Dodaj do ulubionych

Mamy cud w centrum, czyli nowy plan - komentarz

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 00:14
I daj boże czy w co tam kto wierzy żeby to przeszło - bo o ile wiem wciąż zastanawiają się pomiędzy tym o czym mowa w artykule (rzeczywiście w 99% planem najlepszym - ja może zróżnicowałbym wysokość wieżowców), a jedną z wersji idiotycznego korso...
Obserwuj wątek
    • Gość: bolek Tak to jest idealne rozwiazanie ! IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.08, 00:40
      presz z totalitarnym pomyslem PRLowskiego dziada Bielyszewa. My
      chcemy normalne centrum a nie korso. korso to sobie mogl
      stalin ,albert speer alb mussolini stawiac.
      • pierre_ogi Re: Tak to jest idealne rozwiazanie ! 23.01.08, 12:07
        no nareszcie... ufffff... krzyzyk na droge...
        tak trzymac!
      • Gość: archi akurat IP: *.ianburke.co.uk 25.01.08, 14:29
        Wiesz stary uwierz mi na slowo ze jak zrealizuja te koncepcje
        powstanie ochydna wielka agora ktora wyeksponuje ten wstretny palac
        jeszcze bardziej bedziesz stal na tej agorze otoczony betonem a
        naprzeciw Ciebie niczym egipska swiatynia wyrastac beda zwaliste i
        ochydnie nieproporcjonalne kolumny palacu i wtedy zrozumiesz ze to
        jest dopiero totalitaryzm... niechcacy ale jednak liczy sie efekt
    • Gość: wsw Mamy cud w centrum, czyli nowy plan - komentarz IP: *.chello.pl 23.01.08, 00:48
      I o to chodziło!
      Nareszcie dobry plan ścisłego centrum.
      Żadnego pie.przonego korso, żadnego KDT, dużo zieleni i wysoka zabudowa od E.
      Plater.
    • Gość: Moloko Kolejny wspaniały, plan do szuflady IP: *.aster.pl 23.01.08, 00:54
      Jakie by te centrum nie było, i kiedy nie powstało, ratusz już dawno powinien
      zlikwidować tę odrażające metalowe hale ! Nic temu nie przeszkadza, a na dzień
      dobry poprawia wizerunek miasta. Do czasu wybrania jedynej słusznej i
      powszechnie akceptowanej decyzji (czytaj dekada) zasiać trawę i posadzić drzewa.

      Dodatkowo, połowa city przestanie odpowiadać na pytania What's that shi..?
      • Gość: czarny Re: Kolejny wspaniały, plan do szuflady IP: *.plwaw.energis.pl 23.01.08, 14:17
        dlaczego wiezowce mialyby powstac wiele lat po euro2012? przeciez
        wystarczy wpuscic prywatnego inwestora i w ciagu 3 - 4 lat cala
        Emilii Plater zostanie zabudowana...
        • el_matador9 Re: Kolejny wspaniały, plan do szuflady 23.01.08, 16:14
          projekt jest wybitnie mierny i zdecydowanie gorszy od koncepcji
          okrągłego bulwaru z wieżowcami(korony cierniowej PKiN) Bartłomieja
          Biełyszewa, zeszpeci na zawsze śródmieście stolicy.
          kolejny artykuł prasowy-niewypał pisany w pojednawczym a nie
          retorycznym tonie przez Pana Bartosiewicza.
          że też nie ma nikt zdania z ASP i nie liczy się zdanie starych,
          rodowitych od pokoleń Warszawiaków...
          rządzi wieś i mazowieckie zapyziałe antyeuropejskie miasteczko...
          • Gość: slavko dlaczego niby projekt jest mierny? IP: *.uza2sr.wu-wien.ac.at 23.01.08, 17:20
            jakies argumenty za korso, bo samo stwierdzenie ze cos jest mierne bo tak jakos
            mnie nie przekonuje...

            a teraz wyjasninie koncepcja bez korsa jest zdecydowanie lepsza, i wg mnie
            obecnie zaplanowany plan
            jest calkiem ok, zreszta pokrywa on sie prawie calkowicie ze spolecznie
            stworzonym planem przez forum rozwoju warszawy (dla zainteresowanych:
            www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=16909075&postcount=841
            www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=16911674&postcount=860)
            szkoda ze gazeta o tym nie wspomniala choc to do nich dotarlo, ludzie sie
            spolecznie napracowali i nikt sie jakos tym nie zaintersowal, coz demokracja
            obywatelska...

            a teraz kilka argumentow dlaczego plan bez korony wiezwcow jest lepszy:
            - korona wiezowcow podkresla w absurdalny sposob PKiN a chyba chodzi nam o cos
            dokladnie przeciwnego...
            - choc wizualizacja korony moze wydawac sie "ciekawsza" to w gruncie rzeczy z
            poziomu ulicy bedzie wygladac obco, jej ksztalt jest zakniety i bedzie to
            wygladac jak klatka w ktorej zamknieto palac kultury, raczej watpie aby taka
            koncepcja totalna byla "ludzka" i aby ludzi tam ciagnelo
            - korso od strony polnocnej wdziera sie w park swietokrzyski, z jednej strony
            zabiera w nim przestrzen, z drugiej strony stawia sie sciane wiezowcow po
            poludniowej stronie parku, spowoduje to zaciemnienie parku i bedzie to miejsce
            bardzo malo zachecajace do odwiedzenia (tak na marginesie park swietokrzyski
            musi przejsc gruntowna rewitalizacje, to co tam teraz jest to jakies zapuszczone
            krzaczory z rozwalajacymi sie lawkami dla bezdomnych...)
            - zabudowa od strony al. jerozolimskich wcale nie jest banalna ani za niska, te
            7 pietrowe kamieniczki wprawdzie na wizualce wydaja sie niskie ale w
            rzeczywistosci moga stworzyc calkiem ladna pierzeje (o podobnej wysokosci jak
            istniejaca, pd strona ulicy)
            - dodatkowy argument dlaczego nie budowac wiezowcow od al. jerozolimskich: to
            teren nad linia strednicowa, technicznie byc moze byloby mozliwe budowac tam
            wyzej ale byloby to chyba bardzo trudne (patrz ostatnia negatywna opinia w
            sprawie mozliwosci budowy wiezy w nad dworcem centralnym)
            - koncepcja z wyzsza zabudowa tak ok. 180-250 m od emilii plater spowoduje ze
            palac nieco "zniknie" wsrod wiezowcow, bedzie nieco wyeksponowany ale jesli
            odpowiedni zagra sie wysokoscia wiezowow na emilii plater to bedzie to ladna
            kompozycja, dodatkowo stworzy sie ladny kanion wirzowcow nie za gesty nie za
            zadki na emilli plater i dalej do pl. grzybowskiego gdzie w najblizszych latach
            zamierza zbudowac sie kilka wiez
            - trudno mi to ocenic ale byc moze korso spowodowaloby jakies dziwne zawirowania
            wewnatrz korony wiezowcow jak rowniez byloby swoista bariera, do tej pory w
            warszawie mimo wszystko nie budowano takiej sciany wysokosciowcow

            oodpowiednio wykonana koncepcja bez korso moglaby byc calkiem fajna, zminilbym w
            niej tylko jeden szczegol. pierwsza uliczka rownolegla do mardszalkowkiej
            odchodzaca od emilii plater w strone palace powinna byc nieco przekrzywiona, tak
            aby stala sie przedluzeniem poznskiej i stworzyla ciekawa os widokowa (patrz
            koncepcja na wizualicacjach formu rozwoju warszawy)
            • el_matador9 Re: dlaczego niby projekt jest mierny? 23.01.08, 18:54
              koncepcja "corso" jest całkowicie zgodna z najnowszymi trendami
              architektonicznymi znanymi z dziesiątek przeglądanych przeze mnie
              żurnali architektonicznych z całego świata.

              kolistośc bulwaru zmusza niejako automatycznie do zróznicowania
              samej formy budynków stojących wokół "corso" poprzez skończenie z
              dyktatem prostopadłościanów typowym dla neomodernizmu lat
              sześcdziesiątych i nadaniem im awangardowych form pólkulistych,
              przechylonych,elipsoidalnych , załamanych, rombovatych,zlamanych w
              pół, o zróżnicowanym wysokościowym grzebieniu dachów itp.

              Wyraża to ideologicznie - dążnośc do złamania komunistycznej sztampy
              miasta, do nadania okolicznej zabudowie nastroju "przełomu".Zgodne
              to jest więc z duchem nadchodzących czasów, Erą Wodnika, podbojem
              Kosmosu i XXI wiekiem.

              Wadą projektu Biełyszewa jest (jego nastawiona na wiejską publikę i
              katolicki ciemnogród i powszechną miernotę warszawską typu HGW i jej
              straszna kompania,) - ostrożnośc wyrażająca się w zbyt niskiej
              wysokości tła PEKINU, biełyszewowskie wieżowce w osłonie PEKINU
              winny miec 300- 450 metrów a gdzieś w pobliżu winny znajdowac się
              dominanty o wysokości
              500 - 750 m(dominanta przy Placu Artura Zawiszy)inna dominanta przy
              skrzyzowaniu Marszalkowskiej i Swietokrzyskiej.

              Zmiana na której cześc peany wygłasza nie bedacy rdzennym
              warszawiakiem Pan Bartoszewicz z GW w swoim dodatkowym komentarzu
              wydaje jak najgorzą opinię o zdolnościach twórczych i artystycznych
              naszego narodu, po prostu ten projekt jest przerazającą profanacją
              wielkości Polski jako narodu i społeczeństwa
              i naszych zdolności twórczych.
          • Gość: kolejny Corso! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 02:14
            Mnie prostoty już w warszawie wystarczy!
            Wszystkie ulice są prostopadłe,niech centrum będzie wyjątkowe!
    • Gość: VistulaRiver Centrum Kultury na Powiślu IP: *.npgo.pl 23.01.08, 20:24
      Jest jeszcze szansa na wycofanie się miasta z projektu lokalizacji
      Muzeum Sztuki Nowoczesnej na PL. Defilad. Władze stolicy cały czas
      twierdzą (słusznie), że teren ten jest zbyt drogi na inwestycje nie
      komercyjne, dlatego też grunt powinien być sprzedany inwestorom, a
      środki uzyskane z tego tytułu zainwestowane w obiekty kultury (w tym
      MSN) na Powiślu w pobliżu Biblioteki UW oraz planowanego Centrum
      Nauki Kopernik. W ten sposób byłoby możliwe stworzenie na Powiślu
      centrum naukowo-kulturalnego Warszawy, jak np. w Londynie SouthBank
      Center lub Barbican Center z salą koncertową, teatrem, kinem i
      galerią. Pani Prezydent mieszkała wiele lat w Londynie i zapewne
      mogła osobiście przekonać się o zaletach takiego rozwiązania.
    • Gość: incomitatus Mamy cud w centrum, czyli nowy plan - komentarz IP: *.chello.pl 23.01.08, 21:13
      "Więcej drzew ma też przetrwać od strony Al. Jerozolimskich - między
      planowaną zabudową a Pałacem Kultury. To zmiany zdecydowanie na plus
      w stosunku do starego planu. W ścisłym centrum będzie czym oddychać."

      Przepraszam ,ale z tym fragmentem sie nie zgadzam i szerze mowiac
      troche nie rozumiem . Czy to znaczy , ze np. w scisle zabudowanym
      Starym Miescie ludzie sie dusza ?
      Moim zdaniem to ulice lub pasaze z funkcjami handlowymi ,
      kulturalnymi i rozrywkowymi tworza klimat miasta , a jezeli sa
      ulokowane w ciekawej , niebanalnej architekturze wspoluczestnicza w
      tworzeniu jego tozsamosci .
      Niestety trawniki i skwery tej roli nie pelnia , sa niezbedne ,
      przy osiedlach mieszkaniowych , ale nie w samym centrum miasta , w
      ktorym maja byc kina , teatry , sklepy , restauracje , puby itp. ,
      itd . Kameralne placyki rowniez sie w tym mieszcza , ale ... .
      Park od strony Swietokrzyskiej - jak najbardziej , to jest
      ten "oddech" , ale z drugiej strony niech powstanie kawalek
      prawdziwego centrum stolicy , gwarnego , tetniacego zyciem , a nie z
      zabudowa ograniczajaca sie do stworzenia pierzeji Al.Jerozolimskich .
      • aegis_of_heart ale po co Ci *tam* gęsta zabudowa? 23.01.08, 22:16
        Jak słusznie zauważyłeś, *stare miasto* jest gęste - i bardzo dobrze. Bo tak
        się *wówczas* budowało - co nie oznacza, że w takich miastach, bez kanalizacji
        etc. żyło się przyjemnie. Przeciwnie, nie żyło, i teraz mieszkamy co najwyżej w
        atrapach starych miast.

        Niemniej, stare miasto jest niskie i konsekwentne. Okolice PKiN takie nie są i
        nie będą. Wieżowce, zwłaszcza tak nie pasujące do siebie, potrzebują jakiejś
        przestrzeni. Ludzie potrzebują przestrzeni do życia.

        I przedpole części PeKiNu z Kinoteką, ś.p. Jazzgotem pełniło - zwłaszcza latem -
        funkcję takiego magicznego miejsca. Z ludźmi wychodzącymi z Kongresowej czy
        czekającymi na pociąg na jednym z dwóch dworców. Z ciągiem małej zieleni dla
        osób przechodzących między stacją Centrum a Centralnym.

        W tamtym miejscu wystarczy odremontować istniejące budynki i je wreszcie po
        ludzku wykorzystywać! Dodać od biedy można jeden, góra dwa małe pawilony w
        narożnikach. I tyle w zupełności wystarczy.

        Dogęszczanie budynków nic nie da, jeśli znowu będą to miejsca dla żuli (budynek
        dworca śródmieście? jadalnie dla bezdomnych? biedaparkingi?) albo nieatrakcyjne
        sklepy zamykane na wieczór... "Wystarczyłoby" myśleć i lepiej wykorzystywać tę
        przestrzeń, która jest. Na razie tam są miejsce zasyfione, od których chce się
        wymiotować - ale tego nie trzeba zabudowywać - lepiej posprzątać!

        Pewnym dodatkowym rozwiązaniem, może być też kolejne przejście i pasaż podziemny
        (!) - aby przywrócić drugą stronę przeciętych ruchliwą jezdnią alej. W takim
        pasażu można też urządzić ciekawą knajpę czy dwie, parę sklepów, trafikę i
        wystarczy. Wszystko by przyciągać ludzi - ale by ci mogli podziwiać ten PKiN, to
        klimatyczne miejsce z parkami, socrealistycznymi rzeźbami, niesamowitymi
        masztami itd. - którzy niektórzy barbarzyńcy i oszołomeria z niejakim
        pospieszalskim chcieliby zniszczyć.

        Gorąco pozdrawiam ludzi kochających Warszawę i takie miejsca. Proszę, nie
        "dogęszczajmy" jej na siłę. Warszawskie parki i skwery oraz dawne rozwiązania
        urbanistyczne w swojej liczbie i różnorodności to unikat; jedyna rzecz, którą to
        miasto może się naprawdę szczycić.
    • aegis_of_heart Idiotyczny pomysł wieżowców po wsch stronie Plater 23.01.08, 22:32
      Zastanawiam się, jaki geniusz wpadł na to, by zabudowywać wschodnią stronę
      Emilii Plater - zwłaszcza wieżowcami. Cały czas zachodzę w głowę, gdzie oni
      sobie wyobrażają te drapacze chmur. Wejdą z nimi na Salę Kongresową? Czy
      ograniczą teren zielony...

      Zamiast usunąć te badziewne parkingi, ten cały syf, zrobić tam kolejne pole
      przestrzeni publicznej, chce się to wszystko zamurować, bo ktoś ma wiejskie
      ambicje. A przecież PKiN jest tak zaprojektowany, że nie ma jednego "głównego"
      wejścia, do cholery! Zamysłem była przestrzeń i żywa strefa publiczna ze
      wszystkich stron!

      Czy nie można tego zostawić? Czy żeby coś postawić, koniecznie trzeba coś
      zepsuć? Nie dość, że dawano zezwolenia na wieżowce w dziwnych miejscach,
      niekoniecznie licząc się z miejscową zabudową czy osiami widokowymi? Czy nie
      można wydzielić kwartału dla wieżowców - w zachodniej części Warszawy, na
      Służewcu - gdziekolwiek, gdzie nie będą wadzić i sobie postanowią spójną całość?
      Gdzie będzie wreszcie coś spójnego?

      Czy musimy niszczyć jeden z nielicznych przykładów jakiejś spójnej myśli
      urbanistycznej w tym mieście? Skąd te urojenia, że centrum = wysoko? Centrum =
      *czysto*, *ładnie*, *żywo*, *z charakterem*. Na to pomysłu nie ma, więc lepiej
      grunt sprzedać za grubą forsę i dać zabetonować.

      I zniszczyć coś nieodwracalnie. Niepisana zasada zostawienia wschodniej strony
      E.Plater w spokoju wynika ze zwykłego zdrowego rozsądku. PKiN wymaga choćby
      odrobiny przestrzeni, by móc mieć jakieś znaczenie i tworzyć swój klimat. Ja
      wiem, że są ludzie nienawidzący tego budynku i chcą go zburzyć, zagłuszyć,
      zabudować - ale nie pozwólmy tym oszołomom niszczyć Warszawy. W tym mieście
      naprawdę jest co wyburzać i gdzie budować - zapraszam choćby na drugą stronę
      Dworca Centralnego.

      Niestety, nie zaproponowano ciekawych pawilonów, jakichś ekspozycji np.
      technicznych czy dzieł sztuki mogących ożywiać to miejsce. Lepiej wziąć forsę,
      niech kto inny postawi wieżowiec i kłopot z głowy - będzie "osiągnięcie". :/
    • Gość: space_marine co to jest park swietokrzyski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 20:28
      ja tam nie widze parku, lecz wielka zielona noclegownie dla meneli do ktorej
      strach wieczorem wejsc. moim skromnym zdaniem nalezy koniecznie odbudowac
      poludniowa pierzeję swietokrzyskiej, a nie powtarzac komunistyczne brednie o
      braku zieleni w centrum.
    • Gość: grzemo subiektywne porównanie z planem poprzednim IP: *.devs.futuro.pl 26.01.08, 17:25
      przedpola i oddechy. warszawie brakuje ciągłości i intensywności tkanki
      śródmiejskiej, niezbyt wysokiej. a już najbardziej w miejscu, które ma się
      nazywać ścisłym centrum. plan borowskiego pod tym względem wydaje się być dużo
      lepszy: zabudowane narożniki skrzyżowań świętokrzyska-marszałkowska i
      świętokrzyska-emilii plater podkreślałby "miejskość" tych fragmentów bez
      wielkiego ubytku powierzchni parku świętokrzyskiego. swoją drogą park zyskałby
      na wybudowaniu w bliskim sąsiedztwie budynków o podwyższonym standardzie,
      budynków z np. kawiarnianymi parterami od strony parku. Wg nowej
      koncepcji planu na tych skrzyżowaniach pozostaną wygony. Tak, nie bójmy sie tego
      słowa: wygony.
      Podobnie ma się sprawa z przestrzenią pomiędzy alejami jerozolimskimi a pałacem
      kultury. Miejsce ma wielki potencjał łączy metro centrum i dworzec centralny,
      przemieszcza sie tam tedy ogromna ilość ludzi, poprzedni plan stwarzał szanse na
      powstanie ulicy-deptaka miejskiego o klasie wyższej niż np. ulica chmielna. nie
      podważam ważnej roli jaką w mieście odgrywa zieleń, ale przecież w tym rejonie
      jest wyżej wspominany park świętokrzyski, który w zupełności wystarczy do
      obsługi terenu opracowania i najbliższych okolic. zresztą jedno nie wyklucza
      drugiego: może być gęsto i zielono, przykładem niech tu będzie paryż, odsyłam do
      google earth.

      to co piszę to raczej głośne myślenie, bardziej pytam niż wiem. może ktoś mnie
      wyprowadzi z błędu jeśli uważa inaczej. z góry dzięki

      g
    • Gość: M Mamy cud w centrum, czyli nowy plan - komentarz IP: *.autocom.pl 27.01.08, 11:04
      moim zdaniem powinno sie zlikwidowac Pałac Kultury i na jego miejscu
      postawic kilka bardziej udanych rzeczy niż ten cudowny ruski prezent.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka