Gość: robert IP: *.chello.pl 22.02.07, 23:32 domagam sie odszkodowania za straty estetyxczne i moralne, bo musialem przeniesc sie do stloycy, zeby znalezc jakakolwiek prace i gnije tu juz 5 rok kwasniewski - skladaj pieniadze na odzkodowanie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jnk Re: Kazimierz Kutz: Warszawa - ni to, ni sio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 23:36 naorawde szkoda czasu na tego buraka kutza. Wracaj na swoj smierdzacy slask, a nie po naszej Warszawie sie bujasz. Warszawa jest najbardziej klimatycznym i zajebistym miastem w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
surfside Re: Kazimierz Kutz: Warszawa - ni to, ni sio 23.02.07, 13:29 W Warszawie nie ma miejsc pięknych i klimatycznych? Wystarczyło się panie Kutz przejść choćby parkiem wzdłuż skarpy, tuż pod Sejmem. Łatwo się zachwycać Paryżem, czy Krakowe. Tam "magia" jest bardzo oczywista, jak w Amelii. Piękno Warszawy trzeba potrafić dostrzec, otworzyć oczy, pamiętac o piętnie wojny i historii. W tym wywiadzie Kutz zapodaje same banały - w dodatku wykazuje się brakiem znajomości miasta i jego zakątków. (nie było arcghitektów z Włoch? Trakt Królewski to styl wiejskeij zabudowy???) Dziękujemy za wizytę. Chyba - nie zapraszamy ponownie. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasior największą wadą Warszawy są takie Kutze 23.02.07, 21:44 (kiedyś podpisywał się "kuc", ale z niemiecka brzmi mniej przaśnie), tymczasowi warszawiacy, którzy zarabiają tu pieniądze, robią kariery a jednocześnie nie identyfikują się ze swoim miastem... trzy adresy to dla niego cała warszawa, w tym chełmska bo tam wytwórnia filmowa - ręce opadają Odpowiedz Link Zgłoś
karatemistrz666 Re: największą wadą Warszawy są takie Kutze 23.02.07, 21:49 wypasior napisał: > (kiedyś podpisywał się "kuc", ale z niemiecka brzmi mniej przaśnie), tymczasowi > warszawiacy, którzy zarabiają tu pieniądze, robią kariery a jednocześnie nie > identyfikują się ze swoim miastem... trzy adresy to dla niego cała warszawa, w > tym chełmska bo tam wytwórnia filmowa - ręce opadają Jeżeli Chełmska (Sielce/Czerniaków, część administracyjnej dzielnicy Mokotów) to dla niego kwintesencja Mokotowa, to niech sie odp. od tych, którzy twierdzą, że Sosnowiec leży na Śląsku:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Marymont Re: największą wadą Warszawy są takie Kutze IP: *.aster.pl 27.02.07, 21:44 Kutz zrobił lure, choć nikt z nas nie chcial kawy.I lepiej niech już spuści wode, bo dosyć ja mam go dosyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja No to kolego wracaj tam skąd przyjechałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 00:00 Właśnie przez takich ludzi Warszawa zatraciła swój klimat! Przykro mi, że tak jest. Nikt nie kazał ci tu przyjeżdżać, jak ci się nie podoba to wracaj na swoje zadupie. To samo tyczy się Kutza, niestety widać że brak temu człowiekowi kultury i szacunku dla innych! Panie Kutz, świat nie kończy się na Śląsku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dtd Re: No to kolego wracaj tam skąd przyjechałeś IP: *.warszawa.dialog.net.pl 23.02.07, 00:22 kutzu!!! buraku!!! wypad na swoj zapyzialy, smierdzacy slask!!! co za kabotyn, hipokryta i pozer z tego kurduplowatego starego pajaca... no na prawde, strasznie wkurzajacy p-dupas razem ze swoimi pseudo-madrosciami!!! zjazd chlopie na wies - tam bylo zawsze twoje m-sce.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: No to kolego wracaj tam skąd przyjechałeś IP: *.chello.pl 23.02.07, 11:31 No to Kutz palnal o krowiej kupie i jesli ktos w to nie wierzyl to teraz ma ja prosto przed oczami . Te wyzwiska , epitety prawdziwa gnojowka , sprowokowane fekalia jednak sie wylaniaja , jak psie kupy z roztopionego sniegu na ulicach Wawy . Wszystkich tych pseudowarszawiakow , malutkich zakompleksionych ludzikow , ktorych stac tylko i wylacznie na obelgi , prosze spie...cie z Wawki! Co do pana Kutza to on sie przyznal , ze z Wawa sie nie utozsamia , najwyzej z autentycznie wspanialymi warszawskimi intelektualistami z czytelnika ,to dziwna konstatacja jezeli aspiruje sie do tego grona i chce sie byc z nim utozsamianym . W statecznym wieku , z godnym dorobkiem , czyzby to refleks kompleksow slaskiego prowincjusza ? Zastanawiajace . Mimo tego duze dzieki , Panu Rezyserowi za kilka bardzo dobrych , ba , swietnych filmow i zyczenia udanej , ciekawej ksiazki . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ok trzeźwa opinia IP: 194.146.219.* 23.02.07, 14:02 Kutz to w porządku gość - trzeźwo i samodzielnie myślący. Natomiast wasza dziewczęca histeria, pełna jadu i osobistych wycieczek, ta bufonada "w obronie miasta" przed krytyczną refleksją jest śmieszna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FuCzang <|-( Re: trzeźwa opinia IP: *.pekao.com.pl 23.02.07, 14:08 Guzik, a nie trzeżwa opinia. Pan Kutz obraża Warszawę i wykazuje się nieznajomością tematu (heh, najlepszy był kawałek o włoskich architektach). Jeśli chce się wykazywać ignorancją - proszę bardzo, tyle, że może kosztem Śląska, z którego pochodzi, a nie z Warszawy, w której zrobił karierę... I daj już spokój z tymi histerycznymi komentarzami broniącymi Kutza. Rozumiem, że nie cierpisz Warszawy i/lub warszawiaków, ale zażarcie występując w obronie Kutza sam się ośmieszasz. W końcu każdy widzi, co napisał. A tak na marginesie - jego "dowcip o kupie" to faktycznie szczyt finezji i delikatności... Odpowiedz Link Zgłoś
karatemistrz666 Re: trzeźwa opinia 23.02.07, 21:41 Gość portalu: ok napisał(a): > Kutz to w porządku gość - trzeźwo i samodzielnie myślący. Nie wiem, czy Kutz to "gość trzeźwo myślący". W pełni się zgodzę natomiast, że - przynajmniej ostatnio- próbuje myśleć samodzielnie. Co, jak widać, słychać i czuć na jego przykładzie, niekoniecznie musi być z góry zaletą:) Natomiast wasza > dziewczęca histeria, pełna jadu i osobistych wycieczek, ta bufonada "w obronie > miasta" przed krytyczną refleksją jest śmieszna. Parę postów było faktycznie "dziewczęco-histerycznych". Ale "krytyczna refleksja" to chyba tu zbyt szumne słowa:) Kutz coś trafnego chwilami powie, ale słabo zna temat (a już kompletnie udu.pia go fakt, że parę z tych rzeczy, które wymienił jako fajne i ładne w Wawie zdecydowanie się do takich nie zalicza np. Wilanów jako cała dzielnica a nie - nb. przeceniany imho - pałac i park - czy Złote Tarasy he he). Nie to, żebym oczekiwał profesorskiego wykładu, ale od postaci wysoko cenionej i ceniącej się można oczekiwać, żeby mówiła jednocześnie i z jajem i do rzeczy:) Trudna rzecz, wiem, ale da się:) A nawet co do tego jaja - to mam wrażenie, że Kazkowi - Arcymistrzowi Polskiej Łaciny (szacunek!) skończyła się inwencja w wulgaryzmach. Jakiś tam odgrzewany ruski ch.uj i dowcip o kupie - słabiutko, Panie Senatorze, ale rozumiem, że Gazieta ocenzurowała:) Można jednak i na to spojrzeć z drugiej strony, przyjmując rolę adwokata diabła:): Tzw. elita intelektualna PRL żałośnie zawiodła po 1989, z tego pokolenia nie wyszło już nic ciekawego i twórczego, w tym od ludzi ważniejszych chyba (poza Śląskiem) od K.K. I na tle np. kolegów po fachu Krzysia Zanudziego, "Pana Tadeusza" Wajdy, czy Jureczka "Quo Vadis" Kawalerowicza, Kutz, choć artystycznie może w formie nie aż tak wiele wyższej, przynajmniej wciąż wywołuje sobą jakiś mini-ferment, witalność do reszty go nie opuściła:)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk To ty jesteś śmieszny i nietrzeźwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 20:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość dla Kutza się kończy ! IP: 195.16.88.* 23.02.07, 12:11 on twierdzi że Polska wykorzystała , wręcz okradła Ślask Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Warszawiacy ! Kutz po prostu obraża ! IP: 195.16.88.* 23.02.07, 12:17 Dla niego świat kończy się na Ślasku , cała Polska tylko go okrada i dewastuje , dyskryminuje Slązaków ! Jestem Polakiem z Górnego Śląska i znam jego lokalne wypowiedzi gloryfikujace bardziej przeszłość pruską niż polskie rządy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ergiel Re: Warszawiacy ! Kutz po prostu obraża ! IP: *.chello.pl 23.02.07, 13:52 Szacunek dla normalnych Ślązaków. Dzięki za wypowiedź. A Kutza z chęcią bym w mordę strzelił przy pierwszej okazji. Też jest taki żart - przyznaję okropny - że matka Kutza to taka stara, śmierdząca dziwka była, co to żeby ładniej pachnieć dawała szambonurom. I co, panie Kutz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ok Re: Warszawiacy ! Kutz po prostu obraża ! IP: 194.146.219.* 23.02.07, 13:59 jesteście zdrowo walnięci. Z bezmyślną bezmyślnością szukacie pretekstu by pojazgotać - jakoby "w obronie Warszawy". Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Kazimierz Kutz: Warszawa - ni to, ni sio 23.02.07, 00:30 Kutz nie ma chyba lustra, kupa właśnie opuściła Warszawę, bo juz napchała sobie kieszenie. Jednym zdaniem, Kutz to dupek. Odpowiedz Link Zgłoś
vars2 Re: Kazimierz Kutz: Warszawa - ni to, ni sio 23.02.07, 15:22 Kutz - jestes ciezkim (ciezkim w kazdym calu , ciezkim, jak jego tffuurczosc!!) profanem - piszac w ten sposob o Warszawie, o miescie, ktora dala Ci prawo do lepszej egzystencji. Wracaj, skad tu przyszedles! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Kazimierz Kutz: Warszawa - ni to, ni sio IP: *.acn.waw.pl 23.02.07, 00:50 Ludzie którzy tu przyjeżdżają tylko dla pieniędzy, ale mają głęboko w nosie miasto są jednym z jego problemów. I bardzo dobrze że pan Kutz opuszcza Nasze miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: F.Y.M No panie Kutz teraz to pan trochę przeadził. w odw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 01:30 ecie chciałem paniu powiedzieć, że ta pana śmierć jak kromka chelba to okropny kaszan. Kiedyś nasze dzieci będa się z tago smiać jak z "trylogi" o JP II trojga autorów przeznaczonej do prezentacji w katolickiej Polsce. Mimio wszystko pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Kazimierz Kutz: Warszawa - ni to, ni sio IP: *.acn.waw.pl 23.02.07, 01:37 Kutzu i inne wsioko-chlopo-przyjezdne-burakowate-warsiawiaki, nikt was tu nie chce, nie podoba sie Warszawa to wypad do rodzinnego Burakowa czy innej Pipidowy - nikt za wami nie bedzie tesknil. Ale jesli juz tu mieszkacie to z szacunkiem do tego miasta, ktore dalo wam prace, perspektywy, niejednokrotnie wyksztalcenie... i otworzylo wasze waskie horyzonty na swiat. Nienawidze ludzie, ktorzy psiocza i narzekaja na Warszawe, ale z uporem maniaka mieszkaja w tym miescie i wiaza z nim swoje plany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waszawiak Re: Kazimierz Kutz: Warszawa - ni to, ni sio IP: *.cust.tele2.ch 23.02.07, 01:58 Pan Kuc na Slasku udawal Warszawiaka i pewno w slaskim srodoisku uwazano,ze wielce awansowal!I tak bylo, bo przeciez nie musial tu w naszym miescie siedziec tyle lat! Prawde spiewal Fedorowicz:" Mowila mi mama, bym sie nie bal..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Kazimierz Kutz: Warszawa - ni to, ni sio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 02:42 To spie..j! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: west Kazimierz Kutz to przykład awansu społecznego IP: *.proxy.aol.com 23.02.07, 02:51 Kazimierz Kutz trafił do Warszawy na fali awansu społecznego. Gdyby nie zmiana ustroju po II wojnie, to jego kontakt ze sztuką filmową ograniczałby się do sprzedaży biletów w kasie jakiegoś kina na Śląsku. Chłopina do tej pory jeszcze tego nie zrozumiał. Mentalność środowiska, z którego się wywodzi jednak ciągle wychodzi na wierzch. Odpowiedz Link Zgłoś
karatemistrz666 Re: Kazimierz Kutz: Warszawa, Londyn etc...:) 23.02.07, 03:12 W sumie to ludzie pokroju Kutza powinni być dozgonnie wdzięczni Warszawie, bo to miasto w sam raz na ich miarę:) Na tyle prężne, w porównaniu z całą, albo niemal całą resztą kraju, że można sobie wyrobić - pod warunkiem posiadania zdolności towarzystkich+ jakiegoś talentu (bo JAKIŚ:), to -bez przesady -trzeba mieć i Kutz taki miał:)- nazwisko i zrobić karierę, a - w wybranych przypadkach - (Kutzowi to się nie udało, chociaż swego czasu miał może nawet zadatki, gdyby nie zaszufladkował się z własnej woli jako piewca Ślonska) wypłynąć nawet poza kraj. I jednocześnie na tyle prowincjonalne, że talent jego miary nie zagubi się w tłumie, jakby to miało miejsce w Londynie czy innym Nowym Jorku:) Miasto jednocześnie otwarte i z jakim takim rozmachem jak na polskie standardy, ale i na tyle zaściankowe, że w miarę cwany osobnik łatwo zorientuje się "kto z kim trzyma, kto może pomóc, kto może coś załatwić":) Londyn czy Nowy Jork raczej nie dla takich:) Niejeden "talent na krajową miarę" powinien, gdyby był uczciwy wobec siebie i innych, wynosić "warszawkę" pod niebiosa:). To właśnie dzięki temu miastu ktoś taki jest w stanie zdobyć jakiś rozgłos- czasem w sam raz na miarę swoich możliwości, czasem poniżej możliwości, ale i bardzo często ponad:). Gdyby wybrał Paryż czy Londyn, najprawdopodobniej byłby postacią nie mniej anonimową, niż gdyby pozostał w rodzinnej miejscowości:) A co do emigracji - to poważniejsza sprawa. Wydaje mi się, że cały czas wielu najzdolniejszych "migrantów" zwł. artystów będzie wybierać raczej Warszawę niż np. Londyn. Dlaczego? M.in. z powodów, które opisałem: dla wielu, choćby się do tego nie przyznawali nawet przed lustrem, wygodniej jest być jednym z kilkunastu-kilkudziesięciu w średnim mieście, niż a) jedynym/jednym z kilku w grajdole b) jednym z kilku tysięcy w wielkim. Dotyczy to zwłaszcza "górnej półki średniaków", ale i do tych naprawdę dobrych też może mieć jakieś zastosowanie (zależy to też od branży np. plastyk łatwiej się odnajdzie zagranicą niż pisarz). Fakt, że - z dosłownie paroma wyjątkami - emigranci z ostatnich lat nie zdobyli żadnego światowego rozgłosu, by to potwierdzał, chociaż może za krótko jeszcze trwa emigracja, żeby wyciągać wnioski. Inne miasta Polski nie wydają się być jakąś wielką konkurencją, jeśli chodzi o przyciąganie talentów - jak na razie to np. artyści wciąż przyjeżdżają z innych miast do Wawy,nie w odwrotną stronę:) (w tym i ci, którzy już byli znani przed przyjazdem mieszkając np. w Krakowie, Wrocławiu) Odpowiedź na pytanie, czy Warszawa stanie się kompletną prowincją, czy miastem z przynajmniej SZEROKIEJ:) czołówki kulturalnej Europy, zależy głównie od tego, czy to miasto będzie w stanie zapewnić co zdolniejszym jego i "rodowitym" i "nowym" mieszkańcom odpowiednie zagraniczne kontakty, tak, żeby było możliwe robić karierę poza Polską nie porzucając na stałe warszawskiej "bazy". I to jest jedna z najważniejszych spraw, dla mnie prawie tak ważna jak kwestia tzw. używając lekkiej nowomowy "estetyki zewnętrznej" miasta:) A tak poza tym Odpowiedz Link Zgłoś
karatemistrz666 Re: A tak poza tym...:) 23.02.07, 03:27 to miłośnik piękna (czy piąkna, jak ponoć wymawiał niejaki J. Parandowski:) Słodki Kazio okazuje się być fanem Złotych Tarasów, Zaskoczenie he he he:) I Wilanów jest dla niego "niewysnobowany, stary i piękny" chociaż poza pałacem z przyległościami (a przywileju do zamieszkania w Pałacu nie dochrapał się:) to, jak wiadomo, dość brzydka, na pół megakomusza, a na pół nowobogacka dzielnica (no może jeszcze z domieszką zwykłych bloków i terenów pół-wiejskich). Może pomyliło mu się z pobliską Sadybą, ale mieszka przecież w Zatoce:) Zna i ceni mój Mokotów, Saską Kępę i to wsio, na Żoliborzu, Ochocie, czy w pewnych częściach Śródmieścia najwyraźniej nie był:) Poza tym sam sobie przeczy - przecież Warszawa jego zdaniem jakby w OGÓLE, nie tylko powojenna, składała się rzekomo z mikro-starówki i długiego gościńca (nb. Włosi jak najbardziej dawną Warszawę współprojektowali he he:), a w innym miejscu z kolei twierdzi, ze ta przedwojenna (skąd ją znał?:) miała swój niepowtarzalny styl:) Tego rodzaju sprzeczności Mistrza Paradoksów Kutza można by mnożyć. A obok nich parę naprawdę trafnych uwag!! Cały Kazio. Ja w sumie nawet go lubię (a za parę dawnych filmów owszem cenię), ale trzeba go przyjać z całym "dobrodziejstwem" inwentarza:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaess kuchmistrzkobita... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 04:37 666? po co...burakiewibrukwita! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bravissimo A jednak Warszawa to krowia kupa hahaha. n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 07:03 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 7 Pan Kutz niech swój piekny Śląsk krytykuje IP: *.dag.pl 23.02.07, 08:12 a nie Warszawę. Żeby nie stolica pewnie by na tym swoim Śląsku musiał nie źle zapitalać, tak tam pięknie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ember11 Re: Pan Kutz niech swój piekny Śląsk krytykuje IP: *.range81-151.btcentralplus.com 23.02.07, 11:18 a nie Warszawę. > Żeby nie stolica pewnie by na tym swoim Śląsku musiał nie źle zapitalać, tak > tam pięknie.. I by w miesiac zarabial tyle co gornik w brudzie i w pyle. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawymsciciel po co 23.02.07, 08:14 po co na warszawskie tematy wywiadowac kolesia, ktory 'tylko Slask rozumie'? rozumiem, ze Kutz mzoe byc dyzurnym ekspertem od spraw Slaska, ale zeby Warszawy? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawymsciciel poza tym 23.02.07, 08:15 Kutz strasznie mi dziala na nerwy, w poprzednim poscie mialo byc duzo wulgaryzmow, ale sie powstrzymalem. dumny jestem z siebie Odpowiedz Link Zgłoś
dziubek Re: poza tym 23.02.07, 10:12 krwawymsciciel napisał: > Kutz strasznie mi dziala na nerwy, w poprzednim poscie mialo byc duzo > wulgaryzmow, ale sie powstrzymalem. dumny jestem z siebie Podziwiam Cię! Mi też ciśnienie wzrastało wraz z kolejnymi "odkryciami" pana Kutza, poczynając od krowiej kupy a kończąc na wiejskim gościńcu. Już miałem się uzewnętrznić trochę bardziej ekspresyjnie na tym forum ale troszkę mi przeszło czytając poprzednie wpisy. Kutz to typowy przedstawiciel tej grupy, której Warszawa pasuje kiedy ich karmi i zapewnia byt, możliwość zrobienia "kariery". Mimo to psioczą i obrażają swoją głupotą... Poza tym jego pogląd o tym, jakoby Polska od dziesięcioleci bezwzględnie wykorzystywała Śląsk... Ręce opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jb Re: poza tym IP: 213.94.195.* 23.02.07, 13:00 mnie tez juz reka swierzbila zeby sobie po kutzu pojechac. jak warszawa to taka kupa to po co ten gnojek mieszka tu przez ostatnie 50lat??? z reszta poprzednie posty bardzo trafne, wilanow to palac, komuchy i nowobogaccy- nic wiecej, wwa byla projektowana przez wlochow jak najbardziej, a jesli zlote tarasy sa 'wielka' architektura - to ja juz mam dosc czytania belkotu kazia. na dodatek odbudowana wawa nie dlatego jest taka ochydna ze niewyksztalceni budowlancy ja projektowali, ale dlatego ze ustroj mial swoje zasady, planistyczne regult i nakazy, do tego bieda, liche materialy i karta atenska. ogolnie rezczbiorac niech burak spada z wawy ktora mu w zyciu dala wszystko a teraz ja opluwa lajnem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZŁY Kazimierz Kutz sąsiadem Urbana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 08:20 Jak mogła Kutzowi podobać się Warszawa jeżeli przez wiele lat był sąsiadem Urbana w "zatoce czerwonych świń" (Urban mieszkał na parterze a on na 1 piętrze w tej samej klatce) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~basia Kazimierz Kutz: Warszawa - ni to, ni sio IP: *.chello.pl 23.02.07, 08:24 tyle lat mieszkał Pan w Warszawie i dopiero teraz po przeprowadzce miasto się Panu nie podoba? niech Pan jedzie na Śląsk Odpowiedz Link Zgłoś
bumier1 E,tam...mr.Kutz więcej szacunku dla tego miasta! 23.02.07, 08:39 Gdyby Kutz nie szukał w Warszawie komuszych układów i stolików literackich może by stworzył o tym mieście jakieś ciekawe dzieło filmowe. Nie stworzył. Nie nadawał się do tego grodu i nigdy nie złoży mu choć częściowego hołdu za to co przeszło. Roman Polański nigdy nie szedł na łatwiznę. Wybierał trudne tematy i teraz jego filmy należą do kanonu kultury światowej. Przedstawił światu tragedię ludzi i miasta w "Pianiście" tak, że uzmysłowiłem sobie ogrom zniszczenia Warszawy i przez co przeszła. Niewiele jest takich miast na świecie zrujnowanych doszczętnie przez wojnę. Należy im się szacunek.Kutz nie szanuje tego miasta. Nigdy nie szanował, skoro tak się o nim wypowiada jak kibol z Szopienic. Łatwo jest mówić o wielkości Krakowa czy Wrocławia, ale nie jest to zasługą rządów tylko, tego, że te miasta ocalały w niewielkim stopniu naruszone przez wojnę. Krakowowi reklamę na cały świat zrobił Steven Spielberg reżyserując w nim "Listę Schindlera" i stąd jego boom turystyczny. Wydaje mi się, że wszystko co najlepsze czyli "Perłę w koronie" i "Sól ziemi czarnej" stworzył idealizując Śląsk jak swoją ojczyznę. Potem układy i życie rozmieniły jego talent. A teraz...mówi jak jakiś dziennikarz "Trybuny".Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Smutne ale prawdziwe. Warszawa to juz dno IP: 217.8.180.* 23.02.07, 08:50 To jest widoczny efekt obniżenia się poziomu również architektów, którzy nie potrafią w tej swojej branży wypracować jakiegos stanowiska w sprawie zagodpodarowania Warszawy. Do tego w zasadzie służą plany zagospodarowania których po prostu nie mamy. WSTYD Młodzi wyjeżdżaja za granicę ( i wcale sie nie dziwię) a starsi pojadą na wieś. Warszawa będzie miastem dresiarzy i buzinesmenów. Ciekawe kiedy przeniesiemy stolicę do Krakowa lub Wrocławia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nono Re: Smutne ale prawdziwe. Warszawa to juz dno IP: 193.108.73.* 23.02.07, 10:09 Kiedy przniesiemy stolice do Krakowa lub wroclawia? Nigdy. Po co? Do prowincjonalnych miast? A Wawka dnem to nie jest, bracie. Najbogatsze, najbardziej nowoczesne miasto. Niestety. Nie zmieni tego nawet twoj glupawy usmieszek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popolopo Re: Smutne ale prawdziwe. Warszawa to juz dno IP: 193.108.73.* 23.02.07, 10:21 Bylem w Krakau i Breslau nie raz. Niestety, dla takich jak ty, dresiarzy tam bez liku. Aha, no i poza tym cale rzesze mlodych biednych w przepoconych swetrach, tzw. "intelektualistow", co to niestety mniemanie o sobie maja wielgachne ale jakos spelnic sie nie moga. No, chyba ze przyjada do Wawki. Vide - pan Kutz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Kazimierz Kutz: Warszawa - ni to, ni sio IP: *.gprspla.plusgsm.pl 23.02.07, 08:52 .... ty stary głupi mondrolu, oszuście, jak sie nie podoba nasza gmina to może wyemigrujesz do swoich w Izraelu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek a powiedz mi co masz IP: 217.8.180.* 23.02.07, 08:58 dobrego w Twojej Gminie , to ocenie Twój poziom intelektualny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj niech Pan Kutz juz da sobie spokoj...( IP: *.80-203-89.nextgentel.com 23.02.07, 08:58 tylko by smucil i smucil, od polityki po wegiel ( choc dla pana Kutza to to samo), tylko dobrego filmu jakos mu sie dawno nie udalo nakrecic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tymianek wypad na "Ślunsk" IP: *.171.85.230.crowley.pl 23.02.07, 09:11 nikt cię tu nie zapraszał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mfs Odszkodowanie? Wot i socjalistyczna mentalność. IP: 217.111.48.* 23.02.07, 09:12 Gość portalu: robert napisał(a): > domagam sie odszkodowania za straty estetyxczne i moralne, bo musialem > przeniesc sie do stloycy, zeby znalezc jakakolwiek prace > i gnije tu juz 5 rok > > kwasniewski - skladaj pieniadze na odzkodowanie Jest prawie 150 milionów km2 lądu na naszej planecie. Polska to raptem dwa promile tej powierzchni. Jest tyle fajnych miejsc, jak się dotyczasowe nie podobają, nic prostszego jak szukać dalej. Gadki o odszkodowaniu świadczą tylko że nisko mierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Odszkodowanie? Wot i socjalistyczna mentalnoś IP: *.acn.waw.pl 23.02.07, 09:17 tia za to Katowice brzydotą nie grzeszą tia.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antikutz Kazimierz Kutz: Warszawa - ni to, ni sio IP: *.aster.pl 23.02.07, 09:54 Właśnie o to chodzi Panie Kutz. Pana miejsce jest na wsi, a nie w mieście. Tym bardziej w Warszawie. Mam nadzieję, że wyprowadzi się Pan na wiochę zabitą dechami, tam gdzie nikt z zeszytem i ołówkiem, mikrofonem czy kamerą nie będzie mógł do Pana przyjechać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bl Kazimierz Kutz: Warszawa - ni to, ni sio IP: 212.160.138.* 23.02.07, 10:03 Nie dość że stary i głupi to jeszcze ślepy. Jakoś mieszkam w tym mieście od urodzenia i wciąż mi się podoba. Po prostu są zarówno miejsca wybitnie szpetne (jak osiedle Za Żelazną Bramą) jak i piękne (np. kompleks Łazienki + Agrykola + uniwersytecki ogród botaniczny). Jak chce zobaczyć coś na prawdę paskudnego to polecam Zgorzelec/Gorlitz przy granicy z Niemcami. Część niemiecka to śliczne średniowieczne miasteczko. Część polska (mniejsza) to obleśne familoki. Odpowiedz Link Zgłoś
vivarsovia kompleksy trzeba leczyć 23.02.07, 10:06 Warszawa to nie spluwaczka..... kompleksy trzeba leczyć Odpowiedz Link Zgłoś