mmikki
19.01.07, 12:44
dzisiejsza Rzeczpospolita
Pieniędzy, które ratusz obiecał przed wyborami na budowę basenu na Bielanach,
nie ma. Tymczasem nasi najlepsi pływacy, żeby trenować, muszą jeździć od
Gorzowa po Florydę. A mogliby pływać w stolicy
warszawa_a_1-1.F.jpg
Zajęcia na starym basenie AWF zaczynają się wcześnie rano. O godz. 7 w wodzie
są już młodzi zawodnicy AZS
JERZY DUDEK
Regionalna Izba Obrachunkowa unieważniła październikowe uchwały Rady Miasta,
dotyczące budowy basenu na AWF i przekazania pierwszych 800 tys. zł.
- Złamano procedury uchwalania budżetu - wyjaśnia Teresa Gołębiewska z RIO w
Warszawie.
Tymczasem te pieniądze potrzebne są na sfinansowanie kosztownych dokumentacji
niezbędnych do rozpoczęcia inwestycji.
Przedwyborczy chwyt
Kazimierz Marcinkiewicz, który podczas kampanii wyborczej obiecał 30 mln zł.
na olimpijski basen na Bielanach, powinien był najpierw wpisać inwestycję do
projektu budżetu na 2007 r. A zamiast tego przesłał Radzie Warszawy gotowy
projekt uchwały w tej sprawie.
- To odwrócenie kolejności działania. Z przepisów o samorządzie wynika, że
Rada nie jest upoważniona do uchwalania określonychwydatków - mówi Teresa
Gołębiewska.
Marcinkiewicz do końca nie wpisał sportowych wydatków do budżetowego planu, a
uchwała podjęta została w najgorętszym momencie kampanii. Potknięcie byłego
premiera chętnie komentuje nowa ekipa rządząca Warszawą.
- To niejedyna inwestycja sportowa w mieście, która przygotowywana była pod
publiczkę - mówi nowy dyrektor biura sportu urzędu miasta Wiesław Wilczyński.
Ratusz nie zamierza się jednak wycofywać z planów budowy nowoczesnej pływalni
na Bielanach. Basen był także wpisany do przedwyborczego programu Hanny
Gronkiewicz-Waltz. Ale opóźnienia budowy raczej nie da się uniknąć.
Decyzja RIO najbardziej martwi uczelnię. - W tym roku chcieliśmy uzyskać
decyzje potrzebne do rozpoczęcia budowy, a teraz możemy z tym nie zdążyć -
mówi kanclerz AWF Bogusław Wojciechowski.
Żeby nie tracić czasu, eksperci uczelni zabrali się do przystosowania do
obecnych norm wcześniej przygotowanej dokumentacji. Budowę pływalni na AWF
planowano od co najmniej 15 lat.
Dwa pomysły na basen
Basen ma powstać na terenie AWF od strony ul. Podleśnej. Ma to być pierwszy w
stolicy obiekt sportowy o pełnych wymiarach olimpijskich (52,5 m), z hotelem i
zapleczem szkoleniowym.
O tym, jak bardzo obiekt jest potrzebny, mówi prezes Polskiego Związku
Pływackiego Krzysztof Usielski. - Jeśli pływalnia na AWF nie powstanie, nie
mamy poco startować do następnych mistrzostw świata. Nasi najwięksi pływacy -
Otylia Jędrzejczak i Paweł Korzeniowski (oboje mieszkają w stolicy) - mają
dosyć wyjazdów na zgrupowania od Gorzowa po Florydę. Nie marzymy o
superobiekcie do organizowania światowych zawodów. Wystarczy nam taki, na
którym będziemy mogli trenować -mówi.
Ambicje ratusza są większe. Według miasta w Lasku Bielańskim powinien stanąć
duży obiekt z dwoma basenami, trybunami na 2,5 tys. widzów (tyle potrzeba do
zorganizowania np. mistrzostw świata) i z ogólnodostępnym lodowiskiem.
-Przecież ten obiekt będzie musiał na siebie zarobić - tłumaczy Wilczyński .
Wcześniej miasto i uczelnia muszą ustalić szczegóły spółki. Ratusz może dać
pieniądze tylko na inwestycję na swoim gruncie. Senat uczelni musi więc podjąć
decyzję o przekazaniu działki pod basen i zawiązaniu z miastem spółki. Koszt
inwestycji to ok. 60 mln zł. Wsparcie obiecały ministerstwa Sportu i
Szkolnictwa Wyższego.