoba) i kaczyzmu, lecz skrajnie indywidualistycznego liberalizmu
            gospodarczego. Powinieneś wiedzieć, że obóz prawicy też nie jest jednolity.
        • koszmarekopalek Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 09:38
          dlaczego ma od razu emigrować? dlaczego ma spierd@!*ć ze swojego kraju? facet
          nie chce meneli, to się grodzi od nich. i wolno mu. a menelom jak się nie
          podoba, to niech wezmą się do roboty w końcu, a nie jabole wpierd@#@%Q i
          narzekają, że nikt ich do roboty nie chce. co za głupie nawyki polaczków-
          ciemniaczków. solidarność im w głowach - nie w górę, ale w dół; ktoś ma mniej,
          to równamy do niego. przejść nie można w parku, bo zaraz jakaś gęba rozpita
          naciąga na papierosa, na wódeczkę, na mamę, na babcię. też mam tego dosyć.
          wejść do klatki nie mogę, bo szczyle imprezę sobie organizują i w kupie silni
          się czują, bo bezkarni, bo matka z ojczymem dmucha się w międzyczasie przy
          płaczącym, zasikanym bękarcie w kącie na kartonach. to jest patologia, i od tej
          patologii ludzie chcą się odgrodzić. nie dość, że łożą ze swoich podatków na
          utrzymanie debili, to jeszcze mają ich oglądać na co dzień. nie ma wpływu na
          debili-polityków, żeby zmienili politykę, bo prosocjalna do niczego nie
          prowadzi; że potrzeba miejsc pracy, a nie zasiłków i berecików, żeby głupi
          naród się mnożył, to w swoim zakresie odgradzają się od pospólstwa. i ja się
          temu nie dziwię.
          • katmoso Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 12:56
            proponuję pójść dalej - pan nie chce mieszkać z moherowymi emerytkami i
            discopolowym pospólstwem, ok. jutro powie, ze nie chce korzystać z tych samych
            chodników co rozdajacy ulotki i żebracy - to co podzielimy chodniki na dla tych
            od drugiego progu podatkowego i tych poniżej? zadbane ciągi uliczne dla
            właścicieli mercedesów i dziurawe drogi dla tych co jeżdża punto?
            miasto jest WSPÓLNE. moherowa babcia ma prawo do skrótu z przystanku do swojego
            domu. każdy ma prawo do bezpieczeństwa. od agresywnego dresiarstwa, meneli,
            pokątnych akwizytorów ma nas chronić policja - wszystkich na równych prawach! a
            nie, że pan płaci agencji, pani już nie, więc jej moga wyrwać torebkę, a jemu
            nie można nawet bluznąc na ulicy.
            grodzenie osiedli to nie jest droga. to kupowanie ułudy bezpeiczeństwa. i
            rozwalanie miasta, rozwalanie społeczeństwa.
            popieram akcję alterglobalistów
            • Gość: [x] Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 195.94.201.* 13.09.06, 14:51
              Nie pomyslales ze nie kazdy sobie zyczy wiezi z cala okolica? Nie uwazam ze
              wszystko jest wspolne (ludowe juz bylo) - żoną tez sie powinno dzielić? bo
              wygasna wiezi? co a pieprzenie. Jak sie ma tam powod (znajomych) to przeciez
              nie problem wejsc na takie osiedle. A jak nie? To po kiego wlazic na czyjsc
              teren? A tzw alterglobalisci z niewiadomego powodu zaczynajac tzw kariere
              zawodowa zmieniaja nagle podejscie, hehe.. Prawo dziecka do zabawy
              • ready4freddy Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 23:29
                > Nie pomyslales ze nie kazdy sobie zyczy wiezi z cala okolica? Nie uwazam ze
                > wszystko jest wspolne (ludowe juz bylo)
                no to masz problem, kolego - wyglada na to, ze poza Polska (a raczej Warszawa)
                cala reszta Europy jest "ludowa". natomiast takie cuda a'la ogrod zoologiczny z
                solidnym plotem to owszem, maja. w Ameryce Poludniowej.
                • Gość: Piotrrr Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.ch.uj.edu.pl 14.09.06, 09:55
                  W Kanadzie też jest masa kondominiów ogrodzonych płotem. Do tego uzbrojemi
                  strażnicy mający prawo strzelać :-)

                  Prywatnie nie mam nic do grodzenia PRYWATNEJ własności co nie oznacza, że
                  chciałbym w czymś takim mieszkać (i na szczęście nie mieszkam)
            • business3 A potem powie że nie chce żyć z Żydami... 13.09.06, 16:47
              A potem powie że nie chce żyć z Żydami...

              katmoso napisała:

              > proponuję pójść dalej - pan nie chce mieszkać z moherowymi emerytkami i
              > discopolowym pospólstwem, ok. jutro powie, ze nie chce korzystać z tych samych
              > chodników co rozdajacy ulotki i żebracy - to co podzielimy chodniki na dla tych
              >
              > od drugiego progu podatkowego i tych poniżej? zadbane ciągi uliczne dla
              > właścicieli mercedesów i dziurawe drogi dla tych co jeżdża punto?
              > miasto jest WSPÓLNE. moherowa babcia ma prawo do skrótu z przystanku do swojego
              >
              > domu. każdy ma prawo do bezpieczeństwa. od agresywnego dresiarstwa, meneli,
              > pokątnych akwizytorów ma nas chronić policja - wszystkich na równych prawach! a
              >
              > nie, że pan płaci agencji, pani już nie, więc jej moga wyrwać torebkę, a jemu
              > nie można nawet bluznąc na ulicy.
              > grodzenie osiedli to nie jest droga. to kupowanie ułudy bezpeiczeństwa. i
              > rozwalanie miasta, rozwalanie społeczeństwa.
              > popieram akcję alterglobalistów
              • Gość: nieŻyd Re: A potem powie że nie chce żyć z Żydami... IP: *.aster.pl 13.09.06, 19:53
                a i nie chce... wolę Polaków i co, nie wolno mi ?
                To gdzie mieszkam i koło kogo to moja sprawa i wara Ci do tego. A ja specjalnie
                dopłaciłem ciężko zarobione pieniądze do mieszkania za ogrodzeniem, aby moje
                dzieci mogły spokojnie się pobawić w osiedlowej piaskownicy z dala od
                zaszczanych lumpów. To jest NASZ (osiedla)kawałek świata i po to za niego
                płacimy aby oszołomy trzymały się od niego z daleka. Jak chcą sobie chodzić na
                skróty to niech się przeprowadzą albo kupią rower.
                • business3 Ciekawe co będzie jak bogaty menel zamieszka tam? 13.09.06, 20:23
                  Ciekawe co będzie jak bogaty menel zamieszka tam, koło ciebie? (przecież tylko KASA o tym decyduje kto tam mieszka). Co, już nie poślesz dzieci do piaskownicy? (bogaci menele też mają dzieci). Apropos - swoim postem bardziej przypominasz (język) lumpa i oszołoma właśnie, niż "high society"...
                  A co zrobisz, jak, np. jakiś menel wykupi to twoje grodzone osiedle?
                  Przed cieniem nie uciekniesz.

                  Gość portalu: nieŻyd napisał(a):

                  > a i nie chce... wolę Polaków i co, nie wolno mi ?
                  > To gdzie mieszkam i koło kogo to moja sprawa i wara Ci do tego. A ja specjalnie
                  >
                  > dopłaciłem ciężko zarobione pieniądze do mieszkania za ogrodzeniem, aby moje
                  > dzieci mogły spokojnie się pobawić w osiedlowej piaskownicy z dala od
                  > zaszczanych lumpów. To jest NASZ (osiedla)kawałek świata i po to za niego
                  > płacimy aby oszołomy trzymały się od niego z daleka. Jak chcą sobie chodzić na
                  > skróty to niech się przeprowadzą albo kupią rower.
            • magyar-lengyel Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 16:53
              katmoso napisała:

              > proponuję pójść dalej - pan nie chce mieszkać z moherowymi emerytkami i
              > discopolowym pospólstwem, ok. jutro powie, ze nie chce korzystać z tych
              samych
              > chodników co rozdajacy ulotki i żebracy - to co podzielimy chodniki na dla
              tych
              >
              > od drugiego progu podatkowego i tych poniżej?

              Chodnik należy do miasta, osiedle nie.

              > moherowa babcia ma prawo do skrótu z przystanku do swojego
              > domu.

              Jak będzie chciała przejsc przez twoje mieszkanie, to tez? Zamknięte osiedle
              nie zamyka wspólnej części należącej do miasta.

              > każdy ma prawo do bezpieczeństwa. od agresywnego dresiarstwa, meneli,
              > pokątnych akwizytorów ma nas chronić policja
              > wszystkich na równych prawach! a nie, że pan płaci agencji, pani już nie,
              > więc jej moga wyrwać torebkę, a jemu
              > nie można nawet bluznąc na ulicy.
              A co to ma wspolnego z ogrodzonym osiedlem? Typowy PIES OGRODNIKA, ponieważ
              tobie mogą wyrawać torebkę na twoim nieogrodzonym osiedlu, to moja żona musi
              też cierpieć w ten sam sposób, pomimo, że płaci DODATKOWO za ochronę?

              > grodzenie osiedli to nie jest droga. to kupowanie ułudy bezpeiczeństwa. i
              > rozwalanie miasta, rozwalanie społeczeństwa.

              Rozwalaniem społeczeństwa są właśnie takie głupawe teksty i poparcie dla tej
              akcji
              • araya Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 14.09.06, 09:56
                Jak już się grodzicie, to nie zapomnijcie opłacić też swojej karetki pogotowia,
                bo jak się coś komuś stanie w getcie, to "zwykła" karetka dla pospólstwa może
                nie zdążyć tam dojechać i nieszczęście gotowe.

                Weź lepiej poducz się angielskiego, bo nawet syganturki nie umiesz zrobić bez
                błędów.
                PRACTICE
                • Gość: CV Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.tvtom.pl 14.09.06, 10:26
                  Sam się poducz gamoniu zanim kogoś zaczniesz pouczać.
                  Practise: UK, practice: US. Zadowolony?
                • magyar-lengyel Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 14.09.06, 10:42
                  araya napisał:

                  > Jak już się grodzicie, to nie zapomnijcie opłacić też swojej karetki
                  pogotowia, bo jak się coś komuś stanie w getcie, to "zwykła" karetka
                  > dla pospólstwa może nie zdążyć tam dojechać i nieszczęście gotowe.
                  Może nie zdążyć co najwyżej przez łańcuchy was, tępaków.

                  > Weź lepiej poducz się angielskiego, bo nawet syganturki nie umiesz zrobić bez
                  > błędów. PRACTICE

                  ROTFL! Jak nie masz pojęcia o językach obcych, to nie pouczaj innych
            • Gość: psikus no tak żołądki mamy równe IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 17:19
              oczy tez podobne i wszyscy kochamy przyrodę . Wiec każdy winien mieć dużą
              pensję do skonsumowania, największy możliwy telewizor i dom z ogródkiem z
              przydziału. Ale jest to jakby mało realne.
              Jedni są bogatsi ,drudzy biedniejsi. Głównie dlatego ,ze ci pierwsi pracują
              znacznie więcej i wydajniej. Wiec maja swój ogródek - to czemu mają do niego
              wpuszczać tych co nie lubią ,lub nie potrafią zapracować na własny ,ale też
              lubią ogródki? Niekoniecznie własne.

              W skrajnym przypadku ,poglądy katmoso doprowadzą do sytuacji ,ze w komunałce
              każdy będzie miał wyro do spania i michę w stołowoj. A reszta bedzie publiczna.
              I oczywiście komunikacja - żadnych prywatnych samochodów,tylko metro i autobusy.
              I wczasy ,takie same , dla wszystkich. Pracował ,nie pracował - wczasy mu się
              należą jak psu buda.

              Zdaje się ,ze to przerabialiśmy kiedyś. Chcesz zobaczyć w realu - wykup
              wycieczkę do Korei północnej. Że drogo? Oczywiście że drogo dla tych co
              oglądają to z zewnątrz. Ale dla tubylców znacznie taniej. Zawsze można pozostać.
              • business3 Wszyscy w tym kraju się uczciwie dorabiają... 13.09.06, 17:21
                Wszyscy w tym kraju się uczciwie dorabiają...

              • ready4freddy Re: no tak żołądki mamy równe 13.09.06, 23:32
                >A reszta bedzie publiczna.
                >I oczywiście komunikacja - żadnych prywatnych samochodów,tylko metro i autobusy.
                a to juz naprawde ciekawe, bo im bardziej rozwiniety kraj, tym lepiej ma
                rozwinieta komunikacje miejska, publiczna wlasnie. no, ale to przeciez jakis
                komunizm, nieprawdaz?
                • business3 Nudne są te twoje powtarzające się posty... 14.09.06, 08:33
                  Nudne są te twoje powtarzające się posty...

                  ready4freddy napisał:

                  > >A reszta bedzie publiczna.
                  > >I oczywiście komunikacja - żadnych prywatnych samochodów,tylko metro i aut
                  > obusy.
                  > a to juz naprawde ciekawe, bo im bardziej rozwiniety kraj, tym lepiej ma
                  > rozwinieta komunikacje miejska, publiczna wlasnie. no, ale to przeciez jakis
                  > komunizm, nieprawdaz?
                  • justek20 warszawka ??????? 14.09.06, 09:30
                    1. Co Wy sie tak do tej "warszawki" przyczepiliscie? Czy tu jest inaczej jak w
                    Poznaniu (proponuje nazwe "poznaniuszek") albo Gdyni( przesmiewczo "gdyneczka"
                    na przyklad moze byc) czy innym dużym miescie? Naprawde tego nie rozumiem skad
                    nagonka na Warszawe. Normalne, duze miasto, calkiem jak kazde inne duze miasto
                    w Polsce.

                    2. I nie rozumiem jeszcze jednej rzeczy... czemu lokale socjalne, komunalne
                    itd. sa w tak bajecznych lokalizacjach jak centrum ???? Sama mieszkam dosc
                    daleko od srodmiescia i musze przebijac sie przez korki codziennie tracac
                    mnostwo czasu i nerwow. Na mieszkanie w centrum niestety nie jest mnie jeszcze
                    stac. Z pewnoscia kiedy juz zarobie na mieszkanie gdzies w srodmiesciu to
                    bedzie to cos na co sama ciezko zapracowalam i bede o to dbac nie pozwalajac
                    zeby ktos tego nie szanowal.




                    a teraz mnie pozryjcie za to jako to jestem zla, wredna i nieczula na ludzka
                    krzywde...

                    :)
                  • ready4freddy Re: Nudne są te twoje powtarzające się posty... 14.09.06, 10:58
                    a co, napisalem to gdzies wczesniej? o co ci chodzi?
            • Gość: Tomek Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 216.109.207.* 13.09.06, 20:53
              > proponuję pójść dalej - pan nie chce mieszkać z moherowymi emerytkami i
              > discopolowym pospólstwem, ok. jutro powie, ze nie chce korzystać z tych samych
              > chodników co rozdajacy ulotki i żebracy - to co podzielimy chodniki na dla tych

              Nie odróżniasz własności prywatnej od publicznej.
        • Gość: snakecharmer Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 17:32
          o inteligencji, czy jej braku nie świadczy mur, czy płot otaczający osiedle. to
          przeciw złodziejom, wielu z tych ludzi dlatego własnie jeszcze ma samochody i
          wyposażone mieszkania. postawiłem kiedyś pod kamerką policyjną samochód (żaden
          luksus - stara astra z 94 roku) przy 11-go listopada - za 20 minut miał kostkę
          brukową w śroku, włożona przez szybę, bo zostawiłem okulary na siedzeniu i komuś
          się spodobały. policja niczego podejrzanego nie zarejestrowałą, co więcej
          jeszcze powiedziano mi, żebym nie zawracał głowy, bo oni mają poważniejsze
          sprawy na głowie.. niestety - minister DORN obiecywał gruszki na wierzbie,
          patrole policyjne i mniej tłustych niebieskich za biurkami..co z tego
          PISuarowego gadani wynikło - sami widzicie..własnie by zapobiegać kradzieżom,
          rozbojom i innym przestępstwom są płoty dookoła osiedli, jakby ktoś nie
          wiedział...pozdrawiam
          • Gość: Bhaebzone Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 18:01
            Wierz mi, jesli ktoś będzie chciał Cie okraść, pobić i nie wiem co jeszcze -
            zrobi to, choćbyś wykonał wokół siebie fosę, mur z żelbetu na 3 metry wysoki,
            zakończony drutem kolczastym i pod prądem na dodatek, zrobi to i żadna ochrona
            Ci nie pomoże. Tak jakoś na tym swiecie jest, że bandyta zawsze znajdzie
            odpowiedni sposób na każde zabezpieczenie - w końcu taka jego "praca".
            • Gość: emi Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 18:13
              Gość portalu: Bhaebzone napisał(a):

              > Wierz mi, jesli ktoś będzie chciał Cie okraść, pobić i nie wiem co jeszcze -
              > zrobi to, choćbyś wykonał wokół siebie fosę, mur z żelbetu na 3 metry wysoki,
              > zakończony drutem kolczastym i pod prądem na dodatek, zrobi to i żadna ochrona
              > Ci nie pomoże. Tak jakoś na tym swiecie jest, że bandyta zawsze znajdzie
              > odpowiedni sposób na każde zabezpieczenie - w końcu taka jego "praca".

              To nie tak. Owszem, jeżeli będziesz miał w domu cenny obraz lub w garażu nowego
              jaguara, to złodziejowi będzie się opłacało zorganizowanie akcji, aby okraść
              właśnie Ciebie. W takim przypadku brama na pilota i ochroniarz-rencista nie pomoże.
              Pomoże natomiast, jeżeli złodziej będzie chciał ukraść np. skodę fabię. Bo po co
              ma się męczyć z dziadkiem i płotem, jak może znaleźć to samo w łatwiej dostępnym
              miejscu.
              No i na pewno będziesz bezpieczny od żuli, drobnych pijaczków, narkomanów itp.
              • Gość: Bhaebzone Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 18:24
                Hmm, nie chciałem się rozpisywać zanadto, ale ja też jestem przeciwny strzeżonym
                osiedlom. Podczas gdy w mieście wygląda to na pewnego rodzaju fanaberię, która
                prędzej, czy później przyniesie negatywne skutki, to na wsi (znam takie
                przykłady) wygląda to irracjonalnie (nie chodzi mi tu o zwykłe ogrodzenie
                posesji, ale o osiedle grodzone i strzeżone przez ochronę). P.S Może najlepiej
                metodą Adolfa H. pozbyć się tych gorszych, wtedy swiat będzie bezpieczniejszy,
                bo przeciez ogrodzenie zawsze można sforsować. Swoja drogą żal mi tych, co
                gromadzą liczne skarby, bo oni zawsze będą czuć się zagrożeni, nawet najlepsza
                ochrona nie uwolni ich od tego uczucia.
                • Gość: Tomek Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 216.109.207.* 13.09.06, 20:57
                  > Swoja drogą żal mi tych, co gromadzą liczne skarby

                  Tobie nikt nie każe iść tą drogą. Ale pamiętaj, że to dzięki nim możesz
                  korzystać z dobrodziejstw rozwoju ekonomicznego i cywilizacji jako takiej.
        • olias Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 21:39
          a gdzie Ty za granicą znajdziesz taką smieszną "elytę"? Przecież to chore; na
          szczęście gdy już zaczną oddzielać się pojedynczo ... ta częśc populacji
          zniknie bezpotomnie
          • Gość: borufka Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.farm.amwaw.edu.pl 14.09.06, 08:21
            A gdzie za granicą znajdziesz tylu złodziei samochodów?
        • Gość: attbasz Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.adm.us.edu.pl 14.09.06, 10:04
          No cóż, akurat to pański poziom inteligencji mnie martwi... nie mieszkam za
          płotem ale gdyby było mnie na to stać kupiłabym mieszkanie w takiej dzielnicy,
          bo mam dosć oglądania sie za siebie i przemykania chyłkiem przez własną klatkę
          schodową w obawie że toś mi da po głowie, nie wspominajac o windzie, w której
          zdarzyły się dwa gwałty. Mam dość sprawdzania codziennie rani czy ktos znowu
          nie spuścił mi paliwa z samochodu albo nie przebił opon, mam dosć wrzeszczacych
          pijaków urządzających sobie lbacje na ławeczkach pod oknami i mam dość
          wszelkiej maąci handlarzy, świadków Jehowy, ankieterów , cyganów i
          innych ,którzy potarfią zazdwonic do drzwi sredni 15 razy dziennie. Jesli dla
          Cebie mam zadatki na snoba to mam to w d... zgodzę sie na to z pzryjemnością za
          swięty spokój.
        • Gość: KATolik ak - co z Ciebie za prawicowiec, jeśli uważasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 10:15
          że nasz kraj nie jest dobrem wspólnym, ale nalezy go podzielić na enklawy, do
          których "ci brudni, gorsi, biedni" nie będą zagladać i psuć nam humoru...
        • Gość: StaTom Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.wroclaw.mm.pl 14.09.06, 12:06
          Co za argumenty i jaki szacunek, no niezle.
          Jakbys dostal kiedys w morde albo slyszal co noc burdy to moze bys zmienil zdanie.
          A niech sobie tam mieszkaja mi to nie przeszkadza.
          A jesli ktos sila mowi mi gdzie mam mieszkac to kij mu w oko.
          Posrani debile.
      • Gość: Domcia Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 81.210.116.* 13.09.06, 08:53
        Hmmm.... Każdy ma prawo mieszkać gdzie chce i w wybranym przez siebie
        środowisku - zgoda. Ale śmiech mnie ogarnął, jak przeczytałam o
        ludziach "odpowiedniego formatu". To jest typowy snobizm i obnoszenie się z
        powierzchownymi wartościami.
        Niestety nawet wśród ludzi wykształconych i o wysokiej pozycji zawodowej czy
        społecznej jest wielu meneli, pijaków, narkomanów, sadystów i zboczeńców, tylko
        że oni starają się na zewnątrz - do obcych ludzi, to tuszować i zachowywać
        pozory.
        Współczuję ci takiego podejścia do wartości życiowych, bo jeśli przydarzy ci
        się jakieś nieszczęście, czy życiowy pech i stracisz swój "odpowiedni format",
        to tacy jak ty, twoi sąsiedzi, szybko się od ciebie odwrócą i uznają za kogoś
        gorszego, będą tobą gardzić, jak ty innymi teraz.
        • sneaker Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 08:59
          Co do tego "formatu", to nie zauważyłem, żeby jakieś znane osobistości, w
          przypadku których mówienie o nim mogło by być zasadne, masowo wprowadzały się
          na zamknięte osiedla.
          • Gość: Domcia Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 81.210.116.* 13.09.06, 13:24
            Wspomniane osiedle "Stawki", niegdyś było bardzo elitarne. Mieszka tam jeszcze
            wielu nauczycieli, sędziów (np. pani sędzia, która orzekała w procesie
            lustracyjnym Zyty Gilowskiej), prawników, byłych wojskowych itp. Ogrodzone jest
            dopiero od ok. 4 lat.

            Szczerze mówiąc, nie zazdroszczę mieszkańcom, bo nie raz byłam świadkiem, jak
            ktoś, kto zapomniał karty magnetycznej lub goście któregoś z mieszkańców, mieli
            wielkie problemy z dostaniem się na osiedle, bo wejście zależało od widzimisię
            i dobrej woli ochroniarza. Najbardziej to odczuwają ludzie, którzy nie mają już
            sił na okrążanie całego osiedla, żeby dotrzeć do odpowiedniej furtki... Ale
            cóż - chcieli, to mają...
        • Gość: belle Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 17:20
          Gość portalu: Domcia napisał(a):
          > Niestety nawet wśród ludzi wykształconych i o wysokiej pozycji zawodowej czy
          > społecznej jest wielu meneli, pijaków, narkomanów, sadystów i zboczeńców, tylko
          > że oni starają się na zewnątrz - do obcych ludzi, to tuszować i zachowywać
          > pozory.

          I o to właśnie chodzi. Ta słynna kwestia smaku. Że mają to elementarne poczucie
          PRZYZWOITOŚCI i swoje słabości, czyli np. nałogi, uważają za coś, co trzeba
          ukrywać przed obcymi. Taki gość, nawet jak się ostro upije, to nie wyje przed
          blokiem o drugiej nad ranem i nie szcza po klatkach schodowych, tylko każe się
          dyskretnie odprowadzić do domu. Dla mnie m.in. tym różni się człowiek
          cywilizowany od niecywilizowanego. Sama staram się nie utrudniać życia sąsiadom,
          więc mam prawo oczekiwać tego od nich. I dlatego wybrałam mieszkanie w nowym,
          ogrodzonym bloku.
      • Gość: p.pavulon Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 09:32
        jak narazie to zaraza grozi nam bardziej ze strony prawicowych zacofańców(czyt.
        prawiczków???). moze i wydają kupe forsy na te swoje cacka za płotem, ale
        miasto to nie getto ( może niektórzy mają do tego ciągoty... ) tylko organizm,
        gdzie żyją i ci co mają na koncie krocie, i tacy którzy nie mają pracy i nie
        koniecznie słuchają disco-polo, znam znawców jazzu bezrobotnych. a te
        nowobogackie zapędy są rodem z rosji, albo meksyku. nie zachowuj się człowieku
        jak pan i władca bo nim nie jesteś. tylko dlatego że masz mieszkanie za drutem
        kolczastym...nie oznacza że jestes lepszy.
      • Gość: errabundi Obywatelu 3rp!!! IP: 88.220.41.* 13.09.06, 09:41
        Obawiam się, że wychowałeś się na wsi. Zamykanie się za ogrodzeniem jest charakterystyczne dla ludzi pochodzących spoza miasta, tak przynajmniej wynika z badań moich i mojej żony.

        Jednocześnie plasujesz się wyżej od innych, a jednak nie stać cię na kawał ziemi i płotu, żeby stworzyć sobie własny świat za murem. Żyjesz na cudzy koszt - miasto nie należy do jednej grupy, jest wspólne. A Ty twierdzisz coś zupełnie odwrotnego.

        Jak Cię nie stać na ranczo i hektary, to po co narzekasz i udajesz latyfundystę? Płot Cię nie odgrodzi od smrodu spalin i obdrapanych tynków. O brudzie dworca Centralnego nie wspomnę... Miasta zawsze były pełne ludzi ze wszystkich grup społecznych. Chcesz od nich uciec? Wyprowadź się z miasta! Ale nie zabieraj innym czegoś, co nie należy do Ciebie.

        Przykro mi, ale "niższy sort" to jednak Ty. Nadajesz się co najwyżej na amerykańskie przedmieścia.
        • Gość: Enon Re: Obywatelu 3rp!!! IP: *.chello.pl 13.09.06, 10:30
          A ktoz to misiu ci powiedzial,ze ogradzane tereny nie sa wlasnoscia tych ktorzy
          sie ogradzaja? Otoz sa! I gwarantuje, ze jesli zamierzasz naruszyc ich wlasnosc,
          to spotka cie wiele przykrosci - od kopa w zadek poczynajac.
          • hcwarmia Re: Obywatelu 3rp!!! 13.09.06, 17:56
            chyba nie od ciebie! kto by ci tą nóżke rozbujał, a co dopiero łapkę, hy hy
        • Gość: Jpo Re: Obywatelu 3rp!!! IP: *.aster.pl 13.09.06, 18:17
          Poczekam spokojnie, aż anarchiści przyjdą do Ciebie oi spuszczą Ci wp*** np. za
          to, że jesteś ubrany w garnitur, nie masz dredów i płacisz podatki...
      • d_ost Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 10:30
        Proponuję jednak dyskusję merytoryczną, a nie obrażanie ludzi. Mam kolegę z
        dredami, od 8-16 chodzi w garniuturku, kosi grubą kasę. Wtedy jest pewnie
        człowiekiem ,,odpowiedniego formatu", jak to określasz. Po pracy zrzuca
        ciuchy ,,służbowe", wkłada bojówki, wyciągnięty sweter. Wtedy staje się dla
        Ciebie lewackim motłochem... Bardzo to logiczne, prawda?
        • Gość: Jpo Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.aster.pl 13.09.06, 18:18
          Tak, to bardzo logiczne...W dzień kosi kasę, a wieczorem chciałby "walić
          bogatych". Czy jest na sali psychiatra?
          • Gość: L. Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 01:48
            Czy to, że ktoś nosi dredy znaczy, że chce kogoś bić??? zdecydowanie brak jest
            tu zależności...p.s. Śmiać mi się chcę jak widzę ludzi jadących w tramwajach
            jak sardynki ok. 17 z identyfikatorem z pracy bo "zapomniał zdjąć" - jedni
            lubią wszędzie manifestować, że "gdzieś pracują" a inni mogą nosić dredy i
            przebierać się po godzinach pracy i jechac do domu w wygodniejszym
            ubraniu ;)))
      • dorsai68 Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 12:40
        Gość portalu: obywatel 3rp napisał(a):

        > Oby ochrona tych osiedli jak najszybciej ujęła tę lewacką zarazę i wymierzyła
        > jej słuszną karę ich własnymi łańcuchami tak, aby przez tydzień chodzili
        > fioletowi od sińców.

        Oni przecież "zamykają" te osiedla będąc na zewnątrz, więc ochrona może z nimico najwyżej "porozmawiać".

        > Nie po to płacę za ochornę, nie po to wyłożyłem tyle na mieszkanie, aby
        > jakieś lewactwo kalało me najbliższe sąsiedztwo.

        To pomyśl kolego, jaka profesjonalna jest ta ochrona, za którą płacisz, skoro nie potrafi udaremnić tak niegroźnych działań.
      • business3 A cmentarze też będą grodzone? 13.09.06, 16:44
        A cmentarze też będą grodzone?
        • dorsai68 Re: A cmentarze też będą grodzone? 13.09.06, 17:18
          business3 napisał:

          > A cmentarze też będą grodzone?

          No przesadziłeś, cmentarze akurat są ogrodzone.
          • business3 Re: A cmentarze też będą grodzone? 13.09.06, 17:20
            I zamknięte na kłódkę/bramę na pilota? A jak chcesz babcię/dziadka odwiedzić to pytasz ochroniarza czy możesz ???

            dorsai68 napisał:

            > business3 napisał:
            >
            > > A cmentarze też będą grodzone?
            >
            > No przesadziłeś, cmentarze akurat są ogrodzone.
          • Gość: p.pavulon Re: A cmentarze też będą grodzone? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 18:14
            ale można przecież grodzić je wewnątrz, jedna część dla super wspaniałych
            bogoli i nowobogackich, którzy piorą swoje brudy w domu zupełnie jak dulscy...
            a inna część, gorsza zabagniona, podmokła, dla motłochu i nierobów...
            • business3 Chyba prywatny chodnik przed sklepem też w Wa-wie? 13.09.06, 19:23
              Chyba prywatny chodnik przed sklepem też był w Wa-wie? Może grodźmy od razu miejsca w teatrach, kinach, szkołach, na dworcach, uniwersytetach, w urzędach, parkach, i w sejmie też? To już krok od polityki polskiego apartheidu...

              Gość portalu: p.pavulon napisał(a):

              > ale można przecież grodzić je wewnątrz, jedna część dla super wspaniałych
              > bogoli i nowobogackich, którzy piorą swoje brudy w domu zupełnie jak dulscy...
              > a inna część, gorsza zabagniona, podmokła, dla motłochu i nierobów...
      • Gość: Gość_portalu [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 17:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: aa Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 195.116.62.* 13.09.06, 17:16
        >Dlatego jest spokój, czystość i wzorowy porządek. Mieszkam wśród ludzi
        odpowiedniego formatu i nie życzę sobie, aby jakieś lewactwo i inny najniższy
        sort wchodził na teren osiedla a tym bardziej na mój własny trawnik.


        macie zebrania, lubicie witać się rzymskim gestem, można do Was się zapisac?
        • Gość: wrr Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 18:54
          Ja bym to troche inaczej okreslil... oni sobie buduja getto jak Zydzi w czasie
          wojny, czuja sie bezpieczni, ale i tak ktos przyjdzie i ich wywiezie predzej czy
          pozniej :)
          • araya Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 14.09.06, 10:12
            O ile się orientuję, to nie Żydzi wybudowali sobie getta w czasie wojny, tylko
            zostali w nich umieszczeni siłą, ale to szczegół.
            • Gość: wrr Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.pl 14.09.06, 13:23
              Jak nie jak tak, w 1940 roku Judenrat dostal polecenie budowy muru, i w ciagu 3
              miesiecy od kwietnia do czerwca 1940 roku postawili sobie murek wokol dzielnicy
              zydowskiej za wlasne pieniadze. Pozniej Zydzi dostali polecenie wyprowadzenia
              sie z przyszlych niemieckich dzielnic z mozliwoscia tymczasowego pobytu w
              dzielnicach polskich, jednak kazdy nowoprzybyly do miasta mial obowiazek
              zamieszkac w dzielnicy zydowskiej.
              Ja tu nie widze przymusu wiekszego niz ten ktory Ci kaze placic podatki. Nie
              placisz to Ci zrobia krzywde.

              Tak czy siak to tylko zabawa slowami, a prawda lezy zawsze gdzie indziej.
              Tak czy siak wojna byla paskudna i lepiej zeby sie nie powtorzyla, a co po
              niektorzy maja pewne ciagoty do zjawisk ktore w tamtym czasie wystepowaly -
              "jestesmy lepsi", "wybudujmy mury" itd... To jest chore...
      • Gość: werwy Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.aster.pl 13.09.06, 17:29
        obywatel-u 3rp zobaczysz co będzie za 15- 20 lat jak dzieciaki dorosną do
        mazania po ścianach, palenia papierosów itp rzeczy. Dopóki osiedle jest
        zamieszkane przez młode małzeństwa to jest spokój, ale jak dzieciaki dorosną i
        część mieszkańców zmieni mieszkania to koniec z ciszą, porządkiem i spokojem-
        nie pomogą kraty i strażnicy, wtedy dopiero będziecie mieli getto.
        • Gość: FreakyMisfit Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.dialog.net.pl 13.09.06, 17:56
          Zrozum, nie każdy wychowuje swoje dzieci na luja i bandytę.
          • hcwarmia Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 17:58
            same się wychowają! a zwłaszcza na takim osiedlu, hy hy
          • business3 Ha, ha - znam lujów i bandytów z grodzonych osiedl 13.09.06, 19:44
            Ha, ha - znam lujów i bandytów z grodzonych osiedli, a przede wszystkim chamów!

            Gość portalu: FreakyMisfit napisał(a):

            > Zrozum, nie każdy wychowuje swoje dzieci na luja i bandytę.
          • Gość: werwy Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.aster.pl 13.09.06, 20:29
            To nie kwestia wychowania, jeżeli same nie będą mazały po ścianach to koledzy
            czy koleżanki z innych bloków- nie ma możliwości aby zabronić dziecku
            zapraszania równieśników. Jest też kwestia kontroli dzieci w ich czasie wolnym,
            obecnie rodzice muszą pracować po 10- 12 godzin aby starczyło na utrzymanie,
            doliczyć do tego trzeba czas na dojazd i powrót. W tym czasie dziecko żyje
            własnym życiem i robi co chce jak jego rówieśnicy aby nie byc tym gorszym- siła
            odziaływania grupy jest duża
      • stryjaszek_pepi Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 18:03
        O jo jo jo jo jo joj. Taki bogaty, a taki durny. To jescze jeden przykład na
        to, że pieniądze nie ida w parze z rozumem.
      • Gość: ree Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 13.09.06, 19:03
        Wspułczuję ci. NAPRAWDĘ !!
      • Gość: alina Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 19:05
        Odpowiedni format ludzi. Hm... No cóż- szczęśliwie nie mieszkam na zamkniętym
        osiedlu (choć mój kameralny bloczek to cudeńko, ma 6 lat i miejsce w nim
        kosztowało nawet więcej niż miejscówka na ogrodzonym, strzeżonym i zamkniętym
        osiedlu). Też mam wokół siebie, w sąsiednich starych domach odpowiedni format
        ludzi- pewnie niewielu z nich skońcvzyło studia, często to przemiłe staruszki,
        sprzedawczyni z supermarketu, niedoszły artysta malarz. Mówimy sobie dzień
        dobry, częstujemy ciastem, patrzymy na podejrzanych obcych (zero włamań,
        kradzieży itd), gadamy. Nie wiem, jak autor powyższego postu ocenia tych ludzi-
        przez pryzmat posiadanego autka? Czy w ogóle rozmawia z sąsiadami? Nie sądzę.
        Wszyscy na trzy cztery wyjeżdżają rano do roboty, wracają późno zmęczeni, jeśli
        mają dzieci (co mimo istnienia placów zabaw na takich osiedlach- rzadko się
        zdarza)- to zajęte karierą mamuśki oddają je na wychowanie żłobkom lub nianiom.
        Powiecie, jestem tendencyjna i niesprawiedliwa? Mieszkałam jakiś czas na takim
        nobliwym osiedlu wśród ludzi, którzy za cel swego życia obrali pomnażanie
        majątku. Miejscem, w którym się spotykali było osiedlowe fitness. Nigdy nie
        widziałam ich twarzy. Kiedyś zaniosłam sąsiadce tort, bo miała akurat urlop,
        gdy obchodziliśmy urodziny. Pomyślałam, że będzie miło (może wreszcie nawiążę
        dobrosąsiedzkie stosunki...). Dzwonię do drzwi, mówię żeby się poczęstowała, a
        ona patrzy na mnie zdziwiona i pyta: Ale czy ja mam zapłacić za to ciasto? Tego
        dnia podjęłam decyzję o wyprowadzce. Porzuciłam ludzi "odpowiedniego formatu".
        • Gość: kruk Alina! IP: *.chello.pl 13.09.06, 19:29
          Kiedyś zaniosłam sąsiadce tort, bo miała akurat urlop,
          > gdy obchodziliśmy urodziny. Pomyślałam, że będzie miło (może wreszcie nawiążę
          > dobrosąsiedzkie stosunki...). Dzwonię do drzwi, mówię żeby się poczęstowała, a
          > ona patrzy na mnie zdziwiona i pyta: Ale czy ja mam zapłacić za to ciasto? Tego
          >
          > dnia podjęłam decyzję o wyprowadzce. Porzuciłam ludzi "odpowiedniego formatu".
          >

          A z jakiej racji bez zaproszenia pchałaś się do jakiejś nieznajomej kobiety?
          Skąd wiesz, że ona akurat miała ochotę z tobą rozmawiac i jesc twoje ciasto? A
          moze akurat była zmęczona, rozmemłana i w dodatku ma cukrzycę więc jest na
          ścisłej diecie? Dlaczego chciałaś ją uszczęśliwic na siłę?

          I tak miałaś szczęście kobieto, że odprawiła cię kulturalnie, bo jakbyś się do
          mnie do domu próbowała wepchac, to ze schodów bym cie spuściła!

          p.s. Tylko proszę bez argumentów, że na pewno przyjezdna jestem - w Warszaiwe
          miszkam z dziada pradziada i kocham to miasto/
          • Gość: krakra Re: Alina! IP: *.chello.pl 13.09.06, 21:11
            no cóż - skoro dla ciebie sąsiedzi to nieznajomi ludzie - to gratuluję.
            Wyhodowanej pięknie socjopatii.
            Radzę jak najszybciej do psychologa, a może i psychiatry - póki jeszcze da się
            coś z osobowości uratować...
          • ready4freddy Re: Alina! 13.09.06, 23:39
            lekarza..!
        • Gość: Tomek Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 216.109.207.* 13.09.06, 21:24
          > Dzwonię do drzwi, mówię żeby się poczęstowała, a
          > ona patrzy na mnie zdziwiona i pyta: Ale czy ja mam zapłacić za to ciasto? Tego
          > dnia podjęłam decyzję o wyprowadzce.

          To, że ta sąsiadka wspomniała o pieniądzach tak Cię wystraszyło? Ona była po
          prostu miła, nawet zaproponowała dorzucenie się do kosztów ciasta.
        • Gość: karola1008 Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 13:48
          Alina napisała:

          Kiedyś zaniosłam sąsiadce tort, bo miała akurat urlop,
          > gdy obchodziliśmy urodziny. Pomyślałam, że będzie miło (może wreszcie nawiążę
          > dobrosąsiedzkie stosunki...). Dzwonię do drzwi, mówię żeby się poczęstowała,
          a
          > ona patrzy na mnie zdziwiona i pyta: Ale czy ja mam zapłacić za to ciasto?
          Tego
          >
          > dnia podjęłam decyzję o wyprowadzce. Porzuciłam ludzi "odpowiedniego
          formatu".
          > Alinko, dlaczego krytykujesz sąsiadkę za skorzystania z prawa człowieka do
          swobodnego wyboru przyjaciół i znajomych? A może ona po prostu nie chciała
          nawiązywać z Tobą żadnych stosunków? MOże wystarczą jej ci znajomi, których już
          ma? Ja mieszkam na zwykłym, nie ogrodzonym osiedlu, w otoczeniu starych
          spółdzielczych bloków. Mam miłych sąsiadów, znam ich, moówimy sobie z
          uśmiechem "dzień dobry" i czasem zamieniamy kilka słów. CZasami zostawiam
          dziecko na podwórku na chwilę pod okeim którejś z sąsaidek. Lumpów wyjących po
          nocach spacyfikowały regularne telefony mieszkańców osiedla na policję, która,
          na szczęście, przyjeżdżała. Pomimo tego nie mam wcale ochoty na jakieś
          szczególne nawiązywanie z sąsiadami znajomości. Wystarczy mi to, co jest.


      • iulius Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 19:50
        Ogrodzenia niszczą więzi społeczne? Najwyraźniej przedstawiciele czerwonej
        zarazy bardzo cenią sobie swoje więzi z penerami i dbają, by każdy pijany
        współobywatel mógł znaleźć schronienie na klatce schodowej cudzego domu. To
        rzeczywiście wspaniałe dla społeczeństwa.
        • business3 Kto to mówił o "marginesie do gazu" ??? 13.09.06, 19:51
          Kto to mówił o "marginesie do gazu" ???

          iulius napisał:

          > Ogrodzenia niszczą więzi społeczne? Najwyraźniej przedstawiciele czerwonej
          > zarazy bardzo cenią sobie swoje więzi z penerami i dbają, by każdy pijany
          > współobywatel mógł znaleźć schronienie na klatce schodowej cudzego domu. To
          > rzeczywiście wspaniałe dla społeczeństwa.
      • Gość: x Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 213.17.145.* 13.09.06, 21:12
        faszysta......................
      • Gość: uklak Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 217.116.100.* 13.09.06, 22:25


        Ja mam identyczne warunki a od świata odgradzam się symbolicznym płotkiem. Nie
        zatrudniam ochrony. Mieszkam w swoim domu na przedmieściach i gardzę takimi
        burakami jak ty. Słomę sobie z butów wyjmij bo jeszcze ochrona cię weźmie za
        menela...


        Ponieważ mieszkam za płotem, nie znam
        >
        > problemów niepłacących, moherowych emerytek, bezrobotnych bez szkół
        > słuchających discopolo, patologicznych rodzin i dredów pod blokiem. Chyba
        > wszyscy na osiedlu mają pokończone studia i nikt nie wali jaboli w krzakach.
        > Dlatego jest spokój, czystość i wzorowy porządek. Mieszkam wśród ludzi
        > odpowiedniego formatu i nie życzę sobie, aby jakieś lewactwo i inny najniższy
        > sort wchodził na teren osiedla a tym bardziej na mój własny trawnik.
      • Gość: Mlody Moher Nie ma "nieplacacych moherowych emerytek" IP: 195.117.155.* 14.09.06, 08:10
        - to jest chyba ostatnia grupa spoleczna, ktora placi uczciwie wszystkie daniny,
        lacznie z abonamentem RTV. Troche sie w tym polemicznym zapale Szanowny
        Przedmowca zagalopowal.
      • Gość: praktyk3rp Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.lot.pl 14.09.06, 08:36
        a u ciebie w rodzinie tylko ty nie bijesz zony, tylko twoja zona nie miala
        skrobanki, tylko twoj syn nie jest pedalem i tylko twoja corka nie daje dupy w
        galerii... poprawny jestes az do smierci spowodowanej zlotym strzalem.
      • Gość: opin swietna akcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 09:18
        ludzie, ktorzy w swojej malosci sa dumni z tego, ze mieszjkaja na grodzonych
        osiedlach, nie sa wstanie zauwazyc zagrozen, jakie to za soba niesie. Swietna
        akcja!!!
      • Gość: Ognik Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.devs.futuro.pl 14.09.06, 09:41
        Sam mieszkam właśnie na takim osiedlu i myśl że rano nie mógł bym wyjechać, ani
        nawet wyjść, jest mało przyjemna. Ale to Co pisze ktoś kto podpisał się
        jako "obywatel 3rp" to dla mnie już faszyzm!!! Najlepiej być wzdętym ambicjami
        nowobogackim baranem, który zakupił sobie luksusową celę w taki WIĘZIENIU i nie
        widzieć biedy i problemów naokoło!!! A babcie emerytki do piachu!!! Po co ma
        taki na nie płacić! Co do złodziei, to zawodowemu zjodziejowi żadne ochrony ani
        szlabany nie przeszkodzą! Znam takie przypadki obrabiania na czysto domów w
        takich osiedlach! Mnie samemu WŁAŚNIE NA TAKIM OSIEDLU SKRADZIONO KOMÓRKĘ, a
        więc to bezpieczeństwo to MIT! A może to zrobiła dla jaj zblazowana młodzież z
        patologicznych rodzin, gdzie rodzice są zajęci tylko robieniem kasy i
        kupowaniem coraz droższych samochodów?!...
        Jednym słowem akcje uświadamiana cymbałów popieram!!! Może się kilu z nich na
        przyszłość zastanowi zanim założą następną kratę, albo drut koczasty!
        Tylko akurat co do tej metody dwa pytania do skuwających osiedla: 1- co z
        normalnymi ludźmi którym tam też przyszło mieszkać? 2- jak dojedzie karetka?!...
        • araya Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 14.09.06, 10:22
          Gość portalu: Ognik napisał(a):
          [cut]
          > Tylko akurat co do tej metody dwa pytania do skuwających osiedla:
          >1- co z normalnymi ludźmi którym tam też przyszło mieszkać?

          Przyszło? Nikt nikogo nie zmusza do zamieszkiwania w ogrodzonym osiedlu.
          • magyar-lengyel Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 14.09.06, 10:25
            araya napisał:
            > Przyszło? Nikt nikogo nie zmusza do zamieszkiwania w ogrodzonym osiedlu.

            To trzeba się wyprowadzic, z powodu terrorystów (teraz z łańcuchami, potem ze
            świecami dymnymi, a ptoem co? Z bombami?) W imię czego? Zawiści? Że ktoś ma
            powdwórko bez menelstwa, dresiarstwa, złodziejstwa to należy go zgnoić?
    • Gość: ~stop_wariatom fajna akcja IP: *.chello.pl 13.09.06, 06:53
      no cóż rozumiem ludzi mieszkających na zamkniętych osiedlach, którzy nie chcą
      mieć blokersów pod nosem... ale to grodzenie to rzezywiście koszmar... nie wiem
      co z tym zrobić... a akcja tych dzieciaków jest bardzo fajna... przynajmniej
      aktywizują się obywatelsko
      • Gość: Yao Re: fajna akcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 08:14
        Gość portalu: ~stop_wariatom napisał(a):

        > no cóż rozumiem ludzi mieszkających na zamkniętych osiedlach, którzy nie chcą
        > mieć blokersów pod nosem... ale to grodzenie to rzezywiście koszmar... nie wiem
        > co z tym zrobić... a akcja tych dzieciaków jest bardzo fajna... przynajmniej
        > aktywizują się obywatelsko

        Zobaczysz, jaka to "fajna akcja obywatelska" jak karetka nie dojedzie do kogoś
        na czas i umrze ktoś przez tych kretynów z dredami. Ciekawe, jaki wtedy będziesz
        miał komentarz... To jest właśnie jeden z przejawów zawiści tych obszczymurków
        "alterglobalistów" do ludzi, którym, w odróżnieniu od nich, się coś udało. Oni
        śmierdzą na kilometr nieróbstwem. Mam szczerą nadzieję, że zbiorą tęgi wpie..
        od ochrony któregoś z budynków w czasie swoich "happeningów"!!
        • pkrehbiel Nie wyjeżdżaj pan znowu z tą karetką... 13.09.06, 12:33
          Już żadnego protestu w tym mieście nie można zorganizować, bo "a jakby karetka
          jechała, to może by ktoś umarł". Początek "Misia" sobie zobacz - prezentujesz
          ten sam poziom argumentacji ("sprawdzić, czy nie ksiądz"). Jak ktoś się grodzi,
          to musi ponosić ryzyko.

          Moim zdaniem każde grodzone osiedle miasto powinno ogrodzić jeszcze raz własnym
          płotem i pobierać pieniądze jak niegdyś na rogatkach. Jak się ktoś odgradza od
          miasta, to niech płaci za wstęp.
          • business3 Karetka nie wjedzie na osiedle bo guard smoli... 13.09.06, 17:04
            Karetka nie wjedzie na osiedle bo guard właśnie smoli, albo robi obchód...
            Ale co tam - będzie mniej aspołecznych istot...

            pkrehbiel napisał:

            > Już żadnego protestu w tym mieście nie można zorganizować, bo "a jakby karetka
            > jechała, to może by ktoś umarł". Początek "Misia" sobie zobacz - prezentujesz
            > ten sam poziom argumentacji ("sprawdzić, czy nie ksiądz"). Jak ktoś się grodzi,
            > to musi ponosić ryzyko.
            >
            > Moim zdaniem każde grodzone osiedle miasto powinno ogrodzić jeszcze raz własnym
            > płotem i pobierać pieniądze jak niegdyś na rogatkach. Jak się ktoś odgradza od
            > miasta, to niech płaci za wstęp.
            • Gość: Yao Re: Karetka nie wjedzie na osiedle bo guard smoli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 08:16
              business3 napisał:

              > Karetka nie wjedzie na osiedle bo guard właśnie smoli, albo robi obchód...
              > Ale co tam - będzie mniej aspołecznych istot...

              Właśnie dałeś przykład, jak zawistni ludzie nieudolnie starają się nazwać tych,
              którym się lepiej powiodło "istotami aspołecznymi". Skoro jesteś taki
              pro-społeczny i tolerancyjny to nie kompromituj się takimi wypowiedziami.

              >
          • Gość: Tomek Re: Nie wyjeżdżaj pan znowu z tą karetką... IP: 216.109.207.* 13.09.06, 21:18
            > Moim zdaniem każde grodzone osiedle miasto powinno ogrodzić jeszcze raz własnym
            > płotem i pobierać pieniądze jak niegdyś na rogatkach. Jak się ktoś odgradza od
            > miasta, to niech płaci za wstęp.

            Dlaczego i po co? Chyba tylko po to, żeby wyrazić Twoją nienawiść.
        • dorsai68 Re: fajna akcja 13.09.06, 12:47
          Kolego, równie dobrze ta karetka może nie zdążyć z pomocą dla chorego, bo ochroniarze kimali, grali w karty czy chlali gorzałę, zamiast wykonywać swoje obowiązki.

          Ochrona tych osiedli, czy to w postaci płotu, czy w postaci tzw ochrony jest iluzoryczna.
        • katmoso Re: fajna akcja 13.09.06, 13:01
          karetka ma większy problem z dojazdem pod budynki zastawione samochodami. każdy
          przecież chce jak najbliżej postawić swoje cztery kólka, choćby na miejscu dla
          inwalidów albo na drodze awaryjnej. i jak karetka wjedzie na zamknięte osiedle,
          gdzie brama jest na pilota, a ochrona siedzi gdzieś w budce i kima?
        • Gość: el Re: fajna akcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 17:41
          Gość portalu: Yao napisał(a):

          > Gość portalu: ~stop_wariatom napisał(a):
          >
          > > no cóż rozumiem ludzi mieszkających na zamkniętych osiedlach, którzy nie
          > chcą
          > > mieć blokersów pod nosem... ale to grodzenie to rzezywiście koszmar... ni
          > e wiem
          > > co z tym zrobić... a akcja tych dzieciaków jest bardzo fajna... przynajmn
          > iej
          > > aktywizują się obywatelsko
          >
          > Zobaczysz, jaka to "fajna akcja obywatelska" jak karetka nie dojedzie do kogoś
          > na czas i umrze ktoś przez tych kretynów z dredami. Ciekawe, jaki wtedy
          będzies
          > z
          > miał komentarz...

          Punkt widzenia się zmieni, jesli tylko komuś z "gett" zasłabnie na ulicy ktoś z
          rodziny albo znajomy. I karetka się spóźni objeżdżjąc wydarte miastu kilka
          hektarów.
        • ready4freddy Re: fajna akcja 13.09.06, 23:41
          no... albo jak nie dojedzie straz pozarna, bo najpierw bedzie forsowac solidny
          plot i spanikowanego "ochroniarza" - nie ma to jak blokowisko, tyle ze za plotem
          i z "ambicjami" ROTFL :)
      • business3 Produkuję złote klatki - kto kupi ??? 13.09.06, 17:02
        Produkuję złote klatki - kto kupi ??? Wygodne, nowoczesne, na miarę polskich nowobogackich, z gwarancją że nikt tam nie wlezie...
        • ready4freddy Re: Produkuję złote klatki - kto kupi ??? 13.09.06, 23:42
          pomysl dobry, tylko po co zlote? pozlacane wystarcza, nie poznaja sie :)
      • Gość: Dresiarz Re: fajna akcja IP: 216.109.207.* 13.09.06, 21:21
        > no cóż rozumiem ludzi mieszkających na zamkniętych osiedlach, którzy nie chcą
        > mieć blokersów pod nosem... ale to grodzenie to rzezywiście koszmar... nie wiem
        > co z tym zrobić... a akcja tych dzieciaków jest bardzo fajna... przynajmniej
        > aktywizują się obywatelsko

        No to pomyślmy jeszcze co zrobić z drogimi samochodami, które niektórzy bogacze
        sobie kupują po to tylko, żeby kłuć nimi w oczy biedniejszą część społeczeństwa.

        Mam taki pomysł na fajną akcję - pójdziemy z kumplami z bejsbolem i będziemy
        wybijać szyby w tych samochodach. Może to uświadomi tym wrednym burżujom, jak
        ważne jest budowanie więzi społecznych. I do tego zaktywizujemy się obywatelsko.
        • Gość: borufka Re: fajna akcja IP: *.farm.amwaw.edu.pl 14.09.06, 08:30
          Kradną niekoniecznie drogie. Takie za 4 tys. też padają łupem złodzieja!!!
    • Gość: Absolwent sam bym pozamykał pare bram :) IP: *.aster.pl 13.09.06, 07:53
      fajna akcja!!!
      • Gość: sd Re: sam bym pozamykał pare bram :) IP: *.crowley.pl 13.09.06, 08:57
        To jest nadzwyczaj logiczna akcja. Jezeli ktoś uważa, że jest parszywy lub w
        inny sposób gorszy, ma prawo zamknąć się w getcie. Tylko, że wtedy nie powinien
        go opuszczać.
      • Gość: mikron Re: sam bym pozamykał pare bram :) IP: *.desy.de 13.09.06, 12:41
        no bardzo fajna. Ale fajniejsza bylaby spalic jeszcze pare samochodow, zwlaszcza
        jesli nie bylyby kabrioletami.
      • Gość: organizator Re: sam bym pozamykał pare bram :) IP: 216.109.207.* 13.09.06, 21:27
        Przyłącz się do nas! Teraz będziemy blokowali drzwi do mieszkań sąsiadów.
    • Gość: tomek Złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa! IP: *.chello.pl 13.09.06, 08:07
      Jak się brud posiedzi 48 na dołku, zapłaci kilkaset złotych grzywny, wreszcie
      zrobi coś, co jest mu obce - POPRACUJE kilkanaście godzin przy grabieniu liści,
      to od razu się go wyleczy z lewactwa i głupich pomysłów!
      • Gość: Yao Re: Złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 08:21
        Gość portalu: tomek napisał(a):

        > Jak się brud posiedzi 48 na dołku, zapłaci kilkaset złotych grzywny, wreszcie
        > zrobi coś, co jest mu obce - POPRACUJE kilkanaście godzin przy grabieniu liści,
        >
        > to od razu się go wyleczy z lewactwa i głupich pomysłów!

        Otóż to!! Założę się, że żaden z tych ŚMIERDZIELI, którzy popełniają to
        PRZESTĘPSTWO, którym jest zamykanie czyjejś własności nie ma pracy. Dlaczego? Do
        życia na garnuszku u mamusi zawsze łatwiej dorobić ideologię, niż po prostu
        wziąć się do roboty. Mam nadzieję, że policja/straż miejska staną na wysokości
        zadania i ci pospolici, prymitywni przestępcy znajdą się w areszcie.
        • sneaker Re: Złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa 13.09.06, 09:07
          Gość portalu: Yao napisał(a):

          > Otóż to!! Założę się, że żaden z tych ŚMIERDZIELI, którzy popełniają to
          > PRZESTĘPSTWO, którym jest zamykanie czyjejś własności nie ma pracy. Dlaczego?
          D
          > o
          > życia na garnuszku u mamusi zawsze łatwiej dorobić ideologię, niż po prostu
          > wziąć się do roboty. Mam nadzieję, że policja/straż miejska staną na wysokości
          > zadania i ci pospolici, prymitywni przestępcy znajdą się w areszcie.

          Ludzie, Wy na prawdę jacyś niedouczeni jesteście, nie dość, że mylicie systemy
          polityczne, to jeszcze coś, co jest najwyżej wykroczeniem nazywacie
          przestępstwem.
          Jeżeli wszyscy mieszkańcy zamkniętych osiedli prezentują taki poziom
          intelektualny, to marne elity w tym państwie mamy...

          Wszak pierwszy lepszy badylarz może sobie kupić mieszkanie na takim osiedlu, a
          matury przed zakupem nikt nie sprawdza.
          • Gość: Yao Re: Złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 09:34
            > Ludzie, Wy na prawdę jacyś niedouczeni jesteście, nie dość, że mylicie systemy
            > polityczne, to jeszcze coś, co jest najwyżej wykroczeniem nazywacie
            > przestępstwem.

            Poczytaj może mojego wcześniejszego posta, zanim zaczniesz kogoś nazywać
            niedouczonym, co? Jak nazwiesz sytuację, w której przez świadome zablokowanie
            wejścia do budynku nie mógł się tam na czas dostać lekarz, strażak czy
            policjant? Jeśli w wyniku tego świadomego działania dorosłych ludzi czyjeś
            zdrowie, życie czy mienie zostały zagrożone????

            > Jeżeli wszyscy mieszkańcy zamkniętych osiedli prezentują taki poziom
            > intelektualny, to marne elity w tym państwie mamy...

            Na szczęście chodzi po ulicach kilku "alterglobalistów" od których możemy wiele
            się nauczyć :))))

            >
            > Wszak pierwszy lepszy badylarz może sobie kupić mieszkanie na takim osiedlu, a
            > matury przed zakupem nikt nie sprawdza.

            No i co z tego? Jak rozumiem polska "intelignecja" to wiecznie marudzący
            nieudacznicy przekonani o swej wyższości, którzy nie mają pieniędzy, tak?
            Oczywiście tylko ci, którzy sami siebie nazwali "inteligencją". A jeśli badylarz
            się dorobił, to znaczy z definicji, że jest burakiem i zrobił to nielegalnie?
            Jak widzę, wielu ludzi uważających się za "inteligencję" reprezentuje
            lepperowsko-kaczą mentalność "Wolski solidarnej".
            • sneaker Re: Złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa 13.09.06, 09:55
              Gość portalu: Yao napisał(a):


              > Poczytaj może mojego wcześniejszego posta, zanim zaczniesz kogoś nazywać
              > niedouczonym, co? Jak nazwiesz sytuację, w której przez świadome zablokowanie
              > wejścia do budynku nie mógł się tam na czas dostać lekarz, strażak czy
              > policjant? Jeśli w wyniku tego świadomego działania dorosłych ludzi czyjeś
              > zdrowie, życie czy mienie zostały zagrożone????

              Samo zamknięcie w dalszym ciągu nie wyczerpuje znamion przestępstwa. I o ile
              możemy je uważać, za warunek konieczny, to nie będzie warunkiem wystarczającym.
              Sami mieszkańcy również świadomie zamykają takie osiedla. Poza tym w zwykłym
              budynku z domofonem również zdarzają się sytuacje, że pogotowie nie może się
              dostać.

              A co do straży pożarnej, to taka marna kłódeczka i tak by padła jak bramę
              otworzy sobie samochód...

              >
              > No i co z tego? Jak rozumiem polska "intelignecja" to wiecznie marudzący
              > nieudacznicy przekonani o swej wyższości, którzy nie mają pieniędzy, tak?
              > Oczywiście tylko ci, którzy sami siebie nazwali "inteligencją". A jeśli
              badylar
              > z
              > się dorobił, to znaczy z definicji, że jest burakiem i zrobił to nielegalnie?
              > Jak widzę, wielu ludzi uważających się za "inteligencję" reprezentuje
              > lepperowsko-kaczą mentalność "Wolski solidarnej".

              Mylisz tu pojęcia "być inteligentnym" i "inteligencji" jako grupy społecznej i
              twierdzisz jednocześnie, że nie jesteś niedouczony.
              Poza tym wyobraź sobie, że:
              - nie głosowałem na PiS
              - jak na warunki warszawskie mam porządną pensję
              - nie zamierzam przeprowadzać się do kombinatu mieszkalnego, bo w moim bloku
              niektórzy znają się od prawie 50 lat
              • Gość: Yao Re: Złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 10:45
                sneaker napisał:


                > Samo zamknięcie w dalszym ciągu nie wyczerpuje znamion przestępstwa. I o ile
                > możemy je uważać, za warunek konieczny, to nie będzie warunkiem wystarczającym.

                Oczywiście zgodziłbyś się na wzięcie udziału w eksperymencie, w którym
                niespodziewanie uniemożliono by Ci opuszczenie własnego mieszkania, tak?
                >
                > Sami mieszkańcy również świadomie zamykają takie osiedla.

                Ale mogą świadomie otwierać:)))))

                Poza tym w zwykłym
                > budynku z domofonem również zdarzają się sytuacje, że pogotowie nie może się
                > dostać.

                Oczywiście, jak jest korek na ulicy, to też się pogotowie nie dostanie. I co z
                tego? Należy unikać takich sytuacji, a nie wywoływać je.

                >
                > A co do straży pożarnej, to taka marna kłódeczka i tak by padła jak bramę
                > otworzy sobie samochód...

                No to życzę Ci, żebyś się znalazł w sytuacji, kiedy jakiś mierny bęcwał założy
                Ci taką "marną kłódeczkę" na twoją własność - na przykład na drzwi do piwnicy:)))

                > Mylisz tu pojęcia "być inteligentnym" i "inteligencji" jako grupy społecznej i
                > twierdzisz jednocześnie, że nie jesteś niedouczony.

                No to polecam jeszcze raz przeczytanie (tym razem ze zrozumieniem) mojego posta
                i zobaczysz, czy rozumiem, czy nie rozumiem tej różnicy.

                > Poza tym wyobraź sobie, że:
                > - nie głosowałem na PiS

                Świetnie.

                > - jak na warunki warszawskie mam porządną pensję

                Świetnie, gratuluję.

                > - nie zamierzam przeprowadzać się do kombinatu mieszkalnego, bo w moim bloku
                > niektórzy znają się od prawie 50 lat

                I naturalnie będziesz bardzo szczęśliwy, jak któregoś dnia drzwi wejściowe do
                bloku jakiś dowcipniś w ramach "happeningu" na przykład zaspawa. Oczywiście
                będziesz miał wtedy wielki komfort psychiczny, bo niektórzy już 50 lat tam
                mieszkają:))))
            • pkrehbiel No śmiało, panie prawnik 13.09.06, 12:37
              Podstawa prawna?

              Bo moim zdaniem, to tu nam brakuje paru elementów:
              - czy zamknięto jedyne wejście?
              - czy zamknięto tylko bramę, czy też furtki, etc.?
              - czy przypatkiem nie było oczywiste, że mieszkańcy się wkrótce zorientują i
              ochronaprzetnie łańcuch?

              Moim zdaniem tu nie można mówić nawet o wykroczeniu ze względu na brak
              szkodliwości społecznej (czego nie można powiedzieć o grodzeniach - te są wręcz
              społecznie niebezpieczne).
            • ready4freddy Re: Złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa 13.09.06, 23:44
              >Jak nazwiesz sytuację, w której przez świadome zablokowanie
              >wejścia do budynku nie mógł się tam na czas dostać lekarz, strażak czy
              >policjant? Jeśli w wyniku tego świadomego działania dorosłych ludzi czyjeś
              >zdrowie, życie czy mienie zostały zagrożone????
              no wlasnie! nie mogl sie dostac, bo plot i jakies buraki w mundurkach, patrzace
              spode lba na obcych. ale zaraz, jaki policjant? lekarz, strazak - to rozumiem,
              ale policjant? na zamkniete osiedle? aha, pewnie pogratulowac.
      • business3 To już USA przerabiało - i nie wyszło im na dobre 13.09.06, 17:09
        To już USA przerabiało - i nie wyszło im na dobre - to tworzenie gett dla bogatychinaczej. Nawet potem prace naukowe o tym pisali - o wyobcowaniu, braku normalnych więzi, normalnej socjalizacji, i już nie wspomnę o częstszych wizytach mieszkańców tych osiedli u psychoanalityka/psychiatry. To taka chwilowa fascynacja w Polsce na prymitywnym etapie rozwoju kapitalizmu i państwa obywatelskiego (prawa - już nie wspomnę...)

        Gość portalu: tomek napisał(a):

        > Jak się brud posiedzi 48 na dołku, zapłaci kilkaset złotych grzywny, wreszcie
        > zrobi coś, co jest mu obce - POPRACUJE kilkanaście godzin przy grabieniu liści,
        >
        > to od razu się go wyleczy z lewactwa i głupich pomysłów!
        • Gość: alchemik prymitywna wersja kapitalizmu - dobre IP: *.demon.co.uk 13.09.06, 18:40
          bardzo ladne sformulowanie - zgadzam sie, kapitalizm w polsce zatrzymal sie na
          poziomie XX lecia miedzywojennego (taka historia - coz). Ludziom wydaje sie ze
          jak beda miec wiecej, to beda szczesliwsi. Jak Polska bedzie tak bogata jak np.
          Anglia to znikna wszystkie patologie.
        • Gość: Tomek Re: To już USA przerabiało - i nie wyszło im na d IP: 216.109.207.* 13.09.06, 21:30
          Poproszę o źródło z taką pracą naukową.
    • yavorius Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 08:12
      Kretyni.
      • Gość: g/. Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.gov.pl 13.09.06, 08:30
        Oczywiscie problem wynikaz ogolnego stanu Polski. Jest przestepczosc - sa ploty
        i ochrona (czesto na rencie, wiec nie powinni pracowac w ogole albo nie dostawac
        renty - to tez czesc problemu). No i z gownianych sadow, policji a nade wszystko
        Strazy Wiejskiej ktora powinna zajac sie podejrzanymi typami zanim cos podiwania
        (wtedy to juz powinna sie zajac zajebista Policja).
        g/.
        • Gość: g/. Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.gov.pl 13.09.06, 08:33
          Zapomnialem dodac, ze ci ludzie "sukcesu" z zza plotow swoje pieski "na sranie"
          wyprowadzaja za ploty. Alterglobalistom proponuje taka akcje: sledzic "lepszych"
          z pieskiem, a gdy ten walnie kloca .... wrzucac go spowrotem za plot ! ! !
          • Gość: yAO Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 08:43
            Gość portalu: g/. napisał(a):

            > Zapomnialem dodac, ze ci ludzie "sukcesu" z zza plotow swoje pieski "na sranie"
            > wyprowadzaja za ploty. Alterglobalistom proponuje taka akcje: sledzic "lepszych
            > "
            > z pieskiem, a gdy ten walnie kloca .... wrzucac go spowrotem za plot ! ! !

            Kilka uwag - piszesz z domeny .gov.pl, więc wypadałoby używać w miarę
            cywilizowanego języka. To po pierwsze. Po drugie, gołym okiem widać, co robią
            urzędasy w pracy za pieniądze z naszych podatków. Czytają gazety w internecie i
            duszą się z zazdrości, że to komuś się udało finansowo, a nie im. Jeszcze raz
            gratuluję - siedzisz w pracy za pieniądze z MOICH podatków i piszesz o SRANIU!!!
            • Gość: g/. Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.gov.pl 13.09.06, 08:48
              Urząd (moj w kazdym razie) to nie fabryka i nie zawsze jest praca "od-do". Ale
              za to zdarza sie do wieczora. Nie dusze sie z zazdrosci, tylko zauwazam. Byc
              moze Cie zaskoczy, ale kilku urzedasow tez tam mieszka... Natomiast grodzenie
              powinno wiazac sie takze z odpowiedzialnoscia za "fakalia" pieskow (tak
              lepiej?). Nasi zamozni najwidoczniej reprezentuja myslenie zamoznych z
              Trzeciego Swiata.
              • Gość: Yao Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 08:57
                Gość portalu: g/. napisał(a):

                > Urząd (moj w kazdym razie) to nie fabryka i nie zawsze jest praca "od-do". Ale
                > za to zdarza sie do wieczora.

                Czyżby to był jedyny urząd, w którym się coś robi? Jakoś nie mogę w to uwierzyć.
                :))) Idź do prywatnej firmy i zobacz, jak wygląda prawdziwa praca i walka o
                przetranie na rynku i o to, żeby zapłacić podatki i zusy na kolejnego
                "zapracowanego" urzędasa.

                Nie dusze sie z zazdrosci, tylko zauwazam. Byc
                > moze Cie zaskoczy, ale kilku urzedasow tez tam mieszka...

                Oczywiście, że mnie nie zaskoczy - nie jest żadną tajemnicą, że urzędasy
                zarabiają w Polsce stanowczo za dużo. A wielu jeszcze "dorabia"...

                Natomiast grodzenie
                > powinno wiazac sie takze z odpowiedzialnoscia za "fakalia" pieskow (tak
                > lepiej?).

                Tylko czemu się czepiasz ludzi z zamkniętych osiedli? Psy meneli mogą brudzić
                fekaliami wszstko, tak jak do tej pory?? Taka podwójna moralność? Tak się poza
                tym składa, że to przede wszystkim żule nie dbają o swoje otoczenie, a nie
                ludzie, którzy coś za swoje mieszkania słono zapłacili.

                Nasi zamozni najwidoczniej reprezentuja myslenie zamoznych z
                > Trzeciego Swiata.

                Być może mówisz o tych zamożnych urzędasach, których znasz z pracy.
                • sneaker Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 09:14
                  Gość portalu: Yao napisał(a):

                  > Tylko czemu się czepiasz ludzi z zamkniętych osiedli? Psy meneli mogą brudzić
                  > fekaliami wszstko, tak jak do tej pory?? Taka podwójna moralność? Tak się poza
                  > tym składa, że to przede wszystkim żule nie dbają o swoje otoczenie, a nie
                  > ludzie, którzy coś za swoje mieszkania słono zapłacili.

                  Jeżeli ktokolwiek stosuje podwójną moralność, to mieszkańcy tych kombinatów
                  mieszkalnych, pielęgnują i podlewają sobie trawniczki, a pieski wyprowadzają w
                  celach defekacyjnych poza swoje osiedla.
                  Dlaczego nie wypuszczają ich sobie na swoich super-lux osiedlach?

                  Przecież nikt spoza osiedli nie przyprowadza tam piesków na poranną kupę.

                  Świetnie - dbam o swoje otoczenie wg Twoich standardów znaczy tyle co: wyrzucam
                  śmieci przez płot, do sąsiada.
                  • Gość: Yao Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 09:23
                    sneaker napisał:


                    > Jeżeli ktokolwiek stosuje podwójną moralność, to mieszkańcy tych kombinatów
                    > mieszkalnych, pielęgnują i podlewają sobie trawniczki, a pieski wyprowadzają w
                    > celach defekacyjnych poza swoje osiedla.
                    > Dlaczego nie wypuszczają ich sobie na swoich super-lux osiedlach?

                    Przestań opowiadać takie brednie i stosować zbiorową odpowiedzialność. Jeśli
                    widzisz kogoś, kto mieszka w takim osiedlu i wyprowadza psa na twoje (jak sądzę
                    czyściutkie) podwórko, to natychmiast dzwoń po straż miejską. "Argumenty" w
                    stylu "wszyscy tak robią" są pozbawione jakiegokolwiek sensu. Nowe osiedla to
                    "kombinaty" - oczywiście te z wielkiej płyty z lat '70 to bardzo przytulne i
                    komfortowe miejsca do mieszkania w dobrym towarzystwie, tak?
                    >
                    > Przecież nikt spoza osiedli nie przyprowadza tam piesków na poranną kupę.
                    >
                    > Świetnie - dbam o swoje otoczenie wg Twoich standardów znaczy tyle co: wyrzucam
                    >
                    > śmieci przez płot, do sąsiada.

                    Bez sensu piszesz - przecież ja właśnie jestem przeciwnikiem wyrzucania czegoś
                    komuś przez płot. W ogóle jestem przeciwnikiem naruszania czyjejś własności -
                    dlatego uważam że bohaterowie tego artykułu powinni trochę czasu spędzić na
                    pracach społecznych. Na przykład właśnie na sprzątaniu psich kup. Odechciałoby
                    się im wieszać łańcuchy...
                    • Gość: Mao Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.chello.pl 13.09.06, 16:49
                      sorry, ale nie rozumiem

                      ogrodzone osiedla nie są prywatną własnością. Jedyną prywatną własnością są tam
                      samochody i meble mieszkańców. Reszta jest wspólna - niestety. Komunizm w
                      najczystszej postaci.
                    • ready4freddy Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 23:47
                      w dobrym towarzystwie :DDD cos ci sie pokickalo, dobry czlowieku. mowimy tu o
                      osiedlu bodajze "Marina" w Warszawie, nie o Upper West Side. wystarcdzy miec
                      pieniadze, nie sprawdzaja, skad.
        • Gość: kixx Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 08:43
          a dlaczego nie protestowac przeciwko przyczynom tego stanu rzeczy?
          bo protestowanie przeciwko efektom tego stanu rzeczy jest latwiejsze?
      • pkrehbiel ...napisał facet z bykami w sygnaturce 13.09.06, 12:38
        j.w.
    • Gość: kixx Rewolucja stoi u bram zamknietych osiedli IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 08:29
      Nie ma to jak propagowanie slusznych ideii
      Propagowanie w doslownym slowa tego znaczeniu,bo z artykulu az bije zachwytem
      nad ta akcja.
      czy nastepnym krokiem tych niewatpliwie prawych i inteligentnych ludzi bedzie
      wezwanie do zburzenia murow i plotow ,wezwanie ludu Warszawy na barykady i apel
      o powieszenie wszystkich niepostepowych majacych wiecej niz oni .
      Rewolucja stoi u bram zamknietych osiedli
      • Gość: hector Re: Rewolucja stoi u bram zamknietych osiedli IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 08:54
        Ludzie wyluzujcie. Za pół roku też się przeprowadzam na osiedle "za bramą", ale
        z tego co tu widzę, to większość z tych wspaniałych mieszkańców to strasze
        zadufane w sobie bufony. Myślicie, że płot was przed czymkolwiek ochroni?
        Żyjecie tylko w złudnym poczuciu bezpieczeństwa. Nie bądźcie śmieszni, przecież
        strażnik (najczęściej starszy pan dorabiający do emerytury) nie będzie narażał
        swojego życia, aby chronić wasze "wypasione" mieszkanka.
        • Gość: kixx Re: Rewolucja stoi u bram zamknietych osiedli IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 09:08
          zly adresat
          mieszam na strzezonym,ale niezamknietym i dobrze mi z tym
    • arahat1 podoba mi sie to- narescie psy tych z zaogrodzenia 13.09.06, 08:53
      obsra...ich podworka. Taka ostatnio maniera zagrodzonych- wyprowadzaj psy poza
      teren a te sraj...na moj chodnik...
    • Gość: herman Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.gl.digi.pl 13.09.06, 08:59
      Proponuje rozszerzyc akcje na domki jednorodzinne - toc to nie po
      alterglobalnemu ogradzac sobie dom plotem! Czuwaj!
      • Gość: typowy Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.aster.pl 13.09.06, 09:03
        Ogrodzenia to syf straszliwy. Jak bede miał dom to nie bedzie w nim zadnego
        plotu,tylko trawnik i od razu chodnik, tak jak teraz robi sie czesto w Anglii.
        Otwartosc, zaufanie, zyczliwosc. Płoty niszcza te cechy.
        • Gość: mikron Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.desy.de 13.09.06, 12:38
          dwie uwagi:

          1. wolny kraj, wolni ludzie. Mozesz sie grodzic albo nie, Twoja sprawa.
          A nie jakiegos alterchuligana, ktory Twoja wolnosc ogranicza.

          2. Piszesz "Otwartosc, zaufanie, zyczliwosc". Czy jestes pewny, ze otwartosc i
          zaufanie to dobre cechy? Nie mysl schamatami. Otwartosc i zaufanie to czesto
          siostry lekkomyslnosci albo pospolitej glupoty.

        • Gość: Tomek Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 216.109.207.* 13.09.06, 21:34
          Obawiam się, że jeśli ten dom będziesz posiadał w Polsce a nie w Anglii, to
          szybko zmienisz zdanie. Ale Twój dom, Twój wybór.
    • aagnes Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 09:24
      Zastanawia mnie - jak bardzo ci ludzie musza sie czuc gorzej i ile miec
      kompleksow, ze maly plotek wystarczy na polepszenie samopoczucia i poczucie
      sie 'lepszym'... ciekawe. i bardzo interesuje mnie procent ludnosci napływowej
      w gettach. ot tak z czystej ciekawosci...
      • Gość: kixx Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 09:36
        kompleksy -wielkie slowo
        zwlaszcza w kontekscie dzielenia ludzi na miejscowych i naplywowych
      • Gość: w-wiak A ja mieszkam na osiedlu otwartym IP: *.aster.pl 13.09.06, 09:52
        Mieszkam na Ursynowie na osiedlu otwartym w bloku z wielkiej płyty. Nowy
        samochod stoi niestrzezony pod blokiem (czasem nawet zostawiam radio ktorego
        nikt nie zabiera). Przez ponad 20 lat nie bylo tu zadnej rozruby, włamanie może
        z jedno. Jest porzadek, sasiedzi przesympatyczni i nawet nie przeszkadzaja mi
        bezdomni którzy odwiedzaja śmietnik w poszukiwaniu makulatury i puszek mówiąc
        przechodzacym mieszkancom Dzień Dobry (to w większości bardzo kulturalni ludzie
        którym nie wyszło w zyciu). Ale gdybym mieszkał w zamknietym osiedlu nie znajac
        realiów mojego osiedla, to może myslałbym że w tej wielkiej płycie mieszka
        prymityw ktory bije, pije i rozrabia. Ja nie boje sie chodzić po Warszawie bo
        czuje sie w tym mieście bezpiecznie, a Ci którzy sie grodzą na osiedlach i
        panikuja są chyba pod zbyt duzym wpływem mediów które rozpisuja sie jak to w
        stolicy niebezpiecznie. BZDURA!!! I jeszcze wracajac do innych postów gdyby
        ktos miał wątpliwości co do mojej osoby - nie jestem łobuzem, menelem itd...,
        Mam wyzsze wykształcenie i pracuje w dużej i powaznej firmie. Osobiscie
        mieszkanie w ogrodzonym osiedlu traktowałbym jako karę dla siebie, ale kazdy
        osobiscie może mieć swoje zdanie. A na niedzielny spacer zamiast do
        hipermarketu zapraszam na niestrzezone osiedle z wielkiej płyty, może niejedna
        osoba zmieni w tej kwestii zdanie.
      • Gość: Tomek Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 216.109.207.* 13.09.06, 21:35
        > Zastanawia mnie - jak bardzo ci ludzie musza sie czuc gorzej i ile miec
        > kompleksow (...) i bardzo interesuje mnie procent ludnosci napływowej
        > w gettach. ot tak z czystej ciekawosci...

        Z Ciebie biją kompleksy.
    • nauma Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 10:03
      Ciekawe, że tyle ludzi się burzy, gdy np. jakaś spółdzielnia mieszkaniowa
      ogrodzi swój teren, a nikt się nie dziwi, gdy płot wokół swojego domku postawi
      Kowalski. A przecież jedno i drugie to teren PRYWATNY i jedni i drudzy wychodzą
      z tego samego założenia: to mój teren, nie chcę, żeby ktoś mi się tu kręcił,
      brudził, hałasował, stwarzał zagrożenie.
      Aktualnie mieszkam na typowym osiedlu z lat 60-tych, w dość małym mieszkanku,
      ale z perspektywą przeprowadzenia się za kilka lat do większego mieszkania. I
      jeśli nie będę mógł kupić domku, a jedynie przenieść się do większego
      mieszkania w bloku, zrobię wszystko, by ów blok stał na terenie ogrodzonym.
      Żebym nie miał tego, co teraz, tzn. grupek "młodzieży" lub zwykłych mętów
      chlejących pod oknami i hałasujących do późna w nocy (przy niechętnie
      reagującej policji), klatki schodowej non-stop zaśmieconej ulotkami, kilku
      bezpańskich psów szewndających się po osiedlu, zdewastowanego placu zabaw, za
      który płacę m.in. ja, jako członek spółdzielni, zaś bawi się na nim
      cała "pozaspółdzielcza" okolica, śmietników, za które też płacę, a ciągle
      wywalają tam swe śmieci cwaniaczki z domków oddalonych o kilkaset metrów.
      Niestety, ten kraj nie jest normalny, a jeżeli nie ma alternatywy dla
      odseparowania się od niebezpieczeństwa przynajmniej dla zapewnienia sobie
      tzw. "miru domowego" oraz dla odseparowania się od cwaniaczków żyjących
      częściowo na mój koszt, to chcę się odseparować. Zwracam uwagę, że zależy mi na
      spokoju w domu, więc proszę nie pisać, że powinienem się też odseparować od
      korków na ulicach czy groźby bycia okradzionym w centrum Warszawy. Ja po prostu
      marzę o tym, żeby po dniu wypełnionym pracą móc w domu w spokoju zasnąć bez
      konieczności zamykania okien lub zakładania stoperów. Tym bardziej, że mam
      trzymiesięczną córeczkę, i nie chcę, żeby wzrastała wśród brudu, przekleństw
      zza okien i ryzyka, że na karuzeli lub huśtawce coś sobie zrobi. Tak czy owak -
      będę się starał o domek, który oczywiście też ogrodzę. Zaś wszystkim
      gardłującym za tym, że grodzenie bloków jest be, a zarazem posiadającym domek,
      sugeruję, żeby najpierw zdemontowali swoje ogrodzenie i dopiero wtedy, jak ktoś
      im puści wiąchę o 2.00 w nocy albo nasika pod balkonem, zabierali głos w
      sprawie ludzi chcących mieć spokój.
    • magyar-lengyel Socjolog miasta???? Arogancki dup.k chyba.... 13.09.06, 10:04
      "Mieszkańcy za płotem czują się lepsi, bo odgrodzili się od "pospólstwa". To
      jakaś chora ambicja - uważa prof. Bohdan Jałowiecki, socjolog miasta."

      Panie Jałowiecki, sam pan masz jakieś chore niedowartościowanie. Ja się czuję
      bezpieczniej 'za płotem', a nie uważam się za 'lepszego' jak to pan w swej
      bezgranicznej głupocie uważasz...

      Równie dobrze możesz pan powiedzieć, że każdy kto jeździ nowym samochodem, a
      nie PF126p uważa się za lepszego i to jakaś chora ambicja!
      • Gość: NiemogeNatopatrzeć Re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 10:31
        A toście se wszyscy podosrywali, lżej Wam?
      • Gość: ja Re: Socjolog miasta???? Arogancki dup.k chyba.... IP: *.mimuw.edu.pl 13.09.06, 18:01
        nie, to jest człowiek który potrafi spojrzeć z rozsądkiem na to zjawisko, a nie
        tylko przez czubek swojego nosa.
    • Gość: Brawo! BRAWO! Popieram! IP: 195.94.198.* 13.09.06, 10:15
      Wspaniala akcja!
      • Gość: Welarg Re: BRAWO! Ja też popieram! IP: *.itb.pl 13.09.06, 11:19
        Ci chłopcy robią bardzo dobrą robotę. Są niezbyt groźni, a sprawdzają
        skuteczność firm ochroniarskich. Jeśli ochroniarze z danej firmy nie potrafią
        skutecznie poradzić sobie z problemem, to z taką firmą należy JAK NAJSZYBCIEJ
        ROZWIĄZAĆ UMOWĘ.
      • Gość: Kemto Bezpodstawne i dziecinne pretensje :-) IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 11:31
        Mieszkam na Woli od 25 lat. W 11 piętrowcu na Okopowej wszystkie klatki zawsze
        były zaszczane, zasikane albo obrzygane, tynki pomazane, ogólnie - dewastacja.
        Na placu zabaw ostały się tylko żelazne konstrukcje przytwierdzone do ziemii,
        chociaż ostatnio złomiarze radzą sobie nawet z nimi, z kolei miejscowi dresiarze
        załatwili nawet takie ciężkie betonowe stoły do pingponga. Teraz mieszkam
        przystanek dalej, na podwórku nie ma nic, poza śmietnikiem. Na parterze mam
        jadłodajnię dla "biednych". Prowadzący jadłodajnię kradnie wodę, za którą płąci
        wspólnota lokatorów, nie płąci za czynsz, dewastuje budynek. "Biedni" po posiłku
        oddają się swojemu ulobionemu zajęciu czyli chlaniu, w śmietniku, na klatce, na
        podwórku, ewentualnie defekowaniu. Policja i straż miejska nawetr już nie
        reaguje na wezwania. Mamy tez miejscowego menela, który codziennie jest narąbany
        już od 10:00, ostatnio mało co nie spalił się w śmietniku. Itp, itd. Wychowałem
        się na Woli, swoich dzieci nie wypuszczę na taką "przestrzeń miejską", albo
        buduję dom pod Warszawą, albo kupuję mieszkania "zagrodzone". Co do tych
        chłopaków to mam nadzieję, że ochrona jakiegoś osiedla spuści im porządny wpie..
      • Gość: kirgatuk Re: BRAWO! Popieram! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 18:47
        super! bardzo blyskotliwe!! ochroniarze kazdego skrawka ziemi pod niebem
        niechaj przekwalifikuja sie na ogrodnikow!pozdrawiam chlopakow!!
    • d_ost Niech najpierw trochę pomyślą 13.09.06, 10:27
      Miejsce, w którym zaczęłi swoją akcję jest mocno chybione. Holland Park od
      Ksiązecej w ogóle nie jest odgrodzony, jest tylko szlaban dla samochodów (nie
      ma za nim zasadniczo miejsc parkingowych, jest tylko wjazd do parkingu
      podziemnego). Furtka, którą chłopcy w swoim zapale zamknęli na łańcuch jest
      niska i ZAWSZE OTWARTA. Więc de facto to oni zrobili z Holland Parku Zamknięte
      osiedle. Przez teren HP często skracam sobie drogę z Książecej do Pl. 3 Krzyży
      i odwrotnie i nigdy mnie nikt nie zaczepił, anie nawet nie próbował dawać do
      zrozumienia, że jestem tam niemile widziany i żebym spadał z prywatnego terenu.
      Tak że następnym razem niech chłopcy mocniej ruszą głowami, zanim zaczną
      ludziom przeszkadzać
      • Gość: gosc rerere IP: 195.205.132.* 13.09.06, 10:42
        Cale zycie mieszkalem na Pradze Polnoc w starej kamienicy, i wiem dlaczego teraz mieszkam w ogrodzonym osiedlu, i wiem ze wolalbym mieszkac w otwartym. Naprawde trzeba poznac obie strony, odgradzam sie od zuli i dresiarzy, to wlasnie oni zawsze na mnie patrzyli jakbym byl kims gorszym bo czytam ksiazki, nie nosze dresu, no i nie stoje pod brama caly dzien. Ale z drugiej strony czuje obrzydzenie do ludzi, ktorzy tylko dlatego ze maja kase czuja sie lepsi.
        Rozumiem chlopakow ze protestuja przeciwko ogrodzonym osiedlom, ale warto byloby zeby zrozumieli sa przecietni ludzie ktorzy sie odgradzaja od marginesu "dresiarstwa" i jest tez margines snobow, ktorzy sie chca odgrodzic od wszystkiego, ale nie mozna potepiac wszystkich ktorym odrobine spokoju we wlasnym domu moze zapewnic niestety tylko plot i ochrona.
        • Gość: Vincent Moja ulica murem podzielona IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.06, 18:39
          W pelni popieram te akcje ma ona tylko symboliczne znaczenie przeciez chodzi
          tylko o tym zeby dac do myslenia tym ktorzy z roznych przyczyn
          (przepracowanie,klapki na oczach,rodzina) nie zauwazaja pewnych problemow
          spolecznych,napewno akcja ma charakter tymczasowy a dobor miejsc czy
          przypadkowy czy nie ma najmniejsze znaczenie liczy sie ze komus chce sie
          przedstwic swoj sposob myslenia w najprostszy z mozliwych i zauwazalnych
          sposobow.Wazna jest inicjatywa.
    • Gość: Robert Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.rzeczpospolita.pl 13.09.06, 10:42
      Panowie! Zamykanie bram i furtek łańcuchami to trochę jak dziecinada, psoty
      podrostków które bardziej wkurzaj i złoszczą niż do czegos przekonują. I chyba
      bardziej robione dla rozgłosu, ot taka popisówa. Jak chceci cos zmieniac to
      może jakiś pozytywny program i praca u podstaw - budujcie więzi społeczne,
      otwierajcie społeczności osiedlowe na biednych itp. Wiem że łańcuchy powodują
      większe uznanie ziomali i lasek ale czy tylko o to chodzi?
      • magyar-lengyel Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 10:49
        Jak chcą 'budować więzi społeczne', a nie zyskać chwilowy lokalny rozgłosik, to
        niech tymi łańcuchami skują bandytów, narkomanów, pedofili, złodziei,
        gwałcicieli, morderców i wszystkich innych wpływających na to, iż ciężko
        budować więzi społeczne. Dlaczego tego nie zrobią? Bo przecież wcale nie o to
        chodzi, a po za tym - tak jest przecież fajniej i łatwiej. Tak jak postawić
        zakaz ruchu, zamiast naprawić drogę...
        • Gość: Yao Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 11:15
          magyar-lengyel napisał:

          > Jak chcą 'budować więzi społeczne', a nie zyskać chwilowy lokalny rozgłosik, to
          >
          > niech tymi łańcuchami skują bandytów, narkomanów, pedofili, złodziei,
          > gwałcicieli, morderców i wszystkich innych wpływających na to, iż ciężko
          > budować więzi społeczne. Dlaczego tego nie zrobią? Bo przecież wcale nie o to
          > chodzi, a po za tym - tak jest przecież fajniej i łatwiej. Tak jak postawić
          > zakaz ruchu, zamiast naprawić drogę...


          Nie skują, bo liczą właśnie na tani poklask w tych lumpen-środowiskach. Przecież
          to ich najbardziej boli to, że komuś się udało...
        • 220wolt Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 11:33
          LOL - wszyscy wiedza, ze to alterglobalisci sa od lapania przestepcow i
          zapewniania bezpieczenstwa. Moze lepiej powylewalbys gorzkie zale na prawdziwa
          przyczyne tego stanu rzeczy - oplacane z twoich podatkow wladze, ktore maja w
          d***pie bezpieczenstwo obywateli.
          • magyar-lengyel Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 11:55
            Nie, no oczywiście - alterglobaliści są od tego, żeby zamykać kłódkami wyjazd z
            czyjegoś osiedla.

            Nie pisałem, że oni mają zastąpić policję i tym podobne służby. Pisałem tylko
            co mogą sobie z tymi łańcuchami zrobić, zamiast utrudniać ludziom życie.

            Myślenie nie boli...
        • business3 Jak chcesz się pozbyć marginesu społecznego? 13.09.06, 17:31
          Jak chcesz się pozbyć marginesu społecznego? Jak chcesz się zmierzyć ze zwiększającą się sferą ubóstwa w twoim kraju? Jak chcesz uniknąć patologii (gdy już wyjdziesz ze strzeżonego osiedla) skoro myślisz jak myślisz? (i są tobie podobni)...

          magyar-lengyel napisał:

          > Jak chcą 'budować więzi społeczne', a nie zyskać chwilowy lokalny rozgłosik, to
          >
          > niech tymi łańcuchami skują bandytów, narkomanów, pedofili, złodziei,
          > gwałcicieli, morderców i wszystkich innych wpływających na to, iż ciężko
          > budować więzi społeczne. Dlaczego tego nie zrobią? Bo przecież wcale nie o to
          > chodzi, a po za tym - tak jest przecież fajniej i łatwiej. Tak jak postawić
          > zakaz ruchu, zamiast naprawić drogę...
          >
        • Gość: A. Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 02:04
          Co do tych narkomanów, to na grodzonych i strzeżonych osiedlach mieszka ich
          dosyć dużo ;)) tylko delektują się nieco innymi używkami niż ci z innych części
          miasta (kilkaset zł za 1gr) . Są młodzi, mają dużo pieniędzy i pracy, w weekend
          muszą odpocząć...bardzo aktywnie i energicznie...
    • Gość: Iwona Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.aster.pl 13.09.06, 11:14
      Ja rozumiem i jednych i drugich. Ktos wspomniał że mieszkał na pradze pn i wie
      dlaczego mieszka za murem. Ja mieszkałam na pradze pd i wiem dlaczego teraz
      mieszkam za murem.
      1. Powybijane szyby w samochodzie przez grupę wyrostków
      2. Parę osób napadnętych na moim podwórku przez jak wyżej.
      3. Być moze włamań domieszknia nie zawsze mozna uniknąć ale jednak
      bezpieczniej.
      4. Mogę bezpiecznie odprowadzić koleżanke do taksówki do bram osiedla (nie boje
      sie klatki schodowej i krótkiej przestrzeni jaką musiałam pokonać u siebie na
      osiedlu).
      5. Zabieranie rowerków i komórek przez "starsze dzieci-nastolatki" mniejszym
      słabszym.

      Czy bezpieczeństwo zapewni mi to Pan Socjolog???- ja sie po prostu bałam. Nie
      chcę zeby moje dzieci chowały sie w strachu (pewnie to ja bym sie bardziej o
      nie bała) a w piaskownicy żeby z nimi siedział pijak z jabolem (tak sie zdarza
      niestety u mnie na starym osiedlu)
      Cieszę sie że tu mieszkam i nie uważam sie za leszą od innych bo cena mieszkań
      ma sie nijak do powyższego (podmiejskie osiedla oddalone od centrum). Patrzcie
      ceny mieszkań Hoża, Wspólna it gdzie nie jest ani ładnie ani bezpiecznie.
    • Gość: RR Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: 62.233.191.* 13.09.06, 11:27
      Mieszkam kilka lat na osiedlu strzezonym i wcale nie czuję się ani lepszym, od
      tych którzy mieszkają na osiedlach otwartych, ani kimś gorszym! Czuję się
      przede wszystkim bezpieczniej jako obywatel, bezpieczniejszy jest też mój
      majątek tj. mieszkanie, samochód itd. Poza tym pod wieloma względami jest po
      prostu wygodniej. Mieszkać na osiedlu otwartym niestety nie jest bezpiecznie. W
      Warszawie jak i w innych dużych miastach w Polsce nie jest bezpiecznie, zaś
      osiedla strzeżone niewątpliwie przyczyniają się do wzrostu poczucia
      bezpieczeństwa jego mieszkańców. Po co obcym wałęsać się po nie swoim osiedlu?
      Nie popieram działań młodych buntowników?
      • business3 Ilu kryminalistów mieszka na takich osiedlach? 13.09.06, 17:34
        Wiesz ilu kryminalistów mieszka na takich osiedlach?

        Gość portalu: RR napisał(a):

        > Mieszkam kilka lat na osiedlu strzezonym i wcale nie czuję się ani lepszym, od
        > tych którzy mieszkają na osiedlach otwartych, ani kimś gorszym! Czuję się
        > przede wszystkim bezpieczniej jako obywatel, bezpieczniejszy jest też mój
        > majątek tj. mieszkanie, samochód itd. Poza tym pod wieloma względami jest po
        > prostu wygodniej. Mieszkać na osiedlu otwartym niestety nie jest bezpiecznie. W
        >
        > Warszawie jak i w innych dużych miastach w Polsce nie jest bezpiecznie, zaś
        > osiedla strzeżone niewątpliwie przyczyniają się do wzrostu poczucia
        > bezpieczeństwa jego mieszkańców. Po co obcym wałęsać się po nie swoim osiedlu?
        > Nie popieram działań młodych buntowników?
        • Gość: Tomek Re: Ilu kryminalistów mieszka na takich osiedlach IP: 216.109.207.* 13.09.06, 21:40
          > Wiesz ilu kryminalistów mieszka na takich osiedlach?

          Mnie zaciekawiło, więc chętnie obejrze te dane. Poproszę.
    • Gość: LEWAK?? A MOŻE NIE Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.crowley.pl 13.09.06, 11:29
      Gość portalu: anty-lewak napisał(a):

      > Jak zwykle lewactwo zaciekle broni praw:
      sratatata a ci z ogrodzonych bloków to lepsza kasta co widać nawet po tym jak
      wyprowadzają na spacer poza ogrodzenie zwierzęta domowe aby ludziom w osiedlach
      nieogrodzonych zasrywały chodniki i trawniki bo przecież na swoim ogrodzonym
      podwórku jest to niedopuszczalne. ZLIKWIDOWAĆ OGRODZONE GETTA
      • magyar-lengyel Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 11:33
        Sratatata, a ci z nieogrodzonych wyprowadzaja na spacer poza swoje nieogrodzone
        osiedle zwierzęta domowe aby ludziom w innych osiedlach zasrywały chodniki i
        trawniki, bo przecież na swoim nieogrodzonym podwórku jest to niedopuszczalne

        ZLIKWIDOWAĆ DZIECI NEOSTRADY I FORUMOWE TROLLE
      • Gość: Kemto Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 11:39
        Dla Twojej oszołomionej wiadomości - "grodzą" się takze normalni ludzie, co
        najlepiej widać po starych osiedlach (np. na Inflanckiej), ludzie z dochodami
        700zł na głowę w rodzinie, bo mają dosyć SYFU.
        • pkrehbiel I to jest błąd! 13.09.06, 12:41
          Jakoś w Niemczech syfu nie ma, chociaż nikt się nei grodzi. A w USA wszyscy się
          grodzą, a syf jak był, tak i jest.

          Takie grodzenie wynika po prostu z lenistwa i bezmyślości - zamiast jakoś się
          zintegrować z sąsiadami, coś użytecznego razem zrobić to prościej zbudować płot.
          A jak płot nie pomoże, to wartowników z bronią długą zatrudnić. A jak ciągle
          będzie niebezpiecznie - czołg kupić. Równia pochyła i to w złą stronę...
          • business3 I w Niemczech jest syf, i w USA fajne osiedla domk 13.09.06, 19:42
            I w Niemczech jest syf, i w USA fajne osiedla domków jenorodzinnych - niegrodzonych. Rzecz w tym, że jak ktoś zechce, to i w bunkrze mieszkać może. Gorzej będzie z instalacją CKM-u...

            pkrehbiel napisał:

            > Jakoś w Niemczech syfu nie ma, chociaż nikt się nei grodzi. A w USA wszyscy się
            > grodzą, a syf jak był, tak i jest.
            >
            > Takie grodzenie wynika po prostu z lenistwa i bezmyślości - zamiast jakoś się
            > zintegrować z sąsiadami, coś użytecznego razem zrobić to prościej zbudować płot
            > .
            > A jak płot nie pomoże, to wartowników z bronią długą zatrudnić. A jak ciągle
            > będzie niebezpiecznie - czołg kupić. Równia pochyła i to w złą stronę...
          • Gość: Tomek Re: I to jest błąd! IP: 216.109.207.* 13.09.06, 21:42
            > A w USA wszyscy się grodzą

            Kłamstwo.
    • oryganion1 Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 11:31
      nie wiem dlaczego protestuja - przecież podział kastowy w Polsce obowiazuje nie
      tylko w dzielenie ziemi , przestrzeni
      Polska jest bardziej kastowa niz Indie
      w kazdej dziedzinie - rozwarstwienie społeczne jesty największe w Europie
      większe jest chyba tylko w Rosji - ale tam europa jest tylko geograficznie
      • business3 Europa w Rosji jest do Uralu. 13.09.06, 20:26
        Europa w Rosji jest do Uralu.

        oryganion1 napisał:

        > nie wiem dlaczego protestuja - przecież podział kastowy w Polsce obowiazuje nie
        > tylko w dzielenie ziemi , przestrzeni
        > Polska jest bardziej kastowa niz Indie
        > w kazdej dziedzinie - rozwarstwienie społeczne jesty największe w Europie
        > większe jest chyba tylko w Rosji - ale tam europa jest tylko geograficznie
    • mantha Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 11:38
      Akcja śmieszna i niegroźna.
      do oburzonych mieszkancow ogrodzonych osiedli jednak uwaga - nie jestescie w
      niczym lepsi, a posty ktore wysmażacie swiadcza wybitnie o 'kulturze
      osobistej', ale... czego żądać od wołu? trochę mięsa i rosołu...
      wiele osob z kregu znajomych kupilo ostatnimi czasy mieszkania na takich
      osiedlach z uwagi na to, ze sa tanie i ich opowiesci oraz moje osobiste
      obserwacje swiadcza dobitnie o tym, jakaż to 'smietanka' zamieszkuje... wstyd.
      • magyar-lengyel Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 11:57
        mantha napisała:

        > do oburzonych mieszkancow ogrodzonych osiedli jednak uwaga - nie jestescie w
        > niczym lepsi

        Umiesz czytać: "Ja się czuję bezpieczniej 'za płotem', a nie uważam się
        za 'lepszego' " oraz jestem mieszkańcem ogrodzonego osiedla i jestem oburzony.

        Więc czemu mnie obrażasz?
      • Gość: warszawiak Zacietrzewienie prowadzi do absurdów IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 12:29
        > wiele osob z kregu znajomych kupilo ostatnimi czasy mieszkania na takich
        > osiedlach z uwagi na to, ze sa tanie

        :))))))))))))))))))))))

        Powiedz, mantusiu, ach powiedz, gdzie te mieszkania na grodzonych osiedlach,
        które są tańsze niż mieszkania w tej samej lokalizacji na niegrodzonych osiedlach?
        • mantha Re: Zacietrzewienie prowadzi do absurdów 13.09.06, 12:49
          na obrzezach w-wy głównie, najdrozsze mieszkania sa wlasnie nie w gettach,
          tylko w centrum, w odnowionych kamienicach, no i domy - wiadomo, a te
          mieszkanka dla mlodcych, niezbyt zamoznych sa wlasnie na tych osiedlach, ktore
          teraz wyrastaja jak grzyby po deszczu.
          (tutaj widze oczami wyobrazni - wscieklizna występuje na twarz - ja???
          niezamożny???w takim wspanialym mieszkaniu!!! jak ona smie?? pewnie mieszka w
          slamsach za 5 zl :-))))

          nie chce mi sie wierzyc, ze płotek, niedołężny rencista 'na bramce' czy zawiły
          system domofonów moze dawac poczucie bezpieczenstwa? przeciez jak zlodziej
          chce okrasc to okradnie, przeciez dresiarstwo, menelstwo i prostactwo nie
          zalezy od miejsca zamieszkania, tylko zawartosci glowy najprosciej mówiąc,
          udzie - basta! chyba sami nie wierzycie w to co piszecie, albo musicie sobie
          to czesto powtarzac, aby w to uwierzyc.
          fajny wątek, ciekawe ile jeszcze mocno zdenerwowanych mieszkancow getta sie
          wysili na wypociny o 'lewackich brudasach' i temu podobnych :-)))) ekstra sie
          czyta.
          • Gość: warszawiak Re: Zacietrzewienie prowadzi do głupoty IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 12:53
            mantha napisała:

            > na obrzezach w-wy głównie, najdrozsze mieszkania sa wlasnie nie w gettach,
            > tylko w centrum,

            Mantusiu, czytać nie potrafisz? _W tej samej lokalizacji_ Na cenę mieszkania
            wpływa przede wszystkim _lokalizacja_, ale jak potrafisz udowodnić, że przy tej
            samej lokalizacji i podobnym standardzie mieszkania za płotem jest taniej niż
            bez płotu, to powodzenia. Czekam.
            • mantha Re: Zacietrzewienie prowadzi do głupoty 13.09.06, 13:11
              podalam ogolną tendencje, czy mam wyszukiwac konkretne przyklady z cena za metr
              kwadratowy? jezeli tak to musze skontaktowac sie ze znajomym z agencji
              nieruchomosci, ktory wyszuka odpowiednie mieszkania, bo na poczekaniu nie
              przytoczę.
              • Gość: warszawiak Re: Zacietrzewienie prowadzi do głupoty IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 13:19
                mantha napisała:

                > podalam ogolną tendencje,

                Podałaś kompletną bzdurę, niepopartą, żadnymi przykładami, co nie dziwne, bo nie
                masz nic na poparcie tej głupoty.
                • mantha Re: Zacietrzewienie prowadzi do głupoty 13.09.06, 13:32
                  Hmm, widze, ze zdenerwowanie siega zenitu ;-)
                  jak bede miala wiecej czasu podam przyklady, skoro maja byc az tak konkretne, i
                  moze jednak mniej nerwow? szkoda zdrowia, zeby sie kazda sprawa, szczegolnie
                  tak malo istotną, az tak przejmowac.
                  • Gość: płyń z wisłą! Re: Zacietrzewienie prowadzi do głupoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 14:53
                    Buhahaha!
                    I tak właśnie kończy lewactwo - brak konkretów, ogólnikowe mącenie...
                    • mantha Re: Zacietrzewienie prowadzi do głupoty 13.09.06, 15:59
                      Basta, jaka wypowiedz ;-)
                    • Gość: banc Re: Zacietrzewienie prowadzi do głupoty IP: *.icm.edu.pl 14.09.06, 01:50
                      Się trochę wtrące, bo jakiś czas temu się interesowałem zakupem mieszkania w
                      W-wie. Tak więc polecam porównanie np. cen mieszkań na starym mokotowie, i
                      zupełnie niedaleko eko-parku czy mariny. To są generalnie lokacje dość bliskie,
                      i równie odległe od tzw. ścisłego centrum. Można również porównać ceny na starej
                      ochocie z tymi wymienionymi (tutaj proponuje porównać ceny jeszcze np. ze
                      słonecznym skwerem).

                      Generalnie w tzw. zamkniętych (przypatrywałem się osobiście marinie) za dość
                      przeciętny standard (wysokość 2.80 to już apartament) dostajemy betonowy silos
                      bez historii i klimatu. Taka noclegownia.

                      Mieszkając kilka lat na Ochocie (czasami w dużych 10piętowych blokach) miałem
                      częsty kontakt z pełnym przekrojem społeczny. W sklepie nocym (zazwyczaj z pracy
                      wracam około 23-24) spotykałem różych ludzi. Dwóch panów kupowało tanią wódkę do
                      wypicia pod sklepem, jakiś ruski z dwiema panienkami w futrach kupował drogie
                      alkohole i zagrychę i ja kupowałem ser, spaghetti i ulubione irlandzkie piwo.
                      Klimaty czasami kompletnie absurdalne, ale nikt mnie w tym czasie nie obrobił,
                      nie okradł, nie próbował sterroryzować.
                      Wsþółczuję ludziom, którzy boją się każdego szmeru w krzakach, i każdego
                      przechodnia na ulicy.
            • Gość: AAA Re: Zacietrzewienie prowadzi do głupoty IP: *.461-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 13.09.06, 13:33
              Mieszkania grodzone sa zwykle tansze i w gorszych lokalizacjach niz te nie grodzone. Po prostu ludzie naprawde majetni nie chca mieszkac w grodzonych gettach.
          • Gość: mika Re: Zacietrzewienie prowadzi do absurdów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 17:43
            mantha napisała:

            > nie chce mi sie wierzyc, ze płotek, niedołężny rencista 'na bramce' czy zawiły
            > system domofonów moze dawac poczucie bezpieczenstwa? przeciez jak zlodziej
            > chce okrasc to okradnie, przeciez dresiarstwo, menelstwo i prostactwo nie
            > zalezy od miejsca zamieszkania, tylko zawartosci glowy

            Niestety, tak się składa, że ludzi o lepszej zawartości głowy o wiele łatwiej
            znaleźć w nowych, ogrodzonych blokach. Być może dlatego, że kupili sobie
            mieszkania za własne pieniądze i potrafią je szanować. Tak jest np. w budynku, w
            którym mieszkam. Nie jesteśmy żadną "elitą" - są tu ludzie i po studiach, i po
            zawodówkach. Ale śmieci na chodniku, przekleństwa, dresiarstwo itp. zaczynają
            się dopiero za ogrodzeniem naszego podwórka. Uważam, że i tak za blisko.
            • ready4freddy Re: Zacietrzewienie prowadzi do absurdów 14.09.06, 00:15
              a nie jest czasem tak, ze wyrzucacie te smieci tuz za plot? ot tak, z ciekawosci
              pytam. fajnie, ze sa takie miejsca, gdzie bez trudu mozna znalezc ludzi o
              "lepszej zawartosci glowy". robia wam testy na inteligencje przy sprzedazy
              mieszkania? oj, to chyba lapowke musialas dac, bejbe :)
        • business3 Noście nalepki-"Mieszkam na grodzonym osiedlu" 13.09.06, 20:28
          Noście nalepki-"Mieszkam na ogrodzonym osiedlu"

          To widać, słychać, i czuć.
      • Gość: ja niech ci z grodzonych osiedli nie przychodzą IP: *.mimuw.edu.pl 13.09.06, 17:58
        na nasze tereny.Jest takie Getto (ul.Pawińskiego-Korotyńskiego),ogrodzone,ale
        podwóreczko mają malutkie.Wychodzą ze swoimi psami na podwórka przed tymi
        starymi, nieogrodzonymi blokami. I gdzie tu konsekwencja? Kupeczki też proszę
        trzymać na swoim podwórku.
        A tak apropo tego bogactwa: teraz są takie ceny mieszkań na rynku, że stare
        bloki też nie są dla biednych,ale dla sensownie zarabiających ludzi.Ja wybrałam
        mieszkanie na starym osiedlu bo jak patrzę przez okno, to nie widzę sąsiada w
        jego mieszkaniu,ale drzewka.
    • anika1983 Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla 13.09.06, 12:14
      Mieszkam na osiedlu strzeżonym
      Bramy są zamykane jedynie na noc i jak dla mnie jest to oczywiste. Nie boję się
      tutaj trzymac roweru na balkonie na parterze, nie boję się wyjść wieczorem na
      osiedle. Nie czuję, że się odgradzam od reszty społeczeństwa, ale bronię się
      przed złodziejami, menelami itp.
      Mieszkałam wcześniej na tzw. "normalnym" osiedlu. Wieczorem zawsze siedziała
      pod blokiem grupa pijanych dresów, wszędzie był syf, brud i smród.
      Teraz tego nie ma, na osiedlu mam czysto, są ładnie zadbane trawniczki i nie ma
      syfu na placu zabaw.
      Płacę za to i nie widze różnicy pomiędzy tym, a np. faktem jakbym sobie
      wybudowała domek i postawiła płot obok niego.
      Może szanowni alterglobaliści pojadą na osiedle domków jednorodzinnych i
      pozamykają na łańcuchy bramy wszystkich posesji? Dla mnie to to samo.
      W ciągu dnia na osiedle można normalnie wejść i nikt nie robi problemu z
      wejściem, ale po osiedlu kursuje cały czas ochroniarz i pilnuje porządku.
      To nie chęć bycia wyższym powoduje, że ludzie chcą mieszkać na zamkniętych i
      strzeżonych osiedlach, ale strach. Ile jest kradzieży teraz w Warszawie. Na
      pewno każdy zna kogoś, komu albo ukradli samochód albo chociaż rower, nie
      mówiąc już o tym, że kobiety boją się wracać późno wieczorem do domu, a
      niektózy niestety tak pracują, i nie mówią tu wcale o pracy w nocnych klubach.
      Szczerze mówiąc mi też czasem utrudnia życie fakt, że musze obejść kawałek
      osiedla, żeby dojść do bramki, ale to jest cena porządku i bezpieczeństwa.
      Parki przecież też są na noc zamykane i często jest tam całodobowo ochrona.
      Nie wiem zresztą czy alterglobaliści wiedzą, że jest coś takiego jak własność
      prywatna i chyba oczywiste, że nikt nie chce, żeby mu ktoś właził do jego
      mieszkania, to smao tyczy się z osiedlem.
      A co do tego, że przez centrum nie można przejść to jest tylko i wyłącznie wina
      miasta. Jeżeli komuś sprzedała teren, to jest to już własność prywatna, a
      powinna przed tym pomyśleć o zostawieniu jakiegoś kawałka terenu na
      przemieszczenie się pomiędzy jednym kawałkiem miasta a drugim. Od tego jest np.
      architekt miasta, pan Borowski i jego ekipa.
      Mamy kapitalizm, czyli kult własności, za komuny to może było wszystko wspólne,
      wszystko było "państwowe", czyli "niczyje". Czy naprawdę chcemy do tego wracać?
      • Gość: mikron swietnie, Ty mi pewnie odpowiesz IP: *.desy.de 13.09.06, 12:24
        jaki jest status tych ogrodzonych terenow.
        Jest to teren prywatny?
        • ppo Re: swietnie, Ty mi pewnie odpowiesz 13.09.06, 17:13
          > jaki jest status tych ogrodzonych terenow.
          > Jest to teren prywatny?

          Oczywiście, że tak! Kupił go deweloper, aby wybudować osiedle. Później sprzedał
          mieszkania ludziom, którzy zapłacili za nie i za teren wokół nich. Dlatego
          właśnie metr kwadratowy na strzeżonym jest droższy niż na niestrzeżonym. Po
          prostu cena ogrodzonego terenu jest wliczona w cenę mieszkań (zwykle płaci się
          osobno za miejsce parkingowe na osiedlu). Akcje alterglobalistów są bezprawne i
          powinni być oni ukarani.
          • chateau Re: swietnie, Ty mi pewnie odpowiesz 13.09.06, 18:52
            I zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego _całe_ osiedle może być
            ogrodzone?
            • anika1983 Re: swietnie, Ty mi pewnie odpowiesz 13.09.06, 19:18
              Jeżeli masz jakieś podejrzenia co do takiego statusu, to może spróbuj się udać
              do inspektoratu budowlanego i może oni udzielą Ci odpowiedzi, może spróbuj w
              odpowiedniej komórce urzędu stołecznego do spraw zagospodarowania
              przestrzennego. Jeżeli jest tyle grodzonych osiedli, to chyba działaja zgodnie
              z prawem, no bo jesli nie, to dlaczego nikt do tej pory się za nie nie wziął?
              • chateau Re: swietnie, Ty mi pewnie odpowiesz 13.09.06, 19:23
                Nie mam żadnych podejrzeń. Tylko, że zabudowa musi być zgodna z planem
                zagospodarowania.

                Nie mam nic do osiedli na peryferiach. Natomiast uważam za nieporozumienie
                grodzenie osiedli w mieście. W ramach eksperymentu proponuję ogrodzić np.
                warszawską Starówkę albo chociaż Mariensztat :)
                • dorsai68 Re: swietnie, Ty mi pewnie odpowiesz 13.09.06, 19:28
                  Kolego, musi być zgodna z ogólnym i szczegółowym planem zagospodarowania przestrzennego, o ile taki, aktualny, plan istnieje.

                  A nie istnieje.
                  • chateau Re: swietnie, Ty mi pewnie odpowiesz 13.09.06, 19:37
                    Mam rozumieć, że biednego miasta stołecznego nie stać na opracowanie planu? ;)

                    To na jakiej podstawie są wydawane pozwolenia na budowę w takich przypadkach?
                    Miałem trochę do czynienia jedynie z zabytkami, więc nie wiem, jak to jest.
                    • dorsai68 Re: swietnie, Ty mi pewnie odpowiesz 13.09.06, 19:54
                      występujesz do urzędu z wnioskiem o wydaniu warunków zabudowy i zagospodarowania terenu. Dostajesz decyzję (właśnie dec. o ustaleniu wzzt). Na podst. tej decyzji możesz wystąpić o pozwolenie na budowę.

                      To tak w dużym skrócie.
                      • chateau Re: swietnie, Ty mi pewnie odpowiesz 13.09.06, 20:17
                        OK, dzięki. Czyli lekka partyzantka, psiakość.
                        • dorsai68 Re: swietnie, Ty mi pewnie odpowiesz 13.09.06, 20:31
                          lekka...? hehe... delikatnie powiedziane.
                          Wyobraź sobie sytuację, w której urzędnik mówi "tu można postawić maksymalnie 5 kondygnacji. Więcej się nie da, chyba że się da..."
                          Ustala się cenę za kolejną kondygnację i tak rośnie cena mieszkań w Warszawie, przecież deweloper nie jest instytucją pożytku publicznego, zarobić musi.
    • Gość: mikron nie rozumiem podstawowej sprawy IP: *.desy.de 13.09.06, 12:21
      czy ten grodzony teren jest wlasnoscia prywatna czy wlasnoscia miasta?
      Moze ktos jednoznacznie odpowiedziec?
      Jesli prywatna (mieszkancow, firmy deweloperkiej, spoldzielni) to grodzenie jest
      tak naturalne, jak grodzenie dzialki z domkiem jednorodzinnym. Wowczas dzialanie
      alterglobalistow jest nielegalne i powinno byc przedmiotem zainteresowania
      policji. Jesli natomiast nie jest prywatne, tylko miejskie, to grodzenie jest
      niezgodne z prawem i rowniez cala sprawa powinna miec swoj final okreslony prawem.
      Wydaje sie to wszystko proste do wyjasnienia i ten caly gazetowy szum wokol
      grodzenia wyglada raczej na szukanie tematu.
      • pkrehbiel Typowa wiejska mentalność... 13.09.06, 12:48
        "Jak mój grunt, to mogę sobie zrobić, co chcę." Otóż nie! Czasy dzikiego
        kapitalizmu dawno minęły i to, że ciebie razem z bandą jakichś buraków stać na
        działeczkę gruntu gdzieś w mieście nie oznacza, że możecie sobie na niej budować
        co chcecie. Powinniście szanować otoczenie i stosować się do obyczajów
        przyjętych w mieście - czyli nie przenosić swoich wiejskich zagród pomiędzy
        miejskie ulice. To, że większość "szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie"
        nowobogackich stać tylko na płot, a na dobrego architekta już nie, czego efektem
        jest to, że większość grodzonych osiedli wygląda paskudnie, to już inna sprawa.

        Jest jeden prosty sposób na wszystkich zwolenników absolutnego prawa własności -
        koło każdego nowego osiedla, które zdecyduje się na grodzenie miasto powinno
        urządzać, na własnym gruncie oczywiście, a to oczyszczalnię ścieków, a to skład
        odpadów medycznych, a to spalarenkę śmieci - ciekawe jak szybko buraki by się
        zorientowały, że czasami trzeba własne zapędy ograniczać...
        • nauma Re: Typowa wiejska mentalność... 13.09.06, 14:17
          Sorki, Pkrehbiel, ale personalne i mało wybredne epitety typu "banda buraków"
          świadczą raczej o Twoim poziomie, niż o tych, o których piszesz. To raz.
          A dwa, że wcześniej napisałem, że sam chętnie przeniósłbym się na ogrodzone,
          PRYWATNE, osiedle - mimo, a raczej właśnie dlatego, że urodziłem się w
          Warszawie i całe moje życie jest z nią związane. Wygląd budynków nie jest
          tematem tej dyskusji - tematem jest to, że ludzie mają święte prawo ogrodzić
          swą prywatną własność i innym wara od tego. Rozumiem lament kogoś, kto stracił
          wygodny skrót, ale przecież równie wygodnym skrótem byłoby przejście np. przez
          posesję właściciela domku jednorodzinnego, nieprawdaż? Argument o spalarniach
          śmieci jest o tyle idiotyczny, że mieszkańcy ogrodzonego osiedla PŁACĄ za to,
          podobnie jak mieszkaniec domku płaci za wywóz śmieci itp. Ogromna większość
          ludzi na grodzonych osiedlach pragnie spokoju, zaś raczej nie wywyższają się
          oni, tylko ci, którzy są temu przeciw - paradują później z dumą i wykrzykują,
          jacy to oni są wspaniali w przeciwieństwie do takich buraków. I jeszcze się
          dziwią, że na plac zabaw, na który ktoś inny, w interesie swoim i swoich
          dzieci, wybulił sporą kasę, nie są wpuszczani - bo przecież im się należy!
          Ciekawe, facet, czy jakby ktoś Ci się podpiął pod linię energetyczną i
          pociągnął prąd na Twój koszt, też byłbyś taki - przecież powinieneś się
          podzielić, nie?
          Właśnie na ogrodzonych terenach (pomijam rzeczywistych buraków, którzy
          wyprowadzają psy na zewnątrz, zamiast po nich sprzątać) występuje zjawisko
          dbanie o otoczenie i stosowanie się do obyczajów. Zaś na terenie publicznym
          działa opcja: "publiczne, więc moje" jeśli chodzi o własne korzyści i
          równocześnie "publiczne, więc mogę robić co chcę", czyli np. śmiecić i ryczeć
          na cały głos przekleństwami.
          Żeby nie było wątpliwości: aktywnie działałem na moim osiedlu, wspólnie z
          sąsiadami, żeby wyeliminować uciążliwości życia powodowane przez kretynów. Ale
          bez wsparcia spółdzielni, straży miejskiej i policji końcu dałem sobie spokój
          i teraz wyrobiłem sobie kilka odruchów, typu: samochód na parking strzeżony,
          wózka dziecka czy roweru nie zostawiać nawet na kilkanaście sekund pod klatką,
          w nocy zakładać stopery, a gnojkom z domków, którzy m.in. na mój koszt fundują
          sobie wywóz śmieci, korzystając z osiedlowego śmietnika, bez wdawania się w
          dyskusję od razu moje śmieci wrzucać na ich działkę (robię tak, gdy złodzieja
          nakryję i wiem, gdzie mieszka - fakt, pewnie też je wywali na mój koszt, ale
          trochę się namęczy i ubrudzi, zanim je pozbiera). Jeżeli spory procent Polaków
          to zwykli dranie, brudasy albo kretyni, a nie udaje się tego zmienić, to chcę
          się od nich odseparować i zapomnieć o tych odruchach, które w normalnym
          społeczeństwie są nienormalne.
        • magyar-lengyel Precz z głupotą na forum 13.09.06, 14:43
          pkrehbiel napisał:

          > Powinniście szanować otoczenie i stosować się do obyczajów
          > przyjętych w mieście

          A 'miasto' zacznie przestrzegać PRAWA? Czy może chlanie taniego wina w
          piaskownicy, okradanie mieszkań, watahy dresiarzy to "obyczaje przyjęte w
          mieście" ?

          > nie przenosić swoich wiejskich zagród pomiędzy miejskie ulice

          Excuse moi - ale urodziłem się w Warszawie i mieszkam w niej od urodzenia,
          kiedyś na nieogrodzonym, teraz na ogrodzonym osiedlu.
          Po drugie, w większości przypadków osiedla już są ogrodzone, a nie ich nowi
          mieszkańcy się grodzą.

          > Jest jeden prosty sposób na wszystkich zwolenników absolutnego prawa
          własności
          > -
          > koło każdego nowego osiedla, które zdecyduje się na grodzenie miasto powinno
          > urządzać, na własnym gruncie oczywiście, a to oczyszczalnię ścieków, a to
          skład
          > odpadów medycznych, a to spalarenkę śmieci - ciekawe jak szybko buraki by się
          > zorientowały, że czasami trzeba własne zapędy ograniczać...

          Zazdrość zżera? Pies ogrodnika? Nie możesz mieszkać na takim osiedlu to innym
          też nie dasz? Ciekawe jak tobie ogrodzą osiedle, a potem ktoś wpadnie na równie
          debilny pomysł jak ty i zbuduje ci BURAKU spararenkę śmieci...
        • Gość: mikron Re: Typowa wiejska mentalność... IP: *.desy.de 13.09.06, 15:27
          pkrehbiel napisał:

          > "Jak mój grunt, to mogę sobie zrobić, co chcę."

          to jest odpowiedz na moje pytanie, dziekuje.
          Reszta nie ma najmniejszego znaczenia.
        • Gość: JK. Re: Typowa wiejska mentalność... IP: *.ericsson.net 13.09.06, 15:57
          Pkrehbiel, a może zażądaj jeszcze, żeby zakłady przemysłowe, lotniska itp.
          zlikwidowały ogrodzenia. Zresztą skoro uważasz, że nie można na WŁASNYM terenie
          robić czego się chce, to po na próbę prostu otwórz drzwi swojego mieszkania i
          zaproś wszystkich miłych, sympatycznych i niegroźnych przechodniów, zeby ci w
          przedpokoju i na klatce schodowej mogli robić spacerować, imprezować etc.
          (Założę się, że po miesiącu będziesz zwolennikiem strzeżonych osiedli.) Skoro
          jednak uważasz, że prawo własności nie jest święte, to pozwól zaproszonym
          ludzom korzystać ze swojego samochoódu, mebli, lodówki, telewizora i łazienki.
          A poważnie - kto jest właścicielem gruntu, może z nim zrobić co chce, grodzić
          lub nie. Ty swojego nie ogrodzisz, ja swój ogrodzę, taka sama jest wolność dla
          nas obu. (Wyjątek kiedy nie można ogrodzić jest wtedy, przez grunt przebiegają
          tzw. służebności, drogi publiczne etc.)
      • Gość: Tomek Re: nie rozumiem podstawowej sprawy IP: 216.109.207.* 13.09.06, 21:49
        > czy ten grodzony teren jest wlasnoscia prywatna czy wlasnoscia miasta?

        Własnością prywatną.
      • romulus_remulus Re: nie rozumiem podstawowej sprawy 14.09.06, 15:40
        > czy ten grodzony teren jest wlasnoscia prywatna czy wlasnoscia miasta?
        > Moze ktos jednoznacznie odpowiedziec?

        no oczywiście, że jest własnością prywatną !
        a wygląda to tak : by wybudować cokolwiek developper musi kupić ziemię (bo
        przecież nie można sobie wybudować osiedla na cudzej nieruchomości (własności)
        !!!!! ) - teren staje się własnością developera
        [trochę inaczej jest w przypadku użytkowanie wieczystego gruntu i wtedy miasto
        faktycznie ma coś do powiedzenia ale to już jest dość żadko spotykane.]

        następnie po wybudowaniu osiedla sprzedaje mieszkania wraz z przypadającym im
        udziełem w działce - w efekcie wszyscy mieszkańcy osiedla stają się
        współwłaścicielami i wszyscy są zapisani w księdze wieczystej jako
        współwłaściciele terenu

        następnie współwłaściciele tworzą współnotę (ew. spółdzielnię) która to
        wspólnota zarządza terenem zgodnie z wolą współwłaścicieli
    • neuroup Brawo!! Popieram ich w 100% 13.09.06, 14:24
      Witam!
      Popieram ich w 100% sugerowalbym jeszcze wrzucania rac dymnych na osiedla zamkniete.
      Czy wam ludzia, ktorym wydaje sie, ze za murami getta beda czuli sie bezpiecznie
      nie poprzewracalo wam sie w glowach. Czy wy w ogole dopuszczacie taka mozliwosc,
      ze ktos was moze napasc na ulicy albo pod sklepem. Pewnie dla was wyjscie po
      20:00 do sklepu po jakis produkt stanowi niezwykle wyzwanie i pewnie strasznie
      sie boicie bo nie jestescie na osiedlu strzezonym. No, ale z tego co widzialem
      strach ma wielkie oczy i na niektorych osiedlach strzezony sa nawet sklepy, zeby
      mieszkancy nie musieli wychylac nosa po za strefe bezpieczna. Ja nie mieszkam na
      osiedlu strzezonym i zadnych dresiarzy pod oknem nie mam. Moj samochod jest
      bardzo bezpieczny a ja nie boje sie chodzic po Imielinie poniewaz nie dam sie
      zastraszyc.
      A wy siecie w tych swoich norach a najlepiej wyjedzcie z tego miasta bo tylko
      burzycie relacje miedzyludzkie i tworzycie nikomu nie potrzebne getta.
      Moj kolega tez mieszka w bloku w ktorym jest ochroniarz i w ogole mu nie ukradli
      roweru a sasiadowi w wogole nie wlamali sie do mieszkania. Po prostu ochroniarz
      zamiast pilnowac smacznie sobie spal :)
      Zycze milego dnia i przypominam ze juz o 20:00 robi sie ciemno wiec wszystkich
      mieszkancow osiedli strzezonych o tej porze nalezy spodziewac sie, ze beda
      siedziec w swoich mieszkankach !!
      • magyar-lengyel Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 13.09.06, 14:50
        Dzieciaku mylisz pojęcia - strach a mniejsze poczucie bezpieczeństwa...

        Dajesz przykład swojego kolegi? Ja ci dam swojego - na nieogrodzonym osiedlu
        spod bloku już dwa razy mu skradziono samochód i raz włamano do mieszkania, jak
        się przeprowadził na nowe, ogrodzone to mieszkanie jest bezpieczne i samochód
        ma cały czas ten sam.

        > Jakie getta? Co ci przeszkadza? Że ochrona nie wpuści cię do środka, żebyś
        mógł sobie piwko w piaskownicy mojego dziecka wypił? To jest "relacja
        międzyludzka"? Jakież to relacje burzy ci to, że moje osiedle jest ogrodzone?
        • neuroup Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 13.09.06, 15:03
          Po pierwsze nie jestem zadnym dzieckiem a jesli tak uwarzasz to dla mnie jestes
          cykorem. Mieszkam na Starym Imielinie od 5 lat wczesniej mieszkalem na Sluzewcu
          w typowym PRLOWSKIM bloku. Pewnie tam nigdy nie byles poniewaz nie miales
          odpowiedniego poczucia bezpieczenstwa. Na Imielinie nikt mnie nie napadl i nikt
          mnie nie okradl i tak samo bylo na Sluzewcu. Tylko tam to kazdy kazdego znal i
          nawet jak sie dzialo cos u sasiada to inny sasiad interweniowal. Jak bylem
          mniejszy to bawilem sie z innymi dzieciakami w piaskownicy i nikt mnie nie
          zaczepial i nikt mi nie grozil i znowu jest ten sam powod czulem sie bezpiecznie
          bo kazdy kazdego znal wiec pewne rzeczy byly nie dopomyslenia. A ty ile osob
          znasz ze swojego osiedla?? Pewnie sasiada z gory i z dolu.
          A do twojego getta to ci powiem tak, ze mi przeszkadza to, ze nie moge pojsc tam
          gdzie chce a jesli ktos inny przeszkadza ci albo uwarzasz, ze niszczy
          piaskownice twojego dziecka to zadzwon policja. Sluze numerem 112 :)
          A ciekawe co zrobisz jak bedziesz musial poslac swoje dziecko do szkoly, ktora
          nie bedzie na osiedlu strzezonym?? To co wtedy zrobisz bedzie jezdzilo taxowka
          do szkoly i spowrotem?? A jak bedzie chcialo gdzie wyjsc po za mury getta to co
          zabronisz mu bo natknie sie na jakis dresiarzy ??
          A co do relacji miedzyludzkich jesli uwazasz, ze budowanie murow jest sluszne to
          zycze dobrego samopoczucia. Proponuje wybudowania jeszcze korytarza do metra
          albo do tesco.
          Pozdrawiam
          • Gość: płyń z wisłą! Re: Brawo!! Popieram ich w 100% IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 15:10
            neurop, ale ty bredzisz. Udostępnij dla wszyskich skrót przez własne mieszkanie, jak jesteś taki mundry.
          • magyar-lengyel Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 13.09.06, 15:26
            neuroup napisał:

            > Po pierwsze nie jestem zadnym dzieckiem a jesli tak uwarzasz to dla mnie
            jestes cykorem.
            Tak uważam na podstawie twoich wypowiedzi, a nie dlatego, że jestem cykorem.

            > Mieszkam na Starym Imielinie od 5 lat wczesniej mieszkalem na Sluzewcu
            > w typowym PRLOWSKIM bloku. Pewnie tam nigdy nie byles poniewaz nie miales
            > odpowiedniego poczucia bezpieczenstwa.
            Byłem, i co z tego?

            > Na Imielinie nikt mnie nie napadl i nikt mnie nie okradl i tak samo bylo na
            Sluzewcu.
            No i? Jeszcze mi powiedz, że w całej Warszawie nikt nikogo nigdy nie okradł i
            nikt nikogo nigdy nie napadł. Tam gdzie mieszkałem przez 25 lat też mnie nigdy
            nikt nie napadł i nikt nigdy nie okradł, natomiast mojego sąsiada owszem. I co?

            > Tylko tam to kazdy kazdego znal i nawet jak sie dzialo cos u sasiada to inny
            > sasiad interweniowal.
            Interweniował, o ile wiedział, że coś się działo. Niestety łatwiej jest,
            żeby "coś się działo" na nieogrodzonym i niestrzeżonym osiedlu niż na
            ogrodzonym z ochroną. Jeśli twierdzisz inaczej, to wybacz, ale jesteś idiotą.

            > Jak bylem
            > mniejszy to bawilem sie z innymi dzieciakami w piaskownicy i nikt mnie nie
            > zaczepial i nikt mi nie grozil i znowu jest ten sam powod czulem sie
            > bezpiecznie bo kazdy kazdego znal wiec pewne rzeczy byly nie dopomyslenia.
            No i co z tego? Ja też tak miałem, tylko co z tego?

            > A ty ile osob
            > znasz ze swojego osiedla?? Pewnie sasiada z gory i z dolu.
            A co to ma do rzeczy? Akurat znam więcej osób niż znałem na 'otwartym osiedlu'

            > A do twojego getta to ci powiem tak, ze mi przeszkadza to, ze nie moge pojsc
            > tam gdzie chce
            No sorry, ale po co masz łazić pod moim oknem? Bo lubisz? Skąd mam wiedzieć, że
            jak nikt nie będzie widział to nie wybijesz szyby i się nie włamiesz? Mam
            siedzieć w domu i pilnować z ręką na telefonie z 112? Moje osiedle nie jest
            terenem turystycznym, więc co cię sprowadza?

            > a jesli ktos inny przeszkadza ci albo uwarzasz, ze niszczy
            > piaskownice twojego dziecka to zadzwon policja. Sluze numerem 112 :)
            Dzięki temu, że jest ogrodzone nie muszę siedzieć i czekać na niszczyciela...

            > A ciekawe co zrobisz jak bedziesz musial poslac swoje dziecko do szkoly, ktora
            > nie bedzie na osiedlu strzezonym?? To co wtedy zrobisz bedzie jezdzilo taxowka
            > do szkoly i spowrotem?? A jak bedzie chcialo gdzie wyjsc po za mury getta to
            > co zabronisz mu bo natknie sie na jakis dresiarzy ??
            Nie, nie będzie - to nie ma nic do rzeczy. Gadasz głupoty po jakimś panicznym
            strachu. Ja mówię o poczuciu bezpieczeństwa. Może jakby cie napadali albo
            okradli, to byś zmienił nieco zdanie, bo najwyraźniej bez takich doświadczeń w
            twoim małym rozumku nie może nic się zmienić...

            > A co do relacji miedzyludzkich jesli uwazasz, ze budowanie murow jest sluszne
            > t o zycze dobrego samopoczucia.
            Jasne, było przed chwilą orodzone płotkiem osiedle, a teraz już mury?

            Odpowiedz na pytanie - jakich 'relacji międzyludzkich'? Libacje alkoholowe w
            piaskownicy z menelami/dresiarzami z połowy dzielnicy?
            • Gość: P.PAVULON Re: Brawo!! Popieram ich w 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 18:55
              ODSEPARUJ SIĘ WIĘC OD CAŁEGO SPOŁECZEŃSTWA... CZUJECIE SIE BEZPIECZNIEJ, ALE TO
              NIE ZAŁATWIA SPRAWY. TWOJE DZIECKO BEDZIE SIE UCZYŁO, PODSTAWÓWKA, GIMNAZJUM,
              LICEUM, BĘDZIE MUSIAŁO OPUŚCIĆ ENKLAWĘ BEZPIECZEŃSTWA, BAWIĆ SIĘ BĘDZIE W
              KLUBACH CZY W KINIE I TEŻ BĘDZIE WRACAĆ W NOCY PRZEZ MIASTO. MOŻE SPECJALNIE
              DLA WAS ZBUDUJEMY CHODNIKI, TUNELE, MOSTY I DWORCE ŻEBYŚCIE MOGLI CZUĆ SIĘ
              BEZPIECZNIE-OCZYWIŚCIE ILUZORYCZNIE. JA MIESZKAM W CENTRUM ŁODZI 14 LAT, ULICE
              NIE SĄ ZA CIEKAWE, WRĘCZ FATALNE, ALE ŻYJĘ, FUNKCJONUJĘ, CHODZĘ DO SKLEPU, NA
              UCZELNIĘ, WRACAM TRAMWAJEM WIECZORAMI I JEST OK, A NAPADNIĘTO MNIE NIE NA MOIM
              OSIEDLU, ALE Z DALA OD DOMU, W NOCY. I TO ŻE SIĘ ZATRZAŚNIECIE NA 4 SPUSTY, NIE
              POMOŻE.
              • Gość: CoCo Co ty pitolisz?! IP: *.rev.pro-internet.pl 13.09.06, 20:22

                > ODSEPARUJ SIĘ WIĘC OD CAŁEGO SPOŁECZEŃSTWA... CZUJECIE SIE BEZPIECZNIEJ, ALE T
                > NIE ZAŁATWIA SPRAWY. TWOJE DZIECKO BEDZIE SIE UCZYŁO, PODSTAWÓWKA, GIMNAZJUM,
                > LICEUM, BĘDZIE MUSIAŁO OPUŚCIĆ ENKLAWĘ BEZPIECZEŃSTWA, BAWIĆ SIĘ BĘDZIE W
                > KLUBACH CZY W KINIE I TEŻ BĘDZIE WRACAĆ W NOCY PRZEZ MIASTO. MOŻE SPECJALNIE
                > DLA WAS ZBUDUJEMY CHODNIKI, TUNELE, MOSTY I DWORCE ŻEBYŚCIE MOGLI CZUĆ SIĘ
                > BEZPIECZNIE-OCZYWIŚCIE ILUZORYCZNIE.

                Idac dalej twoim tokiem rozumowania nic nie zalatwia sprawy, wszystko daje tylko
                iluzje bezpieczenstwa. Po co Policja? I tak nie ma ich wszedzie.

                Chodnikow dla nikogo nie musimy budowac, nikt o to nie prosi. Masz ewidentny
                kompleks, ciebie owe ploty nic nie kosztowaly.

                Powiedz mi co jest iluzorycznego w tym, ze z zamknietego osiedla masz duzo
                mniejsze szanse na znikniecie samochodu, roweru, TV z mieszkania... Zaprzeczysz
                temu?

                JA MIESZKAM W CENTRUM ŁODZI 14 LAT, ULICE
                > NIE SĄ ZA CIEKAWE, WRĘCZ FATALNE, ALE ŻYJĘ, FUNKCJONUJĘ, CHODZĘ DO SKLEPU, NA
                > UCZELNIĘ, WRACAM TRAMWAJEM WIECZORAMI I JEST OK, A NAPADNIĘTO MNIE NIE NA MOIM
                > OSIEDLU, ALE Z DALA OD DOMU, W NOCY. I TO ŻE SIĘ ZATRZAŚNIECIE NA 4 SPUSTY, NIE

                Fajnie, ze funkcjonujesz w swoim strasznym miescie. Ja mieszkam na blokowisku w
                Gdansku i wiem co to znaczy mieszkac na otwartym osiedlu. Pawie na chodnikach po
                weekendzie to czesty widok, radia z aut juz nie gina. Teraz biora poduszki
                powietrzne. Napadnieto mnie tez poza nim, to znaczy, ze jest mega bezpieczne?
                Wybacz, ale wielokrotnie wolalbym mieszkac na osiedlu zamknietym.
                • Gość: P.PAVULON Re: Co ty pitolisz?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 21:02
                  IDĄC TWOIM TOKIEM, NALEŻY POPRZECINAĆ MIASTO ''ZAGRODAMI'' TO WŁAŚNIE WTEDY
                  POLICJA NIBY NIE BĘDZIE POTRZEBNA??? NIE SĄDZĘ. ALE ZAGRADZANIE NIE POMAGA W
                  POLEPSZANIU BEZPIECZEŃSTWA, BO CZĘSTO WIDOK MURÓW, PŁOTÓW ETC. JESZCZE WIĘKSZE
                  ROZWARSTWIENIE, I RÓŻNICE MIĘDZY LUDŹMI. OCZYWIŚCIE ZAMIESZKUJĄC NA ZAMKNIĘTYM
                  OSIEDLU DBAMY O SWÓJ TYŁEK... ALE TYLKO NA TERENIE OSIEDLA!!!
                  • Gość: aga Re: Co ty pitolisz?! IP: *.spray.net.pl 14.09.06, 21:45
                    Facet, moze idz do lekarza??? takie pierdoly opowiadasz, ze az mnie
                    rozsmieszyles :)))))))))))))) masz tok myslenia mojej 3-letniej kuzynki; dam Ci
                    rade - wybierz sie do komunistycznych Chin, bedzie Ci dobrze :))))
          • Gość: kot Re: Brawo!! Popieram ich w 100% IP: *.chello.pl 13.09.06, 16:19
            neuroup napisał:
            > Mieszkam na Starym Imielinie od 5 lat wczesniej mieszkalem na Sluzewcu
            > w typowym PRLOWSKIM bloku. Pewnie tam nigdy nie byles poniewaz nie miales
            > odpowiedniego poczucia bezpieczenstwa. Na Imielinie nikt mnie nie napadl i nikt
            > mnie nie okradl i tak samo bylo na Sluzewcu. Tylko tam to kazdy kazdego znal i
            > nawet jak sie dzialo cos u sasiada to inny sasiad interweniowal. Jak bylem
            > mniejszy to bawilem sie z innymi dzieciakami w piaskownicy i nikt mnie nie
            > zaczepial i nikt mi nie grozil i znowu jest ten sam powod czulem sie bezpieczni
            > e
            > bo kazdy kazdego znal wiec pewne rzeczy byly nie dopomyslenia. A ty ile osob
            > znasz ze swojego osiedla?? Pewnie sasiada z gory i z dolu.

            A przestan ty tu chrzanic, jak to cudownie i swojsko jest na blokowiskach.
            Mieszkalam w dwunastopietrowcu, do klatki schodowej wchodzil kto chcial mimo
            domofonu, a o swoich sasiadach wiedzialam glownie ktory z nich jest po ktorym
            wyroku, kto pije, lub kogo syn sprzedaje narkotyki lub kogos pobil. Tyle samo
            wiedzieli znajomi mieszkajacy w poblizu. Moze istnieją takie specyficzne bloki,
            ale są to wyjątki. Teraz mieszkam na mniejszym osiedlu (tez niestrzezonym) i
            rowniez o moich sasiadach nie wiem prawie nic. Odrobinę dowiaduję się, kiedy
            słysze nade mną lub pode mną awantury domowe - wrzaski, bicie, ale poza tym nikt
            nikomu do garnków nie zagląda.
            Wiec nie roztaczaj tutaj iście sielkich obrazków, jak to na popeerelowskich
            blokowiskach ludzie się znają i kochają nawzajem i jak jest wspaniale i
            bezpiecznie, bo wszyscy się nawzajem znają i pulnują swoich dzieci i dobytku.
            Przez takich ludzi jak ty, rozpowszechniających jakieś wyssane z palca bzdury i
            kłamliwą propagandę wybuchają na forum wawantury takie jak ta.
            • magyar-lengyel Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 13.09.06, 16:22
              Nic dodać, nic ując kocie.
            • Gość: kot Re: Brawo!! Popieram ich w 100% IP: *.chello.pl 13.09.06, 16:24
              oczywiscie awantury, nie wawantury :)
        • mantha Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 13.09.06, 16:03
          To jest "relacja
          > międzyludzka"? Jakież to relacje burzy ci to, że moje osiedle jest ogrodzone?
          a co sie mowi dziecku ktore pyta - dlaczego bawi sie za ogrodzeniem i dlaczego
          nie z dziecmi, ktore sa 'na wolnosci'???
          biedni, biedni ludzie, w sumie mi żal, wieczny strach, ja bym osiwiała juz
          zupelnie...
          • magyar-lengyel Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 13.09.06, 16:14
            mantha napisała:

            > a co sie mowi dziecku ktore pyta - dlaczego bawi sie za ogrodzeniem i
            dlaczego
            > nie z dziecmi, ktore sa 'na wolnosci'???
            > biedni, biedni ludzie, w sumie mi żal, wieczny strach, ja bym osiwiała juz
            > zupelnie...

            A co się mówi dziecku, któremu menele wrzucają do piaskownicy pety i puste
            butelki po winie marki wino?

            Jaki strach? Kolejna nawiedzona?

            Dziecko się bawi na osiedlu, w czystej piaskownicy, a nie w jakiejś klatce jak
            sądzisz.
            • mantha Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 13.09.06, 16:28
              Nie mam zielonego pojecia, nie mam dzieci, pytam sie z ciekawosci, bo z tego co
              sie orientuje dzieciaki zadaja wiele pytań i takie rowniez moze paść.

              ciekawa jestem czy tylko w naszym pieknym kraju powstaja takie wynalazki jak
              getta - w takich ilosciach oczywiscie?
              • mulla_komar Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 13.09.06, 22:25
                Nie tylko, sa wszedzie w Europie (znaczy sie tam gdzie bylem - NIemcy, Francja,
                Wlk. Bytanie, Wlochy, Wegry, Hiszpania).
                • ready4freddy Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 14.09.06, 00:08
                  o rany, panie mulla kochany - powiedzta, gdzie we Wloszech sa osiedla za plotem?
                  juz jade sprawdzac, tylko dajcie namiar, jak rany! mieszkam w poltoramilionowej
                  aglomeracji i takiego cuda nie widzialem. nie chodzilo ci o wille czasem?
                  • mulla_komar Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 14.09.06, 00:45
                    Np. w Neapolu, a gdzie to wybacz ale nie znam miasta na tyle dobrze.
                    • ready4freddy Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 14.09.06, 11:11
                      spodziewalem sie tej odpowiedzi. no wiec Neapol akurat nie jest reprezentatywny
                      dla Wloch. w Neapolu akurat takie osiedla maja gleboki sens, i nawet wiem, gdzie
                      moga byc. sluzbowo "zwiedzalem" punkt duzy sprzedazy samochodow z solidnym,
                      wysokim plotem i straznikiem w budce. powiedziano mi, ze noca teren jest
                      patrolowany przez uzbrojonych straznikow i potwornie zlego psa :) ale to bylo w
                      trojkacie Melito-Scampia-Secondigliano, poszukaj w googlach, to ci wiele
                      wyjasni. w Neapolu sa rowniez dzielnice (Barra, San Giovanni a Teduccio), w
                      ktorych mieszkancy dokonali prob poniekad odgradzania sie na wlasna reke, ale
                      nie od bandytow i meneli, tylko od karabinierow i policji, bo sami sa bandytami.
                      swoja droga warszawskich dresiarzy moznaby tam wysylac na obozy przetrwania. co
                      do reszty kraju, doprawdy trudno bedzie ci spotkac ogrodzone osiedla. moze
                      gdzies w tzw. hinterlandzie Mediolanu (tam nowobogackich snobow na peczki), ale
                      to beda domki, nie blokowiska jak w Warszawie.
              • ready4freddy Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 14.09.06, 00:09
                nie, sa dosc powszechne w Brazylii, Kolumbii i ogolnie krajach o wysokim
                wspolczynniku Giniego.
      • nauma Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 13.09.06, 14:52
        Widać, koleś, że masz głęboko w d... to, co wiele osób napisało wcześniej. Albo
        nie przeczytałeś, albo nie zrozumiałeś. Mam nadzieję, że ktoś podobnie
        podejdzie kiedyś z równym zrozumieniem do twych poglądów i wrzuci ci świecę
        dymną do domu w imię idei zrównania twej PRYWATNEJ przestrzeni z przestrzenią
        publiczną - choć może wystarczyłoby skuteczne zablokowanie drzwi wejściowych.
        Zrozumże człowieczku wreszcie, że w społeczeństwie pełnym mętów (wzrost
        poczucia zagrożenia, jaki następuje w Polsce od kilku miesięcy, o czymś
        świadczy) każdy chce sobie zagwarantować przynajmniej spokój w domu. No, chyba,
        że jest takim osobnikiem, jak część moich sąsiadów, którzy pod nosem mruczą,
        jak na podwórku jeden żul bluzga na staruszkę, która zwraca mu uwagę, że sika
        do piaskownicy, ale na policję to nie chce im się zadzwonić ani stanąć w
        obronie staruszki. I także z powodu takich mitomanów, co to "dresiarzy nie
        widzą", wolą się wynieść tam, gdzie jest choć trochę czyściej, bezpieczniej,
        NORMALNIEJ. Ty może się nie dasz zastraszyć, ale ja mam córeczkę, której chcę
        oszczędzić codziennej dawki bluzgów zza okna. Zaś mój szwagier, mieszkający na
        Jelonkach, marzy o tym, by codziennie nie mijać blokersów chlejących na klatce
        schodowej, śmiecących tam i handlujących narkotykami (policja oddalona o 500
        metrów przyjeżdża po godzinie od wezwania). Zwłaszcza jednego, który za
        wezwanie policji poderżnął szwagrowi gardło i... już jest po odbyciu wyroku.
        Idź, synek, i mu wytłumacz, że w imię twego dobrego samopoczucia nie ma prawa
        zamieszkać tam, gdzie takich drani nie spotka.
        Jest jeszcze jedna możliwość: że mieszkając na blokowisku w 100% spełniającym
        kryteria przestrzeni publicznej sam należysz do grona ludzików skutecznie
        obrzydzających innym życie. Pomysł z racą dymną nie wziął ci się chyba
        przypadkowo, tylko półmózg może wpadać na tego typu pomysły. Może jeszcze
        wrzuciłbyś takie coś na teren ogrodzonego przedszkola?
        Ps. mówisz o Imielinie? Moja rodzina mieszka rzut beretem stamtąd, na Kazury
        (Natolin). Mają to nieszczęście, że mają pod oknami plac zabaw dla wszystkich -
        głównie nocą.
      • magyar-lengyel Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 13.09.06, 15:04
        Tak na marginesie - wrzucasz sąsiadom? Czy to zielone (zamkniete/ogrodzone) to
        twoje?

        Czy może tak 'inteligentnie' jestes nastawiony, bo oni sa ogrodzeni, a twoj
        blok nie?

        Moze dresow nie ma, bo skad - sasiednie bloki ogrodzone, a całość in the middle
        of nowhere?
        • neuroup Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 13.09.06, 15:24
          Czlowieku! Tak te zielone to moje. Ale wiesz ja sie poruszam po Ursynowie i
          chodze w takie miejsca ktore dla ciebie sa niedostepne z powodu strachu. Ja bym
          nie mowil, ze moje osiedle jest ogrodzone. Mojemu osiedlu duzo brakuje do miana
          strzezonego. A dresiarze sa i mety tez sa tuz obok mnie. No, ale w
          przeciwienstwie do ciebie czuje sie bezpiecznie jak przechodze miedzyblokami bo
          nie dam sie zastraszyc i niebede sie bal chodzic tam gdzie chce i o ktorej chce.
          No, ale dla ciebie to abstrakcja.
          • magyar-lengyel Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 13.09.06, 15:32
            neuroup napisał:

            > Czlowieku! Tak te zielone to moje. Ale wiesz ja sie poruszam po Ursynowie i
            > chodze w takie miejsca ktore dla ciebie sa niedostepne z powodu strachu. Ja
            bym
            > nie mowil, ze moje osiedle jest ogrodzone.
            No jest 'za płotem' - to grodzone. Wrzucamy świece dymne dziś, jutro, czy
            codziennie?

            O jakim 'moim' strachu piep.zysz?

            > A dresiarze sa i mety tez sa tuz obok mnie.
            No i? Ostatnio twierdziłeś, że nie ma dresiarzy. Ja się 'swoich' dresiarzy też
            nie bałem, bo swoi. Tylko co z tego wynika? NIC. Nie rozumiesz różnicy pomiędzy
            strachem, o którym cały czas trąbisz, a zwiększaniem poczucia bezpieczeństwa, o
            którym ja mówię.


            > No, ale w
            > przeciwienstwie do ciebie czuje sie bezpiecznie jak przechodze miedzyblokami
            bo
            > nie dam sie zastraszyc i niebede sie bal chodzic tam gdzie chce i o ktorej
            chce
            > .
            > No, ale dla ciebie to abstrakcja.
            >

            Nie masz żadnych podstaw twierdzić, że "w przeciwieństwie do mnie" i że "dla
            mnie to abstrakcja", więc daruj sobie. Ja mówię ogólnie, a nie o swoim jakimś
            wydumanym (przez ciebie) strachu, natomiast ty trąbisz o tym jak to ty,
            indywidualnie ty się niczego nie boisz i basta.
            • Gość: P.PAVULON Re: Brawo!! Popieram ich w 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 19:20
              CZEPIASZ SIE CHLOPAKA BEZ SENSU, BO NIBY PO CO SIE SPROWADZILES ZA PŁOT? DLA
              ZWIĘKSZENIA POCZUCIA BEZPIECZENSTWA,CZYLI CZEGOS SIE BAŁEŚ? BO CHYBA NIE
              ZACHĘCIŁA CIE ARCHITEKTURA TYCH MAMUCICH SZAF, ALBO DOBOROWE TOWARZYSTWO... TAK
              ZUPELNIE DLA OBCIACHU TAM SIE PRZEPROWADZILES...?? TO GRATULACJE...
              • magyar-lengyel Re: Brawo!! Popieram ich w 100% 14.09.06, 10:08
                Gość portalu: P.PAVULON napisał(a):

                > CZEPIASZ SIE CHLOPAKA BEZ SENSU,
                Na razie to on się czepia i wymysla mi jakiś paniczny strach.

                > BO NIBY PO CO SIE SPROWADZILES ZA PŁOT? DLA
                > ZWIĘKSZENIA POCZUCIA BEZPIECZENSTWA,CZYLI CZEGOS SIE BAŁEŚ?
                Kolejne tępe dziecko neostrady? To, że czegoś nie chcę, to nie oznacza strachu.
                Nie chcę oglądać pijaków chlejących w piaskownicy, nie chcę, żeby ukradziono mi
                samochód czy rower, etc.
                Kupiłem mieszkanie z powodu mieszkania, lokalizacji, etc. Nie z powodu płotu!
                Jakbyś przestał krzyczeć, to może byś załuważył, że chłoptaś od świec dymnych
                sam mieszka za płotem...

                > BO CHYBA NIE
                > ZACHĘCIŁA CIE ARCHITEKTURA TYCH MAMUCICH SZAF,
                > ALBO DOBOROWE TOWARZYSTWO...
                Skąd wiesz jak wygląda moje osiedle i kto tam mieszka? Z powodu braku logicznej
                argumentacji posuwasz się, jak większość tzw. "przeciwników" ogrodzonych
                osiedli do obelg.

                MYŚLENIE NIE BOLI!
          • mulla_komar I co? sprawia ci przyjemnosc straszenie ludzi? 13.09.06, 22:31
            Ktos chce wiekszego bezpieczenstwa togo raca nastraszysz? Zeby mu na zlosc
            zrobic? Lepiej sie poczujesz jak przyprawisz stresu innemu czlowiekowi??? Ty, i
            ci 'alterglobalisci' prezentujecie zwykla 'polaczkowata' mentalnosc. Ktos
            probuje w tym popieprzonym kraju zyc w jakiejs normalnosci, poczuciu
            bezpieczenstwa, to mu trzeba w tym przeszodzic. Bravo! Pogratulowac!
      • ppo Na takich jak ty mam w kieszeni gaz. 13.09.06, 17:17
        I mocne pięści "buraka ze wsi Warszawa". Na okoliczność wyjścia po zmroku
        poza "getto". Ogrodzone osiedla są właśnie dlatego, że poza nimi są tacy ludzie
        jak ty!
    • Gość: MZ Alterglobaliści to kretyni IP: 217.168.193.* 13.09.06, 14:31
      Wybijanie szyb i zamykanie bram to zwykle chuliganstwo.
      • Gość: Hem Re: Alterglobaliści to kretyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 16:10
        Gość portalu: MZ napisał(a):

        > Wybijanie szyb i zamykanie bram to zwykle chuliganstwo.

        Po prostu zwykle bandziory, ktore od dresiarzy roznia sie tym, ze do swoich
        wyskokow potrafia dorobic ideologie. Za pieniadze swoich dzianych rodzicow
        lataja pierwsza klasa w rozne egzotyczne rejony swiata, aby zrobic tam rozrobe
        przeciwko biedzie na swiecie. To mi przypomina "ekologow", ktorzy na protest
        przeciwko drodze na gorze Sw. Anny, przyjezdzali samochodami. Wychodzi na jaw
        cala hipokryzja tych glopcow!
    • Gość: TT Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 14:36
      Jak się u mnie pojawią to skopie gnojkom tyłki, ja mam mieszkanie na takim
      ośedlu i dobrze że jest zamkniete, mojego ojca mieszkanie (bez ogrodzenia) juz
      dwa razy okradli. A ja nie jestem normalnie pracującym gościem i denerwuje mnie
      gnojek, pewnie z bogatego domu bo ma czas na zabawy, który uważa że wie lepiej
      co chcą inni - za komuny już byli co wiedzieli lepiej co ludziom trzeba. Polecam
      tym szczylom wyjazd do Chin tam jest tak wspaniale po równo bo g...o.
      • Gość: ja Re: Alterglobaliści zamykają grodzone osiedla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 20:03
        gratuluje szerokich horyzontow. w chinach roznice majatkowe sa duzo wieksze niz
        w polsce. widze ze zatrzymales sie na etapie mao.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka