Dodaj do ulubionych

Oddział nalewkowski

30.03.07, 08:39
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34888,4025384.html
Autorowi zapewne niezręcznie było o tym pisać, ale jednym z najdzielniejszych
naczelników warszawskiej Straży Ogniowej płk. Urbanie Majewskim. Więcej o nim tu:
www.straz.gov.pl/?p=/pl/historia/biogrhist/&n=1099
Był ostatnim Polakiem na tym stanowisku, do czasu I wojny światowej. Gdy zmarł
wdzięczni warszawiacy wystawili mu okazały pomnik na Cmentarzu Powązkowskim
(180-III-30), dzieło Józefa Manzla:
foto1.m.onet.pl/_m/c47615076425cc69cd642b55d5c34ea1,21,19,0.jpg
Pozdrawiam :-)
Obserwuj wątek
    • andrzej_b2 Bomba w górę! 30.03.07, 16:26
      Rycina J. Szerementowskiego, reprodukowana w dzisiejszej GS, zawiera pewien
      interesujący szczegół myślę, że wart wyjaśnienia.
      Wszystkie czatownie, oprócz swej roli obserwacyjnej pełniły też i funkcję
      informacyjną. Każda była zakończona tzw. sztycą, której stosowna dekoracja miała
      informować o panującym w danej chwili stanie zagrożenia pożarowego okolicy.
      Obowiązywała tu pewna mowa symboli; poprzeczka na sztycy: – brak pożaru, bomba
      na sztycy – „normalny” pożar, dwie bomby – pali się „jak cholera”. Właśnie tę
      pierwszą sytuację widzimy na rycinie, owe dwie bomby spoczywają na galeryjce w
      oczekiwaniu na akcję.
      Chyba po tym wyjaśnieniu zawołanie koniarzy „bomba w górę!” staje się jasne?
      U progu sezonu wyścigowego na Służewcu, może zainteresować niektórych Kolegów.

      Pozdrawiam :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka