Gość: pitbull IP: 67.159.44.* 11.04.08, 10:56 Pan Pasek popada chyba w "lekkie" oszołomstwo. Likwidując Nimfy, Rusałki i takie tam, zlikwiduje resztki życia nad tą i tak już trupem zalatującą rzeką. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: chinique Ważne, że promocja knajpy się udała ... IP: *.acn.waw.pl 12.04.08, 11:57 ... i że był Przemek Pasek, On Wisła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: administratorWisły Prażanie chcą wrócić nad Wisłę IP: *.crowley.pl 16.04.08, 09:16 W artykule Nocne warszawiaków rozmowy o Wiśle autorstwa Wojciecha Karpieszuka opublikowanym w dniu 9 kwietnia 2008 roku w Gazecie Stołecznej, oraz na stronie internetowej www.gazeta.pl ukazała się nieprawdziwa informacja iż: przez opieszałość urzędników Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie Centrum Nauki Kopernik straciło dziewięć miesięcy przy budowie Centrum. Jest to niezgodne z prawdą. Decyzja o warunkach zabudowy była obciążona wadą prawną, a mianowicie nie była uzgodniona ze wszystkimi stronami i jako taka mogłaby zostać zaskarżona. Tym samym świadczy to o tym iż dokumenty do przetargu (za co w żadnej mierze nie odpowiada RZGW) były źle przygotowane, bowiem PRZED uzyskaniem pozwolenia na budowę inwestor był zobowiązany uzyskać zwolnienie z zakazu wznoszenia budowli w międzywalu (na tym terenie zaprojektowano umiejscowienie części elementów budowli Centrum Nauki Kopernik), czego nie uczynił (wymóg taki wynika z art. 82 Ustawy Prawo wodne). Wina nie leży więc w żadnym wypadku po stronie Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, gdyż brak było w harmonogramie prac wszystkich wymaganych prawem uzgodnień, a wymagane procedury zaskoczyły wykonawców. Istnieją bowiem określone procedury postępowania dotyczące terenów zalewowych związane głównie z bezpieczeństwem przeciwpowodziowym. Inwestor CNK zignorował obowiązujące w tym zakresie przepisy oraz postąpił w sposób dyletancki nie umieszczając w specyfikacji istotnych warunków zamówienia na zaprojektowanie CNK uwarunkowań, które powinno spełnić w tym zakresie biuro projektowe. W wyniku tego pewna część obiektów została zaprojektowana w strefie zalewowej. Najważniejsze elementy to podpora planetarium z częścią podziemną (kawiarnią), która w przypadku wezbrania była zagrożona zalaniem warstwa wody ponad 1,3 metra powyżej stropu. Dyrektor RZGW w Warszawie nie wyraził zgody na te ciekawe z punktu architektonicznego pomysły, grożące jednak nieobliczalnymi konsekwencjami, łącznie z potencjalną możliwością wystąpienia katastrofy budowlanej w przypadku zniszczenia przez przepływającą krę wodną podpory konstrukcyjnej. W konsekwencji powyższego wystąpiła konieczność sporządzenia aż dwóch ekspertyz hydrologicznych, dokonania uzgodnień i przeprojektowania konstrukcji i to na etapie, kiedy pierwotny projekt był już prawie w całości wykonany. Nie jest nam znana dokładna wypowiedź Dyrektora CNK Roberta Firmhofera, jednak przytoczone stwierdzenie świadczy iż niektórzy lekceważą prawa przyrody i wynikające z nich konsekwencje, a próby wybrnięcia z popełnionych przez siebie błędów próbują zrzucić na RZGW. Odpowiedz Link Zgłoś