Dodaj do ulubionych

warszawscy kierowcy

IP: 195.205.202.* 11.11.07, 16:40
jako korzystajacy codziennie z trasy a1 stwierdzam ze warszawka to najwieksze
debile i buraki za kierownica ,bezmózgie yeti,trzeba by wam zrobic badania na
obecność mózgu zanim pozwolą wam zdawac na prawo jazdy,takich prostackich
zachowań jakich jestem świadkiem codzień na drodze nie da sie spokojnie
opisać,wymuszanie,oślepianie ,zajeżdżanie drogi,wyprzedzanie poboczem!!!!!!itd
Obserwuj wątek
    • Gość: WE Re: warszawscy kierowcy IP: *.aster.pl 11.11.07, 17:39
      Uogólniasz brachu. To ,że sam samochód ma rejestrację warszqawską
      nie musi oznaczać, że za kierownicą jest warszawiak. W mojej firmie
      za kierownicą samochodów z rejestracją WE siedzą ludzie, którzy z
      Warszawą mają tyle wspólnego, że mieszkają tu parę miesięcy czy lat.
      Fatalnych kierowców można znaleźć wszędzie. Pamiętam, że kiedyś
      narzekano na kierpwców z Grójca i Radomia.
      By the way... Dziś wracałem do domu od strony Ożarowa i na
      dwupasmówce na połczyńskiej przed tesco jakiś półmózg wyprzedzał
      poboczem, bo mu się spieszyło a ja nie zjechałem na prawy pas
      ograniczenie do 70 km, u mnie na liczniku 70 km) - rejestracja WE,
      czyli jakiś "mój sąsiad"...
    • Gość: kixx Re: warszawscy kierowcy IP: *.acn.waw.pl 11.11.07, 17:54
      Pomijajac generalizowanie to ciekaw jestem,skad wiesz,ze oslepil cie
      warszawiak?
      Wydaje mi sie ze skoro cie oslepil,to nie mogles spostrzec
      rejestracji,skoro jednak mogles ,to znaczy ze cie nie oslepil



      ...i to by bylo na tyle w tym temacie-po prostu prowokacja i to do
      tego denna jak i sam prowokator
    • Gość: BUC agresywny post, ponizej poziomu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 18:07
      nie karmic trolla i jego problemow
    • boruta_wwa Re: warszawscy kierowcy 11.11.07, 18:22
      jeżdżąc codziennie po Warszawie podzielam niestety zdanie odnośnie warszawskich
      kierowców jakie ma autor wątku, makabra co oni wyprawiają :(
      b.
    • janigor1 Re: warszawscy kierowcy 11.11.07, 19:34
      To szkoda, że nie jeżdziliście po Rzymie czy Paryżu!
      • e._ Re: warszawscy kierowcy 11.11.07, 19:39
        Albo po mieście Łodzi.
        • sammler Re: warszawscy kierowcy 11.11.07, 20:58
          Oj, chyba nie jest to opinia rzetelna... Kierowcy w Warszawie (niech bedzie, ze
          to nie warszawiacy) nie moga sie rownac z lodzkimi. Co wiecej, takiego chamstwa
          i zdziczenia obyczajow na drodze nigdzie wiecej w Polsce nie uswiadczysz...
          Notoryczne (sic!) blokowanie torowisk i calych skrzyzowan, trabienie na
          pieszych, ktorzy spokojnie przechodza na zielonym swietle, wyprzedzanie na
          trzeciego, czwartego, blokowanie chodnikow parkujacymi samochodami (notoryczne!
          zawsze i wszedzie!), rozjezdzanie trawnikow itd. itp. Kultury nie macie za
          grosz, drodzy kierowcy jezdzacy po Warszawie...

          Choc prawda jest, ze ostatnio i w Lodzi nie jezdzi sie najlatwiej... Spora jej
          czesc jest rozkopana...

          Pozdrawiam,
          s.
      • robertrobert1 Re: warszawscy kierowcy 11.11.07, 21:54
        Po Rzymie nie jezdzilem ani nie chodzilem ale Paryz caly schodzilem.
        Najciekawszym doswiadczeniem bylo przechodzenie przez ulice na
        czerwonym swietle. Wszystkie samochody sie zatrzymywaly i to nie z
        piskiem opon. Co wiecej nie uslyszalem takze ani jednego klaksonu.
        Czy zatem bylem gluchy? Czy moze nastapila we wszystkich samochodach
        awaria sygnalu dzwiekowego? A moze to kultura jazdy francuzkich
        kierocow jest daleko inna od warszawskich?
        • Gość: kixx Re: warszawscy kierowcy IP: *.acn.waw.pl 12.11.07, 14:38
          robertrobert1 napisał:


          > Najciekawszym doswiadczeniem bylo przechodzenie przez ulice na
          > czerwonym swietle. Wszystkie samochody sie zatrzymywaly i to nie z
          > piskiem opon. Co wiecej nie uslyszalem takze ani jednego klaksonu.
          > Czy zatem bylem gluchy? Czy moze nastapila we wszystkich
          samochodach
          > awaria sygnalu dzwiekowego? A moze to kultura jazdy francuzkich
          > kierocow jest daleko inna od warszawskich?

          €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
          mnie sie wydaje,ze po tobie musialo byc ewidentnie widac ze
          przyjechales ze wsi-na krowe nawet warszawiacy nie trabia,bo nie ma
          sensu
      • Gość: Warszawa Re: warszawscy kierowcy IP: *.subscribers.sferia.net 11.11.07, 22:44
        Jeździłem po Paryżu, po Rzymie nie.
        Trudno znaleźć większe chamstwo niż kierowcy na tablicach z woj. mazowieckiego
        (nie zawsze to rejestracje warszawskie), chociaż samochodom z rejestracjami
        zaczynającymi się na "E", lub "T" też nic nie brakuje. Zastanawia mnie jaki
        odsetek chamskich kierowców z tablicami zaczynającymi się na "W" to tzw.
        "nowowarszawiacy"?
        Wszak frak leży dobrze dopiero w trzecim pokoleniu:)
        • Gość: marcin Re: warszawscy kierowcy IP: *.jmdi.pl 11.11.07, 23:21
          Coś w tym jest. Całą prawdę oddaje artykuł z października

          www.tvn24.pl/26086,1524277,wiadomosc.html
          Jednakże sam jestem mieszkańcem stolicy od kilkunastu miesięcy i przyznam ze mój
          styl jazdy był daleki od miejscowego. z czasem jednak musiałem się przestawić,
          by "przetrwać" na drogach....

          Ten styl jest niesamowicie przydatny jak jedzie się do innych miast, gdzie
          jeżdżą zwykle niedzielni kierowcy czy trzeba sobie sprawnie z korkiem poradzić
          :) bez agresji oczywiście.... bo ja pod powyższym artykulem swojego podpisu nie
          stawiam.
    • Gość: miecio Re: warszawscy kierowcy IP: *.aster.pl 12.11.07, 14:20
      "jako korzystajacy codziennie z trasy a1 stwierdzam ze warszawka to
      najwieksze debile i buraki za kierownica"

      Może uświadomię Ci że "W" to całe Mazowsze. Np. WSZ- Szydłowiec, WGR-
      Grójec, WP- Płock - to też warszawiacy?. Inną sprawą jest że duża
      cześć samochodów to samochody służbowe którymi jeżdżą ludzie tylko
      pracujący w Warszawie a mieszkający nieraz setki kilometrów od tego
      miasta. Jest też spora ilość ludzi którzy zmielili rejestracje na
      warszawskie bo tu się przeprowadzili np. bo dostali tu pracę i
      kupili mieszkanie- na moim osiedlu widuję trzy takie samochody,
      obecnie już z warszawskimi numerami poprzednio miały numery z "L" i
      z "S". Ci właśnie ludzie w większości swoje chamstwo na drodze
      nabyte w rodzinnych stronach przenoszą do nowego miejsca czując się
      bezkarni w tłumie anonimowych kierowców bo mają warszawskie numery
      choć sami pochodzą z daleka- i tak pójdzie na "warszawkę". W pracy w
      kontaktach osobistych już nie mogą tak prosto się zachowywać bo tu
      każdy jest oceniany indywidualnie więc bardziej uważają na to co
      robią i jak się zachowują.
    • korekna4um korek na forum!!! 12.11.07, 15:28
      :]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka