v.ci
25.09.06, 00:00
Ludwik Tadeusz Waryński urodził się 24 września 1856 r. we wsi Martynówce,
pow. kaniowskiego, guberni kijowskiej. Około roku 1865 zaczął uczęszczać do
gimnazjum realnego w Białej Cerkwi. W roku 1874 po ukończeniu szkoły udał się
do Petersburga dla rozpoczęcia wyższych studiów. Zapisał się w poczet
słuchaczy Instytutu Technologicznego. Wkrótce zetknął się z socjalizmem i
wszedł do kółka Polskiej Młodzieży Socjalistycznej.
W listopadzie 1875 r. wybuchły w Petersburgu zaburzenia obejmujące wszystkie
szkoły wyższe. Uczestniczył w nich również i Waryński, za co został usunięty z
Instytutu i oddany na przeciąg jednego roku pod nadzór policji. Rok ten
spędził w domu rodzinnym oddając się lekturze dzieł socjalistycznych i
ekonomicznych i pogłębiając swą wiedzę w tej dziedzinie.
Jesienią 1876 r. przybył do Warszawy i rozpoczął organizowanie pierwszych
kółek socjalistycznych wśród młodzieży akademickiej i robotników. Po pewnym
czasie udał się do Puław, wstąpił do tamtejszej szkoły rolniczej, organizował
młodzież i co pewien czas zjawiał się w Warszawie, by uczestniczyć w robocie
stolicy. W roku 1878 opuścił szkołę, wrócił do Warszawy i rzucił się
całkowicie w wir pracy. Stał się istotnym wodzem polskiego ruchu
socjalistycznego. Chcąc nawiązać bezpośredni kontakt z robotnikami przyjął
praco ślusarza w fabryce „Lilpop i Rau". Rozszerzał sieć kółek
organizacyjnych. Przywiózł z zagranicy transport literatury agitacyjnej. Brał
także udział w opracowywaniu pierwszego programu socjalistycznego, tzw.
programu brukselskiego. Długi czas udawało mu się uniknąć represji, które
spadły na innych towarzyszy. Wreszcie musiał jednak opuścić Warszawę.
Udał się wtedy do Lwowa, a następnie do Krakowa, gdzie stworzył pierwszą
organizację socjalistyczna w tym mieście, opartą również na zasadzie kółek
konspiracyjnych. Dnia 8 lutego 1879 r. Waryński został aresztowany i przy
aresztowaniu zmaltretowany przez policję krakowską. W więzieniu spędził z górą
rok. Dnia 16 lutego 1880 r. stanął w Krakowie wraz z grupą towarzyszy przed
sądem przysięgłych. Przypadła mu w udziale ideowa i moralna obrona
oskarżonych. W przemówieniu swoim przed sądem uzasadnił ideę socjalistyczną i
dowodził słuszności jej zasad. Rozprawa trwała do 16 kwietnia 1880 r. i
zakończyła się wyrokiem uniewinniającym. Waryński otrzymał tylko małą karę za
fałszywy meldunek i został wydalony z granic Austrii, Znalazł się teraz wśród
grona towarzyszy na emigracji w Genewie.
W Genewie krystalizują się ostatecznie poglądy polityczne Waryńskiego. Po
pewnych wahaniach zrywa z tendencjami anarchistycznymi znamionującymi początki
ruchu socjalistycznego. Staje się zwolennikiem i głosicielem kierunku
klasowo-rewolucyjnego i internacjonalistycznego. Jest współpracownikiem i
współredaktorem pism socjalistycznych, najpierw ,,Równości", a potem
..Przedświtu", i umieszcza w nich szereg artykułów (np. „Czy jest u nas
kwestia robotnicza?", „Życiorys Filipiny Płaskowickiej"). Występuje ostro
przeciw kierunkowi nacjonalistycznemu w socjalizmie polskim.
W tym duchu przemawia na obchodzie pięćdziesiątej rocznicy powstania
listopadowego w Genewie. Podobne stanowisko zajmuje na Międzynarodowym
Kongresie Socjalistycznym w Chur, w którym bierze udział jako delegat kółek
socjalistycznych w Poznaniu i Krakowie. W Szwajcarii styka się z
socjalistycznymi działaczami Europy zachodniej, zapoznaje się z tamtejszym ruchem.
W roku 1882 wraca do Warszawy i z całą energią przystępuje do założenia partii
politycznej pod nazwą „Proletariat". Jest twórcą, założycielem i wodzem
partii. Układa program partii i ogłasza go drukiem. Porywający mówca — jest
bożyszczem robotników, prawdziwym trybunem ludu.
Pokrywa kraj siecią organizacyjną, prowadzi szereg akcji, pisze odezwy,
organizuje wystąpienia mas. Uczestniczy w Zjeździe Wileńskim socjalistów
polskich. Przeciw rozporządzeniu oberpolicmajstra warszawskiego Buturlina,
poddającemu robotnice nadzorowi sanitarno-obyczajowemu, pisze płomienną
odezwę, w której wzywa robotników do stawienia oporu temu zarządzeniu. Odezwa
dopięła celu. Postawa robotników zmusiła ostatecznie oberpolicmajstra do
cofnięcia tego zarządzenia. Stara się również Waryński o kontakty z rosyjskim
ruchem rewolucyjnym i nawiązuje pertraktacje z „Narodną Wolą", reprezentantką
kierunku terrorystyczno-spiskowego. W tym celu wyjeżdża do Rosji i za granicę.
Główną uwagę zwraca na zorganizowanie akcji wydawniczej. Tworzy jedną
drukarnię, w której można było drukować odezwy, następnie drugą, nadającą się
do drukowania również i pism. Zakłada organ prasowy partii pod nazwą
„Proletariat". Pod jego redakcją wyszły z druku dwa pierwsze numery tego pisma.
28 września 1883 r. Waryński wpadł w ręce władz. Umieszczono go w słynnym X
pawilonie Cytadeli Warszawskiej. Stamtąd jeszcze utrzymywał kontakt z
towarzyszami pozostającymi na wolności i żywo interesował się robotą, która
dalej się rozwijała. W więzieniu ułożył pieśń rewolucyjną „Mazur kajdaniarski".
Po przeszło dwu latach więzienia stanął on 23 listopada 1885 r. przed sądem
wojennym w Warszawie wraz z 28 towarzyszami. Waryńskiego zaliczono naturalnie
do głównej grupy oskarżonych. Podobnie jak przed pięciu laty w Krakowie, tak i
teraz Waryński wystąpił z obroną ideowych założeń „Proletariatu". Dnia 20
grudnia 1885 r. ogłoszono wyrok. Waryński został skazany na 16 lat katorgi.
Na miejsce katorgi wybrano więzienie szlisselburskie, specjalnie stworzone dla
najniebezpieczniejszych więźniów stanu, których chciano pozbyć się raz na
zawsze. Waryński szedł na katorgę pełen siły i mocy ducha. Mówił, że byle dali
palić papierosy, przetrwa katorgę. Moralne cierpienia znosił z podniesionym
czołem. Uległ jednak cierpieniom fizycznym. Ostatnie swe dni spędził w celi na
pryczy więziennej.
W chłodny dzień lutowy 1889 r. zgasł ten płomień, który był płomieniem
rewolucji, przestało bić to serce, które było sercem polskiego socjalizmu.
Miał wtedy lat 33. Siedem z nich spędził w wiezieniu, piętnaście lat — w ruchu
socjalistycznym w najczynniejszej roli; całe swe życie oddał polskiej klasie
robotniczej i sprawie socjalizmu.