Gość: pepe
IP: 80.72.38.*
15.09.06, 14:40
Restauracja rzeczywiście miła, aczkolwiek pierwsza moja wizyta tam zakończyła
się decyzją - Nigdy więcej tam nie pójdę :)
Otóż nie jadam pomidorów. Nie lubie ani ich zapachu, ani smaku. Zamówiłam
pizzę i spytałam kelneri, czy sos kładziony na pizzę jest ze świeżych
pomidrów. Odpowiedziała, że tak. Poprosiłam więc o pizzę bez sosu. Po jakimś
czasie przyniosła mi pizzę przypaloną i z wypalonymi w środku dziurami
wielkości piłek pingpongowych... Dość długo trwało, zanim zgodzono się
przynieść mi normalną, smaczną pizzę. Podeszła do mnie kieowniczka tamtej
zmiany i obarczyła mnie winą za to, że pizza jest spalona, bo zamówiłam bez
sosu!