05.05.08, 10:35
Po pierwsze Warszawa nie nielubi Tenisa, a raczej Sportu.
A po drugie bez wątpienia bilety były za drogie, bo trzeba pamiętać że to był
turniej o nic, jakoś na J&S Cup nie było większych problemów z widownią a
bilety równie drogie. Człowiek kupuje wejściówkę za 100zł idzie na mecz Polek
i jedna odpuszcza bo po co ma się męczyć w pokazówce? Gdyby to był turniej to
tego by raczej nie zrobiła i już wiadomo jakie jest ich podejście do meczów.

Krótko mówiąc fatalny termin, drogie bilety, reklama turnieju przez Radwańską
(broń boże nie w formie pretensji) i na końcu produkt który nic nie znaczy. A
jak pisałem na J&S tego problemu nie było. Chcemy promować Tenis to musimy tez
dostosować ceny, 50zł zamiast 100 i już było by więcej. A tak mieliśmy co
mieliśmy.
Obserwuj wątek
    • Gość: PW Trudno pójść z rodziną na pokaz tenisa za 400+zł IP: *.polskieradio.pl 05.05.08, 11:10
      Za te pieniądze można wyjechać na cały weekend i odpocząć. A mecze o pietruszkę
      obejrzeć w TV (w cenie pokoju)...
      • Gość: Pablo Re: Trudno pójść z rodziną na pokaz tenisa za 400 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 12:37
        Tak dla jasności jeszcze.
        Bilety nie kosztowały 100 zł. tylko 500 zł.
        (no może w karnecie trochę taniej)
        100 zł to kosztował jeden dzień turnieju,
        a turniej był rozciągnięty na 5 dni.
        Pójść z rodziną i wydać 2 tysiące na mecze o nic?
        Nie, dziękuję.

        Porównanie z koncertem jest co najmniej śmieszne.
        Co ma piernik do wiatraka?
        Stonesi wpadną do Polski raz na 10 lat, a Kuzniecowa
        jest w zasadzie co roku.

        Warszawa uwielbia tenisa, co widać na każdych kortach
        w tym mieście.
        Taki turniej spokojnie można było rozegrać w dwa dni
        i poprosić ludzi o wpłatę 200 złotych a nie 500
        i trybuny by się zapełniły. A i koszty mniejsze.
        Poza tym dla zrobienia pokazówki nie trzeba
        zapraszać od razu 4 gwiazd. Można było zaprosić
        dwie plus dwie polskie gwiazdy (zapewne jednak tańsze)
        plus jeszcze Ula i jeszcze jakaś młoda zdolna
        i w sobotę i niedzielę mamy pełne korty.
        • Gość: Nika Re: Trudno pójść z rodziną na pokaz tenisa za 400 IP: *.iFiber.telenet-ops.be 05.05.08, 12:47
          Zgadzm się z Pablo, 500 zł to zdecydowanie za dużo za turniej o
          pietruszkę. Gdyby bilety były tańsze napewno więcej ludzi by
          przyszło na Warszawiankę. Osobiście przyznam że cena mnie
          odstraszyła i oglądałam relecje w tv. Wolę wydać 500 zł na wynajęcie
          kortu i granie w tenisa.
          • Gość: Kottblum Hanna Re: Trudno pójść z rodziną na pokaz tenisa za 400 IP: *.crowley.pl 06.05.08, 14:25
            100 PLN to przybliżony koszt biletu na finał turnieju J&S w ubiegłych latach. O
            ile dobrze pamiętam za jakieś 200-300 PLN można było kupić karnet na cały
            turniej - 7 dni i oglądać po kilka spotkań jednego dnia - singiel i debel.
            Stosunek ceny do proponowanego "towaru" zupełnie nieadekwatny.
            Gdyby bilety było po 40-50 PLN to pewnie trybuny zapełniły się po brzegi (zatem
            redukcja kosztu biletu o połowę spowodowała by 4-5 krotny wzrost liczby kibiców;
            rachunek ekonomiczny jest prosty).
            • fedorczyk4 To byla tylko pokazowka, 06.05.08, 20:44
              pewnie obliczona na pozyskanie powaznego sponsora. Mam nadzieje ze
              ew. sponsorzy nie przygladali sie ilosci widzow na trybunach. Szkoda
              ze Warszawa jest sportowym zasciankiem i autentycznie ciekawe
              rozgrywki mozna ogladac tylko w TV. I to nie tylko tenisowe.
    • Gość: akonek Rolling Stones to jest coś dla rodzin te ceny .... IP: 81.15.160.* 05.05.08, 15:26
      Dla przeciętnej rodzin te ceny są nie do przyjęcia miasto nie
      powinno do tego dopłacać a jak dopłaca to wejście dla młodzieży
      darmowe. Rolling Stones to jest coś porównywnie cen nie ma sensu.
    • Gość: Andy Komentarz IP: *.chello.pl 05.05.08, 22:54
      prawda jest taka że na J&S Cup bilety rozchodziły się (a
      przynajmniej karnety) już w pierwszych dniach przedsprzedaży mimo
      takiego samego terminu w kalendarzu (wiem, bo zawsze kupowałem),
      tylko że ulgowy karnet wtedy kosztował ok.200zł za cały turniej!
      teraz za jeden dzień (2 mecze) trzeba było płacić 80zł za bilet
      ulgowy co w przypadku turnieju pokazowego jest totalnym
      niporozumieniem. mimo że jestem fanatykiem tenisa to wyjechałem
      sobie w tym czasie na działkę a mecze które mnie interesowały
      obejrzałem w tv.
    • Gość: ma nie lubi czy lubi IP: *.chello.pl 06.05.08, 09:35
      oczywiście. lepiej kupić rakietę i samemu pograć. Stonsi są legendą
      i nie ma jak (z całą sympatią dla dziewczyn) porównać ich z paniami
      występującymi w pokazowym turnieju. może kiedyś? widać, że pan M.
      nigdy nie był na ich koncercie.
      trzeba było rozdać resztę biletów charytatywnie szkółkom tenisowym
      (może wtedy liczyło by się coś więcej niż zysk)
    • Gość: Purchelia Re: Komentarz IP: 217.153.99.* 07.05.08, 09:20
      popieram w całości roberta
    • Gość: mig Komentarz IP: *.chello.pl 13.05.08, 23:02
      Oczywiście, że największe znaczenie miała tutaj cena biletów. A raczej cena
      biletów przy stawce meczów i ich liczbie. Popatrzmy - tutaj płaciliśmy 100 zł za
      2 mecze o nic, rok temu za półfinały j&s cup 80 zł - też dwa mecze, ale o
      stawkę. Gwiazdy były conajmniej podobnej klasy. A trybuny były pełne. Jakoś na
      zbliżający się orange warsaw open bilety mogą być tańsze. I jestem pewien, że
      trybuny będą pełne, choć to nie długi weekend. Wtedy zobaczymy, czy warszawa nie
      lubi tenisa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka