Dodaj do ulubionych

Nie zgadzam się z Blumsztajnem

IP: *.gprspla.plusgsm.pl 19.02.07, 22:33
W artykule Pana Blumsztajna niestety jest dużo prawdy. I prawdą jest także to, że w Warszawie jest dużo pięknych miejsc, tylko, również niestety wielu z nas nie potrafi ich odkryć.
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.acn.waw.pl 19.02.07, 23:56
      Aby zrewidować tezę o blokach, które są brzydsze w Londynie czy w Paryżu,
      polecam Autorowi udać się np. na Creteil (ok. godziny jazdy RER-em od centrum) i
      porównać.

      Wygląda to tak:

      imagineressources.linternaute.com/document/image/540/habitat-arbre-villes-lac-port-285866.jpg
      • Gość: fish&chips Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:03
        owszem, są i brzydsze, np. w okicach Montreuil [metro Gallieni].
        • Gość: fish&chips Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:03
          *okolicach
        • Gość: ave Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: 82.160.18.* 20.02.07, 19:22
          sa wszedzie - ale tylko w wawie ładują się jak paniska do centrum miasta, żeby
          wspomnieć żelazną bramę
          • kszynka Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem 20.02.07, 21:27
            podoba mi się podejście pana Makarewicza
            nie można tylko narzekać, trzeba unieć widzieć też i pozytywy
            :-)
      • Gość: Mirek Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 16:30
        podobną fotkę, równie ładną ( artystycznie) można zrobić osiedlu nad
        jez.Kamionkowskim i paru innym również.Tym bardziej,że nie wygląda to coś w
        Londynie na stare, 30-40 letnie blokowiska.A o takie tutaj chodzi.Wejdź do
        środka Eko-Parku albo Mariny i zobaczysz kawałek fajnej architektury "blokowej".
      • Gość: eurofanatik Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.02.07, 02:18
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Aby zrewidować tezę o blokach, które są brzydsze w Londynie czy w Paryżu,
        > polecam Autorowi udać się np. na Creteil (ok. godziny jazdy RER-em od centrum)
        > i
        > porównać.
        >
        > Wygląda to tak:

        No dobrze, pokazales jakies bloczki. Ale o czym maja one swiadczyc? W
        Warszawie tez takich pelno.
    • Gość: plot Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.acn.waw.pl 20.02.07, 06:15
      Ogrodzenia w wielu miejscach niestety sa wymuszane przepisami. Ochrona nie moze dzialac przeciwko nikomu jezeli nie jest to teren ogrodzony. Czyli dresiarz ze sprayem jest bezkarny bez ogrodzenia, bo ochrona nie ma prawa go zatrzymac w otwartym terenie!!! Zmienic prawo nalezy jezeli nie chcecie plotow!

      Psy srajace
      • Gość: wawiak Mieszkańcy grodzonych osiedli to hipokryci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 08:48
        Problem w tym kolego że mieszkańcy zamkniętych osiedli tez mają srające psy.
        I wiesz co z nimi robią?
        Nie wysadzają ich na swoje piekne trawniki tylko na trawniki pod nieogrodzonymi
        blokami.
        U mnie jest plac zabaw dla dzieci, i jedynymi ludźmi którzy nie przestrzegają
        postawionego tam znaku o zakazie wprowadzania psów, sa własnie mieszkańcy
        pobliskiego strzesonego osiedla.
        Dbaja o własne trawniki wyprowadzając pieski na nasz plac zabaw który niedawno
        całkowiecie został wyremontowany.

        A co tam nasze dzieci moga taplać się w gó..e ( ich gó..e) wazne żeby oni
        mieli czysto na swoim podwurku.
        Nie wspone juz o podrzucaniu śmieci i zastawianiu naszych uliczek osiedlowych
        ich samochodami.

        Nie uogólniam ale prawda jast taka że spora cześc tych ludzi to zwykłe chamy z
        pieniędzmi.
        • Gość: plot Re: Mieszkańcy grodzonych osiedli to hipokryci IP: *.acn.waw.pl 20.02.07, 12:31
          no coz, cham z pieniedzmi czy tez bez... ale jezeli tak sie zachowuje, to cham.

          Jednak, jest to jeden z powodow dlaczego mamy ploty, gdyz nie uwazam ze jest to problem jednokierunkowy (srajace psy).

          Ale sa tez inne powody, tak jak wymienilem wyzej.
      • Gość: xxx222 Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 18:10
        >Psy srajace
    • sceptyk31 Nie zgadzam się z Blumsztajnem 20.02.07, 07:35
      Najwiekszym problemem wszystkich polskich miast jest to iz wszędzie widzimy
      reklamy, nawet w tych atrakcyjnych widokowo miejscach trudno np. zrobic zdjecie
      by nie było na nim jakiegoś banera reklamowego. To niby najprościej
      uporządkować, a mimo to od lat nie wiele się zmienia.
      • Gość: desperados Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: 205.156.117.* 20.02.07, 08:36
        Jesli chodzi o tereny zielone to kolega przesadzil... Wroclaw ma wiecej...
        • Gość: bunio Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 08:49
          Nie ma więcej
          Warszawa obok Sztokcholmu jest najbardziej zielonym miastem Europy.
          Warszawa ma 82 parki i lasy o łącznej powierzchni 1500 ha.

        • Gość: eurofanatik Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.02.07, 02:20
          Przesadziles z tym Wroclawiem.
    • Gość: jula Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.aster.pl 20.02.07, 08:48
      Mało, że brzydka to i brudna. Są miejsca piękne.
      • Gość: Grażka z Wawy Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.acn.waw.pl 20.02.07, 10:07
        A dla mnie jest piękna. Mieszkam tu z własnej woli i dla własnej przyjemności.
      • Gość: Mag Tak dla strzeżonych osiedli!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl 20.02.07, 10:24
        Nie rozumiem dlaczego wszystkim tak bardzo przeszkadzają strzeżone osiedla. Ja
        mieszkam na na zwykłym osiedlu i przez całą wiosnę, lato i jesień prowadzę walkę
        z pijakami, którzy okupują ławki przed moim domem, a dokładniej przed moimi
        oknami. Po kilka razy dziennie wzywamy ochronę i straż miejską. Te osoby nie
        mieszkają w żadnym z budynków należących do naszej spółdzielni. Wokół ławek
        panuje nieustanny śmietnik, a na nich już dawno żaden z mieszkańców nie usiadł.
        I pytam się autora tej polemiki: dlaczego mieszkańcy, z których pieniędzy
        przecież ufundowano te ławki, mają się godzić na to? W imię czego? Polacy nie są
        narodem, dla którego poczucie że coś jest publiczne, oznacza że jest moje i
        należy o to dbać. Na strzeżonych osiedlach ludzie oczekują porządku, więc sami o
        niego dbają, a co najważniejsze czują się po prostu bezpiecznie. Każdy ma prawo
        do tego żeby dbać o swoje bezpieczeństwo skoro państwo nie jest w stanie mu go
        zapewnić. Takie idealistyczne poglądy na świat ma Pan jeszcze szanse zmienić
        przy pierwszym włamaniu do mieszkania, albo gdy ktoś Pana napadnie pod własnym
        domem. Oczywiście nie życzę Panu tego, ale uważam, że opinia jaką Pan prezentuje
        ma się nijak do realiów jakie panują na świecie.
        • Gość: ella Re: Tak dla strzeżonych osiedli!!!!!!!!!! IP: 83.238.72.* 20.02.07, 13:10
          Ja się odniosę do blokowisk-pan Blumsztajn wymienia Klaudyny, czyli miejsce w
          pobliżu którego mieszkam-bloki są szpetne- to prawda, ale z drugiej strony jest
          to najlepsze osiedle z których dłuzej lub krócej mieszkałam. Kilka minut
          spacerku i jest Las Bielański, albo Kępa Potocka-super zielone miejsca
          (szczególnie to pierwsze). Osiedle jest całkiem bezpieczne (choć przestępstwa
          się zdarzają jak wszędzie), latarnie, kamery itd. Jest dostęp do wody
          oligoceńskiej, sporo placów zabaw, a ostatnio przy parku dzielącym osiedle i
          kościół pojawiły się też miesca odpowiednie dla fanów rolek i desek.
          Oczywiście zmorą pozostają srajace pieski właścicieli-brudasów, ale myślę, że i
          ten problem mieszkańcy rozwiazą.Nie takie straszne to osiedle jak je maluje
          autor.Blokowiska sa, bo ludzie muszą gdzieś mieszkać, ale sądzę, że na tych
          osiedlach jest coraz czyściej i ładniej. Zmienia się świadomość mieszkańców,
          których coraz liczniejsza rzesza chce mieszkać po ludzku.
          A co do reszty, w Warszawie wkurza mnie brak nocnego życia-nie ma to nic
          wspólnego z brakiem chęci jej mieszkańców, ale z osobliwymi skargami tych,
          którzy mieszkają ptzy Nowym Świecie czy Starym Mieście.
          Jak chcą ciszy, moze warto zmienić miejsce zamieszaknia?
          Na całym świecie miejsca takie jak centrum, rynki starówek i deptaki to miejsca
          hałaśliwe-pełne knajpek i pubów, które czynne są po północy, mieszkają tam ci,
          którym to nie przeszkadza.Szczególnie stolica musi posiadać takie miejsce, aby
          ściagać turystów i dać możliwość relaksu zapracowanym Warszawiakom.
          Szkoda, że przez protesty kilku tysięcy ludzi cierpi całe miasto...

          I na koniec, przyzwyczajona do opinii Warszawy jako miasta brzydkiego, zacząłam
          przyglądać się innym polskim miastom (Gdańsk, Kraków, Katowice, Radom, Poznań,
          Kielce, itd)-i powiem szczerze, są co najmniej tak samo brzydkie lub jeszcze
          brzydsze niż stolica. Najczęściej kupa szarzyzny z kilkoma punkcikami urody. Z
          tej oceny wyłączam Wrocław, bo widziałam to miasto jako dziewczynka i nie
          pamietam nic prócz ZOO :))))
          • Gość: xxx222 Re: Tak dla strzeżonych osiedli!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 18:20
            A może to nie kwestia pijaków, ale ławek? U mnie na osiedlu były 3 ławki,
            okupowane łącznie przez 7-8 pijaków. Więc ławki zlikwidowano. Pijacy za to
            znaleźli sobie 3 ( wszystkie) miejsca zdatne do siedzenia na osiedlu - i je
            okupują. Tymczasem gdyby było 8 ławek, to wypadałby statystycznie jeden pijak
            na jedną ławkę. Z uwagi na to, że piją zespołowo, połowa ławek była by wolna.
            Ba, przy 16-20 ławkach nijak nie mogli by wszystkich zająć. Ba, nawet jeżeli
            będą codziennie okupować inne ławki nie będzie to problemem, bo śmieci nie
            będą się gromadzić w jednym miejscu...
            Nadmienię, że na moim osiedlu spokojnie można by ustawić nie 20, ale 100
            ławek.
    • Gość: rupi ale bzdury IP: *.aster.pl 20.02.07, 14:28
      Dziura zamiast centrum - guzik mnie obchodzi czego to wina, plany
      zagospodarowania tej przestrzeni powstaly już 15 lat temu i nic z tym nie zrobiono.

      Krakowskie zamiera - wina ludzi którzy nie chcą sie bawić? Wychodzisz gdzieś na
      miasto czasem? Znasz te knajpy uciekające na Powiśle, Pragę czy Mokotów, bo w
      Centrum czynsze horrendalne. i tych ludzi, którzy zamiast gigantycznych cen i
      warszawkowego snobizmu serwowanego przez lokale w centrum wola tłuc się przez
      pół miasta żeby znaleźć trochę klimatu.

      Bloki - na jakich obrzeżach? Osiedla za Żelazną Bramą nie widział? jak wygląda
      Wola przy Prostej? jak wyglądaja okolice placu Teatralnego? Toż to samo centrum
      przecież!

      billboardy - to jest koszmar. czystej wody zaśmiecanie przestrzeni publicznej.
      Nie można porównywać obrzydliwych billboardów na betonowych słupach z
      szaleństwem reklamowym na Times Square. Tam jest to element miasta i specyfika
      miejsca. Podobnie picadilly Circus w Londynie. warszawskie billboardy to coś
      zupełnie innego.

      na koniec zapytam - ile lat ma autor, bo jakoś strasznie naiwna ta jego
      odpowiedź się wydaje.
    • Gość: marian Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: 195.205.163.* 20.02.07, 16:18
      Zapytajcie Tę przyjezdną warszawkę o pomnik malego powstańca i gdzie
      jest .Ciekawe ilu sie wykaże choćby odrobiną prawidłowych informacji.
      Warszawa jest , była i jeszcze będzie piękna . Trzeba ją kochać jak najbliższą
      osobę . A ci wszyscy , którzy kupują tu mieszkania , po to żeby zamknąć się w
      nich i tam pielęgnować swoje małomiasteczkowe kompleksy niech wracają do swoich
      pięknych miasteczek czy wsi .Przez takich co mówią " jestem tu tylko ze względu
      na studia i pracę " nic w tym mieście się nie rozwija .Nic nie dają temu miastu
      poza nienawiścią do Warszawy wyssaną z mlekiem matki ... Pozdrawiam prawdziwych
      warszawiaków , tych starych i tych nowych , reszta niech się zabiera .
    • Gość: Mirek Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 16:46
      Mieszkałem w Centrum na Chmielnej 13 lat, przedtem 20 lat na Saskiej
      Kępie.Teraz mieszkam na Ursynowie. Nie jeżdżę do Centrum, bo NIE MA PO CO !!!!
      Wolę iść na spacer do Lasu Kabackiego niż łazić po Chmielnej lub
      Marszałkowskiej.Zresztą życie tam zamiera po 22 w przeciwieństwie do Krakowa
      czy Wrocławia, gdzie się dopiero zaczyna.Ale to kwestia chyba braku skupienia
      odpowiedniej ilości knajpek, ogródków i ogólnego klimatu.
      No i duuuża część "warszawiaków" jedzie w weekendy do mamusi i teściowej na
      obiadki do Płońska, Radomia, Ciechanowa itd.
      Ale najważniejszym powodem jest chyba jednak właśnie "rozrzucenie" oferty
      rozrywkowej po całej Warszawie.We Wrocławiu i Krakowie wszyscy walą w jedno
      miejsce.A w Warszawie nie.
    • Gość: szymi Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 16:46
      Pan Naczelny - czlowiek bywaly, mial epizod zamieszkiwania i pracy (w tej samej
      firmie) w znacznym oddaleniu od Warszawy. Czy ktos zgadnie w jakim miescie?
      Jezeli ktos zgadnie, to oczywistym stanie sie fakt tak obiektywnego spojrzenia
      na Warszawe i jej problemy. Kazdy z nas ma "swoje miejsca" dzieki ktorym mamy
      cos naszego, niepowtarzalnego i najlepszego na swiecie (np. autor tego artykulu
      ma swoje Bemowo...) ale nie zmienia to faktu ze Warszawa nie jest miastem
      ladnym. Pan Blumsztajn tak na prawde napisal artykul o cywilizacyjnym oddaleniu
      Polski i jej stolicy Warszawy od reszty cywilizowanej europy ktora nam ucieka.
      Nigdzie w szanujacej sie metropolii nie ma tylu bilboardow w centrum, placu
      defilad z kolorowymi budami, tak nieprzemyslanej i chaotycznej zabudowy
      centrum. Jeszcze na koniec dodam ,ze to dobrze ze Pan Blumsztajn nigdy nie
      dotarl po zmroku na Dworzec Autobusowy Warszawa Stadion - bo po wizycie tam
      napisalby o wiele bardziej gorzki tekst.
    • Gość: Mirek Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 16:57
      Warszawa nie jest i nie będzie ładnym miastem.Niestety, nigdy.Chyba, że ktoś ją
      zburzy i zbuduje od początku.Takiego chaosu nie ma nigdzie. To jest miasto
      gdzie niczego się nie planuje.Nie ma nawet kawałka przyzwoitej pierzei
      budynków.No może ze dwa.Obok budynków 3 kondygnacyjnych buduje się 20
      kondygnacyjne.Nawet na nowych osiedlach !!! Przykład AL.KEN na Ursynowie.Była
      szansa,żeby ta ulica była naprawdę ładna.Są ciągi budynków 6-8 kondygnacji i
      pomiędzy nimi wyrastają 16 piętrowce, jak teraz przy skrzyżowaniu
      Jastrzębowskiego/KEN/Herbsta. I to ma być miasto ??? Kto na to pozwala ???!!!
      Gdzie są jakieś plany, jakieś zarządzanie tym bajzlem. Byle developerzyk może
      kupić pozwolenie na wszystko byleby kasiory podsypał gdzie trzeba.
      • Gość: carlo Co to znaczy ładne miasto? IP: *.eranet.pl 20.02.07, 18:05
        Warszawa jest poprostu Warszawą. Ma swoje piękne miejsca, miejsca bezpłciowe i
        miejsca ochydne. Warszawa jest miastem pór roku.Jej urodą rządzi klimat,
        uśmiech lub brak tego uśmiechu na twarzach dziewczyn,nastrój jaki masz dziś i
        jaki będziesz miał jutro.Warszawe widzisz oczami swojego losu. Gdy jest Ci
        dobrze w życiu - inaczej patrzysz na pomniki, na architekturę. Bo jak wygląda
        Plac Teatralny, gdy elegancko ubrany wychodzisz z Opery, patrząć na fasadę
        Ratusza, a potem jedziesz do dobrej restauracji. A inaczej wygląda ten sam
        plac, gdy zmarźniety czekasz na autobus , który zawiezie Cię na Targówek.
        Warszawa podoba się ludziom szcześliwym, ludziom, którzy z ciekawością przejdą
        podziemami Dworca Centralnego, a potem pójdą na zakupy do Złotych Tarasów. Z
        większym bólem na Warszawę popatrzą Ci , którzy na zakupy nie pójdą. Jeśli nic
        złego się nie stanie- za jakieś 50 lat-Warszawa będzie piękna. Dlaczego. Ano
        dlatego ,ze z tego budowanego przez nasze pokolenie bałaganu- wreszcie
        powstanie forma, styl- coś co da się określić jako formę warszawską. Warszawa
        jest nie dla nas- jest dla naszych wnuków.
        • Gość: qp Carlo - piateczka, mysle podobnie... IP: 212.180.160.* 20.02.07, 21:47

          Bardzo trafny post.
      • Gość: marian Tożsamość ! skąd ma się wziąć . IP: *.aster.pl 20.02.07, 18:22
        KEN To już Warszawa ??? Przepraszam Ursynów i okolice ale to nie o to chyba
        chodziło .Wielka dziura jak napisał pan Bl. chyba myślał o Krakowie . Trochę
        knajpek i innych lokali rozrywkowych na starówce i koniec .Urodziłem sie w
        Warszawie , moja rodzina od wielu pokoleń też jest warszawska .Nigdy nie
        zamieniłbym Warszawy na inne miasto .Trzeba tu żyć, wychować się ,żeby
        dostrzec piękno .Pracuję w firmie gdzie warszawiacy są w mniejszości ( tak 1-
        10 około 120 osób )nie jest lekko .Nigdy nie byłem szowinistą ale teraz nie
        znoszę tej całej warszawki .Samochody , rejestracja warszawska ,gdzie nie
        pojadą robią taką wioskę , że wstyd się przyznać . Nie dziwię się , że nas
        nigdzie nie lubią .Wszędzie słyszę : o warszawka się bawi .Od pewnego czasu
        pytam : skąd jesteś ? odp. z Warszawy . Pytam od kiedy ??? To działa !
        Pierwszego sierpnia od wielu lat chodzę z moją teraz już nastoletnią córką po
        wszystkich miejscach związanych z historią naszego miasta .Kto ją tego nauczy
        jak nie rodzina ? Kopiec na Czerniakowie ,pomnik małego powstańca , powstania
        warszawskiego ,cmentarz wolski ( oczywiście w nocy ) gdzie spoczywa część mojej
        rodziny . W zeszłym roku wychodziłem z biura . W ręce flaga narodowa , opaska
        biało czerwona . W drzwiach pytanie
        • Gość: PO-ćwoki i buraki Ćwoki i buraczki - wyborcy bufetowej. IP: *.chello.pl 20.02.07, 19:34
    • arawicz dwie na raz 20.02.07, 22:06
      i dopiero te dwie wypowiedzi na raz dają pełniejszy obraz :)
      dzieki
      _____________________________________________________
      nowy: fotoamatorszczyzna.blox.pl/html i <a
      href="strony.aster.pl/rawicz/" target="_blank">strony.aster.pl/rawicz/</a>
      • Gość: pietrek polemika śmiechu warta IP: *.net-serwis.pl 20.02.07, 23:26
        brawo za odwagę sprzeciwstawienia się autorowi 7 grzechów głownych ale artykuł
        został zamieszczony tylko dlatego ze nie naraza sie art. pana Blumszteina. A co
        do Warszawy to żyjąc tu od ponad 20lat dostrzegam piękno jedynie w naturze to
        jest w parkach i Wiśle. Reszta to socrealka i chaotyczna zabudowa. Za kolorowo
        (jak mi jeden kolega zza granicy powiedział). Reklama na reklamie.
    • Gość: eurofanatik Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.02.07, 02:15
      Poprawcie mnie jezeli sie myle ale czy przypadkiem Blumsztajn nie przyjechal tu
      z Krakowa? Krakusy zawsze doszukiwaly sie w Warszawie tego co najgorsze. Z
      kolei warszawiacy zawsze cieplo patrzyli sie na grod Kraka.
      • Gość: eurofanatik Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.02.07, 02:16
        Oczywiscie spotkalem i Krakusow zakochanych w Warszawie. Wiec niepotrzebnie
        uogolnilem w poprzednim poscie.
    • Gość: warszawiak Re: Nie zgadzam się z Blumsztajnem IP: *.aster.pl 27.02.07, 12:18
      Boże, niech ci wszyscy "artyści"z chorymi wizjami Warszawy i" ozdabianiem"jej
      tymi swoimi różowymi jelonkami, palmami i krowami wynoszą się w swoje rodzinne
      strony i tam uprawiają radosną twórczość, bo Warszawa będzie wyglądała za parę
      lat jeszcze gorzej. Boże za co nas karzesz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka