Dodaj do ulubionych

Tawerna Tabaka

09.11.07, 18:06
Po lekturze porannej prasy i natknięciu się na recenzję mistera
Nowaka o nowej knajpie przy ulicy Szkolnej postanowiłem odwiedzić na
lunch Tawernę Tabakę. Recenzja była pozytywna. Ku mojemu zdziwieniu
recenzja była zgodna z rzeczywistością. Rzeczywiście pyszne
jedzonko. Bardzo miła i fachowa obsługa. Przytulne i ciepłe wnętrze,
aż żal było wychodzić na dzisiejszą słotę. Z uwagi na ograniczony
czas jadłem tylko przystawkę i drugie danie. Przystawka polędwica
marynowana (nazwy nie pomnę) była wyśmienita. Na drugie zjadłem
kotleciki cielęce rownież palce lizać. Z pewnością pojawię się
jeszcze raz ażeby popróbować reszty dań. Z czystym sumieniem
restauracja godna polecenia znajomym. Fajna na imprezki w szerszym
gronie.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: tejon Re: Tawerna Tabaka IP: *.aster.pl 19.11.07, 10:11
      My chyba mieliśmy pecha. Jedzenie niepowalające, ale w miarę smaczne. Jedyne
      powazne przestępstwo, to ryż paraboiled. Pewnie marki Aro z Makro. Paskudny.
      Obsługa tymczasem na bardzo przeciętno-średnim poziomie. Knajpa nie była pełna,
      ale nasza kelnerka - Gosia nr 11 - nie wyrabiała się kompletnie. Pomijam już
      brak warsztatu, przymknę oko na pomyloną część zamówienia, ale na 5 malutkich
      przystawek na gorąco czekaliśmy 40 minut (sic!). Przyjechały dogorywające.
      Również dania główne z dodatkami odczekały swoje na kuchni i były ledwo letnie.
      Kurczaka z miodem i sezamem, którego zachwala p. Nowak, można sobie darować. Nic
      nie ma poza kurczakiem polanym miodem i posypanym orzechami włoskimi w nim nie
      ma. Dużo lepsi wydają się być w szaszłykach.
      Naszej kelnerce wszystko zajmowało tyle czasu, że przyniosła rachunek, ale już w
      przyjęciu płatności kartą musiał ją wyręczyć kolega, ponieważ na terminal
      czekalibyśmy kolejne 15 minut.
      Pomimo 15 zł napiwku nasza kelnerka nie znała nas już przy drzwiach, kiedy
      wychodziliśmy i nie chciało jej się podziękować, czy zaprosić nas na kolejną
      wizytę.
      Nie wymagamy cudów, śpiewania i tańczenia na łyżwach, wręcz wolimy dyskretnych,
      a profesjonalnych kelnerów. Nie chodzimy do knajpy z dzienniczkiem i dzięki
      znajomości praktyki restauracyjnej "od kuchni", sympatycznym paniom studentkom
      np. u Najsztuba często sami pomagamy w sprzątnięciu naczyń;-). Tymczasem
      najlepszy na sali w Tabace był wg. nas zdecydowanie pan Szatniarz i
      akordeoniści, ale dla takich atrakcji możemy pójść do teatru czy na koncert na
      Okólniku, bez zbędnej konsumpcji.

      Jeśli lubicie Boston Port, Portucale, Orchideę czy np. Przegryź, to Tawerna T.
      nie jest z tej ligi. Jeśli wierzycie, że Casa to Tu to restauracja hiszpańska,
      to pewnie i Tabaka Wam podejdzie.
      • radiomis Re: Tawerna Tabaka 06.12.07, 09:44
        milo poczytac. az pojde popatrzec na kelnerki, skoro ich numeracja
        siega conajmniej 11 :)
        pomijajac, ze kelner nie odpowiada za czas przygotowania potraw -
        naprawde, rzeczowy post
    • marcelina6 Tawerna Tabaka 05.12.07, 00:47
      też tam byłam i baaaardzo mi się podobało. gorąco wszystkim polecam.
      przepyszne jedzenie. jeśli lubicie szpinak, polecam taki pod jajkiem
      sadzonym. mnóstwo mięsnych przysmaków do wyboru i rybki i krewetki,
      naprawdę trudno się zdecydować. wspaniała kardamonowa herbata -
      idealna na takie słotowate dni, jakie teraz mamy. na szkolnej chyba
      wreszcie zrobi się fajnie.
      • radiomis plakac sie chce. i to nie ze smiechu 06.12.07, 09:41
        kiedy czyta sie takie knoty:
        "pyszne jedzonko"
        bardziej infantylnie sie nie da okreslic? moze "papu" ??
        "miła i fachowa obsługa"
        ktos tu przywykl do chamowatych dyletantow?
        "Przytulne i ciepłe wnętrze, żal wychodzić na dzisiejszą słotę"
        rece opadaja....

        a zenit pajacostwa osiagnela marcelina_costam...
        az wstyd cytowac: "na takie słotowate dni"
    • super_benek Tawerna Tabaka 13.12.07, 09:33
      Przeciętnie, bardzo przeciętnie. Zachwalane przez p. Nowaka smażone
      rybki były wysmażonym na wiór "czymś", mięsiwa przyzwoite, ale już
      sałatka z fetą z Mlekovity (naprawdę nietrudno odróżnić!)to już
      zwykły blamaż. Byliśmy tam w 14 osób - stłoczono nas niemiłosiernie,
      ramię przy ramieniu - pomimo, że rezerwacja była robiona tydzień
      wcześniej, a knajpa nie przeżywała tego dnia oblężenia.
      Coraz częściej mam wrażenie, że p.Nowak powinien chodzić do knajp w
      przebraniu...
      • Gość: 4 głodnych Re: Tawerna Tabaka IP: *.atm.com.pl 11.01.08, 15:09
        "Coraz częściej mam wrażenie, że p.Nowak powinien chodzić do knajp w
        przebraniu..." ... raczej kieszenie.
      • Gość: 4 głodnych. Re: Tawerna Tabaka IP: *.atm.com.pl 11.01.08, 15:11
        "Coraz częściej mam wrażenie, że p.Nowak powinien chodzić do knajp w
        przebraniu..." ...raczej powinien zaszyć sobie kieszenie, żeby nic tam
        "przypadkiem" nie wpadało.
    • Gość: my Tawerna Tabaka IP: *.171.85.154.crowley.pl 30.01.08, 09:56
      Niestety moja opinia odbiegnie od tych poprzednich.Wybraliśmy sie
      do "Tabaki" w 6 osób, nawet nas miło przyjęto, otrzymaliśmy stolik
      w przytulnym miejscu, pojawił się kelner nawet miły, trochę z nami
      pogawędził i przyjął zamówienie, przy okazji polecił nam danie.
      Jakież było nasze zdziwienie, nie powiem nawet zaskoczenie, gdy po
      chwili pojawił się Pan "właściciel?" w czarnym garniturze i
      grzecznie, ale stanowczo oświadczył, że nas nie obsłużą i nie
      podadzą nam nic, gdyż osób, które są "pod wpływem" wg tego Pana nie
      obsługuje się w tej restauracji - była godz.21.00. Nie
      dyskutowaliśmy po prostu zatkało nas i wyszliśmy. Poczuliśmy się
      jak za czasów okupacji (wiedza z filmów i opiwieści), że ...Polakom
      wstęp wzbroniony. NIE POLECAM TEJ TAWERNY? TAM OBRAŻAJĄ
      LUDZI!!!!!!!!
    • Gość: Dasaltearschloch Tawerna Tabaka IP: 213.76.139.* 30.01.08, 10:38
      Knajpę można określić krótko: przerost formy nad treścią. Zamiast
      inwestycji w pretensjonalny i miejscami przytłaczjący wystrój
      składający się ze zbieraniny gadzetów, z których część wygląda na
      made in india i pasuje jak pięść do oka sugerowałbym doszlifowanie
      poziomu obsułgi kelnerskiej, a mówiąc dokładnie wywindowanie jej z
      poziomu sutereny na chociażby parter. Jest to jedna z tych
      restauracji, które psują człowiekowi nastrój już po kilku minutach,
      które trzeba poświęcić na rozglądanie się za kelnerem, który byłby
      skłonny zlitować się i przynieść chociażby kartę dań. Widok snującej
      się bezmyślnie po sali obsługi urzozmaicany widokiem ich pleców w
      trakcie konwersacji z człowiekiem z baru, wywołał u mnie bardziej
      śmiech niż zasmucenie. Podobnie potrawy - składniki jakości sklepu
      osiedlowego, kilka interesujących kompozycji przerywa monotonię
      zalatującą klimatem wieczoru regionalnego w średniej jakości hotelu
      all inclusive na last-minute = ładnie oprawiona sztampa, bez
      jakiejkolwiek werwy. Na tle prawdziwie bałkańskich restauracji w
      Wawie całość wypada blado do kwadratu. Napastliwa muzyka na żywo
      (również w tygodniu), dyskwalifikuje ten lokal jako miejsce spotkań
      i kolacji służbowych a względnie przystępne ceny (jeżeli mają być
      one wyznacznikiem zadowolenia) nie rekompensują ewidentych
      niedociągnięć, które powodują, że pojawiłem się tam tylko 2 razy: po
      raz pierwszy i ostatni.
      • Gość: smakoszka Re: Tawerna Tabaka IP: *.acn.waw.pl 30.01.08, 17:40
        mam zupełnie inne odczucia...niedociągnięcia o których Pan pisze są
        ale nie odbiegają od wielu innych restauracji, w których dostaje się
        dodatkowo ceną w twarz...jedzenie było wyśmienite, uśmiechnieta i
        komunikatywna obsługa...wyszlismy z satysfakcją myśląć o następnym
        razie...miłego dnia proszę Pana.
    • Gość: smakoszka Tawerna Tabaka IP: *.acn.waw.pl 30.01.08, 17:33
      Zachęcam do bywania w Tabace.
      Jedzenie dobrze zrobione, w radosnej atmosferze, przychodząc tam na
      lunch mamy poczucie przyjemności...domowej biesiady..
      im dłużej tym więcej miłych niespodzianek...np. zamawiasz butelkę
      wina a drugą dostajesz...pysznie i sielsko
      • Gość: asia Re: Tawerna Tabaka IP: *.aster.pl 16.02.08, 09:55
        polecam, bylam tam wczoraj i jedzonko pyszne, zupełnie inne niz
        dotychczas mialam okazje sprobowac, mila i przyjemna atmosfera,
        smaczne wino i do tego wesola cyganska muzyka, obsluga jak na
        warszawskie standardy mila, choc moze troche powolna, ale to kwestia
        czasu...na pewno sie wyrobia. polecam jesli chcecie spedzic mily
        wieczor we dwoje lub z przyjaciolmi. no i jedzonko palce lizac ;-
        )
        • Gość: gyt.g. Re: Tawerna Tabaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 22:02
          jedzenie ok
        • Gość: distant Re: Tawerna Tabaka IP: *.aster.pl 04.07.08, 13:33
          Pozwolę sobie odgrzać nieco temat, albowiem ostatnio wybrałem się do Tabaki
          zachęcony olbrzymią ilością zachęcających ją recenzji i reklam. Pierwsze
          wrażenie bardzo pozytywne - przytulne wnętrze, może trochę przeładowane i miła
          obsługa, która poprowadziła mnie do stolika (był wtorek i dość pusto). Po
          dłuższym przyjrzeniu się wystrojowi okazało się, że większość mebli ma
          pochodzenie bardziej made in india, a na pewno nie europejskie czy bałkańskie.
          Ale co tam, jak się nie ma co się lubi... Menu rozbudowane i ciekawe, acz w moim
          brakowało jednej strony, w porównaniu do wersji mojej żony. Szybka decyzja ad.
          wyboru i poczekaliśmy sobie jeszcze 20 minut aż na horyzoncie pojawi się jakiś
          kelner. Zanim podeszła do nas kelnerka zdążyliśmy kilka razy przewertować kartę
          i po trosze zirytowało mnie natręctwo polecania dań przez kelnerkę usilnie
          starająca się sprzedać nam krewetki. Żona skapitulowała i zdecydowała się
          zamówić polecane krewetki, ja zaś skusiłem się na polecane wino wytrawne Plavać.
          Oba wybory okazały się totalną pomyłką. Wino okazało się być cierpkim, musującym
          sikaczem (kelnerka potem wyjaśniła, że pewnie to dlatego, że to czerwone wino
          młode, które potrzebuje pół godziny "pooddychać"). Razem z winem dotarły do nas
          ciepłe krewetki (jeszcze przed sałatkami!), które ewidentnie były odgrzewane i
          straciły chrupkość na rzecz rozgotowania. Na moje danie główne, szisz kebab
          musiałem jeszcze poczekać 20 minut, w międzyczasie pocąc się niemiłosiernie (w
          restauracji NIE MA KLIMATYZACJI ANI WENTYLACJI!). Jedynym plusem wieczoru była
          muzyka na żywo i niestety nic poza tym. Przy rachunku powyżej 100 zł na osobę
          oczekuje się zazwyczaj czegoś więcej.
          • bene_gesserit Re: Tawerna Tabaka 19.04.09, 20:34
            Gość portalu: distant napisał(a):

            > Szybka decyzja ad. wyboru i poczekaliśmy sobie jeszcze 20 minut
            > aż na horyzoncie pojawi się jakiś
            > kelner. Zanim podeszła do nas kelnerka zdążyliśmy kilka razy
            > przewertować kartę

            Distant, ciapciaku, kelner w zadnej knajpie nie podejdzie do gosci,
            ktorzy wertuja karte.

            I co to, u licha, znaczy 'ad. wyboru'?
      • Gość: DasAlteArschloch Re: Tawerna Tabaka IP: 213.76.139.* 29.02.08, 16:25
        kryptoreklama wątpliwej jakości za to pierwszej klasy
        przejrzystości...
    • Gość: bmp55 Tawerna Tabaka IP: *.acn.waw.pl 28.02.08, 13:24
      Przeczytałem wszystkie opinie dotyczące tawerny Tabaka i zastanawia
      mnie obecność skrajnie różnych opinii. Restauracja nie może być
      jednocześnie super i kiepska. W takiej sytuacji zawsze skłaniam sie
      do wierzenia opiniom negatywnym. Każdy restaurator który zna się na
      rzeczy potwierdzi że o sukcesie restauracji decydują nie pozytywne
      recenzje ale brak negatywnych. Będę omijał tabakę szerokim łukiem.
    • Gość: mm Re: Tawerna Tabaka IP: *.centertel.pl 03.03.08, 20:21
      Stołowałem się tam z żoną w ostatnią niedzielę. Lokal bardzo
      przyjemny. Obsługa miła i sympatyczna, ceny umiarkowane.
      Skupiliśmy się na przystawkach, które były bardzo smaczne. Może nie
      identyczne jak w Bułgarii (w której bywam często) ale bardzo
      podobne. Jest kilka podobnych knajp w Sofii i menu jest zbliżone.
      Oprócz przystawek sporóbowaliśmy też tależa mięs.Widać, że
      właścicielem jest bułgar i stara się prowadzić knajpę tak żeby jak
      najbardziej przypominała bułgarski klimat.
      Fatycznie sa elementy wystroju ktore tam nie pasuja ale taka jest
      Bulgaria. Nad bulgarskim morzem tez nie znajdziecie tradycyjnych
      knajp, a wiekszosc nastawiona jest na turystow. Prawdziwe bulgarskie
      jedzenie mozecie zjesc w Sofii, Plovdiv czy Starej Zagorze.
      Brakowalo mi tez miejscowej sliwowicy, 2 rodzaje po 10 zł za 4 cl to
      stanowczo za drogo i zbyt maly wybor - tym bardziej ze to bimber.

      Ogolne wrazenie na 4+. Napewno tam wroce.
      • Gość: gosc Re: Tawerna Tabaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 01:39
        a byłeś w bulgaria magica?
        też bałkańska kuchnia, bułgarska.
        Ja z kolei muszę wpaśc do tawerny chociaż po lekturze wszystkich postów to nie
        wiem co myślec.
        • Gość: mm Re: Tawerna Tabaka IP: *.centertel.pl 05.03.08, 21:11
          Nie, jeszcze nie byłem ale napewno odwiedzę. Z knajp bałkańskich
          byłem jeszcze w Małej Serbii na Nowogrodzkiej. Ale napewno odwiedzę
          Bulgaria Magica i podzielę się opinią.
          W najbliższy weekend planujemy zmienić smaki :-) może kuchnia włoska
          albo bliskowschodnia? Może znasz coś co przebije Shamirę na Al
          Niepodległości?
          Pozdrawiam,
          M
        • Gość: jagna Re: Tawerna Tabaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 11:37
          Wszystko, tylko nie bulgaria magica.Takiej tandety nigdzie nie
          uswiadczylam.porazka na calej linii.oszukanstwo-byle jakie
          mieso,liche sery,baklava kpina,banica powinna zupelnie zniknąc i nie
          przynosic wstydu,udają ze wlasnie wyszla-a wcale dzis jej nie bylo..
          Wszedzie sa wpadki,owszem,ale tu to jest popis skąpstwa na
          produktach i zachlannosci na zysk.Ot co.
    • Gość: olo Re: Tawerna Tabaka IP: *.acn.waw.pl 10.03.08, 23:12
      moim zdaniem jest ok
      • fmp2 Re: Tawerna Tabaka 18.03.08, 21:53
        Przstawki super - reszta tak sobie - Banialuka górą
    • Gość: sonia Tawerna Tabaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 20:53
      mam pytanie ... w jakiej cenie jest shisha?
    • Gość: jCh Tawerna Tabaka IP: 10.203.5.* 03.09.08, 14:27
      od wizyty Pana Maćka minął rok... na przystawkę jadłem 'deske
      balkanskich rozmaitosci', ratuunku! wszystko ze słoika, puszki i nie
      wiem skąd jeszcze, najtańsze niesmaczne, bez smaku, pomidory jak
      olej, owoce morza jak ocet w dodatku wyjęte właśnie z lodówy, zimne
      nieprzyjemne. Do tego dwa dania mięsne 'pile po turski' mieso suche
      i słone, naprawdę kurczaka zepsuć trudno, ale tu kucharz starał sie
      wyjątkowo. 'Hajducki kotlety' - czyli moja ukochana baranina, słona
      i dziwnie twardawa. Pochwale własnego wypieku pieczywko ktore podane
      jako starterek bardzo mnie rozochociło, ale 'przednia' oliwa jak ja
      określiła Pani z obsługi, wcale nie była przednia! wcale, a wcale.
      była żadna.
      I na koniec obsługa, jednym to usilne umizgiwanie, mieszanie sie
      kelnerów, przyklejone uśmiechy mogą się podobać, wszystko to jakieś
      takie plastikowe, brak jedynie złotych łuków w drzwiach w których
      wita nie jeden, a dwóch kelnerów. A nie można by normalnie po ludzku
      do klienta...
      Wnętrze na początku się podoba, po chwili widać masówkę i tandetę.
      Poleciłbym to miejsce na miłą biesiadkę ze znajomymi, ale nie na
      smak, nie na smak...

      Panie Maćku, proszę się przebrać nie dobrozpoznania ( wiem, wiem nie
      będzie to łatwe jak u Definesa) i odwiedzić raz jeszcze Tabakę.
    • Gość: olo Tawerna Tabaka IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.09, 12:52
      Nie polecem.Zatrułam sie tam czyms i następny dzień nie należał do miłych,
      jedzenie jakby stare zupełnie nie oddaje wyrazu i smaku o jakim pisano w karcie
      dań, nie polecam szczerze.
    • agulaszek Tawerna Tabaka 25.01.09, 12:53
      coś ludzie marudzicie :D

      byłam tam już drugi raz:
      danie główne (szisz kebab) gigantyczny i pyszny, zapiekany szpinak
      też miodzio a rachunek do przeżycia no i wystrój całkiem ok :)
      może się postarali bo wykazywaliśmy zainteresowanie balem
      karnawałowym ale ogólnie po raz drugi jestem zadowolona :)
    • Gość: Dinia Tawerna Tabaka IP: *.aster.pl 18.04.09, 23:59
      Witam
      właśnie wróciłam z Tabaki, na pierwszy rzut oka-lokal ok, eleganckie
      przywitanie-stolik mieliśmy na 4 osoby wcześniej zarezerwowany,
      szybko pojawiła się obsługa, która.... no właśnie zaczęła nam
      wciskać różne dania główne, a tak się składa, że wszyscy byliśmy po
      obiedzie (godzina 19), grzecznie odmówiliśmy, informując, że
      najpierw napijemy się czegoś i zamówiliśmy po przystawce,
      zostawiając jedno menu-na później. Oczywiście wszyscy usłyszeliśmy,
      że przystawki są bardzo małe i proponują jednak danie główne, bo się
      nie najemy, więc znowu grzecznie-nie dziękujemy za chwilkę etc.
      W tym czasie do stoliku za nami podeszła kelnerka i zwróciła się do
      4 osób w średnim wieku uwagę, że skoro nic nie zamawiają do jedzenia
      tylko poiją od pół godziny piwo, to zabiera menu, podaje rachunek i
      proszę zwolnić miejsce??!!!! myślę sobie, że pewnie ktoś miał na ten
      stolik rezerwację :) Po 30 minutach przyniesiono moją wcale nie taką
      małą sałatkę, oczywiście usłyszałam, że to tylko przystawka - w
      między czasie zabrano z naszego stolika kieliszki do wina !!! po
      zjedzeniu "przystawek" i zupy, podeszła do nas kelnerka-
      przedstawiała się wcześniej jako Natalia-i zabrała menu, z którego
      mieliśmy dalej zamawiać, po naszym proteście powiedziała, że skoro
      nie zamawiamy, to nie może leżeć dalej na stole i rzuciła je na
      stertę menu przy wejściu. W związku z powyższym natychmiast
      poprosiliśmy o rachunek, a po przyniesieniu go o resztę, z uwagi na
      fakt jawnego chamstwa obsługi, która na wejściu wciskała nam zestaw
      dla dwojga za 160 zł. Aha jeszcze jedno-bardzo głośno, pan
      zasuwający na akordeonie za uszami, brzęczące stroje kelnerek,
      ciągłe "doglądanie" klientów. Wybaczcie ale kretynem nie jestem,
      natomiast tak nas potraktowano. Życzę powodzenia-myślę, że tak
      obsługując klientów zaskarbicie sobie ich zaufanie-wrócą do WAS na
      100 % !!!!!!!!!!!!!

      Nasuwa się jedna myśl, trzeba wydać u nich min. 150 zł na osobę,
      zostawić solidny napiwek i wtedy Cię obsłużą dobrze, jak nie, to
      spadaj.....
      • zielona.ona Re: Tawerna Tabaka 19.04.09, 19:16
        Byłam w Tabace dwa razy - takich akcji jak Ty nie miałam, ale moze dlatego że
        zamawialiśmy grzecznie z menu dania główne :)
        (ps. jak kogoś wkurzaja namolni kelnerzy to niech przeczyta mój dzisiejszy wpis
        o Małej Gruzji - tam z kolei kelnera się szuka pod stolikami, poluje na niego i
        z obłedem w oczach próbuje gdzieś dorwac zeby cokolwiek zamówić :/)
    • Gość: KK Tawerna Tabaka IP: *.chello.pl 14.05.09, 19:22
      Byłam tam trzy razy i więcej nie pójdę!
      Pierwszy raz bardzo mi się podobało, więc tam wróciłam :) Drugim razem było
      znośnie, natomiast trzeci był już ostatnim. Okazało się, że za drugim i trzecim
      razem była to inna zmiana obsługi.
      Nie jest miłe słyszeć jak manager krzyczy na kelnerkę. Nawet jeżeli miał rację
      nie powinien był tego robić przy Klientach :(((
      Było to upokarzające.
      Wstyd!
    • gosia05 Tawerna Tabaka 30.05.09, 20:24
      Byliśmy dziś ze znajomymi. Fakt, że obsługa dość nachalnie wciska przystawki -
      skusiliśmy się i były ok - oraz główne dania - akurat olaliśmy sugestie.
      Porcje bardzo duże, jedzenie bardzo smaczne, może trochę za słone.
      Szkoda, że do dań głównych nie podają sałatek/surówek albo warzyw na parze czy
      grillowanych tylko poszatkowaną marchew i pietruszkę + szczypiorek. Niezłe wina
      i plus za sziszę.
      Wystrój - graciarnia ale przytulnie i kolorowo, więc dla mnie to plus.
      Wrócimy raczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka