Dodaj do ulubionych

Fabrykacja zegarów

08.11.06, 14:12
>Fabrykacja zegarów w Warszawie - pisze Warsawskij. dniewnik - a właściwie
składanie zegarów, tak rozwinęło się w ostatnich czasach, że Warszawa
znacznie pod tym względem wyprzedziła Moskwę, która dotychczas w przemyśle
tym pierwsze zajmowała miejsce. Prawie wszystkie zakłady zajmujące się
składaniem zegarów mają u siebie majstrów szwajcarskich, części zaś
mechanizmów obstalowywane są i kupowane są u wieśniaków szwajcarskich, którzy
zajmują się ich wyrabianiem po wsiach w miesiącach zimowych. Części drewniane
i skrzynki wyrabiane są na miejscu, a wykonywa je 15 warsztatów stolarskich
zajmujących się wyłącznie tą robotą. Głównym rynkiem zbytu są gubernie
wewnętrzne; dotąd przez samą stację miejską kolejową wysyłanych bywa zegarów
co najmniej za 50.000 rbl. miesięcznie.<
Kur. War. 5 lutego 1900 r., nr. 36, s.
* * *
Kto wie coś o owych zakładach produkujących w Warszawie zegary w latach 1900-
39?
Pozdrawiam :-)
Obserwuj wątek
    • andrzej_b2 Re: Fabrykacja zegarów 09.11.06, 20:53
      A może kogoś zainteresuje historia zegarów elektrycznych?
      >Na murach hotelu Bristol od strony ul. Karowej umieszczono zegar elektryczny
      połączony ze stacją główną, która wprawiać będzie w ruch podobne zegary wewnątrz
      gmachu. Jest to już drugi zegar elektryczny, urządzony dla użytku publiczności;
      od kilku lat podobny zegar mieści się na ul. Czystej i Krakowskim Przedmieściu.<
      Kur. Warsz. 22 paźdz. 1902 nr 292, s. 3.
      * * *
      >Na peronie dworca kolei wiedeńskiej ustawiono dwa pierwsze [?] w naszym
      mieście zegary elektryczne.<
      Kur. Warsz. 8 lipca 1904 nr 187, s. 2.

      Które w końcu były pierwsze?
      Pozdrawiam :-)
      • s.fug Re: Fabrykacja zegarów 10.11.06, 22:42
        Mnie to zainteresowało, tylko że o produkcji zegarów niestety nic nie wiem.
        Ale informacja jest bardzo fajna. Zwłaszcza spodobał mi się fragment o
        szwajcarskich wieśniakach. No i oczywiście to, że byliśmy potęgą w dziedzinie,
        bądź co bądź, przemysłu precyzyjnego!
        • andrzej_b2 Re: Fabrykacja zegarów 11.11.06, 11:23
          Myślę, że tradycje te przetrwały do czasów powojennych, czego przejawem było
          utworzenie w Warszawie w latach 50/60-tych Technikum Mechaniki Precyzyjnej (przy
          PZO na Grochowie) i Wydziału Mechaniki Precyzyjnej (prof. Tryliński, doc.
          Trebert, doc. Mrugalski i in.) na Politechnice Warszawskiej.
          • andrzej_b2 Mechanika precyzyjna 11.11.06, 12:12
            Profesor Tryliński, twórca tej specjalności na PW był nielada oryginałem. Długo
            wśród studentów krążyły o nim różne komiczne historie. Jedną w tym momencie
            sobie przypominam:
            Rzecz działa się w czerwcu na pocz. lat 60-tych. Profesor miał umówione tego
            dnia spotkanie z zagraniczną delegacją w gmachu wydziału przy ul. Wołowskiej.
            Mieszkał w budynku profesorskim na terenie ówczesnego pl. Jedności Robotniczej.
            Tę odległość lubił pokonywać pieszo, idąc przez Pole Mokotowskie, wtedy jeszcze
            dzikie, nieuporządkowane i dość bezludne. Ponieważ był gorący ranek, zdjął więc
            koszulę i aby się nie pogniotła nadział ją na patyk, oparł go o ramię i tak
            dotarł w pobliże Wołowskiej. Gdy chciał koszulę założyć okazało się, że na końcu
            patyka jej nie było. Konsternacja. Wrócić i szukać, skutek niepewny, a tu czas
            nagli. Niewiele myśląc postanowił zjawić się w negliżu w sekretariacie wydziału
            budząc zdziwienie i konsternację personelu. Gdy wyjaśnił o co chodzi, litościwe
            panie gdzieś zorganizowały koszulę i profesor okrywszy swą goliznę, nieco
            spóźniony, zjawił się w końcu na umówionym spotkaniu.
            Pozdrawiam :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka