Gość: hanna.zet
IP: *.tele2.pl
21.07.03, 11:14
Nie widzę w artykule żadnego problemu do rozwiązywania. Brak
miejsc do parkowania, wysokie ceny i zatłoczenie turystami to
normalność tam, gdzie chce im się iść czy jechać. Tak jest w
Kazimierzu, Krakowie, na Montmartrze i w Wenecji.
Prawdopodobnie G.W. chce wytknąć tzw. "Kaczorowi" jakieś nowe
zaniedbania i brak reakcji na żywotne sprawy mieszkańców stolicy.
No ale jaśniej, jaśniej!