Gość: Krzysztof M.
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
08.04.03, 02:54
Bezczelność Bogdana Wilka jest powszechnie znana. Aparat Holtera
nie przeszkadzał mu jednak wziąć udziału w szkoleniu kilka dni
wcześniej. A może to wszystko z przedawkowania w słynnej Sali
Myśliwskiej Klubu "Kościuszkowiec" gdzie uzgadniane są sprawy
przez egzotyczny tercet Wilk - Stefan Słowikowski ( widocznie
kontuzja odniesiona przy okazji ostatniego skoku ze
spadochronem, a opisywana w południowopraskim "Mieszkańcu" w
wywiadzie sponsorowanym, okazała się poważniejsza) - Andrzej
Jastrzębski. Wesoła położona jest wśród malowniczych wydm, ale
niestety coraz bardziej przypomina piaskownicę. Tylko kto
odbierze tym niebezpiecznym radnym zabawki...? Grupa rządząca
była na tyle bezczelna, że nie przychodząc na sesję wysmarowała
ni to apel ni to odezwę do radnych opozycji. Pisze w niej
o "zakopaniu" toporów do czasu rozstrzygnięcia sprawy łączenia
mandatu z funkcjami w zarządzie. Ponoć wysłała te
swoje "dokonania" do wojewody, który jak krowie na miedzy był
już wytłumaczył jak należy czytać przepisy, ale
w "Kościuszkowcu" akurat "czyta się" zupełnie inne książki...