Dodaj do ulubionych

Cerkiewne „pamiątki”

10.10.07, 09:35
Andrzej Gołoński dobudował do zachodniego skrzydła pałacu łazienkowskiego
cerkiew Św. Aleksandra Newskiego. Prowadziło do niej przeszklone przejście z
dolnej sali balowej. Nie do wiary, że przetrwała ona cały okres międzywojenny.
Nawet widać ją jeszcze na ortofotomapie 1945:
mapa1945.um.warszawa.pl/init.html
Cerkiew ta została dopiero rozebrana w...1948 r. Pawilon, w którym mieszczą
się dziś kasy pałacowe i zachodni łącznik galeriowy są zapewne „pamiątkami” po
tej świątyni.
Co w niej mieściło się w Polsce Niepodległej?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jokerka1 Re: Cerkiewne „pamiątki” 10.10.07, 11:12
      Ciekawa sprawa, nie spotkałam się z tym nigdzie do tej pory, bądź
      przeoczyłam ten fakt, też chętnie dowiem się czegoś na ten temat.
      Link to chyba taki miał być: tiny.pl/1lt9 :-)
      • erazm1 Re: Cerkiewne „pamiątki” 10.10.07, 13:44
        to pytanie do eksperta... zatem czekamy
    • ryszard.maczewski Re: Cerkiewne „pamiątki” 10.10.07, 14:09
      "Po traktacie ryskim [1921] większość przedmiotów sztuki zrabowanych w
      Łazienkach wróciła na swe miejsca. Wkrótce przystąpiono do remontu pałacu,
      podczas którego usunięto przeróbki z czasów rosyjskich. Pozostawiono jednak
      cerkiew, zamienioną teraz na kaplicę obrządku rzymskokatolickiego."

      M. Kwiatkowski, "Wielka księga Łazienek" str. 170
      • fima Były zatem dwie kaplice rz.kat.jednocześnie 11.10.07, 01:37
        "W latach 1921-1922 zrekonstruowano również dawną stanisławowską
        kaplicę [w samym pałacu] , czyniąc niestety pomyłkijeśli chodzi o
        koloryt stiuków" - Marek Kwiatkowski "Łazienki" PWN 1972.
        • andrzej_b2 Re: Były zatem dwie kaplice rz.kat.jednocześnie 11.10.07, 10:37
          fima napisała:

          > "W latach 1921-1922 zrekonstruowano również dawną stanisławowską
          > kaplicę [w samym pałacu] , czyniąc niestety pomyłkijeśli chodzi o
          > koloryt stiuków" - Marek Kwiatkowski "Łazienki" PWN 1972.

          Dla jasności, nie chodzi mi o kaplicę stanisławowską z 1793, powstałą z części
          d. łazienki Lubomirskiego, a o cerkiew, jako pawilon zewnętrzny, której
          fundatorem był Mikołaj I. Nie natknąłem się jak dotąd na jakąś ikonografię tego
          obiektu poza tym, co uwidacznia „rysunek pomiarowy pałacu z 1851 r.” (Muz. Nar.
          w W-wie, Rys. Pol. nr 3128).
          foto3.m.onet.pl/_m/72cb428575d0e3053b275a188bf351ef,21,19,0.jpg
          i co napisał P. Paszkiewicz "Pod berłem Romanowów (1991)".
          Może ktoś z Kolegów zna jeszcze jakiś inny trop?
          Pozdrawiam
          • ryszard.maczewski dawna cerkiew 11.10.07, 13:13
            andrzej_b2 napisał:

            > Może ktoś z Kolegów zna jeszcze jakiś inny trop?

            Widok z lotu ptaka:
            www.warszawa1939.pl/zdjecia/lazienki/old/palac.jpg
            Widok poprzez drzewa:
            www.warszawa1939.pl/zdjecia/lazienki/old/palac_08.jpg
            • kester Re: dawna cerkiew 11.10.07, 14:42
              Zdjęcie cerkwii w pałacu łazienkowskim jest w Wilekiej Księdze
              Łazienek Kwiatkowskiego na str. 158...
              • ryszard.maczewski Re: dawna cerkiew przy pałacu na wyspie 11.10.07, 21:25
                kester napisał:

                > Zdjęcie cerkwii w pałacu łazienkowskim jest w Wielkiej Księdze
                > Łazienek Kwiatkowskiego na str. 158...

                a wygląda ono tak:
                www.warszawa1939.pl/zdjecia/lazienki/old/palac_09.jpg
        • ryszard.maczewski Re: Były zatem dwie kaplice rz.kat.jednocześnie 25.10.07, 09:41
          fima napisała:

          > "W latach 1921-1922 zrekonstruowano również dawną stanisławowską
          > kaplicę [w samym pałacu] , czyniąc niestety pomyłki jeśli chodzi o
          > koloryt stiuków" - Marek Kwiatkowski "Łazienki" PWN 1972.

          Z tym że warto zwrócić uwagę, że to nie znaczy, że w pałacu wcześniej znajdowały
          się dwie cerkwie.
          "W związku z wybudowaniem cerkwi [w 1846] zniszczeniu uległa dawna kaplica
          królewska w pałacu, którą przedzielono stropem na dwa pomieszczenia." "Wielka
          księga Łazienek" str. 158.

          Można przypuszczać, że kaplica w pałacu była raczej "zabytkowym wnętrzem",
          natomiast liturgia była odprawiana w dawnej cerkwi Gołońskiego.
          • andrzej_b2 Cerkiew Łazienkowska? 25.10.07, 11:42
            Wśród zdjęć IS PAN jest jedno oto takie:
            www.tonz.org.pl/Galerie/Galeria_W/pages/W_Warszawa,%20IS%20PAN%20B0000009272,%20fot.%20Jaworski,%201922.htm
            Czy jest możliwe, żeby przedstawiało ono cerkiew przy Pałacu Łazienkowskim?
            Byłoby to jedyne jak dotąd zdjęcie od strony północnej.
            Pozdrawiam
            • ryszard.maczewski Pałac w Natolinie 25.10.07, 16:05
              andrzej_b2 napisał:

              > Wśród zdjęć IS PAN jest jedno oto takie:
              > <a
              href="www.tonz.org.pl/Galerie/Galeria_W/pages/W_Warszawa,%20IS%20PAN%20B0000009272,%20fot.%20Jaworski,%201922.htm"
              target="_blank">www.tonz.org.pl/Galerie/Galeria_W/pages/W_Warszawa,%20IS%20PAN%20B0000009272,%20fot.%20Jaworski,%201922.htm</a>
              > Czy jest możliwe, żeby przedstawiało ono cerkiew przy Pałacu Łazienkowskim?

              Nie, ponieważ jest to pałac w Natolinie.
              pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_pa%C5%82acowo-parkowy_w_Natolinie

              • andrzej_b2 Re: Pałac w Natolinie 25.10.07, 18:15
                ryszard.maczewski napisał:

                > andrzej_b2 napisał:
                >
                > > Wśród zdjęć IS PAN jest jedno oto takie:
                > > <a
                > href="
                href="www.tonz.org.pl/Galerie/Galeria_W/pages/W_Warszawa,%20IS%20PAN%20B0000009272,%20fot.%20Jaworski,%201922.htm""
                target="_blank">www.tonz.org.pl/Galerie/Galeria_W/pages/W_Warszawa,%20IS%20PAN%20B0000009272,%20fot.%20Jaworski,%201922.htm"
                > target="_blank">www.tonz.org.pl/Galerie/Galeria_W/pages/W_Warszawa,%20IS%20
                > PAN%20B0000009272,%20fot.%20Jaworski,%201922.htm</a>
                > > Czy jest możliwe, żeby przedstawiało ono cerkiew przy Pałacu Łazienkowskim?
                >
                > Nie, ponieważ jest to pałac w Natolinie

                To szkoda! W ten sposób chyba nie możemy mieć złudzeń, że zachował się jakiś
                widok zewnętrzny obiektu, zbliżenie, fragment wnętrza, czy detal. Nie przetrwało
                dla nas nic więcej poza dość niewyraźnym widokiem kopuły, zasłoniętym przez
                pawilon zachodni Pałacu. Dziwne to wszystko, bowiem cerkiew była rozebrana
                najpóźniej ze wszystkich jej siostrzyc, bo w 1948 r. Czyżby nikt z historyków
                sztuki nie utrwalił nawet jej agonalnego stanu przed zagładą?. Mówi się dziś, że
                nie pasowała, psuła symetrię, ale międzywojenni burzyciele oszczędzili ją,
                widocznie były jakieś poważne powody, przecież nie polityczne?. Na setkach zdjęć
                z lat 20-30-tych zawsze Pałac jest tak pokazywany, że fragment z cerkwią
                przesłania zieleń, bądź obraz przedstawiany jest bez skrzydła zachodniego. Tylko
                tyle pozostało nam, a szkoda, gdyż cerkiew to dzieło nie byle kogo, bo samego
                Gołońskiego.
                www.warszawa1939.pl/pokaz_osoba_obiekty.php?osoba_id=188Pozdrawiam
                • ryszard.maczewski Zdjęcia historyczne 25.10.07, 20:20
                  andrzej_b2 napisał:

                  > To szkoda! W ten sposób chyba nie możemy mieć złudzeń, że zachował
                  > się jakiś widok zewnętrzny obiektu, zbliżenie, fragment wnętrza,
                  > czy detal. Nie przetrwało dla nas nic więcej poza dość niewyraźnym
                  > widokiem kopuły, zasłoniętym przez pawilon zachodni Pałacu. Dziwne
                  > to wszystko, bowiem cerkiew była rozebrana najpóźniej ze wszystkich
                  > jej siostrzyc, bo w 1948 r. Czyżby nikt z historyków sztuki nie
                  > utrwalił nawet jej agonalnego stanu przed zagładą?. Mówi się dziś,
                  > że nie pasowała, psuła symetrię, ale międzywojenni burzyciele
                  > oszczędzili ją, widocznie były jakieś poważne powody, przecież nie
                  > polityczne?. Na setkach zdjęć z lat 20-30-tych zawsze Pałac jest
                  > tak pokazywany, że fragment z cerkwią przesłania zieleń,
                  > bądź obraz przedstawiany jest bez skrzydła zachodniego. Tylko
                  > tyle pozostało nam, a szkoda, gdyż cerkiew to dzieło nie byle kogo,
                  > bo samego Gołońskiego.

                  Aż tak źle nie jest, dwa tygodnie temu w ramach tego wątku, kester podał źródło
                  gdzie można znaleźć zdjęcie cerkwi z zewnątrz, a ja potem podałem link do skanu
                  tego zdjęcia. Widać z jakiś powodów nie udało Ci się przeczytać tych listów -
                  dlatego też ponownie podaję link do zdjęcia cerkwi wykonanego około 1880 r.:
                  www.warszawa1939.pl/zdjecia/lazienki/old/palac_09.jpg
                  W tej samej książce ("Wielka księga Łazienek") na stronie 183 znajduje się
                  zdjęcie cerkwi z okresu prowadzenia prac rozbiórkowych.

                  Podejrzewam także, że wykonanie kwerendy dotyczącej ikonografii cerkwi przy
                  Pałacu na Wyspie w takich instytucjach jak: Muzeum Historyczne, Wojewódzki Urząd
                  Ochrony Zabytków, Instytut Sztuki PAN, Muzeum Narodowe, Archiwum Państwowe m.st.
                  Warszawy przyniosłoby dość bogaty zestaw zdjęć ukazujących cerkiew w różnych
                  etapach jej istnienia.
                  • andrzej_b2 Re: Zdjęcia historyczne 26.10.07, 19:15
                    ryszard.maczewski napisał:

                    > andrzej_b2 napisał:
                    >
                    > > To szkoda! W ten sposób chyba nie możemy mieć złudzeń, że
                    zachował
                    > > się jakiś widok zewnętrzny obiektu, zbliżenie, fragment wnętrza,
                    > > czy detal. Nie przetrwało dla nas nic więcej poza dość
                    niewyraźnym
                    > > widokiem kopuły, zasłoniętym przez pawilon zachodni Pałacu.
                    Dziwne
                    > > to wszystko, bowiem cerkiew była rozebrana najpóźniej ze
                    wszystkich
                    > > jej siostrzyc, bo w 1948 r. Czyżby nikt z historyków sztuki nie
                    > > utrwalił nawet jej agonalnego stanu przed zagładą?. Mówi się
                    dziś,
                    > > że nie pasowała, psuła symetrię, ale międzywojenni burzyciele
                    > > oszczędzili ją, widocznie były jakieś poważne powody, przecież
                    nie
                    > > polityczne?. Na setkach zdjęć z lat 20-30-tych zawsze Pałac jest
                    > > tak pokazywany, że fragment z cerkwią przesłania zieleń,
                    > > bądź obraz przedstawiany jest bez skrzydła zachodniego. Tylko
                    > > tyle pozostało nam, a szkoda, gdyż cerkiew to dzieło nie byle
                    kogo,
                    > > bo samego Gołońskiego.
                    >
                    > Aż tak źle nie jest, dwa tygodnie temu w ramach tego wątku, kester
                    podał źródło
                    > gdzie można znaleźć zdjęcie cerkwi z zewnątrz, a ja potem podałem
                    link do skanu
                    > tego zdjęcia. Widać z jakiś powodów nie udało Ci się przeczytać
                    tych listów -
                    > dlatego też ponownie podaję link do zdjęcia cerkwi wykonanego
                    około 1880 r.:
                    > www.warszawa1939.pl/zdjecia/lazienki/old/palac_09.jpg
                    > W tej samej książce ("Wielka księga Łazienek") na stronie 183
                    znajduje się
                    > zdjęcie cerkwi z okresu prowadzenia prac rozbiórkowych.
                    >
                    > Podejrzewam także, że wykonanie kwerendy dotyczącej ikonografii
                    cerkwi przy
                    > Pałacu na Wyspie w takich instytucjach jak: Muzeum Historyczne,
                    Wojewódzki Urzą
                    > d
                    > Ochrony Zabytków, Instytut Sztuki PAN, Muzeum Narodowe, Archiwum
                    Państwowe m.st
                    > .
                    > Warszawy przyniosłoby dość bogaty zestaw zdjęć ukazujących cerkiew
                    w różnych
                    > etapach jej istnienia.

                    Zmiana formy dyskusji na >ad personam< świadczy o wyczerpaniu się
                    tematu.
                    Pozdrawiam
                    • ryszard.maczewski Cerkiew na starej fotografii 30.10.07, 16:45
                      andrzej_b2 napisał:

                      > > > To szkoda! W ten sposób chyba nie możemy mieć złudzeń, że
                      > > > zachował się jakiś widok zewnętrzny obiektu, zbliżenie,
                      > > > fragment wnętrza, czy detal. Nie przetrwało dla nas nic więcej
                      > > > poza dość niewyraźnym widokiem kopuły, zasłoniętym przez
                      > > > pawilon zachodni Pałacu. Dziwne to wszystko, bowiem cerkiew
                      > > > była rozebrana najpóźniej ze wszystkich jej siostrzyc, bo w
                      > > > 1948 r. Czyżby nikt z historyków sztuki nie utrwalił nawet jej
                      > > > agonalnego stanu przed zagładą?.

                      > ryszard.maczewski napisał:

                      > > [...] Podejrzewam także, że wykonanie kwerendy dotyczącej ikonografii
                      > > cerkwi przy Pałacu na Wyspie w takich instytucjach jak: Muzeum
                      > > Historyczne, Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, Instytut Sztuki
                      > > PAN, Muzeum Narodowe, Archiwum Państwowe m.st. Warszawy
                      > > przyniosłoby dość bogaty zestaw zdjęć ukazujących cerkiew
                      > > w różnych etapach jej istnienia.

                      I faktycznie - będąc dzisiaj w IS PAN zajrzałem do teczek zawierającymi zdjęcia
                      Łazienek. Znajduje się wśród nich kilka zdjęć północnej elewacji pałacu, ale tak
                      wykonanych, żeby budynek cerkwi było widać w całości. Natrafiłem na następujące
                      zdjęcia:
                      - z 1900 r. (bez danych autora)
                      - z około 1925 wykonane przez H. Poddębskiego,
                      - niedatowane wykonane przez L. Sempolińskiego,
                      - chyba niedatowane (nie zapisałem sobie) wykonane przez Kocha.

                      Ponadto znalazłem bardzo interesujące zdjęcie Z. Chomętowskiej sprzed 1939 r.
                      wykonane w bardzo podobnym ujęciu co zdjęcie dziewiętnastowieczne:
                      www.warszawa1939.pl/zdjecia/lazienki/old/palac_09.jpg
                      Natrafiłem także na dość ogólny rzut przyziemia pałacu wraz z rzutem cerkwi. Nie
                      wnosi on jednak nic nowego ponad to, co widać na zdjęciu z lotu ptaka:
                      www.warszawa1939.pl/zdjecia/lazienki/old/palac.jpg
                      Ciekawe jakie skarby skrywają pozostałe wymienione wcześniej przeze mnie
                      instytucje... ?
    • freemason Skoro o cerkwiach już mowa... 11.10.07, 14:17
      To gdzie się mieściła tzw. cerkiew husarska (podobno gdzieś w
      okolicach Łazienek, czyżby ul. 29 Listopada?) i jakie były jej losy
      po 1915 roku?

      W książce Kiryła Sokala jest nawet jej zdjęcie. Niestety bez żadnych
      szczegółow topograficznych.

      I last but not least: tenże Sokal pisze, że tzw. cerkiew grecka na
      Podwalu 5 została po pierwszej wojnie przekazana katolikom obrządku
      ukraińskiego. Wynikałoby z tego, że ci ostatni mieli w
      dwudziestoleciu dwie świątynie w Warszawie (poza cerkwią bazylianów
      na Miodowej). Na ile jest to informacja sprawdzona?

      Pzdr.
      • ryszard.maczewski Re: Skoro o cerkwiach już mowa... 11.10.07, 15:21
        freemason napisał:

        > To gdzie się mieściła tzw. cerkiew husarska (podobno gdzieś w
        > okolicach Łazienek, czyżby ul. 29 Listopada?) i jakie były jej losy
        > po 1915 roku?

        Kościół na rogu Szwoleżerów i Czerniakowskiej był pierwotnie cerkwią:
        pl.wikipedia.org/wiki/Parafia_%C5%9Bw._Ducha_w_Warszawie
        • freemason Re: Skoro o cerkwiach już mowa... 11.10.07, 16:22
          Hmmm. Będę musiał sprawdzić to jeszcze raz. Wydaje mi się, że w
          tekście nie chodziło o cerkiew Św. Olgi (będącą obecnie w
          posiadaniu "hodurowców") przy ul. Szwoleżerów (przd 1915 r.
          Ułańskiej), wyraźnie była zaznaczona nazwa "cerkow gusarska". Nazwę
          Husarska nosiła przed pierwszą wojną siatową ulica 29 Listopada. Być
          może chodzi więc o jakąś cerkiew wojskową, położoną przy Łazienkach,
          która nie zachowała się do dzisiaj. I właśnie ciekawi mnie, co się z
          nią mogło stać po 1918 roku.
          Z zamieszczonej w książce Sokala ilustracji wynika, że był to
          budynek wolnostojący.

          Pzdr.
          • andrzej_b2 Re: Skoro o cerkwiach już mowa... 11.10.07, 19:29
            freemason napisał:

            >I last but not least: tenże Sokal pisze, że tzw. cerkiew grecka na >Podwalu 5
            została po pierwszej wojnie przekazana katolikom obrządku >ukraińskiego.
            Wynikałoby z tego, że ci ostatni mieli w >dwudziestoleciu dwie świątynie w
            Warszawie (poza cerkwią bazylianów >na Miodowej). Na ile jest to informacja
            sprawdzona?

            Historia wymyślona przez p. Sokala jest zupełnie niewiarygodna.
            Dzieje bazylianów w Warszawie sięgają 1668, gdy obszerną parcelę hip. 500a, b, c
            między Podwalem a Miodową, ze znajdującym się dworem nabył ks. Gabriel Kolenda
            metropolita greckokatolicki i całej Rusi. Odtąd prawie do końca XVIII w.
            mieszkali tu arcypasterze ruscy rezydujący w Warszawie. Ponieważ grunty posesji
            rozciągały się aż do Miodowej znaczną część parceli od tej strony w 1761 r.. ks.
            Florian Hrebnicki, arcybiskup płocki, kolejny metropolita i darował bazylianom z
            przeznaczeniem na wybudowanie dla nich kościoła. Jednak dopiero jego następca,
            ks. Jazon Smogorzewski zamysł ten doprowadził do skutku. W następnych latach ta
            obszerna parcela była dalej dzielona między kilku właścicieli, zaś plac i ogród
            od strony Podwala (późn.o nr 15) nabył rząd Królestwa Polskiego i wystawił
            ozdobny pałac dla wojewody mazowieckiego. Od r.1824 r. mieszkali w nim
            arcybiskupi warszawscy (m in. J.P. Woronicz), a po 1860 był siedzibą cyrkułu
            carskiej policji. W latach 1916-38 pod nr 16 mieściło się Muzeum Narodowe.

            Na podstawie Sobieszczański F.M. Warszawa. Wybór publikacji; Szwankowski E.
            Ulice i place Warszawy.
            Pozdrawiam

            Ps. przy okazji zauważyłem, że do Atlasu Dawnej Architektury Ulic..., tom 11, na
            s. 199 wkradł się chochlik drukarski. Oczywiście nie chodziło „F.
            Chlebnickiego”, tylko o „F. Hrebnickiego”.


            • andrzej_b2 Re: Skoro o cerkwiach już mowa... 11.10.07, 19:34
              Sorry, powinno być: "...pod nr 15 mieściło się Muzeum Narodowe.
            • ryszard.maczewski Miodowa 15 - pałac Bazylianów 11.10.07, 22:59
              andrzej_b2 napisał:

              > W następnych latach ta obszerna parcela była dalej dzielona między > kilku
              właścicieli, zaś plac i ogród od strony Podwala (późn.o nr
              > 15) nabył rząd Królestwa Polskiego i wystawił ozdobny pałac dla
              > wojewody mazowieckiego. Od r.1824 r. mieszkali w nim
              > arcybiskupi warszawscy (m in. J.P. Woronicz), a po 1860 był
              > siedzibą cyrkułu carskiej policji. W latach 1916-38 pod nr [15]
              > mieściło się Muzeum Narodowe.

              Prof. Kwiatkowski w Architekturze Mieszkaniowej Warszawy str. 78 przedstawia
              inną wersję wydarzeń:

              "Bezpośrednio przy ul. Podwale usytuowany został także pałac bazylianów (hip.
              500) odnotowany w Planie Hubnera z 1733, gdzie okreslono go jako "rosyjską
              kaplicę". Rzut poziomy wskazuje, że budowla zawierała bramę przelotową
              prowadzącą na wydłużone podwórze, którego tylną granicę wyznaczała ul. Miodowa.
              Budynek główny przy Podwalu miał krótkie skrzydła od strony podwórza [...].
              Budynek istnieje do dzisiaj, jednak ze zmienionym wystrojem. Dzisiaj - to
              dwupiętrowa kamienica ze środkowym ryzalitem, zwieńczonym trójkątnym naczółkiem.
              [...] Kaplica usytuowana w przybudówce od strony północnej, ukryta była przed
              okiem patrzącego od strony ulicy [Podwale]. Czas większej swobody religijnej
              nastąpił dopiero w ostatniej ćwierci XVIII w. Siedziba bazylianów zatem musiała
              odznaczać się wyglądem budowli świeckiej; nazywano ją pałacem, a nie klasztorem,
              którym była w istocie."

              Zdjęcia pałacu Bazylianów pod adresem:
              www.warszawa1939.pl/index.php?r1=podwale_15&r3=0
              • ryszard.maczewski Podwale 15 !! (a nie Miodowa) 11.10.07, 23:00
                Pomyłka w nagłówku poprzedniego posta - pałac Bazylianów to oczywiście Podwale 15.
              • andrzej_b2 Re: Miodowa 15 - pałac Bazylianów 12.10.07, 10:04
                ryszard.maczewski napisał:

                > andrzej_b2 napisał:
                >
                > > W następnych latach ta obszerna parcela była dalej dzielona między >
                > kilku
                > właścicieli, zaś plac i ogród od strony Podwala (późn.o nr
                > > 15) nabył rząd Królestwa Polskiego i wystawił ozdobny pałac dla
                > > wojewody mazowieckiego. Od r.1824 r. mieszkali w nim
                > > arcybiskupi warszawscy (m in. J.P. Woronicz), a po 1860 był
                > > siedzibą cyrkułu carskiej policji. W latach 1916-38 pod nr [15]
                > > mieściło się Muzeum Narodowe.
                >
                > Prof. Kwiatkowski w Architekturze Mieszkaniowej Warszawy str. 78 przedstawia
                > inną wersję wydarzeń:
                >
                > "Bezpośrednio przy ul. Podwale usytuowany został także pałac bazylianów (hip.
                > 500) odnotowany w Planie Hubnera z 1733, gdzie okreslono go jako "rosyjską
                > kaplicę". Rzut poziomy wskazuje, że budowla zawierała bramę przelotową
                > prowadzącą na wydłużone podwórze, którego tylną granicę wyznaczała ul. Miodowa.
                > Budynek główny przy Podwalu miał krótkie skrzydła od strony podwórza [...].
                > Budynek istnieje do dzisiaj, jednak ze zmienionym wystrojem. Dzisiaj - to
                > dwupiętrowa kamienica ze środkowym ryzalitem, zwieńczonym trójkątnym naczółkiem
                > .
                > [...] Kaplica usytuowana w przybudówce od strony północnej, ukryta była przed
                > okiem patrzącego od strony ulicy [Podwale]. Czas większej swobody religijnej
                > nastąpił dopiero w ostatniej ćwierci XVIII w. Siedziba bazylianów zatem musiała
                > odznaczać się wyglądem budowli świeckiej; nazywano ją pałacem, a nie klasztorem
                > ,
                > którym była w istocie."

                Hmm... Nie piszesz, że przytoczony przez Ciebie tekst Kwiatkowskiego dotyczy
                historii parceli hip. 500 a, b, c wyłącznie w czasach króla Jana III (rozdz.
                III. Warszawa w czasach Jana III Sobieskiego). Może więc stanowić uzupełnienie
                mojego tekstu o okres około 20 lat królowania zwycięzcy spod Wiednia. A to, że
                była wewnątrz jakaś kaplica, wydaje się oczywiste, jako że trudno sobie
                wyobrazić aby rezydujący tu wówczas władycy ruscy takiego obiektu "pod ręką" nie
                mieli.
                Nie wiem na jakiej podstawie wysnułeś wniosek, że „Prof. Kwiatkowski w
                Architekturze Mieszkaniowej Warszawy str. 78 przedstawia inną wersję wydarzeń”?
                Pozdrawiam
                • ryszard.maczewski Re: Podwale 15 - pałac Bazylianów 12.10.07, 10:43
                  andrzej_b2 napisał:

                  > Nie wiem na jakiej podstawie wysnułeś wniosek, że „Prof.
                  > Kwiatkowski w Architekturze Mieszkaniowej Warszawy str. 78
                  > przedstawia inną wersję wydarzeń" ?

                  Tylko i wyłącznie na podstawie Twojego posta.

                  W Twoim poście były przedstawione następujące zdarzenia:

                  1) Rząd Królestwa Polskiego nabył plac i ogród od strony Podwala (późn. o nr 15)
                  - czyli rozumiem że stało się to po 1815 roku,
                  2) rząd Królestwa Polskiego wzniósł ozdobny pałac dla wojewody mazowieckiego
                  3) w latach 1916-38 w tym budynku mieściło się Muzeum Narodowe

                  Profesor Kwiatkowski natomiast twierdzi, że budynek pod adresem Podwale 15
                  powstał przed 1733.

                  Tak więc według mnie mamy tutaj do czynienia z dość dużą rozbieżnością w dacie
                  powstania budynku przy Podwalu 15 (hip.500). Początek XVIII w. versus początek
                  XIX w.
                  • andrzej_b2 Re: Podwale 15 - pałac Bazylianów 12.10.07, 11:38
                    ryszard.maczewski napisał:

                    > andrzej_b2 napisał:
                    >
                    > > Nie wiem na jakiej podstawie wysnułeś wniosek, że „Prof.
                    > > Kwiatkowski w Architekturze Mieszkaniowej Warszawy str. 78
                    > > przedstawia inną wersję wydarzeń" ?
                    >
                    > Tylko i wyłącznie na podstawie Twojego posta.
                    >
                    > W Twoim poście były przedstawione następujące zdarzenia:
                    >
                    > 1) Rząd Królestwa Polskiego nabył plac i ogród od strony Podwala (późn. o nr 15
                    > )
                    > - czyli rozumiem że stało się to po 1815 roku,
                    > 2) rząd Królestwa Polskiego wzniósł ozdobny pałac dla wojewody mazowieckiego
                    > 3) w latach 1916-38 w tym budynku mieściło się Muzeum Narodowe
                    >
                    > Profesor Kwiatkowski natomiast twierdzi, że budynek pod adresem Podwale 15
                    > powstał przed 1733.
                    >
                    > Tak więc według mnie mamy tutaj do czynienia z dość dużą rozbieżnością w dacie
                    > powstania budynku przy Podwalu 15 (hip.500). Początek XVIII w. versus początek
                    > XIX w.


                    Nie chcę polemizować z autorytetami, cytuję więc Sobieszczańskiego (s. 265):
                    „...Obszerną ma kronikę kamienica oznaczona numerami hi. 500 lit. a,b,c. Niegdyś
                    stanowiła jedną posiadłość , dziś zaś są tam oddzielne numera porządkowe 15, 17
                    i 19. Była to pierwotnie własność A. Kossobudzkiego...w.1618 dwór stojący na
                    wale [syn Kossobudzkiego – przyp.mój] sprzedał rodzinie Parysów, także wojewodów
                    mazowieckich. Ci wystawili jeszcze wspanialszy dwór i w r. 1665 sprzedali go
                    Aniołowi Marii Bandinelliemu....W trzy atoli lata potem Bandinelli rzeczony dwór
                    sprzedał za 1000 dukatów Gabrielowi Kolendzie...
                    ...Później obszerny plac i ogród został podzielony między kilku właścicieli.
                    Jedną jego część nabył rząd i wystawił ozdobny pałac oznaczony nr 500 lit a
                    [obecnie 15], w którym mieszkał prezes województwa mazowieckiego..."

                    Prawdopodobnie Sobieszczański i Kwiatkowski i mówią o różnych fazach budynku
                    (dworu, pałacu) na Podwalu 15.
                    Pozdrawiam

                    • ryszard.maczewski Re: Podwale 15 - pałac Bazylianów 12.10.07, 12:11
                      andrzej_b2 napisał:

                      > ...Później obszerny plac i ogród został podzielony między kilku właścicieli.
                      > Jedną jego część nabył rząd i wystawił ozdobny pałac oznaczony nr 500 lit a
                      > [obecnie 15], w którym mieszkał prezes województwa mazowieckiego..."

                      Szkoda że Sobieszczański nie pisze co rozumie przez "później".
                      Ostatnią datą jaka pada jest rok 1668, a Ty pisałeś o rządzie Królestwa
                      Polskiego - co daje prawie 150 lat odległości pomiędzy kupieniem posesji przez
                      G. Kolendę a powstaniem Królestwa Polskiego.
                      • kester pałac Bazylianów - co mówią taryfy 12.10.07, 16:02
                        A oto co mozna znaleźć w rewizjach i taryfach na temat Bazylianów:

                        A. Regestr Rewizyjej Gospód Miasta Starey Warszawy a. 1669
                        Dwory na zawalu od Pobocznej Bramy
                        (486) Dwór Gdański ogrodzony, nowo budują
                        (485) Dwór ks. metropolity suprawskiego ks. Kolendy
                        (Gabiel Kolendo, arcybiskup połocki, przełożony monasteru Bazylianów
                        w Supraślu. Mnisi przybyli do monasteru prawdopodobnie z Kijowa)

                        B. Rewizyja i Pomierzenie na pręty ulic warszawskich do brukowania

                        Miodowa
                        (486) Dwór Gdański
                        (485) Władikowski plac

                        C. Wymiar podatku łokciowego przedmieść Starej Warszawy – 1743

                        Miodowa
                        (485) Stajnie ks.ks. Bazylianów łokci 65 ½
                        Podwale
                        (500) Pałac i kaplica ks. ks. Bazylyjanów łokci 53 1/4

                        D. Spis mieszkańców i nieruchomości starej Warszawy z 1754 tzw.
                        Lustracja Dawidsona

                        Podwale –
                        (500) Pałac i dworek ww. oo. Bazylianów


                        E. Taryfa z roku 1784

                        Podwale
                        500 – Pałac Metropolii Rus.
                        Miodowa
                        485 – Pałac J.W. Smogorz. Metr. R.

                        F. Taryfa z 1808 roku

                        Podwale
                        500a – pał. Metropolii Ruski
                        Miodowa
                        485 – Kościół i Kamienica K. Bazylianów


                        G. Taryfa 1817-19

                        Podwale
                        500a – Pałac Rządowy, Prefektura Departamentu Warszawskiego
                        Miodowa
                        485 – XX. Bazylianie, Murowany o 2 piętrach w podwórzu stajnie i
                        wozownie.


                        H. Taryfa 1821

                        Podwale
                        500a – p. Rządowy...
                        Miodowa
                        485 – Kamienica i kościół XX Bazylianów
                        ==================
                        Jak widać plac pomiedzy Miodowa a Podwalem był w rękach bazylianów
                        już w roku 1669 jako własność Gabiela Kolendy.
                        Taryfa z 1743 roku pokazuje, że od ul. Podwale stał już pałac i
                        kaplica Bazylianów natomiast od ul. Miodowej były jedynie stajnie.

                        Z taryfy 1784 roku wynika, że od Miodowej stał też już pałac
                        Smogorzewskiego Metropolity Ruskiego, natomiast pałac od Podwala
                        należał do Mertopolii Ruskiej. W roku tym nadano posesjom numery i
                        jak widać plac od Podwala i plac od Miodowej miały różne numery.
                        (500 i 485).
                        Z taryfy 1808 wynika, że od Podwala był pałac Metropolii Ruskiej a
                        od Miodowej Kościół i kamienica Bazylianów.
                        Ze spisu 1817-1818 widać, że pałac od strony Podwala przeszedł na
                        własność rządu i mieściła się tam Prefektura Departamentu
                        warszawskiego.

                        Z taryf jednoznacznie wynika, że pałac od strony Podwala powstał
                        przed 1743..


                    • kester Zgubna literkomania... 13.10.07, 16:04
                      andrzej_b2 napisał:
                      > Nie chcę polemizować z autorytetami, cytuję więc Sobieszczańskiego
                      (s. 265):
                      > „...Obszerną ma kronikę kamienica oznaczona numerami hi. 500 lit.
                      a,b,c.
                      > Niegdyś
                      > stanowiła jedną posiadłość , dziś zaś są tam oddzielne numera
                      porządkowe 15, 17
                      > i 19. Była to pierwotnie własność A. Kossobudzkiego...w.1618 dwór
                      stojący na
                      > wale [syn Kossobudzkiego – przyp.mój] sprzedał rodzinie Parysów,
                      także wo
                      > jewodów
                      > mazowieckich. Ci wystawili jeszcze wspanialszy dwór i w r. 1665
                      sprzedali go
                      > Aniołowi Marii Bandinelliemu....W trzy atoli lata potem Bandinelli
                      rzeczony dwó
                      > r
                      > sprzedał za 1000 dukatów Gabrielowi Kolendzie...
                      > ...Później obszerny plac i ogród został podzielony między kilku
                      właścicieli.
                      > Jedną jego część nabył rząd i wystawił ozdobny pałac oznaczony nr
                      500 lit a
                      > [obecnie 15], w którym mieszkał prezes województwa
                      mazowieckiego..."

                      Panie Andrzeju,
                      bezkrytyczna wiara w Sobieszczańskiego zgubiła niejednego historyka.
                      Jego bajeczne opowieści pokutują niestety i dziś w niektórych
                      publikacjach ksiązkowych i prasowych.
                      Sobieszczański brał jakiś fakt ze swojej współczesności (np.
                      współczesny dokument) a potem cofał się w czasie dopisując fakty
                      nie zawsze poparte wiedzą historyczną czy materiałem archiwalnym.
                      Tak jest i z działkami 500a,b,c. Popełnił ten sam błąd jaki i wielu
                      innych po nim. Fakt, że istnieją działki 500a, b i c to NIE ZNACZY,
                      że powstały z podziału działki 500. Oczywiście często tak było, że
                      działki po podziale zachowywały numer i dostawały kolejne literki.
                      Ale w przypadku tych działek było inaczej!
                      A jak to było faktycznie proszę przeczytać tu:

                      www.varsaviana.pl/forum/historia_dzialek.pdf
                      To taki na szybko napisany przeze mnie tekscik na ten temat...

                      Pozdrawiam...

              • flemming Re: Miodowa 15 - pałac Bazylianów 16.10.07, 20:40
                Na planie Hubnera nie było napisu "rosyjska cerkiew" tylko "ruska
                cerkiew". Ritus Ruthenis- rytu (obrządku) ruskiego- tak określano
                wyznanie unickie.A prawosławnych określano mianem "Schizmatyków".
          • ryszard.maczewski Cerkiew husarska 11.10.07, 21:52
            freemason napisał:

            > Hmmm. Będę musiał sprawdzić to jeszcze raz. Wydaje mi się, że w
            > tekście nie chodziło o cerkiew Św. Olgi (będącą obecnie w
            > posiadaniu "hodurowców") przy ul. Szwoleżerów (przd 1915 r.
            > Ułańskiej), wyraźnie była zaznaczona nazwa "cerkow gusarska".

            Zgadza się - Sokoł wyraźnie rozdziela te dwie cerkwie (dopiero teraz mogłem
            zajrzeć do książki): husarska pośrodku koszar husarskich (czyli na południe od
            Szwoleżerów lub nawet od 29 listopada) oraz ułańska - istniejąca do dzisiaj.

            Niestety reprint planu Lindleya wydany przez Archiwum Państwowe to arkusze z
            1897 - a więc 4 lata przed wmurowaniem kamienia węgielnego pod cerkiew husarską.
            Także na zdjęciach lotniczych w "Ostatnim spojrzeniu" nie widać żadnego budynku
            pośrodku koszar, który mógłby wyglądać na dawną cerkiew.
            Tak więc póki co lokalizacja tej cerkwi dalej jest dla mnie zagadką.
            • freemason Piotr Paszkiewicz też rozróżnia te świątynie... 12.10.07, 16:57
              W pracy "Pod berłem Romanowów..." pisze:

              "(cerkiew wojskowa w Łazienkach)

              W pobliżu cerkwi św. Olgi w Łazienkach w 1870 roku wystawiono
              kolejną świątynię wojskową. Wzniesiono ją w koszarach 3-ciej brygady
              artylerii z funduszu armii. Wyznanie (chyba - wezwanie, f.) cerkwi
              nie jest znane, podobnie jak nic nie wiadomo o autorze projektu.
              Niewiele też możemy powiedzieć o wyglądzie samej świątyni. W
              przewodniku po Warszawie z 1873 roku czytamy jedynie, że "posiada
              ikonostas z obrazami pędzla akademika petersburskiego Tichobrazowa"

              (tamże, s. 92)

              ... by za chwilę najwyraźniej pomylić te dwie świątynie:

              "Już w 1901 r. zrodził się zamysł wystawienia cerkwi p.w. Św. Olgi
              dla grodzieńskiego pułku lejb-gwardii huzarów w Łazienkach"

              (s. 109)

              To jest też zresztą trochę nielogiczne, bo skoro w 1870 r.
              wystawiono cerkiew w "pobliżu Św. Olgi", a ta ostatnia została
              wybudowana dopiero w latach 1901-03, to wątek nam się trochę
              plącze...

              Pzdr.
              • ryszard.maczewski A u Sokoła też dziwnie 12.10.07, 19:33
                A Sokół (w polskim wydaniu z 2006 tak jest tłumaczone jego nazwisko) pisze
                "pośrodku huzarskich koszar w sierpniu 1901 wmurowano kamień węgielny i po dwóch
                latach zakończono wznoszenie pułkowej cerkwi" a "pod drugą cerkiew pułkową,
                ułańską, na rogu Czerniakowskiej Agrykoli kamień węgielny położono w maju 1903."
                Cerkwi ułańskiej nadaje wezwanie błogosławionego Martiniana, twierdzi że
                zaprojektował ją Benoit.
                O Oldze cisza...
                Z drugiej strony na www parafii jest informacja o budowie w 1867 cerkwi pw. św.
                Olgi i jako architekt podany jest Teodor Wilkowski. Taka sama informacja jest w
                Encyklopedii Warszawy...

                Co gorsza - na planie Lindleya z 1897 NIE MA cerkwi na rogu Agrykoli/Szwoleżerów
                i Czerniakowskiej !!!

                Nic nie rozumiem, chociaż przychodzi mi do głowy dość karkołomna, niczym nie
                potwierdzona, hipoteza o istnieniu trzech cerkwi:

                - św. Olgi z 1867 - tylko gdzie ona ????
                - św. Martiniana z 1903 na rogu Szwoleżerów i Czerniakowskiej, która obecnie
                jest kościołem Polskokatolickim
                - o nieznanym wezwaniu w środku husarskich koszar.

                Ale gdyby miały być trzy cerkwie to przecież ktoś gdzieś by to napisał, prawda ??
                • andrzej_b2 Re: A u Sokoła też dziwnie 12.10.07, 23:21
                  ryszard.maczewski napisał:

                  > A Sokół (w polskim wydaniu z 2006 tak jest tłumaczone jego nazwisko) pisze
                  > "pośrodku huzarskich koszar w sierpniu 1901 wmurowano kamień węgielny i po dwóc
                  > h
                  > latach zakończono wznoszenie pułkowej cerkwi" a "pod drugą cerkiew pułkową,
                  > ułańską, na rogu Czerniakowskiej Agrykoli kamień węgielny położono w maju 1903.
                  > "
                  > Cerkwi ułańskiej nadaje wezwanie błogosławionego Martiniana, twierdzi że
                  > zaprojektował ją Benoit.
                  > O Oldze cisza...
                  > Z drugiej strony na www parafii jest informacja o budowie w 1867 cerkwi pw. św.
                  > Olgi i jako architekt podany jest Teodor Wilkowski. Taka sama informacja jest w
                  > Encyklopedii Warszawy...
                  >
                  > Co gorsza - na planie Lindleya z 1897 NIE MA cerkwi na rogu Agrykoli/Szwoleżeró
                  > w
                  > i Czerniakowskiej !!!
                  >
                  > Nic nie rozumiem, chociaż przychodzi mi do głowy dość karkołomna, niczym nie
                  > potwierdzona, hipoteza o istnieniu trzech cerkwi:
                  > - św. Olgi z 1867 - tylko gdzie ona ????.

                  Wg starej fotografii i opisu cerkiew św. Olgi wygląda tak:
                  www.szukamypolski.com/details.php?image_id=1548
                  i nie ma nic wspólnego z opisem P. Paszkiewicza „Pod berlem Romanowów” s.73 i
                  ryc. 28-31.
                  Pozdrawiam
                  • ryszard.maczewski Re: A u Sokoła też dziwnie 12.10.07, 23:47
                    andrzej_b2 napisał:

                    > Wg starej fotografii i opisu cerkiew św. Olgi wygląda tak:
                    > www.szukamypolski.com/details.php?image_id=1548
                    > i nie ma nic wspólnego z opisem P. Paszkiewicza „Pod berlem Romanowów" 21;
                    s.73 i ryc. 28-31.

                    Bardzo ładne zdjęcie ! - i jest to ta sama cerkiew którą Sokal nazywa husarską i
                    daje inne jej zdjęcie. Opis jest napisany przez p. Aleksandra Sosnę, który
                    tłumaczył książkę Sokala i to mnie dziwi bo Sokal nie podaje wezwania cerkwi, a
                    Sosna pisze że to św. Olga.

                    Wciąż mam wątpliwości wynikające z tego że w spisie cerkwi z 1899 już figuruje
                    cerkiew św. Olgi przy Grodzieńskim Husarskim i Ułańskim Pułku. A cerkwie
                    husarska i ułańska według Sokala miały powstać dopiero w 1903 i 1906.

                    Sprawa zdecydowanie jest rozwojowa - mam coraz więcej wątpliwości odnośnie
                    twierdzenia że obecna katedra kościoła Polskokatolickiego jest dawną cerkwią św.
                    Olgi z 1867 roku.
                    Wychodzi na to, że to jest cerkiew bł. Martiniana z 1906...
                    • ryszard.maczewski Nocne poszukiwania cerkwi 13.10.07, 00:55
                      W poszukiwaniu cerkwi udało mi się dotrzeć do następującego planu z 1917, który
                      zamieszczam w porównaniu z planem Lindleya z 1897:

                      www.warszawa1939.pl/forum/wyborcza/cerkwie_1917.jpg
                      Jak widać w 1897 żadnej z zaznaczonych cerkwi jeszcze nie było w terenie. Myślę,
                      że akurat planom Lindleya można wierzyć w 99,9%.
                      To by potwierdzało informacje podane przez Sokoła o budowie tych cerkwi na
                      początku XX w.

                      Cyfrą 1 oznaczyłem miejsce pod cerkiew ułańską, cyfrą 2 miejsce pod cerkiew
                      husarską.

                      Nieustająco bez odpowiedzi pozostają pytania:
                      - gdzie znajdowała się cerkiew św. Olgi wzniesiona rzekomo w 1867?
                      - jakiego wezwania była cerkiew ułańska na rogu Agrykoli i Czerniakowskiej: św.
                      Olgi jak chce Encyklopedia Warszawy czy bł. Martiniana jak twierdzi Sokoł?
      • ryszard.maczewski Cerkiew na Podwalu 5 11.10.07, 22:03
        freemason napisał:

        > I last but not least: tenże Sokal pisze, że tzw. cerkiew grecka na
        > Podwalu 5 została po pierwszej wojnie przekazana katolikom obrządku
        > ukraińskiego.

        Hmmm... w moim wydaniu książki Kiryła Sokoła "Rosyjska Warszawa" Białystok 2006
        jest tylko informacja:

        "W niepodległej Polsce cerkiew służyła prawosławnym. W okresie Powstania
        Warszawskiego uległa całkowitemu zniszczeniu. Teraz po wielu latachplac i
        stojąca na nim kamienica, w której urządzono niewielką kaplicę, znowu należy do
        Cerkwi prawosławnej".

        Informację tę potwierdza książka telefoniczna PAST 1938/39, str. 250:

        6-01-73 Parafia Prawosławna św. Trójcy w Warsz., biskup lubelski, Podwale 5


        • andrzej_b2 Re: Cerkiew na Podwalu 5 12.10.07, 11:43
          Dzieje powstania cerkwi greckiej św. Trójcy przy Podwalu 5 sięgają XVIII w. i
          wiążą się z napływem osiedleńców greckich i serbskich, uchodzących do Polski
          przed prześladowaniami Turków. Początkowo nie zezwalano im na budowę własnej
          świątyni, a warszawscy Grecy do r. 1796 uczęszczali na nabożeństwa do kaplicy
          poselstwa rosyjskiego przy Podwalu 7 (Miodowa 10). Dopiero w 1818 Grecy ze
          składek swej gminy nabyli sąsiednią posesję Podwale 5, na której Kubicki
          przebudował dla nich na cerkiew istniejącą kamienicę. Pod względem
          organizacyjnym cerkiew ta do 1825 r. należała do jurysdykcji biskupów
          prawosławnych Bukowiny. Po tym roku świątynia, jak i cala cerkiew grecka na
          terenach Królestwa Polskiego przeszły pod zarząd Świętego Synodu w Petersburgu,
          podlegając terytorialne arcybiskupowi wołyńskiemu. W 1838, na znak nowych
          związków, przybywa z Wołynia do Warszawy protorej Teofil Nowicki, który obejmuje
          stanowisko proboszcza parafii i dziekana wszystkich cerkwi greckich w Królestwie.
          Tyle wiem na podstawie książki P. Paszkiewicza „Pod berłem Romanowów” (1991), s.
          48-53.

          Ostatnia data, jaką wymienia ww. autor to r. 1893, wszystko więc na to wskazuje,
          że dalsze losy cerkwi Św. Trójcy przy Podwalu 5 należy wiązać z cerkwią
          prawosławną a nie greko-katolicką (unicką), choć przyznać trzeba, że nazwy
          obydwu wyznań mogą być mylące.
          Pozdrawiam
          • ryszard.maczewski Bo się nie znam 12.10.07, 13:08
            Na wiarach się nie znam więc proszę mi wytłumaczyć:

            1) czy cerkiew grecka założona przez Greków była cerkwią prawosławną, i
            stanowiła diasporę podlegającą pod arcybiskupa Aten ?
            2) czy wynika z tego że prawosławni Grecy z Podwala 5 zostali "przeniesieni" do
            kościoła prawosławnego podlegającego pod patriarchę Petersburga (Moskwy?) ?
            3) czy dobrze rozumiem że w tym świetle cerkiew grecka i cerkiew grekokatolicka
            (unicka) to dwa różne kościoły należące do różnych wyznań - greckiego
            prawosławia i greko-katolickiego (unickiego) wynikającego z unii brzeskiej w 1596 ?
            4) i w związku z tym na Podwalu 5 mieliśmy zawsze prawosławie, tylko podlegające
            pod różne odłamy prawosławia, a na Podwalu 15 i Miodowej 16 mieliśmy zawsze
            bazylianów czyli greko-katolików (unitów) ?
            • freemason Re: Bo się nie znam 12.10.07, 17:10
              ryszard.maczewski napisał:

              > Na wiarach się nie znam więc proszę mi wytłumaczyć:
              >
              > 1) czy cerkiew grecka założona przez Greków była cerkwią
              prawosławną, i
              > stanowiła diasporę podlegającą pod arcybiskupa Aten ?

              Naturalnie, że była prawosławna. Ta nazwa "grecka" po prostu
              dlatego, że większość jej wiernych stanowili przybyli z Turcji w
              XVIII wieku kupcy greccy i serbscy.

              Za P. Paszkiewiczem: "Pod względem organizacyjnym grecka cerkiew do
              roku 1825 r. podlegała kanonicznej jurysdykcji prawosławnych
              biskupów Bukowiny, Węgier i Grecji, gdyż kupcy serbscy i greccy nie
              uznawali zwierzchnictwa Świątobliwego Synodu w Petersburgu.
              Zależność ta polegała na tym, że duchowni byli wyświęcani przez
              władyków bukowińskich, zaś w sprawach organizacyjnych i finansowych
              nadzór nad nimi sprawowała gmina grecka. (...) Msze odprawiano
              czasem po grecku, czasem zaś w starosłowiańskim języku. Niezależność
              parafii greckich i brak ścisłych powiązań między nimi budziły
              sprzeciwy władz Królestwa i petersburskiego Synodu. (...)
              Postanowieniem Aleksandra z 24 lutego (8 marca) 1925 r. cerkiew przy
              ul. Podwale, podobnie jak inne greckie cerkwie w Królestwie,
              przechodzi pod zarząd i zwierzchnictwo Świętego Synodu w
              Petersburgu. (...) Przez pierwsze dwa lata cerkiew Trójcy Świętej
              zależna była administracyjnie od arcybiskupa Mińska, zaś od 1827
              podlega arcybiskupowi wołyńskiemu (...) wyłączenie greckich parafii
              spod podległości polskiej KRWRiOP, mimo iż powstałe z inicjatywy
              rzeczonej komisji, było jawnym pogwałceniem ustawy konstytucyjnej
              Królestwa z 1815 r."

              Tyle Paszkiewicz.
              > 2) czy wynika z tego że prawosławni Grecy z Podwala 5
              zostali "przeniesieni" do
              > kościoła prawosławnego podlegającego pod patriarchę Petersburga
              (Moskwy?) ?

              Patrz wyżej.

              > 3) czy dobrze rozumiem że w tym świetle cerkiew grecka i cerkiew
              grekokatolicka
              > (unicka) to dwa różne kościoły należące do różnych wyznań -
              greckiego
              > prawosławia i greko-katolickiego (unickiego) wynikającego z unii
              brzeskiej w 15
              > 96 ?

              Tak, oczywiście. W stosunku do tego drugiego kościoła używa się
              teraz raczej nazwy cerkiew (albo kościół) obrządku bizantyjsko-
              ukraińskiego. "Grekokatolicy" to nazwa wymyślona (?) przez cesarzową
              Austrii po koniec XVIII wieku na oznaczenie unitów.

              > 4) i w związku z tym na Podwalu 5 mieliśmy zawsze prawosławie,
              tylko podlegając
              > e
              > pod różne odłamy prawosławia, a na Podwalu 15 i Miodowej 16
              mieliśmy zawsze
              > bazylianów czyli greko-katolików (unitów) ?

              No nie do końca (w tym drugim przypadku), bo w 1875 roku ostatecznie
              zlikwidowano unię w Warszawie, i cerkiew na Miodowej przeszła pod
              kontrolę prawosławnych.

              Pzdr.
              • freemason literówka: 1825 12.10.07, 17:11

              • ryszard.maczewski Serdecznie dziękuję !! 12.10.07, 18:54
                freemason napisał:

                Dzięki serdeczne za wyjaśnienia :-)
          • freemason Re: Cerkiew na Podwalu 5 12.10.07, 17:37
            andrzej_b2 napisał:

            > Ostatnia data, jaką wymienia ww. autor to r. 1893, wszystko więc
            na to wskazuje
            > ,
            > że dalsze losy cerkwi Św. Trójcy przy Podwalu 5 należy wiązać z
            cerkwią
            > prawosławną a nie greko-katolicką (unicką), choć przyznać trzeba,
            że nazwy
            > obydwu wyznań mogą być mylące.

            Dopiero teraz dogrzebałem się do końcówki książki Paszkiewicza. Być
            może jednak Sokoł swoich informacji nie wymyśla (zaznaczam, że ja
            mam wydanie "moskiewskie" z 2002 r.):

            "Stojąc na stanowisku, że unici siłą zostali wcieleni do prawosławia
            oraz że kasaty carskie były w tym względzie bezprawne cerkiew
            Wniebowzięcia Matki Boskiej przy ul. Miodowej oddano o.o.
            bazylianom - jej poprzednim do roku 1876 właścicielom. Podobnie
            cerkiew Trójcy Świętej przy ul. Podwale, niegdyś świątynie gminy
            greckiej, przekazano grekokatolikom". Na katolickie przerobiono
            także następujące cerkwie prawosławne..." itd.

            (P. Paszkiewicz, s. 195)

            Szczerze mówiąc mnie się też wydaje nielogiczne przekazanie (bo nie:
            oddanie) unitom cerkwi "greckiej", bo niby co greccy prawosławni
            mieli wspólnego z kościołem katolickim?
            • freemason Sokół (Moskwa 2002) 15.10.07, 15:00
              "W niezawisimoj Polsze cerkow' otobrali u prawosławnych i pieriedali
              uniatam"

              ("Troickaja - grieczeskaja - cerkow', s. 32)

              W białostockim wydaniu z 2006 r. tego nie ma?
              • ryszard.maczewski Sokół (Białystok 2006) 15.10.07, 15:09
                freemason napisał:

                > "W niezawisimoj Polsze cerkow' otobrali u prawosławnych i pieriedali uniatam"
                >
                > ("Troickaja - grieczeskaja - cerkow', s. 32)
                >
                > W białostockim wydaniu z 2006 r. tego nie ma?

                Nie ma - tak jak cytowałem:
                "W niepodległej Polsce cerkiew służyła prawosławnym."

                Cerkiew św. Trójcy (grecka) s. 36
                Prawdopodobnie jest to ingerencja tłumacza, który skorygował błędy wydania
                moskiewskiego. "Przetłumaczył i uzupełnił Aleksander Sosna"
                Opis o zabraniu prawosławnym i przekazaniu unitom pasuje do cerkwi przy Miodowej...
                • freemason Re: Sokół (Białystok 2006) 15.10.07, 17:26
                  ryszard.maczewski napisał:

                  > Cerkiew św. Trójcy (grecka) s. 36
                  > Prawdopodobnie jest to ingerencja tłumacza, który skorygował błędy
                  wydania
                  > moskiewskiego. "Przetłumaczył i uzupełnił Aleksander Sosna"
                  > Opis o zabraniu prawosławnym i przekazaniu unitom pasuje do cerkwi
                  przy Miodowe
                  > j...

                  Też tak myślę. Warto jednak pamiętać, że ten błąd (?) powielił
                  również P. Paszkiewicz w "Pod berłem..." (już tu gdzieś umieszczałem
                  na forum). Ciekawe, czy Sokoł wziął niedokładną informację właśnie
                  od Paszkiewicza, czy też korzystał jeszcze z jakichś innych, być
                  może rosyjskich, źródeł...

                  Pzdr.
            • ryszard.maczewski Re: Cerkiew na Podwalu 5 15.10.07, 22:49
              freemason napisał:

              > Podobnie cerkiew Trójcy Świętej przy ul. Podwale, niegdyś świątynie
              > gminy greckiej, przekazano grekokatolikom".

              Chyba możemy jednoznacznie stwierdzić, że jest to błąd.

              W protokole komisji kwalifikacyjnej pod przewodnictwem Tołwińskiego
              przedstawionym magistratowi 12 sierpnia 1919 r. w punkcie dotyczącym cerkwi,
              które komisja sugeruje zachować jest wymieniona cerkiew na Podwalu z
              przeznaczeniem dla "Greków kościoła wschodniego".

              Natomiast cerkiew na Miodowej jest w punkcie dotyczącym kościołów katolickich
              przerobionych na cerkwie, które powinno się przywrócić do stanu pierwotnego -
              katolickiego. Mnie w pierwszej chwili trochę zdziwiło umieszczenie cerkwi
              bazylianów w kategorii kościołów katolickich, ale po chwili zastanowienia ma to
              sens - w końcu unici to część kościoła katolickiego tylko z obrządkiem wschodnim.

              (informacje za Dziennik Zarządu m.st. Warszawy nr 31 z 1919)
          • andrzej_b2 Zmiana zwierzchnictwa 17.10.07, 18:37
            andrzej_b2 napisał:

            > Tyle wiem na podstawie książki P. Paszkiewicza „Pod berłem Romanowów̶
            > 1; (1991), s.
            > 48-53.
            > Ostatnia data, jaką wymienia ww. autor to r. 1893, wszystko więc na to wskazuje
            > ,
            > że dalsze losy cerkwi Św. Trójcy przy Podwalu 5 należy wiązać z cerkwią
            > prawosławną a nie greko-katolicką (unicką), choć przyznać trzeba, że nazwy
            > obydwu wyznań mogą być mylące.

            Aby uniknąć konfliktu z prawosławną Grecją, odłączeniu cerkwi (greckiej) na
            Podwalu 5 od zwierzchnictwa Patriarchy Konstantynopola nadano formy pozorowanej
            legalności. Aktowi temu, który nastąpił w 1868 r., towarzyszyła misternie
            przygotowana gra pozorów. W tym celu odpowiednio wcześniej chęć przynależności
            do parafii przy Podwalu zgłosili odgórnie sterowani prawosławni emeryci wojskowi
            zamieszkali na Pradze. Zarząd nie przewidując podstępu, zaakceptował ten zamiar
            bez zastrzeżeń. Dwa lata później przeprowadzono wśród wiernych głosowanie za
            zmianą dotychczasowego zwierzchnictwa. Emeryci wojskowi otrzymali wówczas rozkaz
            oficerów swych pułków, by głosować zgonie z przygotowanym planem. Znalazło się
            tylko dwóch sprawiedliwych, których sprzeciw i tak był bez znaczenia. Przy
            okazji, cała nieruchomość wraz z cerkwią i kapitały gminy przeszły na własność
            skarbu państwa i cerkwi rosyjskiej.
            Na podstawie: Głos Wolny 1868, nr 174/175 s. 701
            Pozdrawiam
    • freemason Re: Cerkiewne „pamiątki” 12.10.07, 17:30
      andrzej_b2 napisał:

      > Co w niej mieściło się w Polsce Niepodległej?

      Bardzo skąpych informacji udziela na ten temat P. Paszkiewicz, w
      rozdziale o losach prawosławnych świątyń po 1915 roku.

      "Podobnych oporów nie przejawiano natomiast przy przekazaniu na
      rzecz kościoła katolickiego byłych cerkwi: św. Aleksandra Newskiego
      w Łazienkach oraz św. Aleksandra Newskiego w Cytadeli...".

      Może mieściła się tam po 1918 roku jakaś kaplica rzymskokatolicka,
      albo kościół odsprzedał ten budynek państwu?
      • jarekzielinski Cerkwie wojskowe - hipoteza 13.10.07, 22:59
        Sądzę, że daty podane przez Sokoła dla obu cerkwi są ścisłe. Na
        Lindleyu z 1901 r. jeszcze nie ma żadnego z tych obiektów.
        Informacja o cerkwiach z 1867 i 1870 r. też nie musi być wyssana z
        palca. Po prostu mogły to być poprzedniczki tych XX-wiecznych, może
        tylko kaplice, drewniane, wolno stojące lub wbudowane w jakieś
        większe pawilony koszarowe. Przeprowadzona na dużą skalę rozbudowa i
        wymiana zabudowy koszar po 1890 r. mogła spowodować zagładę obu
        kaplic i konieczność wystawienia nowych, większych świątyń o tym
        samym wezwaniu.
        Warto zaznaczyć, że w innej książce Sokoła i Sosny - "Kopuły nad
        Wisłą" jest dodatkowe zdjęcie wnętrza cerkwi huzarskiej i
        jednoznaczne określenie jej wezwaniem św. Olgi, czyli, że zachowana
        ułańska to cerkiew św. Martyniana. Formy stylowe z pewnością są
        dziełem architektów rosyjskich, toteż nazwiska Pokrowskiego i
        Benoisa dobrze tu pasują. Pzdr.
        • ryszard.maczewski Re: Cerkwie wojskowe - hipoteza 14.10.07, 10:16
          jarekzielinski napisał:

          > Informacja o cerkwiach z 1867 i 1870 r. też nie musi być wyssana z
          > palca. Po prostu mogły to być poprzedniczki tych XX-wiecznych, może
          > tylko kaplice, drewniane, wolno stojące lub wbudowane w jakieś
          > większe pawilony koszarowe.

          Jedno jest prawie pewne - w 1899 stała gdzieś na terenie koszar
          husarsko-ułańskich cerkiew św. Olgi - kester znalazł ją w jakimś spisie z epoki.

          Najgorsze w takim razie jest to, że z tej hipotezy wynikałby wniosek że wszyscy
          powtarzają błędną informację o datowaniu katedry polskokatolickiej: Encyklopedia
          Warszawy, Leśniakowska,
          Renata Popkowicz-Tajchert w "Zabytkowe kościoły Warszawy" oraz przypisują jej
          błędne wezwanie.

          Chyba trzeba będzie się wgryźć w jakieś materiały źródłowe, może uda się coś
          odnaleźć na temat tych świątyń :-)
          • andrzej_b2 Cerkwie wojskowe - nowa hipoteza 14.10.07, 17:18
            ryszard.maczewski napisał:

            > jarekzielinski napisał:
            >
            > > Informacja o cerkwiach z 1867 i 1870 r. też nie musi być wyssana z
            > palca. Po prostu mogły to być poprzedniczki tych XX-wiecznych, może
            > > tylko kaplice, drewniane, wolno stojące lub wbudowane w jakieś
            > > większe pawilony koszarowe.
            > Najgorsze w takim razie jest to, że z tej hipotezy wynikałby wniosek że wszyscy
            > powtarzają błędną informację o datowaniu katedry polskokatolickiej:
            Encyklopedia Warszawy, Leśniakowska,
            > Renata Popkowicz-Tajchert w "Zabytkowe kościoły Warszawy" oraz przypisują jej
            > błędne wezwanie.

            Nie koniecznie!
            Cerkiew św. Olgi jeszcze w 1899 była wspólną dla obydwu sąsiadujących z sobą
            przez miedzę (Agrykolę) pułków ułańskiego i huzarskiego. Wynika to choćby z
            Kalendarza „Wieku” (1899), s. 39. W tak ogromnym skupisku żołnierzy roiło się od
            skandali obyczajowych, o czym może przy innej okazji. Wiadomo tylko, że bez
            wojaczki wojsko wariuje. I zapewne nie pomogło wstawiennictwo św.Olgi,
            wojowniczej księżnej, by choć trochę ograniczyć liczbę awantur erotycznych, burd
            i pojedynków – mimo surowych kar, a później...nadzwyczajnych ułaskawień.
            Postanowiono więc dla huzarów wystawić w latach (1903-06) jak chce Paszkiewicz,
            lub (1902-03), w środku ich koszar – to wg Sosny – osobną cerkiew. Poza tym
            ambicją wszystkich pułków było mieć własną świątynię.
            Teraz moja teza jest taka:
            Po wybudowaniu nowej cerkwi, z niewiadomych powodów postanowiono przenieść
            wezwanie starej świątyni (Św. Olgi) na nową, a starej (dotychczasowej) nadać
            imię św. Martyniana.
            Być może wierzono, że wstawiennictw cnotliwego zakonnika, który nie uległ
            wdziękom powabnej nierządnicy i pięknej Swietłany, zapewni ułanom skuteczniejszą
            opiekę, bądź huzarzy byli bardziej przywiązani do Olgi i mieli większe
            możliwości nacisku.

            Wszystko pięknie, ale trzeba by to tylko udowodnić.
            Pozdrawiam :-)



            • kester Re: Cerkwie wojskowe - nowa hipoteza 14.10.07, 19:23
              Panie Andrzeju,
              napisał Pan:
              "Cerkiew św. Olgi jeszcze w 1899 była wspólną dla obydwu
              sąsiadujących z sobą przez miedzę (Agrykolę) pułków ułańskiego i
              huzarskiego. Wynika to choćby z Kalendarza „Wieku” (1899), s. 39."

              Proszę przeczytać dokładnie:
              "Cerkiew św. Olgi, przy GRODZIEŃSKIM huzarskim i ułańskim pułkach"

              Jak łatwo sprawdzić w innych źródłach, Grodzieński Pułk Huzarów miał
              swoje koszary w tzw. koszarach kirasjerów czyli pomiędzy obecną ul.
              Łazienkowską a kanałkiem, czyli na obecnym terenie Legii.. Tak więc
              sąsiadował z pułkiem ułańskim nie przez miedzę (Agrykolę) a kanałek.
              Należy domniemywać, że "stara" cerkiew św. Olgi była więc gdzieś na
              terenie ograniczonym obecnymi ulicami: Łazienkowską, Myśliwiecką,
              Szwoleżerów i Czerniakowską... Możliwe, że wewnatrz jakiegoś
              koszarowego budynku...

              Pozdrawiam


              • andrzej_b2 Re: Cerkwie wojskowe - nowa hipoteza 15.10.07, 07:48
                kester napisał:
                > Panie Andrzeju,
                > napisał Pan:
                > "Cerkiew św. Olgi jeszcze w 1899 była wspólną dla obydwu
                > sąsiadujących z sobą przez miedzę (Agrykolę) pułków ułańskiego i
                > huzarskiego. Wynika to choćby z Kalendarza „Wieku” (1899), s. 39."
                >
                > Proszę przeczytać dokładnie:
                > "Cerkiew św. Olgi, przy GRODZIEŃSKIM huzarskim i ułańskim pułkach"

                > Jak łatwo sprawdzić w innych źródłach, Grodzieński Pułk Huzarów miał
                > swoje koszary w tzw. koszarach kirasjerów czyli pomiędzy obecną ul.
                > Łazienkowską a kanałkiem, czyli na obecnym terenie Legii.. Tak więc
                > sąsiadował z pułkiem ułańskim nie przez miedzę (Agrykolę) a kanałek

                O jakich źródłach mowa? Temat zupełnie niepopularny, więc sądzę, że wszyscy
                czytelnicy chętnie z nimi zapoznaliby się.
                Pozdrawiam
                • kester Re: Cerkwie wojskowe - nowa hipoteza 15.10.07, 11:57
                  Chyba tym razem to ja się pomyliłem... Sprawdzę to dokładnie i
                  napiszę wieczorem... lub może jakiś specjalista się wcześniej
                  odezwie..

                  Pozdrawiam
                  • hrabia_piotr Cerkwie wojskowe - moje wątpliwości. 15.10.07, 12:22
                    Czytam dyskusję na temat cerkwii koszarowych w Warszawie z dużym
                    zaciekawieniem. Jestem pod wrażeniem wiedzy osób wypowiadających się
                    tutaj Mam jeszcze jedną wątpliwość. Znalazłem w internecie trzy
                    zdjęcia:

                    "Newski": img135.imageshack.us/img135/4169/newskiea0.jpg
                    "Tatiana": img135.imageshack.us/img135/8392/tatianaxw1.jpg
                    "Trójca": img469.imageshack.us/img469/4732/trjcazc2.jpg

                    Jak widać wszystkie trzy są z jednej serii, dwa z nich to znane
                    budowle w Warszawie ( w dodatku prawidłowo podpisane ), a trzecia...
                    No właśnie? Co to jest, ta trzecia budowla? Przjrzałem pod tym kątem
                    książkę "Pod berłem Romanowów", ale nic nie znalazłem. Może to w
                    ogóle nie w Warszawie? Ale jeśli jednak w Warszawie...?

                    Źródło z internetu jest...hmm... to tak, jakby IPN posiłkował się
                    Wikipedią.

                    Pozdrawiam i życzę rozwikłania tej zagadki,
                    Hrabia_Piotr.
                    • hrabia_piotr Re: Cerkwie wojskowe - moje wątpliwości. 15.10.07, 12:25
                      Coś ten "Newski" nie chce się otworzyć, dlatego załączam go jeszcze
                      raz: img187.imageshack.us/img187/9396/newskicw7.jpg
                      Może teraz lepiej pójdzie.
                    • ryszard.maczewski Ale fajne to maleństwo ! 15.10.07, 13:08
                      hrabia_piotr napisał:

                      "Trójca": img469.imageshack.us/img469/4732/trjcazc2.jpg
                      >
                      > No właśnie? Co to jest, ta trzecia budowla? Przjrzałem pod tym
                      > kątem książkę "Pod berłem Romanowów", ale nic nie znalazłem. Może
                      > to w ogóle nie w Warszawie? Ale jeśli jednak w Warszawie...?

                      Abstrahując od tego czy to jest w Warszawie czy też nie, to jak dla mnie, to
                      zdjęcie jest doskonałym przykładem jak malutka mogła być cerkiew. I wtedy nie
                      jest dziwne, że ciężko jest znaleźć na planie Lindleya obiekt, który mógłby być
                      cerkiewką św. Olgi z 1867 r.
                      W obrysie nie różni się on niczym od zwykłego budynku!

                      Dlatego też jeśli św. Olga z 1867 była np. tego typu maleństwem, to wydaje się
                      oczywiste, dlaczego na początku XX w. wzniesiono nowe, i co ważniejsze, dużo
                      większe cerkwie.
                    • andrzej_b2 Re: Cerkwie wojskowe - moje wątpliwości. 15.10.07, 20:26
                      hrabia_piotr napisał:

                      > "Newski": img135.imageshack.us/img135/4169/newskiea0.jpg
                      > "Tatiana": img135.imageshack.us/img135/8392/tatianaxw1.jpg
                      > "Trójca": img469.imageshack.us/img469/4732/trjcazc2.jpg
                      >
                      > Jak widać wszystkie trzy są z jednej serii, dwa z nich to znane
                      > budowle w Warszawie ( w dodatku prawidłowo podpisane ), a trzecia...
                      > No właśnie? Co to jest, ta trzecia budowla? Przjrzałem pod tym kątem
                      > książkę "Pod berłem Romanowów", ale nic nie znalazłem. Może to w
                      > ogóle nie w Warszawie? Ale jeśli jednak w Warszawie...?

                      Kalendarz Warszawski J. Ungra na 1906 r. przytacza spis cerkwi warszawskich:

                      1.Św. Adriana i Natalii Marszałkowska 71
                      2. Św. Aleksandra w Cytadeli
                      3. Św. Aleksandra Newskiego w Łazienkach
                      4. Cudownej MB Włodzimierskiej na Woli
                      5. Cyryla i Metodiusza Nowy Świat 72
                      6. Św. Jerzego Pogromcy Wierzbowa 1
                      7. Kazańskiej MB Rymarska 3
                      8. Św. Marii Magdaleny (Praga) Aleksandryjska 184b
                      9. Św. Michała Archanioła Ujazdowska
                      10. Św. Mikołaja Wiejska 2-4
                      11. Narodzenia Chrystusa Pana Franciszkańska 2
                      12. Opieki Najświętszej Bogurodzicy Smolna 6
                      13. Przemienienia Pańskiego Konwiktorska 3
                      14. Przemienienia Pańskiego Miodowa 2
                      15. Św. Olgi w Łazienkach
                      16. Św. Trójcy (Sobór) Długa 15
                      17. Św. Trójcy Podwale 5
                      18. Wniebowzięcia NMP Miodowa 14

                      Jak widać, w oficjalnym wykazie występują dwie cerkwie Św. Trójcy.
                      Na zdjęciu z pewnością nie jest to sobór z ul. Długiej, ani ta tzw. "grecka" z
                      Podwala 5. Wszystko wskazuje, że na fotce może nie być Warszawa, chociaż...
                      przecież w tym spisie nie ma innych cerkwi, o których istnieniu jesteśmy
                      przekonani.
                      Nie do wiary, tak dużo białych plam, choć dopiero upłynęło 100 lat!
                      Pozdrawiam

            • ryszard.maczewski Re: Cerkwie wojskowe - nowa hipoteza 15.10.07, 14:04
              W odpowiedzi na:

              > ryszard.maczewski napisał:

              > > Najgorsze w takim razie jest to, że z tej hipotezy wynikałby
              > > wniosek że wszyscy powtarzają błędną informację o datowaniu
              > > katedry polskokatolickiej:
              > > Encyklopedia Warszawy, Leśniakowska, Renata Popkowicz-Tajchert w
              > > "Zabytkowe kościoły Warszawy" oraz przypisują jej błędne
              > > wezwanie.

              andrzej_b2 napisał:

              > Teraz moja teza jest taka:
              > Po wybudowaniu nowej cerkwi, z niewiadomych powodów postanowiono
              > przenieść wezwanie starej świątyni (Św. Olgi) na nową, a starej
              > (dotychczasowej) nadać imię św. Martyniana.

              Co nie zmienia faktu że w 1897 roku budynek cerkwi, która stała się katedrą
              polskokatolicką, jeszcze według Lindleya nie istniał.

              Tak więc prawdopodobnie błędną informacją jest datowanie świątyni przy
              Szwoleżerów 2 na rok około 1867.
            • ryszard.maczewski Olga i Martynian 16.10.07, 16:43
              andrzej_b2 napisał:

              > Po wybudowaniu nowej cerkwi, z niewiadomych powodów postanowiono
              > przenieść wezwanie starej świątyni (Św. Olgi) na nową, a starej
              > (dotychczasowej) nadać imię św. Martyniana.

              O ile hipoteza z przenoszeniem wezwania wydaje mi się mało prawdopodobna, to
              wezwania cerkwi są jak najbardziej logiczne - grodzieński pułk husarów obchodził
              swoje święto w dniu św. Olgi, a ułański pułk w dniu bł. Martyniana.
        • ryszard.maczewski Re: Cerkwie wojskowe - hipoteza 2+2 15.10.07, 09:45
          jarekzielinski napisał:

          > Informacja o cerkwiach z 1867 i 1870 r. też nie musi być wyssana z
          > palca. Po prostu mogły to być poprzedniczki tych XX-wiecznych, może
          > tylko kaplice, drewniane, wolno stojące lub wbudowane w jakieś
          > większe pawilony koszarowe. Przeprowadzona na dużą skalę rozbudowa > i wymiana
          zabudowy koszar po 1890 r. mogła spowodować zagładę obu
          > kaplic i konieczność wystawienia nowych, większych świątyń o tym
          > samym wezwaniu.

          Podobną rzecz pisze Sokal, chociaż w bardzo lakoniczny sposób, z którego nie da
          się wyciągnąć żadnych konkretnych wniosków:

          "W Warszawie wybudowano cztery piękne pułkowe cerkwie w różnych stylach, które
          zastąpiły skromne domy modlitwy w koszarach"

          w: "Rosyjska Warszawa", 2002, str. 19.
          • andrzej_b2 Re: Cerkwie wojskowe - hipoteza 2+2 15.10.07, 19:07
            ryszardmaczewski (12.10.07) napisał:

            >A Sokół (w polskim wydaniu z 2006 tak jest tłumaczone jego nazwisko) >pisze
            "pośrodku huzarskich koszar w sierpniu 1901 wmurowano kamień >węgielny i po
            dwóch latach zakończono wznoszenie pułkowej cerkwi" a >"pod drugą cerkiew
            pułkową, ułańską, na rogu Czerniakowskiej >Agrykoli kamień węgielny położono w
            maju 1903." Cerkwi ułańskiej >nadaje wezwanie błogosławionego Martiniana,
            twierdzi że >zaprojektował ją Benoit. O Oldze cisza... Z drugiej strony na www
            >parafii jest informacja o budowie w 1867 cerkwi pw. św. Olgi i jako >architekt
            podany jest Teodor Wilkowski. Taka sama informacja jest w >Encyklopedii Warszawy...

            Abstrahując od naszych rozterek, ze zdziwieniem konstatuję, że hodurowcy nawet
            nie wie wiedzą jak prawidłowo brzmiało nazwisko twórcy cerkwi św. Olgi, do
            której nawiązują:
            www.katedra.yoyo.pl/viewpage.php?page_id=2
            W istocie autorem świątyni św. Olgi był Teodor Witkowski (nie Wilkowski), autor
            m.in. domu przy Nowym Świecie 2 róg Świętokrzyskiej i domu Maringe’a (Hotel
            Francuski) przy pl. Zielonym 5 (Dąbrowskiego) – wspólnie z Surzyńskim (to wg St.
            Łozy).
            Pozdrawiam :-)

            PS. Tak przy okazji nie „Benoit” tylko „Benois”, a w EW (s. 370) nazwisko
            Teodora Witkowskiego jest prawidłowo zapisane.
            • andrzej_b2 Re: Cerkwie wojskowe - hipoteza 2+2 15.10.07, 19:12
              Leontij Benois to ten sam
              www.warszawa1939.pl/pokaz_osoba_obiekty.php?osoba_id=39
            • fima A propos Louisa (Leontija) Benois 15.10.07, 23:01
              andrzej_b2 napisał:
              ...> PS. Tak przy okazji nie „Benoit” tylko „Benois”, a w EW...

              Oczywiście, słuszna poprawka. Przez szacunek dla Jego ucznia z
              akademii petersburskiej, Stanisława Noakowskiego, wypada prawidłowo
              pisać to nazwisko.
              • freemason Re: A propos Louisa (Leontija) Benois 15.10.07, 23:05
                fima napisała:

                > andrzej_b2 napisał:
                > ...> PS. Tak przy okazji nie „Benoit” tylko „Benois”
                > ;, a w EW...
                >
                > Oczywiście, słuszna poprawka. Przez szacunek dla Jego ucznia z
                > akademii petersburskiej, Stanisława Noakowskiego, wypada
                prawidłowo
                > pisać to nazwisko.

                Gdzieś się spotkałem z pisownią "Benua" :)

                Pzdr.
            • ryszard.maczewski Re: Cerkwie wojskowe - hipoteza 2+2 16.10.07, 08:15
              andrzej_b2 napisał:

              > W istocie autorem świątyni św. Olgi był Teodor Witkowski (nie
              > Wilkowski

              Szkoda że nie jest znana data jego śmierci - to też by mogło być dodatkowym
              elementem "w sprawie".
              • andrzej_b2 Teodor Witkowski 16.10.07, 09:21
                ryszard.maczewski napisał:


                > Szkoda że nie jest znana data jego śmierci - to też by mogło być dodatkowym
                > elementem "w sprawie"

                T. Witkowski z pewnością zmarł po r. 1886, bowiem ostatni ślad jaki o nim
                znalazłem jest w związku z pożarem cegielni, której był właścicielem.
            • ryszard.maczewski Benois 16.10.07, 12:17
              andrzej_b2 napisał:

              > PS. Tak przy okazji nie „Benoit” tylko „Benois”,

              Przepraszam, tak napisał Sokoł w wydaniu z 2006, a ja mechanicznie przepisałem.

              =================================
              Cybernetyczna definicja wykładu:
              Przepływ informacji z notatnika wykładowcy do notatnika słuchacza, bez udziału
              mózgów obydwóch :-)
              • ryszard.maczewski Бенуа 29.10.07, 09:25
                ryszard.maczewski napisał:

                > andrzej_b2 napisał:
                >
                > > PS. Tak przy okazji nie „Benoit” tylko „Benois”,
                >
                > Przepraszam, tak napisał Sokoł w wydaniu z 2006, a ja mechanicznie przepisałem.
                >

                Jeszcze jako ciekawostkę mogę dodać, że Rosjanie nie mają tego problemu z
                końcówką nazwiska, ponieważ piszą je fonetycznie:
                Леонтий Бенуа :-)

                www.encspb.ru/article.php?kod=2804007006
                • andrzej_b2 Re: Бенуа 29.10.07, 16:08
                  Najlepszy jest ten "Bjenuła"!!
          • freemason Re: Cerkwie wojskowe - hipoteza 2+2 15.10.07, 19:50
            ryszard.maczewski napisał:

            > Podobną rzecz pisze Sokal, chociaż w bardzo lakoniczny sposób, z
            którego nie da
            > się wyciągnąć żadnych konkretnych wniosków:
            >
            > "W Warszawie wybudowano cztery piękne pułkowe cerkwie w różnych
            stylach, które
            > zastąpiły skromne domy modlitwy w koszarach"

            I chyba ma rację. Cerkiew Św. Olgi przy Szwoleżerów należy liczyć
            jako piątą. Dogrzebałem się do ciekawej (nowowydanej) książki na ten
            temat...

            Swoją drogą w swoich hipotezach o łazienkowskich cerkwiach byłeś,
            jak mi się wydaje, najbliżej.

            Pzdr.
    • freemason Tako rzecze Sienkiewicz... Cerkwie wojskowe. 16.10.07, 14:42
      "Tak jak wszędzie na Mazowszu, także w Warszawie powstawały cerkwie
      wojskowe. Jako pierwszą po Powstaniu Styczniowym wybudowano cerkiew
      pw. Św. Olgi przy ulicy Ułańskiej, dziś Szwoleżerów. Modlili się w
      niej oficerowie i żołnierze pułku jazdy rosyjskiej, rozlokowani w
      koszarach zbudowanych jeszcze w 1818 roku przy drodze prowadzącej
      przez ówczesną wieś Solec. Niebawem trakt podniesiono do rangi
      ulicy, która otrzymała nazwę Ułańskiej. Cerkiew Św. Olgi była
      pierwszą prawosławną świątynią wzniesioną na otwartej przestrzeni w
      myśl zaleceń ośmioletniego planu Aleksandra II. Budowę ukończono w
      1867 r. według koncepcji absolwenta Cesarskiej Akademii Sztuk
      Pięknych w Petersburgu Teodora Witkowskiego. Powstała cerkiew na
      planie krzyża greckiego w stylu neoromańskim, nawiązująca
      jednocześnie do form architektury bizantyńskiej. Dopatrywano się w
      niej cech prawosławnych budowli sakralnych powstających w I
      tysiącleciu w Grecji. Świątynia miała nad skrzyżowanymi ramionami
      naw oktagonalny bęben kopuły zwieńczony latarnią. Do wzniesienia
      cerkwi użyto jasnokremowej cegły szkliwionej, w okna wstawiono
      matowe szkło w kolorze seledynowym. Elewacje wyróżniały kamienne
      zdobienia z motywami neoromańskimi. Nad bocznym wejściem wykonano
      mozaikę przedstawiającą Veraikon, czyli Chustę Weroniki. Wewnątrz
      ściany i sklepienia pokryły na początku polichromie secesyjne z
      motywami roślinnymi, główny ołtarz był marmurowy. Wokół cerkwi
      posadzono drzewa, wśród których znalazły się rzadkie okazje robinii
      i platany".

      (cyt. za H. Sienkiewicz "Cerkwie w krainie kościołów", Warszawa
      2006, s. 129)
      • freemason Tako rzecze Sienkiewicz... Cerkwie wojskowe. Cz. 2 16.10.07, 15:03
        Teraz najciekawsze:

        "Na przełomie XIX i XX wieku powstały w Warszawie 4 murowane
        prawosławne świątynie wojskowe dla pułków Lejbgwardii stacjonujących
        w stolicy Kongresówki. Jedną wzniosiono według znormalizowanego
        planu inż. Wierzbickiego, trzy zaś zbudowano na podstawie
        indywidualnych projektów. Były to okazałe cerkwie odpowiadające
        randze formacji, które je stawiały. Pułki gwardyjskie, jak
        pamiętamy, były wszakże w armii carskiej jednostkami elitarnymi. W
        latach 1892-94 wznoszono cerkiew pw. Michała Archistratega dla
        Litewskiego p. Lejbgwardii. Koszary tej jednostki znajdowały się
        przy drodze noszącej od 1877 roku miano alei Szucha, a świątynia
        znajdowała się nieopodal, przy wejściu do Parku Ujazdowskiego, w
        rejonie dzisiejszego placu Na Rozdrożu. (...) Pracami budowlanymi
        świątyni kierował inż. kpt. Luders. Cerkiew wzniesiona z cegły w
        stylu starorosyjskim, wzorowana na soborze Michała Błażennego w
        Moskwie, miała dzwonnicę, jedną dużą i 4 mniejsze kopuły, które
        pokryto blachą cynkowaną i pomalowano zieloną farbą w kształcie pól
        szachowych. Freski na ścianach wewnątrz wykonał późniejszy twórca
        malowideł w cerkwi pw. Św. Jana Klimaka na Woli - Muraszko. Ikony
        napisał malarz Belewicz, który skopiował obrazy z soboru pw. Św.
        Włodzimierza w Kijowie. Umieszczono je w dwurzędowym ikonostasie.
        Sklepienie głównej kopuły pozłocono i wyłożono mozaiką. W
        prezbiterium podłogę wykonano z desek, a w nawie - z terakoty.
        Świątynia miała trzy ołtarze: główny - patrona cerkwi, boczny prawy -
        Św. Mikołaja Cudotwóry z 1897 r. oraz lewy z 1899 r. - św. św.
        Konstantyna i Heleny. Cerkiew uchodziła za obiekt o wyjątkowej
        urodzie, a jej piękno podkreślało udane wkomponowanie w otaczający
        ją krajobraz. Świątynia znajdowała się pośród parkowej zieleni, a
        ponadto wykopano w sąsiedztwie sadzawkę, w której malowniczo
        odbijały się zielone kopuły...

        W 1903 roku ukończono po roku budowy prace przy cerkwi pw. św. Olgi,
        zlokalizowanej pośrodku koszar Grodzieńskiego huzarskiego pułku
        Lejbgwardii. Ten wojskowy kompleks znajdował się na wschodnim skraju
        parku Łazienkowskiego, w pobliżu ulicy Czerniakowskiej. Projekt
        świątyni wykonał twórca planów prawosławnej świątyni pułtuskiej -
        Władimir Pokrowski, który wzorował się na cerkwiach rosyjskich z
        XVII wieku. Koszt budowy zamknął się wysoką kwotą 100 tys. rubli, z
        czego 30 tys. ofiarował Mikołaj II, ale też postawiono sakralny
        obiekt o imponujących rozmiarach, starannie wykończony i bogato
        dekorowany. Złota i drogich okładzin nie żałowano... Cerkiew miała
        32 m długośi i 24 m szerokości, a jej wysokość wynosiła 53 m. W
        narożach głównej kopuły na wysokiej wieży wznosiły się niewielkie
        kopułki. Wszystkie były złocone, a dach pokryto dachówką z glazury.
        Wysoka dzwonnica znajdowała się nad wejściem do cerkwi. Ściany
        świątyni pokryte były do wyskości 2 m szarym granitem, powyżej
        olicowano je białą cegłą i terakotą. We wnętrzu mieściły się z
        trzech stron murowane chóry. Posadzka została wykonana z terakoty.
        Ściany i sklepienie pokrywały bogate polichromie, rzeżbiony
        ikonostas o trzeh rzędach pozłocono. Cerkiew była jak na owe czasy
        budowlą nowoczesną, gdyż zastosowano w niej nowinki techniczne tego
        okresu - centralne ogrzewanie i oświetlenie elekryczne. Mogła
        pomieścić 700 osób"

        (H. Sienkiewicz, tamże, ss. 129-31)
        • freemason Tako rzecze Sienkiewicz... Cerkwie wojskowe. Cz. 3 16.10.07, 15:33
          Dalej mamy opis świątyni gwardyjskiej, wzniesionej na Polu
          Mokotowskim, który pominę, by przejść do bardziej interesującego nas
          tematu:

          "Czwarta świątynia gwardyjska, a trzecia wzniesiona według
          oryginalnego projektu, miała za patrona błogosławionego Martiniana.
          Postawiono ją dla Ułańskiego Pułku Lejbgwardii w rejonie dzisiejszej
          ulicy Agrykoli, na skraju Łazienek. Budowę cerkwi ukończono w 1903
          r., a wyświęono ją 3 lata później. Projekt wykonał Leontij Benois
          (...) Wszystkie prace przy świątyni nadzorował inż. Piotr Fedders,
          autor cerkwi w Tworkach. Koszt wyniósł 76 tys. rubli, z czego 6 tys.
          zebrano z ofiar wiernych. 30 tys. darował Mikołaj II, a resztę
          pokrył budżet państwowy. Benois zaprojektował dla kawalerzystów
          lejbgwardii jednokopułową świątynię na planie krzyża, w stylu
          nowogrodzkim, z niewielką wolnostojącą dzwonnicą. Kopuła wieńcząca
          sylwetkę cerkwi została umieszczona na ośmiobocznej wieży
          wzniesionej na przecięciu naw. Świątynia prezentowała się niezwykle
          barwnie - jej dach pokryto czerwoną dachówką, a elewacje obłożono
          jasnożółtą cegłą z odzobną ornamentyką. Wewnątrz ściany i sklepienia
          pokryły freski wykonane przez malarzy Nikołaja Charłamowa i
          Karelina. Ten drugi był także autorem ikon umieszczonyh w
          dwurzędowym ikonostasie. W świątyni znalazła się ikona w srebrnej
          ryzie, przedstawiająca jej patrona - błogosławionego Martiniana.
          Obraz ten Rosjanie zdobyli w bitwie z wojskami napoleońskimi pod
          Krasnem w 1812 r. Cerkiew mieściła 800 osób.

          (...)

          W cyrkule Łazienkowskim oprócz cerkwi wolnostojących były także
          domowe. Istniały od dawna świątynie w pomieszczeniach Belwederu i
          pałacu na Wyspie, powstały dwie kolejne w czasach po Powstaniu
          Styzniowym. Jedną urządzono w 1870 roku w koszarach 3 brygady
          znajdujących się w pobliżu cerkwi św. Olgi przy ulicy Szwoleżerów.
          Miała ikonostas z obrazami pędzla Nikołaja Tichobrazowa. W 1900 r.
          wyświęcono cerkiew pw. Opieki Matki Bożej w Korpusie Kadetów im.
          Aleksandra Suworowa. (...) Poza tym funkcjonowała cerkiew pw. św.
          Mikołaja Cudotwórcy w Wojskowym Szpitalu Ujazdowskim, mieszczącym
          się w zamku nieopodal świątyni litewskiego pułku lejbgwardii. Z
          czasem Rosjanie rozbudowali tę placówkę, wznosząc w sąsiedztwie
          pawilony szpitalne w charakterystycznym stylu koszarowym. W 1897 r.
          przenieśli cerkiew do jednego z nich".

          Były też w Warszawie wojskowe cerkwie domowe.

          "Najwięej urządzano w Warszawie domowych cerkwi wojskowych. Służyły
          tym carskim pułkom, które nie wybudowały świątyń. Działo się to z
          różnych przyzyn. Translokowane do Warszawy formacje nie dysponowały
          zazwyczaj wystarczającą ilością środków na budowę cerkwi, jak
          jednostki gwardyjskie, gdzie służli z reguły Rosjanie z zamożnych
          rodów, lub - co działo się częściej - nie przebywały w mieście zbyt
          długo i nie zdążyły się "zadomowić". Przed pierwszą wojną światową w
          prywatnych domach w różnych punktach stolicy funkcjonowały
          świątynie: pw. Narodzenia Pańskiego - 29. Czernihowskiego pp., pw.
          Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny - 32. Krzemienieckiego pp., pw.
          św. Samuela Proroka przy uliy Złotej - 40 pp., pw. Przemienienia
          Pańskiego przy uliy POrzejazd - Petersburskiego Pułku Lejbgwardii
          oraz pw. św. św. Apostołów Piotra i Pawła, wyświęcona w Alejach
          Jerozolimskich w 1910 r., 30. Połtawskiego pp. W koszarach
          sapieżyńskich przy uliy Zakroczymskiej urządzono cerkiew pw.
          Przemienienia Pańskeigo, a na tereie warsztatów artyleryjskich przy
          ulicy Stalowej - świątynię pw. św. Sergiusza z Radoneża,
          konsekrowaną w 1900 r. Wiadomo, że wojskową cerkiew wyświęcono także
          przy batalionie saperów stacjonującym na Pradze. Świątynie miała
          także większość stacjonującyh w Warszawie rezerwowych pułków
          piehoty. Przy ulicy Grzybowej (???) była cerkiew pw. św. Symeona
          należąca do 182. Grochowskiego rez. pp, przy ulicy Ludnej - pw. św.
          Filimona Męczennika, powstała dla 183. Pułtuskiego rez. pp., a w
          Alejach Jerozolimskich - pw. św. św. Adriana Męzennika i Natalii,
          urządzona dla 184. Warszawskiego rez. pp. Cerkiew pw. Św. Jerzego
          Zwycięzcy wyświęcono w 1896 r. w koszarach 190. Biłgoraskiego rez.
          pp., stacjonującego przy uliy Targowej"

          (H. Sienkiewicz..., ss. 132-34)
          • freemason Tako rzecze Sienkiewicz... Cerkwie wojskowe. Cz. 4 16.10.07, 15:43
            Teraz trochę o losach cerkwi wojskowych po 1915 roku...

            "Z czterech cerkwi gwardyjskich zbudowanych w Warszawie na obszarze
            dawnego cyrkułu Łazienkowskiego do naszych czasów dotrwała w
            zmienionej formie tylko jedna świątynia. Zburzono cerkiew pw. Św.
            Michała Archistratega Litewskiego pułku Lejbgwardii, cerkiew pw.
            błogosławionego Martiniana Ułańskiego Pułku Lejbgwardii oraz św.
            Olgi w koszarach Grodzieńskiego huzarskiego pułku Lejbgwardii.
            Początkowo świątynia litewskiego pułku służyła parafii ewangelickiej
            w Warszawie, ale potem została rozebrana jako kojarząca się z
            rosyjskim zaborcą i na dodatek znajdowała się u wejścia do jednego z
            reprezentacyjncyh parków miasta. Sadzawkę zasypano, a pozostawiono
            pawilony szpitalne w pobliżu. Do drugiej wojny światowej plac
            cerkiewny zajmowała muszla taneczna.

            (...)

            Ułańska cerkiew pw. Św. Olgi z 1867 r. stała się w okresie
            międzywojennym katolickim kościołem wojskowym. Służyła 1. Pułkowi
            Szwoleżerów im. Józefa Piłsudskiego. (...) We wnętrzu budowli
            zachowało się z dawnej cerkwi nadspodziewanie dużo elementów
            oryginalnego wyposażenia: marmurowy ołtarz, stolarka, matowe
            oszklenia w kolorze seledynowym, Veraikon nad bocznym wejściem,
            część zabytkowych malowideł oraz fresków z motywami roślinnymi,
            które pieczołowicie odrestaurowano. (...) W otoczeniu dawnej cerkwi
            zachowały się drzewa z dawnego nasadzenia, w tym owe rzadkie robinie
            i platany.

            (tamże, ss. 172-73)
            • freemason Re: Tako rzecze Sienkiewicz... Cerkwie wojskowe. 17.10.07, 12:53
              freemason napisał:

              > Początkowo świątynia litewskiego pułku służyła parafii
              ewangelickiej
              > w Warszawie, ale potem została rozebrana jako kojarząca się z
              > rosyjskim zaborcą i na dodatek znajdowała się u wejścia do jednego
              z
              > reprezentacyjncyh parków miasta. Sadzawkę zasypano, a pozostawiono
              > pawilony szpitalne w pobliżu. Do drugiej wojny światowej plac
              > cerkiewny zajmowała muszla taneczna.

              Ten fakt nie był mi wcześniej znany. Myślałem, że jedynie cerkwie
              św. św. Piotra i Pawła i Aleksandra Newskiego (przerobiona na
              kościół św. Henryka) służyły warzawskim ewangelikom.
              • ryszard.maczewski Ewangelicy 17.10.07, 13:46
                freemason napisał:

                > freemason napisał:
                >
                > > Początkowo świątynia litewskiego pułku służyła parafii
                > ewangelickiej
                > > w Warszawie, ale potem została rozebrana jako kojarząca się z
                > > rosyjskim zaborcą i na dodatek znajdowała się u wejścia do jednego
                > z
                > > reprezentacyjncyh parków miasta. Sadzawkę zasypano, a pozostawiono
                > > pawilony szpitalne w pobliżu. Do drugiej wojny światowej plac
                > > cerkiewny zajmowała muszla taneczna.
                >
                > Ten fakt nie był mi wcześniej znany. Myślałem, że jedynie cerkwie
                > św. św. Piotra i Pawła i Aleksandra Newskiego (przerobiona na
                > kościół św. Henryka) służyły warzawskim ewangelikom.

                To w moskiewskim Sokalu tego nie ma ?
                W Białostockim Sokalu jest informacja:
                "Po odzyskaniu niepodległości [cerkiew św. Archanioła Michała] przekazano
                parafii ewangelickiej, następnie rozebrano."

                Co jest też o tyle ciekawe że Tołwiński w 1919 wnioskował magistratowi
                natychmiastową jej rozbiórkę - widać postanowiono przekazać ją ewangelikom a
                dopiero potem rozebrano przekazując ewangelikom w rekompensacie św. Piotra i
                Pawła przy Puławskiej - według Sokala św. Piotra i Pawła ewangelicy dostali św.
                Piotra i Pawła w styczniu 1921.

                Ta cerkiew św. Aleksandra Newskiego zamieniona na kościół św. Henryka - to który
                to obiekt ??
                • freemason Re: Ewangelicy 17.10.07, 13:58
                  ryszard.maczewski napisał:

                  > To w moskiewskim Sokalu tego nie ma ?
                  > W Białostockim Sokalu jest informacja:
                  > "Po odzyskaniu niepodległości [cerkiew św. Archanioła Michała]
                  przekazano
                  > parafii ewangelickiej, następnie rozebrano."

                  Muszę sprawdzić. Jak wiesz, są spore różnice między dwoma wydaniami.

                  > Co jest też o tyle ciekawe że Tołwiński w 1919 wnioskował
                  magistratowi
                  > natychmiastową jej rozbiórkę - widać postanowiono przekazać ją
                  ewangelikom a
                  > dopiero potem rozebrano przekazując ewangelikom w rekompensacie
                  św. Piotra i
                  > Pawła przy Puławskiej - według Sokala św. Piotra i Pawła
                  ewangelicy dostali św.
                  > Piotra i Pawła w styczniu 1921.

                  W takim razie co mieściło się w cerkwi na pl. na Rozdrożu w latach
                  1915-19? Stała zamknięta na głucho czy była jakoś wykorzystywana?
                  Myślałem, że to Niemcy ją przekazali luteranom...

                  > Ta cerkiew św. Aleksandra Newskiego zamieniona na kościół św.
                  Henryka - to któr
                  > y
                  > to obiekt ??

                  Na pl. Soborowym:)

                  Zresztą to był wspólny kościół (św. Henryka) - tak dla katolików,
                  jak i luteranów.
          • ryszard.maczewski Szpital Ujazdowski 16.10.07, 16:54
            freemason napisał:

            > Poza tym funkcjonowała cerkiew pw. św.
            > Mikołaja Cudotwórcy w Wojskowym Szpitalu Ujazdowskim, mieszczącym
            > się w zamku nieopodal świątyni litewskiego pułku lejbgwardii. Z
            > czasem Rosjanie rozbudowali tę placówkę, wznosząc w sąsiedztwie
            > pawilony szpitalne w charakterystycznym stylu koszarowym. W 1897 r.
            > przenieśli cerkiew do jednego z nich".

            Według raportu Tołwińskiego z 1919 na terenie Szpitala Ujazdowskiego znajdowały
            się dwie cerkwie: w "korpusie głównym" i "w podwórzu". Czyli informacja o
            przeniesieniu cerkwi może być nie do końca ścisła.
            • andrzej_b2 Cerkwie w kalendarzu Ungra 16.10.07, 22:26
              Nie rozumiem dlaczego tylko wybrane cerkwie wojskowe są wymienione w przez Ungra
              w oficjalnym spisie z 1906 r.:
              1.Św. Adriana i Natalii Marszałkowska 71
              2. Św. Aleksandra w Cytadeli
              3. Św. Aleksandra Newskiego w Łazienkach
              4. Cudownej MB Włodzimierskiej na Woli
              5. Cyryla i Metodiusza Nowy Świat 72
              6. Św. Jerzego Pogromcy Wierzbowa 1
              7. Kazańskiej MB Rymarska 3
              8. Św. Marii Magdaleny (Praga) Aleksandryjska 184b
              9. Św. Michała Archanioła Ujazdowska
              10. Św. Mikołaja Wiejska 2-4
              11. Narodzenia Chrystusa Pana Franciszkańska 2
              12. Opieki Najświętszej Bogurodzicy Smolna 6
              13. Przemienienia Pańskiego Konwiktorska 3
              14. Przemienienia Pańskiego Miodowa 2
              15. Św. Olgi w Łazienkach
              16. Św. Trójcy (Sobór) Długa 15
              17. Św. Trójcy Podwale 5
              18. Wniebowzięcia NMP Miodowa 14

              O co tu chodzi?
              Pozdrawiam
              • kester Re: Cerkwie w kalendarzu Ungra 17.10.07, 10:21
                Wydaje się, że w kalendarzach podawano jedynie wojskowe cerkwie,
                które były "ogólnodostępne". Wydaje się to zresztą dość logiczne, bo
                pewnie nie każde "swiniacze ryło" mogło się pętać po koszarach...
                • andrzej_b2 Liczba cerkwi 20.10.07, 09:11
                  kester napisał:

                  > Wydaje się, że w kalendarzach podawano jedynie wojskowe cerkwie,
                  > które były "ogólnodostępne". Wydaje się to zresztą dość logiczne, bo
                  > pewnie nie każde "swiniacze ryło" mogło się pętać po koszarach...

                  Słuszne spostrzeżenie. Dane zresztą są różne, w różnym czasie i przez różnych
                  autorów podawane. Przyjmując jako bazę odniesienia r. 1918 w Warszawie było 27
                  gmachów cerkiewnych (Kur. Pol. 1918, nr 125, s. 3) albo 21 – wg oficjalnych
                  danych GUS (Adamczuk L., Mironowicz A:. Kościół Prawosławny w Polsce dawniej i
                  dziś – 1993, s. 112). Czy tak, czy tak, to imponujące liczby, zważywszy na
                  koncentrację tych świątyń w rejonie Śródmieścia.
                  Pozdrawiam
                  • ryszard.maczewski Re: Liczba cerkwi 20.10.07, 10:37
                    andrzej_b2 napisał:

                    > kester napisał:
                    >
                    > > Wydaje się, że w kalendarzach podawano jedynie wojskowe cerkwie,
                    > > które były "ogólnodostępne".

                    > Słuszne spostrzeżenie.

                    Aczkolwiek jak każde uogólnienie prawdopodobnie nieprawdziwe :-)

                    > Dane zresztą są różne, w różnym czasie i przez różnych
                    > autorów podawane. Przyjmując jako bazę odniesienia r. 1918 [...]

                    Data odniesienie trochę pozbawiona sensu, skoro Rosjanie opuścili nas w 1915 i
                    zabrali ze sobą wszystkie te cerkwie, które w literaturze rosyjskojęzycznej
                    funkcjonują pod hasłem "pochodnaja (pri połku)".

                    > w Warszawie było 27 gmachów cerkiewnych (Kur. Pol. 1918, nr 125, s. 3)

                    I o to mi właśnie chodzi - wiele cerkwi nie było gmachami, a tylko
                    pomieszczeniami w budynkach - ciekawe czy dla Kuriera Polskiego np. cerkiew św.
                    Mikołaja w Zamku Ujazdowskim jest liczona jako gmach czy nie? I czy Kurier w
                    ogóle uwzględnia fakt istnienia na terenie Szpitala Ujazdowskiego dwóch cerkwi -
                    w końcu żadna z nich nie była "gmachem".

                    Abstrahując od tych wątpliwości - dzięki za dane kolejnego źródła, do którego
                    być może warto będzie kiedyś zajrzeć :-)

                    > albo 21 – wg oficjalnych danych GUS (Adamczuk L., Mironowicz A:.
                    > Kościół Prawosławny w Polsce dawniej i dziś – 1993, s. 112).

                    Moim zdaniem spokojnie liczba cerkwi sięgała ponad 30.
                    "Najnowszy Przewodnik po Polsce" z 1903 wymienia już 27 obiektów.
                  • kester Re: Liczba cerkwi 20.10.07, 10:49
                    Dane mogą się różnić bo nie zawsze uwzględniano w statystykach tzw.
                    kaplice domowe. Spotkałem się w literaturze z taką informacją, że
                    pod koniec XIX wieku w Warszawie było 31 cerkwi: 8 cerkwi
                    wojskowych, 6 parafialnych i 11 kaplic domowych. Nie zapisałem
                    jakiego typu było 6 pozostałych...
                    Zresztą dane na rok 1918 nie są już pewnie miarodajne bo część
                    cerkwi została zlikwidowana, choćby sobór na pl. Saskim nie był już
                    cerkwią....
    • ness13 Re:Spis cerkwi Warszawskiego okręgu wojskowego 15.12.07, 12:07
      Spis cerkwi Warszawskiego okręgu wojskowego
      www.temples.ru/main.php?op=page&name=06102004092237(6of15)
      • andrzej_b2 Jedna cerkiew, dwóch właścicieli 23.10.08, 13:13
        Wyjaśnia się zagadka, dlaczego cerkiew wojskową św. Martyniana (ob. Szwoleżerów 2a) określano zamiennie jako cerkiew lejbgwardyjskiego pułku ułanów albo grodzieńskiego pułku huzarów? Podczas rozruchów ulicznych w Warszawie w 1904 – 1905 roku pułk ułanów odmówił wykonania rozkazu generał-gubernatora Skałona wymarszu na ulice Warszawy, celem spacyfikowania buntowników, uważając że do takich akcji służą kozacy. Odmowa wykonania rozkazu w wojsku, toż to kula w łeb. No tak, ale to nie jednostkowy przypadek, trzeba byłoby rozstrzelać cały pułk, tj.około 1300 żołnierzy, a na dokładkę w pułku służyli kuzyni i powinowaci rodziny carskiej. Mikołaj II nie wdając się w zawiłe śledztwa, ukarał wszystkich solidarnie, przenosząc cały pułk na 10 lat do prowincjonalnego Włocławka – miasta, w którym na widok roweru konie stawały dęba a kobiety żegnały się znakiem krzyża. Nie doczekał się pułk powrotu do stolicy Priwislańskiego Kraju, w 1914 r. wymaszerował na wschód.
        Tyle za autobiograficzną książką R.T. Michalczyka „Z Włocławka do Wrocławie 1900 – 1950”

        Wszystko wskazuje, że wraz z opuszczeniem Warszawy przez pułk, cerkiew św. Martyniana przeszła we władania huzarów, ale nasuwają się co najmniej dwa pytania na marginesie ułańskiej awantury.
        – Jakie były powody buntu, bowiem trudno posądzić oficerów elitarnego pułku o sympatie rewolucyjne?
        – W jaki sposób wykorzystywano koszary ułańskie przy Czerniakowskiej 31, po roku 1905?
        Pozdrawiam :-)

        • sqh Re: Jedna cerkiew, dwóch właścicieli 28.10.08, 22:37
          andrzej_b2 napisał:

          > – W jaki sposób wykorzystywano koszary ułańskie przy
          > Czerniakowskiej 31, po roku 1905?

          Cały czas w taki sam sposób, gdyż informacja o przeniesieniu Ułanów Jego Cesarskiej Mości Lejbgwardyjskiego Pułku do Włocławka jest wzięta z sufitu.

          Zarówno pół-wywiadowcze opracowania z epoki (np. J. W-i [J. Froelich], "Dyzlokacja wojsk rosyjskich w Królestwie Polskim", Warszawa [Kraków] 1911), czy też bardziej nam współczesne (A. Dobroński, "Dyslokacja wojsk rosyjskich w Królestwie Polskim przed I Wojną Światową", [w:] "Studia i Materiały do Historii Wojskowości", tom XX/1976), zgodnie podają, że w ostatnich latach przed wojną pułk ów stał nieprzerwanie w Warszawie - wchodząc w skład Samodzielnej Brygady Kawalerii Gwardii.

          Zaś koszary we Włocławku również nie były puste; stało tam całkiem sporo wojska: dowództwo II brygady z 15. Dywizji Kawalerii, 15. (dawniej 48.) Ukraiński pułk huzarów, 3. Uralski pułk kozaków i 10. dywizjon artylerii konnej (według stanu tuż sprzed wybuchu wojny).
          • andrzej_b2 Re: Jedna cerkiew, dwóch właścicieli 29.10.08, 09:25
            sqh napisał:

            > andrzej_b2 napisał:
            >
            > > – W jaki sposób wykorzystywano koszary ułańskie przy
            > > Czerniakowskiej 31, po roku 1905?
            >
            > Cały czas w taki sam sposób, gdyż informacja o przeniesieniu Ułanów Jego Cesars
            > kiej Mości Lejbgwardyjskiego Pułku do Włocławka jest wzięta z sufitu.

            Chciałem pokornie zauważyć, że ww. wiadomość nie pochodzi „z sufitu”, lecz z przywołanej przeze mnie autobiografii R.T. Michalczyka (Ossolineum – 1976, s. 9).
            Wspomnienia naocznych świadków mogą być równie wiarygodnym źródłem wiedzy, co po latach profesorskie opracowania. Tych pierwszych nie można więc całkowicie odrzucić.
            Coś musiało być wówczas na rzeczy. Być może jakaś prawda skrzętnie ukrywana przez carat.
            Pozdrawiam
            • sqh Re: Jedna cerkiew, dwóch właścicieli 18.11.08, 23:31
              andrzej_b2 napisał:

              > Chciałem pokornie zauważyć, że ww. wiadomość nie pochodzi „z
              > sufitu”;, lecz z przywołanej przeze mnie autobiografii R.T.
              > Michalczyka

              Obstaję przy swoim zdaniu - zniknąć to mógł dywizjon artylerii konnej z Włocławka, a nie pułk ułanów Lejbgwardii z Warszawy.

              W przeciwnym razie, do grona "spiskowców" musiałby dołączyć na przykład późniejszy marszałek Finlandii Carl Gustaf Mannerheim, który w swoich z kolei wspomnieniach pisze wyraźnie, że w latach 1910-14 dowodził tym pułkiem właśnie w Warszawie. Podaje tam informacje o kontaktach z Warszawiakami, zaznacza, że pułk był wychwalany w czasie inspekcji, a sam Mannerheim tak polubił swoich ułanów i Warszawę, że odrzucił zaszczytną propozycję przeniesienia na stanowisko dowódcy 2. Brygady Kirasjerów Gwardii w Carskim Siole. W Warszawie też zastała go lipcowa mobilizacja w 1914 roku, wkrótce zresztą po awansie na dowódcę całej warszawskiej Brygady Kawalerii Gwardii (według "Adries-Kaliendarów" - sztab na ul. Wspólnej 9). Stąd też sam wyruszył na wojnę.

              > Wspomnienia naocznych świadków mogą być równie wiarygodnym źródłem
              > wiedzy, co po latach profesorskie opracowania. Tych pierwszych nie
              > można więc całkowicie od rzucić.

              Owszem, ale *tylko* na nich można polegać jedynie w ostateczności, gdy nie ma możliwości skonfrontowania ich z innymi źródłami.

              Biada na przykład temu, kto zechce pisać historię Wojska Polskiego w oparciu o wspomnienia mjra Romeyki i gen. Berbeckiego...
    • rokos Re: Cerkiewne „pamiątki” 14.02.09, 13:39
      Nie wiem czy ktoś już dawał to zdjęcie ale zdaje się, że widać na nim ową cerkiew (na poprzednim zdjęciu na tej stronie też ją widać ale tylko niewielki fragment)
      www.warszawa.ap.gov.pl/dtland/strony/ramka_glowna.html
      • rokos Re: Cerkiewne „pamiątki” 14.02.09, 13:46
        Przepraszam, ale okazuje się, że nie potrafię wstawić adresu tego konkretnego
        zdjęcia...Pod podanym przeze mnie adresie otwiera się strona główna. A więc
        trzeba wejść w "architektura" i otworzyć przedostatnie zdjęcie w tym dziale
        (widok pałacu od północy i siedzący na schodku niemiecki żołnierz...)
        • andrzej_b2 Re: Cerkiewne „pamiątki” 14.02.09, 17:05
          To ja pomogę. Chyba o to zdjęcie chodzi:
          https://www.warszawa.ap.gov.pl/dtland/strony/architektura/duze/0581.jpg
          • andrzej_b2 Re: Cerkiewne „pamiątki” 14.02.09, 20:25
            Ten szwab nie siedzi na schodkach, a chyba na jakimś kojcu dla łabędzi. A swoją drogą ciekawe, co on w tym momencie sobie myśli?
            • rokos Re: Cerkiewne „pamiątki” 15.02.09, 21:23
              Dokładnie chodzi o to zdjęcie. Wg mnie siedzi jednak na jakiś prowizorycznych,
              drewnianych schodkach...
    • sqh Sobór Św. Aleksandra - nowa książka 15.06.09, 17:54
      Ponieważ mój wątek sprzed lat, dotyczący wtórnego użycia "cerkiewnych"
      materiałów rozbiórkowych, został zarchiwizowany, napiszę tutaj, jako w wątku
      najbardziej zbliżonym tematycznie, iż w roku ubiegłym ukazała się na Białorusi
      monografia "Baranawicki Pakrouski sabor" (Mińsk 2008), w którym m. in.
      obfotografowane są, sztuka po sztuce, w detalach i w zbliżeniu, chyba wszystkie
      ex-warszawskie mozaiki. Jakość zdjęć jest absolutnie pierwszorzędna, niemożliwa
      do osiągnięcia przy fotografowaniu przy normalnym oświetleniu, z ręki i z
      poziomu podłogi.

      Jeżeli ktoś by reflektował, to przy kolejnym wyjeździe na Białoruś (lipiec lub
      sierpień), mogę tę książeczkę zakupić. Kosztuje ona na nasze ok. 12 zł. Format
      zbliżony do A5, 100 stron, na większości kolorowe zdjęcia.
      • andrzej_b2 Re: Sobór Św. Aleksandra - nowa książka 15.06.09, 21:20
        Korzystając z uprzejmości reflektowałbym na 2 egz. tej książki.
        Pozdrawiam :-)
      • drzewko214 Re: Sobór Św. Aleksandra - nowa książka 03.01.10, 03:37
        Swietny watek !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka