Dodaj do ulubionych

Bylem w Tortilla Factory

01.07.03, 22:11
Na Poznanskiej. Wlasnie wrocilem do siebie. Dania powinny byc cieple, w menu
powinna byc wiecej niz jedna zupa i jedna salatka, sos ostry powinien byc
troche przynajmniej ostrzejszy od nieprzyprawionego szpinaku, przyprawy
przywieziono na kontynent kilka wiekow temu. Obsluga nie powinna urzadzac z
knajpy miejsca rodzinnych spotkan, kasa powinna wyrzucac z siebie rachunek. I
co z tego ze w miare tanio, jesli w okolicy 17 jest tam przedszkole polaczone
z biurem. Uciekajcie juz na widok szyldu!
Obserwuj wątek
    • rua Re: Bylem w Tortilla Factory 02.07.03, 09:16
      mi tez sie tam nie podobalo. malo tego-po wyjsciu stamtad bylo mi niedobrze,
      bolal mnie zoladek. pierwszy raz mnie cos takiego spotkalo.
      • niech Re: Bylem w Tortilla Factory 02.07.03, 10:21
        No to spokojnie moge dopisac. Dwie osoby chore. Dzien z glowy. Oddajcie mi moj
        dzien, quasimeksykanie!
    • marghe_72 Re: Bylem w Tortilla Factory 02.07.03, 22:26
      Bywam, nidgy nic mi nie zaszkodziło...
      Co do obsługi, to faktycznie moglaby być przydatniejsza i bardziej kompetentna.
      Jednego nie rozumiem - co to znaczy "przedszkole połączone z biurem" ?
      M.
      • Gość: niech Re: Bylem w Tortilla Factory IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.03, 23:34
        Po 17-tej przychodza malolaty z sasiednich przedszkoli i urzednicy z sasiednich
        biur. To nie jest dobre towarzystwo do konsumpcji. Wlasciciel o tym wie.
        • marghe_72 Re: Bylem w Tortilla Factory 03.07.03, 13:08
          Tak sie sklada, że posiadam męża "biurowca" oraz potomstwo w wieku
          przedszkolnym. Zatem mamy zakaz wstepu?
          M.
    • marghe_72 Re: Bylem w Tortilla Factory 03.07.03, 13:12
      To może od razu sporządźmy listę lokali, w których sie nie bywa ze względu na
      tychże urzędników i przedszkolaki. Ułatwi mi to życie (Tobie zresztą też)
      M.
      • Gość: niech Re: Bylem w Tortilla Factory IP: *.MAN.atcom.net.pl 03.07.03, 13:18
        Sa knajpy zapchane w godzinach lunchowych lub zakonczenia godzin pracy, sa
        takie ktore wypelniaja sie wieczorem. Co kto woli. Z przyjemnoscia zauwazam ze
        ekspresja jakiejkolwiek preferencji zaczyna rozwijac sie na tym forum w dluga
        dyskusje. Dam wiec takiej zaczatek - nie lubie jesc obiadu w towarzystwie setki
        innych osob, z ktorych co najmniej 50% uwaza ze ich partner przy stole wlasnie
        zostal gluchoniemym, a muzyka nastawiona jest tak glosno, jakby obsluga miala
        takie zdanie o wszystkich klientach. Oczekuje teraz glosow obrazonych 1.
        mowiacych glosno, 2. gluchoniemych, 3. gluchoniemych inaczej, 4. muzykow, 5.
        melomanow, 6. obslugi, 7. marghe_72 (bo jakzeby inaczej).
        • marghe_72 Re: Bylem w Tortilla Factory 03.07.03, 13:23
          Albo ja jestem ograniczona, albo odpowiedź jest nie na temat :)
          M.

          PS. Głośnej muzyki w knajpach nie toleruję - bo chodze tam jeść i pogadać, w
          przeciwnym razie poszłabym na dyskotekę
          Od obsługi wymagam uprzejmości i kompetencji
          Rozmawiajac staram sie nie wydzierać...
          • niech Re: Bylem w Tortilla Factory 03.07.03, 13:29
            Jedyne pytanie jakie widzialem brzmialo "Zatem mamy zakaz wstepu?". Trudno mi
            udzielic na nie odpowiedzi "na temat" gdyz nie wiem a. dokad, b. czy macie tam
            zakaz wstepu. Mysle ze najrozsadniej bedzie pojsc tam i sprawdzic osobiscie.
            • marghe_72 Re: Bylem w Tortilla Factory 03.07.03, 13:30
              Przecztaj kolejny mój pościk:) (są dwa, jeden za drugim)
              M.
              • niech Re: Bylem w Tortilla Factory 03.07.03, 13:33
                Umiem czytac - wbrew pozorom. A takze kopiowac i wklejac. "To może od razu
                sporządźmy listę lokali, w których sie nie bywa ze względu na tychże urzędników
                i przedszkolaki. Ułatwi mi to życie (Tobie zresztą też)". A wiec 1. gdzie jest
                pytanie, 2. do kogo jest skierowane (jesli jest).
                • marghe_72 Re: Bylem w Tortilla Factory 03.07.03, 13:37
                  I kto tu sie czepia słów...
                  Nie masz ochoty odpowiadać, nie odpowiadaj. (odpowiadać, komentować,
                  dyskutować - niepotrzebne skreślić)
                  Najnormalniej w świecie nie spodobało mi sie stwierdzenie dot. "przedszkoli i
                  urzędników".
                  M.
                  • niech Re: Bylem w Tortilla Factory 03.07.03, 13:43
                    Boze, karzesz mnie zapewne za rzeczy ktore uczynilem w poprzednim wcieleniu.
                    Ale jakbys cos zasugerowal to cierpialbym moze bardziej.
                    PS. Jednym smakuje szpinak, innym nie. Jedni lubia jesc w wypelnionych ludzmi i
                    halasem miejscach, inni nie. Napisalem jakiego rodzaju klientela dominowala w
                    jakiejs knajpce. Rozciaganie tej kwestii w nieskonczonosc skonczy sie nie tyle
                    brakiem nastepnych wrazen restauracyjnych co banalna smiercia z glodu. A to nie
                    jest forum "smierc z glodu". A moze jest?
                    PS2. To jest pytanie. Retoryczne, ale prosze bardzo, prosze, odpowiedz.
                    • marghe_72 Re: Bylem w Tortilla Factory 03.07.03, 13:47
                      Czyżby megalomania? :-)) Nie wczytywałam sie w Twoje poprzednie posty i z
                      uporem maniaka wracam do tych "przedszkoli i urzedasów" bo mnie to osobiście
                      dotyczy:-). Co do hałasu, muzyki itp już sie wypowiedziałam..
                      M.
                    • marghe_72 Re: Bylem w Tortilla Factory 03.07.03, 13:48
                      ... za bardzo kocham jedzenie, zeby dac sobie "skonać z głodu" :))
                      M.
                      • niech Re: Bylem w Tortilla Factory 03.07.03, 13:49
                        Ze tez ci sie chce. Ot i tyle.
                        PS. Akcent na "le" poprosze.
    • dgajo Re: Bylem w Tortilla Factory 15.07.03, 23:11

      Jadaj czlowieku w domu i nie wystawiaj nosa poza swoj "perfect world".

      Jadam w tym miejscu wielokrotnie i nie zgadzam sie z twoim potokiem krytyki.

      • Gość: maciuś Re: Bylem w Tortilla Factory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 23:37
        nie mów tak wszak to N.R.K. :):)
        pozdrawiam
        czuwaj
      • Gość: niech Re: Bylem w Tortilla Factory IP: *.MAN.atcom.net.pl 16.07.03, 11:30
        Rozumiem ze skoro jadasz tam codziennie to 1. jest tam znakomite jedzenie; 2.
        nikt nie moze skrytykowac tego junk-foodu; 3. fakt dolegliwosci zoladkowych
        trzech osob nie powinien byc w zadnym razie laczony z pobytem w tym miejscu.
        Powinni cie wynajmowac w innych knajpach. Pewnien frustrol z tego forum z
        checia da ci za friko abonament miesieczny, bylebys tylko nobilitowal swoja
        bytnoscia jego przybytek.
    • Gość: maciuś Re: Bylem w Tortilla Factory IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.03, 12:53
      1. mi wiadomo o dwoch osobach(patrz wyzej) skad wziales trzecia (czyzbys sobie
      dodawal juz z braku argumentow?)
      2.przybytek sam sie nobilituje wariacie na roznegoo rodzaju imprezach i to
      bynajmniej nie podworkowych(chcesz szczegoly?)
      3.czytal twoje wypociny zprzyjazniony Serb i zaprasza do polemiki ciekwe czy
      mu podolasz wszak jestes wszystkowiedzacy
      czuwaj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka