andrzej_b2 07.03.08, 19:25 Znów żeby zaistnieć z tematem na FZ, jestem zmuszony wysłać pusty post. Niedobra zasada! :-( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andrzej_b2 Re: Al. Ujazdowskie 18 07.03.08, 19:34 J. Majewski napisał: >W 1909 r. na parterze ulokował się duży sklep fabryki mebli trzcinowych „T.W. Krąkowscy” Sama wytwórnia mebli trzcinowych pp. Krąkowskich mieściła się przy Nowogrodzkiej 36, między ul. Składową a Leopoldyny (obec. Pankiewicza i Emilii Plater). Nie udało mi się rozszyfrować imion (T.W. i W.W.) właścicieli przedsiębiorstwa, ale jest pewne, że Krąkowscy to nie warszawskie nazwisko. Wszyscy oni wywodzili się z rodziny ziemiańskiej w pow. będzińskim i prawdopodobnie to Władysław przybył tu po 1870 r. jako pierwszy, a potem inni członkowie rodziny. Oprócz tajemniczych osób kryjących się pod skrótami „T.”, „W.” i „W.”, zatrudnionych w branży meblarskiej, było kilku innych Krąkowskich, którzy zapisali się w historii międzywojennej Warszawy: Wacław, lekarz dentysta, konsultant sanatorium m. st. Warszawy w Otwocku; Władysław, adwokat; Ludwik, kierownik gospodarstwa szpitala Św. Ducha. Chyba najbardziej rozsławił swój ród Edward Julian Konstanty, kpt. WP, inż. teleelektryk, absolwent szkoły inżynierskiej w Köthen (okręg Halle). Około 1910 r. założył w Warszawie biuro elektrotechniczne, które zajmowało się konstrukcją aparatów elektromedycznych i konserwacją instalacji elektrycznych. Sam szef wchodził w skład zespołu Stowarzyszenia Techników, opracowującego polskie słownictwo elektrotechniczne. W 1916 r. znalazł się w armii rosyjskiej na Kaukazie, a w 1918 r. wstąpił do II Korpusu Wojsk Polskich (w Rosji). Po powrocie do Polski, w stopniu kpt., był w WP dowódcą Centralnej Stacji Radiotelegraficznej, prowadził wyszkolenie żołnierzy w zakresie łączności, był autorem książek: „Akumulatory” i „Polowe łącznice telefoniczne”. Zmarł przedwcześnie (51 lat) w Warszawie w 1921 r. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Galeria popiersi? 08.03.08, 16:06 J. Majewski napisał: „[...] Między oknami ostatniego, czwartego piętra [domu Al. Ujazdowskie 18] architekt umieścił galerię popiersi. Kogo przedstawiały? Nie udało mi się ustalić...” Na widokówce z 1910 r., przedstawiającej Al. Ujazdowskie z domem nr 18 na pierwszym planie, owych popiersi jeszcze nie było, albo wymiary ich były dość nikłe, stąd są niewidoczne z poziomu ulicy. A może to tylko ja nie potrafię ich zidentyfikować? www.szukamypolski.com/details.php?image_id=1789http://www.szukamypolski.com/details.php?image_id=1789 Na wysokości pierwszego piętra za to są widoczni atlanci. Pozdrawiam :-( Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: Galeria popiersi? 08.03.08, 16:08 Sorry, widokówka jest z 1930 r. Odpowiedz Link Zgłoś
sailor39 Al. Ujazdowskie 18 15.03.08, 19:56 bByłem mieszkańcem tego domu w lokalu pod nr.15.Byłem tam od 1 sierpnia 1944r do 1990 włącznie z niewielkimi przerwami jak wyrzucenie przez niemców po powstaniu Warszawskim.Jak tylko było to możliwe wróciliśmy do swojego.Było to mieszkanie nqasze kupione przez ojca w czasie okupacji.Po dekrecie Bieruta przeszło na własność państwa i ojciec otrzymał nakaz kwaterunkowy.Budynek z frontu był wypalony jak równierz dwie boczne oficyny.Nasze mieszkanie było w oicynie na wprost bramy na 3 piętrze. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: Al. Ujazdowskie 18 15.03.08, 23:14 sailor39 napisał: > bByłem mieszkańcem tego domu w lokalu pod nr.15.Byłem tam od 1 > sierpnia 1944r do 1990 włącznie z niewielkimi przerwami jak > wyrzucenie przez niemców po powstaniu Warszawskim.Jak tylko było to > możliwe wróciliśmy do swojego.Było to mieszkanie nqasze kupione > przez ojca w czasie okupacji.Po dekrecie Bieruta przeszło na > własność państwa i ojciec otrzymał nakaz kwaterunkowy.Budynek z > frontu był wypalony jak równierz dwie boczne oficyny.Nasze > mieszkanie było w oicynie na wprost bramy na 3 piętrze. Szczerze Ci zazdroszczę powrotu do domu, który jednak przetrwał wojnę. Ja nie miałem takiego szczęścia. Dom przy ul. Szarej 1 – w którym mieszkałem podczas okupacji – po moim powrocie z Rzeszy w końcu 1945 r. leżał w gruzach. Kilka lat później został zrównany z ziemią, tak że dziś z trudem można odtworzyć jego topografię. Zdjęcie Twojego domu, które przywołałem w jednym z poprzednim postów, ale lepsze jakościowo – vide R. Bielski. „Było takie miasto Warszawa na starych pocztówkach” (2008), s. 31. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sailor39 Al. Ujazdowskie 18 16.03.08, 08:03 Mieszkania w oficynach prawej miały 110metr. a wlewej 100metr.Każde miało dwie klatki schodowe frontową i kuchenną.Ja mieszkałem w lewej gdzie klatka schodowa kuchenna była wypalona /schody były drewniane/.W pełni natomiast zachowała się klatka frontowa,gdzie z kolei schody były kamienne.Całość mieszkania była w amfiladzie wszystkie pokoje przechodnie poza jednym gabinetem do którego było wejście z przedpokoju od frontu.Zklatki kuchennej bezpośrednio wchodziłosię do kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b_2 Re: Al. Ujazdowskie 18 17.03.08, 11:37 sailor39 napisał: > ...Całość mieszkania była w amfiladzie > wszystkie pokoje przechodnie poza jednym gabinetem do którego było > wejście z przedpokoju od frontu.Zklatki kuchennej bezpośrednio > wchodziłosię do kuchni. Opisy tego typu mieszkań zawarła m.in.: I. Jurgielewiczowa w swej książce „Byłam, byliśmy”, w których był jeszcze pokój dla służącej. Ta niepisana zasada obowiązywała rodziny mieszczańskie co najmniej do I wojny światowej. Do standardu bowiem należało posiadanie służącej, która obowiązkowo z „państwem” zamieszkiwała pod jednym dachem. U mniej zamożnych rodzin miała ona swoje łóżko i własny kąt w kuchni.To ona zawsze otwierała drzwi gościom. Była równie ważną osobą w domu jak inni członkowie rodziny, i najczęściej tak była traktowana. Brak służącej groził bojkotem towarzyskim. Wieloletnia wierna praca w tym charakterze dawała gwarancję dożywocia. > ... Aleje.Do Al.Róż były Al.Stalina a dalej do Belwederu Al.Ujazdowskie Być może w pewnym okresie czasu tak było, ale w Przewodniku po Warszawie Bohdziewicza (1946?), s. 180, stoi napisane: „Al. Stalina [...] – od pl. Na Rozdrożu do p. 3 Krzyży”. Ta ostania moja uwaga nie umniejsza wartości wszystkich Twoich b. ciekawych informacji. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sailor39 Al. Ujazdowskie 18 16.03.08, 14:06 Nie tylko w okresie międzywojennym miała miejsce zmiana nr. domu.Po wojnie był adres A.Ujazdowskie 18.Nastąpiła zmiana na Al.Stalina nr.30.Ciekawostka zaczęła krążyć po Warszawie uwaga że Bierut mieszka u wylotu Stalina.W związku z czym podzielono Aleje.Do Al.Róż były Al.Stalina a dalej do Belwederu Al.Ujazdowskie.Po powrocie starej nazwy powróciła też i właściwa numeracja tzn.18. Odpowiedz Link Zgłoś
sailor39 Al. Ujazdowskie 18 19.03.08, 07:18 W/g moich informacji budynek został wybudowany w 1909 roku.Mieszkanie w którym mieszkałem jak wspominałem kupił mój ojciec w czasie okupacji.Natomiast PRL sprzedał mi go ponownie /nie swoją własność/.w latach siedemdziesiątych.Jak z tego wynika miało podwójną wartość. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: Al. Ujazdowskie 18 19.03.08, 19:30 sailor39 napisał: > W/g moich informacji budynek został wybudowany w 1909 > roku. Rok 1909, to błędna data budowy domu Al. Ujazdowskie 18. J. Majewski w swym artykule podaje datę jako 1895 – 1900; J. Zieliński w Atlasie dawnej architektury...t. 1, s. 84 wymienia ok. 1895 r. Na planie Lindleya z sierpnia 1897 r. (Ark. S1-X) wyraźnie widać, że dom Nr 18 (hip. 1722) już stoi (może jeszcze niewykończony?). Dostrzec można wiele ciekawych szczegółów. Jest to potężna kamienica-studnia z drugim frontem od strony Wiejskiej. W korpusie od strony Alej i w oficynach bocznych widać wyraźnie zarysy prostokątne balkonów. Korpus główny od podwórka ma balkony półokrągłe. W tej sytuacji, chyba Zieliński jest najbliższy prawdy? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sailor39 Re: Al. Ujazdowskie 18 22.03.08, 19:49 Podałem taką date ponieważ w akcie notarjalnym zakupu mieszkania jest właśnie taka.Być może że jest błędna .Budynek w całosci był przy Alejach,natomiast od strony ul. Wiejskiej był drugi przylegający dom.Balkony w moim domu nigdy nie były półokrągłe a,tylko prostokątne.Ciekawostką jest stojący na środku podwórka kasztan,który przetrwał wojne i Powstanie Warszawskie,Oraz bombe fosforową zrzuconą przez samolot sowiecki która uderzyła w okno na parterze prawej strony amfilady.Serdecznie pozdrawiam,pogodnych Świąt. Odpowiedz Link Zgłoś