Dodaj do ulubionych

Pigalak na Jana Pawła II?!

IP: 192.160.110.* 04.01.02, 12:38
Między Al. Solidarności a Nowolipkami powstanie chyba erotyczna dzielnica. Po
obu stronach JP II mieści się coraz więcej peep show-ów i sex shop-ów.
Może to jest potrzebne stolicy ale dlaczego na ulicy imienia papieża?
Warszawa się ośmiesza godząc na taką lokalizację.
W Paryżu plac Pigalle nie jest w centrum miasta lecz na odległym Montmartre.
Obserwuj wątek
    • zamek Re: Pigalak na Jana Pawła II?! 04.01.02, 12:48
      Gość portalu: luk@ napisał(a):

      > Między Al. Solidarności a Nowolipkami powstanie chyba erotyczna dzielnica. Po
      > obu stronach JP II mieści się coraz więcej peep show-ów i sex shop-ów.
      > Może to jest potrzebne stolicy ale dlaczego na ulicy imienia papieża?
      Cóż, od czasów umiejscowienia hamburskiej ostoi uciech cielesnych w dzielnicy
      Sankt Pauli (Św. Pawła) chyba już nie zwraca się uwagi na tego rodzaju konotacje.
      C'est la vie...
      • d.z. Re: Pigalak na Jana Pawła II?! 04.01.02, 12:53
        Druga tego typu "dzielnica" powstała między resztkami pawilonów na rogu
        Królewskiej i Marszałkowskiej. Tam już tylko sexshopy i bary wietnamskie. Mój
        zaprzyjaźniony kisoskarz z budki "na rogu" mówił mi niedawno, iż wieczorami, to
        tylko prasa spod "różowego znaku" się sprzedaje...
        • sloggi Re: Pigalak na Jana Pawła II?! 04.01.02, 12:57
          Jako ex-prasowiec powiem tyle, że sprzedaż gazet o tematyce ,,różowej" ratuje
          nas w rankingach sprzedaży gazet w Europie przed Albanią i Rumunią.
          U nas gazet się nie czyta - u nas do gazet się, że tak powiem ,,masuje tu i
          ówdzie"
          • d.z. Re: Pigalak na Jana Pawła II?! 04.01.02, 13:04
            sloggi napisał(a):

            > Jako ex-prasowiec powiem tyle, że sprzedaż gazet o tematyce ,,różowej" ratuje
            > nas w rankingach sprzedaży gazet w Europie przed Albanią i Rumunią.
            > U nas gazet się nie czyta - u nas do gazet się, że tak powiem ,,masuje tu i
            > ówdzie"

            Jako ex-kierownik zespołu ds analiz w biurze kolportażu znanej firmy
            kolporterskiej mogę powiedzieć, iż sprzedaż "różowej prasy" (robiliśmy badania)
            największa jest na stacjach benzynowych. Dlaczego??? Bo kierowcy TIR-ów zza
            wschodniej granicy hurtem kupują i wiozą tam...Ciekawe czy w celu "masującym"???
    • sloggi Re: Pigalak na Jana Pawła II?! 04.01.02, 12:52
      Nie widzę nic złego w samych sklepach. Problem tkwi w nazwie ulicy. Nadając
      arterii miejskiej za patrona Papieża ( notabene żyjącego ) należało
      przewidzieć, że mogą przy niej być lokowane różne dziwne przybytki - od domu
      publicznego poprzez szambiarnię, po ambasady.
      Nie czepiajmy się sex-shop'ów, zwróćmy uwagę na narastający problem malejącej
      neutralności nazw ulic.
      Co raz wiecej jest nazw wyznaniowych i politycznych, a co raz mniej natury
      przyrodniczej lub geograficznej.
      Przed 1950 rokiem ulica J.P. II nosiła nazwę Solnej, czy po Marchlewskim nie
      mogła wrócić do dawnej nazwy ?
      Wtedy sex shop na Solnej nikogo nie kłułby w oczy.
    • zdzicha Re: Pigalak na Jana Pawła II?! 04.01.02, 13:06
      To co? Właściciele tych przybytków mają się przenieść gdzie indziej czy może
      znów trzeba przemianować ulicę? Ludzie! Nie popadajcie w paranoję!
      • d.z. Re: Pigalak na Jana Pawła II?! 04.01.02, 13:07
        zdzicha napisał(a):

        > To co? Właściciele tych przybytków mają się przenieść gdzie indziej czy może
        > znów trzeba przemianować ulicę? Ludzie! Nie popadajcie w paranoję!

        Pani Prezes!!! Absolutnie nie... Znów musiałbym szukać dogodnego miejsca
        zaopatrzenia ;))))
        Niech zostaną tam gdzie są....
        • Gość: pitter Re: Pigalak na Jana Pawła II?! IP: *.ceti.pl 04.01.02, 13:54
          A co jest złego w sex-shopie czy w burdelu? Zastrzeżenia może mieć
          jedynie "Polak-Katolik", któremu pranie mózgu zafundowała Liga Polskich Rodzin,
          czy Radio Ma ryja.
          Pierwotnie stosunek płciowy miał jedynie znaczenie biologiczne - chodzi
          oczywiście o rozmnażanie. Jednak od kilkudziesięciu wieków "te obszary" ciała
          są zasłaniane - ale tyklo i wyłącznie dla ich ochrony. Ludzie się
          przyzwyczajają do niektórych rzeczy - przez wieki "było zasłaniane", więc nie
          należy się sprzeciwiać większości i nie należy "odsłaniać". Dlatego seks i "te
          sprawy" są teraz tematem tabu. Jak w Warszawie obok przedszkola zawieszono
          billboard na którym było widać kawałek kobiecej piersi, była tak wielka afera,
          że aż dotarła do telewizji. Czy jednak dziecko w ogóle zwróci uwagę na taki
          szczegół? A nawet jak zwróci, to czy stanie mu się jakaś krzywda? Rozumiem,
          gdyby w przedszkolu rozdawano wstrętne pornograficzne pisma - to mogłoby
          zaważyć na psychice dzieci. Ale kawałek kobiecej piersi?
          Ubikacja na Jana Pawła II nie wzbudziłaby najmniejszych emocji, ale burdel -
          tak. Seks jest taką samą potrzebą ludzką jak pójście wysiusiać się, tylko
          bardziej skrywaną, bo "nikt się nie może o tym dowiedzieć, bo się będę
          wstydził" - wydaje mi się, że tak sądzi większość Polaków, i nie tylko Polaków.
          Sam nie jestem żadnym ekshibicjonistą czy kimś tego pokroju, ja też "się
          wstydzę", ale tylko zauważyłem tę regułę i zapewne gdyby postawa przeciwna do
          mojej (i większości) była powszechna, to już bym się "nie wstydził", a burdel
          na JP II nie wzbudzałby już żadnych emocji.
          pzdr
          • Gość: sloggi Re: Pigalak na Jana Pawła II?! IP: *.cognitor.com.pl 04.01.02, 14:03
            A w Częstochowie jedyne kino erotyczne jest u zbiegu Wyszyńskiego i
            Najświętszej Marii Panny i nikomu to nie przeszkadza.
          • Gość: euro2002 Re: Pigalak na Jana Pawła II?! IP: 212.141.155.* 04.01.02, 14:42
            Gość portalu: pitter napisał(a):

            > A co jest złego w sex-shopie czy w burdelu? Zastrzeżenia może mieć
            > jedynie "Polak-Katolik", któremu pranie mózgu zafundowała Liga Polskich Rodzin,
            >
            > czy Radio Ma ryja.
            > Pierwotnie stosunek płciowy miał jedynie znaczenie biologiczne - chodzi
            > oczywiście o rozmnażanie. Jednak od kilkudziesięciu wieków "te obszary" ciała
            > są zasłaniane - ale tyklo i wyłącznie dla ich ochrony. Ludzie się
            > przyzwyczajają do niektórych rzeczy - przez wieki "było zasłaniane", więc nie
            > należy się sprzeciwiać większości i nie należy "odsłaniać". Dlatego seks i "te
            > sprawy" są teraz tematem tabu. Jak w Warszawie obok przedszkola zawieszono
            > billboard na którym było widać kawałek kobiecej piersi, była tak wielka afera,
            > że aż dotarła do telewizji. Czy jednak dziecko w ogóle zwróci uwagę na taki
            > szczegół? A nawet jak zwróci, to czy stanie mu się jakaś krzywda? Rozumiem,
            > gdyby w przedszkolu rozdawano wstrętne pornograficzne pisma - to mogłoby
            > zaważyć na psychice dzieci. Ale kawałek kobiecej piersi?
            > Ubikacja na Jana Pawła II nie wzbudziłaby najmniejszych emocji, ale burdel -
            > tak. Seks jest taką samą potrzebą ludzką jak pójście wysiusiać się, tylko
            > bardziej skrywaną, bo "nikt się nie może o tym dowiedzieć, bo się będę
            > wstydził" - wydaje mi się, że tak sądzi większość Polaków, i nie tylko Polaków.
            > Sam nie jestem żadnym ekshibicjonistą czy kimś tego pokroju, ja też "się
            > wstydzę", ale tylko zauważyłem tę regułę i zapewne gdyby postawa przeciwna do
            > mojej (i większości) była powszechna, to już bym się "nie wstydził", a burdel
            > na JP II nie wzbudzałby już żadnych emocji.
            > pzdr

            Burdel powinien byc w PKiN. To bylby najwiekszy burdel na swiecie.

          • Gość: luk@ Re: Pigalak na Jana Pawła II?! IP: 192.160.110.* 04.01.02, 14:57
            To chyba znak naszych czasów że miejsce markowych sklepów zajęły takie
            przybytki. Nie dysuktuję z ich przydatnością ale miejsce nie jest trafione.
            To były kiedyś eleganckie pawilony i powinny zmienić się w pasaż z kafejkami.
            A do dzienicy uciech i tak trafi ten kto chce nawet gdyby była na zadupiu
            • Gość: pitter Re: Pigalak na Jana Pawła II?! IP: *.ceti.pl 04.01.02, 15:10
              Gość portalu: luk@ napisał(a):

              > To chyba znak naszych czasów że miejsce markowych sklepów zajęły takie
              > przybytki. Nie dysuktuję z ich przydatnością ale miejsce nie jest trafione.
              > To były kiedyś eleganckie pawilony i powinny zmienić się w pasaż z kafejkami.
              > A do dzienicy uciech i tak trafi ten kto chce nawet gdyby była na zadupiu

              Jak Ci się nie podoba to nie musisz chodzić do eleganckich pasaży w okolicy
              burdelów a tym bardziej do samych burdelów.
              • Gość: luk@ Re: Pigalak na Jana Pawła II?! IP: 192.160.110.* 04.01.02, 15:18
                Cholera, ale ja tam mieszkam!
                Nie jest mi obojętne czy moje dzieci idąc do szkoły przechodzą obok cukierni
                czy sklepu plastikowymi fiutami.
              • Gość: Michał Re: Pigalak na Jana Pawła II?! IP: *.ztm.waw.pl 04.01.02, 15:26
                Z powyższej dyskusji nasuwa się wniosek, że po prostu niefortunnie zmieniono
                nazwę jednej z głównych ulic w Warszawie na Jana Pawła II. Nietrudno było
                przewidzieć, że przy tak ważnej i długiej ulicy będą obiekty, instytucje, czy
                punkty handlowe różnego rodzaju - także burdele, sex-shopy i toalety.
                Gdyby przywrócono nazwy przedwojenne (Solna, Druckiego-Lubeckiego), nie byłoby
                tego problemu.
                Ale u nas zawsze musi być jakaś przesada - za komuny nazwy ulic przemianowywano
                na nazwy od nazwisk różnych działaczy ruchu robotniczego i innych czerwonych,
                a teraz - od nazwisk księży, Papieża (za życia !) i działaczy AK.
                • Gość: Jędrek Re: Luk@ w Pigalaku na Jana Pawła II?! IP: *.chello.pl 04.01.02, 18:29
                  luk@ !
                  Nie zasłaniaj się dziećmi ! I czasami wychodź z tych jaskiń rozpusty i
                  występku, ty zboczeńcu !
                  Pomyśl poważnie o pokucie. Puki co - nacieraj swoje grzeszne ciało śniegiem. I
                  nie przepuszczaj całej swojej wypłaty w Peep Shopach ! Kup czasem coś dzieciom.
                  Ale nie świerszczyki !!!!!!!!!!!!
                  ps
                  A zesztą - co mnie to obchodzi ?
                  • garma Re: Pigalak 04.01.02, 21:53
                    "A w Częstochowie jedyne kino erotyczne jest u zbiegu Wyszyńskiego i
                    Najświętszej Marii Panny i nikomu to nie przeszkadza."
                    Sloggi, skąd wiesz, że nikomu nie przaszkadza ?
                    • Gość: Jędrek Re: Pigalak w Częstochowie ! IP: *.chello.pl 04.01.02, 22:01
                      garma ! Dzięki za namiar ! W przyszłym tygodniu jestem w Częstochowie.
                      • Gość: Marcin Re: Pigalak w Częstochowie ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 10:31
                        Gość portalu: Jędrek napisał(a):

                        > garma ! Dzięki za namiar ! W przyszłym tygodniu jestem w Częstochowie.

                        Daj sobie spokój ! Tam podobno jest syf i malaria ! Lepiej wpadnij do "Bara-Bara"
                        przy Al. Solidarności !
                        Pozdrawiam

    • Gość: krecha nieprawda z tym Paryzem... IP: *.hwr.arizona.edu 05.01.02, 10:47
      Pigalak i Montmartre wcale nie sa w odleglych dzielnicach Paryza
      ale w samym centrum, tylko jakies 10-15 minut na piechote od Luwru,
      katedry Notre Dame i innych znanych miejsc.
      • Gość: luk@ Re: nieprawda z tym Paryzem... IP: 192.160.110.* 07.01.02, 10:22
        Gość portalu: krecha napisał(a):

        > Pigalak i Montmartre wcale nie sa w odleglych dzielnicach Paryza
        > ale w samym centrum, tylko jakies 10-15 minut na piechote od Luwru,
        > katedry Notre Dame i innych znanych miejsc.

        Szkoda że nie byłaś w Paryżu, Od Luwru do Notre Dame jest spory kawałek a z
        Pigalle najbliżej jest do bazyliki Sacre Coeur, ale przecież nie o to chodzi.

        • Gość: krecha Re: nieprawda z tym Paryzem... IP: *.hwr.arizona.edu 08.01.02, 09:22
          Bylem.

          Ale przyznaje, ze pomylilem Pigalle z Rue St. Denis (bo oba sa miejsczmi na podobne uciechy).

          A z planu Paryza wynotowalem takie odleglosci:

          Louwre - Notre Dame: 1400 m
          Rue St. Denis - Louwre: 1500 m
          Pigalle - Louwre: 2200 m (a wiec tez nie tak strasznie daleko)

          • Gość: luk@ Re: prawda z tym Paryzem... IP: 192.160.110.* 08.01.02, 13:55
            Gość portalu: krecha napisał(a):

            > Bylem.
            >
            > Ale przyznaje, ze pomylilem Pigalle z Rue St. Denis (bo oba sa miejsczmi na pod
            > obne uciechy).
            >
            > A z planu Paryza wynotowalem takie odleglosci:
            >
            > Louwre - Notre Dame: 1400 m
            > Rue St. Denis - Louwre: 1500 m
            > Pigalle - Louwre: 2200 m (a wiec tez nie tak strasznie daleko)
            >

            Gratuluję dociekliwości. W Paryżu najlepiej poruszać się metrem bo jak sam
            widzisz z Notre Dame na Pigalle jest prawie 4 kilometry (chyba w lini prostej z
            resztą)i w dodatku pod górkę. Polecam wyjazd.
            • Gość: krecha Re: prawda z tym Paryzem... IP: *.hwr.arizona.edu 09.01.02, 09:15
              Dzieki za sprostowanie mojej pomylki.

              Dociekliwosc byla spowodowana wlasnie tym - wlasna pomylka.
              Po prostu chcialem sie przekonac, jak jest naprawde.

              Prawda, ze metrem szybciej, no i madrzej - jak sie tam mieszka.
              Ale turysta woli chodzic. Ja schodzilem caly centralny Paryz w kilka
              dni. Metrem (a raczej pociagiem) jechalem tylko kilka razy, gdy musialem
              pojechac pod Paryz (do Gif sur Yvette) no i oczywiscie na lotnisko.

    • Gość: Roca Re: Pigalak na Jana Pawła II?! IP: *.pkobp.pl 08.01.02, 09:32
      To nie jest wina papieża, że akurat ta ulica nosi jego imię. Kiedyś ta ulica
      nazywała się Marchlewskiego, ale temu też by nie odpowiadało aby ta akurat
      ulica była "ucieszna".
      Ale chyba to miejsce jest lepsze niż okolice Poznańskiej, nie?
      • Gość: Jędrek Re: Pigalak na Jana Pawła II?! IP: *.chello.pl 08.01.02, 09:45
        Gość portalu: Roca napisał(a):

        > To nie jest wina papieża, że akurat ta ulica nosi jego imię. Kiedyś ta ulica
        > nazywała się Marchlewskiego, ale temu też by nie odpowiadało aby ta akurat
        > ulica była "ucieszna".
        > Ale chyba to miejsce jest lepsze niż okolice Poznańskiej, nie?

        Masz na myśli ceny czy jakość usług ... ?

        • Gość: Roca Re: Pigalak na Jana Pawła II?!/do Jędrek IP: *.pkobp.pl 08.01.02, 09:49
          Cen nie znam, a jakość można określić po wyglądzie tamtejszych usługodawczyń.
          Większość z nich oferuje jakość na poziomie brak jakości.
      • Gość: luk@ Re: Może jednak Poznańska? IP: 192.160.110.* 08.01.02, 13:48
        Okolice Poznańskiej i Wspólnej są niepisaną dzielnicą "uciech" i tam być może
        powinny być sex-shopy itp. Nie jest to ulica przelotowa, raczej na uboczu.Przez
        JP II przewala się co dzień pół Żoliborza, ulica powinna być reprezentacyjna
        nie tylko z nazwy ale i z wyglądu. Nie można tego powiedzieś o mało dyskretnych
        szyldach peep-show. Kto nie chce nie powinien ich oglądać a chcąc nie chcąc
        wszyscy musimy się na nie gapić bez względu czy jedziemy tramwajem czy
        autobusem.
        • Gość: Ciekawy Re: Może jednak Poznańska? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 14:39
          Gość portalu: luk@ napisał(a):

          > Okolice Poznańskiej i Wspólnej są niepisaną dzielnicą "uciech" i tam być może
          > powinny być sex-shopy itp. Nie jest to ulica przelotowa, raczej na uboczu.Przez
          >
          > JP II przewala się co dzień pół Żoliborza, ulica powinna być reprezentacyjna
          > nie tylko z nazwy ale i z wyglądu. Nie można tego powiedzieś o mało dyskretnych
          >
          > szyldach peep-show. Kto nie chce nie powinien ich oglądać a chcąc nie chcąc
          > wszyscy musimy się na nie gapić bez względu czy jedziemy tramwajem czy
          > autobusem.

          luk@ - rozumiem, że jak się naoglądasz to nie możesz spać po nocach. Czy aby
          napewno trzymasz rączki na kołderce ?
    • Gość: Jorgus Re: Pigalak na Jana Pawła II?! IP: 217.153.114.* 08.01.02, 15:18
      Gość portalu: luk@ napisał(a):

      > Między Al. Solidarności a Nowolipkami powstanie chyba erotyczna dzielnica. Po
      > obu stronach JP II mieści się coraz więcej peep show-ów i sex shop-ów.
      > Może to jest potrzebne stolicy ale dlaczego na ulicy imienia papieża?
      > Warszawa się ośmiesza godząc na taką lokalizację.
      > W Paryżu plac Pigalle nie jest w centrum miasta lecz na odległym Montmartre.


      no to trzeba zmienic nazwe ulicy :-))
      • Gość: Marcin Re: Pigalak na Jana Pawła II?! IP: 212.76.37.* 08.01.02, 15:47
        Gość portalu: Jorgus napisał(a):

        > Gość portalu: luk@ napisał(a):
        >
        > > Między Al. Solidarności a Nowolipkami powstanie chyba erotyczna dzielnica.
        > Po
        > > obu stronach JP II mieści się coraz więcej peep show-ów i sex shop-ów.
        > > Może to jest potrzebne stolicy ale dlaczego na ulicy imienia papieża?
        > > Warszawa się ośmiesza godząc na taką lokalizację.
        > > W Paryżu plac Pigalle nie jest w centrum miasta lecz na odległym Montmartr
        > e.
        >
        >
        > no to trzeba zmienic nazwe ulicy :-))

        Na Ojca Tadeusza Rydzyka !
        • znawca Re: Pigalak na Jana Pawła II?! 08.01.02, 15:50
          To nie jest śmieszne. Jesteś wulgarny!!!!!
          Ojciec Tadeusz Rydzyk jest PRAWDZIWYM przywódcą duchowym narodu polskiego.

          nie pzdr
          • Gość: Jędrek Re: Pigalak na Jana Pawła II?! IP: *.chello.pl 08.01.02, 17:12
            znawca napisał(a):

            > To nie jest śmieszne. Jesteś wulgarny!!!!!
            > Ojciec Tadeusz Rydzyk jest PRAWDZIWYM przywódcą duchowym narodu polskiego.
            >
            > nie pzdr

            Marcin ma rację !!! O. Muchomorek jako patron ulicy rozpusty wspaniale się
            nadaje.
            Nikt tak pięknie nie p....oli jak on.

            • Gość: luk@ Do rzeczy! IP: 192.160.110.* 09.01.02, 08:28
              Szkoda że niewiele osób w tej dyskusji ma coś sensownego do powiedzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka