Dodaj do ulubionych

Prasa - ulice lokalne, usprawnienia, sterowanie ru

03.10.07, 16:31
Wątek poświęcony doniesieniom prasowym
związanymi z:
- ulicami o charakterze lokalnym w centrum i w dzielnicach Warszawy
wszelkim przebudowm i usprawnieniom tej sieci drogowej.
- plany przebudowy ulic o charakterze lokalnym
- Zintegrowanym systemem sterowania ruchem.
- Poprawie bezpieczństwa ruchu.
- Uspakajaniu ruchu.
- porządkowaniu parkowania
- budowie ścieżek rowerowych
i wszystkim podobnym inwestycjom
nie związanym z obwodnicami i trasami Warszawy
Obserwuj wątek
    • tomkrt Re: Prasa - ulice lokalne, usprawnienia, sterowan 03.10.07, 16:31

      Pl. Wilsona ze światłami i kamerami
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_071003/warszawa_a_6.html
      Dzisiaj ma ruszyć montaż świateł na pl. Wilsona. Sygnalizacja powinna zacząć działać już w listopadzie.

      To sposób usprawnienia ruchu na najbardziej ruchliwym skrzyżowaniu Żoliborza.

      Światłami będzie sterował komputerowy program - na podstawie danych o natężeniu ruchu z czujników umieszczonych pod jezdniami i torami tramwajowymi oraz z kamer nad ulicami.

      -Obraz z kamer będzie na bieżąco transmitowany do naszej siedziby - mówi rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich Urszula Nelken.

      ZDM rozważa pokazywanie transmisji z pl. Wilsona na swojej stronie internetowej. Decyzja jeszcze jednak nie zapadła.

      O sygnalizację na pl. Wilsona władze Żoliborza wnioskowały od końca 2005 roku, czyli od otwarcia stacji metra pod ul. Słowackiego.

      - Teraz pieszych jest na pasach tak wielu, że autobusy i samochody nie mogą na plac wjechać ani z niego zjechać -mówi rzecznik Urzędu Żoliborza Andrzej Kawka.

      Sygnalizacja, czujniki i kamery będą kosztowały prawie 1,8 mln zł. Wykonawcą jest konsorcjum Peek Traffic iMPRE.

      ZDM obiecywał, że światła na pl. Wilsona zaczną działać pod koniec czerwca. Dlaczego nie dotrzymał terminu? Jak usłyszeliśmy, zawiniło powolne tempo zatwierdzania projektu przez stołeczne urzędy. Światła mają być podłączone do systemu sterowania ruchem, który mozolnie powstaje w Warszawie od lat 90. Powinien ruszyć wiosną 2008 roku.
      • piotr1271 Re: Prasa - ulice lokalne, usprawnienia, sterowan 03.10.07, 18:38
        Inwestycja w postaci instalacji zwykłej tzw. "zielonej strzałki" na
        skręcie w prawo z ul. Marymonckiej w ul. Popiełuszki nie brzmi tak
        imponująco jak ta przy pl. Wilsona. Jednak efekt tego prostego
        zabiegu byłby naprawdę imponujący. Z przejścia dla pieszych i tak
        niewiele osób korzysta (co pewnie zmieni się po otwarciu stacji
        metra), ale warto byłoby pokusić się o taki zabieg choćby na krótko.
        To co tam dzieje rano (autobusy wjeżdżające do zatoki ze środkowego
        pasa, lub próbujące zeń wydostać, a do tego "wciskacze") woła o
        pomstę do nieba.
    • tomkrt ZDM: Będą asfaltowe ścieżki rowerowe 03.10.07, 16:33
      Będą asfaltowe ścieżki rowerowe


      Przed końcem listopada wzdłuż całej ul. Bitwy Warszawskiej powstanie nowa asfaltowa ścieżka rowerowa. Wykona ją firma Efekt za 1,4 mln zł brutto. Umowa zostanie podpisana w najbliższych dniach. Z kolei 22 października poznamy oferty na budowę ścieżki wzdłuż ul. Marymonckiej na odc. od Żeromskiego do Podczaszyńskiego. Ta ścieżka, o ile pozwolą warunki pogodowe, powinna powstać do 15 grudnia.
    • tomkrt Gw: Nowości komunikacyjne 04.10.07, 12:18
      Asfaltowa ścieżka rowerowa, przesiadka do kolei
      osa
      2007-10-03, ostatnia aktualizacja 2007-10-04 07:51
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4545901.html
      Nowości komunikacyjne
      Asfaltowa ścieżka rowerowa

      Budowę nowej ścieżki dla rowerzystów (i to z asfaltu!) zapowiedział wczoraj Zarząd Dróg Miejskich. Do końca listopada za 1,4 mln zł firma Efekt wykona ją wzdłuż ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r. na Ochocie. O ile pozwoli pogoda, do 15 grudnia ma być z kolei wytyczona droga rowerowa na Marymonckiej między ul. Żeromskiego a Podczaszyńskiego. Tu jednak ZDM nie wybrał jeszcze wykonawcy.

      Z przesiadką w Aninie

      Pierwszy parking przesiadkowy do pociągów podmiejskich powstanie koło stacji w Aninie. Wczoraj Zarząd Transportu Miejskiego ogłosił, że szuka wykonawcy jego projektu. Kierowcy przyjeżdżający z okolicznych osiedli, a także z południa dzielnicy, Józefowa i Wawra pod koniec przyszłego roku będą mogli zostawić samochód po zachodniej stronie ul. Patriotów i na południe od ul. VIII Poprzecznej i Lucerny. Zmieści się tu 80 aut i 80 rowerów. Zamiast opłaty wystarczy mieć bilet okresowy (np. dobowy albo miesięczny), który obowiązuje także w pociągach. Kolejne takie parkingi ratusz planuje m.in. koło stacji na Żeraniu i w Rembertowie, gdzie kierowcy już teraz zostawiają samochody na dziko.

      Autobusy omijają Babice

      Przez blisko miesiąc autobusy 719 i 729 wracające do Warszawy nie przejeżdżają od wczoraj przez rynek w Starych Babicach. Z powodu budowy ronda u zbiegu Okulickiego i Warszawskiej nie można skręcać w tę ostatnią w stronę Górczewskiej. Dla obu linii Zarząd Transportu Miejskiego wyznaczył zastępczy przystanek na Warszawskiej.

      Objazd w Grotach

      Roboty drogowe na Spychowskiej to przyczyna zmiany trasy autobusów 149, 410 i nocnej N95 w Grotach. Do godz. 8 w piątek kursują Bolimowską, Hubala-Dobrzańskiego i Podkowińską.


      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • tomkrt Będą nowe fotoradary 04.10.07, 15:15
      ZDM ogłosił przetarg na zamontowanie nowych fotoradarów

      Dostawa i montaż urządzeń bezpieczeństwa, które mają podnieść bezpieczeństwo ruchu poprzez bezpośrednie oddziaływanie na ich użytkowników, na następujących skrzyżowaniach:
      1. ul.Br.Czecha—M.Kajki w pasie środkowym (zasil. z złącza sygnal.)
      2. ul.Stanów Zjednoczonych - Międzynarodowa w pasie środkowym (zasilenie z szafy oświetl.
      3. ul.Pułkowa - Wójcickiego w pasie środkowym ( zasilenie z złącza sygnal. )
      4. ul.Pileckiego przed ul.Herbsta w pasie środkowym (zasilenie z szafy oświetl.)
      5. ul.Drewny – ul.Przyczółkowa w pasie środkowym (zasil. własne - 12V)
      6. ul.Toruńska – na wys.ul.Ostródzkiej w pasie środkowym (zasilenie własne -12V.)
      7. ul.Słominskiego – Most Gdański (zasil. własne -12V)oraz z uwzględnieniem wykonania mocowania masztu poprzez konstrukcję mocującą maszt za pomocą śrub z uszczelnieniem własnym do stropu mostu.
      • admiral_0000 Re: Będą nowe fotoradary 05.10.07, 01:06
        > 2. ul.Stanów Zjednoczonych - Międzynarodowa w pasie środkowym
        (zasilenie z szaf
        > y oświetl.

        Pozycja 2 to jakiś absurd. Bezkolizyna trasa, odcinek proty jak
        drut. Nie kojarzę tam żadnego powaznego wypadku. Jesli już, to
        takowe maiły miejsce wczesniej, przy wchodzeniu w zakręt, ale nie
        kojarzę aby nawet w tych "najazdach na barierki" były jakieś
        powazniejszejsze ofiary.
        Za to teraz mogą się one jak najbardziej pojawic - bo kierowcy
        zauwazając radar będa gwałtownie hamować właśnie na zakręcie!!!
        A tak wogóle, to jeśli juz, to radar mógłby się pojawić na
        skrzyżowniu Andersa i Anielewicza - bo tam osobiście widziałem co
        najmniej 5 powaznych wypadków, i 2 ofiary smietelne.
        No ale cuż - debilizm i złodziejstwo urzędnicze krążą w tym kraju.
        • tomkrt ZDM: Staną maszty dla fotoradarów 15.10.07, 15:16
          Staną maszty dla fotoradarów

          W ciągu półtora miesiąca w Warszawie stanie 7 nowych słupów, na których policja będzie ustawiać fotoradary. Choć samych urządzeń do mierzenia prędkości będzie mniej niż słupów (policjanci będą je regularnie przestawiać) to sama ich obecność oraz tablice ostrzegające powinny skłonić kierowców do zdjęcia nogi z gazu.

          W ciągu półtora miesiąca w Warszawie stanie 7 nowych słupów, na których policja będzie ustawiać fotoradary. Choć samych urządzeń do mierzenia prędkości będzie mniej niż słupów (policjanci będą je regularnie przestawiać) to sama ich obecność oraz tablice ostrzegające powinny skłonić kierowców do zdjęcia nogi z gazu. Słupy staną w następujących miejscach:
          1. Pułkowa /Wóycickiego
          2. Czecha/Kajki
          3. al.Stanów Zjednoczonych/Międzynarodowa
          4. Trasa Toruńska/ok.centrum handlowego Targówek
          5. Słomińskiego/most Gdański
          6. Drewny/Przekorna
          7. Pileckiego/Herbsta

          Oto otwarte dziś oferty na instalację masztów:


          1. Signalbau Huber Sp. Zo.o. 130 593,22 zł brutto

          2. VENESSA Sp. zo.o. 165 920,00 zł brutto

          3. JD Inżynieria Ruchu 112 240,00 zł brutto
    • tomkrt Zielona fala tylko w szczątkowej wersji 04.10.07, 21:17
      Zielona fala tylko w szczątkowej wersji
      Krzysztof Śmietana.
      2007-10-04, ostatnia aktualizacja 2007-10-04 19:36
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23704
      Na Wisłostradzie trwa montaż urządzeń, dzięki którym będzie się jeździć bardziej płynnie. Wbrew planom urzędników zaś zielona fala nie pojawi się szybko w Śródmieściu i na Pradze.
      Chodzi o tzw. system zarządzania ruchem, który ma sterować sygnalizacją świetlną. Działa on w wielu miastach Europy Zachodniej. Dzięki niemu korki są znacznie mniejsze. W Warszawie system na razie ma objąć tylko Wisłostradę i Al. Jerozolimskie. Na ulicach widać już pierwsze zwiastuny tego systemu. Na Czerniakowskiej tuż przed skrzyżowaniem z Trasą Siekierkowską pojawiła się ogromna brama, na której będą wyświetlane informacje dla kierowców, np. o utrudnieniach na Wisłostradzie i o proponowanych trasach objazdu. Jadący od strony południa podobne wyświetlacze zobaczą w al. Witosa i na Wisłostradzie przed mostem Łazienkowskim. Jadąc z Bielan, zobaczymy je przed mostem Grota i mostem Śląsko-Dąbrowskim. - Gdy np. dojdzie do wypadku w tunelu na Powiślu i zostanie on zablokowany, to na wyświetlaczu pojawi się informacja, żeby z Wisłostrady skręcać na Trasę Armii Krajowej - mówi Dariusz Jasak z firmy Siemens, która wdraża system. Montowane są teraz także nowoczesne sterowniki sygnalizacji i kamery. Powstanie też strona internetowa, na której będzie można obserwować na bieżąco sytuację na Wisłostradzie i na mniejszych ulicach Powiśla i znaleźć najszybszą trasę przejazdu. W pierwszym etapie system obejmie również Al. Jerozolimskie. Jeżdżące tam tramwaje mają zostać uprzywilejowane. Przejazd między pl. Zawiszy a rondem Waszyngtona ma się skrócić o dwie, trzy minuty. Wbrew wcześniejszym obietnicom zielona fala na Wisłostradzie i w Al. Jerozolimskich nie zacznie działać jesienią, ale dopiero wczesną wiosną przyszłego roku. Opóźnienie spowodowane zostało m.in. poślizgiem z przetargiem.

      Niestety, nieprędko system sterowania ruchem zacznie działać w innych rejonach. Kilka lat temu ratusz zakładał, że w 2008 roku obejmie już Śródmieście, Pragę i Targówek. Warszawa dostała nawet fundusze unijne na ten cel. Przetarg na wprowadzenie zielonej fali w kolejnych rejonach został jednak na wiosnę unieważniony. Według ratusza firma Siemens, która jako jedyna została dopuszczona od ostatniego etapu postępowania, znacznie zawyżyła cenę. Chciała tym razem dostać ponad 100 mln zł, co łącznie z budową systemu na Powiślu kosztowałoby 136 mln zł. Tymczasem Zarząd Dróg Miejskich przewidział na ten cel w sumie 80 mln zł. Wcześniej pojawiły się oskarżenia innych firm, że Siemens był mocno faworyzowany w przetargu. Przedstawiciele firmy odrzucają te zarzuty. Twierdzą też, że to kosztorysy miasta były znacznie zaniżone.

      Teraz wiceprezydent Jacek Wojciechowicz zapowiada, że miasto znowu zacznie szukać firmy, który upłynni ruch w kolejnych dzielnicach. Nie wiadomo jednak, kiedy zostanie ogłoszony kolejny przetarg. Biuro funduszy europejskich chce przesunąć niewykorzystane na ten cel środki unijne na modernizację linii tramwajowej w Al. Jerozolimskich. Liczy też, że budowa systemu zarządzania ruchem zostanie dofinansowana przez Unię z budżetu na lata 2007-13.

      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • tomkrt Rz: Wielkie porządki w drogowskazach 08.10.07, 12:19
      BEZPIECZEŃSTWO Przetarg na oznakowanie tras wylotowych z miasta
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_071008/warszawa_a_13.html
      Wielkie porządki w drogowskazach

      Drogowcy przygotowują przetarg na system drogowskazów dla całego miasta - dowiedziała się "Rz".


      To decyzja zespołu do spraw oznakowania Warszawy powołanego przez wiceprezydenta miasta Jacka Wojciechowicza po naszym lipcowym tekście "Nie jesteś stąd? To się zgubisz". Opisaliśmy w nim gigantyczny bałagan w drogowskazach: puste bramownice, z których ukradziono tablice, znaki kierujące w złą stronę, kompromitujące drogowców błędy ortograficzne.

      W skład zespołu weszli specjaliści Zarządu Dróg Miejskich, Biura Inżyniera Ruchu i Biura Drogownictwa. O opinie zwrócili się do stołecznych policjantów.

      - Na początek ustawimy dodatkowe tabliczki z numerami dróg krajowych. To powinno trochę ułatwić życie przyjezdnym -zapowiada rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich Urszula Nelken.

      ZDM zleci te prace w listopadzie miejskiemu Zakładowi Remontów i Konserwacji Dróg. To jednak tylko półśrodek. Żeby ułatwić poruszanie się po mieście, trzeba zbudować system od nowa. Według miejskiego inżyniera ruchu Janusza Galasa drogowskazy w Warszawie to klęska, bo od 30 lat prawie nic się nie zmieniło.

      -Wciągu dwóch tygodni będzie gotowy przetarg na uaktualnienie starych drogowskazów i ustawienie nowych w całym mieście. Prace powinny się zacząć w tym roku -obiecuje Urszula Nelken.

      Nowy system ma umożliwić łatwe rozbudowanie go także o tablice z trasami, których budowę dopiero zaplanowano, np. Trasa N-S i łączniki z autostradą A2.

      Większych zmian nie wymaga za to miejski system informacji, czyli niebieskie i czerwone tabliczki z nazwami ulic oraz lokalizacją miejsc użyteczności publicznej. Takiego systemu może Warszawie pozazdrościć np. Kraków.
      kmaj
      • tomkrt sprostowanie ZDM: Wielkie porządki w drogowskazach 08.10.07, 14:32
        W związku z nieścisłymi informacjami zawartymi w artykule: "Wielkie porządki w drogowskazach" - "Rzeczpospolita" z 8.10.2007 r. Zarząd Dróg Miejskich informuje, że przetarg na wykonanie aktualizacji informacji drogowskazowej Warszawy może zostać ogłoszony dopiero po wskazaniu konkretnych sugestii dotyczących tegoż oznakowania. Sugestie te ma w ciągu najbliższych dni przedstawić powołany przez wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza zespół ds. oznakowania Warszawy. Rzecznik prasowy ZDM, wbrew twierdzeniu gazety, nie zapowiadał ogłoszenia tegoż przetargu w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
    • tomkrt Wiosną zacznie się budowa al. Rzeczypospolitej? 18.10.07, 22:24
      Wiosną zacznie się budowa al. Rzeczypospolitej?
      Michał Wojtczuk, Krzysztof Śmietana
      2007-10-18, ostatnia aktualizacja 2007-10-18 20:51
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4591803.html
      miasta.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=4591500
      Niedługo może rozpocząć się budowa przedłużenia ul. Sobieskiego w stronę Pól Wilanowskich. Choć ratusz nie wykupił jeszcze niezbędnych gruntów, ich właściciel wpuści drogowców na swój teren.


      Półtorakilometrowa al. Rzeczypospolitej będzie zaczynać się od skrzyżowania al. Wilanowskiej z Sobieskiego. Będzie szła na południe, aż do ul. Płaskowickiej-bis. Ma mieć po dwa pasy w każdą stronę, po obu stronach alei pojawią się ścieżki rowerowe. A ponieważ ma to być reprezentacyjna arteria, wzdłuż niej posadzone zostaną szpalery platanów. Pomiędzy jezdniami zachowana zostanie rezerwa terenu umożliwiająca umieszczenie tam w przyszłości linii tramwajowej.

      Ulica będzie jednym z najwygodniejszych dojazdów do osiedli powstających na Polach Wilanowskich. Dziś można do nich dotrzeć tylko ul. Klimczaka. Korkuje się ona już dziś, choć na polach na razie mieszka tylko ok. 2 tys. ludzi, a w przyszłości ma być ich aż ponad 35 tys.!

      Budowę al. Rzeczypospolitej miasto planuje od dawna. Ale na razie kończyło się na planach i wciąż przesuwanych datach rozpoczęcia inwestycji. Powodem jest to, że grunty pod budowę tej ulicy ratusz musi kupić od prywatnych właścicieli. Taki obowiązek samorząd sam na siebie nałożył, uchwalając plan zagospodarowania Pól. Miasto skupowało małe działki od prywatnych właścicieli, ale na święty nigdy odsuwało rozpoczęcie negocjacji w sprawie największego, trzyhektarowego terenu należącego do niedawna do firmy Prokom Investment, a teraz do firmy Polnord, na którym znajdzie się ok. 600-metrowy odcinek ulicy. Za ten grunt miasto będzie musiało zapłacić ok. 30 mln zł. Prokom, a potem Polnord deklarowały, że chcą sprzedać grunty za 800-1 tys. zł za m kw. Miasto oficjalnej oferty nie złożyło do dziś.

      Dlatego inicjatywę przejął Polnord.

      - Żeby przyspieszyć powstanie alei Rzeczypospolitej, zgodziliśmy się, żeby robotnicy weszli tam choćby od zaraz - mówi Wojciech Ciurzyński, prezes Polnordu. Zastrzega: - To nie znaczy, że oddamy grunt miastu za darmo. Po prostu rozmowy o wykupie gruntu chcemy prowadzić równolegle z budową ulicy.

      - Przekazaliśmy ratuszowi oświadczenie, że zezwalamy na korzystanie z gruntu na potrzeby budowy ulicy na odcinku od Klimczaka do przyszłej Płaskowickiej-bis - precyzuje Jacek Kaliszuk z Polnordu. - Taki dokument jest podstawą do ubiegania się o pozwolenie na budowę. Wystawiliśmy też analogiczne oświadczenie dla ok. 5 ha pomiędzy ul. Przyczółkową a Rzeczypospolitej, po których ma przebiegać Płaskowickiej-bis. Wystąpiliśmy też o to, by te działki wydzielić z naszych terenów. Sprawą zajmuje się miejskie biuro geodezji.

      Decyzja Polnordu oznacza, że miasto dysponuje już prawem do praktycznie całego gruntu pod al. Rzeczypospolitej. - Do wykupienia pozostanie już właściwie tylko jedna działka położona przy al. Wilanowskiej, należąca do firmy DiE - mówi Marcin Bajko, dyrektor miejskiego biura gospodarki nieruchomościami. Tu sprawa rozbija się o pieniądze - DiE oczekuje, że miasto zapłaci ponad 2 tys. zł za m kw., ratusz zaś nie zamierza zapłacić więcej niż 1,2 tys.

      Do budowy pierwszego odcinka ulicy o długości ok. 900 m przygotowuje się miejski Zakład Remontów i Konserwacji Dróg. Firma poszerzała m.in. Wisłostradę koło klubu Spójnia.

      Jeszcze niedawno drogowcy liczyli, że budowa al. Rzeczpospolitej zacznie się jeszcze jesienią. Niestety, to już niemożliwe. - Jeden z mieszkańców oprotestował tzw. decyzję środowiskową, która m.in. określa wpływ inwestycji na przyrodę. Musimy czekać, aż skargę rozpatrzy Samorządowe Kolegium Odwoławcze - mówi Mirosław Kazubek, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich ds. inwestycji. Liczy, że prace rozpoczną się wiosną i potrwają do jesieni 2008 r.

      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • tomkrt Most w tunelu lubi wielu - felieton 18.10.07, 22:28
      Most w tunelu lubi wielu - felieton
      Piotr Skwirowski
      2007-10-18, ostatnia aktualizacja 2007-10-18 20:48
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4591783.html
      Od miesięcy, przy każdej okazji, a przed wyborami ze wzmożoną siłą, PiS bije w PO za to, że pod jej rządami w Warszawie wybudowano tunel wzdłuż Wisły. Często tunel zamienia się w tej krytyce w most, by jeszcze lepiej pokazać absurd tej inwestycji.
      Platforma jakoś się przed tym nie broni, pewnie trochę jej niezręcznie, bo tunel powstał w trakcie rządów w stolicy tzw. układu warszawskiego, któremu PiS od lat zarzuca całą masę różnych przekrętów.

      Tymczasem tunelu warto bronić. To jedna z najlepszych inwestycji drogowych w Warszawie ostatnich lat. Pewnie najlepsza obok mostu Siekierkowskiego, co ciekawe, też inwestycji z czasów rządów tzw. układu warszawskiego. Ktoś, kto na co dzień korzysta z tunelu wzdłuż Wisły kryjącego pod ziemią fragment Wisłostrady, zapewne ma inne zdanie o tej budowli niż politycy PiS. A już z całą pewnością inne zdanie ma ten, kto pamięta, co działo się w tym miejscu jeszcze kilka lat temu.

      Otóż jedna z najważniejszych arterii Warszawy pozwalająca ominąć centrum, dwupasmowa Wisłostrada, krzyżowała się tu ze szlakiem drogowym łączącym prawo- i lewobrzeżną część miasta najpierw prowizorycznym mostem Syreny, z czasem nowoczesnym mostem Świętokrzyskim. Co więcej, ów szlak ulicą Tamka wprowadzał ruch zza Wisły niemal w sam środek centrum na skrzyżowanie ulic Świętokrzyskiej, z ulicami Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście, a dalej do zbiegu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej.

      Nic dziwnego, że obie krzyżujące się arterie były bez przerwy zatłoczone, a skrzyżowanie na Wisłostradzie skutecznie blokowało ruch w obu kierunkach. Już kilka lat temu, a samochodów było wtedy znacznie mniej niż dziś, tworzyły się tu gigantyczne korki.

      Nie pamięta tego premier Jarosław Kaczyński, który w niedawnej debacie telewizyjnej z Donaldem Tuskiem naśmiewał się z "mostu wzdłuż rzeki". Premier nie ma jednak, jak wiadomo, prawa jazdy, nigdy więc samodzielnie nie próbował samochodem przemierzyć tej części miasta.

      Brat, były prezydent Warszawy, pewnie zapomniał mu wyjaśnić, jak bardzo tunel był potrzebny. W czasie środowej konferencji prasowej za tunel/most wzdłuż rzeki dostało się PO także od posła Tomasza Dudzińskiego z PiS. Nie wiem, czy pan poseł ma prawo jazdy. To, że tunel bardzo się przydał warszawiakom, powinien jednak wiedzieć, bo wcześniej był tu radnym dzielnicy Śródmieście w Warszawie.

      Swoją drogą, tunele, także te z dala od rzek, to nie wymysł warszawskiej PO. Wystarczy wycieczka do Wiednia, by przekonać się, że spora część ruchu ukryta jest tam właśnie w tunelach. I to nie takich w sumie niedużych jak nasz warszawski, ale wielkich tunelach z licznymi odnogami i rozjazdami. Na całym świecie, także w Warszawie, w tunelach jeżdżą też pociągi i metro. Skąd więc ta niesprawiedliwa krytyka ze strony PiS?

      Chyba z zazdrości. Po rządach partii braci Kaczyńskich w Warszawie próżno szukać choćby jednej dużej inwestycji drogowej. Platforma, która teraz nadrabia te zaległości, już zbiera cięgi od PiS za zablokowanie miasta... robotami drogowymi. Co będzie, gdy zbuduje tunel pod rondem Wiatraczna, który forsują drogowcy?

      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • tomkrt Most Krasińskiego będzie pastelowy 22.10.07, 10:36
      Most Krasińskiego będzie pastelowy
      autor: Tomasz Kunert, ar, 2007-10-21, Ostatnia aktualizacja: 2007-10-21
      www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&&news_cat_id=245&news_id=171642&layout=1&forum_id=47565&page=text
      Projekt trasy i mostu Krasińskiego ma być gotowy w kwietniu. Już dziś pokazujemy, jak będzie wyglądała przeprawa.


      – Trasa i most przecinają położony wzdłuż brzegów Wisły obszar Natura 2000 – mówi Danuta Dupieu, dyrektor polskiego oddziału francuskiej firmy Systra, która jest projektantem przeprawy. – Chcemy jak najmniej ingerować w przyrodę zarówno pod względem krajobrazowym, jak i budowlanym.

      Zgodnie z założeniami, most Krasińskiego będzie pierwszym w Warszawie mostem o konstrukcji łukowej. Ponieważ powstanie w najwęższym miejscu Wisły, wystarczy tylko jeden łuk o wysokości 32 metrów, który będzie płynnie przechodził w zaokrąglone podpory. Jako cięgna utrzymujące płytę mostu zastosowane zostaną stalowe liny. Estakady dojazdowe wesprą się na wąskich podporach – jednej po stronie żoliborskiej i dwóch na Targówku. Estakady i most będą szersze niż podpory, dlatego płyta mostu zostanie położona na podtrzymujących ją żeberkach. Bariera odgradzająca chodniki od krawędzi mostu zaprojektowana została jako szklana banda, a oddzielająca pieszych od jezdni – jako pozioma barierka wsparta na pionowych słupach. Projektanci chcą utrzymać całość w spokojnych pastelowych barwach. Pomost i łuk mostu będą zielone, wieszaki do lin białe, bariery – żółte, a podpory – żółtooliwkowe.

      Środkiem trasy poprowadzone zostaną tory. Zarówno po stronie praskiej, jak i żoliborskiej tramwaj będzie mógł skręcać w każdą stronę. Torowisko na Krasińskiego będzie obsadzone trawą, dalej wybetonowane tak, by mogły po nim jeździć np. karetki.
      Projekt będzie gotowy w grudniu, potem przyjdzie czas na konsultacje i poprawki. Budowa ma się zacząć w 2008 r. i potrwać dwa lata. Koszt to ok. 480 mln zł.
    • a.n.piekarczyk GW: Nowy skrót na Siekierki 25.10.07, 22:24
      Nowy skrót na Siekierki
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,4600206.html
      Powstaje wygodna droga, która połączy Trasę Siekierkowską z
      Siekierkami. Ulica będzie gotowa pod koniec października.
      Choć Siekierki znajdują się tuż obok trasy, do tej pory ich
      mieszkańcy musieli dojeżdżać do niej naokoło - Bartycką i
      Czerniakowską bądź Antoniewską i Gołkowską do Powsińskiej. Teraz
      wreszcie powstanie skrót, dzięki któremu będzie można zaoszczędzić
      nawet kilka kilometrów. Jadąc Trasą Siekierkowską w stronę mostu,
      kilometr za siedzibą ZUS, trzeba będzie zjechać pod wiadukt, gdzie
      ma się zaczynać nowa droga. Dojedziemy nią do skrzyżowania Polskiej
      i Antoniewskiej.

      Ulicę buduje miejski Zakład Remontów i Konserwacji Dróg. W jej
      miejscu istniała wcześniej prowizoryczna droga z płyt wytyczona
      kilka lat temu przez wykonawcę Trasy Siekierkowskiej. Mimo zakazu
      niektórzy kierowcy jej używali. Ostatnio z powodu ogromnych dziur
      praktycznie nie dało się nią jeździć. - Nowa, równa droga powinna
      być gotowa pod koniec października - zapowiada Wiktor Wojewódzki z
      ZRiKD. Dodaje, że w pracach przeszkadzają kierowcy, którzy próbują
      przejeżdżać przez plac budowy. Niszczą przy tym zieleń, chodniki i
      ścieżki rowerowe..

      Na Siekierkach ma także powstać kolejne połączenie z Trasą
      Siekierkowską. To tzw. ul. Czerniakowska bis, która ma być skrótem
      dla zjeżdżających z mostu do skrzyżowania Czerniakowskiej z
      Gagarina. Zarząd Dróg Miejskich planuje ją od wielu lat. Wciąż
      jednak nie wiadomo, kiedy powstanie.

      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • tomkrt Gw: Trasa Świętokrzyska budowana chaotycznie 27.10.07, 02:11
      Trasa Świętokrzyska budowana chaotycznie
      Krzysztof Śmietana
      2007-10-26, ostatnia aktualizacja 2007-10-26 20:33
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4617761.html
      Miasto wraca do pomysłu budowy Trasy Świętokrzyskiej, która w ciągu trzech lat ma być dociągnięta na Pradze do Dworca Wschodniego. Zapomniano jednak o odcinkach arterii na lewym brzegu, która już teraz bardzo się korkuje na Powiślu.
      Zarząd Dróg Miejskich właśnie wybrał projektanta trasy na odcinku od Wybrzeża Szczecińskiego do Kijowskiej i dalej nad torami do Zabranieckiej. To firma BAKS, która ostatnio m.in. przygotowywała dokumentację poszerzonych Al. Jerozolimskich. Ratusz przypomniał sobie o Trasie Świętokrzyskiej przy okazji Euro 2012. Arteria ma biec od mostu Świętokrzyskiego poszerzoną Sokolą w pobliżu przyszłego Stadionu Narodowego, dalej wzdłuż torów kolejowych, następnie przetnie Targową i na wysokości Markowskiej dotrze do Kijowskiej. Budowa tego odcinka ma się zacząć w połowie 2009 roku, a zakończyć półtora roku później. Do końca 2011 roku arteria ma być dociągnięta jeszcze dalej, aż do ul. Zabranieckiej, którą z kolei będzie biec obwodnica Pragi od ronda Wiatraczna do ronda Żaba.

      Można się jednak spodziewać, że arteria totalnie zatka się na lewym brzegu. Ratusz nic nie zamierza zrobić ze zjazdem z mostu Świętokrzyskiego na Powiśle. Już tworzą się tam ogromne korki na wąskiej Tamce. Zatory ostatnio dodatkowo powiększyło zlikwidowanie zielonej strzałki na skrzyżowaniu ul. Topiel i Tamki.

      Dawniej planowano, że z mostu będzie się wjeżdżać pod górę estakadą do ul. Bartoszewicza i dalej do Świętokrzyskiej. Po protestach m.in. mieszkańców ul. Bartoszewicza projekt odłożono na półkę. Mieczysław Reksnis z miejskiego biura drogownictwa i komunikacji twierdzi, że zmieniła się koncepcja budowy Trasy Świętokrzyskiej. - Kiedyś miała ułatwić komunikację Śródmieścia z nowym centrum biznesowym, które planowano w Porcie Praskim. Wiadomo już, że tam nie będzie tak intensywnej zabudowy. W dodatku wprowadza się ograniczenia w ruchu w Śródmieściu, m.in. na Krakowskim Przedmieściu - mówi Reksnis. Przyznaje jednak, że trzeba będzie rozwiązać jakoś problem wąskiego zjazdu z mostu Świętokrzyskiego. Liczy, że na to pytanie odpowie analiza komunikacyjna w związku z zamknięciem dla ruchu Krakowskiego Przedmieścia, którą zlecił Zarząd Dróg Miejskich.

      Chaotyczne plany ratusza krytykuje Jan Rutkiewicz, urbanista z biura planowania rozwoju Warszawy, który był zawsze zwolennikiem budowy estakady z mostu Świętokrzyskiego na skarpę. - Miasto robi uniki. Wreszcie powinno rozwiązać problem zjazdu z mostu na Powiśle. Tymczasem buduje tylko te odcinki, które są łatwiejsze do wytyczenia. Wydaje się też, że władze wciąż nie mają konkretnych planów co do Śródmieścia - denerwuje się Rutkiewicz.

      Zarząd Dróg Miejskich na pocieszenie obiecuje, że poszerzy wreszcie dojazd do Świętokrzyskiej od strony Woli. Chodzi o ul. Prostą, która w 2010 ma zyskać wreszcie dwie jezdnie od ronda Daszyńskiego do ronda ONZ.
    • rubeus Polska: Trakt Lubelski będzie naprawiony 30.10.07, 10:11
      Trakt Lubelski będzie naprawiony

      ► Główna ulica Wawra jest w fatalnym stanie
      ► Remont arterii dopiero na wiosnę przyszłego roku

      Krzysztof Jóźwiak

      Zarząd Dróg Miejskich zamierza w przyszłym roku zmodernizować ul. Trakt Lubelski
      - jedną z głównych arterii komunikacyjnych Wawra. Nieremontowana od wielu lat ulica jest w fatalnym stanie. Asfalt zniszczyły wielotonowe tiry, na nierównych chodnikach można połamać sobie nogi, a na największych skrzyżowaniach coraz częściej dochodzi do groźnych wypadków.
      Wzdłuż ulicy nie ma kanalizacji, dlatego po każdej ulewie w wielu miejscach tworzą się olbrzymie kałuże.
      - Strach jeździć. Nigdy nie wiadomo, czy nie kryje się pod nią jakaś większa dziura
      - skarży się rozżalony Tomasz Sobański, mieszkający przy Trakcie Lubelskim.
      Od kiedy oddano do użytku Trasę Siekierkowską, ruch w tym rejonie zwiększył się kilkakrotnie. Przez skrzyżowanie Traktu Lubelskiego i Lucerny w ciągu godziny przejeżdża ponad 2,5 tys. samochodów. W godzinach szczytu tworzą się tam olbrzymie korki.
      - To bardzo rozrywkowe skrzyżowanie, co chwila coś się tu dzieje - żartuje gorzko Tomasz Sobański. - Kierowcy zajeżdżają sobie drogę, trąbią na siebie, a między samochodami przemykają zdesperowani piesi. Co drugi dzień dochodzi tu do wypadku lub stłuczki. W zeszłym tygodniu moja żona, siostra i jej mała córeczka przechodziły przez pasy. W tym samym momencie zderzyły się dwa samochody i jeden z nich odbił w ich stronę. Uskoczyły w ostatniej chwili.
      Do podobnych sytuacji dochodzi także w miejscach, gdzie Trakt Lubelski krzyżuje
      Na skrzyżowaniu Traktu z Lucerny dochodzi do wypadków co drugi dzień
      się z ulicami Bronowską i Zwoleńską. Mieszkańcy Wawra od miesięcy jak mantrę powtarzają: w tych miejscach potrzebne są ronda albo sygnalizacja świetlna.
      ZDM już w 2006 r. zaplanował, że ulica przejdzie generalny remont. Modernizacja pierwszego odcinka miała ruszyć pod koniec bieżącego roku. Mimo szumnych zapowiedzi na razie na Trakcie Lubelskim nic się nie zmieniło.
      - Opóźnieniom winne są przedłużające się konsultacje społeczne. Poza tym na przygotowanie projektu potrzebowaliśmy kilku miesięcy, bo ulica będzie budowana właściwie zupełnie od początku -tłumaczy Urszula Nelken, rzeczniczka ZDM. - Do końca grudnia powinniśmy mieć gotowy plan modernizacji Traktu Lubelskiego i, jeżeli wszystko pójdzie dobrze, prace powinny ruszyć wiosną albo latem 2008 r.
      Urzędnicy zapewniają, że ulica zmieni się nie do poznania. Pojawią się nowy asfalt, zatoki autobusowe, ścieżki rowerowe i chodniki po obu stronach ulicy. W kilku miejscach powstaną tzw. azyle dla pieszych, czyli małe wysepki pośrodku jezdni, dzięki którym będzie można bezpieczniej przechodzić przez ulicę.
      - Zaplanowaliśmy także trzy ronda: przy ulicach Lucerny, Bronowskiej i Zwoleńskiej - dodaje Urszula Nelken.
      Prace przy renowacji Traktu potrwają trzy lata. Jako pierwszy przemianę przejdzie odcinek od ul. Płowieckiej do Lucerny. Niestety, podczas remontu mieszkańcy Wawra będą musieli uzbroić się w cierpliwość.
      - Prawdopodobnie zamknięte zostaną odcinki, na których będą trwały prace. Samochody zostaną skierowane na objazdy - mówi Andrzej Murat, rzecznik Wawra.
    • tomkrt Gw: Nowe sygnalizacje, które nie zwalczą korków 06.11.07, 02:08
      Nowe sygnalizacje, które nie zwalczą korków
      Krzysztof Śmietana
      2007-11-06, ostatnia aktualizacja 2007-11-05 19:49
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4645632.html
      Plac Wilsona i dawne rondo Babka to dwa ruchliwe skrzyżowania, na których przed końcem roku mają działać nowe sygnalizacje. Korków nie zlikwidują, ale na pewno będzie bezpieczniej
      Przez obydwa miejsca przejeżdża bardzo dużo samochodów i przechodzi mnóstwo pieszych.

      Codziennie rano z autobusów na pl. Wilsona wylewa się rzeka pasażerów spieszących do metra przez pasy na ul. Mickiewicza. Tu od razu tworzy się ogromny korek i samochody z autobusami nie mogą się wydostać na pl. Wilsona od strony Marymontu.

      Niedługo na wszystkich wlotach na plac sterować ruchem będą światła. Trwa już montaż sygnalizatorów. Ich wykonawca - firma Peek Traffic - przebudowuje też wysepkę na środku ul. Krasińskiego, gdzie znajduje się przejście dla pieszych (między apteką a delikatesami). Będzie ona większa niż dotychczas. Sygnalizacja na pl. Wilsona zacznie działać pod koniec listopada.

      Z ogromnym poślizgiem zacznie się wkrótce budowa świateł na dawnym rondzie Babka. Tutaj ogromne kłopoty komunikacyjne zaczęły się wraz z otwarciem centrum handlowego Arkadia. Tłumy ludzi zmierzające do sklepów blokują przejazd samochodom. Korki tworzą się zarówno na ul. Słomińskiego, jak i w al. Jana Pawła II. Docelowo ruch ma usprawnić bezkolizyjny przejazd nad lub pod rondem, który połączy ul. Okopową z ul. Słomińskiego prowadzącą do mostu Gdańskiego.

      Doraźnym lekarstwem na korki będą jednak światła. Miejski inżynier ruchu Janusz Galas zatwierdził właśnie ich projekt. Wykonawca, firma Vialis, narzeka, że na przybicie przez niego niezbędnych pieczątek na dokumentacji czekał aż cztery miesiące. - W projekcie było dużo braków. Nie przedstawili wcześniej wszystkich symulacji ruchu - twierdzi Janusz Galas.

      Wykonawcy zależy, by sygnalizację zbudować przed końcem roku. Prace mają się zacząć w drugiej połowie listopada. Skończą się przed świętami Bożego Narodzenia, pod warunkiem że w grudniu nie będzie dużych mrozów i śnieżyc.

      Pomysł instalowania sygnalizacji na dawnym rondzie Babka wzbudził w zeszłym roku ogromne kontrowersje. Krytykował go np. były prezes Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad Andrzej Urbanik. Przekonywał, że inwestycja pochłonie niebagatelną kwotę przeszło 2,2 mln zł, a po włączeniu sygnalizacji okoliczne ulice i tak pozostaną zablokowane.

      Janusz Galas przyznaje, że światła poprawią ruch tylko trochę. - Wprowadzą pewien porządek, będzie też bezpieczniej, ale korki, niestety, nie znikną - przyznaje miejski inżynier ruchu.

      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • rubeus ŻW: Trasa Krasińskiego dojdzie aż do Bródna 06.11.07, 16:48
      Trasa Krasińskiego dojdzie aż do Bródna

      Połączenie Żoliborza z Pragą nie zakończy się na ulicy
      Jagiellońskiej. Trasa Krasińskiego zostanie doprowadzona do ulicy
      Wysockiego, czyli bezpośrednio do granicy Bródna.
      Francuska firma Systra projektuje już (dokumentacja ma być gotowa w
      marcu) odcinek trasy od placu Wilsona do ulicy Jagiellońskiej – tę
      część inwestycji stanowi most przez Wisłę, ulice i estakady
      dojazdwe. Ma to kosztować w sumie ok. 480 mln zł, a budowa
      rozpocznie się w 2009 r.

      Ta inwestycja urywa się na skrzyżowaniu z Jagiellońską, a do
      dogodnego połączenia dużego osiedla, jakim jest Bródno, z
      lewobrzeżną Warszawą konieczne jest przedłużenie trasy nad torami
      kolejowymi.

      Wczoraj Zarząd Dróg Miejskich ogłosił przetarg na projekt tego
      właśnie odcinka. Za skrzyżowaniem z Jagiellońską tramwaje i
      samochody mają po estakadzie jechać aż do skrzyżowania Wysockiego,
      Odrowąża i Budowlanej. – Oba odcinki trasy chcemy realizować
      równolegle – mówi wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz. Dzięki
      temu cała trasa ma być gotowa w tym samym terminie w 2011 roku.
    • tomkrt Żw: Te znaki to na razie straszaki 15.11.07, 02:20
      www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&&news_cat_id=245&news_id=173503&layout=1&forum_id=49420&page=text
      Te znaki to na razie straszaki
      autor: SES, ak, 2007-11-14, Ostatnia aktualizacja: 2007-11-14
      Siedem stacjonarnych fotoradarów – pierwszych w Warszawie – zostanie zamontowanych już na początku grudnia. Pierwsze znaki ostrzegające o tym już stoją. Przy polskich drogach pojawia się coraz więcej słupów, na których można montować fotoradary.

      Powód oczywisty: w miejscach, gdzie je dotąd ustawiono, liczba wypadków spadła o 19 proc., a ofiar śmiertelnych jest aż o 36 proc. mniej. Polska policja ma obecnie 127 fotoradarów, które montuje na 462 słupach.

      Tymczasem w Warszawie policja do tej pory nie ma żadnego masztu. Pierwsze słupy miały się pojawić w wakacje. Urzędnicy jednak nie zdążyli z przygotowaniem dokumentów. Dopiero teraz udało się ogłosić przetarg, który został już rozstrzygnięty.

      – Maszty pojawią się w Warszawie na przełomie listopada i grudnia. Kosztowały 112 tys. zł – mówi Małgorzata Gajewska z Zarządu Dróg Miejskich. Zostaną zbudowane na skrzyżowaniach: Pułkowa – Wójcickiego, Pileckiego – Herbsta, Czecha – Kajki, Stanów Zjednoczonych – Międzynarodowa, Trasa Toruńska – Głębocka, Drewny – Przekorna i na moście Gdańskim.

      Drogówka będzie umieszczała w nich trzy fotoradary. Kierowcy nie będą wiedzieli, na którym słupie działa radar, a na którym go nie ma. – Nawet sam widok słupa będzie odstraszał piratów. Dzięki temu w tych miejscach będzie na pewno mniej wypadków – przekonuje mł. insp. Jacek Zalewski, szef stołecznej drogówki.

      Obecnie stołeczni policjanci mają trzy fotoradary na trójnogach przy najniebezpieczniejszych trasach. Choć urządzenie robi zdjęcia automatycznie, funkcjonariusze muszą przy nim stać i go pilnować, aby np. ktoś go nie ukradł lub nie zniszczył.
    • tomkrt Gw: Spóźniony remont ul. Emilii Plater 19.11.07, 22:56
      Spóźniony remont ul. Emilii Plater
      Krzysztof Śmietana 2007-11-18, ostatnia aktualizacja 2007-11-19 10:03:26.0
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4684106.html
      Z ul. Emilii Plater mają zniknąć głębokie wyrwy. Wydzielonym pasem pojadą autobusy, a ścieżką rowerzyści. Jednak ulica będzie tak wyglądać dopiero za trzy lata.

      Na razie ta ruchliwa ulica to obraz nędzy i rozpaczy. Straszy wybrzuszona nawierzchnia z kostki zalana gdzieniegdzie plackami asfaltu. Ulica mogła być odnowiona na sporym odcinku już rok temu. Inwestor Złotych Tarasów planował przebudowę odcinka od Al. Jerozolimskich do Sali Kongresowej. Remont storpedował jednak wtedy Naczelny Architekt Warszawy Michał Borowski. Uznał, że ulica nie może być tak szeroka jak dotychczas. Teraz Zarząd Dróg Miejskich przymierza się od nowa do przebudowy arterii. W ciągu 14 miesięcy ma powstać projekt remontu ul. Emilii Plater od Al. Jerozolimskich do ul. Twardej. Na skrzyżowaniu z tą ostatnią ulicą ma powstać niewielkie rondo. Dalej do Świętokrzyskiej ulica będzie miała po jednym pasie w każdym kierunku. Potem będzie się rozszerzać. Do Dworca Centralnego kierowcy będą mieli do dyspozycji po dwa pasy w każdą stronę. Środkiem mają zostać wytyczone pasy dla autobusów. W rejonie Sali Kongresowej powstanie zaś parking podziemny na 450 aut. Tym samym znikną miejsca postojowe na środku ulicy. Drogowcy mają też dobre wieści dla rowerzystów. Wzdłuż całej Emilii Plater od Twardej aż do Politechniki ma powstać ścieżka rowerowa. Na węższym odcinku od Al. Jerozolimskich do Koszykowej najprawdopodobniej zostanie wytyczona na jezdni. Cykliści wreszcie będą mogli przedostać się przez Śródmieście z północy na południe. Bezpieczne przejazdy mają także powstać przy przecięciu Al. Jerozolimskich i Świętokrzyskiej. Na odnowioną Emilii Plater niestety trzeba będzie długo poczekać. - Projekt będzie gotowy zimą 2009 r. Prace zaczną się kilka miesięcy później - zapowiada Agata Choińska z biura prasowego Zarządu Dróg Miejskich. W 2009 r. uda się wyremontować najwyżej fragment ulicy. Wszystkie roboty razem z budową podziemnego parkingu uda się najpewniej zakończyć dopiero rok później.

      Krzysztof Śmietana
      • tomkrt Wizualizacja do przebudowy Emilii Plater 19.11.07, 22:57

        pl.youtube.com/watch?v=enWPrKVlwyc
    • tomkrt Re: Prasa - ulice lokalne, usprawnienia, sterowan 23.11.07, 22:17
      Krakowskie teraz szybko, ale za to z parkingiem
      Krzysztof Śmietana
      2007-11-23, ostatnia aktualizacja 2007-11-23 21:36
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4702563.html
      Ostro przyspieszyła przebudowa Krakowskiego Przedmieścia. Niestety, reprezentacyjnej ulicy grozi, że znowu może się zamienić w parking
      Na Krakowskim Przedmieściu niezwykły widok: w ostatnich tygodniach praca aż wre. Najwięcej zmian widać między pl. Zamkowym i Trębacką. Po zachodniej stronie ulicy (tu, gdzie kino Kultura i sklep Lalka) ułożono już większość równego, granitowego trotuaru. Bliżej Miodowej posadzono zaś dziesięć klonów. Kolejne kilkadziesiąt drzew pojawi się najpewniej wiosną. Zastąpią m.in. te wycięte kilka tygodni temu koło domu bez kantów. Kinga Drózd z Mostostalu Warszawa, głównego wykonawcy prac, zapowiada, że przed zimą firma chce ułożyć chodnik po zachodniej stronie na całym remontowanym odcinku od pl. Zamkowego do Królewskiej.

      Wkrótce brukarze mają zaś szykować placyk z czerwonego granitu przed kościołem św. Anny. W Mostostalu zapowiadają, że jeśli przynajmniej część zimy będzie łagodna, postarają się to wykorzystać na kolejne roboty. Niewykluczone, że wtedy remont zakończy się wcześniej - nie latem, jak zakładano, tylko jeszcze wiosną.

      Przypomnijmy, że przebudowa Krakowskiego na odcinku od Świętokrzyskiej i Nowego Światu opóźniła się prawie o pół roku. Roboty wstrzymywały braki w projektach i konieczność przenoszenia rur i kabli nieujętych w dokumentacji. Czyżby teraz już nie było takich problemów? - Po doświadczeniach z pierwszego etapu wiemy już, jak je szybko rozwiązywać - mówi Kinga Drózd.

      Niestety, nie wszystko wygląda tak różowo. Pojawiła się groźba, że po remoncie część Krakowskiego Przedmieścia znowu zamieni się w parking. Okazało się, że miejski inżynier ruchu Janusz Galas dopuścił parkowanie samochodów na chodniku po zachodniej stronie ulicy między Trębacką a Miodową. - Przecież to sprzeczne z pierwotnymi założeniami. Poszerzony chodnik miał być oddany pieszym. Miało być więcej miejsca na ogródki kawiarniane - denerwuje się dr Krzysztof Domaradzki z pracowni Dawos, autor koncepcji przebudowy Krakowskiego.

      - Tam przecież też mieszkają ludzie. Muszą jakoś podjechać pod swój dom, żeby np. przywieźć telewizor. Innego dojazdu nie ma. Tam będzie można postawić samochód, ale najwyżej na 15-20 min - broni swojego stanowiska Janusz Galas.

      Marek Sawicki z biura Dawos wątpi, by udało się upilnować kierowców, by odjeżdżali po kilkunastu minutach. Przypomina, że miejsca parkingowe zostaną pod drugiej stronie skweru Hoovera, przy Dziekance. Stąd do domów po drugiej stronie Krakowskiego jest bardzo blisko.

      Z kolei skwer Hoovera, na którym niedawno zaczął się remont, również nie będzie wyglądał tak, jak wymyślili projektanci. Władze miasta uznały, że nie powstanie sztuczny strumień w pobliżu pomnika Mickiewicza. Bijąca ze źródełka woda miała kaskadowo spływać w kierunku Dziekanki. Choć koncepcja była gotowa, nikt w ratuszu nie pomyślał, żeby przygotować w budżecie pieniądze na dodatkowe przyłącza.

      Na skwerze pojawią się za to m.in. równy granit, kawiarnia w przeszklonym pawilonie zatopionym zieleni i podziemna sala wystawowa. Prace na skwerze mają potrwać do października przyszłego roku.

      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • tomkrt Zaczyna się budowa świateł na dawnym rondzie Babka 27.11.07, 09:17
      Zaczyna się budowa świateł na dawnym rondzie Babka
      śmik
      2007-11-26, ostatnia aktualizacja 2007-11-26 22:40
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4709389.html
      We wtorek ma się zacząć budowa sygnalizacji na dawnym rondzie Babka. Prace skończą się przed końcem roku, o ile pozwoli na to pogoda.
      Nowe światła mają upłynnić ruch w tym miejscu. Ogromne korki przed rondem: - na ul. Słomińskiego czy w al. Jana Pawła II tworzą się od momentu uruchomienia centrum handlowego Arkadia. Tłumy ludzi zmierzających do sklepów blokują przejazd samochodom. Sygnalizacja uporządkuje ruch, choć nie zlikwiduje korków.

      - Według naszych symulacji będzie jednak znacznie lepiej - mówi Andrzej Choma z firmy Vialis, która za 2,2 mln zbuduje sygnalizację. Zarząd Dróg Miejskich liczył, że światła zaczną działać przed końcem roku, ale wykonawca uzależnia zakończenie prac od pogody. - Zdążymy w tym terminie, pod warunkiem że w najbliższym czasie utrzyma się dodatnia temperatura i przez kilka dni będzie sucho - dodaje Andrzej Choma. Oprócz nowych sygnalizatorów zmieni się układ pasów na rondzie. Poszerzone zostanie także przejście dla pieszych w al. Jana Pawła II na wysokości Arkadii. Na tutejszy przystanek tramwajowy zmierzają codziennie setki ludzi.

      Z kolei pod koniec tygodnia ma być włączona sygnalizacja na pl. Wilsona. Światła stanęły na wszystkich wlotach skrzyżowania. Poszerzono także wysepkę przy przejściu dla pieszych na ul. Krasińskiego.

      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • tomkrt RP: Za dwa lata Prosta będzie prosta 30.11.07, 14:43
      Za dwa lata Prosta będzie prosta
      Konrad Majszyk, Maciej Szczepaniuk 30-11-2007, ostatnia aktualizacja 30-11-2007 02:10
      www.rp.pl/artykul/73069.html
      W latach 2009 – 2010 drogowcy chcą przebudować Prostą między rondem ONZ i Daszyńskiego. Zniknie fragment fabryki Norblina, przy poszerzonej ulicy staną budynki ze szkła i stali. Czy żaden nie będzie przypominał olbrzyma Łucka City?

      źródło: Materiały Inwestora

      źródło: Materiały Inwestora

      źródło: Materiały Inwestora
      +zobacz więcej

      Projekt przebudowy Prostej będzie kosztował prawie 3 mln zł. Zarząd Dróg Miejskich w ciągu najbliższych dni podpisze umowę z wybraną w przetargu firmą Kom-Projekt. Budowa ma ruszyć w 2009 roku i skończyć się rok później. Władze miasta przewidują na nią w miejskim budżecie 55 mln zł. Zakorkowana dziś ulica Prosta – wbrew swojej nazwie – wygina się w łuk, żeby ominąć część zabudowań zabytkowej fabryki Norblina. Po przebudowie mają powstać dwie szerokie jezdnie, między którymi znajdą się tory tramwajowe (teraz wagony objeżdżają łukiem Norblina, a przed rondem Daszyńskiego przecinają w poprzek jezdnię).

      Ok.58 mln zł. Tyle miasto wyda na przebudowę ulicy Prostej między rondami: ONZ i Daszyńskiego

      Do wyprostowania ulicy niezbędne będzie wyburzenie części hal należących do XIX-wiecznej fabryki Norblina. Po długich negocjacjach konserwator zabytków zgodził się na obcięcie obiektu o jeden segment o szerokości 5 – 6 metrów. To ma wystarczyć na wygospodarowanie miejsca pod drogę i tory tramwajowe.

      O teren Norblina toczy się bój między Muzeum Techniki – od ponad 25 lat gospodarz terenu – i deweloperem Alm Dom, w którym połowę udziałów ma spółka Heritage Films Lwa Rywina. Alm Dom kupił ponaddwuhektarową działkę z zabudowaniami za 67,5 mln zł. W październiku ujawniliśmy, że w miejscu zabytkowej fabryki chce postawić kilkudziesięciopiętrowy apartamentowiec na ponad 60 tys. mkw.

      W rozmowie z „Rzeczpospolitą” prezes Alm Domu Bogusław Pietrzak cieszył się z planów wyprostowania ulicy. Zapowiedział nawet, że nie zażąda zbyt wygórowanej ceny za niezbędny drogowcom fragment działki.

      – Jakoś się tam z miastem dogadamy – stwierdził tajemniczo.

      Czy ceną za skrawek terenu będzie zgoda miejskiego konserwatora zabytków na wybudowanie w Norblinie osiedla mieszkaniowego z wysokimi budynkami? Na razie konserwator Ewa Nekanda-Trepka nie chce odpowiadać na to pytanie.

      – Do mojego urzędu nie wpłynął jeszcze żaden wniosek od inwestora – ucina.

      Projekt planu zagospodarowania uzgodniony z konserwatorem zabytków – gotowy, ale nieuchwalony – nie przewiduje w tym miejscu wysokiej zabudowy mieszkaniowej.

      – Mieszkania mogłyby się znaleźć jedynie od ul. Żelaznej, ale do wysokości 12 m – mówi współautor planu zagospodarowania Marek Sawicki.Pietrzak z Alm Domu przekonuje, że taka liczba mieszkań nie zapewni mu zwrotu poniesionych wydatków. Czy na działce Norblina może więc powstać budynek podobny do Łucka City – betonowego olbrzyma J. W. Construction? W październiku Pietrzak przyznał w rozmowie z „Rz”, że marzy mu się budynek podobnych gabarytów. Zastrzegł jedynie, że będzie ładniejszy.

      – Łucka City nie grzeszy urodą – przyznaje wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz. – Tym razem przy Prostej czas postawić na dobrą architekturę – zapowiada.

      Podobnych problemów można by w przyszłości uniknąć, gdyby miasto uchwaliło w końcu miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu.

      Przygotowany dokument przewiduje po jednym rzędzie kwartałów po obu stronach ul. Prostej, od ronda ONZ do ronda Daszyńskiego. Według planu Prosta powinna stać się miejską ulicą z harmonijną zabudową po obu stronach o typowej dla Warszawy wysokości 8 – 9 kondygnacji.

      Do tych wytycznych zastosowało się np. Ghelamco (w tym biurowcu przy Prostej znajduje się m.in. redakcja „Rzeczpospolitej”) i Acciona planująca między Prostą i Pańską apartamenty. „Falujący” wieżowiec Marvipolu to także odstępstwo od planów.

      – Niestety, urzędnicy wydający warunki zabudowy nie zawsze chcą uzgadniać je z projektami planów miejscowych. To taka uchylona furtka, przez którą przeciskają się inwestycje takie jak Łucka City – mówi Marek Sawicki.

      Drogowcy planują na Prostej dwie szerokie jezdnie i ścieżki rowerowe oraz biegnące środkiem tory tramwajowe. Poszerzenie ulicy wzmoże apetyty inwestorów, którzy już planują tu swoje inwestycje. Ghelamco chce w miejscu zrujnowanej kamienicy przy rondzie Daszyńskiego ustawić ponad 60-metrową wieżę Spinaker Tower. Po drugiej stronie Prostej, obok IPN, może powstać bliźniaczy budynek. Marvipol zaczął już budowę apartamentowca Prosta Tower z falującą szklaną elewacją – budynek będzie przyklejony do ślepej ściany bloku Łucka City. Acciona planuje po drugiej stronie 6- i 9-piętrowy budynki ze 168 mieszkaniami. Teren fabryki Norblina to największa zagadka – konserwator zabytków nie zgadza się na pomysły dewelopera.
    • tomkrt Żw: Światła na pl. Wilsona dezorganizują ruch 06.12.07, 18:22
      Światła na pl. Wilsona dezorganizują ruch
      www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&&news_cat_id=245&news_id=175128&layout=1&forum_id=51042&page=text
      autor: TOM, ar, 2007-12-05, Ostatnia aktualizacja: 2007-12-05
      – Jadąc od strony centrum i skręcając na pl. Wilsona w ulicę Krasińskiego, aż cztery razy trzeba zatrzymać się na światłach – denerwuje się Krzysztof Giza. – To jakiś absurd, który na pewno nie poprawił płynności ruchu w tym miejscu.
      Światła na pl. Wilsona pojawiły się w ub. tygodniu. Kierowcy narzekają, bo wcześniej były one tam jedynie w dwóch miejscach, a teraz są przy każdym wlocie i wylocie z ronda, a dodatkowo także na samej pętli. – Nie są w ogóle zsynchronizowane, na ul. Mickiewicza i ul. Krasińskiego tworzą się zatory – opowiadają kierowcy.
      – To jest specyficzne skrzyżowanie, stąd taki system sygnalizacji – tłumaczy Urszula Nelken, rzecznik ZDM. – Kierowcy muszą zmienić swoje wieloletnie przyzwyczajenia.
      Nelken wyjaśnia, że przez cały czas działanie sygnalizacji jest obserwowane, a jej program modyfikowany. Dopiero po pewnym czasie ustalony zostanie optymalny tryb przełączania świateł.
    • tomkrt Gw: Kto się boi nowego mostu w Warszawie 06.12.07, 23:21
      Kto się boi nowego mostu w Warszawie
      Jarosław Osowski
      2007-12-06, ostatnia aktualizacja 2007-12-06 20:25
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4740253.html
      Gdy prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz chwali się nową przeprawą przez Wisłę, radni kolejnej dzielnicy krytykują jej budowę. Najpierw były protesty na Żoliborzu, a teraz samorząd Pragi-Północ domaga się, by z mostu Krasińskiego wyrzucić... samochody


      Przed budową innych przepraw dzielnicowi radni zazwyczaj naciskali, by przyspieszyć ich otwarcie. W przypadku mostu Krasińskiego, który w 2010 r. ma połączyć centrum Żoliborza ze Śliwicami na Pradze-Północ, jest całkiem inaczej - z obu stron Wisły płyną prośby, by powstał jak najpóźniej.

      Na złość radnym przygotowania idą jednak pełną parą. - Nie ma żadnych opóźnień. Projekt będzie gotowy zgodnie z harmonogramem, czyli w marcu przyszłego roku - zapowiada Urszula Nelken z biura prasowego Zarządu Dróg Miejskich.

      Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz jest dumna z nowej inwestycji. Za swój wielki sukces uważa błyskawiczne tempo rozstrzygnięcia przetarg na projekt tego mostu, który ma być podwieszony na charakterystycznych łukach.

      Wątpliwości zgłosiła jednak rada Pragi-Północ. Żeby "zmniejszyć uciążliwość dla mieszkańców okolicznych osiedli", domaga się projektu "przeprawy tramwajowo-pieszo-rowerowej". Pod takim antysamochodowym stanowiskiem podpisał się wiceprzewodniczący północnopraskiej rady Kazimierz Baranowski (do niedawna w PiS). Wczoraj Baranowski nie był zbyt rozmowny - tłumaczył, że akurat kieruje swoim autem. - Sprawa mostu Krasińskiego jest mimo wszystko niejasna. Będziemy jeszcze o nim rozmawiać w przyszłym tygodniu - powiedział tylko.

      O sens budowy mostu bez samochodów spytaliśmy więc przewodniczącą rady Elżbietę Kowalską-Kobus (PO). - To stanowisko jest nieumiejętnie sformułowane. Powinno być napisane wprost: chcemy lokalnej przeprawy, bez tranzytu ciężarówek. I wcześniej powstania mostu Północnego - stwierdziła.

      Ucieszyło to żoliborskiego radnego Adama Kalinowskiego (PO). Rada tej dzielnicy już dawno niemal jednogłośnie przegłosowała, że też chce mostu Północnego w pierwszej kolejności. Obawia się, że ruch z mostu Krasińskiego zakorkuje pl. Wilsona i całą dzielnicę. Zwłaszcza że wkrótce mają się zacząć remonty wiaduktów przy Dworcu Gdańskim i na Powązkowskiej, a także poszerzanie mostu Grota-Roweckiego. Wtedy nie będzie się można na niego dostać z Wisłostrady. Radnych nie uspokoił ani wicedyrektor ZDM Mirosław Kazubek ("Bójcie się Boga, a nie nowego mostu"), ani wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz (PO) odpowiedzialny za inwestycje.

      Opór radnych Kalinowski tłumaczy protestami mieszkańców, którzy mieszkają w sąsiedztwie planowanego mostu. Podkreśla, że opinia samorządu Żoliborza nie jest "totalnie przeciw", ale też nie jest "bezkrytycznie pozytywna".

      Urszula Nelken z ZDM: - Budować most bez samochodów byłoby rozwiązaniem kalekim dla systemu komunikacyjnego miasta i trochę absurdalne. Ale jeśli taka będzie wola radnych, my się jej podporządkujemy.

      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
      • tomkrt Magisterium ze ścieżki rowerowej w Śródmieściu 07.12.07, 00:21
        Magisterium ze ścieżki rowerowej w Śródmieściu
        Krzysztof Śmietana
        2007-12-06, ostatnia aktualizacja 2007-12-06 20:20
        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4740238.html
        Dwoje studentów Politechniki w ramach pracy magisterskiej przygotowało projekt ścieżki rowerowej na ul. Emilii Plater. Jest szansa, że powstanie ona w przyszłym roku
        Swój pomysł studenci przedstawili na wczorajszej konferencji na tej uczelni "Miasto przyjazne pieszym i rowerzystom". Karolina Jesionkiewicz i Krzysztof Masłowski z wydziału inżynierii lądowej za tydzień będą bronić pracę magisterską na temat ścieżki i systemu wypożyczalni rowerowych. Projekt drogi rowerowej przygotowywali wspólnie dr. Andrzejem Brzezińskim, który jest ich promotorem, a zarazem pracownikiem biura projektowego Transeko. Ścieżka ma prowadzić od Politechniki ulicami Noakowskiego, Emilii Plater, potem przetnie Al. Jerozolimskie i dotrze aż do ul. Twardej. - Z jej projektowaniem było trochę problemów. Zajmowaliśmy się planowaniem ścieżki na węższym odcinku Emilii Plater od Koszykowej do Al. Jerozolimskich. To miał być dwukierunkowy pas rowerowy na ulicy. My chcemy go wytyczyć po zachodniej stronie jezdni, bo tu trzeba będzie zlikwidować mniej miejsc postojowych. Okazało się jednak, że obecne przepisy nie pozwalają na to, żeby taki pas znajdował po lewej stronie ulicy jednokierunkowej - opowiada Karolina Jesionkiewicz. Podczas rozmów z dawnym Ministerstwem Transportu (obecnie Infrastruktury) okazało się, że możliwe są jednak odstępstwa. Urzędnicy uznali, że pas rowerowy musi być tylko oddzielony od ulicy gumowym lub plastikowym krawężnikiem.

        Jest szansa, że na węższym odcinku ul. Emilii Plater od Al. Jerozolimskich do Koszykowej oraz na jej przedłużeniu, czyli na ul. Noakowskiego, ścieżka powstanie w przyszłym roku. Zarządzający ulicą śródmiejski Zarząd Terenów Publicznych właśnie przygotowuje remont tego odcinka. Wymieniona zostanie nawierzchnia ulicy i chodników. - Ścieżka rowerowa pewnie powstanie, ale czekamy jeszcze na wskazówki z urzędu miasta, żeby przekazać je projektantowi - mówi Anna Stasiewicz z Zarządu Terenów Publicznych.

        W kolejnym etapie ścieżka rowerowa ma powstać na szerszym odcinku ul. Emilii Plater od Jerozolimskich do Twardej. Tu poczekamy jednak na nią dłużej, bo Zarząd Dróg Miejskich szykuje większą modernizację ulicy wraz z budową parkingu podziemnego koło Sali Kongresowej. Prace mają się zacząć w 2009 r.

        Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • tomkrt SE: Będzie horror 10.12.07, 19:05
      Będzie horror
      www.se.com.pl/se/index.jsp?layout=1&page=text&place=subText&news_id=175664&news_cat_id=39&scroll_article_id=175664
      Zarząd Transportu Miejskiego chce sparaliżować stolicę

      Zarząd Dróg Miejskich w przyszłym roku planuje remontować dwa wiadukty nad torami kolejowymi: przy Powązkowskiej i Dworcu Gdańskim. Mieszkańcy stolicy utkną w gigantycznych korkach.

      ZDM zamierza urządzić stołecznym kierowcom istny horror! Na początku 2008 r. zacznie się remont dwóch ważnych estakad. Z Żoliborza, Bemowa czy Bielan będzie można dojechać do śródmiejskiej i południowej części miasta jedynie wiaduktem przy Arkadii.
      Zadbają o kierowców

      Oba przejazdy są w fatalnym stanie technicznym. Odpadają od nich fragmenty betonu, a estakada przy Dworcu Gdańskim podparta jest prowizoryczną konstrukcją. Musimy odbudować oba wiadukty - mówi Urszula Nelken (45 l.), rzecznik ZDM. - Nie chcemy doprowadzić do paraliżu komunikacyjnego - przekonuje.

      Specjaliści z ZDM zamierzają wybudować tymczasową estakadę nad torami przy Dworcu Gdańskim i przenieść na nią ruch samochodowy. Wówczas zabiorą się za wyburzanie starego wiaduktu. Prace zaczną się w przyszłym roku.

      Na Powązkowskiej roboty mają zacząć się już na wiosnę. - Mamy gotowy projekt. Niedługo ogłosimy przetarg na budowę - mówi rzeczniczka.
      Trzeba trochę pomyśleć

      Adrian Furgalski (30 l.), dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych "TOR", przekonuje, ze jednoczesne zamknięcie obu przejazdów spowoduje całkowite odcięcie Żoliborza, Bielan i Bemowa od reszty Warszawy. - Te estakady trzeba odbudować, ale nie można tego robić jednocześnie - mówi ekspert.

      Podobnego zdania są kierowcy. - Już teraz codziennie na tych wiaduktach powstają korki. A co się stanie, gdy dwa z nich będą nieczynne? - pyta z niedowierzaniem Rajmund Krzymuski (70 l.), kierowca z 32-letnim stażem. - Nawet nie mogę sobie wyobrazić tych gigantycznych korków. Chyba będę musiał kupić sobie śmigłowiec - dodaje

      Według dotychczasowych ekspertyz przejazd przy Powązkowskiej, przy ograniczeniu ruchu ciężarówek, może jeszcze stać kilka lat. W tym czasie trzeba by było wyremontować drugi wiadukt. Nie można przecież takich inwestycji prowadzić jednocześnie. Żeby to zrozumieć, trzeba od czasu do czasu wyjść zza biurka. autor: Marcin Kucharzewski, sk
      • tomkrt "Expressowe" niezrozumienie - sprostowanie ZDMu 10.12.07, 19:08
        "Expressowe" niezrozumienie
        W związku z dzisiejszą publikacją "Super Expressu" zatytułowaną "Będzie horror" Zarząd Dróg Miejskich informuje, że autor artykułu pan Marcin Kucharzewski, pisząc o planowanym przez ZDM jednoczesnym zamknięciu wiaduktów w ul. Powązkowskiej i Andersa, wprowadził czytelników w błąd.

        Oba wiadukty (o czym wielokrotnie pisał także "Super Express") bez wątpienia wymagają remontu jednak dla ZDM jednakowo ważne, obok zapewnienia bezpieczeństwa, jest niedopuszczenie do komunikacyjnego horroru, jakim byłoby zamknięcie obu wiaduktów na raz. Właśnie dlatego w przyszłym roku zamierzamy rozpocząć remont wiaduktu w ul. Powązkowskiej oraz budowę nowego (ale nie tymczasowego!) wiaduktu w ul. Andersa. Dzięki takiemu rozwiązaniu liczba pasów na tym wiadukcie podczas remontu nie zmniejszy się. Wszystko to rzeczniczka ZDM tłumaczyła dziennikarce "Super Expressu" pani Sarze Kałużnej. Pan Marcin Kucharzewski nie kontaktował się z ZDM w tej sprawie. A szkoda. Wygląda bowiem na to, że zawodne okazało się super-expressowe tempo przekazywania informacji.
      • tomkrt Wiadukt na Andersa postoi dłużej 13.12.07, 02:33
        Wiadukt na Andersa postoi dłużej
        Konrad Majszyk 12-12-2007, ostatnia aktualizacja 12-12-2007 01:53
        www.rp.pl/artykul/76153.html
        „Rz” dotarła do szczegółów ekspertyzy w sprawie zrujnowanego wiaduktu na Andersa. Drogowcy na razie nie będą musieli go zamykać

        Zamknięcie wiaduktu do końca 2008 roku nakazał Instytut Badawczy Dróg i Mostów z powodu złego stanu technicznego. Czy będzie to konieczne? Badania prowadzą na zlecenie miasta specjaliści z Politechniki Warszawskiej. Kierownik Zakładu Mostów tej uczelni prof. Henryk Zobel nie ukrywa optymizmu.

        – Jest duża szansa, że wiadukt wytrzyma dłużej i nie trzeba będzie wyłączać go z ruchu – przyznaje w rozmowie z „Rz”. – Ekspertyzę skończymy przed Bożym Narodzeniem, wtedy wszystko będzie jasne – zastrzega.

        Naczelnik Wydziału Mostowego w Zarządzie Dróg Miejskich Andrzej Marecki mówi już wprost: – Jeśli wyniki badań się potwierdzą, na wiadukcie zostaną zarówno tramwaje, jak i samochody i autobusy.Zamknięcie wiaduktu – przy jednoczesnym remoncie Wisłostrady przy Lasku Bielańskim, wiaduktu na Powązkowskiej i budowie metra pod Kasprowicza – oznaczałoby paraliż tej części miasta. Kierowcy mieliby do wyboru: remontowaną Wisłostradę, ul. ks. Popiełuszki z rondem „Radosława” albo objazd przez środek Żoliborza – al. Wojska Polskiego, Zajączka i Krajewskiego.Szans na rozpoczęcie prac w marcu przyszłego roku nie było żadnych. W październiku opisaliśmy w „Rz” inwestycyjny bałagan. ZDM miał gotowy projekt już w 2004 roku, ale ten się zdezaktualizował. Teraz drogowcy muszą „przesunąć” podpory projektowanych wiaduktów tak, żeby nie kolidowały z nowymi torami obok Dworca Gdańskiego (te wymyślili kolejarze, planując objazdy dla pociągów w czasie przebudowy Dworca Zachodniego).

        ZDM wciąż jednak nie dostał od nich dokumentacji. Według rzecznika regionalnego oddziału Polskich Linii Kolejowych Kazimierza Peryta te są już gotowe w 99 proc.Do 2012 roku władze Warszawy planują przebudowę ul. Andersa między pl. Bankowym i Inwalidów. Wtedy powstanie też nowy wiadukt nad ul. Słomińskiego i torami przy Dworcu Gdańskim (w istocie będą to trzy obiekty: dwa dla aut i jeden tramwajowy).

        Budowa wiaduktu dla aut (bez zamykania starego) zacznie się najwcześniej na przełomie 2008 i 2009 r. Estakada przy Andersa będzie rozebrana dopiero po przerzuceniu ruchu na nową.Już teraz drogowcy planują natomiast zamianę barier uniemożliwiających parkowanie na zamkniętym dla pieszych chodniku nad torami kolejowymi: z plastikowych na betonowe. Dlaczego? – Wśród kierowców panuje taka samowola, że plastikowe bariery nie są dla nich żadną przeszkodą – tłumaczy Marecki.
        Źródło : Rzeczpospolita
    • tomkrt Otwarcie wiaduktu na Okęciu zablokuje Puławską 13.12.07, 00:05
      Otwarcie wiaduktu na Okęciu zablokuje Puławską
      Krzysztof Śmietana
      2007-12-12, ostatnia aktualizacja 2007-12-12 22:05
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4758907.html
      Gotowy wiadukt łączący Okęcie z Ursynowem, który poczeka na otwarcie jeszcze kilka tygodni, wcale nie ułatwi przejazdu na lotnisko - Zarząd Dróg Miejskich nie zamierza przebudować pobliskiego skrzyżowania Puławskiej. Kierowcom grożą ogromne korki

      Obok terminalu Cargo na Okęciu kończy się budowa nowego wiaduktu nad torami linii radomskiej. To wielka inwestycja, ale Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi ją w tak niedostępnym dziś miejscu, że mało kto w ogóle o niej wie. Oprócz dwóch estakad w niecały rok powstały dwie jezdnie ul. Wirażowej, którą ursynowiacy dojadą wzdłuż torów w stronę lotniska i ul. 17 Stycznia. To całkiem nowy, kilkusetmetrowy odcinek - najdłuższy w Warszawie, który powstał w tym roku. Do wykonania zostały jeszcze drobne prace.

      - Trzeba m.in. wyasfaltować zjazd z Wirażowej do ul. Gordona-Benetta, która prowadzi bezpośrednio do lotniska, i podłączyć kable. Dopiero teraz dostaliśmy na to zgodę od STOEN-u - mówi Jerzy Domaszewski, dyrektor budowy z firmy DTP. Liczy, że jeśli będzie jeszcze kilka dni z dodatnią temperaturą, to prace uda się zakończyć w styczniu.

      Szef mazowieckiego oddziału GDDKiA Wojciech Dąbrowski zastrzega, że potem trzeba będzie jeszcze poczekać kilka tygodni na uzyskanie pozwolenia na użytkowanie. Wiaduktem pojedziemy zatem najwcześniej pod koniec stycznia lub na początku lutego.

      Niech nam zima lekką będzie

      Nowe połączenie mogłoby się stać dobrą alternatywą dla kierowców stojących w ogromnych korkach na ul. Marynarskiej. Niestety, jadący wiaduktem od strony lotniska trafią na Wyczółkach na dziurawą ul. Poleczki. Zarząd Dróg Miejskich dopiero zaczyna jej poszerzanie. Ratusz nie wykupił na czas niezbędnych gruntów, bo długo nie potrafił porozumieć się z mieszkańcami. Ci zaś blokowali odpowiednie pozwolenia. Według ostatnich zapewnień ZDM poszerzona ul. Poleczki na odcinku od nowego wiaduktu do Puławskiej będzie gotowa w kwietniu przyszłego roku. To jest jednak scenariusz zakładający lekką zimę. Można się spodziewać, że droga będzie gotowa dopiero latem.

      Gdy na ul. Poleczki wszystko będzie już gotowe, nowe korki na wiele lat sparaliżują skrzyżowanie tej ulicy z Puławską. Mimo spodziewanego zwiększenia ruchu po otwarciu nowego wiaduktu Zarząd Dróg Miejskich nie zamierza przebudować tego skrzyżowania. - Już teraz, kiedy jeszcze nie da się jeździć nowym wiaduktem, na Poleczki tworzą się długie zatory. M.in. bardzo ciężko jest skręcić w lewo w kierunku centrum. Wiele osób wpycha się ze środkowego pasa - narzeka Łukasz Sielecki, kierowca z Mokotowa.

      Będą się przyglądać

      W Zarządzie Dróg Miejskich twierdzą jednak, że skrzyżowania nie da się przebudować tak, by zwiększyć liczbę pasów na wlotach. - Tam jest za mało miejsca - mówi Małgorzata Gajewska z biura prasowego ZDM.

      Wojciech Tumasz ze stowarzyszenia SISKOM, które wspiera rozbudowę dróg i rozwój komunikacji w stolicy, przewiduje, że po otwarciu wiaduktu drastycznie wzrośnie ruch z ul. Poleczki w kierunku Ursynowa i Piaseczna. - Przebudowa skrzyżowania byłaby dość droga. Jeśli miasta na to nie stać, powinno przynajmniej przebudować sygnalizację świetlną. Musi powstać osobna faza do skrętu [sygnalizacja ze strzałką] dla jadących od strony Piaseczna na lotnisko - podpowiada Wojciech Tumasz.

      W ZDM twierdzą, że "na razie" będą się przyglądać temu skrzyżowaniu po otwarciu wiaduktu.

      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
      • tomkrt Nowym wiaduktem na Okęcie dopiero na wiosnę 05.02.08, 11:32
        Nowym wiaduktem na Okęcie dopiero na wiosnę
        Krzysztof Śmietana
        2008-02-04, ostatnia aktualizacja 2008-02-04 22:22
        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4898848.html
        bi.gazeta.pl/im/9/4898/z4898819X.jpg
        Dopiero pod koniec marca kierowcy pojadą nowym wiaduktem łączącym Ursynów z Okęciem. Przejazd zostanie oddany niemal z półrocznym opóźnieniem.


        Fot. Waldemar Kompała / AG
        Wiadukt, który powstał na przedłużeniu ul. Poleczki, nie tylko ma ułatwić dojazd z Ursynowa na lotnisko, ale także na Ochotę, do Włoch i Ursusa. Będzie alternatywą dla wiecznie zakorkowanej Marynarskiej.

        Niestety, oddanie wiaduktu opóźnia się. Wprawdzie zbudowano go dość szybko - w niecały rok, ale teraz z poślizgiem prowadzone są prace wykończeniowe. Najpierw z powodu opóźnień z przekazywaniem terenu nie dotrzymano pierwszego terminu zakończenia prac, który wyznaczono na wrzesień 2007 roku. Później nie udało się otworzyć wiaduktu w kolejnym terminie - na przełomie grudnia i stycznia.

        - Głównym powodem poślizgu są problemy z podłączeniem kabli. Długo nie można było się porozumieć w tej sprawie z zakładem energetyki - mówi Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Twierdzi jednak, że wszelkie spory zostały już zażegnane. Teraz trzeba jeszcze postawić brakujące latarnie i sygnalizację świetlną. Trwa także przebudowa skrzyżowania prowadzącej do lotniska ul. Gordona Bennetta z poszerzoną i oddaną już do użytku kierowcom ul. Wirażową.

        Jerzy Domaszewski, kierownik robót z firmy DTP, przewiduje, że wszystkie roboty uda się zakończyć w ciągu 5-6 tygodni. - Po uzyskaniu odpowiednich pozwoleń wiadukt powinien być otwarty pod koniec marca. Chcemy to zgrać z planowanym na ten okres uruchomieniem nowego terminalu na Okęciu - zapowiada.

        Niestety dojazd do wiaduktu od strony Ursynowa jeszcze przez kilka miesięcy pozostanie wąski i dziurawy. Zarząd Dróg Miejskich późno zabrał się za poszerzanie ul. Poleczki. Budowę drugiej jezdni ulicy długo blokowali okoliczni mieszkańcy. Prace zaczęły się jesienią. Według harmonogramu powinny potrwać do końca maja.

        Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • tomkrt Na wiosnę skończą się korki na Wisłostradzie 15.01.08, 10:32
      Maciej Wapiński
      13.01.2008, aktualizacja: 13.01.2008, 22:53
      www.polskathetimes.pl/1714,17100.htm?listpage=1
      Z półrocznym opóźnieniem ZDM uruchomi Zintegrowany System Zarządzania Ruchem. Inteligentne światła i czujniki mają odkorkować ulice.
      Na przełomie marca i kwietnia zacznie on działać w Al. Jerozolimskich i na Wisłostradzie. Warta ponad 30 mln zł inwestycja ma ułatwić walkę z korkami.

      - Nowy system sterowania ruchem ulicznym jest Warszawie niezbędny - mówi Jan Jankiel ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji. - Stan dróg w Warszawie poprawia się bardzo szybko, ale do tej pory brakowało narzędzia do kontrolowania ruchu. Bez tego cała stolica wciąż stałaby w korkach - podkreśla.

      Ruch drogowy w mieście będzie sterowany automatycznie. Na skrzyżowaniach zostaną zamontowane czujniki, które będą kontrolować jego natężenie na ulicach. Dzięki tym informacjom system będzie sam sterować zmianą świateł, tak by do minimum ograniczyć powstawanie korków. Sercem systemu jest centrala w siedzibie ZDM przy ul. Chmielnej.

      Już wkrótce korki na dobre mają zniknąć ze stołecznych ulic.

      Dyspozytorzy, którzy mają obserwować na komputerach to, co dzieje się na ulicach, będą mogli w razie potrzeby sami regulować pracę sygnalizatorów świetlnych, by rozładować ruch w mieście. Będą też na bieżąco przekazywać mediom informacje o utrudnieniach drogowych. Wzdłuż ulic pojawią się tablice, na których będą wyświetlane informacje dotyczące sytuacji na stołecznych drogach oraz sugerowane objazdy.

      System monitoringu będzie działał także w tunelach. W tym na Wisłostradzie zamontowano aż 72 kamery. Dzięki nim będzie tam można również wprowadzić "zieloną falę", ułatwiającą kierowcom płynną jazdę.

      Ponadto system ułatwi poruszanie się po mieście autobusom i tramwajom, które zawsze będą miały pierwszeństwo przed samochodami.
      - Szczególnie skorzystają na tym tramwaje - mówi Wojciech Szydłowski, rzecznik prasowy Tramwajów Warszawskich. - Miejski transport szynowy jest traktowany priorytetowo we wprowadzanym systemie. Dzięki niemu tramwaje nie będą musiały stać i czekać na zmianę świateł na rondach i skrzyżowaniach - zapowiada. Tramwaj, zbliżając się do skrzyżowania, będzie wysyłał sygnał do centralnego komputera, który o kilka sekund przedłuży zielone światło.

      Z wprowadzenia nowego systemu cieszy się też stołeczna drogówka. - Znacznie poprawi się płynność ruchu, a to zaowocuje większym bezpieczeństwem na drogach - przewiduje młodszy inspektor Jacek Zalewski, naczelnik wydziału ruchu drogowego. - Dzięki inwestycji kierowcy będą mogli sprawniej poruszać się po mieście. Jadąc zgodnie z przepisami, szybciej niż dotychczas dotrą do celu podróży - dodaje.

      Zintegrowany system zarządzania ruchem to także korzyść dla środowiska. Samochody nie będą już tak często zatrzymywały się przed skrzyżowaniami. Dzięki temu zmniejszy się emisja spalin.

      Na początku zasięg działania systemu ograniczy się do Powiśla i części Śródmieścia. W drugim etapie zacznie działać w całym Śródmieściu, w kolejnych miesiącach zostanie rozszerzony na Pragę i Targówek. Ostatecznie obejmie 160 najważniejszych skrzyżowań. Wart ponad 300 mln zł projekt pierwszego etapu wprowadzania systemu jest w połowie finansowany z funduszy Unii Europejskiej, a w połowie przez miasto. W najbliższych latach system będzie wprowadzany także na Mokotowie, Żoliborzu, Woli i Ochocie. Podobny system planują wdrożyć też inne miasta, np. Poznań.


      Projekt ZSZR pojawił się w planach miasta już w 2005 roku. Warszawiacy mieli korzystać z usprawnionej organizacji ruchu już w październiku zeszłego roku. Niestety, problemy przy przeprowadzaniu przetargu na wykonanie projektu prac opóźniły uruchomienie systemu. Firma Siemens, która jako jedyna zgłosiła się wówczas do konkursu, zażądała od miasta zbyt wysokiej ceny. Ostatecznie doszło jednak do porozumienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka