Dodaj do ulubionych

Miejsca w W-wie, które lepiej omijać

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 13:24
Nie wiem czy już taki wątek był, ale chętnie stworzyłabym listę klubów,
knajp czy pubów do których nie warto chodzić. Ja ze swej strony ostrzegam
przed knajpką SALONIKI na Chmielnej, w której miałam nieszczęście się
znaleść w ostatnią sobotę. Na samym początku "powitał" nas gburowaty kelner
na którego czekaliśmy 20 min! aż łaskawie podedzie do naszego stolika. (już
wtedy powinniśmy zwiewać), następne 20 minut straciliśmy aż dostarczył nam
zamówione rzeczy. sałatka grecka miała w sobie zgniłego pomidorka, piwo na
mur beton zostało rozcieńczone wodą (co jak co ale smak Żywca znam), ale
wszelkie rekordy pobiła mrożona czekolada z bitą śmietaną za 15 złotych ,
która okazała się najzwyczajniejszczą łyżeczką ohydnej, rozpuszczalej
czekolady (i to jakiejś pośledniejszej firmy) wymieszaną z wodą - nawet do
końca nie chciało im się rozmieszać grudek w jakie się pozbijała na dnie
(śladów bitej śmietany nie zauważyliśmy).na koniec dowiedzieliśmy się że za
konsumpcję doliczana jest opłata w wysokości 10% rachunku (fakt było to na
ostatniej stronie menu maciupeńkimi literkami i PO ANGIELSKU !!! -"We add
10% to consumpcion (?)"(faktycznie nieznajomość języków obcych zubaża)
właściwie powinni napisać to po grecku - wkońcu to Saloniki.
Na dodatek okazało się (już niestety w domu) że zostaliśmy na parę złotych
oszukani - inna cena na karteczce w menu inna na rachunku (nawet po
doliczeniu 10 %)
uff musiałam się wyżalić...
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: niech Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.07.03, 13:48
      Tez mam takie miejsce. I nie tyle chodzi o jakosc potraw i obslugi, lecz
      niekonczacy sie potok impertynencji ze strony "restauratora" z ktorymi bede
      musial potykac sie do konca forumowego zycia. No przeciez wiecie co to za
      knajpa - zwlaszcza ze w W-wie jest tylko jedna.
      • Gość: marghe_72 Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać IP: *.acn.pl 15.07.03, 14:58
        Niech... monotematczyny nieco sie zrobiłeś:)
        A Tortilla?
        M.

        PS. Ja nie polecam The Mexican
        • Gość: niech Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.07.03, 15:03
          Nieprawda, moge przeciez jeszcze napisac o knajpach dla przedszkolakow i
          urzednikow.
          PS. A to wszystko by polepszyc twoje samopoczucie. Bo czyz nie moze byc lepsze?
    • Gość: maciuś Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 19:46
      poprawię Cie bo znowu sie pomyliłeś -jedyna taka w Polsce!!1 impertynencie
      ty :):)
      pozdrawiam
      czuwaj
    • marghe_72 Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać 15.07.03, 21:21
      Moim samopoczuciem możesz sie nie martwić, jakoś sobie poradzę. I bynajmniej
      nie zamierzam wszczynac kolejnej dyskusji..
      M.
    • Gość: ania Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać IP: *.chello.pl 06.08.03, 12:04
      Gość portalu: nina napisał(a):

      > Nie wiem czy już taki wątek był, ale chętnie stworzyłabym listę klubów,
      > knajp czy pubów do których nie warto chodzić.

      Beznadziejny cafe zielnik!!!!!!!!!!!!
      • marghe_72 Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać 06.08.03, 13:00
        Jajo i Bahia na Chmielnej.
        PS. Swoją drogą czy Bahia jeszcze istnieje??
        M.
        • Gość: Magda K Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać IP: *.acn.pl 06.08.03, 23:15
          Na szczęście już nie!!!!!! Zajmowali tylko w miarę dobrą
          lokalizację. W Bahii była fajna tylko jedna rzecz, nawet
          bardzo fajna, cała masa innych miejsc obok, do których
          mozna było iść.
    • Gość: Normals Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać IP: 195.94.207.* 07.08.03, 09:18
      Lepiej omijać przejścia podziemne przy dworcu centralnym koło wejścia na peron
      WKD. Jest tam niebezpiecznie.
    • rsagan Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać 07.08.03, 16:50
      "szparka" na placu trzech krzyzy - najgorsze kulinarnie miejsce z calej trojki
      knajp na placu 3 krzyzy.
    • adam_ski 'Pizzeria' pod świętą Anną 20.08.03, 19:07

      Dopadło nas i postanowiliśmy coś zjeść, czekając na znajomych. W zasięgu wzroku
      była pizzeria pod wieżą kościoła św. Anny. Usiedliśmy pod parasolem i kwadrans
      czekaliśmy na kelnerkę. Chuda panienka kręciła się to tu, to tam, ale do nas
      nie podchodziła.

      M. zagadnęła: - Przepraszam, kto obsługuje ten stolik?

      Panna podeszła.

      - Chcieliśmy zamówić pizzę, najchętniej Capricciosę, ale nie wiemy, czy duża na
      pół nam wystarczy. Jak duża ona jest? - zapytałem.

      Panna zafrasowała się. Na poczciwej skądinąd buzi odmalował się wysiłek.

      - No, ona taka nie za duża jest, to znaczy spora całkiem, ale nie aż tak
      bardzo...- plątała się. - To ja może pokażę - po czym narysowała na blacie
      stołu rozjeżdżające się kółka, coś jak znak audi.

      Spojrzeliśmy z M. po sobie. "Marnie, ale nie będziemy szukać dalej" - mówił
      wzrok M. "Jestem zmęczona"

      - W takim razie dużą na pół i dwa piwa. Jakie państwo mają, bo w karcie nie
      widzę?

      - W tym miesiącu jest miesiąc trzeźwości i nie podajemy piwa, ani innych
      napojów alkoholowych - odrzekła panna z niejaką dumą. Wyglądało na to, że uważa
      każdy trunek za dzieło szatana i najchętniej wszystkich swoich klientów
      wysłałaby na odwyk.

      M. chciała podjąć negocjacje, ale odczuła beznadziejność sytuacji i poddała
      się. Wstaliśmy, podziękowaliśmy, poszliśmy do "Kompanii Piwnej", gdzie piwo
      było w kuflach litrowych, porcje jedzenia jeszcze większe, miły szef ogródka
      wykmbinował mimo ciasnoty wolny stolik, a rachunek nie był wiele większy od
      tego, jaki czekałby nas w "pizzerii". Niski był, no.

      Był pierwszy sierpnia. Nie mogliśmy czekać 31 dni na kufelek piwa czy kieliszek
      wina do pizzy. Non e vero?
      • gale Re: 'Pizzeria' pod świętą Anną 23.08.03, 09:27
        > - W tym miesiącu jest miesiąc trzeźwości i nie podajemy piwa, ani innych
        > napojów alkoholowych

        Aaaaadas! Kope lat Cie nie widzialem na tym Forum. Ja jakies dwa czy cos lata
        temu mialem dokladnie te sama sytuacje w dokladnie tej samej knajpie. Sierpien
        miesiacem trzezwosci czyli tych klientow nie obslugujemy. Sparzony raz juz
        wiecej nie wrocilem do tego lokalu.

        A przy okazji - pizze maja naprawde podla.

        > Był pierwszy sierpnia. Nie mogliśmy czekać 31 dni na kufelek piwa czy
        > kieliszek wina do pizzy. Non e vero?

        Caly Adam :)
        • adam_ski Re: 'Pizzeria' pod świętą Anną 24.08.03, 00:04
          gale napisał:
          > Aaaaadas! Kope lat Cie nie widzialem na tym Forum.

          Częściej czytuję, niż piszę ;-)

          > miesiacem trzezwosci czyli tych klientow nie obslugujemy. Sparzony raz juz
          > wiecej nie wrocilem do tego lokalu.

          Wiesz, ja rozumiem i nawet staram się szanować specyfikę lokalną itede, ale
          przypomina mi to zakaz sprzedaży alkoholu (nawet piwa) na stacjach benzynowych
          w Wawrze - czyli wylewanie dziecka z kąpielą.

          > A przy okazji - pizze maja naprawde podla.

          Mrożoną, zdaje się, i z mikroweli (? - brrrr...!!).
          • gale Prawie OT 24.08.03, 15:52
            > Częściej czytuję, niż piszę ;-)

            Jako i ja. Przy czym ja dodatkowo jestem szanowany inaczej przez trolli :)

            > Wiesz, ja rozumiem i nawet staram się szanować specyfikę lokalną itede, ale
            > przypomina mi to zakaz sprzedaży alkoholu (nawet piwa) na stacjach
            benzynowych
            > w Wawrze - czyli wylewanie dziecka z kąpielą.

            To co oni robia jest dzialaniem antyrynkowym, wiec niech sie nie dziwia, ze sa
            omijani szerokim lukiem.

            > > A przy okazji - pizze maja naprawde podla.
            > Mrożoną, zdaje się, i z mikroweli (? - brrrr...!!).

            Wiesz, ze nie pamietam ale trudno wykluczyc.
          • Gość: Jan Re: 'Pizzeria' pod świętą Anną IP: 217.153.22.* 18.09.03, 12:54
            Panowie
            zapominacie kto jest wlascicielem tej pizzeri.
            Sa to zakonnicy, ktorzy owszem toleruja fakt, ze przynosicie im pieniazki, ale
            i tak wola narzucac swoj punkt widzenia.
            Miejsce jest koscielne, wiec trzeba sie z takimi sytuacjami liczyc.
            Pozdrawiam
            • gale Re: 'Pizzeria' pod świętą Anną 28.09.03, 12:51
              Tez racja, Janie. Troche to jednak mija sie z sensem, sam przyznasz, prowadzic
              knajpe w takim miejscu i nie serwowac w niej piwa w srodku sezonu.
    • gale Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać 23.08.03, 09:25
      Zdecydowanie Tola na Polach Mokotowskich. Specjalnosc zakladu - splesnialy
      oscypek z grilla. Tak ewidentnej plesni na jedzeniu nie widzialem dawno,
      oscypek smierdzial juz zanim zdazylem go odwinac z folii aluminiowej, w ktorej
      byl grillowany.
    • borzar Adler 25.08.03, 08:49
      Toaleta na poziomie dworcowej. Smierdzi i brudno. Sami doliczają sobie 10%
      napiwku!!! Kelnerki nieprzyjemne i dlugi czas oczekiwania na potrawy.
      Beznadziejna sytauacja gdy musze czekac przy barze na zarezerwowany stolik,
      nawet do pol godziny!
      Zdecydowanie odradzam,
      B
      • Gość: marghe_72 Re: Adler IP: *.acn.pl 25.08.03, 13:05
        Doliczanie sobie 10% napiwku to już chyba norma, niestety. Mnie najbardziej
        denerwuje gdy pozycja ta figuruje gdzies na środku rachunku, wsród napojów i
        potraw - często łatwo ją przeoczyć i ... dac dodatkowy napiwek.
        M.
    • Gość: Kika Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać - Enklawa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.03, 23:41
      Szkoda gadać banda zakompleksionych idiotów i debili... trzeba pokazać pełny
      portfel bo inaczej nie wejdziesz, klub tylko dla swoich nie tolerują
      nieznajomych, a jak już wejdziesz to cię olewają lub wyrzucą
    • Gość: Ewa Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 02:00
      Nigdy w życiu nie odwiedzimy już "Grand Kredensu" w Al. Jerozolimskich.
      Owszem, kolacja była smaczna i obfita. Inna sprawa, że menu było dla naszego
      prostackiego gustu zbyt wydumane, w podanych nam daniach naturalny smak owoców
      morza, dobrej wołowiny i wieprzowiny "zepsuto" ostrymi, ciężkimi, dominującymi
      sosami i dodatkami. To kuchnia prawdziwie globalna - w kilku daniach (a czasem
      pokonując długie dystanse na jednym talerzu) odbyliśmy podróż dookoła
      kulinarnego świata.
      Jako niewyrobione głupy zjadamy do końca, co nam podadzą, więc niektóre
      połączenia okazały się zabójcze dla naszych żołądków. Teraz już rozumiemy
      dlaczego reszta osób obecnych na sali odsuwała od siebie wpół opróżnione
      talerze. Nie ważne, ich sprawa.
      Co innego nam przeszkadzało. W sali (na górze) po prostu nie było czym
      oddychać. Prawdziwy tropik. Dusiliśmy się, więc poprosiliśmy obsługę, żeby coś
      z tym zrobili. Po kilku minutach zaczęło wiać jak w przeciągu, a po pół
      godzinie już ciarki przechodziły nam po plecach. Po obiedzie do kawy dwu z
      naszych współbiesiadników zapalili cygara, a ja papierosa. Było już na prawdę
      zimno, a ponieważ dym snuł się dokładnie po stole w nosy reszty niepalących -
      szybko zgasiliśmy fajki.
      Poprosiliśmy obsługę, aby było cieplej. W ciągu kwadransa było już ciepło i
      duszno. Szybko opuściliśmy ten lokal.
      Może jesteśmy osobami niezbyt wyrobionymi, ale wydawało nam się, że
      restauracja, w której nie można spożyć posiłku nie wydając co najmniej 100 zł
      od osoby (bez napojów i alkoholu) powinna absolutnie zapewnić klientom
      doskonale działającą klimatyzację.
    • Gość: pawel Re: Miejsca w W-wie, które lepiej omijać IP: 62.29.248.* 29.09.03, 16:56
      95% lokali na starówce. Nagminnie doliczają 10% napiwku nie informując o tym,
      kasują za pieczywo, windują do niemożności ceny piwa, a dania to już ostatnia
      ich troska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka