Gość: to ja
IP: *.121.225.195.static.bait.pl
28.12.06, 23:44
Taaa Niedzwiadek - o tym przystanku slyszalem od 1976 roku, w czasach kiedy
kolej byla oczkiem w glowie owczesnych wladz, pociag do Pruszkowa jezdzil
czesciej niz co 10 minut, a bilety kosztowaly symboliczne grosze. Do tego byl
to MIEJSKI EW55 - 3 zestawowy. (Tak byly kiedys w WWK pociagi miejskie - nie
mylic ze wspolczesna SKM - to nie jest pociag miejski!!!). Kolej byla wtedy
JEDYNYM srodkiem transportu. Peron jednk przez te 30 lat sie nie pojawil...
Komplikacja budowy podobna jest do peronu we Wloszczowej, koszt pewnie tez.
Jedyna "drobna" roznica to ilosc zainteresowanch - tam srednio ok. 20 osob
dziennie,w Ursusie - tysiace. Ten koszt to tez ulamek kosztu stacji metra.
Ale przeciez juz po wyborach, a budowa jednego peronu PR nie robi - ba po
Wloszczowej moze nawet zepsuc.