Dodaj do ulubionych

lorneta, meduza, inwalida

12.01.06, 02:26
Gość: Imielinczyk napisał:
Gdzie na lornete i meduze?
Postanowilismy sie z kumplem wybrac na klasyczna, meska wodke w starym stylu.
Tak, zeby w lokalu byla garmazerka, zimne nozki, sledziki, wiecie, zeby byl
taki klimat z lekka PRLowsko-nostaligiczny, ale bez przesady, chamstwa,
brudu. Niby tu mieszkam, ale nie wiem, gdzie takie miejsce znalezc?

odpowiedziałem:
Lornetę, meduzę przypominasz, i słusznie, ale dlaczego inwalidę traktujesz po
macoszemu?
Toć tam był jeszcze tatar z JEDNYM jajem.
A może choroby wściekłych krów się boisz?
Ja, przeciwnie, regularnie zamawiam w restauracjach "wściekłą krowę", i nie
dość, że każdy kelner czy kelnerka rozumie, ale mam wrażenie, że z większą
estymą mnie traktują, nawet jak napiwku nie dam.
Obserwuj wątek
    • plazzek Re: lorneta, meduza, inwalida 13.01.06, 08:55
      Szkoda, że nietrunkowy jestem. Czuję jakiś sentyment do opisanej sytuacji, ale
      nie było mi i nie będzie dane osobiste przeżycie takowej.

      Plazz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka