komagane
05.05.08, 22:20
Wirtualny objazd alei Krakowskiej
Konrad Majszyk 05-05-2008, ostatnia aktualizacja 05-05-2008 21:59
Wojewoda podpisze decyzję środowiskową dla nowej wylotówki na Kraków
i Katowice. Inwestycja wcale jednak nie ruszy. Na „dzień dobry“
oprotestują ją mieszkańcy Magdalenki
autor zdjęcia: Kamiński Jakub
źródło: Fotorzepa
+zobacz więcejWojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski w błysku fleszy
podpisze dziś spóźnioną decyzję środowiskową dla trasy Salomea-
Wolica. Ta droga – 14,9 km, po trzy pasy w każdym kierunku – pozwoli
kierowcom wjeżdżającym do stolicy od strony Krakowa i Katowic ominąć
Janki i Raszyn. Dzięki temu odciąży al. Krakowską, jedną z
najbardziej zakorkowanych ulic w Warszawie.
Na konferencji pojawi się też szef Generalnej Dyrekcji Dróg
Krajowych i Autostrad na Mazowszu Wojciech Dąbrowski. Obaj urzędnicy
spróbują przekonać opinię publiczną, że ślimaczące się przygotowania
do budowy obwodnicy i wylotówek wreszcie drgnęły. Tymczasem sytuacja
wcale nie jest różowa. Jak się dowiedzieliśmy, wczoraj z dyrektorem
Dąbrowskim i wicewojewodą Dariuszem Piątkiem spotkali się mieszkańcy
Magdalenki, którzy walczą o inny przebieg trasy w rejonie rodzinnej
miejscowości. Wciąż przekonują, że będzie tańszy i nie będzie
wymagał wyburzeń domów.
Rozstali się obrażeni
Urzędnicy nie chcą już jednak badać kolejnego wariantu. Przed Euro
2012 rząd dał im jedno zadanie: zrobić coś, żeby budowa dróg w
Warszawie i okolicach w końcu ruszyła. Dlatego wczorajsze spotkanie
nie przyniosło spodziewanych przez mieszkańców rezultatów.
– Nie chcieli nas nawet wysłuchać, ale się nie poddamy. W pierwszym
możliwym terminie złożymy odwołanie od decyzji wojewody do Ministra
Środowiska – zapowiada Aleksander Mamak z Magdalenki.
A jeśli minister przyzna rację drogowcom i wojewodzie? Mieszkańcy
wymieniają kolejne instancje, do których mogą skierować skargi:
Wojewódzki i Naczelny Sąd Administracyjny. A przy powolności
polskich sądów oznacza to wstrzymanie inwestycji na co najmniej
kilka miesięcy (w wariancie najbardziej optymistycznym).
Kiedy ruszy potrzebna miastu budowa – nie wiadomo. GDDKiA nie ma
jeszcze nawet prawomocnej decyzji lokalizacyjnej.
Drogowcom brakuje też 55 proc. gruntów. W ich pozyskiwaniu ma pomóc
specustawa, która daje inwestorowi prawo do terenu po
uprawomocnieniu się decyzji lokalizacyjnej.
Wreszcie ostatni etap przygotowań: pozwolenie na budowę. Wojciech
Dąbrowski z GDDKiA zakłada optymistycznie, że otrzyma je od wojewody
jesienią. Ale nawet jeśli tak się stanie, nie ma żadnych szans na
rozpoczęcie prac w tym roku.
Miliardy w asfalcie
Powód – trzeba wybrać w przetargu wykonawcę. Jak podaje GDDKiA, cała
inwestycja – z przygotowaniami i wykupem gruntów – może kosztować
nawet 1,8 mld zł. A kontraktu tej skali nie przepuści żadna firma
drogowa, więc w trakcie przetargu możemy spodziewać się protestów.
Jałowe planowanie trasy Salomea-Wolica trwa od lat 90. Na trasie ma
powstać sześć bezkolizyjnych węzłów: Salomea (Al. Jerozolimskie),
Opacz, Sokołowska, Janki Małe, Paszków i Magdalenka.
Źródło : Życie Warszawy
www.zw.com.pl/artykul/246890.html