nor-x
02.03.07, 10:34
Witam,
Chciałem poruszyć temat sprzątania garażu. Jak zapewne każdy zauważył garaż
nie zachwyca czystością, po prostu jest zapi... błotem, piachem, smarami
itp... Oczywiście cały ten syf wnosi się do domu a przy okazji do windy i na
klatkę. Na początku lutego wraz z nowymi wyliczeniami opłat pozwoliłem sobie
zadzwonić do administracji i dowiedzieć się dlaczego jesteśmy obciążani
kosztami sprzątania garażu skoro nikt go nie sprząta. Usłyszałem że garaż jest
sprzątany regularnie (chyba chodziło tylko o klatkę przy wejściu do garażu).
Szefowa eksploatacji w naszej administracji miała sprawdzić sytuacje ale jak
widzę nic nie sprawdziła bo też nic się nie zmieniło - garaż nadal tonie w
brudzie. Pozwolę sobie przypomnieć że do tej pory maszynowo garaż był
czyszczony tylko raz a mieszkamy już prawie dwa lata - wiec za jakie
sprzątanie płacimy?
Nie wiem jak państwo ale ja osobiście nie zamierzam dłużej płacić za
sprzątanie garażu jeśli raz w miesiącu nie będzie on czyszczony maszynowo.
Może nie jest to duża kwota (6,80zl/miesiąc) ale nie widzę powodu by płacić za
coś co nie jest wykonywane. I nikt mi nie wmówi że ta opłata pokrywa koszt
sprzątania klatki bo to pokrywa składnik "sprzątanie" w normalnej opłacie
czynszowej. Poza tym jak jedna sprzątaczka mogłaby ręcznie posprzątać cały
garaż? To musi zrobić maszyna.