Gość: gość
IP: *.atman.pl
29.01.07, 09:20
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1586&news_id=137040&scroll_article_id=137040&layout=1&page=text&list_position=1
Jak poseł leń chciał zostać gwiazdą
Sprawdziliśmy. Poseł po Krzysztof Grzegorek to nierób.
Wstyd! Posła Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Grzegorka (46 l.) praca w
Sejmie nudzi. Posiedzeń unika jak diabeł święconej wody. Każdy powód, żeby się
urwać, jest dobry. Na spotkanie z ekipą telewizyjną, która proponuje posłowi
nakręcenie o nim filmu, mknie po śniegu w samym garniturze. Filmu nie będzie.
Co najwyżej zła sława.
Grzegorek jest posłem pierwszą kadencję. Na co dzień pracuje jako lekarz i
dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Skarżysku-Kamiennej. Nie zgłosił żadnych
oświadczeń, nie miał żadnych interpelacji, nie zadał też żadnych pytań. Na
jego koncie jest ledwie 13 wypowiedzi.
Poseł wyróżnia się też strojem
Od początku kadencji Sejmu do końca października ub. roku opuścił aż 31 dni
sejmowych posiedzeń! Pojawia się mniej więcej na co drugim.
Posłowie Platformy, pytani o efekty jego działań w Sejmie, długo się
zastanawiają. - Nie za bardzo mogę coś powiedzieć, bo nie działamy w tych
samych komisjach. Sprawia wrażenie sympatycznego... - mówi posłanka Julia
Pitera (54 l.). Inni opowiadają, że wyróżnia się.... strojem. - To jeden z
najbardziej eleganckich posłów. Nosi ubrania szyte na miarę - mówi jeden z
posłów PO.
Operacja "Gwiazda"
Postanowiliśmy sami sprawdzić, jak pracuje polityk Platformy. Zadzwoniliśmy do
niego, podając się za przedstawiciela agencji telewizyjnej, która chce
nakręcić o nim film. Powiedzieliśmy kilka komplementów i zasugerowaliśmy, że
jest znany. Zaproponowaliśmy spotkanie przy kawie. Dokładnie w trakcie kilku
ważnych sejmowych debat.
- Spotkanie zajęłoby nam 30 minut, może trochę więcej - mówimy. - Nie ma
problemu. Najlepiej, jakby to była restauracja sejmowa - odpowiada Grzegorek.
- A może być na zewnątrz? - dopytujemy. - OK. Niech będzie restauracja
Frascati. Przyjdę na spotkanie w samym garniturze, bo przyjechałem do Warszawy
nieprzygotowany na atak zimy. Dopiero co wróciłem z ciepłych krajów, byłem
tydzień w Afryce - pochwali się poseł widmo.
- A posiedzenie sejmowe? Nie musi pan być w tym czasie w Sejmie? - dopytujemy.
- Nie ma problemu - odpowiada poseł. W piątek o umówionej porze - podczas
obrad Sejmu - polityk zmierza do restauracji.
Wstyd, panie pośle
Czekając na producenta telewizyjnego, spędza tam pół godziny. W końcu
zawiedziony wraca do Sejmu.
Grzegorek za nieusprawiedliwione nieobecności będzie musiał oddać do sejmowej
kasy 1/30 diety za każdy dzień. Za podejście do sejmowej pracy powinien się
wstydzić. Albo oddać mandat.
Czym zajmował się Sejm w piątek, 26 stycznia?
1. Zmianą kodeksu postępowania karnego
2. Zmianą ustawy o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym
3. Restrukturyzacją kopalń w latach 2003-06
4. Problemami wschodniej Polski i finansowaniem jej z Europejskiego Funduszu
Rozwoju Regionalnego
5. Zmianami w ustawie o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej
6. Ujawnianiem informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat
1944-90
autor: Sylwester Ruszkiewicz