Dodaj do ulubionych

Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych

10.10.06, 21:59
Jest to dla nas ostania szansa aby wybrać właściwych ludzi. Ale skad mamy
wiedziec kto jest właściwy a kto nie. Metoda jest prosta, starych kandydatów
zapytajmy co robili przez 4 lata kadencji, jak czesto spotykali sie ze swomi
wyborcami, (nie chodzi o dyzury w Urzędzie czy innych miejscach, na które
często nie przychodzili) ale o spotkania w okręgach wyborczych ktore maja
obowiązek organizowac przynajmniej 2 razy do roku.

Nowych kandydatów zapytajmy o ich dotychczasowa dzialalność na rzecz dzielnicy
czy miasta. Istnieje wielu społeczników, którzy bez pobierania diet interesuja
sie życiem spolecznym dzielnicy czy miasta, uczestniczą w sesjach Rady,
uczestniczą w komisjach merytorycznych rady, poświecaja wiele spolecznego
czasu na rozwiązywanie róznych roblemów osiedla w którym mieszkaja, Myślę, że
własnie na takich powinniśmy głosować. Osoba która nie ma zielonego pojęcia
jak wygląda struktura władz miasta, nie wie nic na temat ustawy samorządowej,
jak skutkują podejmowane uchwały, Przez pierwsze dwa lata będzie sie uczyła
tego wszystkiego i poznawała, Nie liczmy wiec, że uda jej sie cos zrobic dla
naszego wspolnego dobra. Taka selekcja i przepytywanka wyeliminuje tych co
startuja wylacznie dla dietki, Opowiadanie, że ma sie wizje jak zmienic aby
było lepiej, mnie smiesza, bo jeżeli ktos z ta wizja żył przez kilka ostatnich
at to dlaczego tych problemów ne próbował zgłaszać aby je rozwiązywano,...
jakos nie wierze, że nagle sie obudził i poczuł potrzebe w sobie byc
przydatnym dla swoich współmieszkanców. Postarajmy sie o to wszyscy.... o
sprawdzenie kandydatow.
Obserwuj wątek
    • nasze.bielany Ocena starych radnych - na kogo głosować albo nie 15.10.06, 18:41
      • nasze.bielany Ocena starych radnych - na kogo głosować albo nie 15.10.06, 18:45
        Warto by zorientowani mieszkańcy Bielan - szczególnie ci którzy mieli w czasie
        kadencji kontakt z Zarządem i radnymi (obecność na sesjach i w komisjach)
        przekazali swoje opinie kto był aktywny i skuteczny, a kto nie.
        Jest to szczególnie pilne i ważne zanim pojawią się listy z kandydatami.
        Warto niezależnie i obiektywnie ocenić czyjąś pracę.
        • Gość: gość Re: Ocena starych radnych - na kogo głosować albo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 19:37
          "Starzy" lub jak kto woli byli radni obstawiają się nieznanymi
          nazwiskami.Ludzmi,którzy będą tańczyć jak im ci "starzy"zagrają.Ludzmi,którzy
          często nie mają pojęcia o problemach dzielnicy,ale będą ważni i kasa będzie
          wpływać na konto.Choć wiem,że nie można ignorować wyborów(jest to jednak jakaś
          szansa na lepsze jutro),to co raz częściej mam wątpliwości czy głosować.Przez
          tyle lat nic się nie zmienia,więc może będę mieć lepsze samopoczucie ,gdy pan X
          coś zchrzani,a ja wiem,że nie oddałem na niego głosu.
    • Gość: kubecka Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.aster.pl 15.10.06, 19:40
      W obecnej radzie Bielan najbardziej aktywna była p. Maria Mossakowska-radna trzeciej kadencji. Pani Mossakowska kandyduje z 2 okręgu na Bielanach. Jest tam osobą bardzo znaną. Teraz i wcześniej uchodzi za osobę, która jest sumieniem wszystkich pozostałych radnych. Nawet w sytuacjach, gdy jej klub błądzi potrafi się sprzeciwić swoim kolegom. Z wykształcenia jest socjologiem. Swój mandat traktuje z ogromną odpowiedzialnością. Niestety na jej plecach wchodzi do rady wyjątkowo nieudany radny kunktatorski, niewykształcony osobnik wyjęty z pzpr-owskiej bajki.
      • Gość: Gość Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.chello.pl 15.10.06, 21:59
        Chciałbym się odnieść do tego postu. Być może Pani radna Mossakowska jest
        czyimś sumieniem, ale nie radnych. Proszę przytoczyć jakieś konkrety. Co Pani
        radna zdołała załatwić, chociażby dla swojego osiedla Piaski? - Kompletnie nic.
        Poza tym jako wiceprzewodnicząca, obsadzona wraz z Panią M. Zabłocką (PO) w
        charakterze paprotek na stole prezydialnym, skutecznie została wyeliminowana z
        funkcji w prezydium Rady.Być może w poprzednich kadencjach była skuteczna, ale
        w tej straciła bardzo wiele. Pewnym ludziom trzeba pozwolić już odpocząć. Kolej
        na nowe pokolenie.
    • Gość: maciek Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.chello.pl 15.10.06, 21:12
      Na Żoliborzu szczególnie aktywny, w dobrym tego słowa znaczeniu jest radny Adam
      Kalinowski - okręg nr 3 Zatrasie. Zgodny, chetnie przenosi na grunt rady
      sensowne inicjatywy społeczne, niezależnie od orientacji politycznej
      zgłaszających, przez co nie może awansować w swoim ugrupowaniu. W razie
      zwycięstwa obecnej opozycji - przy jego orientacji w sprawach dzielnicy byłby
      do przyjęcia jako burmistrz.
    • Gość: gość Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.aster.pl 15.10.06, 21:39
      Platforma do rady Warszawy z Żoliborza i Bielan nie wystawiła kompletu kandydatów, zwłaszcza w sytuacji mało znanych nazwisk na liście. Osoba na pierwszym miejscu wogłóle nie jest mi znana. Natomiast co do drugiej jestem co najmniej zdziwiony. Czyżby w PO powstała pustka po usuniętych piskorczykach.
      • piotrmaslowski.pl Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych 15.10.06, 22:39
        Nazywam się Piotr Masłowski i jestem kandydatem do Rady Dzielnicy Bielany z
        listy Platformy Obywatelskiej miejsce nr 10 okręg nr 2. TO mój pierwszy start w
        wyborach samorządowych. Jak do tej pory moje doświadczenie samorządzie jest
        skromne, choć nie zerowe. Próbowaliśmy min. złożyć wniosek do UE o
        dofinansowanie kursów językowych z programu rozwoju regionalnego, niestety nie
        udało się to dzięki skutecznemu oporowi pani Magdaleny Zabłockiej. Mam
        nadzieję, że w przyszłej kadencji to przedsięwzięcie juz dojdzie do skutku. W
        ciągu kilku dni zaczynam akcję przeciwko likwidacji bazarku "Arina" czy to pod
        nową drogę, czy też bloki mieszkalne. Planuję również działania dla młodzieży
        poprzez przywrócenie do egzystencji młodzieżowej rady dzielnicy, która będzie
        normalnie działać i podsuwać dorosłym radnym pomysły dla młodzieży. Jestem do
        Państwa dyspozycji. Wszelkie informacje o mnie znajdziecie Państwo na stronie
        www.piotrmaslowski.pl
        • Gość: mod Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.marymont.pl 15.10.06, 22:50
          jakie sa argumenty za pozostawieniem Ariny?
          przeciez to okropne miejsce, bród i smród...czy tak ma wyglac dzielnica?
          oczywiscie bazarek jak najbardziej, ale trzeba go jakos 'ucywilizowac'
        • nasze.bielany Demagogia i populizm w sprawie "Ariny" ? 15.10.06, 23:02
          Trochę dziwne, że kandydat nie zna programu dla Bielan kandydatki PO na
          prezydenta Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz :
          cyt. "Budowa drugiego pasa ul. Broniewskiego, wraz z nowym rozwiązaniem
          skrzyżowania z ulicą Wólczyńską". Jako mieszkańcy Bielan chcemy wiedzieć który
          program PO wobec terenu "Ariny" bedzie realizowany (pani Gronkiwicz czy pana
          Masłowskiego). To raczej hasła kandydata z „Samoobrony” a nie z PO żeby
          największy brud i bałagan w tej części dzielnicy zostawiać bez żadnych zmian i
          bronić za wszelką cenę. Może to tajny kandydat z Samoobrony. Wydaje się też
          mocno niesmaczne publiczne atakowanie ustępującej radnej z własnego ugrupowania.
          P.S. PO miało reprezentować wyższą kulturę polityczną niż PIS, ale tego
          studenta politologii chyba to nie dotyczy.
      • Gość: lukas Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.chello.pl 16.10.06, 08:56
        Pierwszy z listy PO z Żoliborza i Bielan jest o ile mnie pamięć nie myli radny
        Mazurek, dawniej PiS (jakim cudem taki awans? vide: taśmy Renaty Beger). Jeżeli
        chcieć dokonać wyboru sensownie, należy chyba głosować na tę listę od tyłu
        (kandydaci są ustawieni w kolejności wskazanej prze p.posłankę Fabisiak ).
        • Gość: gość Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.aster.pl 16.10.06, 09:10
          prześwietlmy kandydata Z.Dubiela, który będąc, jeśli mnie pamięć nie myli, kierownikiem ZBK w latach 1998-2001 restrukturyzował zarządzanie mieniem komunalnym na Bielanach i wyszła mu z tego spółka zarządzająca miniem komunalnym, którą prowadzi do tej pory.
          • piotrmaslowski.pl Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych 16.10.06, 10:14
            W programia Pani Hanny Gronkiweicz-Waltz jest punkt o poszerzeniu ul.
            Broniewskiego, ale ja uważam, że jest to zupełnie niepotrzebne. Ta ulica w
            godzinach szczytu się nie korkuje, a moim zdaniem bazarek Arina jest potrzebny
            i swojego zdania będę bronił. Zauważcie Państwo ile osób przychodzi tam
            codziennie na zakupy - przynajmniej kilkanaście tysięcy. Ile osób tam pracuje -
            kilkaset. Najbliższe miejsca tego typu to hala marymoncka albo carrefour, to
            ponad 3 km w jedną lub drugą stronę. Zauważcie teraz, jak osoby starsze mają
            tam pójść po świeże mięso, warzywa czy inne produkty. nasze.bielany pisze, że
            to populizm - tak to jest populizm w dobrym tego słowa znaczeniu, bo ja to
            robię dla tych kulkunastu tysięcy ludzi, którzy codziennie korzystają ztego
            miejsca. Demagogia?? Nie, bo to da się zrobic i ja to zrobię. Wiem, że
            najłatwiej jest usiąść jak nasze.bielany i tylko narzekać i krytykować a samemu
            nic nie robić, ale ja wole działać a nie płakać. I dla twojej wiadomości,
            jestem z PO a nie Pisu albo Samoobrony. Mój program jest dla ludzi i taki
            pozostanie
    • Gość: Michaił :) Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.tktelekom.pl 16.10.06, 12:52
      A kogo chcecie przepytywać ? Jeśli ci którzy mają nieczyste sumienie nie będą
      chcieli rozmawiać z mieszkańcami. Dotychczasowi radni nie organizują zebrań aby
      im nie wytknieto lenistwa. Nowych napradę dobrych kandydatów wpisują na listę
      między 5 a 9 miejscem, tak aby mieli jak najmniejsze szanse. Czy Wy ludzie
      kiedyś sie zastanawialiście dlaczego kandydat ma np. 2 lub 3 lub ostatnie
      miejsce na liście ? To Wam odpowiem, bo na te pozycje na liście najczęściej
      wyborcy oddaja głos i na pierwsze miejsce też (super aparatczyki). A potem
      ludzie mają pretensje, że nic ci wybrani nie potrafią załatwić. Jak ciemniaki
      głosujecie na ludzi których nigdy nie widzieliście a jedynie niektórzy tylko na
      ulotce z numerem pozycji 1,2,3 lub 10 ostatnim bo to miejsca dla kolesi aparatu
      politycznego. Obywatelu zainteresuj się kim jest twój kandydat, poszukaj ludzi
      ze środka listy i zapytaj ich, napisz do nich e-maila, zatelefonuj. Ale ludzie
      są wygodni, wolą uczestniczyć w owczym pędzie głosując na wierzchołek listy a
      co niektórzy aby nie czuć się matołem głosują na ostatnie miejsce, co też jest
      głupotą bo to nieprawda że: "ten ostatni to bidulek, pewnie przyzwoity
      człowiek" -BZDURA, aby dostać ostatnie miejsce jaki jedne z pierwszych trzeba
      mieć dobre układy z dygnitażami partyyjnymi. Najczęściej te miejsca zajmują
      dzieci obecnych prominentów. Poszukaj kandydatów ze środka, wybór należy do
      ciebie.
      • mk968 Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych 16.10.06, 13:19
        Ja jestem ostatni i nie mam ojca ,matki w aparacie władzy .Jest to nieprawda
        ojca mam jako robotnika w FSO ,matke bezpartyjną.
      • Gość: Gość radny. Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.chello.pl 16.10.06, 23:26
        Zapraszam wszystkich zainteresowanych mieszkańców Bielan, na spotkanie z
        radnymi klubu PiS obecnej kadencji. Najbliższe spotkanie odbędzie się 18.10 br.
        w III okręgu wyborczym Bielan, w Gimnazjum Nr 73 im. H. Wagnera przy ul.
        Conrada 6, o godzinie 18.00. Będę do Państwa dyspozycji: Przewodniczący Rady
        Dzielnicy Bielany - Aleksander Kapłon.
        • Gość: Gosc Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:19
          Panie Przewodniczący Kaplon...Panu dziękujemy.... nie osmieszaj sie Pan i broń
          boze nie startuj juz w wyborach...kompletny brak kompetencji.
    • Gość: zwolennik J.K. Mkkego nie ma nigdzie, ja glosuje na niego IP: *.gtech.com 16.10.06, 13:15
      On nic nikomu nie ukradl.
      • Gość: gość Kto jest na listach PiS i SLD na Bielanach ? IP: *.chello.pl 23.10.06, 08:58
        Kto jest na listach PiS i SLD na Bielanach ? Opiszcie powtórnie andydujacych
        radnych i nowych kandydatów.
      • jaa_ga Re: J.K. Mkke JEST - Sejmik Mazowiecki n/t 29.10.06, 10:24

    • Gość: gość Jak widać z SLD i PIS na Bielanach nikt nie startu IP: *.chello.pl 29.10.06, 00:54
      Jak widać z SLD i PIS na Bielanach nikt nie startuje, albo są tacy starzy że
      żaden z nich nie korzysta z internetu.
      Radzimy :
      a)wyborcom SLD - zostać w domu,
      b)wyborcom PiS - zostać w kościele,
      • Gość: Gość. Re: Jak widać z SLD i PIS na Bielanach nikt nie s IP: *.chello.pl 29.10.06, 01:34
        Szanowny interanauto! Trzeba być bardzo ograniczonym lub pozować na ignoranta,
        żeby stawiać taką tezę. Wszystkie listy kandydatów do Rady Dzielnicy zostały
        już zarejestrowane i opublikowane. Jak Pan ma ochotę i czas, polecam Urząd
        Dzielnicy Bielany przy Przybyszewskiego. Wszyscy kandydaci jak na dłoni od
        lewej do prawej strony "wiszą" pokornie na listach. Zauważyłem, że z PiS
        startuje np. Przewodniczący obecnej Rady Dzielnicy Aleksander Kapłon w 5 okręgu
        wyborczym, ale aż z drugiego miejsca. Być może PiS odnawia szeregi. Zresztą po
        co lekarz w Radzie? Wystarczą pielęgniarki - patrz Pani Komorek.
        • Gość: Rada Warszawy na 5 Rada Warszawy pozycja nr.5 IP: *.chello.pl 29.10.06, 08:32
          Witam i zapraszam na moją stronę www.michalwysocki.waw.pl

          Pozdrawiam
          • Gość: mieszkanka Re: Rada Warszawy pozycja nr.5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 10:48
          • Gość: gość Re: Rada Warszawy pozycja nr.5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 10:54
            Pana program mnie nie przekonuje, jest nijaki. Poszedł Pan po najmniejszej linii
            oporu. Ma Pan jeszcze jedną "wadę", brak doświadczenia samorządowego. Nie chodzi
            mi tutaj o doświadczenie na szczeblu rady dzielnicy, chodzi mi o doświadczenie w
            jednostkach niższego rzędu. Po Pana programie widać ,że nie zna Pan problemów
            ani mieszkańców Bielan ani też mieszkańców Żoliborza.
            • Gość: pipi Re: Rada Warszawy pozycja nr.5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 11:33
              a co jest nizsza jednostka niz rada dzielnicy???bo moze ja sie nie znam...
              • Gość: mirosław7 Re: Rada Warszawy pozycja nr.5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 11:38
                Najniższymi jednostkami są Samorządowe Grupy Terenowe.
                • Gość: Stan49 Re: Rada Warszawy pozycja nr.5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 16:00
                  Zgodnie z ustawą o ustroju miasta stołecznego Warszawy jednostkami niższego
                  rzędu są osiedla. Mamy więc trzy szczeble samorządu w m. st. Warszawie: miasto -
                  gmina na prawach powiatu, dzielnica - jednostka pomocnicza, osiedle -
                  jednostka niższego rzędu.
            • Gość: Michał Wysocki Re: Rada Warszawy pozycja nr.5 IP: *.chello.pl 02.11.06, 21:35
              Witam,jest na tym forum wiele wątków.W tym wątki osobiste.Trudno uniknąć
              takich,ja unikam wątków osobistych bo wybory samorządowe są osobowe,ale żeby
              myśleć o pełnej realizacji tez programowych to:
              a)Należy te wybory wygrać i mieć większość w Radzie przedstawicieli danego
              ugrupowania
              b)Alianse strategiczne teoretycznie nie istnieją,karty rozdają ludzie którzy
              przychodzą do urn,tacy jak ja czy Pan i inni szanowni obywatele
              c)Najtrudniejszy pierwszy krok,Warszawę nie stać już na politykę małych kroków.
              Potrzebne jest przyspieszenie,fachowość i ludzie z charyzmą.
              d)Czasami ludzie stają się w samorządach maszynkami do głosowania i popierają w
              ciemno projekty o których często,gęsto nie mają zbyt wiele wiedzy.
              e)Problemy Bielan i Żoliborza szanowny Panie są od lat te same.
              Proszę spojrzeć z lotu ptaka na to co się w mieście dzieje.Żoliborz jak i
              Bielany mają punkty które ustawicznie są zakorkowane.Jest problem nowych miejsc
              pracy czy nie ma? Moim skromnym zdaniem jest.Jest problem małej i średniej
              przedsiębiorczości na terenie tych Gmin? Moim zdaniem jest.Są problemy
              dotyczące inwestycji? Moim zdaniem są.Czy są problemy z zagospodarowaniem
              przestrzennym? Moim zdaniem są.Czy są problemy dotyczące kradzieży
              samochodów,ciemnych ulic,sytuacji w których grupy wyrostków czują się bezkarnie
              nocą i terroryzują mieszkańców np.Sadów Żoliborskich? Według opinii i ocen
              mieszkańców są.Czy nie ma problemu trasy AK ? Przekroczenia dozwolonej ilości
              spalin i hałasu? Proszę zapytać mieszkańców,być może jest Pan nawet jednym z
              nich.Problemów jest mnóstwo.Łącznie z problemem złej absorbcji środków
              unijnych.Bielany i Żoliborz są pozbawione klubów,miejsc dogodnych do spotkań
              towarzyskich.Perełek jest kilka.A ludności wciąż przybywa.Można tak bez końca
              wyliczać.
              No ale skoro nie znam problemów w/g Pana oceny to po prostu niech Pan na mnie
              nie głosuje.
              Pozdrawiam
        • Gość: gość Kandydaci na radnych zapadli się pod ziemię IP: *.chello.pl 29.10.06, 10:52
          Szanowny Gościu,
          W demokratycznych wyborach nie chodzi o to by urząd wywieśił listę z nazwiskami
          i imionami i na tym polegała możliwość poznania kandydatów. To raczej kpina z
          świadomego wyboru kto ma przez cztery lata decydować o majątku i przyszłości
          sporej dzielnicy. Szczególnie ustepujący radni powinni publicznie i powszechnie
          zaprezentować czego dokonali w minionej kadencji -indywidualnie i zespołowo
          jako partia czy komitet wyborczy. Wyborca powinien mieć sznasę oceny osóbi
          rogramów. Opinie o efektach minionej kadencji są dostępne na innych wątkach
          więc tam odsyłam.



          > Szanowny interanauto! Trzeba być bardzo ograniczonym lub pozować na
          ignoranta,
          > żeby stawiać taką tezę. Wszystkie listy kandydatów do Rady Dzielnicy zostały
          > już zarejestrowane i opublikowane. Jak Pan ma ochotę i czas, polecam Urząd
          > Dzielnicy Bielany przy Przybyszewskiego. Wszyscy kandydaci jak na dłoni od
          > lewej do prawej strony "wiszą" pokornie na listach.
          • Gość: Gość radny. Re: Kandydaci na radnych zapadli się pod ziemię IP: *.chello.pl 29.10.06, 12:32
            Szanowni Państwo, Mieszkańcy Bielan.
            Nieprawdą jest jakoby radni becnej kadencji unikali kontaktów i spotkań z
            mieszkańcami naszej dzielnicy. Istnieją różne formy komunikowania się radnych z
            mieszkańcami np.: udział mieszkańców w jawnych posiedzeniach sesji i komisji
            Rady, sptkania w ramach pełnionych dyżurów ( informacje na ten temat były
            umieszczane systematycznie w "Naszych Bielanach") oraz organizowanych w każdym
            roku kadencji spotkaniach w poszczególnych okręgach wyborczych. Ponadto, każdy
            mieszkaniec miał niczym nieskrępowane możliwości indywidualnych kontaktów z
            radnymi. Twierdzenie, że były i są trudności w kontaktach mieszkańcó z radnymi
            jest trudne do obrony i świadczy raczej o wyjątkowo złej woli osoby wyrażającej
            taką niesprawiedliwą opinię. Ja osbiście mimo relatywnie dużej ilości
            obowiązków,nigdy nie odmówiłem spotkania, nawet jeżeli termin nie był zbieżny z
            wyznaczonym dyżurem. Poza tymi w/w możliwościami spotkań z radnymi klub PiS w
            ramach własnej inicjatywy spotykał się i spotyka z mieszkańcami Bielan. Kolejne
            oficjalne spotkanie tego typu odbędzie się 6.11.2006 r. w poniedziałek, o
            godzinie 18.00 w Zespole Szkół Ogólnokształcących Nr 49 przy ul.Tołstoja 2.
            Zapraszam wszystkich zainteresowanych. Będzie możliwość spotkania z radnymi
            obecnej kadencji oraz z kandydatami PiS - 5-tego okręgu wyborczego do Rady
            Dzielnicy Bielany w nadchodzących wyborach.
            Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
            Przewodniczący Rady Dzielnicy Bielany
            Aleksander Kapłon
            Ps. Ponadto w tej kadencji były organizowane, m.in. przeze mnie spotkania z
            przedstawicielami jednostek samorządowych niższego rzędu, w których brali
            udział członkowie Zarządu.

            • Gość: mieszkanka bielan Re: Kandydaci na radnych zapadli się pod ziemię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 14:20
              Panie Przewodniczący!
              Niespodziwałam się ,że radny z Pis-u przyzna się do winy i przeprosi mieszkańców
              za zachowanie radnych z Pisu. Skoro Pan zaprzecza, to ja zacznę wyliczać:
              - radni Pis-u notorycznie nie pojawiali się na swoich dyżurach,
              - owszem były spotkania radnych z mieszkańcami w poszczególnych okręgach ale na
              5 radnych potrafiło się zjawić 2
              - ja nawet nie wspomnę o często skandalicznym zachowaniu jednego z radnych w
              stosunku do waszych wyborców ( chodzi tu o Pana Z)
              - zaproszenie radnego z pis-u na spotkanie z mieszkańcami, raczej graniczyło z
              cudem ponieważ nie byliście Państwo zainteresowani
              -na sesjach w radzie miasta dotyczących bielan też Państwa nie widziano
              -Urząd dzielnicy Bielany nigdy tak źle nie funkcjonował jak w ciągu ostatniej
              kadencji. Wszyscy się szczycą ,że urząd ma ISO, tylko, że jest to tylko i
              wyłącznie na papierze.
            • Gość: wyborca Re: Kandydaci na radnych zapadli się pod ziemię IP: *.acn.waw.pl 29.10.06, 15:15
              Panie Przewodniczący,
              trochę dziwię się, że Państwo próbuję reelekcji w sytuacji, gdy NIC nie udało się Państwu zrobić dla Bielan. Jako przykład Państwa indolencji były sesje, które odbywały się raz na dwa miesiące. Tłumaczenie obecnych radnych, że na sesje albo komisje nie warto przychodzić, bo nic się nie dzieje, gdyż brak kompetencji dla dzielnic jest skandalem. Ale warto przychodzić było tylko po to by podpisać listę obecności(od tego uzależnione diety). Piszecie i mówicie Państwo na spotkaniach o zasługach, które były dziełem poprzedników (tyle było Państwa rozumu, że chcieliście to kontynuować). Poprzez centralizację zarządzania zrobiliście z samorządu warszawskiego pośmiewisko i zaprzeczenie podstawowych zasad samorządności. Taka, jaką prezentował PiS, arogancja władz samorządowych przejdzie do historii, jako zaprzeczenie demokratycznych zasad.
              Układy partyjne i rodzinne w urzędzie miasta (jak Pan zapatruje się na układ rodzinny wiceburmistrza Podczaskiego?). Polityczny nepotyzm - czy jest etyczne, by forsować w wyborach całe rodziny - czy prawdą jest,że wasz czołowy działacz Edmund Świderski, sam kandydując z 2 miejsca PiS załatwił bardzo dobre miejsca na listach również dwóm swoim synom?
              • Gość: gość Radni kończącej się kaden.zapadli się pod ziemię IP: *.chello.pl 29.10.06, 21:14
                Co najmniej od dwóch miesięcy mieszkańcy Bielan zdezorientowani kompletną ciszą
                w kampanii wyborczej szukają informacji na temat podsumowania rezultatów pracy
                radnych w tym także tych kandydujących powtórnie . (dowodem wszystkie głosy na
                tym forum samorządowym gdzie głosy zdezorientowanych mieszkańców Bielan są
                dużej przewadze w stosunku do innych dzielnic Warszawy). Bardzo jestem ciekaw
                czy ktokolwiek z mieszkańców natrafił na jakikolwiek materiał podsumowujący
                wysiłki 25 radnych w tej czteroletniej kadencji. Wydawali w imieniu wyborców
                przez cztery lata miliony złotych a teraz nawet nie uważają, że powinni się z
                tego rozliczyć. Szczytem są ulotki b. radnych PiS rozdawane pod kościołem w tą
                niedzielę (bo przecież rządząca partia w 40 mln kraju nie potrafi samodzielnie
                wygrać wyborów bez podpierania się autorytetem kościoła, oraz korzystając z
                potężnej propagandy pewnego kościelnego radia i telewizji). W ulotkach, po
                czterech latach żadnych konkretów, żadnych sukcesów na Bielanach, same
                ogólniki i puste obietnice. Pan Więckowski zapewnia sobie synekurę jako radny
                sejmiku mazowieckiego. O panu Świderskim już napisano tutaj dużo, Pan
                Starzyński rozmienia swoją biografię na drobne kryjąc kompromitujący nepotyzm i
                TKM na Bielanach.
              • Gość: Gość radny. Re: Kandydaci na radnych zapadli się pod ziemię IP: *.chello.pl 29.10.06, 22:49
                Szanowny Panie "wyborco",aby przekaz trafił do adresata i wywołał zamierzony
                efekt powinien przede wszystkim być zgodny z rzeczywistością.Chyba, że miał Pan
                na celu zdyskredytowanie konkretnych osób? Jest takie powiedzenie "kłamstwo ma
                krótkie nogi i daleko nie ucieknie". W Pana tekście zarzuca Pan indolencję
                radnym a pośrednio mojej osbie podając jako koronny przykład częstość
                odbywanych sesji. Cytuję: "Jako przykład Państwa indolencji były sesje, które
                odbywały się raz na dwa miesiące". Otóż jest to totalna bzdura. Do chwili
                obecnej odbyło się 51 sesji, a w dniu 7.11.2006 odbędie się 52-ga. Czy muszę
                wkonać za Pana to proste działanie matematyczne. Łatwo obliczyć: daje to
                średnio 13 sesji w roku, a rok liczy sobie jak Pan zapewne wie 12 miesięcy. Do
                Chwili obecnej na tych sesjach podjęto 248 uchwał, kilkanaście stanowisk i
                kilka apeli.Radni i Rada w tej mijającej kadencji zajmowali się wszystkim
                ważnymi dla Bielan sprawami. Nie było tematów tabu. Zapomina Pan, że to nie
                radni wymyślili ustawę warszawską, która ograniczyła w znacznym stopniu
                kompetencje Rad Dzielnicowych. To nie radni dzielnicy nie uchwalili statutu
                miasta, ale radni Rady Warszawy. My radni Rady Dzielnicy opiniowaliśmy 4
                projekty statutu miasta powołując do tego celu specjalną komisję regulaminowo-
                statutową. Wolałbym nie oceniać swoich poprzedników. Ale uważam, że złym
                zwyczajem było za czasów Gminy Bielany, oddawanie nagminne do budżetu miasta
                niewykorzystanych pieniędzy chociażby z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska,
                który na Bielanach stnowił kilkanaście milionów złotych rocznie. Można w tym
                przypadku z całą odpowiedzialnościa za słowa podciągnąć to pod działania
                noszące znamiona zaniechania. A może braku pomysłu co zrobić porzytecznego dla
                Bielan, mając takie możliwości leżał u podstaw tych działań. Tak więc,
                gloryfikowanie poczynań poprzedniej Rady i Zarządu Gminy Bielany,których być
                może był Pan "aktywnym" uczestnikiem jest co najwyżej niestosowne. Po za tym,
                jeżeli mówimy o spotkaniach z mieszkańcami w okręgach, to chciałbym podkreślić,
                że w każdym z nich brałem osobisty udział. Proszę wywołując moją osobę kierować
                konkretne zarzuty do mnie. Każdy odpowiada za siebie. Prawo nie daje
                Przewodniczącemu Rady uprawnień do karania radnych za nieobecności na
                spotkaniach czy dyżurach, jedynie za absencję na sesjach Rady i posiedzeniach
                Komisji. Zapeniam Pana, że korzystałem wielokrotnie z uprawnienia do obniżenia
                wysokości diety, czasm skutkowało to utratą prawa do całej miesięcznej diety
                radnego. Przewodniczący Rady jest tylko równym pośród równych.Często niektórzy
                mają tendencję do przypisuwania tej funkcji nieistniejących uprawnień.
                Chciałbym podkreślić, że bycie Przewodniczącym Rady to przede wszystkicm
                obowiązki, którym nie każdy jest w stanie podołać, chociażby ze względu na
                kolizję z pracą zawodową. Tylko fakt, że jestem przedstawicielem wolnego zawodu
                i nie pracuję na etacie pozwolił mi kierować pracami Rady i nadzorować całą
                niewidoczną część urzędniczą przypisaną do tej funkcji. Wszystkie pisma
                kierowane do Rady musiały być, po zapoznaniu się przeze mnie z ich treścią
                zadekretowane do właściwego adresata. Często były to pisma kierowane
                bezpośrednio do mnie. Do chwili obecnej było ich ok. 1600. Jeżeli chodzi o
                przytoczone przykłady dotyczące konkretnych osób przywołanych w Pana poście, to
                nie czuję się rzecznikiem tych osób. Pozwolę sobie na uchylenie się od
                komentarza.
                Pozdrawiam
                Przewodniczący Rady Dzielnicy Bielany
                Aleksander Kapłon
                • Gość: wyborca Re: Kandydaci na radnych zapadli się pod ziemię IP: *.acn.waw.pl 30.10.06, 01:41
                  chciałbym wierzyć, że błędy ortogrficzne, które popełnia Pan w zawartych na tym
                  forum tekstach są tylko wynikiem Pańskich emocji.
    • bkolmasiak Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych 29.10.06, 16:47
      To ja może uderzę się w pierś. Jestem radnym samorządu terytorialnego osiedla
      Koszyki, co prawda jeszcze nie zaprzysiężonym ale nastąpi to lada dzień.

      Jestem autorem uchwały wzywającej dyrekcję SP nr 1 na ul. Wilczej do
      udostępnienia boiska okolicznej młodzieży.

      Na Śródmieściu spędziłem niemal całe życie. Obecnie organizuję stowarzyszenie
      aktywizujące młodzież do działania. Kręcimy filmy amatorskie z gatunku sf,
      chodzimy na koncerty, obserwujemy politykę do kuchni. Na każde spotkanie
      przychodzi wielu nowych ludzi z reguły zostają z nami.

      Mam 50-osobowy zespół, które będzie mi pomagał realizować swój mandat, tak aby
      sprostać państwa oczekiwaniom.

      Mam program, mimo młodego wieku doświadczenie w kierowaniu ludźmi,
      międzynarodowe kontakty - wierzę, że to zaprocentuje dla mojej dzielnicy!
      • piotrmaslowski.pl Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych 29.10.06, 18:31
        Niech milczenie obecnych Radnych z PiSu będzie wymowne. Nie mają nic na swoje
        usprawiedliwienie. Brak kontaktu z mieszkańcami jest naprawdę głupotą, gdyz
        jeżeli nawet patrząc na to bardzo przedmiotowo, nie robiąc nic mieszkańcy nie
        zrobią nic dla nich (czytaj nie wybiorą). To ja nie będąc radnym chodzę door to
        door, rozmawiam z mieszkańcami, rozmawiam na bazarku "Arina", stoję zawsze rano
        na przystankach tylko po to, żeby być jak najbliżej ludzi. No ale widać tylko
        ja mam takie podejście na Naszej Dzielnicy. A Tobie Bogumile gratuluję takiego
        zapału w tak młodym wieku. Zyczę powodzenia
        • Gość: Sąsiad Mały test dla kandydatów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 19:33
          Wprawdzie nie jestem z Żoliborza, ale i was też ten problem dotyczy - skandalu
          z gruntami oddawanymi w wieczyste użytkowanie spółdzielniom mieszkaniowym,
          których jest na Żoliborzu kilka. Niech kandydaci, nawet na prezydenta Warszawy,
          zajmą stanowisko w tej sprawie. Poniżej tekst na ten temat:
          Kiedy z aktu notarialnego możesz zrobić trąbkę…
          Panuje powszechnie przekonanie, iż każdy kto zawarł umowę notarialną i ujawnił
          jej przedmiot w księdze wieczystej, staje się prawowitym właścicielem nabytego
          prawa, nieruchomości czy lokalu. Jest to wyjątkowo mylne przekonanie, co
          wielokrotnie podkreślał w orzecznictwie Sąd Najwyższy (np. SN z 21.03.2001 r.,
          III CKN 325/00, SN z 26.03.1993 r., III CZP 14/93, SN z 23.01. 2003 r., II CKN
          1155/00). SN w dniu 6.12.2000 r., III CKN 179/99 postanowił, że: „W systemie
          obowiązującego prawa dokonanie wpisu w księdze wieczystej nie pociąga za sobą
          przez się zmiany stanu prawnego nieruchomości. Stosownie do przepisu art. 3
          ust. 1 ustawy o księgach wieczystych i hipotece tylko domniemywa się, że prawo
          jawne z księgi wieczystej jest wpisane zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym.
          Jest to domniemanie i jako takie może być obalone przez przeciwstawienie mu
          dowodu przeciwnego. Domniemanie z art. 3 ust. 1 u.k.w.h. można obalić w każdym
          postępowaniu, w oparciu o wszelkie dostępne środki dowodowe.” Tak samo
          potwierdzał Trybunał Konstytucyjny w wyroku SK 57/03 z 21.07.2004 r.
          Art. 6 u.k.w.h. stanowi, że rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych
          nie chroni rozporządzeń nieodpłatnych albo dokonanych na rzecz nabywcy
          działającego w złej wierze, przy czym w złej wierze jest ten, kto wie, że treść
          księgi wieczystej jest niezgodna z rzeczywistym stanem prawnym, albo ten, kto z
          łatwością mógł się o tym dowiedzieć. SN uznawał za nabywcę prawa działającego w
          złej wierze tego, kto nabył prawo w drodze czynności prawnej dokonanej
          sprzecznie z nakazami ustaw, jako że takowy nabywca w konfrontacji z przepisami
          ustaw mógł pozyskać wiedzę o warunkach niezbędnych do uznania czynności za
          skuteczną w świetle prawa (SN III CZP 108/91 z 6.12.1991 r.).
          Do skutecznego przeniesienia czy ustanowienia prawa, niezbędne jest
          spełnienie jednocześnie dwóch przesłanek – dobrej wiary nabywcy co do tego, że
          zbywca posiada uprawnienie do rozporządzania prawem oraz ważności umowy o
          przeniesienie własności czy ustanowienie prawa (SN II CR 430/69 z 30.10.1969
          r., SN I CKN 27/96 z 18.12.1996 r., SN II CKN 96/98 z 11.12.1998 r.), która to
          ważność zależy od zdolności do czynności prawnych stron, niesprzeczności treści
          umowy z ustawą, itp... Rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych nie chroni
          nabywcy, jeżeli umowa o przeniesienie własności była nieważna (SN III CKN
          405/99 z 24.01.2002 r.).
          SN potwierdzał, że ze względu na treść art. 140 k.c., który stanowi, że
          właściciel gruntu może rozporządzać rzeczą jedynie w granicach określonych
          przez ustawy, nie jest dopuszczalne rozporządzanie przez podmioty
          reprezentujące właściciela gruntu prawami rzeczowymi związanymi z gruntem w
          sposób niezgodny z przepisami ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu
          nieruchomości (SN z 9.06.1995 r., III CZP 70/95). Przepisy tej ustawy muszą być
          stosowane ściśle a nie rozszerzająco (SN z 24.11.1992 r., III CZP 124/92).
          Ustawa o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości z 29.04.1985
          r. stanowiła w art. 21, że oddanie w użytkowanie wieczyste gruntu zabudowanego
          następuje z równoczesną sprzedażą położonych na nim budynków. Art. 22 tej
          ustawy, w przypadku oddania spółdzielniom mieszkaniowym w użytkowanie wieczyste
          gruntu zabudowanego, nakazywał dokonanie jednoczesnej sprzedaży lub oddania
          spółdzielni w użytkowanie wieczyste budynków posadowionych na tym gruncie.
          Nawet dla PRL-owskiego ustawodawcy było oczywistym, iż spółdzielni nie
          przysługuje prawo nieodpłatnego otrzymania własności budynków wybudowanych z
          pieniędzy członków, gdyż byłaby to kradzież cudzego mienia.
          Członkowie spółdzielni mieszkaniowych mogli uzyskiwać prawo wyodrębnionej
          własności swoich mieszkań już od 1982 r. na mocy art. 204 §2 pkt. 2 prawa
          spółdzielczego. Jednakże spółdzielnie, które nie uzyskały prawa użytkowania
          wieczystego gruntu wraz z decyzją lokalizacyjną, po wybudowaniu budynków nie
          były już w stanie uzyskać prawa, jako że nabycie odpłatne budynków, których
          koszty budowy finansowali członkowie, było dla nich niemożliwe.
          RP jako następczyni PRL-u, była zobowiązana do naprawienia skutków uchybień PRL-
          owskiego państwa (wadliwe zezwolenia na budowę), poprzez nadanie członkom w
          drodze ustawy praw do gruntów pod ich budynkami i w konsekwencji praw własności
          mieszkań, tak jak to uczyniono we wszystkich krajach byłego bloku
          socjalistycznego. Jednak po 1990 r. określone środowiska polityczne zaplanowały
          zawłaszczenie mienia milionów Polaków – budynków, lokali i pozostałego majątku
          (pawilonów, lokali użytkowych, itp..) – członków spółdzielni.
          Art. 2c ustawy o zmianie ustawy o gospodarce gruntami … (Dz. U. Nr 91,
          poz. 455), art. 88a ust. 2 ustawy o gospodarce gruntami … (Dz. U. Nr 84, poz.
          384), art. 204 i art. 208 ustawy o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. Nr 115,
          poz. 741) przyznawały spółdzielniom roszczenie o nieodpłatne nabycie
          użytkowania wieczystego gruntu pod budynkami wybudowanymi przed 1990 r. oraz
          nakładały na spółdzielnie obowiązek odpłatnego nabycia własności budynków,
          chyba że spółdzielnia wskazanymi przez prawo dokumentami udowodni, że budynki
          te zostały wybudowane z własnych środków spółdzielni. Zgodnie z dyspozycjami
          ustaw spółdzielczych koszty wytworzenia budynków i lokali finansowane były
          wkładami członków, czyli ich prywatnym majątkiem finansowym. Ustawy
          spółdzielcze od 45 lat niezmiennie przyznają wyłączne prawo dysponowania
          wkładami członkom (zbywanie, darowizna, zapisy, dziedziczenie, itp..), jedynym
          właścicielom środków finansujących koszty wytworzenia – każdy zarząd
          spółdzielni w celu dokonania np. egzekucji z wkładu członka, musi wpierw
          uzyskać nakaz w postępowaniu sądowym, czyli dopełnić czynności prawem
          przewidzianym dla egzekucji z majątku osoby trzeciej.
          Ten to prywatny majątek finansowy milionów obywateli stał się przedmiotem
          powszechnych darowizn czynionych spółdzielniom przez urzędników gmin i miast,
          którzy traktują go jako wyłączną własność osoby prawnej, innego niż członkowie
          podmiotu prawa. Sytuacja ta zdumiewa szczególnie właścicieli firm, będących
          jako osoby prawne członkami spółdzielni, kiedy to odnajdują w aktach
          notarialnych oświadczenia zarządów gmin o nieodpłatnym przekazaniu spółdzielni
          kapitału własnego ich prywatnej firmy.
          Sporządzane masowo w powyższy sposób akty notarialne podlegają ocenie k.k.
          stanowiąc dowód przestępstwa popełnionego przez funkcjonariuszy publicznych
          (członków zarządów gmin i miast, notariuszy, sędziów dokonujących wpisów do
          ksiąg wieczystych) i członków zarządów spółdzielni mieszkaniowych.
          W okresie PRL-u wielu spółdzielców, wnosząc wkład budowlany, finansowało część
          zadania inwestycyjnego przypadającego na ich lokal, a więc koszty budowy
          mieszkania oraz koszty wybudowania pozostałej części zadania tj. budynków
          administracyjnych, pawilonów, miejsc parkingowych, itp... Konstruktorzy
          kolejnych wersji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych starannie zadbali
          jednak o to, aby w drodze procesów niby uwłaszczeniowych, członkowie zostali
          zobowiązani do dokonania na rzecz spółdzielni przymusowej darowizny pozostałej
          części swojego mienia poza mieszkaniami (art. 40), a więc tego majątku, który
          przynosi, zwłaszcza w dużych spółdzielniach, wielomilionowe zyski.
          Od 16 lat trwa realizacja zaplanowanego procederu zawłaszczania mienia
          Polaków powodując niewyobrażalne skutki prawne w skali całego kraju –
          poświadczanie nieprawdy w tysiącach aktów notarialnych skutkujące nieważnością
          aktów z mocy prawa
        • Gość: Gość radny. Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.chello.pl 29.10.06, 23:00
          Uwaga do Pana Masłowskiego. Chciałbym przytoczyć ku przestrodze przypowiść o
          ogródku i gąsce. Jeszcze Pan tym radnym nie jest, więc trochę pokory a odbiór
          Pana tekstów będzie strawniejszy. Ktoś już Pana określił zaśmiecaczem forum
          (spamerem), przekraczającym granice przyzwoitości autokreatorem, ocierającym
          się niemalże o narcyzm. Jest w tym określeniu dużo prawdy.
          • Gość: gość Panie (były na szczęście) Przewodniczący Rady IP: *.chello.pl 29.10.06, 23:55
            Panie (były na szczęście) Przewodniczący Rady
            Dane którymi się pan chlubi ś a przerażające 248 uchwał przez cztery lata i jak
            pan podaje 51 sesji oznacza ok. 5 uchwał na sesji. Gdyby to była prawda
            oznaczałoby to rekord na skalę ogólnopolską z prawem wpisu do księgi rekordów
            Guinnessa.
            „Zadekretowanie” 1600 pism przez 48 miesięcy oznacza jedno obsługę jednego
            pisma dziennie. Kpina.
            Ale ta zastępcza statystyka jest kiepskim wykrętem wobec całkowitego braku
            merytorycznego podsumowania kadencji rady której pan był organizatorem. Gdzie
            jest rozliczenie czteroletniej pracy rady, komisji i radnych ?
            Zostawmy tą żałosną dyskusję o nieobecności na dyżurach, nieistniejących
            spotkaniach z wyborcami, ale umywanie rąk jak „Piłat” od skandali, nepotyzmu w
            urzędzie, TKM powinna całkowicie wyeliminować pana i pana kolegów z dalszego
            reprezentowania wyborców na Bielanach. Czy jeszcze bardziej zakłamane
            przerzucane się oskarżeniami z partyjnymi kolegami mającymi większość w Radzie
            Warszawy kto jest odpowiedzialny za chaos kompetencyjny w 2 mln stolicy. To
            pana partyjni pryncypałowie byli włodarzami całego miasta przez całe cztery
            lata (Kaczyński, Kochalski, Marcinkiewicz). A co z dofinansowywaniem przez
            lobby niektórych radnych zakładów pracy w których pracują oni i ich koledzy. To
            też pan uważa za etyczne, prawe i sprawiedliwe ? Co za czysta i nieskalana
            ekipa prawa i sprawiedliwości na Bielanach.
          • piotrmaslowski.pl Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych 03.11.06, 18:10
            jestem pokorny i to bardzo. Nie wywyższam się, ani nie patrzę na nikogo z góry
            Panie Radny (ciekawe, czy to rzeczywiście jest Pan Radnym, czy tylko taki
            nick). Wychodzę do ludzi, chodzę od drzwi do drzwi i rozmawiam z mieszkańcami,
            mam z nimi już jakiś kontakt, a radnym nie jestem. Jeżeli bym radnym został, to
            napewno będę organizował spotkania z mieszkańcami, bo będę dla nich. Nie zamknę
            się na ludzi tak jak obecna rada, zero spotkań, kontaktu, poprostu nic, jest to
            złe, ja to widzę i słyszałem od niejednego mieszkańca. A oskarżenia o narcyzm
            uznaję za żart. Stara rada się nie sprawdziła, czas na młodych i ambitnych ludzi
        • Gość: ads Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: 193.28.187.* 05.11.06, 13:57
          panie kandydacie.
          pisze pan ze bedzie pan bronil ariny. NO TO JA NIE BEDE NA PANA GLOSOWAL.
          argumentuje pan chec walki o to miesce tym ze wielu ludzi tam pracuje i wielu
          robi zakupy. to ze ktos kupuje na arinie mieso nie moze byc decycujace.
          niech sie pan przejdzie po arinie i popatrzy jak to wyglada. albo lepiej niech
          pan pojedzie tam np wozkiem dzieciecym :)) widzialem jak to wyglada

          na zakupy osoby starsze maja latwo(dojazd tramwajem)dostepne hipermarkety.
          niech pan zrozumie ze to co widzimy wokol siebie ksztaltuje swiatpoglad. niech
          pan pomysli o tych wszystkich ludziach co juz nie chca widziec ariny.
          ale jesli juz pan znajdzie sie w samorzadzie to mam nadzieje ze moze nastepca
          pana bedzie mial odwage zlikwidowac arine.
    • Gość: Marta Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.merinet.pl 30.10.06, 20:20
      To dobry plan- najprostszy na świecie. Bo na dyżurach mało kto bywał. Pukałam
      po wszystkich opcjach i trafiłam do czerwonych i wiecie co, pomogli
      bezinteresowanie. Aż mnie zadziwiło, ze jednak byli na tym dyzurze i przejeli
      się sprawa, a było to jeszcze zanim zaczęła się akcja wybory.. Więc moze są i
      porządni ludzie wśród nich!!!
      • Gość: Sąsiad Kandydaci nabrali wody w usta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 20:42
        W dniu 29 października o godz. 19:33 zamiescilem post, w którym poruszyłem
        sprawę nieprawidłowości towarzyszących nadaniu spółdzielniom mieszkaniowym
        prawa wieczystego użytkowania gruntów i dość przykrych konsekwencji z tego
        wypływających dla czlonków spółdzielni. Zaapelowałem do przyszłych radnych o
        zajęcie stanowiska w tej sprawie, bo to oni powinni zmusić urzędników dzielnic
        do naprawy popełnionych błędów. I cisza - kandydaci wolą obiecywać wyborcom
        gruszki na wierzbach niż jasno okreslić swoje stanowisko np. czy będą dążyć w
        przypadku wyboru do rad różnych szczebli do usunięcia opisywanych w moim poście
        nieprawidłowości.
        Moim zdanie jeśli kandydat nie jest w stanie przeczytać ze zrozumieniem owego
        tekstu, przemyśleć go i coś z siebie na ten temat wystękać, to nie powinien
        pchać się do samorządu. Tam problemów poważniejszych będzie znacznie więcej!
        • marekgolen Re: Kandydaci nabrali wody w usta! 05.11.06, 11:54
          Gość portalu: Sąsiad napisał(a):

          > W dniu 29 października o godz. 19:33 zamiescilem post, w którym poruszyłem
          > sprawę nieprawidłowości towarzyszących nadaniu spółdzielniom mieszkaniowym
          > prawa wieczystego użytkowania gruntów i dość przykrych konsekwencji z tego
          > wypływających dla czlonków spółdzielni. Zaapelowałem do przyszłych radnych o
          > zajęcie stanowiska w tej sprawie, bo to oni powinni zmusić urzędników
          dzielnic
          > do naprawy popełnionych błędów. I cisza - kandydaci wolą obiecywać wyborcom
          > gruszki na wierzbach niż jasno okreslić swoje stanowisko np. czy będą dążyć w
          > przypadku wyboru do rad różnych szczebli do usunięcia opisywanych w moim
          poście
          >
          > nieprawidłowości.
          > Moim zdanie jeśli kandydat nie jest w stanie przeczytać ze zrozumieniem owego
          > tekstu, przemyśleć go i coś z siebie na ten temat wystękać, to nie powinien
          > pchać się do samorządu. Tam problemów poważniejszych będzie znacznie więcej!

          Czuje sie wywolany do tablicy, wiec pisze.

          Wydaje mi sie, ze ustawa warszawska (USTAWA z dnia 15 marca 2002 r. o ustroju
          miasta stołecznego Warszawy. Dz. U. z dnia 19 kwietnia 2002 r.) nie daje
          dzielnicom kompetencji w sprawach zarzadu majatkiem miejskim. O tym decyduja w
          obecnym ustroju miasta wladze miejskie. Zatem sadze, ze niewlasciwie adresuje
          Pan problem.
          Poza tym problem jest zasygnalizowany bardzo ogolnie i prawdopodobnie takze
          stad zaden z kandydatow nie chce w tej sprawie zabrac glosu. Gdyby zechcial Pan
          konkretniej opisac zdarzenie lub zdarzenia, ktore Pana zaniepokoily
          z pewnoscia, jakis kandydat do rady miasta zechce sie tym zajac.
      • Gość: bezpartyjma Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 21:23
        Pani Marto
        Czasami warto kierowac sie zdrowym rozsądkiem i wlasnym doświadczeniem, a nie
        tym co plota inni. Ja osobiscie obserwuje i obserwowalam ta kadencje rady i
        tych naszych bielanskich radnych. Najwiecej logiki, zdrowego rozsądku, troski o
        mieszkańców oraz zaangażowana w sprawy bylo wlaśnie jak ich Pani nazwala u
        "czerwonych" Ja mam w zwyczaju oceniania pracy czlowieka a nie przynależnośc
        partyjną... Widzialam też prace tzw prawicy, gdy nie wiedzieli nad czym glosuja
        a podnosili reke bo kolega podniosl... Widzialam jak radni "czerwoni"
        przychodzili na spotkania z mieszkancami a prawica nie miala czasu, widzialam
        radnych "czerwonych" jak uczestniczyli z mieszkancami w sesjach Rady Warszawy...
        ale ranych prawicy niestety ze świeczka nie można bylo dostrzec.
        Pozostawiam te informacje bez komentarza aby Pani sama wyciągnęła wnioski.
        Zaznaczam, że sama jestem bezpartyjna więc nie kierują mna jakies uprzedzena.
        • Gość: gość Re: Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.acn.waw.pl 02.11.06, 02:26
          niestety, to prawda, że tzw. czerwoni, chyba z powodu ich bardzo trudnej sytuacji sondażowej, bardzo się udzielali. Nie można tego powiedzieć o pozostałych z PiS, a już napewno z Platformy. Nie rozmumiem więc czemu p. Pietrusiński (PO) kandyduje ponownie.
          • Gość: gość Lepszy Kacper niż Kapłon. IP: *.chello.pl 02.11.06, 09:45
            Udzielać się można jak sie ma na cokolwiek realny wpływ, a nie jest się tylko
            dodatkiem do kożucha. Jedna ekipa musi mieć możliwośc realizowania swojego
            programu i potem się rozliczyć po czterech latach. Lepszy Kacper niż Kapłon.
            • Gość: Stefan Kotowski prześwietlam się IP: *.ippt.gov.pl 02.11.06, 09:54
              Prześwietlam się
              Liga Polskich Rodzin
              Rada Dzielnicy Warszawa-Bielany
              Okręg 1 (Marymont, Ruda, Stare Bielany)
              Poz. 9. (ostatni)
              Stefan Kotowski
              Byłem radnym Gminy Warszawa –Bielany w kadencji 1998-2002.
              Byłem przewodniczącym Komisji Rewizyjnej i przewodniczącym Klubu Radnych.
              Ukończyłem Politechnikę Warszawską i studia doktoranckie w PAN..
              Żona jest doktorem nauk prawnych i wykładowcą SGH.
              Mam troje dzieci.
              Rozwaga i wytrwałość są podstawą działania dla dobra mieszkańców Bielan całej
              Warszawy.
              • Gość: gosc Panie Kotowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 16:02
                Panie (były radny) Kotowski, a gdzie sie Pan podziewał przez ostatnie 4 lata. Ja
                akurat Pana kojarzę, .... gdy ma sie we krwi działanie na rzecz poprawy zycia
                społecznego rozwoju dzielnicy, to robi sie to bez wzgledu na to czy dostaję sie
                dietę radnego czy też sie nie dostaje. Pan zniknął wraz z wypłatą ostatniej
                diety radnego i przez 4 lata nie interesowało Pana zycie bielańczyków. Czyżby
                zapach mamonki pana uaktywnil.... bo jakos nie chce mi sie wierzyc, że nagle
                zapałał Pan miloscią do rozwiązywania problemów mieszkańców Bielan.
                • Gość: Stefan Kotowski Re: Panie Kotowski IP: *.ippt.gov.pl 03.11.06, 09:14
                  Diękuję za ocenę. Byłem w tym czasie wiceprzewodniczacym Rady Samorzadu RUDA i
                  zabiegałen o uporzadkowanie spraw terenowych i zagospodarowanie na terenie
                  samorzadu. (Niewiele z tego wyszło).Prowadziłem tez klub dyskusyjny "ESTRADA" w
                  Domu Kultury na Wólce (ul Estrady). Mógł Pan w tym uczestniczyć (ale stamtąd
                  zostaliśmy odsunięci). to że bylismy zwalczani (i zamilczani)przez aktualne
                  władze dzielnicy, to juz taki urok tej władzy.
                  pozdrawiam
                  Stefan Kotowski
                  • Gość: gosc Re: Panie Kotowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 10:03
                    Jeżeli był Pan wiceprzewodniczącym Rady Samorządu Ruda, to dlaczego nigdy Pan
                    nie przychodził na sesje czy też komisje, dlaczego nie skladał Pan na sesjach
                    wniosków.?????????? Nie chcialo sie za darmo zdzierac butów co... Panie Srefanie
                    Kotowski...widze tu zwykły materializm, a nie chęc służenia
                    spoleczenstwu....Miał Pan szanse...ale bez dietki sie nie chciało....za dietkę
                    to owszem, bedzie Pan uczestniczył i w komisjach i w sesjach.
                    No cóz ja Panu dziekuję za wypowiedz...dla mnie jest juz jasne po co Pan startuje.
                    • Gość: Stefan Kotowski Re: Panie Kotowski IP: *.ippt.gov.pl 06.11.06, 13:29
                      A czy Pan był choc raz na spotkaniu Rady Samorządu. Natomiast moja obecność na
                      posiedzeniu Komisji Samorządowej wywoływała furię aktualnych radnych, zwłaszcza
                      Jan Z.. Jeżeli pan tego nie zauważył to gdzie Pan wtedy był.
            • Gość: kinek I tu przesadziłeś! IP: *.acn.waw.pl 02.11.06, 12:10
              jeśli masz na mysli K.Pietrusińskiego. Nawet Kapłon jest lepszy niż ten radny-chłopaczek. Mam nadzieję, że wyborcy przepytają p. Pietrusińskiego-co on właściwie przez te 4 lata zrobił (nie dla siebie, ale wyborców!)
              • Gość: gość Radni finansuja wlasne zaplecze w służbie Zdrowia IP: *.chello.pl 02.11.06, 21:00
                Jeśli ktoś chce dyskutować o lobby lekarskim które finasowało swoje zaplecze
                zawodowe to proszę bardzo. Ile pieniędzy poszło na które placówki zdrowia i kto
                z radnych jest z tymi placówkami powiązany.
              • Gość: mi Re: I tu przesadziłeś! IP: *.acn.waw.pl 03.11.06, 00:07
                Pietrusiński? Zrobił dużo. Był przewodniczącym Komisji Infrastruktury i każdy
                kto chodził na te komisje i na rady widział jak pracuje. Jestem jak najdalej od
                PO, ale to był dobry radny.
                • Gość: gość Re: I tu przesadziłeś! IP: *.acn.waw.pl 03.11.06, 11:31
                  kpisz, czy o drogę pytasz
                  • Gość: gość Kacper Pietrusiński na Burmistrza Bielan IP: *.chello.pl 03.11.06, 13:35
                    Kacper Pietrusiński na Burmistrza Bielan a PiS na Madagaskar.
          • Gość: pietrusiński-nie Spróbujmy prześwietlić kandydatów na radnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 18:14
            Piertusiński nie był na ani jednym dyżurze i startuje z pierwszego miejsca.
            Oczywiście nie zrobi kampanii, bo mu się nie chce ruszyć d..., a tak by może
            troszkę schudł. Beznadziejny okaz dietetyka, nieroba
            • Gość: Kandydaci z Bielan Kandydaci PO do Rady Dzielnicy Bielany z okręgu II IP: *.chello.pl 05.11.06, 11:39
              Kandydaci PO do Rady Dzielnicy Bielany z okręgu II (Piaski,Olszyna)spotykają
              się z codziennie wyborcami m.in.
              - sobota 4 listopada 2006 - ("Megasam" przy Broniewskiego),
              - niedziela 5 listopada 2006 (róg Broniewskiego i Duracza),
              (kandydatów można łatwo rozpoznać : stolik z parasolem PO, granatowe kurtki)
              Zapraszamy do kontaktow osobistych.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka