Dodaj do ulubionych

Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę

10.11.06, 02:39
A kiedy już wykończą PKP i PKS skończy się cudnie. Prywaciarzowie będą się
opłacały tylko kursy z pełnym obłożeniem, a w święta nie wyjdziedzie wcale.
Obserwuj wątek
    • Gość: asd Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: 212.106.21.* 10.11.06, 04:12
      jak ktoś będzie czekał na przystanku na pewno znajdzie się ktoś kto będzie
      chciał zarobić i przewiezie tych ludzi - przestanie jeździć dopiero gdy
      pasażerów będzie na tyle mało że będzie dopłacał do benzyny :) To się nazywa
      wolny rynek kolego :)
      • y00 Bo to są profesjonaliści, a nie czereśniaki! 10.11.06, 10:40
        Spoza Warszawy - profesjonalnie. A w Warszawie - czereśniacko. Taka jest prawda
        o transporcie, autobusach itd.
        ---
        czeresniaki.blox.pl w autobusie!
        • Gość: OLO Re: Bo to są profesjonaliści, a nie czereśniaki! IP: *.zab.nat.hnet.pl 10.11.06, 13:52
          Autor - jedynka z polskieg0 "za to podróż trwa trzy kwadranse szybciej.
          ", nie moze "trwac szybciej" moze trwac krocej albo przebiegac szybciej. Polska
          jezyk- trudna jezyk.
          • plaszcz małe firmy, to koło napędowe gospodarki, trzeba im 10.11.06, 16:32
            tylko zapewnić dobre warunki rozwoju, a przedsiębiorcy już sobie poradzą sami.
            Dobre warunki czyli
            - niższy podatek liniowy, umożliwi przeznaczenie większej ilości pieniędy na inwestycje a tym samym na rozwój firmy. A to zaowocuje nowymi stanowiskami pracy.
            Dzieki temu budżet państwa zostanie odciążony od bezrobotnych i jednocześnie zostanie zasilony z podatków ludzi pracujących.
            Najważniejsze to tworzyć nowe stanowiska pracy a wszystko będzie dobrze.
            Dlatego głosujcie na ludzi z PO :)
      • lucusia3 Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę 10.11.06, 13:02
        sibeliuss ewidentnie przywiązany jest do czasów gospodarki planowej. Nie ważne co widzi, ważne co się kiedyś nauczyć i do tego dopasowuje to co widzi.
        • Gość: pasażer Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: 217.116.110.* 10.11.06, 14:19
          lucusia3 napisała:
          > sibeliuss ewidentnie przywiązany jest do czasów gospodarki planowej. Nie ważne
          > co widzi, ważne co się kiedyś nauczyć i do tego dopasowuje to co widzi.

          Przedsiębiorstwo dofinansowywane przez Skarb Państwa to co innego niż prywatna
          firma. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Pamiętajmy o tym, bez jakiegoś
          bezsensownego wytykania sobie byleczego. Prywatny bus nie będzie jeździł do wsi
          po jedną czy dwie osoby. Jedzie dlatego, że jest ich dużo. Jak ich liczba się
          zmniejszy, to jedna czy pare osób nic nie zdziała.

          Co jednak najbardziej istotne: busy często są przeładowane, utrudniony jest
          przewóz bagażu i na niektórych liniach faktycznie czekać trzeba na starcie aż
          się zapełni. Na rozkładach mamy godzinę odjazdu, ale to że bus startuje o
          czasie z początkowego, najczęściej głównego przystanku wynika z zapełnienia, a
          nie trzymania się minut. W prywatnej firmie liczy się przede wszystkim zysk.
          Kiedy nie będą musieli konkurować np. z PKSem na pewno ceny wzrosną. Nie bądźmy
          naiwni.

          Rzecz bardzo ważna - nasze bezpieczeństwo. Przeładowanie jest bardzo
          niebezpieczne - ale jak to w Polsce bywa - wszystko aż do tragedii. A potem
          wielkie "halo".
          • Gość: Lobotom Przecież będą musieli konkurować ze sobą IP: *.range86-137.btcentralplus.com 10.11.06, 17:38
            nazwzajem. To są dziesiętki firm.
    • Gość: Piotrek Bagaże IP: *.centertel.pl 10.11.06, 08:40
      Autor chyba nigdy nie jechał takim "komfortowym busikiem" np. do Lublina.
      Ciasno, duszno i zawsze problem ze zmieszczeniem bagażu. Jeśli ktoś ma większą
      walizkę kierowca go nie weźmie, ew. zaproponuje kupienie dwóch biletów aby
      położyć tą walizkę na fotelu.
      Drogi redaktorze - więcej obiektywizmu i rzetelności.
    • Gość: kixx Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.acn.waw.pl 10.11.06, 08:48
      majaczysz wasc
      albo jestes za panstwowym monopolem
    • Gość: Posta [...] IP: *.outsourcing.atman.pl 10.11.06, 09:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mock Re: Do Sibelliusa 10.11.06, 10:37
        Akurat w Rosji i na Ukrainie busiki to podstawowy środek transportu. Ostatnio
        nawet jechałem takim busikiem we Lwowie - zmieściły się do niego 42
        (CZTERDZIEŚCI DWIE) OSOBY. Miejsc siedzących było chyba 16 czy 17... Nie wiem o
        ile dokładnie kilogramów ten bus był przeciążony, ale myślę, że pęknięcie opony
        oznaczałoby śmierć dla nas wszystkich.
        • beor Re: Do Sibelliusa 10.11.06, 10:49
          A ja jeździłem takimi busami w Rydze i w Wilnie.
          Jeżdżą zarówno po trasach zamiejscowych, jak i miejskich konkurując z
          komunikacją miejską (w Rydze są od niej droższe o raptem 30 polskich groszy).
          Wszędzie się zatrzymają, gdy jest korek zawsze spróbują go ominąć.
          Są to wszystko regularne linie, więc nie mogą sobie pozwolić na odpuszczenie
          niedzieli, jak ktoś tam sugerował.

          Cieszę się, że i do Warszawy zawitała wreszcie ta "nowinka".
          • vontrompka Re: Do Sibelliusa 10.11.06, 11:06
            a ja takimi jeździłem po Albanii i po Indiach...
            fajne podróże
            ale wcale się jakoś nie cieszę, że stamtąd bierzemy wzorce...
            • beor Standard vontrompka, standard 10.11.06, 15:31
              Tia, jak miło żyć w przekonaniu, że na wschód od nas już tylko dzicz i bieda.
              Tylko trzeba wcześniej słomę w butach upchnąć...
        • helmigm Re: Do Sibelliusa 10.11.06, 16:52
          Zgadzam się, ja ostatnimi czasy często jeżdże na wschód i dochodzę do wniosku,
          że tam, gdzie podstawowa infrastruktura transportowa jest do bani tam działają
          busy. Jeździłem takimi po Lwowie, Kijowie i Krymie. W Moskwie i Petersburgu też
          takie widziałem. Każda taka wycieczka ma "klimat", tylko ja na wschód to jeżdżę
          trochę jak na safari i mnie to bawi. Ale jakbym takie safari miał we własnym
          kraju to by mnie szlag jasny trafił. Nie wątpię, że te busy w Polsce są na
          wyższym poziomie, może trochę bardziej punktualne i tak dalej, ale ja twierdzę,
          że są trochę przejawem naszego zaścianka. To nie jest wina ludzi, którzy nimi
          jeżdżą tylko fatalnej jakości PKP, która jest w porządku tylko na trasach między
          naprawdę dużymi miastami: IC, Ex i te sprawy, ale jak raz jechałem pociągiem z
          Łańcuta do Przemyśla (jechał od Wrocławia) a innym razem z Grudziądza do Gdańska
          to myślałem, że się zrzygam. No i do tego dochodzi rzadkość połączeń... Jedyną
          sensowną alternatywą są wówczas te cholerne busy, które tylko trzymają nas w tym
          naszym zaścianku.
          W lecie szukałem połączenia autobusowego ze Stuttgartu do Monachium. Może słabo
          szukałem ale nic nie znalazłem. A przecież jest autostrada więc byłoby szybko i
          wygodnie. No ale po co ma być skoro co godzinę jest wygodny pociąg, który
          średnią prędkość ma większą niż IC z Warszawy do Krakowa? To że tam pociągi
          kosztują fortunę to już inna sprawa, ale co zrobić... I tak są pełne. Bo szybko,
          schludnie i bezpiecznie.
          • nessuno helmigm napisał: 10.11.06, 18:10
            helmigm napisał: > W lecie szukałem połączenia autobusowego ze Stuttgartu do
            Monachium. Może słabo
            > szukałem ale nic nie znalazłem. A przecież jest autostrada więc byłoby szybko i
            > wygodnie. No ale po co ma być skoro co godzinę jest wygodny pociąg, który
            > średnią prędkość ma większą niż IC z Warszawy do Krakowa?

            Weź proszę pod uwagę, że u Niemców nie ma bzdur typu przystanek budowany z
            kaprysu jakiegoś kacyka, tak jak u nas Peron Edgar.
    • Gość: driver Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.chello.pl 10.11.06, 09:41
      Rozwoj busów nie świadczy o żadnym sukcesie komunikacji, ale wrecz przeciwnie -
      jest oznaką KRYZYSU w transporcie masowym. Kazdy specjalista od komunikacji
      zgodzi sie z tą tezą. Busy to organizowane "na prędzce" tymczasowe połączenia
      pseudo-autokarowe na liniach, gdzie nie istnieją dobre połaczenia
      komunikacyjne. Busy charakteryzują się tym, że jezdza raczej bez rozkladu ( w
      artykule jest niby informacja o jakihs rozkladach), ale jesli nawet takowy
      istnieje, to kierowca busu i tak czeka z odjazdem az uzbiera sie odpowiednia
      ilosc pasazerow, zanim ruszy (zeby zwrocilo mu sie za kurs lub zeby wiecej
      zarobil).
      Do tego polskie busy charakteryzuja sie raczej WYZSZĄ cena za kurs niz
      tradycyjne PKSy a nawet prywatni przewoznicy autokarowi (wbrew temu co stoi w
      artykule!!!!!). Owszem podroz busem trwa z reguly krocej niz autokarem, ale
      tylko dlatego ze kierowcy busów jezdza szybko (nieprzepisowo) i dosyc
      ryzykownie. Stosuja takze skroty, na ktore nie moga sobie pozwolic przewoznicy
      tradycyjni. Kolejnym aseektem jest tabo. Teoretycznie busem powinien być
      specjalnie do tego skonstruowany pojazd. Wielu producentow nadwozi ma swojej
      ofercie odpowiednio przystowowane pojazdy z odpowiednimi atestami. Niestety
      wiekszosc busiarzy nie kupuje pojazdow specjalnie zaprojektowanych jako Busy.
      Tanszym sposobem na pozyskanie taboru jest zakup zwyklej furgonetki dostawczej
      i wstawienie do srodka foteli oraz obicie tapicerką. Taki pojazd chociaz z
      zewn. wyglada jak prawdziwy bus, to jednak nie jest ani odpowiednio
      zaprojektowany ani ergonomicznie wyposazony w fotele( sa one zazwyczaj nackane
      w srodku na maxa, azeby jak najwiecej "sardynek upchnac"w srodku).
      Rozwoj busow swiadczy niewatpliwei o przedsiebiorczosci ludzi, ale nie jest
      wyznacznikiem rozwoju komunikacji lecz jej glebokiego kryzysu. Ludzie wola
      zaplacic ciut wiecej za podrzo busem niz czekac na PKS, ktory jezdzi wolno i
      rzadko kursuje, nie mowiac juz o polaczeniach kolejowych.
      • Gość: Moler Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: 129.35.231.* 10.11.06, 12:18
        Gość portalu: driver napisał(a):

        > Rozwoj busów nie świadczy o żadnym sukcesie komunikacji, ale wrecz
        przeciwnie -
        >
        > jest oznaką KRYZYSU w transporcie masowym.

        zgadza się

        Kazdy specjalista od komunikacji
        > zgodzi sie z tą tezą. Busy to organizowane "na prędzce" tymczasowe połączenia
        > pseudo-autokarowe na liniach, gdzie nie istnieją dobre połaczenia
        > komunikacyjne. Busy charakteryzują się tym, że jezdza raczej bez rozkladu ( w
        > artykule jest niby informacja o jakihs rozkladach), ale jesli nawet takowy
        > istnieje, to kierowca busu i tak czeka z odjazdem az uzbiera sie odpowiednia
        > ilosc pasazerow, zanim ruszy (zeby zwrocilo mu sie za kurs lub zeby wiecej
        > zarobil).


        jesteś w dużym błędzie, co wynika, jak sądzę, z laickiej znajomości tematu i
        nie podróżowania busami. Busy, którymi ja jeżdzę to sprawnie zorganizowane
        firmy transportowe, ze stałym rozkładem jazdy pilnowanym co do minuty.


        > Do tego polskie busy charakteryzuja sie raczej WYZSZĄ cena za kurs niz
        > tradycyjne PKSy a nawet prywatni przewoznicy autokarowi (wbrew temu co stoi w
        > artykule!!!!!).

        totalna bzdura, są znacznei tańsi zarówno od autobusów jak i kolei. Zanim
        zapiszesz takie durnoty to sprawdź. Kompromitujesz się swoją niewiedzą, więc po
        co się wogóle odzywasz??


        Owszem podroz busem trwa z reguly krocej niz autokarem, ale
        > tylko dlatego ze kierowcy busów jezdza szybko (nieprzepisowo) i dosyc
        > ryzykownie. Stosuja takze skroty, na ktore nie moga sobie pozwolic
        przewoznicy
        > tradycyjni.

        te sróty to właśnie korzyśc dodana, przewaga.

        Kolejnym aseektem jest tabo. Teoretycznie busem powinien być
        > specjalnie do tego skonstruowany pojazd. Wielu producentow nadwozi ma swojej
        > ofercie odpowiednio przystowowane pojazdy z odpowiednimi atestami. Niestety
        > wiekszosc busiarzy nie kupuje pojazdow specjalnie zaprojektowanych jako Busy.
        > Tanszym sposobem na pozyskanie taboru jest zakup zwyklej furgonetki
        dostawczej
        > i wstawienie do srodka foteli oraz obicie tapicerką. Taki pojazd chociaz z
        > zewn. wyglada jak prawdziwy bus, to jednak nie jest ani odpowiednio
        > zaprojektowany ani ergonomicznie wyposazony w fotele( sa one zazwyczaj
        nackane
        > w srodku na maxa, azeby jak najwiecej "sardynek upchnac"w srodku).

        ty z cała pewnością takiego busa z bliska nie widziałeś :-)))


        > Rozwoj busow swiadczy niewatpliwei o przedsiebiorczosci ludzi, ale nie jest
        > wyznacznikiem rozwoju komunikacji lecz jej glebokiego kryzysu.

        oczywiście, że tak, gdyby tego kryzysu nie było, nie byłoby takich busów.
        Ameryke odkrywasz???

        Ludzie wola
        > zaplacic ciut wiecej za podrzo busem niz czekac na PKS,


        jakie ciut więcej?? taniej, zawsze i niepodważalnie.

        ktory jezdzi wolno i
        > rzadko kursuje, nie mowiac juz o polaczeniach kolejowych.

        no właśnie :-)))
        • Gość: driver Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.chello.pl 12.11.06, 11:34
          Nie jezdze regularnie busami. Jechalem jednak ostatnio busem w kierunku Pulaw z
          dworca zachodniego. Nie bylo zadnej ustalonej godziny odjazdu. Kierowca ruszyl
          dopiero jak zebrala mu sie odpowiednia ilosc osob (tak samo jest notabene
          w "królestwie" busów w Zakopanem- o rozkladach busow nie ma w ogole mowy). Sam
          bus byl owszem marki Mercedes Sprinter, tyle ze byla to zwykla furgonetka do
          przewozenia towarów, przerobiona na bus. Tzn obita tandetną tapicerką i
          wyposazona w niewygodne fotele jeden kolo drugiego. W srodku bylo ciasno i
          duszno bo okna nie byly przystosowane do otwierania (co jest zrozumiale bo de
          facto byla to furgonetka). Klimatyzacji nie było. Kierowca jechał jak wariat,
          wyprzedzajac na trzeciego. Mnie osobiscie sie to nie podobalo, bo nie chce
          zginac na drodze. Jesli dla ciebie nie ma to znaczenia to zycze milej smierci w
          rowie na katowickiej. (a wpadki busow zdarzaja sie czesto - przedwczoraj w
          wypadku busa na Lubelszczyźnie zginely 3 osoby, powodem jest prawie zawsze styl
          jazdy busiarzy). Cena za przejazd busem byla wyzsza niz PKSem. Niestety na PKS
          juz nie bylo biletów wiec pozostal mi ten nieszczesny bus. I tyle. Nie rozumiem
          z kad tyle sarkazmu w Twojej wypowiedzi.
          • Gość: driver Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.chello.pl 12.11.06, 12:56
            A co do taboru, to mam na myśli kwestię nastepująca. Busem może byc specjalnie
            zaprojektowany pojazd, wykonany przez specjalizujące sie w zabudowach
            autokarowaych firmy. Tego typu pojazdy z furgonetki mają jedynie podwozie. Cala
            resta jest projektowana i wykonana z mysla o zabudowie osobowej a nie
            towarowej. Niekiedy montuje sie nawet drzwi otwierane jak w autobusie, wygodne
            fotele itd. Nie bez znaczenia jest tez kwestia bezpieczenstwa- stosowane sa
            atestowane materialy. Odpowiednia konstrukcja powinna zapewnic max.
            bezpieczenstwa w razie wypadku. Tego typu pojazdy sa jednak drogie i raczej nie
            stac na nie prywaciarzy-busiarzy.
            Innym, tanszym sposobem na pozyskanie "busa" jest przerobienie seryjnie
            produkowanych furgonetek dostawczych. Niestety taka przerobka ogranicza sie
            niekiedy tylko do montazu foteli w garazu u szwagra. Pojazd ktory zostal
            zaprojektowany do przewozu np. palet, ma przewozić ludzi. Wnetrze jest
            niewyciszone, okien nie da sie otworzyc, klimatyzacja jest nieefektyna, drgania
            niewytłumione i miejsce do zamontowania foteli ograniczone. Konstrukcja nie
            spelnia zadnych wymogow bezpieczenstwa w razie wypadku. Nikt bowiem nie
            sprawdza czy np. tapicerka foteli i materialy zastosowane do wytlumienia
            wnetrza są np. niepalne. Nikt nie sprawdza czy poszczegolne elementy
            zamontowane we wnetrzu, w razie wypadku np. nie połamią się na ostre i
            niebezpieczne czesci. Blacha ktora zastosowano do budowy furgonu moze nie
            spelniac "autokarowych" zasad bezpieczenstwa. Np. w razie wypadku moze wygiąc
            się na setki ostrych "gilotyn" ktore spowoduja smiertelne zagrozenie dla
            pasazerow. Przy konstruowaniu autobusow i prawdziwych busów dawno stosuje sie
            specjalne zabudowy, ktore w razie wypadku nie stanowia dodatkowego zagrozenia
            dla pasazera. W przypadku zwyklej furgonetki nikt o tym nie mysli, skoro ma ona
            przewozić kartofle. Niestety producent furgonu nie moze przewidziec ze ktos jej
            bedzie uzywal do przewozenia ludzi...To sa szczegol o jakich nie mysli sie
            wsiadajac do busa lub piszac artykoł chwalący polskie busy. Mozna by jednak
            zapytac np. strazaków, jak wyglądają ludzie po wypadku w takim domowej roboty
            busie...Kwestia inżynierii i doboru materiałow jest niesłychanie ważna.
            Czekajac na odjazd busa nasluchałem sie opowiesci szefa kilku busiarzy jak sie
            chwalił tym jak za male peiniadze "przystosował" dwa dosatwczaki Mercedesa do
            przewozu ludzi- tzn. kupil fotele i obił wykładziną sufit :). Az mi sie cisnelo
            na jezyk zeby go spytać czy ma swiadomosc, ze ten pojazd nie jest przystosowany
            do przewozu ludzi, bo nikt go nie zparojektowal w tym celu. Ale mysle ze doszlo
            by tylko do pyskówy. Jesli ktos sadzi ze z nowego dostawczaka Merca albo Iveco
            mozna bez problemu zrobic busa w garazu, to znaczy ze jest nieodpowiedzialny i
            za nic ma zycie i zdrowie swoich pasazerow.
    • Gość: Zatroskany czyteln gdzie jest korekta??? IP: 195.245.213.* 10.11.06, 09:47
      "Podróż TRWA trzy kwadranse SZYBCIEJ..." - korekta przespała, a Panowie
      Dziennikarze przeoczyli. Taki ewidentny błąd. Gdzie się podział dawny (wysoki)
      poziom GW???

      • beor Re: gdzie jest korekta??? 10.11.06, 10:50
        Skończył się w licpu 1990. Przespałeś.
    • morven Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę 10.11.06, 10:49
      Uwielbiam takie dyskusje, naprawdę uwielbiam. Ciekawe, jak często szanowni
      dyskutanci korzystacie z busów? Ja jeżdżę nimi bardzo często i chociaż ich wady
      są oczywiste (niewygoda itd), to sorry, nie wrócę do PKS-u toczącego się 5
      godzin na trasie max 3-godzinnej (i to z zachowaniem przepisów odnośnie
      dozwolonej prędkości - po prosto PKS w środku trasy robi sobie półgodzinny
      postój, w międzyczasie jeszcze ze dwa krótsze) ani do PKP. Ci przewoźnicy robią
      mi tak wielką łaskę, że dam im tę satysfakcję i odciążę ich od niewątpliwego
      ciężaru, jakim jest klient. Nigdy nie zdarzyło mi się, żeby kierowca busa
      zaproponował mi kupienie drugiego biletu na bagaż - jeśli torba nie mieściła
      się w bagażniku (co faktycznie jest częste), to stał w przejściu między
      siedzeniami. Jeśli zaś zrobił się jakiś megatłok, to też nie było problemu -
      jeden telefon kierowcy i przyjeżdżał kolejny busik, w którym swobodnie
      mieściłam się i ja, i walizka, i ewentualni inni chętni. Busik wyjeżdżał nawet
      jak nie był pełen, co najwyżej dobierał jeszcze ludzi po drodze. To jest dla
      mnie postawa świadcząca o tym, że komuś zależy na kliencie, plus jeszcze gros
      zniżek, promocji itd. Umiem to docenić.
      • Gość: ak Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: 195.205.42.* 10.11.06, 11:05
        Kiedys dwa razy jechałem buskiem:) Najabardzije zapamiętałem:
        1. Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, na oblodzonej nawierzchni.
        2. Notoryczne wyprzedzanie "na trzeciego".
        3. Wyprzedzanie na przejeździe kolejowym.
        Były też innem "mniejsze wykroczenia" jak chociażby gadanie przez komórkę, czy
        palenie papieroska przeez kierowcę.
        Jak do tego dołożę niewygodę (fakt, mam 190 cm wzrostu), to podróże buskami
        mnie nie interesują. Po prostu boję się nimi, a raczej z nimi (kierowcami
        busków) jeździć. pzdr
        • Gość: PePe Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 11:13
          dokładnie....

          jak widzę co wyprawiają kierowcy tych "zajefajnych" busów na trasie W-wa Lublin
          to krew mrozi....

          mgła, jade 40-50 max i nic nie widze a goście busami wyprzedzają i leca 90-
          100... a spróbuj takiemu nie zjechać na pobocze.... tak Cię zamiga długimi ze
          oślepniesz od odbicia w lusterku....

          tylko czekać na jakąś tragedię z udziałem busów - szczególnie tych pokazanych
          na zdjęciu... sa magicy nieźli.... -:(((
          • 0x0001 Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę 10.11.06, 13:29
            Zgadza sie, kierowcy busow za nic maja sobie przepisy czy bezpieczenstwo. Z
            drugiej strony na oblodzonej, waskiej drodze bylem niegdys wyprzedzony przez
            PKS smigajacy dobre 80 km/h. Kierowcy obu typow srodkow transportu nie roznia
            sie od siebie az tak bardzo. Po prostu busiarze maja lepszy stosunek mocy do
            masy pojazdu, a wiec i wieksze pole do popisu.
      • Gość: mieszkanka okolic Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 12:30
        Mieszkańcy okolic podwarszawskich np. gm. Raszyn, którzy dojeżdżają do Warszawy
        autobusami linii podmiejskich (częstotliwość kursowania 1 do 1,5 godz.) byliby
        napewno zachwyceni, gdyby na ich trasach jeździly mikrobusy. Mam nadzieję, że
        ktoś nareszcie pomyśli o usprawnieniu komunikacji podmiejskiej, wlaśnie poprzez
        wprowadzenie do rozkladow rownież mikrobusów.
    • Gość: też warszawiak Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: 88.220.41.* 10.11.06, 11:02
      Busy to trumny. Kolega pisał o bagażach w przejściach - no gratuluję. Proszę
      sobie wyobrazić sytuację gdy trzeba szybko opuścić pojazd (pożar, wypadek,
      itd.) i co - i dupa blada, a wypadków busikow sporo (np. dzisiejszy tragiczny w
      skutkach). PKS-y też nie są święte zabierając ludzi na stojąco - chyba już
      wszyscy zapomnieli o skutkach wypadku autobusu na Wybrzeżu parę lat temu. A
      więc szmal czy życie??
    • lol76 sibeliuss - widze, ze wogole nie rozumiesz na 10.11.06, 11:09
      sibeliuss - widze ze wogole nie rozumiesz na czym to wszystko polega. Ale nie
      ma co sie dziwic jak ci ladowali glupoty to tego glupiego lba przez lata.
      Ot, debil.
    • Gość: graf Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.chello.pl 10.11.06, 11:37
      Póki co nie było żadnych głośnych wypadków z rejsowymi busami, choć faktycznie
      jeżdżą nieprzepisowo i niebezpiecznie.
      Więksi przewoźnicy albo zaproponują atrakcyjną alternatywę, albo stracą dużą
      część rynku.
      Jednak busy nie mogą być podstawą transportu osobowego, ponieważ są
      nieprzewidywalne i nie z założenia będą omijać miejsca nieekonomiczne.
      Przewoźnicy "publiczni", powinni również odwiedzać mniejsze miejscowości w
      ramach świadczenia usług transportowych dla ludności :) Chodzi o to by
      mieszkańcy wiosek też mieli jakąś możliwość dotarcia do miasta.
      • Gość: miki Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.96.25.132.rev.deltatrans.pl 13.11.06, 15:39
        "Póki co nie było żadnych głośnych wypadków z rejsowymi busami, choć faktycznie
        jeżdżą nieprzepisowo i niebezpiecznie."

        Chyba niewiele czytasz gazet. A jak maja być spektakularne? W tych najbardziej
        spektakularnych ginęło np. 12 osób - czyli wszyscy podróżujący. To tak samo
        spektakularne jak katastrofa samolotu, tyle że skala mniejsza bo autko
        niewielkie.

        Dla porównania w najstraszniejzej katastrofie kolejowej, jaka się wydarzyla w
        historii PKP za komuny, zginęło kilkadziesiat osób na kilkaset podróżujacych,
        czyli ok. 10% pasazerów (czołówka pociągów jadących ok. 100km/h każdy w czasach
        gdy nie było radiostopu). W jedynej katastrofie niemieckiego ICE przy 200km/h
        zginęło 8% pasażerów.
        To tyle na temat bezpieczeństwa.


    • gosc1978 Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę 10.11.06, 11:40
      sibeliuss napisał:

      > A kiedy już wykończą PKP i PKS skończy się cudnie. Prywaciarzowie będą się
      > opłacały tylko kursy z pełnym obłożeniem, a w święta nie wyjdziedzie wcale.

      Za co tak nienawidzisz tego ohydnego prywaciarza? za to ze daje ludziom
      mozliwosc dojechania do pracy/domu za rozsadna cene? czy za to ze zamiast
      siedziec na zasilku probuje na siebie zarobic?
    • steku Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę 10.11.06, 11:49
      ale pociagiem przeciez jedzie sie o wiele wygodniej - ....zalosne.... XXI wiek
      glabie liczy sie szybkosc i jak tu sie dziwic kondycji PKP jak tam takie matoly
      pracuja
    • a.k.traper Takie gadki wstawiał juz PKS i oddał rynek bez 10.11.06, 12:06
      walki. Pociagiem sie podrózuje wygodniej, wyświechtane słowa,zadymione
      korytarze często pijana chałastra.Nie mozna całego wagonu dla niepalacych
      zrobic i przestrzegac zakazów palenia i spozywania?Gdzie te patrole SOK?No i
      zawrotna szybkość.Wole jeździc pociagiem ale busem szybciej
    • megas1 Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę 10.11.06, 12:07
      w Krakowie i okolicach busy to norma od wielu lat. Dzięki temu do pracy można
      dojeżdzać nawet z największyego zadupia, gdzie nawet PKS nie chodził. W
      momencie gdzie pojawia się popyt na dojazzdy do miasta pojwaiają się busy.
      Doszło nawet do tego, że w nocy łatwiej się dostać do Wieliczki pod Krakowem
      niz na niektóre osiedla w mieście (nie używając taksówek)
      • drzejms-buond pks piaseczno 10.11.06, 12:11
        no proszę, a w piasecznie pekaesy nie potrafia sobie poradzić z rzeszą
        niezadowolonych pasażerów i likwidują kolejne linie...
        i ludzie zasuwają po lasach i łąkach, na piechtę, do pracy i szkół

        bo "im sie nie opłaca" a to przecież firma państwowa? czy nie?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=234&w=49393519&a=49393519

        • rubeus Re: pks piaseczno 10.11.06, 20:17
          nie - to firm prywatna
    • Gość: lczy Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 12:21
      Ja najbardziej lubię jeździć koleją. Koleją - nie znaczy wcale PKP.
      • Gość: Julian Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: 129.35.231.* 10.11.06, 12:40
        Gość portalu: lczy napisał(a):

        > Ja najbardziej lubię jeździć koleją. Koleją - nie znaczy wcale PKP.


        No to chyba nie w tym kraju, szeryfie :-)
        • Gość: pyk_myk Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: 212.87.26.* 10.11.06, 14:16
          może koleś śmiga drezyną.
    • Gość: observer Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 12:29
      No tak, w pociągach do Lublina promocje są we wszystkie dni tylko nie w piątek,
      kiedy ludzie wracają do domu. To się nazywa walka konkurencyjna, hehe!
      • Gość: ona Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: 155.140.122.* 10.11.06, 12:50
        busy jada krocej bo pedza z predkoscia światła(m.in te na trasie do Lublina)
    • Gość: podroznik Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.radom.pl 10.11.06, 13:17
      Jechałem z Lublina do Wawy busem ktory widnieje na zdjęciu. Nie mial pelnego
      oblozenia, odjechal o czasie, dojechal o czasie, bezpiecznie, czysto, wygodnie.
      Kolejarze ciagle zapominają o tych aspektach, a chrzanią tylko o cenie....
    • mbpz Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę 10.11.06, 13:29
      No nieźle, a tak się ludzie obruszają, jak nazywamy niektóre rejony naszego
      kraju Azją.
      Jak to możliwe, aby w XXI w., w europejskim kraju, zachwalać dziki, nielegalny
      i przede wszystkim niebezpieczny transport - przewóz osób.
      Boże, na jakim my jesteśmy poziomie (Bangladesz, Nigeria, Białoruś...) ???
      A może tak normalnie: podróż do/z pracy wygodnym, czystym no i oczywiście
      szybkim i punktualnym pociągiem lub autobusem ???
      Oczywiście do większych miejscowości a stamtąd do rodzinnej wioski podróżnika,
      samochodem osobowym, który cierpliwie czeka przez cały tydzień na dworcowym
      parkingu.
      No, ale to jest teoria a rzeczywistość taka, jak opisana w artykule.
      Ciekawe co będzie następne - za parę lat - ciężarówki przykryte plandekami i
      rozwożące wyrobników po całym kraju ??? a może kolejowe wagony towarowe ???

      12 listopada - wybory, możecie decydować co jest lepsze - czcze obietnice
      naszych rządzących populistów czy może też wybierzemy tym razem inaczej.
      • Gość: Cedro Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: 129.35.231.* 10.11.06, 13:43
        mbpz napisał:

        > No nieźle, a tak się ludzie obruszają, jak nazywamy niektóre rejony naszego
        > kraju Azją.
        > Jak to możliwe, aby w XXI w., w europejskim kraju, zachwalać dziki,
        nielegalny
        > i przede wszystkim niebezpieczny transport - przewóz osób.


        nielegalny? Stuknij sie w pustą czaszkę. Niebezpieczny? Równie dobrze mógłbym
        zadać pytanie dlaczego masz prawo głosu w wyborach mimo IQ poniżej 60.

        > Boże, na jakim my jesteśmy poziomie (Bangladesz, Nigeria, Białoruś...) ???
        > A może tak normalnie: podróż do/z pracy wygodnym, czystym no i oczywiście
        > szybkim i punktualnym pociągiem lub autobusem ???

        to by było idealne, niestety w tym kraju tak nie jest. W przeciwnym razie nie
        byłoby busów...

        > Oczywiście do większych miejscowości a stamtąd do rodzinnej wioski
        podróżnika,
        >
        > samochodem osobowym, który cierpliwie czeka przez cały tydzień na dworcowym
        > parkingu.
        > No, ale to jest teoria a rzeczywistość taka, jak opisana w artykule.

        :-))

        > Ciekawe co będzie następne - za parę lat - ciężarówki przykryte plandekami i
        > rozwożące wyrobników po całym kraju ??? a może kolejowe wagony towarowe ???

        > 12 listopada - wybory, możecie decydować co jest lepsze - czcze obietnice
        > naszych rządzących populistów czy może też wybierzemy tym razem inaczej.

        tych, którzy zlikwidują busy :-))))
        • mbpz Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę 10.11.06, 14:19
          Gość portalu: Cedro napisał(a):

          > mbpz napisał:
          >
          > > No nieźle, a tak się ludzie obruszają, jak nazywamy niektóre rejony nasze
          > go
          > > kraju Azją.
          > > Jak to możliwe, aby w XXI w., w europejskim kraju, zachwalać dziki,
          > nielegalny
          > > i przede wszystkim niebezpieczny transport - przewóz osób.
          >
          >
          > nielegalny? Stuknij sie w pustą czaszkę. Niebezpieczny? Równie dobrze mógłbym
          > zadać pytanie dlaczego masz prawo głosu w wyborach mimo IQ poniżej 60.
          >

          No facet, może trochę spokojniej - ja ciebie nie obrażałem !!! a tobie, przy
          tak wysokim IQ nie chciało się przeczytać opini innych ludzi na temat
          bezpieczeństwa podróży takim busem ??? to sobie poczytaj, parę postów wyżej -
          musisz myszką wcisnąć taką strzałeczkę , skierowaną do góry.

          Co do legalności... jesteś pewien, że wszyscy, którzy tym się zajmują, działają
          na 100% legalnie - myślę tutaj o koncesjach, ubezpieczeniach, podatkach,
          odpowiednim taborze itp... ja osobiście wątpię, ale to jest moje zdanie.

          > > Boże, na jakim my jesteśmy poziomie (Bangladesz, Nigeria, Białoruś...) ??
          > ?
          > > A może tak normalnie: podróż do/z pracy wygodnym, czystym no i oczywiście
          >
          > > szybkim i punktualnym pociągiem lub autobusem ???
          >
          > to by było idealne, niestety w tym kraju tak nie jest. W przeciwnym razie nie
          > byłoby busów...
          >

          No właśnie, "w tym kraju" i przechodzimy z tym co jest, do porządku dziennego -
          a może trochę inaczej ???

          > > Oczywiście do większych miejscowości a stamtąd do rodzinnej wioski
          > podróżnika,
          > >
          > > samochodem osobowym, który cierpliwie czeka przez cały tydzień na dworcow
          > ym
          > > parkingu.
          > > No, ale to jest teoria a rzeczywistość taka, jak opisana w artykule.
          >
          > :-))
          >
          > > Ciekawe co będzie następne - za parę lat - ciężarówki przykryte plandekam
          > i i
          > > rozwożące wyrobników po całym kraju ??? a może kolejowe wagony towarowe ?
          > ??
          >
          > > 12 listopada - wybory, możecie decydować co jest lepsze - czcze obietnice
          >
          > > naszych rządzących populistów czy może też wybierzemy tym razem inaczej.
          >
          > tych, którzy zlikwidują busy :-))))

          No właśnie !!! "tych, którzy zlikwidują busy" oraz tych, którzy stworzą (swoim
          rządzeniem) warunki do powstania takiej komunikacji, jaka jest powszechna
          chociażby na zachodzie Europy.
    • Gość: Agata Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 13:36
      Jechałam takim busikiem do Nałęczowa. Podróż była bardzo komfortowa. Jeden
      tylko mankament - nie dali skoczyć do toalety, tak się im spieszyło.
    • megasceptyk Pociągiem wygodniej? ŻART. 10.11.06, 13:44
      Mercedes bus jest smakowcie wygodny w porównaniu do plastikowych pociągów czy nawet takich standardowych. Może są jakieś wypasione IC ale te kosztują. PKP może jest wygodniejsze gdy mamy długie trasy do pokonania (można wstać i pochodzić ale śmierdzi dalej).
      • Gość: ja Re: Pociągiem wygodniej? ŻART. IP: *.avt.pl 10.11.06, 14:29
        Wielokrotnie jeździłem PKP z Lublina do Warszawy. Wygody nigdy nie zaznałem,
        może wygodnie jest w pierwszej klasie, ale za cenę 2-3 razy większą od busa,
        Zresztą w busach jest klima. W tym roku jechałem w wakacje w największe upały i
        nie chcę mi się wierzyć by PKP mogło mi zapewnić lepszego komfortu. Nie znam
        także, przypadku by ktokolwiek wyrzucił współpasażera z busa podczas jazdy, co
        w PKP się zdarza. Czas podróży również świadczy przeciw PKP. Kierowca busa na
        trasie Chełm - Warszawa robi w środku trasy postój 15minutowy na rozprostowanie
        nóg, a mimo wszystko i tak dojeżdza do celu ok 1h szybciej od pociągu.

        Słowem busiki są szybkie, wygodne, bezpieczne i tanie.

        PS. Studenci mają zniżkę nawet po 26 roku życia
        • Gość: Antoni Re: Pociągiem wygodniej? ŻART. IP: *.acx.pl 11.11.06, 21:09
          Oczywiście, w busie nie ma żadnego problemu z pójściem do toalety :-)
        • Gość: miki Re: Pociągiem wygodniej? ŻART. IP: *.96.25.132.rev.deltatrans.pl 13.11.06, 15:45
          "Nie znam także, przypadku by ktokolwiek wyrzucił współpasażera z busa podczas
          jazdy, co w PKP się zdarza. "
          Ano, w Zabrzu ostatnio kierowca busa zgwałcił, a potem zasztyletował i porzucił
          w krzakach pasażerkę. W PKP się to nie zdarzyło mimo że firma przewiozla przez
          ostatnie 80 lat jakieś 1000000 razy wiecej ludzi niż wszyscy busiarze.
    • mcgoo Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę 10.11.06, 14:05
      jak to pociagiem wygodniej ?

      1. w pociagu mozna zostac okradzionym
      2. pociagi sie spozniaja
      3. w pociagach toalety sa jakie sa
      4. pociag staje tylko na stacji
      • megas1 Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę 10.11.06, 14:14
        Busy z Krakowa - można się dostać praktycznie w kazdy zakątek województwa. Dla przykładu rozkłady jazdy

        www.angelfire.com/jazz/mlawa/busy/krakow.htm
    • Gość: olsztyn'anka Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 14:24
      ...a w Olsztynie-plus okolice, już od lat "śmiga" się okejkami, czyt.Olsztyńska
      Korporacja, nad którymi, całkiem niedawno, dywagowali reporterzy z radiowej
      Trójki wizytujący Olsztynek;)... Widać, że to ewenement komunikacyjny na
      skalę...warszawską;)
    • Gość: C0g1t0 Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: *.ajd.czest.pl 10.11.06, 14:39
      A to by się musieli wszyscy dogadać. Rynek jest rynek :)
      • Gość: XXL Re: Dziesiątki mikrobusów nacierają na Warszawę IP: 212.75.114.* 10.11.06, 15:23
        W busiku nie jesteś niestety ubezpieczony i jak zdarzy sie jakieś nieszczęście
        to z ubezpieczenia nici chyba że wystąpisz na drogę sądową w stosunku do
        właściela....I po serii paru wypadków pod Lublinem jakoś zacząłem ich
        unikać.....
    • bope pochwalam busy 10.11.06, 16:18
      czasmi jeżdzę tzw minibusami, kiedy się spóźnię na autobus, ale to są normalne
      autobusy Mercedes, Setra, Scania, na trasie z Otwocka do Warszawy, wsiadam w
      Wawrze; taki autobus jedzie dobrze i szybko, jak samochód, na 12 km, 10-15 min
      szybciej niż autobus mzk 521, i mniejszy tłok, często można usiąść, jak biały
      człowiek, nie śledź; tani bilet, za 2-3 zł, jeżdzą naprawdę często, co 10min;
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka