Dodaj do ulubionych

2,5-latek to też trzylatek

04.04.08, 22:49
Mówienie, że dziecko urodzone w październiku jest dyskryminowane w
stosunku do innego, urodzonego, dajmy na to w czerwcu tego samego
roku przez dotychczasową zasadę ukończenia pełnych 3 lat przed dniem
rozpoczęcia roku "przedszkolnego" przypomina mi dowcip o dwóch
wariatach w pociagu. Pyta jeden:
- Który wagon jest najniebezpieczniejszy w razie wykolejenia?
- Ostatni.
- To czemu go nie odczepią?

Właśnie! Przecież teraz matka dziecka urodzonego 1 go stycznia 2006
roku powie: Co za nonsens! Sąsiadki dziecko jest tylko o dwa dni
starsze (urodzone 30 grudnia 2005) i je przyjmują, a mojego nie.

Skoro szkoły, czy przedszkola "ruszają" raz do roku, to nie da się
uniknąć tego, że przyjmować będą dzieci rodzone w kolejnych 365
dniach, a więc, w skrajnym wypadku, różniące się wiekiem o PRAWIE
cały rok.

Wybór tego przedziału jest sprawą umowną. Coś trzeba wybrać.
Przyjęcie, że są to dzieci w przedziale wieku 36 - 48 miesięcy
obowiązywało dotychczas. Średni wiek to 3,5 roku

Walka rodziców nie ma nic wspólnego z "dyskryminacją", a jedynie z
żądaniem rodziców obniżenia wieku do przedziału 32-44 miesiące,
czyli średnio 38 miesięcy, czyli 3lata i 2 miesiące.

Teraz do boju przystąpią rodzice dzieci urodzonych w styczniu, czy
lutym! Jednym nie będzie się podobać, że nagle ich spore dzieci (3
lata i 8 miesięcy) znajda sie w grupie z gó..arzami zaledwie w
wieku 2 lata i 8 miesięcy, którym wychowawczynie będą musiały
poświęcać gros uwagi.

Nie było żadnej racjonalności w tym ustępstwie władz oświatowych. To
tylko magia pozorów. Wspólny rok urodzenia, to niczym nie jest
racjonalniejszy wyróżnik niż dotychczasowy, który można sformułować
jako urodzenie sie w tym samym roku SZKOLNYM, czyli między 1
września a 31 sierpnia roku następnego.

W Stanach Zjednoczonych wiele rozstrzygnięć zależy, na przykład ot
tego w którym roku PODATKOWYM (między 1 kwietnia danego roku, a 31
marca roku następnego) rzecz się wydarzyła.
Obserwuj wątek
    • gdabski Re: 2,5-latek to też trzylatek 04.04.08, 23:04
      Jest racjonalizacja polegająca na zgraniu zasad przyjęć do przedszkoli z
      zasadami przyjęć do podstawówek. W ten sposób wszystkie dzieci mają szansę na
      tyle samo lat przedszkola zanim trafią do szkoły.

      /Gdabski
      • wj_2000 Re: 2,5-latek to też trzylatek 04.04.08, 23:19
        Oczekiwałem tego argumentu! ALe WŁAŚNIE od przyszłego roku mają
        obniżyć wiek szkolny. Obniżanie go o cały rok, to nadmierna
        ekstrawagancja. I duży wysiłek, bo nagle trzeba przyjąć dwa
        roczniki. A gdyby tak obnizyć ŚREDNI wiek dzieci w pierwszej klasie
        w dniu pierwszego września z obecnych 7 lat i 2 miesiące do 6 lat i
        6 miesięcy? Obniżyłoby to szok reformy. I zrównało szanse na równą
        liczbę lat w przedszkolu. Możnaby powiedzieć w przyszłym roku. 1
        września należy do szkoły przyprowadzić dzieci co mają do 31
        sierpnia ukończone 6 lat.

        To wygląda paradoksalnie, ale wiek szkolny można obniżać o dowolną
        liczbę miesięcy - niekoniecznie o cały rok!!!
        • Gość: mama Re: 2,5-latek to też trzylatek IP: *.chello.pl 05.04.08, 00:10
          Ale właśnie rocznik 2005 ma juz isc w całosci jako 6-latki do
          przedszkoli. I dlatego chcemy zeby dzieci razem z rówieśnikami
          poszły do przedszkola. jeśli MEN ogłosi ze dzieci z drugiej połowy
          2005 idą rok póxniej do szkoły to zgadzam sie że moje dziecko może
          byc przyjete za rak do przedszkola - z tymi dziećmi z którymi
          pójdzie do szkoły.
          Prosta zależność!!!
          • Gość: lidka Re: 2,5-latek to też trzylatek IP: *.chello.pl 05.04.08, 00:58
            Ale my tu nie mówimy o 2,5 latkach (to dzieci z początku roku 2006)
            tylko o dzieciach które maja prawie 3 lata - mój synek 1 września
            będzi emiał 3 lata bez 8 dni!!!!!! Bardzi się cieszę, że są nowe
            zasady!!!!
            • Gość: PePe Re: 2,5-latek to też trzylatek IP: *.spray.net.pl 05.04.08, 09:36
              W KOŃCU KTOŚ POMYŚLAŁ!!!!!

              Mam dwójke dzieci oboje urodzeni w listopadzie... przy pierwszym
              podejściu ze starszym dzieckiem odpadło właśnie przez to...

              teraz złożyłem dokumenty na drugie ale wiedząc że raczej nic z tego
              nie będzie... ot taki gest rozpaczy (grozi mi że będą chodziły do
              prywatnego co spowoduje moją finansową ruinę -:((()...

              a tak to jest jakieś światełko nadziei -:)
            • gonzo44 "Nowe zasady" to kpina 05.04.08, 09:48
              Gość portalu: lidka napisał(a):

              > Ale my tu nie mówimy o 2,5 latkach (to dzieci z początku roku
              >2006) tylko o dzieciach które maja prawie 3 lata - mój synek 1
              >września będzi emiał 3 lata bez 8 dni!!!!!! Bardzi się cieszę, że
              >są nowe zasady!!!!

              Za rok będzie miało 4 lata bez 8-miu dni i pewnie za rok dostało by
              miejsce w przedszkolu. A dziś zostanie zrównane z dzisiejszym "4-
              latkiem bez 8-miu dni" i być może zabierze mu miejsce.

              "Nowe zasady" oznaczają tylko pogłębienie rozmiaru niedoboru miejsc
              w przedszkolach - przedszkoli tyle samo, a tu nagle kwalifikują się
              dodatkowe maluchy "trzylatki" kalendarzowe - np. 2 lata i 2 m-ce...
              No - przynajmniej ich rodzice "bardzo się cieszą".

              całkowitą rację ma wj_2000 z dowcipem o wariatach.
              • Gość: PePe Re: "Nowe zasady" to kpina IP: *.spray.net.pl 05.04.08, 09:55
                umiesz myśleć logicznie??? bo chyba nie...

                po pierwsze - nie każdego stać żeby do 4-tego roku życia jedno z
                rodziców nie pracowało albo płacić za nianię...

                po drugie - "nowe" zasady oznaczają tyle że dostaną szanse 2 latki i
                8 miesięcy bo tyle będzie miało dziecko urodzone 31 grudnia czyli
                ostatnie w roku 3-latkowym....

                teraz pytanie kontrolne...

                - czym się różni dziecko urodzone 31 sierpnia od dziecka urodzonego
                2 września?????

                ......
                • gonzo44 Re: "Nowe zasady" to kpina 05.04.08, 10:23
                  Gość portalu: PePe napisał(a):

                  > umiesz myśleć logicznie??? bo chyba nie...
                  a umiesz czytać ze zrozumieniem - np. post otwierający wątek ??? bo
                  chyba nie... to że czubek własnego nosa masz wyżej niż logiczne
                  myślenie też widać... i nawet jest to nie tyle zrozumiałe co
                  powszechne...

                  > po pierwsze - nie każdego stać żeby do 4-tego roku życia jedno z
                  > rodziców nie pracowało albo płacić za nianię...
                  tak - np. rodziców "4 latka bez 8-miu dni" z mojego postu, któremu
                  twoje dziecko być może zabierze miejsce. No - dokładnie (patrz
                  następny akapit) będzie to "3 latek 8mcy" któremu miejsce zabierze
                  twój "2 latek 8mcy". Czy uważasz że "każdego z rodziców takiego 3
                  latka stać żeby do jego 4 lat 8 mcy jedno z rodziców nie pracowało
                  albo płacić za nanię" ???

                  > po drugie - "nowe" zasady oznaczają tyle że dostaną szanse 2
                  >latki 8 miesięcy bo tyle będzie miało dziecko urodzone 31 grudnia
                  >czyli ostatnie w roku 3-latkowym....
                  Słusznie zauważyłeś - "2 lata i 2 m-ce" napisałem z rozpędu.


                  > teraz pytanie kontrolne...
                  > - czym się różni dziecko urodzone 31 sierpnia od dziecka
                  >urodzonego 2 września?????

                  Tym czym np. dziecko urodzone na dzień przed wejściem w życie
                  becikowego od tego 2 dni młodszego. Jedno dostanie becikowe, drugie
                  nie. Dura lex, sed lex.

                  A teraz ja mam pytanie kontrolne: Co oznacza DODATKOWA ilość dzieci
                  ubiegających się o miejsca w przedszkolach - tych urodzonych od
                  09/2005 do 12/2005 - powiększenie/zmniejszenie/bz luki miejsc?
                  • pascalek Re: "Nowe zasady" to kpina 05.04.08, 10:32

                    > Tym czym np. dziecko urodzone na dzień przed wejściem w życie
                    > becikowego od tego 2 dni młodszego. Jedno dostanie becikowe, drugie
                    > nie. Dura lex, sed lex.

                    Właśnie, dura lex, sed lex. Przypominam, że to właśnie _opinia prawna_ z Ministerstwa Edukacji zmusiła warszawskie Biuro Edukacji do zmiany zasad.
                    • gonzo44 Dura lex, sed lex 05.04.08, 22:24
                      pascalek napisał:

                      > Właśnie, dura lex, sed lex. Przypominam, że to właśnie _opinia
                      >prawna_ z Ministerstwa Edukacji zmusiła warszawskie Biuro Edukacji
                      >do zmiany zasad.

                      Nie wiem czy była to "opinia prawna" czy też po prostu opinia (z
                      komentowanego artykułu to nie wynika w GW) - ja tekst ustawy o
                      systemie oświaty interpetowałbym inaczej:

                      art. 14 ustawy o systemie oświaty: "Wychowanie przedszkolne obejmuje
                      dzieci w wieku 3-6 lat. W szczególnie uzasadnionych przypadkach
                      dyrektor przedszkola może przyjąć dziecko, które ukończyło 2,5
                      roku".

                      Otóż cytowane brzmienie tego artykułu oznacza "ŚCIŚŁE" rozumienie
                      wieku dziecka - a NIE "rocznikowe" - inaczej nie byłoby w ogóle
                      wzmianki o "dziecku które ukończyło 2,5 roku". Taka jest wykładnia
                      celowościowa.

                      No i "Jednocześnie MEN zapowiedziało nowelizację ustawy" - a więc
                      najpierw "interpretujemy nieformalnie" a później naginamy ustawę do
                      tej interpretacji. Nieładnie.
                      • Gość: nie prawnik Re: Dura lex, sed lex IP: *.chello.pl 06.04.08, 00:57
                        Otóż cytowane brzmienie tego artykułu oznacza "ŚCIŚŁE" rozumienie
                        > wieku dziecka - a NIE "rocznikowe" - inaczej nie byłoby w ogóle
                        > wzmianki o "dziecku które ukończyło 2,5 roku". Taka jest wykładnia
                        > celowościowa.

                        Byłoby jak najbardziej i pewnie zapis ten zostanie po nowelizacji.
                        Bo dotyczy to dzieci z początku roku kolejnego niz objęty rekrutacją
                        a także stawia kryteria dla dzieci przyjmowanych w ciągu roku w
                        ramach wolnych miejsc
                      • pascalek Re: Dura lex, sed lex 06.04.08, 15:49
                        gonzo44 napisał:

                        > pascalek napisał:
                        >
                        > > Właśnie, dura lex, sed lex. Przypominam, że to właśnie _opinia
                        > >prawna_ z Ministerstwa Edukacji zmusiła warszawskie Biuro Edukacji
                        > >do zmiany zasad.
                        >
                        > Nie wiem czy była to "opinia prawna" czy też po prostu opinia (z
                        > komentowanego artykułu to nie wynika w GW) -

                        Uprzejmie proszę: www.zw.com.pl/artykul/236826.html

                        > ja tekst ustawy o
                        > systemie oświaty interpetowałbym inaczej:
                        art. 14 ustawy o systemie oświaty: "Wychowanie przedszkolne obejmuje
                        > dzieci w wieku 3-6 lat. W szczególnie uzasadnionych przypadkach
                        > dyrektor przedszkola może przyjąć dziecko, które ukończyło 2,5
                        > roku".
                        >
                        > Otóż cytowane brzmienie tego artykułu oznacza "ŚCIŚŁE" rozumienie
                        > wieku dziecka - a NIE "rocznikowe" - inaczej nie byłoby w ogóle
                        > wzmianki o "dziecku które ukończyło 2,5 roku". Taka jest wykładnia
                        > celowościowa.

                        Interpretuj sobie do woli. Jak znajdę pełny tekst opinii prawnej, nie omieszkam się tym podzielić na łamach forum. Na razie dwa cytaty, w innym wątku. Co do dzieci, które ukończyły 2,5 roku, już ktoś ci odpowiedział, więc nie będę się powtarzał, bo jeszcze ktoś to zinterpretuje jako nieumiejętność czytania ze zrozumieniem.

                        > No i "Jednocześnie MEN zapowiedziało nowelizację ustawy" - a więc
                        > najpierw "interpretujemy nieformalnie" a później naginamy ustawę do
                        > tej interpretacji. Nieładnie.

                        Brzydki MEN. Na pewno robi to na złość niejakiemu "gonzo44". Nieformalnie interpretuje i do tego jeszcze śmie naginać. Wstyd.
                        • gonzo44 Re: Dura lex, sed lex 06.04.08, 16:31
                          pascalek napisał:

                          > Interpretuj sobie do woli. Jak znajdę pełny tekst opinii prawnej,
                          >nie omieszkam się tym podzielić na łamach forum.

                          Sprawa nie jest tak klarowna jak chciałbyś to przedstawić:
                          "W odpowiedzi pracownicy ministerstwa napisali, że przepisy w tej
                          sprawie nie są precyzyjne, i zapowiedzieli nowelizację prawa."

                          Tak więc niewykluczone że pojawi się jeszcze inna interpretacja.

                          >Co do dzieci, które ukończyły 2,5 roku, już ktoś ci odpowiedział,
                          >więc nie będę się powtarzał,

                          A co mi i kto kto odpowiedział "w temacie 2,5 roku"? Ja generalnie
                          nie wymyśliłem tego 2,5 roku...

                          > Brzydki MEN. Na pewno robi to na złość niejakiemu "gonzo44".
                          >Nieformalnie interpretuje i do tego jeszcze śmie naginać. Wstyd.
                          Bez komentarza
                          • pascalek Re: Dura lex, sed lex 06.04.08, 23:07
                            > Sprawa nie jest tak klarowna jak chciałbyś to przedstawić:
                            > "W odpowiedzi pracownicy ministerstwa napisali, że przepisy w tej
                            > sprawie nie są precyzyjne, i zapowiedzieli nowelizację prawa."

                            Tego już pewnie nie zauważyłeś (albo jako niewygodne zostało pominięte):

                            "Jednocześnie orzekli, że „prawo do korzystania z wy-chowania przedszkolnego od 1 września mają wszystkie dzieci, które kończą trzy lata w danym roku kalendarzowym”"

                            > Tak więc niewykluczone że pojawi się jeszcze inna interpretacja.

                            Tak, już się pojawiła. Twoja. Na szczęście nie ma żadnego znaczenia.

                            > A co mi i kto kto odpowiedział "w temacie 2,5 roku"? Ja generalnie
                            > nie wymyśliłem tego 2,5 roku...

                            Czyżbyś nie przeczytał (ze zrozumieniem)?
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=77891616&a=77930645
                            Reszty nie komentuję - szkoda czasu. Gratuluję umiejętnego rżnięcia głupa.
                            • gonzo44 pascalino wyszeł iz stroja... 06.04.08, 23:26
                              pascalek napisał:

                              > "Jednocześnie orzekli, że „prawo do korzystania z wy-chowania
                              >przedszkolnego od 1 września mają wszystkie dzieci, które kończą
                              >trzy lata w danym roku kalendarzowym”"

                              "prawo" - być może - co nie oznacza, że "prawo" - w obliczu
                              niedoborów - musi być "skonsumowane". Z próżnego i Salomon nie
                              naleje.

                              > > Tak więc niewykluczone że pojawi się jeszcze inna interpretacja.
                              > Tak, już się pojawiła. Twoja. Na szczęście nie ma żadnego
                              >znaczenia.

                              Czyżby ? I pamiętaj: "Jak znajdziesz pełny tekst opinii prawnej, nie
                              omieszkaj się tym podzielić na łamach forum." - czekam.

                              > > A co mi i kto kto odpowiedział "w temacie 2,5 roku"? Ja
                              >>generalnie nie wymyśliłem tego 2,5 roku...

                              > Czyżbyś nie przeczytał (ze zrozumieniem)?
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=77891616&a=77930645

                              Ależ powtarzam: ja nie wymyśliłem tego 2,5 roku !!! Co najwyżej p.
                              Lipszyc ( twój zły duch hehehe). Pod linkiem który wskazujesz jest
                              post NIE mojego autorstwa. A w nim cytat ze mnie w którym wzmiankuję
                              tylko CZYJEŚ "2,5 roku"...

                              > Reszty nie komentuję - szkoda czasu. Gratuluję umiejętnego
                              >rżnięcia głupa.
                              coraz śmieszniejszy jesteś.
                              • pascalek Nerwy puszczają? 06.04.08, 23:40
                                gonzo44 napisał:

                                > pascalek napisał:
                                >
                                > > "Jednocześnie orzekli, że „prawo do korzystania z wy-chowania
                                > >przedszkolnego od 1 września mają wszystkie dzieci, które kończą
                                > >trzy lata w danym roku kalendarzowym”"
                                >
                                > "prawo" - być może - co nie oznacza, że "prawo" - w obliczu
                                > niedoborów - musi być "skonsumowane". Z próżnego i Salomon nie
                                > naleje.

                                To już nie "naginanie", tylko "prawo"?

                                > > > Tak więc niewykluczone że pojawi się jeszcze inna interpretacja.
                                > > Tak, już się pojawiła. Twoja. Na szczęście nie ma żadnego
                                > >znaczenia.
                                >
                                > Czyżby ? I pamiętaj: "Jak znajdziesz pełny tekst opinii prawnej, nie
                                > omieszkaj się tym podzielić na łamach forum." - czekam.

                                Nie wątpię. Jednak nie odświeżaj bez przerwy tego forum i prześpij się, bo jutro będziesz zmęczony i przegapisz. Tak jak to już dzisiaj ci się kilka razy zdarzyło.

                                > > > A co mi i kto kto odpowiedział "w temacie 2,5 roku"? Ja
                                > >>generalnie nie wymyśliłem tego 2,5 roku...
                                >
                                > > Czyżbyś nie przeczytał (ze zrozumieniem)?
                                > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=77891616&a=77930645
                                >
                                > Ależ powtarzam: ja nie wymyśliłem tego 2,5 roku !!! Co najwyżej p.
                                > Lipszyc ( twój zły duch hehehe). Pod linkiem który wskazujesz jest
                                > post NIE mojego autorstwa. A w nim cytat ze mnie w którym wzmiankuję
                                > tylko CZYJEŚ "2,5 roku"...

                                Jasne. Gdzieś napisałem, że wymyśliłeś 2,5 roku?

                                Przypomnij sobie, co pisałeś:
                                "Otóż cytowane brzmienie tego artykułu oznacza "ŚCIŚŁE" rozumienie
                                wieku dziecka - a NIE "rocznikowe" - inaczej nie byłoby w ogóle
                                wzmianki o "dziecku które ukończyło 2,5 roku". Taka jest wykładnia
                                celowościowa."
                                i odpowiedź:
                                "Byłoby jak najbardziej i pewnie zapis ten zostanie po nowelizacji.
                                Bo dotyczy to dzieci z początku roku kolejnego niz objęty rekrutacją
                                a także stawia kryteria dla dzieci przyjmowanych w ciągu roku w
                                ramach wolnych miejsc".

                                Dalej udajesz, że nie wiesz, o co chodzi?

                                > > Reszty nie komentuję - szkoda czasu. Gratuluję umiejętnego
                                > >rżnięcia głupa.
                                > coraz śmieszniejszy jesteś.

                                To pewnie twoja znajomość erystyki?
                                • Gość: Monika Okrasa Re: Nerwy puszczają? IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:44
                                  Mam całą opinię prawą MEN. Niestety dla niektórych nie pozostawia
                                  ona wątliwości. Jeśli komus jest to niezbędne dla spokojnego snu to
                                  prześlę na maila. Nie wstawię na forum bo to scan i w dodatku chyba
                                  z faxu.
              • pascalek Re: "Nowe zasady" to kpina 05.04.08, 10:44
                gonzo44 napisał:

                > Za rok będzie miało 4 lata bez 8-miu dni i pewnie za rok dostało by
                > miejsce w przedszkolu. A dziś zostanie zrównane z dzisiejszym "4-
                > latkiem bez 8-miu dni" i być może zabierze mu miejsce.

                Gdyby ciocia miała wąsy, to by była wujkiem. Już widzę te nowe grupy dla prawie 4-latków w przyszłym roku. A miejsca nikt nikomu nie zabiera, bo jakoś nie przypominam sobie w zeszłym roku systemu dającego więcej punktów za datę urodzenia, niż za wszystkie inne kryteria razem wzięte.

                > "Nowe zasady" oznaczają tylko pogłębienie rozmiaru niedoboru miejsc
                > w przedszkolach - przedszkoli tyle samo, a tu nagle kwalifikują się
                > dodatkowe maluchy "trzylatki" kalendarzowe - np. 2 lata i 2 m-ce...
                > No - przynajmniej ich rodzice "bardzo się cieszą".

                Kolejny argument za tym, żeby matematyka na maturze była obowiązkowa. Tyle to 1 września będzie miało dziecko z 1 lipca 2006 - pomyłka o drobne 6 miesięcy...
                • gonzo44 Re: "Nowe zasady" to kpina 05.04.08, 11:01
                  pascalek napisał:

                  > Kolejny argument za tym, żeby matematyka na maturze była
                  >obowiązkowa. Tyle to 1 września będzie miało dziecko z 1 lipca
                  >2006 - pomyłka o drobne 6 miesięcy...

                  czepiasz się drobnego - hmmm skrótu myślowego - do popełnienia
                  którego przyznałem się a "otoczkę" wyjaśniłem w poście na który JUŻ
                  odpowiadałeś 10 min. wcześniej:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=77891616&a=77901279
                  Jak widać obowiązkowy język polski na maturze jest wprawdzie
                  obowiązkowy, ale nie gwarantuje to umiejętności czytania ze
                  zrozumieniem u każdego.
                  A może pamięć już nie ta... aż 10 minut temu...

                  Wszystko nie zmienia faktu, że do przedszkoli startują zapewne "4
                  latki bez 8 dni" - te które nie dostały się rok temu.
                  • pascalek Re: "Nowe zasady" to kpina 05.04.08, 11:29
                    > czepiasz się drobnego - hmmm skrótu myślowego - do popełnienia
                    > którego przyznałem się a "otoczkę" wyjaśniłem w poście na który JUŻ
                    > odpowiadałeś 10 min. wcześniej:
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=77891616&a=77901279
                    > Jak widać obowiązkowy język polski na maturze jest wprawdzie
                    > obowiązkowy, ale nie gwarantuje to umiejętności czytania ze
                    > zrozumieniem u każdego.
                    > A może pamięć już nie ta... aż 10 minut temu...

                    Cóż, pomyłka była tak kuriozalna, że i ja nie mogłem sobie odmówić jej skomentowania. Zdecydowanie przebiła tytułowe "2,5 latki" pani Lipszyc.

                    > Wszystko nie zmienia faktu, że do przedszkoli startują zapewne "4
                    > latki bez 8 dni" - te które nie dostały się rok temu.

                    Zapewne masz jakieś konkretne argumenty na poparcie postawionej tezy? Bo jak już pisałem, nie przypominam sobie, aby w zeszłym roku obowiązywały takie zasady, jakie zaserwowało nam niedawno Biuro Edukacji, praktycznie eliminujące dzieci urodzone po 1 września. Śmiem twierdzić, że zeszłoroczne "3 latki bez 8 dni" miały rok temu taką samą szansę, jaką dopiero wczoraj dostały tegoroczne.
                    • gonzo44 Re: "Nowe zasady" to kpina 05.04.08, 14:38
                      pascalek napisał:

                      > Cóż, pomyłka była tak kuriozalna, że i ja nie mogłem sobie odmówić
                      >jej skomentowania. Zdecydowanie przebiła tytułowe "2,5 latki" pani
                      >Lipszyc.
                      To ty kuriozum jeszcze nie widziałeś... na marginisie: od 2,5 jest
                      tak samo daleko do 2,2 jak i twojego 2,8 - tak więc nie widać
                      jakiegoś "zdecydowanego przebicia" (matura z matematyki :). Nie
                      sądzę też aby "wiek rocznikowy" był takim kuriozalnym skojarzeniem -
                      a zarówno 2l_2m jak 2l_8m to "3 latek".

                      > > Wszystko nie zmienia faktu, że do przedszkoli startują
                      >>zapewne "4 latki bez 8 dni" - te które nie dostały się rok temu.

                      >Zapewne masz jakieś konkretne argumenty na poparcie postawionej
                      >tezy? Mam - patrz niżej.

                      >Śmiem twierdzić, że zeszłoroczne "3 latki bez 8 dni" miały rok temu
                      >taką samą szansę, jaką dopiero wczoraj dostały tegoroczne.

                      eee - nie rozumiem, skoro "nie przypominasz sobie, aby w zeszłym
                      roku obowiązywały takie zasady, jakie zaserwowało nam niedawno Biuro
                      Edukacji, praktycznie eliminujące dzieci urodzone po 1 września."

                      (logika na maturze :)

                      no i chyba nie wszystkie "3l-8d" ją wykorzystały - patrz link niżej -
                      starsze dziecko autora postu jest chyba z listopada 2004 ? wprawdzie
                      nie "8 dni" ale "2 m-ce" "do granicy" ale niue jest to chyba
                      jakaś "kuriozalna różnica" ?

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=77891616&a=77899732
                      (o jęz. polskim na maturze i czytaniu ze zrozumieniem już pisałem :)
                      • pascalek Re: "Nowe zasady" to kpina 06.04.08, 15:26
                        > To ty kuriozum jeszcze nie widziałeś... na marginisie: od 2,5 jest
                        > tak samo daleko do 2,2 jak i twojego 2,8 - tak więc nie widać
                        > jakiegoś "zdecydowanego przebicia" (matura z matematyki :). Nie
                        > sądzę też aby "wiek rocznikowy" był takim kuriozalnym skojarzeniem

                        Teraz bez zdań złożonych. Dziecko 1 września 2008 r. ma 2 lata i dwa miesiące. Urodziło się więc 1 lipca 2006 r. Rok 2005 skończył się pół roku z kawałkiem wcześniej. Pomyliłeś się więc. O pół roku. Dla mnie w tym kontekście to kuriozalne. Dla ciebie widać nie. Kwestia gustu.

                        > a zarówno 2l_2m jak 2l_8m to "3 latek".

                        Rocznikowy, 1 września 2008? Bo gdybyś nie zrozumiał, o tym była mowa.

                        > >Śmiem twierdzić, że zeszłoroczne "3 latki bez 8 dni" miały rok temu
                        > >taką samą szansę, jaką dopiero wczoraj dostały tegoroczne.
                        >
                        > eee - nie rozumiem, skoro "nie przypominasz sobie, aby w zeszłym
                        > roku obowiązywały takie zasady, jakie zaserwowało nam niedawno Biuro
                        > Edukacji, praktycznie eliminujące dzieci urodzone po 1 września."

                        Przecztaj jeszcze raz i pomyśl. Napiszę to prościej. Bez zdań złożonych. W zeszłym roku nie przyznawano 1024 punktów za skończone 3 lata w dniu rekrutacji. W tym początkowo tak. W zeszłym roku Biuro Edukacji nie narzuciło kryteriów eliminujących dzieci urodzone później. W tym początkowo tak. Sam napisałeś:

                        > "Nowe zasady" oznaczają tylko pogłębienie rozmiaru niedoboru miejsc
                        > w przedszkolach - przedszkoli tyle samo, a tu nagle kwalifikują się
                        > dodatkowe maluchy "trzylatki" kalendarzowe

                        Dodatkowo, czyli we wcześniejszych latach systemowo nie kwalifikowały się?

                        > no i chyba nie wszystkie "3l-8d" ją wykorzystały - patrz link niżej -
                        > starsze dziecko autora postu jest chyba z listopada 2004 ? wprawdzie
                        > nie "8 dni" ale "2 m-ce" "do granicy" ale niue jest to chyba
                        > jakaś "kuriozalna różnica" ?
                        >
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=77891616&a=77899732
                        > (o jęz. polskim na maturze i czytaniu ze zrozumieniem już pisałem :)

                        Być może na maturze interpretowałeś wiersz - można było sporo pofantazjować. Odważny jesteś, wyciągając tak daleko idące wnioski z jednego ogólnikowego stwierdzenia "odpadło właśnie przez to". Odpadło u kogo? Kiedy? W jakiej dzielnicy, w jakim przedszkolu? Kto je odrzucił? Jeśli to twój jedyny argument, to współczuję. Zresztą nie zauważyłem, żeby autor, na którgo się powołujesz, jakoś szczególnie się z tobą zgadzał. Za to zadał ci o samo pytanie, co ja: "umiesz myśleć logicznie??? bo chyba nie...".

                        > (logika na maturze :)

                        Tak, szczególnie implikacja z fałszu.
                        • Gość: nie prawnik fragment opinii MEN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.chello.pl 06.04.08, 16:41
                          O zasadach stosowanych do tej pory przez BE:
                          .. stan taki należałoby ocenić jako sprzeczny z zasadą równości i
                          niedyskryminacji ustanowioną w art. 32 Konstytucji Rzeczpospolitej
                          Polskiej, a także naruszający prawa obywateli zagwarantowane w art.
                          70 ust. 1 i 4 Konstytucji.
                        • gonzo44 Czy czterolatki istnieją ? 06.04.08, 17:27
                          pascalek napisał:

                          > Przecztaj jeszcze raz i pomyśl. Napiszę to prościej. Bez zdań
                          >złożonych.
                          ok - fraza była zbyt złożona jak dla mnie - po namyśle przyznaję że
                          może mieć sens i niesłusznie zarzuciłem pochopnie brak
                          logiki: "Śmiem twierdzić, że zeszłoroczne "3 latki bez 8 dni" miały
                          rok temu taką samą szansę, jaką dopiero wczoraj dostały
                          tegoroczne"... co do formalnej semantyki ok, niemniej sama teza nie
                          jest bezdyskusyjna - niewątpliwie jeżeli chodzi a
                          przywrócenie "starych zasad" to tak, z drugiej jednak strony luka w
                          ilości miejsc w przedszkolach pogłębia się. Tak więc ja śmiałbym
                          twierdzić że "zeszłoroczne" trzylatki miały szanse większe niż
                          tegoroczne, gdyż konkurencja rok temu była mniejsza.

                          > Odważny jesteś, wyciągając tak daleko idące wnioski z jednego
                          >ogólnikowego stwierdzenia "odpadło właśnie przez to".

                          Jakie daleko idące wnioski ??? Jakie stwierdzenie ???
                          Podałem konkretny przykład - którego się domagałeś - potwerdzający
                          tezę że w tym roku będą ubiegać się o miejsce w przedszkolach
                          również czterolatki - przykład którego raczyłeś nie doczytać (?).

                          To że czterolatki będą również ubiegać się o miejsca w przeszkolach
                          jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem, obserwacjami z życia - czy
                          myślisz że np. zdanie z artukułu (który komentujesz, choć nie wiem
                          czy przeczytałeś):
                          "To oni ocenią dojrzałość dzieci i dokonają wyboru, czy przyjąć 2,5-
                          latka, czy dziecko czteroletnie. Ja w tej sytuacji wybrałabym
                          starsze dziecko - podkreśla."
                          ... otóz czy to zdanie jest wg. ciebie błędne, ponieważ "w
                          przyrodzie 4-latki które do tej pory nie dostały się do przedszkola"
                          nie występują ???

                          >Odpadło u kogo? Kiedy? W jakiej dzielnicy, w jakim przedszkolu? Kto
                          >je odrzucił?
                          A o to musisz już zapytać kol. PePe. Pytając "kto je odrzucił" nie
                          zapomnij doprecyzować czy chodzi ci o nazwisko, stanowisko,
                          wykształecenie czy stopień naukowy.

                          >Jeśli to twój jedyny argument, to współczuję.
                          Jeżeli jedyne co potrafisz to negować, mnożyć jako głos w dyskusji
                          bezsensowne pytania to wiedz że pierwsze byle głupek potrafi, drugie
                          jest chwytem erystycznym.

                          >Zresztą nie zauważyłem, żeby autor, na którgo się powołujesz, jakoś
                          >szczegó lnie się z tobą zgadzał.

                          A CO TO MA DO RZECZY ??? Co ma do rzeczy czy autor się ze mną nie
                          zgadza? Podałem przykład 4-latka (najprawdopodobniej) jaki sobie
                          zażyczyłeś.

                          Mówisz że fakt, że autor którego zacytowałem nie zgadza się ze mną
                          (w innych kwestiach) cokolwiek podważa ? Współczuję.
    • pascalek Re: 2,5-latek to też trzylatek 05.04.08, 10:29
      Po pierwsze, pani Lipszyc kolejny raz używa demagogicznych argumentów. Najmłodsze dziecko z rocznika 2005, urodzone 31 grudnia, 1 września 2008 roku będzie miało 2 lata i 8 miesięcy (i 1 dzień). Żeby miało 2,5 roku, musiałoby się urodzić 1 marca 2006 (!). Więc zapis w ustawie oświatowej ma taki sens właśnie, że w szczególnych przypadkach dyrektor może uznać takie dziecko za wystarczająco dojrzałe.
      Po drugie, skoro przy całej dalszej edukacji brany jest pod uwagę rocznik, dziwne byłoby, gdyby akurat przy przyjęciu do przedszkola decydowała dokładna data urodzenia, albo jakiś wymyślony przedział typu 31 sierpnia poprzedniego roku - 1 września roku obecnego. Byłoby to kompletnie nielogiczne i niespójne choćby z zasadami rozpoczęcia edukacji w szkole podstawowej. Jednak domyślam się, że Biuro Edukacji wykombinowało sobie to następująco: miejsc w przedszkolach jest mniej więcej tyle, ile dzieci urodzonych do 1 września 2005. Więc zrobimy tak, żeby te młodsze wyeliminować i odtrąbimy sukces - starczyło miejsc dla wszystkich chętnych dzieci!
      Po trzecie, wyrażanie się o dzieciach per "gó..arze" świadczy tylko o kulturze piszącego. Czyżby to wzorce wyniesione z własnego domu rodzinnego?
      • Gość: isia05 Re: 2,5-latek to też trzylatek IP: *.chello.pl 05.04.08, 10:46
        Skoro Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka a nawet MEN
        przyznali rację rodzicom dzieci urodzonych po 1 września, to znaczy
        że chyba nie warto bawić sie w panią Lipszyc i po swojemu
        interpretować przepisy. Ona sie na tym troche przejechała;-)
        Rozumiem żale rodziców dzieci z pierwszej połowy roku, wiadomo że
        miejsc brakuje, do tej pory nawet jak nie pracowali mieli miejsce
        jak w banku a teraz nie wiadomo jak będzie.
        Ale nasze dzieci pójdą razem i do zerówki i do szkoły.
        Dlaczego dzieci z pierwszej części roku maja mieć gwarantowane
        miejsce w przedszkolu, a rodzice tych od września maja nie pracowac,
        płacić niani lub za przedszkole prywatne.
        Jestem pewna, ze za rok tez te dzieci nie będą przyjęte - wtedy juz
        zostaną uznane za 4latki (teraz 2 latki, za rok 4 ;-)))) a w tych
        grupach nie bedzie miejsc.
        I MAM APEL DO RODZICÓW
        Nie kłóćmy się między sobą. Nie wylewajmy na siebie tyle jadu. Tę
        energie powinniśmy spożytkować na naciskanie ratusza żeby tworzyli
        żłobki, przedszkola i szkoły (bo zaraz będzie problem i z tym).
        Natomiast ratusz zamiast spełniac swoje obowiazki nastawia swoim
        postepowanie rodziców przeciw sobie. Nie szkalujmy samotnych matek
        (im naprawdę jest ciężko), rodziców dzieci urodzonych po 1 wrzesnia,
        którzy tak samo muszą pracować. Obwiniajmy odpowiedzialnych za
        sytuację - władze!!!!!!
      • gonzo44 Re: 2,5-latek to też trzylatek 06.04.08, 23:08
        pascalek napisał:

        > Po pierwsze, pani Lipszyc kolejny raz używa demagogicznych
        >argumentów.

        gdzie to zauważyłeś ? - bo w artykule który jest nad tą dyskusją
        jedyną wzmianką autorstwa p. Lipszyc jest TYLKO:

        "(Jolanta Lipszyc, dyrektor biura edukacji) Zaznacza jednak, że
        właściwej rekrutacji dokonują dyrektorzy przedszkoli, a nie
        komputer, który tylko określa preferencje. - To oni ocenią
        dojrzałość dzieci i dokonają wyboru, czy przyjąć 2,5-latka, czy
        dziecko czteroletnie. Ja w tej sytuacji wybrałabym starsze dziecko -
        podkreśla."

        gdzie tu "argumenty" ??? a "demagogia" ??? i gdzie ten "kolejny
        raz" ?

        >Więc zapis w ustawie oświatowej ma taki sens właśnie, że w
        >szczególnych przypadkach dyrektor może uznać takie dziecko (2l8m -
        >przyp. mój) za wystarczająco dojrzałe.

        Może - ale miejmy nadzieję, że w razie konieczności wyboru za
        dojrzalsze uzna dziecko starsze.

        > Po drugie, skoro przy całej dalszej edukacji brany jest pod uwagę
        >rocznik, dziwne byłoby, gdyby akurat przy przyjęciu do przedszkola
        >decydowała dokładna data urodzenia
        Nie widzę w tym nic dziwnego - w sytuacji niedoboru miejsc czymś
        kierować się trzeba. Z próżnego i Salomon nie naleje. kryterium
        wieku jest naturalne i intuicyjne.

        > Po trzecie, wyrażanie się o dzieciach per "gó..arze" świadczy
        >tylko o kulturze piszącego.
        Gdzie i kto to napisał ? W artykule który pośrednio komentujesz ?
        Jakoś nie zauważyłem...

        >Czyżby to wzorce wyniesione z własnego domu rodzinnego?
        Do kogo pijesz ? Do p. Lipszyc ?
        • pascalek Re: 2,5-latek to też trzylatek 06.04.08, 23:28
          > gdzie to zauważyłeś ? - bo w artykule który jest nad tą dyskusją
          > jedyną wzmianką autorstwa p. Lipszyc jest TYLKO:

          We wcześniejsych wypowiedziach tejże pani? Fraza "po raz kolejny" powinnna naprowadzić cię na ten trop.

          > Nie widzę w tym nic dziwnego - w sytuacji niedoboru miejsc czymś
          > kierować się trzeba. Z próżnego i Salomon nie naleje. kryterium
          > wieku jest naturalne i intuicyjne.

          Chyba nieuważnie przeczytałeś to, co sam cytujesz. Przypominam więc: "Po drugie, skoro przy całej dalszej edukacji brany jest pod uwagę
          rocznik, dziwne byłoby, gdyby akurat przy przyjęciu do przedszkola
          decydowała dokładna data urodzenia"

          Wytłumaczę jaśniej. Bez zdań złożonych. Za kilka lat do szkoły idą (po reformie) 6-latki. Czyli dzieci z całego rocznika. Również urodzone 1 września i później. Teraz do przedszkola idą 3-latki. Czyli dzieci z całego rocznika. Również urodzone 1 września i później. Zasady są spójne. Ale ty to dobrze wiesz. Udajesz tylko niezrozumienie. Bo może czytający się pogubi.

          > > Po trzecie, wyrażanie się o dzieciach per "gó..arze" świadczy
          > >tylko o kulturze piszącego.
          > Gdzie i kto to napisał ? W artykule który pośrednio komentujesz ?
          > Jakoś nie zauważyłem...

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=77891616&a=77891616
          Pisałem, że w artykule? Jakoś nie zauważyłem.

          Też pewnie myślisz o moim dziecku per 2,5 letni "gó...arz"?
          • Gość: 1971 Re: 2,5-latek to też trzylatek IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:31
            gó..arz to mało, dalej jest jeszcze smark. Mój to dodatkowo bękart
            a ja prostytuka i ladacznica - dodam ze jakoś bez dochodów z tego
            tytułu;-)))!!!!!!!!!!!!!
          • gonzo44 Re: 2,5-latek to też trzylatek 06.04.08, 23:48
            pascalek napisał:

            > > gdzie to zauważyłeś ? - bo w artykule który jest nad tą dyskusją
            > > jedyną wzmianką autorstwa p. Lipszyc jest TYLKO:
            >
            > We wcześniejsych wypowiedziach tejże pani? Fraza "po raz kolejny"
            >powinnna naprowadzić cię na ten trop.

            a gdzie są te "wcześniejsze wypowiedzi" ??? czy uważasz że
            powinienem śledzić cały net ??? To twój problem że p. Lipszyc jest
            twoją obsesją, nie mój.

            > Chyba nieuważnie przeczytałeś to, co sam cytujesz. Przypominam
            >więc: "Po drugie
            > , skoro przy całej dalszej edukacji brany jest pod uwagę
            > rocznik, dziwne byłoby, gdyby akurat przy przyjęciu do przedszkola
            > decydowała dokładna data urodzenia"

            to był cytat z ciebie, na co adpowiedziałem JUŻ:
            "Nie widzę w tym nic dziwnego - w sytuacji niedoboru miejsc czymś
            kierować się trzeba. Z próżnego i Salomon nie naleje. kryterium
            wieku jest naturalne i intuicyjne."

            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=77891616&a=77891616
            > Pisałem, że w artykule? Jakoś nie zauważyłem.

            A dlaczego czepiasz się jakiegoś "gó..arza" - nie mojego autorstwa -
            w odpowiedzi DO MNIE ???

            > Też pewnie myślisz o moim dziecku per 2,5 letni "gó...arz"?
            A dlaczego tak myślisz że "ja też pewnie"? Twój problem.
            • pascalek Re: 2,5-latek to też trzylatek 07.04.08, 00:00
              gonzo44 napisał:

              > pascalek napisał:
              >
              > > > gdzie to zauważyłeś ? - bo w artykule który jest nad tą dyskusją
              > > > jedyną wzmianką autorstwa p. Lipszyc jest TYLKO:
              > >
              > > We wcześniejsych wypowiedziach tejże pani? Fraza "po raz kolejny"
              > >powinnna naprowadzić cię na ten trop.
              >
              > a gdzie są te "wcześniejsze wypowiedzi" ??? czy uważasz że
              > powinienem śledzić cały net ???

              No, skoro się wypowiadasz na jakiś temat, to zakładam, że go znasz. A tu wychodzi na to, że nie bardzo wiesz, o czym dyskutujesz. Przy okazji, gdzie pisałem o śledzeniu całego netu? Jakiś cytat?

              > To twój problem że p. Lipszyc jest
              > twoją obsesją, nie mój.

              Nie widziałem jej na oczy. Mogę spytać, co brałeś?


              >
              > A dlaczego czepiasz się jakiegoś "gó..arza" - nie mojego autorstwa -
              > w odpowiedzi DO MNIE ???

              Pewnie dlatego, że ty się czepiłeś jakiegoś "gó..arza" - nie mojego autorstwa - w odpowiedzi DO MNIE. I w dodatku męczyło cię, skąd tn cytat.

              > > Też pewnie myślisz o moim dziecku per 2,5 letni "gó...arz"?
              > A dlaczego tak myślisz że "ja też pewnie"? Twój problem.

              Bo tak uparcie bronisz autora tego określenia?
              • gonzo44 Nawalił się ? 07.04.08, 00:20
                pascalek napisał:

                > gonzo44 napisał:
                > > To twój problem że p. Lipszyc jest
                > > twoją obsesją, nie mój.
                >
                > Nie widziałem jej na oczy. Mogę spytać, co brałeś?

                Możesz - ale to ty wzmiankowałeś p. Lipszyc wcześniej ode mnie - co
                brałeś ?

                > Pewnie dlatego, że ty się czepiłeś jakiegoś "gó..arza" - nie
                >mojego autorstwa - w odpowiedzi DO MNIE. I w dodatku męczyło cię,
                >skąd tn cytat.

                CO BRAŁEŚ koleś ??? - wskazałeś link do postu NIE mojego autorstwa:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=77891616&a=77901185
                co JA mam do gó..arzy z tego postu ???

                • gonzo44 Link jest oczywiście wskazany tu: 07.04.08, 00:25
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=77891616&a=77964195
                  wskazujesz link doi NIE moejej wypowiedzi i zarzuczasz mi że coś tam
                  w niej jest ???
                • pascalek Pogubił się... 07.04.08, 13:53
                  > > Nie widziałem jej na oczy. Mogę spytać, co brałeś?
                  >
                  > Możesz - ale to ty wzmiankowałeś p. Lipszyc wcześniej ode mnie - co
                  > brałeś ?

                  To może zdecyduj się czy wzmiankowałem, czy mam obsesję. O ile wiesz, co to ostatnie słowo znaczy.

                  > CO BRAŁEŚ koleś ??? - wskazałeś link do postu NIE mojego autorstwa:
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=77891616&a=77901185
                  > co JA mam do gó..arzy z tego postu ???

                  Zaplątałeś się we własny słowotok. Czyżbyś już zapomniał? Pytałeś "Gdzie i kto to napisał ? ". Uprzejmie odpowiedziałem. Nie wiem czemu oczekiwałeś, że link będzie do twojego postu. Swoją drogą, jak już zapanujesz nad nerwami, przejrzyj jeszcze raz ten wątek. Najwyraźniej zapomniałeś, co napisałeś w swoich starych postach.
    • Gość: vw. 2,5-latek to też trzylatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 13:33
      Witam
      Wszystko łądnie cacy,tylko system elektroniczny z automatu nie
      przyjmuje daty dziecka urodzonego po 1 września,więc jak je zglosić.
      Ten system to jakaś pomyłka.
      A poza tym dziecko nie nadaje się tera bo jest za młode,a w
      następnym roku do pierwszej grupy teś się nie będzie nadawalo bo
      będzie już rocznikim starsze,a nadal do drugiej grupy za młode i tak
      do końca przedszkola,jakaś paranija,takie informacje mam od jednego
      z dyrektorów przedszkola.
      I
    • gonzo44 Kwestia sprowadza się 05.04.08, 22:40
      ... do odpowiedzi na pytanie jak niżej.

      Jeżeli przyjąć "rocznikową interpretację" brzmienia art. 14 ustawy o
      systemie oświaty w którym mowa o wieku dziecka "3-6 lat" to o
      miejsce w przedszkolach ubiegają się dzieci które we wrześniu 2008
      będą miały 2 lata 8 m-cy (ur. 12/2005) jak i 3 lata 8 m-cy (ur.
      01/2005).

      Zakładając że jesteś dyrektorem przedszkola kogo przyjąłbyś na
      jedyne wolne miejsce: dziecko 2l_8m czy 3l_8m ?

      Oczywiście zakładamy że wszelkie pozostałe - poza wiekiem -
      "parametry" opisujące kandcytatów są identyczne (obydwoje rodzice
      pracują, albo samotni rodzice - do wyboru itd.).

      I pytanie drugie: jak wyżej, z tym że dziecko "3l_8m" rok temu nie
      dostało się do przedszkola ?

      Wszyscy rozumiemy że odpowiedzi są silnie skorelowane z wiekiem
      dziecka respondenta :)

      Przypomnę że art. 14 ustawy o systemie oświaty mówi: "Wychowanie
      przedszkolne obejmuje dzieci w wieku 3-6 lat. W szczególnie
      uzasadnionych przypadkach dyrektor przedszkola może przyjąć dziecko,
      które ukończyło 2,5 roku". )

      i oznacza raczej rozumienie wieku dziecka ŚCISŁE niż "rocznikowe".

      A WIĘC: kogo wybrałbyś będąc dyrektorem ?
      • pascalek Re: Kwestia sprowadza się 06.04.08, 15:31
        > Przypomnę że art. 14 ustawy o systemie oświaty mówi: "Wychowanie
        > przedszkolne obejmuje dzieci w wieku 3-6 lat. W szczególnie
        > uzasadnionych przypadkach dyrektor przedszkola może przyjąć dziecko,
        > które ukończyło 2,5 roku". )
        >
        > i oznacza raczej rozumienie wieku dziecka ŚCISŁE niż "rocznikowe".

        A ja ci zacytuję opinię prawną z Ministerstwa Edukacji:

        ".. stan taki [przyp. autora: dyskryminacja dzieci ur. po 31 sierpnia] należałoby ocenić jako sprzeczny z zasadą równości i niedyskryminacji ustanowioną w art. 32 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, a także naruszający prawa obywateli zagwarantowane w art. 70 ust. 1 i 4 Konstytucji."

        "prawo do korzystania z wy-chowania przedszkolnego od 1 września mają wszystkie dzieci, które kończą trzy lata w danym roku kalendarzowym"

        • gonzo44 Re: Kwestia sprowadza się 06.04.08, 16:32
          A może odpowiesz na pytanie z postu ?
          • pascalek Re: Kwestia sprowadza się 06.04.08, 23:09
            Jak tylko przyznasz się do błędnej interpretacji wzmiankowanego fragmentu ustawy.
            • gonzo44 obraził się 06.04.08, 23:35
              pascalek napisał:

              > Jak tylko przyznasz się do błędnej interpretacji wzmiankowanego
              >fragmentu ustawy.

              nie będzie się dalej bawił. śmieszny gość.
              • pascalek gonzo44 obraził się 06.04.08, 23:41
                gonzo44 napisał:

                > pascalek napisał:
                >
                > > Jak tylko przyznasz się do błędnej interpretacji wzmiankowanego
                > >fragmentu ustawy.
                >
                > nie będzie się dalej bawił. śmieszny gość.

                Cóż, odpowiedziałem na twoim poziomie.
                • gonzo44 Re: pascalino obraził się 07.04.08, 00:00
                  zieeeew
    • Gość: mama 2,5-latek to też trzylatek IP: *.elartnet.pl 06.04.08, 08:44
      ciezki szlag mnie trafil. W trzech przedszkolach powiedziei mi, że
      mojego dwuipółlatka nie przyjmą, bo musi mieć skończone trzy lata we
      wrześniu. No i nie złożyłam w związku z tym podania-kolejny rok
      dziecko będzie skazane na babcię. A teraz taka nowina. Czy nie można
      było tego ogłosić wcześniej????????!?!?!?!
    • Gość: czytak trzylatek to trzylatek, wybiórcza robi zamęt - rok IP: *.gprs.plus.pl 06.04.08, 10:39
      to rok, co za cholera z 2,5 latkami, przecież nie ma takiego pojęcia.
    • Gość: mama to nie ustępstwo tylko przestrzeganie ustawy IP: *.gprs.plus.pl 06.04.08, 10:41
      nigdzie nie ma mowy o "roku szkolnym"
      • Gość: mezatka a kiedy skonczy sie dyskryminacja IP: *.aster.pl 06.04.08, 15:29
        dzieci z pelnych rodzin? Jak wytlumacze mojemu dziecku ze nie dostanie sie do
        przedszkola bo tatus kocha i dziecko i mamusie i nie chce w pierdut pojsc? mam
        zastrzelic meza?
        Pani okrasa o to jakos nie walczyla , ta jawna niesprawiedliwosc jej sie podoba!
        • Gość: sama mama Re: a kiedy skonczy sie dyskryminacja IP: *.chello.pl 06.04.08, 16:47
          Ale może Pani zacząć z tym walczyć sama a nie oczekiwać tego od
          innych. Swoją droga jestem ciekawa, czy opinię Pani poprą rzecznicy,
          radni i tyle organizacji, jak punkty za datę urodzenia.
          I życzę więcej wrażliwości i zrozumienia dla samotnych rodziców. Ja
          chetnie oddam swoje punkty za drugą kochającą osobę u boku.
          • Gość: sama mama Re: a kiedy skonczy sie dyskryminacja IP: *.chello.pl 06.04.08, 17:09
            A dziecku powinna Pani powiedzieć, ze ma bardzo dużo szczęście że ma
            dwoje kochających się rodziców, bo niekóre koleżanki i koledzy mają
            tylko mamę.
            TO nie my samotne matki odpowiadamy za brak przedszkoli!!! I prosze
            nie atakować osób które chcą cos zrobić, tylko tych którzy siedxa na
            stołkach za nasze pieniądze i nic dla nas nie robia!!!!!!
            pozdrawiam
            • Gość: zażenowany co to za nowy wiek 2,5 lata??? a co z ladacznicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 21:22
              Żenada, przez takiego smarka co się urodził po 1 września 2005 mogą
              nie przyjąć dzieciaka które urodziło się 1 stycznia 2005, sorry
              zmienianie zasad w trakcie jest kretynizmem, a co z pseudo samotnymi
              matkami??? co z takimi cwaniarami co żyją jak prostytutki bez męża
              na kocią łapę bo im wygodniej i do papierów wpiszą że są samotne a
              po bachora do przedszkola będzie prowadzał i zabierał nielaegalny
              tatuś??? czy ktoś to sprawdza??? dlaczego dzieci z pełnych,
              uczciwych rodzin mają mieć gorzej?????
        • Gość: takie czasy to się nigdy nieskończy...niestety.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 21:25
          dopóki w tym zasranym państwie będzie się hołubić bękarty i ich
          matki...
          • Gość: Monika Okrasa kilka spraw IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:21
            Na początek jeszcze drugi wniosek (oprócz łamania prawa) z
            interpretacji MEN ustawy o oświacie:
            Ustawa (cytowana zresztą ciągle) mówi że opieką przedszkolną objęte
            są dzieci w wieku 3-6 lat. Gdyby trzymać się sztywno interpretacji
            jaką robiła Warszawa to dziecko, które kończy 6 lat np 20 lutego
            powinno być z tym dniem wydalane z przedszkola i być przyjęte na
            roczne przygotowanie do szkoły od 1 września (zerówka zaczyna się
            przecież dopiero we wrześniu) TO NIE MÓJ WYMYSŁ
            Tym bardziej ze nie ma w ustawie punktu, że w szczególnie
            uzasadnianych przypadkach dyrektor przedszkola może zostawić dziecko
            do ukończenia 6 lat i 8 miesięcy.

            Poza tym serdecznie pozdrawiam wszystkich tych "kulturalnych
            inaczej". Najlepiej szkalować innych niz zacząć działać a jak ktos
            to zrobił to go zlinczować;-)

            prostytutka Monika ze smarkiem i bękartem z października



            • pascalek Re: kilka spraw 06.04.08, 23:33
              Dobry przykład z tymi 6-latkami. A poza tym dziękuję za rozpoczęcie całej tej akcji i doprowadzenie jej do skutecznego finiszu.
              • Gość: Monika Okrasa Re: kilka spraw IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:36
                Dzięki za miłe słowo;-))))))))))))))
                • Gość: alabama Na straganie, w dzień targowy ... IP: 193.201.167.* 07.04.08, 08:15
                  moi drodzy, po co kłótnie, po co wasze swary głupie,
                  wnet i tak skończymy w zupie ...

                  Nie ważne czy ktoś się urodził dwa dni po 1 września, czy tydzień
                  przed. Taki obliczanie i przeliczanie z pewnością nie wziększy
                  ilości miejsc w przedszkolach - a to przecież jest sedno całego
                  problemu.
                  Nabór (tak jak do szkół) powinien byc prowadzony rocznikowo -
                  skończyło by się licytowanie datą urodzenia.
                  Należy też zrewidowac kryteria dodatkowe. Jeśli matka siedzi w domu
                  i nie pracuje to może zając się dzieckiem w domu, rodzice pracujący
                  mają większe prawo do przedszkola. Dzieci samotnych matek również (i
                  proszę nie podnosić argumentu o "kociołapych" związkach i przenosic
                  tego na ogół samotnych matek).
                  Zmiana zasad naboru i tak nie zwiększy ilości miejsc w
                  przedszkolach.
                  Przesunięcie sześciolatków do szkół też ilości tych miejsc nie
                  zwiększy. Cały czas powinniśmy postulować budowę NOWYCH PRZEDSZKOLI
                  a nie przesunięcia kryteriów naboru.
            • Gość: mama Re: kilka spraw IP: *.aster.pl 11.04.08, 18:30
              Szanowna Pani,
              Rozumiem, że jako samotna matka będzie Pani broniła tego kryterium.
              A co Pani na to, gdyby wprowadzono kryterium dochodów? W jednym z
              miejsc mówi Pani, że chce mieć prawo wyboru przedszkola a jakie
              prawo zostawiła Pani innym rodzicom, których w przeciwieństwie do
              Pani nie stać na prywatną placówkę? Wiele dzieci nie zostało
              przyjętych, bo pochodza z normalnych i pełnych rodzin. Większosć
              wniosków tzw samotnych matek pochodzi od kobiet które żyją z ojcem
              dzieci bez ślubu i perfidnie korzystają ze wszelkich uprawnień
              samotnych matek, bo nikt nie sprawdza.
              Czy nieprzyznawanie punktów dzieciom z pełnych rodzin, nie jest
              jawną dyskryminacją?
              Nie może być tak, ze oprotestowujemy tylko to, co jest dla nas
              niewygodne? Dlaczego z równą zaciekłością nie walczyła Pani z innymi
              absurdalnymi kryteriami? Bo przecież cały system rekrutacji był zły
              i cały system jako taki powinien zostać unieważniony.

              A co do PAni podpisu, to jeśli sama określa się Pani takimi słowami,
              to pozostawiam bez komentarza...
        • Gość: mama Re: a kiedy skonczy sie dyskryminacja IP: *.aster.pl 11.04.08, 18:18
          Moja córka nie dostała sie do przedszkola właśnie dlatego, że ma
          dwoje kochajacych się rodziców. Gdybym wiedziała, to bym wystąpiła
          pół roku temu o separację i problem byłby z głowy.

          Pani Okrasa zawalczyła tylko o kryterium, które dyskryminowało jej
          dziecko! Skoro jest taka sprawiedliwa, to dlaczego nie wspomniała o
          innych absurdalnych kryteriach.

          Nauczka na przyszłość dla innych rodziców: chcecie mieć dzieci w
          przedszkolu, załatwcie separację lub rozwód albo nie bierzcie ślubu
          i startujcie jako samotni rodzice. Nikt nie sprawdza, czy jesteście
          nimi czy też nie macie ślubu ale mieszkacie pod jednym dachem z
          ojcem dziecka.
    • pascalek Obiecana interpretacja. 07.04.08, 14:53
      Opinia MEN w sprawie wątpliwości dotyczących przyjmowania do przedszkoli dzieci, które kończą 3 lata po dniu 1 września danego roku:
      www.men.gov.pl/content/view/10280/47/
      [...]
      Z powyższego widać, że przyjęcie, jako bezwzględnego warunku objęcia dziecka wychowaniem przedszkolnym z dniem 1 września, ukończenia przed tym dniem 3 lat, powoduje istotną niespójność w systemie rozpoczynania przez dzieci kolejnych etapów edukacyjnych. Jeżeli bowiem dziecko, które kończy 3 lata w danym roku kalendarzowym, ale po dniu 1 września, miałoby zostać objęte wychowaniem przedszkolnym dopiero od dnia 1 września następnego roku, oznaczałoby to, że okres jego wychowania przedszkolnego jest krótszy o rok w porównaniu z dziećmi, które w tym samym roku kalendarzowym ukończyły 3 lata, ale przed dniem 1 września. Dziecko to bowiem, mimo, że o rok później rozpoczęłoby wychowanie przedszkolne, do „zerówki”, a także do pierwszej klasy szkoły podstawowej poszłoby już razem z dziećmi, które ukończyły odpowiednio 6 i 7 lat do dnia 1 września.

      Odrzucić należy także pogląd, że dziecko, które kończy 3 lata po dniu 1 września może być objęte wychowaniem przedszkolnym w tym roku kalendarzowym, ale dopiero od daty ukończenia 3 lat (tj. np. od października, listopada czy grudnia). Przedszkola funkcjonują bowiem w układzie roku szkolnego, co oznacza, że przyjęcia do nich następują z dniem 1 września, a organizacja przedszkola oraz sposób realizacji programu wychowania przedszkolnego także zaplanowane są na pełny rok szkolny.

      Taki stan należałoby ocenić jako sprzeczny z zasadą równości i niedyskryminacji ustanowioną w art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a także naruszający prawa obywateli zagwarantowane w art. 70 ust. 1 i 4 Konstytucji.

      Z tych względów, biorąc po uwagę reguły wykładni systemowej i funkcjonalnej, dolną granicę rozpoczęcia wychowania przedszkolnego, wskazaną w art. 14 ust. 1 ustawy o systemie oświaty, należy interpretować tak, że prawo do korzystania z wychowania przedszkolnego od dnia 1 września mają wszystkie dzieci, które kończą 3 lata w danym roku kalendarzowym. Z interpretacją tą nie koliduje regulacja zawarta w art. 14 ust. 1b ustawy o systemie oświaty, przewidująca możliwość przyjęcia do przedszkola, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, dziecka, które ukończyło 2,5 roku. W tym przypadku chodzi bowiem o dzieci, które do dnia 1 września ukończą 2,5 roku, ale nie ukończą jeszcze w tym roku kalendarzowym 3 lat, a zatem w praktyce dzieci, które kończą 2,5 roku w okresie od lipca do września (dzieci, które kończą 2,5 roku w czerwcu lub miesiącach wcześniejszych, ukończą 3 lata do końca roku kalendarzowego).
      [...]
    • Gość: Warszawiak Cali LiD(SdPL)owcy-Paszyński i Lypszyc;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 15:26
      Tak naprawdę a nie w czasie wyborów i w deklaracjach traktują
      ludzi "lewicowcy" od Borowskiego;-))))))))))))))))))))))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka