Dodaj do ulubionych

co za piekne zdjecia !!!

28.07.03, 19:21
www.sztuka.net.pl/zabytki/warszawa/jan/index.html
czemu dzis katedra wyglada jak mazowiecka stodola ?
Obserwuj wątek
    • kopcik Re: co za piekne zdjecia !!! 28.07.03, 22:21
      Bo władze komunistyczne uznały neogotyk angielski za zbyt "reakcyjny" i postanowiły własnie tak odbudowac katedrę, ale żeby od razu stodoła ...
      Nie wszystkim podobała się w XIX porzebudowa na styl neogotycki.
      • erazm1 Re: stodoła i z blacha na dachu! 29.07.03, 16:00
        A była moi mili dachówka, tylko klechom się nie podobała... dobrze że strzechy
        nie chcieli...
        • kasia_77 Re: stodoła i z blacha na dachu! 29.07.03, 16:47
          teraz to kosciol zupelnie bez atmosfery. wszystko biale, bez ozdob tylko kupa
          tablic ku czci tworcow ruchu ludowego. dobrze ze chociaz nagrobek ksiazat
          mazowieckich mozna zobaczyc. czy ktos zna kulisy odbudowy po wojnie?
          • kopcik chyba zbytnio przesadzacie 29.07.03, 17:21
            Oczywiscie dachówka mogłaby być, to prawda, natomiast cieszcie się że coś odbudowali, a nie mamy w miejscu Starego miasta jakiegos drugiego Pałacu Kultury z placem otwartym w stronę Wisły (inaczej mówiąc na Wschód).
            Kasi polecam artykuły o Janie Zachwatowiczu, a przeciez na stronie , którą sama podała jest krótka historia odbudowy katedry. POlecam
            www1.gazeta.pl/kraj/1,34311,140420.html
            • kasia_77 Re: chyba zbytnio przesadzacie 29.07.03, 18:53
              mnie juz nie chodzi o dachowki. na pierwszym zdjeciu jest rysunek jak mogla
              wygladac katedra kiedys. czy nie mozna bylo wykorzystac (przepraszam) okazji i
              odbudowac ja troche lepiej? na tej stronie jest informacja ze wieza runela w
              1600 roku. w 1945 mozna bylo odbudowac caly kosciol, z wieza a mamy dzis cos
              wielkiego, pustego, bez oltarza (czy to MB Czestochowska?) a kaplice to jakas
              porazka. jedynie ta z Krucyfiksem ma jakas namiastke atmosfery skupienia. nie
              podoba mi sie metaloplastyka, nie podoba mi sie nowoczesny styl w kaplicy
              Prymasa i generalnie wieje chaosem w calym wnetrzu. ok. wiem ze to nowa budowla
              ale to stare miejsce ! zamek odbudowano wg planow, czemu tu szczyt fasady nie
              pasuje do dolnej czesci ? kto to budowal? przeciez sam zachwatowicz by tego nie
              zrobil. kto decydowal? to nie byle kosciolek na prowincji. to przeciez
              archikatedra, siedziba Prymasa.
              Twoje podejscie mi nie pasuje - mam sie cieszyc ze wogole cos mam? to
              minimalizm. nie zaorano ruin. byly mozliwosci. byly pieniadze. byli ludzie.
              podejscie w stylu "cieszcie się że coś odbudowali, a nie mamy w miejscu Starego
              miasta jakiegos
              drugiego Pałacu Kultury z placem otwartym w stronę Wisły " jest nie na miejscu.
              co do palacu... to juz przeciez zabytek :) jedyny taki na zachod od bugu :)
              • kopcik Re: chyba zbytnio przesadzacie 29.07.03, 22:19
                No było jak było, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, a prof. Zachwatowicz rzeczywiscie znacznie przyczynił sie do odbudowy zabytków w Warszawie.
                CZytałaś chyba jak odbudowywano Starówkę? Słyszałas tez chyba co miało powstac na miejscu Starówki podług planów ówczesnych władz. Wiec cieszmy sie z tego co mamy.
                Zachwatowicz złąmal panujacy wtedy dogmat, ze zabytków sie nei odbydowuje a co najwyzej restauruje, więc może akurat w tym przypadku, nie mogąc uzyskac zezwolenia władz, wybudował coś zupełnie nowego, a tylko nawiązującego do wczesnego gotyku, a wnętrza hm, zależy kto co lubi :)
                Pozdrawiam słonecznie Kasiu :)

                • fima 55 lat temu była inna perspektywa historyczna, 30.07.03, 01:13
                  neogotyk Idżkowskiego wydawał sie zbyt świezym kostiumem, wtrętem zbyt
                  niedawnej mody, fałszującym gotycki rodowód, być może dla Zachwatowicza i jego
                  pokolenia niemile przypominającym XIX wieczne rezydencje
                  carskich "zeuropeizowanych" namiestników na darowanych im dobrach. Katedra
                  była całkowicie zgruzowana, problem odtwarzanej z niczego formy był całkowicie
                  otwarty: ceglany gotyk mazowiecki czy renesans z decorum baroku.
                  Wybór padł na gotyk, trochę podfantazjowany ale podkreślajacy dawność i
                  polskość, słusznie. Pustka wnętrz nie może dziwić, mało co pozostało detali,
                  nic z polichromii, zabrakło środków na ich odtworzenie, przedsiębiorstwa
                  budowlane i konserwatorskie przestrojono rychło na obowiązkową realizację
                  dostaw dla Pałacu Kultury (patrz "Zbudować Warszawę piękną...", niedawno
                  wydaną).
                  Stary dylemat restauratorów "nihil tangere" (nic nie zmieniać) czy odsłonić
                  najstarszą postać budowli został rozwiązany więc tak a nie inaczej, katedra
                  doskonale wpisała sie w sylwetę Starówki.
                  Czemuz teraz protestujecie przeciw odbudowie na miejscu pałacu Saskiego XIX
                  wiecznej kolumnady z tego samego okresu i tegoż Idźkowskiego?

                  Zgroza bierze na myśl, czym skończyły by się teraz dyskusje jak ma być
                  odbudowana Katedra. Niczym, albo żądaniem postawienia jakiegoś "świadectwa
                  naszych czasów", czyli jakiegoś straszydła.
                  Mieliśmy dużo szczęścia, że wśród odbudujących Warszawę znależli sie tacy,
                  dla których Historia Architektury Polskiej nie była tylko nudnym przedmiotem
                  do zaliczenia.

                  kopcik napisał:

                  > No było jak było, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, a prof.
                  Zachwatowicz r
                  > zeczywiscie znacznie przyczynił sie do odbudowy zabytków w Warszawie.
                  > CZytałaś chyba jak odbudowywano Starówkę? Słyszałas tez chyba co miało
                  powstac na miejscu Starówki podług planów ówczesnych władz. Wiec cieszmy sie
                  z tego co mamy..............
                  > Pozdrawiam słonecznie Kasiu :)

                  i Kopciku!


                  • kopcik Fima, wspaniale opowiadasz... 30.07.03, 03:08
                    .. no moglbym czytac to co piszesz godzinami, moze jakas książka :) A jak potrafisz przekonywać ...

                    A propos katedry, zdobienia na zewnątrz przypominają mi wczesnopolskie motywy, takie Mazowsze za Sieciecha :), takie jest moje pierwsze wrażenie, nawet ich dokładnie teraz nie pamiętam. CZy prawidłowe ?????
                    • kasia_77 Re: Fima, wspaniale opowiadasz... 30.07.03, 12:34
                      "Ściany boczne ozdobiono fryzem sgaffitowym, biegnącym pod górnym gzymsem na
                      wzór ocalałych fragmentów, znalezionych pod XIX-wiecznym tynkiem"
                      to chyba herby cechowe XIX wiecznej warszawy, choc cechy juz wtedy wymieraly.
                      na zdjeciu widac rozne znaki. jeden z nich z lewej strony to na pewno znak
                      zlotnika (I D i krolik?zajac?). trzeba by zapytac fachowca. jest taka
                      ksiazka "znaki na srebrze" Gradowskiego. ale ona traktuje o wyrobach
                      jubilerskich jak sam tytul wskazuje. ten fryz jest ok. ladnie sie komponuje.
                      ale za to jak musial wygladac wczesniej? skoro znaleziono go pod tynkiem to
                      znaczy ze Idzkowski zapacykowal go w 1840. podobno zanim przebudowal walaca sie
                      juz katedre zrobil pelna inwentaryzacje, jak Bozia przykazala. moze gdzies te
                      rysunki jeszcze sa dostepne. pozdrawiam wszystkich goraco :)
                      • fima Re: F..'despotycznie obszedł się z zabytkami ' 01.08.03, 14:00
                        "historycznemi" - pisano o Idźk. Wyrzucił pomniki, niczego nie spisywał ani
                        kopii nie zrobił, protokołu nie spisał. Nic więc nie jest już dostępne.
                        Ponadto: "nie tylko nie przywrócił starożytnej postaci lecz do reszty ją zatarł
                        w obcym dla nas zgoła stylu gotycko-angielskim."
                        Są to cytaty z:Maria I. Kwiatkowska "Katedra Św. Jana" PWN 1978, 256 stron.
                        Obawiam się że korzystasz z jakiegoś opracowania , wtórnego w stosunku do tej
                        książki. Świadczy o tym poniższy cytat z niego, nieomal identyczny ze słowami
                        M.Kwiatkowskiej na str.224, ale spłycony w stosunku do oryginału..

                        Gorąco zachęcam sięgnąć po pracę M.Kwiatkowskiej przy tak przekonująco
                        zademonstrowanej pasji poznania dziejów Katedry.
                        Pozdrowienia.

                        kasia_77 napisała:

                        > "Ściany boczne ozdobiono fryzem sgaffitowym, biegnącym pod górnym gzymsem na
                        > wzór ocalałych fragmentów, znalezionych pod XIX-wiecznym tynkiem"
                        >....Idzkowski zapacykowal go w 1840. podobno zanim przebudowal walaca sie
                        juz katedre zrobil pelna inwentaryzacje, jak Bozia przykazala. . moze gdzies
                        te rysunki jeszcze sa dostepne.
                    • fima Re: F.., wrażenia co do zdobień b.prawidłowe ;-) 01.08.03, 15:02
                      kopcik napisał:
                      >zdobienia na zewnątrz przypominają mi wczesnopolskie motywy
                      > , takie Mazowsze za Sieciecha :), takie jest moje pierwsze wrażenie, nawet
                      >ich dokładnie teraz nie pamiętam. CZy prawidłowe ?????

                      M.Kwiatkowska (p. post do Kasi): "...fryz sgraffitowy, biegnący pod górnym
                      gzymsem, składający się ze znaków rzemieślników, gmerków mieszczan i herbów
                      rycerstwa z epoki Piastów Mazowieckich."

                      Inne wrażenia: miłe słowa, wiem jednak, że przesadzone. Na ogół bowiem widzimy
                      dar przekonywania u przekonujących nas do spraw, co do których sami mocno już
                      jesteśmy przekonani. Takim osobnikom jesteśmy też skłonni przypisywać i inne
                      cnoty lub zdolności.
                      Dla zweryfikowania Twej oceny moich rzekomych talentów gawędziarskich,
                      przesyłam Ci pocztą (nieco cięższy w formie niż moje tutejsze posty) kawałek
                      prozy. Będę zachwycony jeśli zachęci Cię do lektury pewnej nowej książki o
                      Warszawie.
                      Ciepłe pozdrowienia.

    • yawokim Re: co za piekne zdjecia !!! 30.07.03, 02:53
      dla mnie obecna forma jest lepsza- monumentalna i szlachetna...
    • kasia_77 gotycki oltarz x2 30.07.03, 12:47
      nurtuje mnie jeszcze jedna rzecz - otorz dopadlam album "koscioly warszawy" z
      1956 roku (wydanie rady prymasowskiej) i sa tam zdjecia jakiegos oltarza
      gotyckiego (tryptyk) ktory mial stanac w odbudowywanej jeszcze katedrze. fotki
      pokazuja oltarz na prowizorycznych podporkach stojacy gdzies w kacie i
      najwyrazniej czekajacy na przeniesienie do prezbiterium. info pod zdjeciami
      donosi ze to dar muzeum narodowego dla katedry. na pozniejszych zdjeciach w
      innych zrodlach nie ma sladu po tym cudenku. pojawia zas sie "kopia obrazu MB".
      obciach na cale stare miasto! w katedrze stawiac kopie obrazu, nawet tak
      cennego ale tylko kopie. co sie stalo z tym tryptykiem ? wiem tez ze gdy
      montowano barokowy oltarz z obrazem palmy mlodszego, stary, gotycki
      przeniesiono do innego kosciola, gdzies na prowincji. potem wykonano gipsowe
      odlewy rzezb z tego oltarza i do dzis to jedyny namacalny slad autentycznego,
      ksiazecego, mazowieckiego oltarza z kolegiaty sw. jana. kurcze, meczy mnie
      to !! chcialabym zobaczyc te kopie tylko w ktorym muzeum ? u nas, w warszawie ?
      kto wie, przyjaciele ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka