Dodaj do ulubionych

Mexican na Foksal 10a

IP: voodoo2:* / 10.48.24.* 22.08.03, 11:28
Jedno jest pewne 3w Mexican Bar jeść nie należy. Dania
oczywiście mają ładne meksykańkie nazwy i to wszystko....
Obserwuj wątek
    • Gość: doris Re: Mexican na Foksal 10a IP: 213.25.206.* 04.11.03, 14:17
      Właściwie wszystko w tej knajpie jest takie jak powinno
      być.Obsługa zainteresowana gośćmi,klimat zachowany poprzez grę
      światła z muzyką i aranżacją wnetrza.Jedzenie jest wysmienite-
      smaczne, zawsze świeże (a często bywam w tym lokalu)i
      urozmaicone.Za proponowaną cenę dostajesz wystarczająco duże
      porcje a z pewnością syte i łądnie podane.Raczej należy
      rezerwować stolik.POLECAM te knajpę!
    • Gość: jus Re: Mexican na Foksal 10a IP: *.gessel.com.pl / 217.153.172.* 18.07.05, 18:02
      miejsce wspaniałe - dopracowane w każdym detalu - wrato chociażby zwiedzić
      toaletę czy spojrzeć na woskowego Meksykanina, czy typową kapilczkę w sali
      głównej - co do jedzenia nie dość że jest wyśmienite i ciekawe jednocześnie, to
      jeszcze bardzo estetycznie podane, na ciekawej zastawie - polecam zamówić na
      deser sernik - dużo jest przy tym zabawy:) no i margerit
      truskawkowa...mniammm...aha i polemizowałabym z autorem tekstu, że miejsce to
      traci swoj urok zimą - pierwszy raz am byłam w śnieżnym styczniu i odniosłam
      znakomite wrażenie - wtedy można usiąść przy pięknym,płonącym kominku i się
      wygrzać:)

      pozdrawiam
    • Gość: marghe_72 Re: Mexican na Foksal 10a IP: *.acn.waw.pl 19.07.05, 17:24
      zgadzam sie z Giovannim.
      Dania w The mexican nawet nie lezały koło meksykańskich przysmaków..
      • opus21 Re: Mexican na Foksal 10a 19.07.05, 21:35
        ja rozwniez zgadzam sie z przedmowca. Jedzenie jest dosc przecietne, czasem nie
        ma za wiele wspolnego z prawdziwym meksykanskim zarelkiem. Niestety knajpka na
        Zgody tez slaba...
      • Gość: Adam Holonek Re: Mexican na Foksal 10a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 10:17
        Ale kiedy wreszcie pójdziesz do A Modo Mio?
        • almahler Re: Mexican na Foksal 10a 22.07.05, 09:21
          no i znajac meksykanskie zarcie (rozkoszowalam sie u zrodel:) - to na pewno nie
          ma ono nic wspolnego z cuisine nueve (chyba tak sie to pisze?), ktora proponuja
          w p/w knajpce. a szkoda
    • fanta-girl Re: Mexican na Foksal 10a 17.09.05, 13:02
      bylam w czwartek.
      specjalnie przed wyjsciem looknelam na forum, co brac ;)

      i postanowilam sie najesc przed wyjsciem :)
      i bylo to dobre posuniecie.
      generalnie jedzenie nie jest zle.
      wzielam jakies fajitas z jamonem.
      bardzo dobre, chociaz szynki za bardzo nie czulam.
      super jako przekaska, ale najesc sie tym nijak nie dalo.

      jedna z osob na tym spotkaniu, wziela takie 3 porcje, zeby cos w zoladku poczuc ;0
      ALe tak jak powiedzialam dosc smaczne.
      Ja nie bedac glodna wydalam 20 zeta i nawet to nie zabolalo.

      super kelnerzy, choc slamazarni.
      Moj idol przebral sie potem za zorro i strzelal z pistoletu na kapiszony ;)
      Natomiast kelnerki trauma.
      Jak sie nosi krotki top, to miesnie na brzuchu powinny byc jak zeberka.
      Ja mialam swoje przejscia w zyciu, ale hula-hop i cwiczenia TBC czynia cuda.
      Ale dziewczyny 25-letnie powinny to miec wrodzone.
      A juz napewno nie pofałdowane, wiszące i zaniedbane.
    • Gość: Harge Czy Panie straciły smak? IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.10.05, 17:23
      Sądząc po wypowiedziach na forum... Warszawianki straciły smak. Widać wyraźny
      podział na krytykujących mężczyzn i chwalące knajpę kobiety.
      Z moich doświadczeń: o ile pamietam to co jadłem nazywało się fajitas i miało
      być z kurczakiem (con pollo). Miało, bo kurczaka tam raczej nie znalazłem.
      Znalazłem natomiast masę przemielonej czarnej fasoli, którą w Mexican stosuje
      się jako wypełniacz do większości dań. Trzeba przyznać, ze jest ona smaczna,
      ale w małych ilościach. W dużych robi sie człowiekowi po prostu mdło. Acha no i
      ta margarita - 15-latce taki słodki soczek truskawkowy może smakować. sądzę, że
      w tym kieliszku nie znalazło się więcej jak 15-20 g. alkoholu, a całość miała
      ze 3% (no i oczywiście cała masa rozwadniającego kruszonego lodu), a wszystko
      to kosztowało nie mało bo ok. 10 zł. Tak na marginesie prawdziwa margarita ma
      prawie 40%, bo jedyny bezalkoholowy jej składnik to odrobina syropu z limonki.

      Pozdrawiam
    • Gość: Andrzej Re: Mexican na Foksal 10a IP: *.chello.pl 10.10.05, 07:16
      W nowym meksykanskim przybytku na Foksal nie bylem. Bylem natomiast w dwoch pozostalych opisywanych miejscach (The Mexican i ul. Zgody). Powiem krotko, Mexican nie blyszczy niczym, takie pastewne jedzenie ALE jak mam malo czasu i po prostu jestem glodny to wpadam, jem i jest ok, bez zachwytu. Wczoraj cos mnie naszlo (wspolnie z zona i malutkim dzieckiem) wybralem sie na Zgody. Juz sam fakt ze pisze o tym o 7:00 kolejnego dnia jest znaczacy. Wizyta na Zgody pozostawia rany na duszy i na ciele. Jak bylo?:

      1. Wejscie: kelnerka pyta: stolik dla dwoch osob? (w nosidelku mam moja mala corke). Sam do siebie sie zasmialem ze moja corka to nie osoba :).

      2. Siadamy: pytamy o "menu" (w karcie trzydaniowe codziennie). Pani grzecznie odpowiada ze w karcie jest blad, a niedziela nie lapie sie na "codziennie"

      3. Zamawiamy: guacamole, salatke ze szpinaku z cieplym roquefortem, fajitas z poledwica, cos do picia

      4. Dostajemy: jakas bialawo-zielonawa paparajde zalatujaca sam juz nie wiem czym (ja po wyjsciu mialem w ustach smak sledzia) + nachos z torebki. Dzielnie walczymy choc powoli tracimy nadzieje ze umieszczaona na drzwiach informacja o gwiazdkach (4) polityki ma jakiekolwiek znaczenie

      5. Muzyka jest tak glosna ze dziecko zaczyna przypominac o sobie

      6. Wchodzi salatka. W ilosci jak kot naplakal, z serem - na pewno nie roquefort i na pewno nie cieplym. Ale hitem programu byly fajitas. Ni ebylo tego malo ale co z tego skoro nie bylo jadalne. Drobne kawali jakiegos miesa wymieszane z rozgotowana (a nie uzsmazona) cebula i papryka. Bez smaku i przypraw. Podane z "sosami" *&^%$a jego mac. Uwiezcie mi ze w tej chwili zamarzylem ze jestem w Mexican, albo i w Mexico.

      7. Napoje. Wiem ze wchodzimy do Europy ale jak ktos mi podaje do obiadu wode/cole/sptrite... 0,20 l to trace wiare w jego dobre intencje

      Podwumowujac - unikajmy "restauracji meksykanskiej" na ulicy Zgoda jak ognia i ptasiej grypy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka