Gość: niech
IP: *.MAN.atcom.net.pl
06.06.03, 13:12
Na rogu Hozej i Poznanskiej swiezo otwarta mala resturacja ormianska.
Przyjemne skromnie urzadzone wnetrze - urzadone malym kosztem, lae mile i
swojskie. Gra ormianski pop, kelnerka o sniadej urodzie mowila perfekt po
polsku, ale na zapleczu rozmawiala po ormiansku - to byl dobry znak. Knajpa
jest filia wiekszej restauracji ormianskiej po Lowiczem. Menu jest dosc
standardowe - choc kazda z potraw ma swoja dziwnie brzmiaca ormianska nazwe,
nie spodziewajcie sie odkrycia Ameryki. Przekaski w cenie 12-15, zupy 10,
dania glowne 30-35. W karcie nie ma alkoholu, jest butelkowy Zywiec (6 zl za
maly), jest tez ormianski koniak (pewnie Ararat - bylo za goraco na mocny
napitek). Co jadlem: przekaska - rolada miesna z oliwkami - dobra na taki
upal, niestety dosc mdla - zreszta problem doprawienia i braku sosow bedzie
przewijal sie przez caly obiad. Zupa - ostra zupa z baranina i warzywami
niestety miala malo baraniny i warzyw, a ostry to moze byl noz uzyty do
krojenia miesa. Zimna zupa jogurtowa - typowe tzatziki, niestety wbrew
zapowiedzi bardzo slabo przyprawiona ormianskimi ziolami. Drugie: smazona
baranina w ostrym sosie pomidorowym - gulasz zawiniety w chleb lawasz (taki
krazek o promieniu 5 cm, ja z Rosji przywoze sobie takie o promieniu 50 cm -
ale te sa gruzinskie), z ryzem, buraczkami i kapusta. Porcja sluszna,
niestety znowu problem z przyprawami - sos pomidorowy byl lagodny. Ale mieso
i warzywa byly calkiem, calkiem. Filet z kurczaka pieczony na ruszcie - dwie
spore piersi, paradoksalnie to one byly posypane ostra papryka, choc w karcie
nic nie stalo na temat ostrosci. Do potraw nie podaja sosow - czego bardzo
brakowalo drobiowi. W karcie byly jeszcze dwie interesujace pozycje: dwie
przepiorki z rusztu (50) oraz Uczta ormianska (dla 3 osob za 150) - karkowka,
poledwica, kurczak, przepiorka, warzywa, ziemniaki i sos jogurtowo-czosnkowy.
Mimo licznych uwag wybiore sie jeszcze raz i sprobuje tej Uczty - glownie ze
wzgledu na przepiorke. Kawa po ormiansku jest kawa po turecku - ale nie
mowcie tego glosno na miejscu.
PS. Ziemniaki byly cieple. Widocznie obsluga nie czytuje jeszcze tego forum i
nie dotarly do niej fachowe uwagi, iz klient jest zbednym dodatkiem do potraw.