Gość: Kibic
IP: *.chello.pl
30.03.03, 00:06
[[SPEC wyłącza ciepło za długi na Pradze-Południe
Agnieszka Korniłow, Małgorzata Zubik 29-03-2003, ostatnia aktualizacja 29-03-
2003 00:35
Południowopraski Zakład Administrowania Nieruchomościami ma wielkie długi.
Karani są za to mieszkańcy, którym SPEC wyłączył ciepłą wodę i ogrzewanie.]]
To nie tylko ZAN ma długi. Bądźmy precyzyjni, to Miasto St. Warszawa jako
właściciel części lokali w warszawskich wspólnotach, ma w stosunku do nich
(wspólnot) długi. I nie płaci, łamiąc prawo (art. 12 ust. 2 ustawy o
własności lokali).
[[- SPEC wywiesił na drzwiach klatki ulotkę i tego samego dnia wyłączył
ciepłą wodę - oburza się Piotr Skorupa z ul. Kobielskiej 98. - Ukarano nas,
choć płacimy regularnie. Zbigniew Bareja, przewodniczący
Stowarzyszenia "TOR ", skupiającego 400 mieszkańców osiedla TOR oburza się: -
SPEC zadziałał raptownie, aby wywołać drakę. To nieudolność organizacyjna
dzielnicy.]]
Nieudolność dzielnicy? Nieudolność Miasta i reprezentujących go Władz.
Nieudolność zarządu pod kierunkiem Prezydenta Kaczyńskiego. Ignoranctwo dla
przepisów prawnych i losu mieszkańców.
[[O dramatycznej sytuacji na Pradze-Południe pisaliśmy już dwa tygodnie
temu. Tamtejszy Zakład Administrowania Nieruchomościami jest winien
Stołecznemu Przedsiębiorstwu Energetyki Cieplnej 6 mln zł.]]
W stosunku do innych jednostek miejskich (np. GGKO) Miasto twierdzi, że to
poprzedni ich zarząd ukradł pieniądze. Kto tym razem zostanie wzięty za
kozła ofiarnego?
[[SPEC-owi nie płacą też wspólnoty. Nie mają na faktury, bo im z kolei nie
płaci ZAN.]]
Bądźmy dokładni raz jeszcze. Nie płaci ZAN a tym samym nie płaci Miasto.
Odpowiada za to Zarząd Miasta, podobno działający zawsze i wszędzie zgodnie
z prawem. Hm...
[[W czwartek po południu SPEC skończył z groźbami: wyłączył ogrzewanie i
zakręcił kurki z ciepłą wodą. Na początek wybrał budynki zarządzane właśnie
przez wspólnoty, które zalegają z kwotą 70 tys. zł.]]
Jeżeli nie płaci Miasto, to dlaczego nie wyłączono ciepła w budynkach
wyłącznie miejskich? Dlaczego SPEC, będący spółką miejską, odgrywa się na
wspólnotach? Czyżby Miasto chciało by właściciele lokali wykupionych
wyłożyli pieniądze za niego? Taki kredycik pod przymusem odcięcia ciepła? No
bo nikt inny nie zapłaci za łamiącego prawo jednego z właścicieli (Miasto
St. Warszawę) jak inni właściciele lokali we wspólnotach, czytaj Kowalscy,
Nowakowie... Brudna sprawa.
[[To trudna decyzja]]
Rzeczywiście. Tylko czyja?
[[- Gdy dowiedziałem się o zamiarze odcięcia ciepła, podpisałem przelew dla
wspólnot w tych budynkach na kwotę 124 tys. zł - mówi Stanisław Piecyk,
dyrektor południowopraskiego ZAN-u. - Zrobiłem coś, co było zagrożeniem dla
wypłaty pensji dla pracowników.]]
Wyszło szydło z worka. Znowu ci pracownicy, znowu prawa pracownicze,
herbatki, kawki, znowu ciepłe posadki o które walczą związkowcy w ZBKach a
Prezydenci Warszawy gwarantują im to w Porozumieniach międzyzwiązkowych. A
gdzie klienci? Wspólnoty? Mieszkańcy Warszawy, którzy muszą ponosić koszty
rozbuchanych ambicji kolejnych dyrektorów ZBK-ków? I ignorancji Władz
Miasta. Dyrektor Piecyk jawi się tu jako zbawiciel i dobroczyńca wspólnot.
Dziękujemy Panie Dyrektorze. Tylko czy nie było szans tego przewidzieć
wcześniej? I dogadać się ze SPECem? Ostry głos za podwyżką czynszów. Nawet
radni się tak nie odważyli mówić. Nie wróżę Panu dłuższej obecności w
zakładzie (choć trzymam kciuki za podwyzkę czynszów, bo to rzecz niezbędna,
tylko nie w obecnym stanie gdy podwyżkę Pan i Pańscy pracownicy skonsumują
na pensje, wyjazdy szkoleniowe i urlopy).
[[Marcin Masny z rady nadzorczej SPEC-u oburza się: - Zarządy i
administracje komunalne pobierają za media opłaty od lokatorów, dostają
jeszcze dotacje z budżetu, a mimo to mają kłopoty z regulowaniem zobowiązań.
Skąd się biorą tacy kiepscy zarządcy?]]
Władze Miasta na to zezwalają. Kwesita jest, czy świadomie? Najlepiej
zapytać u źródła.
[[Dyrektor Piecyk: - Najlepszy menedżer nie poradzi sobie w takiej sytuacji.
Potrzebna jest nam pomoc miasta. Żeby ZAN odzyskał płynność finansową,
niezbędne jest 10 mln zł. Trzeba podnieść czynsz, a osobom biednym dać
dodatki mieszkaniowe.]]
A może Panie dyrektorze czas pomyśleć o usprawnieniu działania zakładu?
Znowu tylko dać i dać? Zaraz zgłoszą się inne zbki. Może Pan Dyrektor
zdradzi jakie jest zatrudnienie w zakładzie , jakie są średnie pensje (np.
dozorców, których później stać na zatrudnianie innych by za nich robili na
czarno).
[[Burmistrz Pragi-Południe Tomasz Koziński przyznaje, że sytuacja jest
bardzo trudna: - Odetchnąłem jednak na chwilę, gdy miasto przyznało nam 4
mln dotacji - mówi.]]
Kolejny szczęśliwy. Gratuluję samopoczucia. I nic, nic nie robimy by
poprawić sytuację? Tylko daj i daj?
[[Takich kłopotów, jakie ma Praga-Południe, nie ma żadna inna dzielnica.]]
Chciałbym, żeby była to prawda. Ale chyba jednak nie jest, przypominając
sobie kilkunastomilionowe dofinansowania dla wolskiego ZBKu w 2002 r... A o
Ochocie sama Gazeta ostatnio pisała, więc co jest? Zaćmienie?
[[ Nie dlatego, że gdzie indziej jest wyjątkowo bogato, ale dlatego że
południowopraski zakład był długo źle zarządzany. Nie ma co się łudzić, że
nowy, lepszy dyrektor naprawi sytuację w ciągu kilku miesięcy. Bez pomocy
miasta, bez porozumienia z miejskimi spółkami takimi jak SPEC, na pewno się
nie obejdzie. A na razie za nieudolność urzędników płacić będą bogu ducha
winni lokatorzy.]]
Na zakończenie by nasi włodarze nie popadli do końca w zachwyt jedna uwaga -
cały ten Wasz biznes jest łamaniem prawa. Miasto i jego ZANy, ZBKi i ADKi
łamią bez skrępowania prawo świadcząc usługi zarządzania wspólnotami. Tego
miastu zakazuje robić przynajmniej kilka ustaw (samorządowa, o gospodarce
komunalnej i inne). Bo zarządzanie nieruchomością wspólną wykracza poza
zakres użyteczności publicznej. Użyteczność publiczna to usługi
zaspokajające potrzeby zbiorowe i powszechnie dostępne. Takimi jest
komunikacja zbiorowa, szkolnictwo itp. Nie jest zarządzanie wspólnotami bo
to ostatnie jest dostępne wyłącznie dla indywidualnych wspólnot i zaspokaja
potrzeby włącznie pojedynczych wspólnot. To jest biznes, a do biznesu zbkom
niestety brać się nie wolno. Zresztą - jak to im wychodzi, wszyscy widzą.
Panie Prezydencie, Panowie Burmostrzowie, Państwo Dyrektorzy Biur - co jest
u Was z przestrzeganiem prawa? Co jest z dbałością o interesy mieszkańców?
Co jest z zaspokajaniem potrzeb najbiedniejszych mieszkańców? Cieniutko.