sonia8009
10.10.06, 21:59
Jest to dla nas ostania szansa aby wybrać właściwych ludzi. Ale skad mamy
wiedziec kto jest właściwy a kto nie. Metoda jest prosta, starych kandydatów
zapytajmy co robili przez 4 lata kadencji, jak czesto spotykali sie ze swomi
wyborcami, (nie chodzi o dyzury w Urzędzie czy innych miejscach, na które
często nie przychodzili) ale o spotkania w okręgach wyborczych ktore maja
obowiązek organizowac przynajmniej 2 razy do roku.
Nowych kandydatów zapytajmy o ich dotychczasowa dzialalność na rzecz dzielnicy
czy miasta. Istnieje wielu społeczników, którzy bez pobierania diet interesuja
sie życiem spolecznym dzielnicy czy miasta, uczestniczą w sesjach Rady,
uczestniczą w komisjach merytorycznych rady, poświecaja wiele spolecznego
czasu na rozwiązywanie róznych roblemów osiedla w którym mieszkaja, Myślę, że
własnie na takich powinniśmy głosować. Osoba która nie ma zielonego pojęcia
jak wygląda struktura władz miasta, nie wie nic na temat ustawy samorządowej,
jak skutkują podejmowane uchwały, Przez pierwsze dwa lata będzie sie uczyła
tego wszystkiego i poznawała, Nie liczmy wiec, że uda jej sie cos zrobic dla
naszego wspolnego dobra. Taka selekcja i przepytywanka wyeliminuje tych co
startuja wylacznie dla dietki, Opowiadanie, że ma sie wizje jak zmienic aby
było lepiej, mnie smiesza, bo jeżeli ktos z ta wizja żył przez kilka ostatnich
at to dlaczego tych problemów ne próbował zgłaszać aby je rozwiązywano,...
jakos nie wierze, że nagle sie obudził i poczuł potrzebe w sobie byc
przydatnym dla swoich współmieszkanców. Postarajmy sie o to wszyscy.... o
sprawdzenie kandydatow.