Dodaj do ulubionych

Bylem w Krakowie

IP: 217.197.165.* 17.03.03, 13:49
Bylem na kursach winiarskich (polecam: www.collegiumvini.pl/) i czasu
na chodzenie po restauracjach nie mialem w ogole. Wiec stolowalem sie w
okolicy hotelu. Pierwszego dnia poszedlem do znanej juz mi knajpy
meksykanskiej Taco na ulicy Poselskiej. Wpierw ceny. Przystawki 8-13. Salatki
13 (bardzo duze porcje, zw zasadzie wystarcza za caly obiad). Zupy - 7-8.
Burito, enchilada (placki z mielonym miesem z warzywami) po 15. Inne dania
glowne (stek wieprzowy, fajitas, zeberka itp.) po 19. Piwo 6, wino 6, wodka 6
(statanisci?). Teraz ocena. Bardzo prosta kuchnia, rustykalna. Ja taka lubie.
Zupy swietne - chili zamowilem ostra, o malo mi galy nie trzasly, zupa z
czarnej fasoli - znakomity eintopf, geste, sycace - pychota. Moje burito -
dwa pyszne duze placki z nadzieniem, do tego duzo salaty z bialej kapusty z
sosem - konieczna do zagryzienia ostrego jak noz miesa. Porcje bardzo duze,
nie dalem rady dokonczyc. Stek - tez pychota. Obiad dwudaniowy z piwem/winem
= 30 zl. Kurczagin, to jest zycie. PS. Wnetrze fajne, proste, muzyka
meksykanska z tasmy, obsluga mila - a jedna kelnerka (widuje ja tam od roku),
to jest taka czarniutka i ma takie duze, no te... tace do roznoszenia dan.
A teraz dzien drugi. Zawsze szukam knajp rosyjskich. W Krakowie sa dwie, ale
maja tego samego wlasciciela. Ja bylem w Wisniowym Sadzie. Sa potrawy z
czerwonym kawiorem (przynajmniej nie wciskaja kichy ze moga w ludzkiej cenie
podac czarny) po 30, przekaski z lososiem, salatki po 8,5. Nie bede sie
rozpisywal tylko ocenie. Zupy: solianka, zupa cebulowa - dosc cienkie, tylko
poprawne, male porcje. Pielmieni - smaczne, ale 10 sztuk za 17 zlotych to
moze byc przystawka a nie danie glowne. Sum smazowny (17) - malo, nie dali do
niego ani ziemniaczka. Generalnie - obiad za srednio 35 zl nadaje sie na
sniadanie, jedzenie bez szalenstw, sam zrobie lepsze choc nie najlepszy ze
mnie kucharz. Mile wnetrze, niewielkie, pani gra na fortepianie rosyjskie
szlagiery. Ogolnie - darujcie sobie. Za to nastepnym razem pojde do
Copernicusa - to podobno jedna z najlepszych knajp w Polsce (problem bedzie z
winem - strasznie drogie, a nie wypada nie zamowic - maja swietna karte) -
oraz do Corleone - restauracja korsykanska.
Obserwuj wątek
    • buggi Re: Bylem w Krakowie 17.03.03, 14:01
      nie znaleziono pliku :(
      • Gość: Niech Re: Bylem w Krakowie IP: 217.197.165.* 17.03.03, 14:04
        Przepraszam, do linku wcisnal mi sie nawias:
        www.collegiumvini.pl/
    • qubacz Re: Bylem w Krakowie 24.03.03, 13:33
      Ale sie wczoraj w tym Taco nazarlem, dalej mi sie jesc nie chce. Ahhh te zeberka!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka