Dodaj do ulubionych

Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie

IP: *.spray.pl 07.05.08, 21:35
może ten pan powinien zmienić pracę? zmienić zawód?
zmienić miasto, kraj? moze troche wstrzymac się z robieniem dzieci,
aż warunki mieszkaniowe się nieco polepszą?




Obserwuj wątek
    • Gość: - Ja w swojej willi też nie mam kanalizacji... IP: *.acn.waw.pl 07.05.08, 21:46
      • Gość: wzd Re: Wierz w Tuska i Platformę IP: *.MAN.atcom.net.pl 07.05.08, 23:37
        niedzięczny narodzie,
        a wtedy gołąbki będą ci wpadac same do gąbki
        głombki
        • Gość: POLAK KATOLIK 8 m kw i 2 dzieci, a gumki ? - to chyba Ciemnogród IP: *.aster.pl 08.05.08, 02:03
          nie wiem jak można być tak bezmyślnym, zeby sobie dzieci robić, jak nie stać ich
          nawet na mieszkanie dla siebie, że nie potrafia normalnego życia sobie i
          dzieciom zapewnić.
          A sytuacja, że Polska jest okropnym krajem, który nie pomaga, a oni jako ludzie
          są porządną rodziną nie usprawiedliwia tego.
          BO TO GWAŁT NA DZIECIACH !!! JAKIE ONE MAJĄ PERSPEKTYWY I PRZYKŁAD RODZICÓW
          BEZWOLNYCH I BIERNYCH ??

          myślenie nie boli....szczególnie biednych
          • Gość: olek Re: 8 m kw i 2 dzieci, a gumki ? - to chyba Ciemn IP: *.mimuw.edu.pl 08.05.08, 08:39

            Debil jesteś, 2 dzieci to akurat minimum. Jednocześnie maksimum, na jakie mogą
            sobie pozwolić. 2 dzieci to nie tragedia. Te dzieci mają niezłe perspektywy,
            mają pracowitych niepatologicznych rodziców, a same nauczą się przezwyciężania
            trudności.
            • Gość: toudi niech sie wyprowadzi do Otwocka IP: 193.254.155.* 08.05.08, 14:22
              albo do Piaseczna. Tam z takimi zarobkami (jesli wysle zone do
              pracy) powinien dostac kredyt na kawalerke. No, ale jak "musi"
              mieszkac w centrum Warszawy (na Woli) to rzeczywiscie ze pensji
              motorniczego i niepracujacej zony, wiele nie zdziala. Mieszkania
              komunalne sa dla ludzi, ktorzy z roznych przyczyn nie moga sobie w
              zyciu poradzic np. ciezka choroba, starosc. Idealem by bylo miec ich
              duzo i dawac kazdemu, ale nawet bogate kraje nie moga sobie na to
              pozwolic.

              Wiec radze sie wyprowadzic z Warszawy. Kosztem godzinnego dojazdu
              do/z miasta powinno sie udac miec wlasne M.

              t.
        • Gość: znawca Re: Wierz w Tuska i Platformę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 15:26
          Podziękuj PISuarom, którzy nic nie robili przez 2 lata, a kasę naszą brali.
    • Gość: wojak A ja chce 16 tarcz IP: *.adsl.highway.telekom.at 07.05.08, 21:52
      Ten Pan musi poczekac. Kraj ma wazniejsze sprawy. Potrzebne sa nowe F16, czolgi,
      samochody pancerne, wiecej amunicji dla najemnikow w Iraku i afganistanie.
      Bezpieczenstwo energetyczne wymaga rozpoczenica dzialan zaczepnych wobec Rosji
      bo tam nasza ropa plynie. Trzeba wybudowa wiecej stacji telewizyjnych nadajacych
      na Bialorus. I najwazniejsza nasza tarcza rakietowa, nie jedna ale conajmniej 16
      w kazdym wojewodztwie albo w kazdym powiecie. Kiedys mielismy 1000 szkol na
      tysiaclecie, dzis mozemy miec tysiac baz rakietowych. A motorniczego przeszkolic
      na czolgiste.
      • zigzaur Re: A ja chce 16 tarcz 28.05.09, 10:01
        Kto nie chce płacić na swoją armię, będzie musiał płacić na cudzą.

        Nie pamiętasz czasów Gierka i Jaruzelskiego, kiedy to rolnicy mieli zbyt na
        każdego świniaka a mięso było na kartki?
        Dlatego, że w samej NRD stacjonowała półmilionowa sowiecka armia, plus 100
        tysięcy NVA, plus kolejne 100 tysięcy Volkspolizei i Stasi. A każdy zdrowy
        mężczyzna z NRD tylko myślał o ucieczce na zachód.
        Za Bugiem stacjonował milionowy drugi rzut sowiecki. Armia PRL liczyła 200
        tysięcy zdrowych chłopa, odciągniętych od roboty.
    • loanna1 Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 07.05.08, 22:18
      Długi za moje pierwsze mieszkanko (30 m2) spłacałam przez kilka lat
      pracujac na etacie i prowadząc ksiegowość 6 firm! Teraz, kiedy to
      wspominam, sama nie wierzę, ze dałam radę (byłam samotna matką).
      Obecnie mam 100 metrowe mieszkanie dla mnie, męża i córki. Jak do
      tego doszłam? Pracą, pracą, pracą. Aha, i poprzestałam na 1 dziecku
      choc zawsze chciałam miec więcej.
      • Gość: kasia tak zle, i tak niedobrze... IP: *.chello.pl 07.05.08, 22:42
        chcesz powiedziec, że ten pan jest nieudacznikiem? podobnie jak
        setki tysięcy, (miliony?) innych polaków? a może po prostu mial
        troche mniej szcescia w zyciu od Ciebie? powiedzmy, ze urodził się w
        rodzinie alkoholika? a może po prostu nie ukradł, jak
        inni, "pierwszego miliona"? a co się tyczy Twojego zlosliwego
        uchylania się od prokreacji, to powinnas wiedziec, że - w
        odroznieniu od bohatera opowiesci z GW - reprezentujesz "cywilizację
        śmierci", :)...
        • Gość: mati Re: tak zle, i tak niedobrze... IP: *.tvkdiana.pl 07.05.08, 22:51
          taa... co to za argumenty żeby zmienic pracę? Zrozumcie ludzie, że Warszawka to miejsce dla krawaciarzy w biurowcach, ale także trzeba bardziej przyziemne prace wykonywać. Motorniczy też jest potrzebny. Możliwe, że nie miał równego startu z innymi, jak napisał poprzednik. Nie zdajecie sobie sprawy ile zawdzięczacie takim ludziom...
          • Gość: Bilbo Re: tak zle, i tak niedobrze... IP: *.brutele.be 08.05.08, 08:30
            POwiedz mi i le mu zawdzieczam? Ze tramwaj prowadzi i dostaje za to
            wynagrodzenie? Ale bzdet napisales!
            • Gość: zebra Re: tak zle, i tak niedobrze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 13:47
              Matołku - pomyśl, proste czynności też muszą wykonywać ludzie!
              I jeśli pracują dobrze, uczciwie, są życzliwi - zasługują na godziwą
              zapłatę i szacunek.
              Ktoś musi piec chleb, ktoś obsługiwać kasę w sklepie, ktoś kierować
              tramwajem czy taksówką.
              Ich praca jest nie mniej ważna niż jakichś "supermenadżerów".
              A dzieci? Kiedy ludzie mają się na nie decydować jak nie w młodości?
              Zdrowie, kondycja fizyczna i wielkie nadzieje na lepsze jutro - to
              przymioty młodości!
              Serdecznie pozdrawiam i życzę zdrowej perspektywy :)
              • Gość: Bilbo Re: tak zle, i tak niedobrze... IP: *.chu-charleroi.be 08.05.08, 15:07
                Kazdemu czlowiekow nalezy sie szacunek. Wiec nie przeklamuj. Ten pan pracuje i
                za swoja prace otrzymuje wynagrodzenie. Niczego mu z tego tytulu nie zawdzieczam.

                Czy godziwa - nie wiem. To pojecie wysoce zmienne.
              • zigzaur Re: tak zle, i tak niedobrze... 28.05.09, 10:03
                Z punktu widzenia właściciela samochodu osobowego, tramwaje są rzeczą szkodliwą.
        • Gość: Patik110 Re: tak zle, i tak niedobrze... IP: *.chello.pl 08.05.08, 08:50
          Złośliwe uchylanie się od prokreacji?!!
          Niezłe, wszystkim moim bezdzietnym znajomym od dzisiaj będę mówić, że sie
          złośliwie od prokreacji uchylają. Ha! Ha!
          • Gość: AW Re: tak zle, i tak niedobrze... IP: *.acn.waw.pl 10.05.08, 06:24
            Bo to jest prawda. Nasze dzieci będą pracować na ich emerytury - takie są realia.
          • zigzaur Re: tak zle, i tak niedobrze... 28.05.09, 09:58
            Istnieje cała grupa społeczno-zawodowa uchylająca się od prokreacji. Czy to z
            pobudek doktrynalnych czy też z czystej złośliwości - trudno powiedzieć.
      • Gość: pawels jednym dzieckiem nie ma co sie chelpic IP: *.ztpnet.pl 07.05.08, 22:58
        gdyby kazdy byl tak wygodny jak ty i poprzestawal na jednym dziecku
        to juz dawno by nas nie bylo, dobrego okreslenia ktos tu
        uzyl ,,cywilizacja smierci" uwierz ze o wiele bardziej podziwiam
        tego faceta anizeli ciebie wygodnicka paniusiu, pozdrowka
        • Gość: guest Ale prymitywna ta pani. IP: *.ghnet.pl 07.05.08, 23:53
          Co za somolubna osoba z tej pani. Po prostu prymityw. To chore, zeby uczciwie
          pracujacy czlowiek uwazany byl za nieudacznika. Kobieto zastanow sie nad swoim
          spojrzeniem na ludzi.
        • Gość: zdegust08 Re: jednym dzieckiem nie ma co sie chelpic IP: *.sydskane.nu 07.05.08, 23:54
          No pewno, lepiej duzo, glupio i biednie. I jeszcze mozna chodzic po prosbie a i
          proboszcz na pewno pomoze. Glupich nie sieja jak widac.
      • Gość: orient Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 23:23
        Wyobraź sobie świat z samych księgowych. Do pracy byś nie dojechała, bo nie
        tylko motorniczy nie dowiezie ale i benzynki nie ma kto sprzedać, pod
        stumetrowym mieszkankiem zalegają zwały śmieci bo nie ma ich kto wywieźć ale to
        mały problem jako że ich nie przybywa bo nie ma gdzie ich kupić jako, że zarówno
        sprzedawcy jak i robotnicy i rolnicy dobra te produkujący poszli w księgowych.
        Szybko byś trafiła gdzie twoje miejsce. Do jaskini - umysłowa neandertalko. O
        ile byś przeżyła.
        • Gość: Bilbo Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.brutele.be 08.05.08, 08:33
          TO Ty jestes neandertalem! Do tego bufonem. Ta pani opisala na SWOIM przykladzie
          (czyli ciezka praca w ksiegowosci) jak doszla do obecnego majatku.

          Ni enapislaa, zeby kazdy w ksiegowosci pracowal. Czytaj ze zrozumieniem. ALe nie
          nalezy tak duzo wymagac od ludzika z mozgiem wielkosci ziarenka.
          • Gość: orient Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.ichf.edu.pl 08.05.08, 09:05
            Od urodzenia jesteś debilem czy to późniejsza przypadłość? Ludzie opisani w
            artykule PRACUJĄ. Uczciwie pracują. Więc jak im można doradzać PRACĘ? Nie każdy
            ma zdolności i predyspozycje do dobrze płatnego zawodu. PANIAŁ?
            • Gość: Bilbo Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.brutele.be 08.05.08, 09:11
              Wiec npowinni zrezygnowac z roszczen na poziomie dobrze platnego zawodu (duze
              mieszkanie ) ALBO ZDOBYC UMIEJETNOSCI NA TAKI. iNACZEJ SIE NIE DA
              Jaka praca, taka placa. A, ze jego nie stac na M4 z pensyjki motorniczego? Tak
              to juz jest. Nikt nie powiedzial, ze za KAZDA prace nalezy sie pensja prezesa.

              DEBILU!!!!!

              A moze jak en pan zapragnie miec Ferrari, to tez pojdzie do urzedu, zeby mu dali?
              • scibor3 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 08.05.08, 10:38
                A więc trzeba "dobrze płatnego zawodu" aby nie żyć jak zwierzę? Czego to się
                można dowiedzieć w III RP. Na M4 konieczna jest pensja prezesa? Jeszcze lepiej.
                Siedź sobie dalej na zmywaku w tej Belgii. Nie potrzeba w Polsce takich idiotów.
                Tak przy okazji. Ferrari nie służy do zaspokajania podstawowych potrzeb
                człowieka. No, ale może kolega za dużo zadawał się z murzynami z USA co to
                wprawdzie mieszkają w norze ale brykę muszą mieć pięciometrową ze złoceniami.
                Współczuję koledze poziomu umysłowego.
                • Gość: Bilbo Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.chu-charleroi.be 08.05.08, 13:18
                  Oooo..; Rozumiem. W Belgii to znaczy, ze na zmywaku..


                  > A więc trzeba "dobrze płatnego zawodu" aby nie żyć jak zwierzę?

                  Niekoniecznie. Potrzeba dobrego zawodu, zeby zyc wygodnie. Reszta zyje mniej
                  wygodnie i skromniej;

                  Ci panstwo chca, zeby reszta dala im wygode, bo nie maja zawodu, ktory pozwala
                  im to "wypracowac". Uwazasz, ze zyja jak zwierzeta? Ja tego nigdzie nie
                  napisalem, wiec nie sprowadzaj sprawy do absurdu. Maja podstawowe media, maja
                  dach nad glowa - wiec zyja skromnie jak ludzie.

                  >Na M4 konieczna jest pensja prezesa?
                  W Warszawie? Owszem. Przydalaby sie calkiem zgrabna. Niewiele osob stac na
                  mieszkanie za 1-2 mln PLN. Juz w Brukseli sa tansze.

                  > Siedź sobie dalej na zmywaku w tej Belgii. Nie potrzeba w Polsce takich idiotów
                  Wspolczuje ograniczonej, stereotypowej wizji swiata.
                  • Gość: scibor3 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.ichf.edu.pl 08.05.08, 15:29
                    > Oooo..; Rozumiem. W Belgii to znaczy, ze na zmywaku..

                    No nie. Możesz jeszcze wykonywać dziesiątki podobnych zawodów. Statystyka jest
                    nieubłagana.

                    > Niekoniecznie. Potrzeba dobrego zawodu, zeby zyc wygodnie. Reszta zyje mniej
                    > wygodnie i skromniej;

                    To znaczy co. Reszta mających mniej "dobre" zawody ma żyć jak w fawelach Burkino
                    Faso?

                    Maja podstawowe media, maja
                    > dach nad glowa - wiec zyja skromnie jak ludzie.

                    Uważasz, za logiczne, że ludzie żyjący uczciwie i pracujący mają gorsze warunki
                    niż ludzie osadzeni w więzieniach? Przypomnę, że norma na więźnia to 3 m2. Jak
                    dla mnie to coś tu jest nie tak.

                    > W Warszawie? Owszem. Przydalaby sie calkiem zgrabna. Niewiele osob stac na
                    > mieszkanie za 1-2 mln PLN. Juz w Brukseli sa tansze.

                    Nie przesadzajmy z tą ceną. M4 to jakieś 400 tys. Co najśmieszniejsze w PRL ci
                    państwo już dawno by mieli swoje lokum. Nawet przy maksymalnym okresie
                    oczekiwania. Niezły klops.

                    > Wspolczuje ograniczonej, stereotypowej wizji swiata.

                    Przykro mi, że tak to na ogół wygląda.
                    • Gość: aron Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.lublin.enterpol.pl 08.05.08, 15:58
                      Gość portalu: scibor3 napisał(a):

                      > Nie przesadzajmy z tą ceną. M4 to jakieś 400 tys. Co
                      >najśmieszniejsze w PRL ci
                      > państwo już dawno by mieli swoje lokum.

                      Teraz też mogą je mieć i to na własność, ale nie w Warszawie.
                      Ich problem polega na tym, że poza Warszawą świata nie widzą.

                      Pisał tu kiedyś na forum niejaki "kagan" który twierdził, że poza
                      Warszawą bezrobocie wynosi 80%. To jest ten sposób myślenia.
                      • Gość: scibor3 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 18:28
                        To przedstaw to cudowne miejsce w Polsce i zaproponuj temu człowiekowi pracę aby
                        mógł za nie zapłacić i mieć "nawet na własność". Konkrety proszę a nie
                        "opowieści dziwnej treści". No chyba, że mówisz o emigracji.
                        • Gość: aron Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.lublin.enterpol.pl 08.05.08, 19:54
                          Gość portalu: scibor3 napisał(a):

                          > To przedstaw to cudowne miejsce w Polsce

                          Adamów powiat Łuków woj. lubelskie. Metr kwadratowy mieszkania
                          kosztuje 1000 zł.

                          < i zaproponuj temu człowiekowi pracę aby
                          > mógł za nie zapłacić i mieć "nawet na własność".

                          PKS Łuków ul. Piłsudskiego 22.
                          PKS Radzyń ul. Budowlana 4


                          Niech tam wyśle papiery.
                          • scibor3 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 08.05.08, 20:01
                            Przedstaw te zarobki. Policzymy. I jeszcze ile kosztuje połączenie z Adamowa do
                            Łukowa i Radzynia.
                            • Gość: aron Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.lublin.enterpol.pl 08.05.08, 20:22
                              scibor3 napisał:

                              > Przedstaw te zarobki.

                              ok. 1000 zł netto ale można brać nadgodziny
                              Czyli pensja 2 razy niższa niż w Warszawie a mieszkanie 10 razy
                              tańsze niż w Warszawie

                              > Policzymy. I jeszcze ile kosztuje połączenie z Adamowa do
                              > Łukowa i Radzynia.

                              Do Łukowa nic, bo pracując w PKS Łuków ma się dojazd za darmo, do
                              Radzynia jest 35 km a więc kilka złotych samochodem
                              • scibor3 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 08.05.08, 20:47
                                > ok. 1000 zł netto ale można brać nadgodziny
                                > Czyli pensja 2 razy niższa niż w Warszawie a mieszkanie 10 razy
                                > tańsze niż w Warszawie
                                >

                                Robisz kardynalny błąd. Przy takich zarobkach to dochód dysponowalny, czyli taki
                                który zostaje po opłaceniu wyżywienia, czynszu, ubrania itp. wynosi 0 zł.
                                Gorzej. Dochód w wysokości 250 zł na głowę jest niższy od minimum biologicznego
                                (do sprawdzenia na stronach IPiSS). Przy takim dochodzie bank odmówi kredytu nie
                                tylko na mieszkanie ale nawet na opiekacz. Tak więc nie jest tu istotne czy to
                                mieszkanie jest 10 czy 20 razy tańsze. I jest problem jeszcze jeden. Co
                                tramwajarz będzie robił w PKS-ie? W Radzyniu czy Łukowie budują linie tramwajową?

                                > Radzynia jest 35 km a więc kilka złotych samochodem

                                Parę złotych? Wydaje mi się, że jesteś licealistą który buja w obłokach i nie
                                zdaje sobie sprawy z kosztów w życiu. Policzmy.

                                4.3 (zł) x 6 (niech będzie cienias i pali szóstkę) x 0.7 (tyle km w dwie strony)
                                x 20 (dni)= 361, 2 zł

                                a podejrzewam, że będzie ... x 25 (dni) = 451 zł

                                + koszty eksploatacyjne, ubezpieczenie, amortyzacja.

                                Wychodzi, że połowę zarobków będzie wydawał na same dojazdy.
                                • aron2004 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 08.05.08, 20:56
                                  scibor napisal

                                  >Robisz kardynalny błąd. Przy takich zarobkach to dochód
                                  >dysponowalny, czyli taki
                                  >który zostaje po opłaceniu wyżywienia, czynszu, ubrania itp. wynosi
                                  >0 zł.
                                  >Gorzej. Dochód w wysokości 250 zł na głowę jest niższy od minimum
                                  >biologicznego
                                  >(do sprawdzenia na stronach IPiSS). Przy takim dochodzie bank
                                  >odmówi kredytu nie tylko na mieszkanie ale nawet na opiekacz.

                                  Na mieszkanie w Warszawie tak, ale na mieszkanie w Adamowie da z
                                  pocalowaniem reki. Zresztą - skoro opuszcza mieszkanie rodziców
                                  Warszawie to powinni mu odpalić z 1/4 jego wartości ( ZTCP to nie
                                  jest komunalka) a za to nie dość że kupi mieszkanie w Adamowie to
                                  jeszcze porządny samochód.


                                  >ak więc nie jest tu istotne czy to
                                  >mieszkanie jest 10 czy 20 razy tańsze.

                                  wlasnie jest istotne.

                                  >I jest problem jeszcze jeden. Co
                                  >tramwajarz będzie robił w PKS-ie?

                                  Prowadził autobus

                                  < czy w Łukowie budują linie tramwajową?

                                  nie.


                                  >4.3 (zł) x 6 (niech będzie cienias i pali szóstkę) x 0.7 (tyle km w
                                  >dwie strony) x 20 (dni)= 361, 2 zł

                                  można przerobić na gaz


                                  >Wychodzi, że połowę zarobków będzie wydawał na same dojazdy.


                                  jeżeli znajdzie pracę w PKS Radzyń to może kupić mieszkanie w
                                  KOmarówce, Wohyniu czy Suchowoli - cena podobna jak w Adamowie a
                                  dojazd będzie za darmo.
                                  • scibor3 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 08.05.08, 21:29
                                    > Na mieszkanie w Warszawie tak, ale na mieszkanie w Adamowie da z
                                    > pocalowaniem reki.

                                    Przy takich zarobkach? ROTFL! Znajdź mi taki bank. Albo lepiej. Idź do banku
                                    powiedz, że tyle zarabiasz i wrzuć na internet skan z wyliczenia kredytu.
                                    Pośmiejemy się razem. Czy do ciebie nie dociera, że dochód w wysokości 250 zł na
                                    głowę oznacza wegetację na granicy wyniszczenia biologicznego? A od tego trzeba
                                    odjąć ratę spłaty kredytu. Przy takim dochodzie człowiek kwalifikuje się do
                                    opieki społecznej a nie do kupowania mieszkań. Wytłumaczę ci. Pensja to nie jest
                                    to co kieszonkowe które od rodziców dostajesz i możesz rozpierniczyć na dowolnie
                                    wybraną głupotę a po powrocie do domu zastaniesz obiadek na stole i ciepłe
                                    łóżeczko. Pensja to jest to za co masz ten obiadek i ciepłe łóżeczko.

                                    > Zresztą - skoro opuszcza mieszkanie rodziców
                                    > Warszawie to powinni mu odpalić z 1/4 jego wartości ( ZTCP to nie
                                    > jest komunalka) a za to nie dość że kupi mieszkanie w Adamowie to
                                    > jeszcze porządny samochód.
                                    >
                                    A niby czemu powinni "odpalić" mu tą kwotę. Jego nie jest mieszkanie tylko
                                    rodziców.

                                    > >I jest problem jeszcze jeden. Co
                                    > >tramwajarz będzie robił w PKS-ie?
                                    >
                                    > Prowadził autobus

                                    Dziecko. Do prowadzenia autobusu potrzebne są uprawnienia. I to kosztowne
                                    uprawnienia.

                                    > można przerobić na gaz

                                    Skończyła się laba. Rząd podniósł akcyzę na gaz.

                                    > jeżeli znajdzie pracę w PKS Radzyń to może kupić mieszkanie w
                                    > KOmarówce, Wohyniu czy Suchowoli - cena podobna jak w Adamowie a
                                    > dojazd będzie za darmo

                                    Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że usilnie chcesz przekonać "krawaciarza" jak
                                    to na prowincji wspaniale. Nie jest wspaniale. W Warszawie też nie jest
                                    wspaniale. Też są normalni ludzie i czasami są oni biedni i bardzo biedni a nie
                                    tylko bezczelni japiszoni i inne tałatajstwo. Wybacz, twoja propozycja jest
                                    wprost wzięta z księżyca.
                                    • Gość: aron Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.lublin.enterpol.pl 08.05.08, 21:37
                                      scibor3 napisał:


                                      > Przy takich zarobkach? ROTFL! Znajdź mi taki bank. Albo lepiej.
                                      >Idź do banku powiedz, że tyle zarabiasz i wrzuć na internet skan z
                                      >wyliczenia kredytu.

                                      > Pośmiejemy się razem. Czy do ciebie nie dociera, że dochód w
                                      >wysokości 250 zł n a
                                      > głowę oznacza wegetację na granicy wyniszczenia biologicznego?

                                      Ludzie mniej zarabiają i żyją.

                                      > A od tego trzeba
                                      > odjąć ratę spłaty kredytu. Przy takim dochodzie człowiek
                                      >kwalifikuje się do
                                      > opieki społecznej a nie do kupowania mieszkań.

                                      No przecież on się do opieki nie kwalifikuje.
                                      Kawalerka w Adamowie kosztuje 30 000 zł. Trzydzieści tysięcy, a nie
                                      trzysta tysięcy!
                                      Przy założeniu że bierze kredyt na 30 lat to może spłacać po 200 zł
                                      miesięcznie.
                                      Ciągle masz w głowę wbite ceny warszawskie.
                                      Skoro osoba zarabiająca 10 000 zł miesięcznie dostaje w Warszawie
                                      kredyt na kawalerkę to tak samo dostanie ten kredyt osoba
                                      zarabiająca 1000 zł miesięcznie w Adamowie.


                                      > A niby czemu powinni "odpalić" mu tą kwotę.

                                      No a czemu nie? Mi tam matka odpaliła hektary i siostrze też.


                                      > Dziecko. Do prowadzenia autobusu potrzebne są uprawnienia. I to
                                      >kosztowne uprawnienia.

                                      5000 zł.


                                      > Skończyła się laba. Rząd podniósł akcyzę na gaz.

                                      nie podniósł. U nas gaz nawet po 1,98 się zdarza. Choć po ile jest w
                                      Adamowie to nie wiem


                                      > Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że usilnie chcesz
                                      >przekonać "krawaciarza" ja k to na prowincji wspaniale.
                                      >Nie jest wspaniale.

                                      No ale przynajmniej mieszkania tanie, wódka czysta i trawa zielona.
                                      To źle?

                                      > W Warszawie też nie jest
                                      > wspaniale.

                                      No i właśnie dlatego proponuję, żeby ci którym w Warszawie nie jest
                                      wspaniale się z niej wyprowadzili.

                                      > Wybacz, twoja propozycja jest
                                      > wprost wzięta z księżyca.

                                      Czyli Ty proponujesz, żeby mieszkancy Adamowa złożyli się poprzez
                                      swoje podatki na mieszkanie dla tramwajarza w Warszawie, który
                                      zarabia 2 x więcej od nich?
                                      • scibor3 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 08.05.08, 22:23
                                        > Ludzie mniej zarabiają i żyją.

                                        Głupszego argumentu to chyba nie mogłeś znaleźć. On też żyje. W Etiopii też
                                        żyją. Mój dziadek przeżył Auschwitz a drugi sowiecki obóz jeniecki.

                                        > No przecież on się do opieki nie kwalifikuje.
                                        > Kawalerka w Adamowie kosztuje 30 000 zł. Trzydzieści tysięcy, a nie
                                        > trzysta tysięcy!
                                        > Przy założeniu że bierze kredyt na 30 lat to może spłacać po 200 zł
                                        > miesięcznie.
                                        > Ciągle masz w głowę wbite ceny warszawskie.
                                        > Skoro osoba zarabiająca 10 000 zł miesięcznie dostaje w Warszawie
                                        > kredyt na kawalerkę to tak samo dostanie ten kredyt osoba
                                        > zarabiająca 1000 zł miesięcznie w Adamowie.

                                        Nadal nie rozumiesz. Żadnego kredytu nie dostanie. Aby dostać jakikolwiek kredyt
                                        trzeba mieć określony minimalny dochód na członka rodziny. Kredyt możesz dostać
                                        na to co ci zostanie po zaspokojeniu podstawowych potrzeb. A jemu nie zostanie
                                        nic. Gdyby nawet dostał. To ma dwie alternatywy. Zostać w Warszawie i gnieść się
                                        w tłoku albo pojechać do Adamowa żyć na większej powierzchni ale mieć dzieci
                                        głodne i obdarte. Wspaniała perspektywa.

                                        > No a czemu nie? Mi tam matka odpaliła hektary i siostrze też.

                                        Dom też wam odpaliła? Czy nadal w nim mieszka żyjąc z KRUS-owskiej emerytury?

                                        > nie podniósł. U nas gaz nawet po 1,98 się zdarza. Choć po ile jest w
                                        > Adamowie to nie wiem

                                        JESZCZE. Cytuję:

                                        "Projekt przewiduje znaczny wzrost akcyzy na LPG (autogaz) do poziomu 1100
                                        zł/1000 kg (dziś to tylko 695 zł) gotowego wyrobu, tj. do wysokości 618 zł/1000 l."

                                        Czyli + ponad 50 gr litr + VAT od akcyzy + jakieś + 60 gr. I do cieniasa nie
                                        włoży się gazu. Za słaby silnik (przynajmniej 700). A więc inny samochód i
                                        spalanie 10-12 l/100 km.

                                        2.60 x 10 x 0.7 x 25 = 455 zł na sam gaz.

                                        + koszty instalacji gazowej + koszty o których wcześniej wspominałem i dochodzi
                                        większy koszt badań okresowych.

                                        > No ale przynajmniej mieszkania tanie, wódka czysta i trawa zielona.
                                        > To źle?

                                        Wódka? Przy tych zarobkach i dla kierowcy?

                                        > Czyli Ty proponujesz, żeby mieszkancy Adamowa złożyli się poprzez
                                        > swoje podatki na mieszkanie dla tramwajarza w Warszawie, który
                                        > zarabia 2 x więcej od nich?

                                        Mieszkania komunalne są jak sama nazwa wskazuje do komuny czyli z łaciny
                                        wspólnoty a w tym wypadku od gminy _Warszawa_. Co ma do tego Adamów? To raz.
                                        Dwa. Dzieciuch jesteś. Na razie wygadujesz te neoliberalne farmazony bo
                                        wierzysz, że zawsze będziesz młody, zdrowy i będziesz dobrze zarabiał. Będziesz
                                        miał 40 czy 50 lat, zaczną się choroby, w pracy dostaniesz kopa w dupę i jedyną
                                        twoją perspektywą będzie cieciowanie na jakimś parkingu to zaczniesz inna
                                        śpiewkę. Nie życzę ci tego ale sam wręcz się o to prosisz. Wydoroślej.
                    • Gość: Bilbo Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.chu-charleroi.be 08.05.08, 16:21
                      Wiec uwierz, ze to nie zmywak. Belgia nie otworzyla rynku pracy dla prostych
                      robotnikow.

                      > To znaczy co. Reszta mających mniej "dobre" zawody ma żyć jak w >fawelach
                      Burkina Faso?

                      Znow sprowadzasz do absurdu. Skromnie nie oznacaza slumsow. Powtorze - maja
                      media, maja sufit i 4 sciany? Maja. Wiec jesli chca wiecej, to moga
                      przekalkulowac wynajem i/lub kupno mieszkania wiekszego. Tutaj dochodzimy do cen:

                      Data aktualizacji: 06-05-2008
                      Dzielnica: Warszawa / Praga Płd.
                      Powierzchnia: 92 m2
                      Cena: 800 000 PLN
                      Cena za m²: 8 696 PLN

                      Tyle kosztuje M4. Bo wybacz, 4 pokoje o powierzchni 60 m2 to chyba jakas komorka
                      piwniczna polaczona z innymi korytarzykiem.

                      Wieksze mieszkania, w lepszej dzielnicy to juz wydatek grubo powyzej miliona.

                      400 tys to chyba w Slupsku.
                      • Gość: scibor3 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 18:24
                        > Wiec uwierz, ze to nie zmywak. Belgia nie otworzyla rynku pracy dla prostych
                        > robotnikow.

                        Polak potrafi. Dania też (chyba) nie otworzyła, co nie przeszkadza aby tam
                        pracowało 100 tys. naszych rodaków. Mniejsza z tym. Adres wskazuje na szpital.
                        Nie interesowało mnie gdzie jest otworzony rynek pracy. Dla naukowców był
                        otworzony na długo wcześniej niż dla lekarzy. Stąd moja niewiedza. ;-)

                        > Znow sprowadzasz do absurdu. Skromnie nie oznacaza slumsow. Powtorze - maja
                        > media, maja sufit i 4 sciany? Maja. Wiec jesli chca wiecej, to moga
                        > przekalkulowac wynajem i/lub kupno mieszkania wiekszego. Tutaj dochodzimy do ce
                        > n:

                        > Tyle kosztuje M4. Bo wybacz, 4 pokoje o powierzchni 60 m2 to chyba jakas komork
                        > a
                        > piwniczna polaczona z innymi korytarzykiem.

                        To może się zdecyduj. Na początku mówisz, że 8 m2 na 4 osoby to jest OK a zaraz
                        później, że 60 m2 to komórka niewarta splunięcia. A tak przy okazji . Jaki jest
                        dla ciebie "dobry zawód". Jak już ustaliliśmy motorniczy nie jest tym zawodem.
                        Idźmy dalej. Naukowiec też nie. Nawet nie zarobi tyle co motorniczy. Patrząc na
                        swojego brata, widzę, że lekarz nie jest też dobrym zawodem. Przynajmniej
                        psychiatra, bo ten nie ma za bardzo możliwości założenia prywatnego gabinetu.
                        Tak więc do k... nędzy kto jest twoim zdaniem godny aby mieć to mieszkanie
                        umożliwiające normalne życie? Nie uskarżam się na swój los. Mieszkam w 250 m2
                        segmencie na Ursynowie. Ale nie ma z tym nic wspólnego Najjaśniejsza Bulbonia
                        III a PRL i mój ojciec - inżynier budowlany.
                      • Gość: mucha123443 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.pabianice.msk.pl 10.05.08, 10:59
                        Słupsk ok,jeszcze tam wroce z zanieczyszczonej ponad wszelkie normy warszawy
                  • Gość: m2 mieszkania za 1-2 mln IP: *.chello.pl 08.05.08, 15:34
                    nie każdego stać na mieszkanie za 1-2 mln. złotych to fakt.
                    ale nie bądźmy takimi pesymistami. w warszawie na ochocie w bardzo ładnej
                    lokalizacji, 15 min. od centrum można kupić przyzwoite mieszkanko (42 m2) za 240
                    tyś. wiem to z własnego doświadczenia. i każdemu życzę aby miał swoje metry
                    kwadratowe.
                    a swoją drogą to ja nigdy nie zdecydowałabym się świadomie i z rozmysłem na
                    dziecko mając do dyspozycji 8m2 i 2,5 tyś pensji dzielonej na 4 osoby. nie
                    twierdzę, że tym dzieciom dzieje się krzywda albo rodzina patologiczna. po
                    prostu to nie praktyczne.
                    pozdrawiam
                    • Gość: Bilbo Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.chu-charleroi.be 08.05.08, 16:25
                      Owszem, ale odpowiedz dotyczyla tego fragmentu:

                      >Na M4 konieczna jest pensja prezesa?

                      I stwierdzilem, ze tak. Mieszkanie za 1.5 mln to 100 m2 czyli M4. Kuopic takie
                      moze tylko ktos z duza iloscia pieniedzy...

                      I oczywiscie przyznaje racje; jest wiele mieszkan skromniejsdzych i tanszych.
                      Problem tych panstwa lezy gdzies indziej. Uwazaja, ze im sie nalezy mieszkanie
                      od urzedu miasta.
                      • Gość: scibor3 Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 18:36
                        Ty masz jakiś problem z czytaniem. Chcieli wziąć kredyt. Nie spełniają warunków.
                        Jednocześnie są za bogaci aby dostać lokal komunalny. trafili w czarną dziurę
                        systemu. Mają za mało aby żyć a za dużo aby umrzeć. I w tym cały problem.
                        Jednocześnie, jest to przerażające, jak wielkiego procentu społeczeństwa ten
                        problem się tyczy. Masz zadanie domowe. Wejdź sobie na stronę GUS i napisz nam o
                        tym. O ile potrafisz.
                        • Gość: aron Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.lublin.enterpol.pl 08.05.08, 19:56
                          Gość portalu: scibor3 napisał(a):

                          > Ty masz jakiś problem z czytaniem. Chcieli wziąć kredyt. Nie >> Ty
                          >masz jakiś problem z czytaniem. Chcieli wziąć kredyt. Nie spełniają
                          >warunków Jednocześnie są za bogaci aby dostać lokal komunalny.
                          >trafili w czarną dziurę systemu.

                          Nie trafili w żadną czarną dziurę. Po prostu nie stać ich na
                          mieszkanie w Warszawie, co nie znaczy że muszą umrzeć. Mogą się
                          wyprowadzić do innego miasta, np. do Adamowa gdzie mieszkania są po
                          1000 zł za m2.
                          Co najmniej połowy Polaków nie stać na mieszkanie w Warszawie i czy
                          to znaczy że ci ludzie muszą umrzeć?
                          Czy Warszawa to jedyne miejsce gdzie oni mogą mieszkać?


                          Mają za mało aby żyć a za dużo aby umrzeć.spełniają warunków
                          • scibor3 Re: mieszkania za 1-2 mln 08.05.08, 20:07
                            To ty nie rozumiesz. Powiem inaczej. Czy w Warszawie nie potrzeba tramwajarzy?
                            Mieszkanie w Warszawie to nie jest żaden luksus ani nobilitacja. Ten człowiek
                            się tu urodził podobnie jak ja. Co do propozycji to czekam na konkretne
                            informacje a nie typu "jest praca". Za ile ta praca i jakie koszty za sobą pociąga.
                            • Gość: aron Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.lublin.enterpol.pl 08.05.08, 20:25
                              scibor3 napisał:

                              > To ty nie rozumiesz. Powiem inaczej. Czy w Warszawie nie potrzeba
                              tramwajarzy?

                              Widocznie nie, skoro płacą tak mało, że nie można się utrzymać.

                              > Mieszkanie w Warszawie to nie jest żaden luksus ani nobilitacja.

                              Ale pieniądze trzeba mieć.

                              >Ten człowiek
                              > się tu urodził podobnie jak ja.

                              Ja urodziłem się w Parczewie a mieszkam w Lublinie. Dlaczego ktoś
                              kto urodził się w Warszawie nie może się przeprowadzić do Adamowa?

                              < Co do propozycji to czekam na konkretne
                              > informacje a nie typu "jest praca". Za ile ta praca i jakie koszty
                              >za sobą poci ąga.

                              Zarobki w PKS to ok. 1000 zł miesięcznie netto ale można brać
                              nadgodziny. W sumie wyjdą mu zarobki ok. 2 razy mniejsze niż w
                              Warszawie przy 10 razy niższej cenie mieszkania.

                              • scibor3 Re: mieszkania za 1-2 mln 08.05.08, 21:35
                                Ja urodziłem się w Parczewie a mieszkam w Lublinie. Dlaczego ktoś
                                kto urodził się w Warszawie nie może się przeprowadzić do Adamowa?

                                To czemu sam się nie przeniosłeś do Adamowa tylko do większej miejscowości?
                                • Gość: aron Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.lublin.enterpol.pl 08.05.08, 21:38
                                  scibor3 napisał:


                                  > To czemu sam się nie przeniosłeś do Adamowa tylko do większej
                                  >miejscowości?

                                  W tamtych czasach mieszkania w Lublinie jeszcze były tanie.
                                  • scibor3 Re: mieszkania za 1-2 mln 08.05.08, 22:24
                                    Tańsze niż w Adamowie? ;->
                                • Gość: tomekjot Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.gprs.plus.pl 11.05.08, 19:03
                                  skoro tak to zanasz przedsiebiorce arona ( przewoznik wiejski i spekulanta na lubelskikm rynku nieruchomości).
                          • scibor3 Re: mieszkania za 1-2 mln 08.05.08, 20:11
                            I jeszcze jedno. Ten człowiek pracuje w TRAMWAJACH Warszawskich co nie pociąga
                            za sobą konieczności posiadania prawa jazdy nawet kategorii A czy B. A z tego co
                            wiem w PKS jeżdżą AUTOBUSAMI.
                            • Gość: aron Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.lublin.enterpol.pl 08.05.08, 20:23
                              scibor3 napisał:

                              > I jeszcze jedno. Ten człowiek pracuje w TRAMWAJACH Warszawskich co
                              <nie pociąga za sobą konieczności posiadania prawa jazdy nawet
                              <kategorii A czy B.

                              Nie chce mi się wierzyć że gość nie ma prawka kat. B. No ale załóżmy
                              że nie ma. Kurs na prawko kat. E kosztuje bodajże coś koło 5000 zł.

                              >A z tego c o
                              > wiem w PKS jeżdżą AUTOBUSAMI.

                              Jak na mieszkańca Warszawy Twoja wiedza o prowincji jest imponująca.
                              • scibor3 Re: mieszkania za 1-2 mln 08.05.08, 21:34
                                A czemu nie możesz uwierzyć? Ja nie mam a ni A ani B ani żadnego innego. No,
                                kartę rowerową mam.

                                Kurs na prawko kat. E kosztuje bodajże coś koło 5000 zł.

                                1. Nie każdy się nadaje.
                                2. Może dla ciebie to pestka ale dla tego człowieka to jednak bardzo poważna kwota.
                                • Gość: aron Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.lublin.enterpol.pl 08.05.08, 21:41
                                  scibor3 napisał:

                                  > A czemu nie możesz uwierzyć? Ja nie mam a ni A ani B ani żadnego
                                  >innego.

                                  że co?


                                  > Kurs na prawko kat. E kosztuje bodajże coś koło 5000 zł.

                                  zgadza się

                                  > 1. Nie każdy się nadaje.

                                  kierowanie autobusem nie jest o wiele trudniejsze niż tramwajem.

                                  > 2. Może dla ciebie to pestka ale dla tego człowieka to jednak
                                  >bardzo poważna kw ota.

                                  może wziąć kredyt. 5000 zł mu na pewno dadzą.

                                  • scibor3 Re: mieszkania za 1-2 mln 08.05.08, 22:28
                                    > kierowanie autobusem nie jest o wiele trudniejsze niż tramwajem.

                                    Mam rozumieć, że kierowałeś jednym i drugim pojazdem?

                                    > może wziąć kredyt. 5000 zł mu na pewno dadzą.

                                    Może mu i teraz dadzą. Na taki szczytny cel aby klepać biedę w Adamowie na
                                    pewno weźmie. :->>>>
                                    • Gość: aron Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.lublin.enterpol.pl 09.05.08, 06:08
                                      scibor napisal

                                      >Mam rozumieć, że kierowałeś jednym i drugim pojazdem?

                                      Tramwajem nie kierowalem, ale kierowanie autobusem to nie jest zadna
                                      sztuka.

                                      >Może mu i teraz dadzą. Na taki szczytny cel aby klepać biedę w
                                      >Adamowie na pewno weźmie. :->>>>

                                      Klepac biede ale przynajmniej na 30 m2 nie na 8


                                      >Głupszego argumentu to chyba nie mogłeś znaleźć. On też żyje. W
                                      >Etiopii też
                                      >żyją. Mój dziadek przeżył Auschwitz a drugi sowiecki obóz jeniecki.

                                      No widzisz. W porównaniu z tym życie na 30 m2 w Adamowie to jest
                                      luksus.


                                      >Nadal nie rozumiesz. Żadnego kredytu nie dostanie. Aby dostać
                                      >jakikolwiek kredyt
                                      >trzeba mieć określony minimalny dochód na członka rodziny.

                                      A rodzice nie mogą mu podżyrować?

                                      < Kredyt możesz dostać
                                      >na to co ci zostanie po zaspokojeniu podstawowych potrzeb. A jemu
                                      >nie zostanie nic.

                                      przecież mówiłem, ze w PKSie można brać nadgodziny.


                                      <Gdyby nawet dostał. To ma dwie alternatywy. Zostać w Warszawie i
                                      <gnieść się
                                      <w tłoku albo pojechać do Adamowa żyć na większej powierzchni ale
                                      <mieć dzieci głodne i obdarte. Wspaniała perspektywa.

                                      No to co proponujesz? Żeby mieszkańcy Adamowa którzy zarabiają po
                                      1000 zł zafundowali mu mieszkanie, skoro on zarabia 2500 zł?


                                      >Dom też wam odpaliła? Czy nadal w nim mieszka żyjąc z KRUS-owskiej
                                      >emerytury?

                                      Dom jest duży, jak przyjedziemy na weekend to starcza miejsca dla
                                      wszystkich.


                                      >Czyli + ponad 50 gr litr + VAT od akcyzy + jakieś + 60 gr. I do
                                      >cieniasa nie włoży się gazu.

                                      można kupić jakiegoś diesla albo stare Audi

                                      >Za słaby silnik (przynajmniej 700). A więc inny samochód i
                                      >spalanie 10-12 l/100 km.

                                      Twierdzisz, że każdy samochód większy niż Cienias pali 10 l na 100
                                      km? Chyba w warszawskich korkach. W Adamowie nie ma korków. W
                                      Łukowie w szczycie są, ale można je ominąć.

                                      Zresztą może się zgadać z kimś kto też jeździ do pracy do Radzynia i
                                      wtedy mogą dojeżdżać jednym samochodem np. w 2 albo 3 osoby



                                      >Wódka? Przy tych zarobkach i dla kierowcy?

                                      po robocie w weekend czemu nie? Chyba nie proponuję mu żeby pił
                                      codziennie?


                                      >Mieszkania komunalne są jak sama nazwa wskazuje do komuny czyli z
                                      <łaciny
                                      <wspólnoty a w tym wypadku od gminy _Warszawa_. Co ma do tego Adamów?

                                      Ano to że jak gmina Warszawa zacznie budować mieszkania komunalne,
                                      to zabraknie jej na finansowanie tramwajów czy czegośtam i HGW
                                      zwróci się o dotację do budżetu centralnego.
                                      Czyli tak czy tak wszystko sfinansuje mieszkaniec Adamowa.


                                      > To raz.
                                      >Dwa. Dzieciuch jesteś. Na razie wygadujesz te
                                      >neoliberalne .farmazony bo
                                      <wierzysz, że zawsze będziesz młody, zdrowy i będziesz
                                      >dobrze .zarabiał.

                                      Jakie znów neoliberalne farmazony? Zmiana miejsca zamieszkania to
                                      neoliberalizm?

                                      >Będziesz
                                      >miał 40 czy 50 lat,
                                      >zaczną się choroby, w pracy dostaniesz kopa w dupę i jedyną
                                      >twoją perspektywą będzie cieciowanie na jakimś parkingu
                                      >to .zaczniesz inna
                                      >śpiewkę. Nie życzę ci tego ale sam wręcz się o to prosisz.

                                      Czyli twierdzisz, że jak zacznę jako mieszkaniec Lublina sponsorować
                                      mieszkania komunalne warszawskim tramwajarzom to dzięki temu będę
                                      więcej zarabiał???
                                      • Gość: scibor3 Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.ichf.edu.pl 09.05.08, 09:45
                                        > Tramwajem nie kierowalem, ale kierowanie autobusem to nie jest zadna
                                        > sztuka.

                                        Ja zsyntetyzuję dowolny związek organiczny. Żadna sztuka. Ty też to zrobisz?

                                        > Klepac biede ale przynajmniej na 30 m2 nie na 8

                                        Nie.na tych 8 metrach nie klepie biedy. Żyje skromnie ale ma co do garka włożyć
                                        i dzieci nie odprowadzają tęsknym wzrokiem kromki chleba z serem u kolegi czy
                                        koleżanki.

                                        > No widzisz. W porównaniu z tym życie na 30 m2 w Adamowie to jest
                                        > luksus.

                                        Też życie na tych 8 m2 jest luksusem w porównaniu do Auschwitz. No i...?

                                        > A rodzice nie mogą mu podżyrować?

                                        A skąd wiesz, że mogą? I że chcą to zrobić?

                                        > przecież mówiłem, ze w PKSie można brać nadgodziny.

                                        I ile na tych nadgodzinach może zarobić przy podstawie 1000 zł? 200 zł? To nic
                                        nie zmienia.

                                        > No to co proponujesz? Żeby mieszkańcy Adamowa którzy zarabiają po
                                        > 1000 zł zafundowali mu mieszkanie, skoro on zarabia 2500 zł?
                                        >

                                        Gdzieś to napisałem? A tak przy okazji. Czy mieszkańcy Warszawy powinni fundować
                                        twojej matce emeryturę? Widać tak. Mentalność Kalego.

                                        > >Dom też wam odpaliła? Czy nadal w nim mieszka żyjąc z KRUS-owskiej
                                        > >emerytury?
                                        >
                                        > Dom jest duży, jak przyjedziemy na weekend to starcza miejsca dla
                                        > wszystkich.

                                        I możecie go w każdej chwili sprzedać bez oglądania się na matkę?

                                        > >Czyli + ponad 50 gr litr + VAT od akcyzy + jakieś + 60 gr. I do
                                        > >cieniasa nie włoży się gazu.
                                        >
                                        > można kupić jakiegoś diesla albo stare Audi

                                        Niewiele taniej a części zamienne o dużo droższe. Czy ty masz ludzi za idiotów?
                                        Gdyby istniał jakiś cudowny sposób na tanią jazdę to już wszyscy dawno byśmy to
                                        robili. Jedyną realnie tańszą alternatywą jest łamanie prawa i jeżdżenie np. na
                                        opale.
                                        >
                                        > >Za słaby silnik (przynajmniej 700). A więc inny samochód i
                                        > >spalanie 10-12 l/100 km.
                                        >
                                        > Twierdzisz, że każdy samochód większy niż Cienias pali 10 l na 100
                                        > km? Chyba w warszawskich korkach. W Adamowie nie ma korków. W
                                        > Łukowie w szczycie są, ale można je ominąć.
                                        >
                                        Człowieku. Nie znasz się kompletnie na motoryzacji. Nie kompromituj się dalej.
                                        Zajrzyj do katalogów. Tu masz spalanie dla proponowanego przez ciebie Audi:

                                        www.autocentrum.pl/spalanie/audi/
                                        Jak widzxisz średnio pali w _trasie_ 8-10 l benzyny. Przy zastosowaniu LPG
                                        silnik traci trochę mocy i zwiększa się spalanie o 20 - 30%. Zaproponowane 10-12
                                        l ma chyba sens?

                                        > Zresztą może się zgadać z kimś kto też jeździ do pracy do Radzynia i
                                        > wtedy mogą dojeżdżać jednym samochodem np. w 2 albo 3 osoby

                                        To już jest gdybologia stosowana albo wishful thinking.

                                        > >Wódka? Przy tych zarobkach i dla kierowcy?
                                        >
                                        > po robocie w weekend czemu nie? Chyba nie proponuję mu żeby pił
                                        > codziennie?

                                        Jak się ma dzieci to się nie pije. A szczególnie tyczy się to kierowców. O
                                        stronie finansowej już wspomniałem.

                                        > Ano to że jak gmina Warszawa zacznie budować mieszkania komunalne,
                                        > to zabraknie jej na finansowanie tramwajów czy czegośtam i HGW
                                        > zwróci się o dotację do budżetu centralnego.
                                        > Czyli tak czy tak wszystko sfinansuje mieszkaniec Adamowa.
                                        >

                                        Jak na razie to Gmina Warszawa sponsoruje kupę innych gmin. Być może i gminę
                                        Adamów. Zapoznaj się z terminem Janosikowe. W zeszłym roku to było ponad 560 mln
                                        złotych.

                                        > Jakie znów neoliberalne farmazony? Zmiana miejsca zamieszkania to
                                        > neoliberalizm?

                                        To ględzenie: nie będę utrzymywał rolników, górników itd za pieniądze z
                                        podatków. Taki darwinizm społeczny.

                                        > Czyli twierdzisz, że jak zacznę jako mieszkaniec Lublina sponsorować
                                        > mieszkania komunalne warszawskim tramwajarzom to dzięki temu będę
                                        > więcej zarabiał??

                                        Nie. Ale mógłbyś zasponsorować Lublinianom. Dzięki temu może jakiś inny
                                        Lublinianin zasponsoruje ci pomoc i opiekę jak nie będziesz sam w stanie sobie
                                        tego zapewnić. Abstrakcyjnego myślenie w kategoriach kraju nie wymagam.
                                        • Gość: aron Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.lublin.enterpol.pl 09.05.08, 16:57
                                          aron

                                          <Ja zsyntetyzuję dowolny związek organiczny. Żadna sztuka. Ty też to
                                          >zrobisz?

                                          No pewnie. Codziennie syntetyzuję mocz, kał, pot...


                                          >Nie.na tych 8 metrach nie klepie biedy. Żyje skromnie ale ma co do
                                          >garka włożyć i dzieci nie odprowadzają tęsknym wzrokiem kromki
                                          >chleba z serem u kolegi czy koleżanki.

                                          No a w Adamowie to pewnie wszystkie dzieci rodziców zarabiających
                                          1000 zł chodzą głodne i w podartych ubraniach.
                                          Przemawia przez ciebie typowy Warszawiak, co co roku jeździ na
                                          wczasy w ciepłe kraje, ale na wsi polskiej to nie był, no może w
                                          Murzasichlu.



                                          >A skąd wiesz, że mogą? I że chcą to zrobić?

                                          No to już jest problem między nim a rodzicami.

                                          >I ile na tych nadgodzinach może zarobić przy podstawie 1000 zł? 200
                                          >zł? To nic
                                          >nie zmienia.

                                          No jak nie zmienia. Te 200 zł może pójść na spłatę kredytu.


                                          >Gdzieś to napisałem?

                                          Przecież doskonale wiesz, że socjal to dotowanie średnio zamożnych
                                          przez najbiedniejszych.

                                          < A tak przy okazji. Czy mieszkańcy Warszawy >powinni fundować
                                          >twojej matce emeryturę? Widać tak. Mentalność Kalego.

                                          Mojej matce nikt emerytury nie funduje bo ona ją sobie wypracowała.
                                          Zresztą może niech mieszkańcy Warszawy oddadzą kasę za dostawy
                                          obowiązkowe za komuny.

                                          >I możecie go w każdej chwili sprzedać bez oglądania się na matkę?

                                          A czemu mam go sprzedawać?


                                          >Niewiele taniej a części zamienne o dużo droższe.

                                          Wcale nie. Teraz jest już tak, że części do Fiata są droższe niż do
                                          Toyoty.

                                          < Czy ty masz ludzi >za idiotów?

                                          To ty masz ludzi za idiotów.

                                          >Gdyby istniał jakiś cudowny sposób na tanią jazdę to już wszyscy
                                          >dawno byśmy to
                                          >robili. Jedyną realnie tańszą alternatywą jest łamanie prawa i
                                          >jeżdżenie np. na opale.

                                          Widać, że nie masz prawa jazdy.


                                          >Człowieku. Nie znasz się kompletnie na motoryzacji.

                                          I kto to mówi? Ten co nie ma prawa jazdy?

                                          < Nie kompromituj się dalej.
                                          >Zajrzyj do katalogów. Tu masz spalanie dla proponowanego przez
                                          >ciebie Audi:

                                          >
                                          >Jak widzxisz średnio pali w _trasie_ 8-10 l benzyny. Przy
                                          >zastosowaniu LPG
                                          silnik traci trochę mocy i zwiększa się spalanie o 20 - 30%.

                                          A to musi mieć 2-litrowy silnik?

                                          >To już jest gdybologia stosowana albo wishful thinking.

                                          Tak tak pewnie, nikt nie jeździ samochodem do pracy w 3 osoby.
                                          Widać, że nie masz prawa jazdy.


                                          >Jak się ma dzieci to się nie pije.

                                          No niezły kawał.


                                          >Jak na razie to Gmina Warszawa sponsoruje kupę innych
                                          >gmin. .Być .może i gminę
                                          >Adamów. Zapoznaj się z terminem Janosikowe. W zeszłym roku to było
                                          >ponad 560 mln
                                          >złotych.

                                          Nie rozśmieszaj ludzi. Samo metro Warszawskie kosztuje 100 mln zł
                                          rocznie z kasy państwa a dolicz do tego ogromne sumy idące na
                                          utrzymanie centralnych urzędów.


                                          >To ględzenie: nie będę utrzymywał rolników, górników itd za
                                          >pieniądze z podatków. Taki darwinizm społeczny.

                                          Dlaczego mieszkaniec Adamowa zarabiający 1000 zł miesięcznie ma
                                          kupować z podatków mieszkanie motorniczemu który zarabia powyżej
                                          średniej krajowej???



                                          >Nie. Ale mógłbyś zasponsorować Lublinianom.

                                          Przecież sponsoruję cały czas mieszkania komunalne w Lublinie.


                                          > Dzięki temu może jakiś >inny Lublinianin zasponsoruje ci pomoc i
                                          opiekę jak nie będziesz sam w stanie sobie tego zapewnić.

                                          W to akurat nie wierzę.

                                          <Abstrakcyjnego myślenie w kategoriach kraju nie wymagam.

                                          To ty jesteś abstrakcją.
                                          • Gość: aron Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.lublin.enterpol.pl 09.05.08, 17:01
                                            no i last but not least

                                            zakładamy, że rodzice tego pana mają mieszkanie na własność.

                                            27 m2

                                            mogą je sprzedać za 270 000 zł i za 180 000 zł kupić trzy 60-metrowe
                                            mieszkania w Adamowie dla siebie, jednego syna i drugiego syna.
                                            Zostanie jeszcze 90 000 zł na samochody dla całej trójki.

                                            Dlaczego ludzie z Adamowa którzy mają mieszkania warte 30 000 zł i
                                            zarabiają 1000 zł miesięcznie mają składać się na mieszkanie
                                            komunalne dla mieszkańca Warszawy, który ma majątek 90 000 zł i
                                            zarabia 2500 zł miesięcznie?

                                    • Gość: aron Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.lublin.enterpol.pl 09.05.08, 06:13
                                      Gość portalu: aron napisał(a):


                                      >A czy banki o tym wiedzą?

                                      Jeżeli oglądają wiadomości to wiedzą.

                                      < Przecież inne warunki życia, koszty są
                                      >brane pod uwagę jeśli mieszkasz po za wiekszym miastem.
                                      >Szacuje .się,
                                      >że na tzw. prowincji ludzie zarabiają mniej , ale też i
                                      >koszty .życia
                                      >są mniejsze. Warunki wzięcia kredytu pewnie tez inne.
                                      >W sumie można by sprawdzić czy z takimi zarobkami facet miałby
                                      szansę na kredyt np. w Ostrołęce.

                                      Raczej nie. Ale w Myszyncu albo w Chorzelach pewnie tak.
                                      Albo w Adamowie

                                      < Nadal pracuje w Warszawie, a
                                      >kredyt w Ostrołęce.
                                      >Ciekawe... sprawdzał ktos taką opcję.

                                      Bo to jeden?

                                      <I zdaje sie, że te meldunki to są zniesione od niedawna, a moze
                                      >dopiero jest taki projekt? Nie pamietam.

                                      To jest projekt.

                                      <Wynikało by z tego, że to
                                      >co napisałam wcale nie tak bardzo odbiega od prawdy. Nie pisałam
                                      >przecież, że ma na myśli tych co wzięli kredyt wczoraj lub już po
                                      >zniesieniu obowiązku zameldowania.
                                      >No i chyba człowiek musi jakoś udowodnić w banku, że ma jakis stały
                                      >adres? Można tak sobie mieszkać bez meldowania? To np. gdzie sąd ma
                                      wysłać wezwanie?

                                      Będzie obowiązek wysyłania maila do urzędu jeżeli ktoś zmienia
                                      miejsce pobytu.
                                      A w takiej Wielkiej Brytanii nie ma ani meldunków ani dowodów
                                      osobistych i banki jakoś kredytów udzielają.

                                      >Jak sprawdzić przy wyborach czy ktoś taki nie
                                      >głosował 50 razy?

                                      A jak to się robi w Wielkiej Brytanii?
                                      • Gość: aron Re: mieszkania za 1-2 mln IP: *.lublin.enterpol.pl 09.05.08, 06:35
                                        równie sensowne byłoby żądanie przez Polaków mieszkań komunalnych w
                                        Londynie czy Dublinie bo ich nie stać przy ich zarobkach na
                                        mieszkanie w tych miastach.
              • Gość: goćć Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 11:11
                Ach, warszawka........
        • Gość: max Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 13:49
          Ale taka krawaciara często wozi śmieci do lasu
      • Gość: ania Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 23:25
        Czyli jednak jesteś nieudacznikiem życiowym, bo nie stać Cię na
        więcej dzieci. I czym tu się chełpić? Może chociaż te 100 metrów w
        przyzwoitej lokalizacji, a nie na dalekich przedmieściach
        przedmieść...
      • Gość: mzb ta pani to pewnie nawet nie wie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 01:37
        dlaczego znikają śmieci ze śmietnika, do którego wynosi worki ze
        swojego 100-metrowego mieszkania, albo dlaczego w jej domu świeci
        się światło...
        • Gość: warszawiak Proste. Włącza i się zapala IP: *.aster.pl 08.05.08, 08:35
          Większa wiedza tej pani jest niepotrzebna.
          A "stumetrowe mieszkanie" pewnie kupił mąż. Nie ma bardziej ograniczonych i
          zadufanych w sobie osób osób niż podstarzałe żony zamożnych (mniej lub bardziej)
          facetów.
      • loanna1 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 08.05.08, 07:53
        Pochodze z ubogiej, wielodzietnej rodziny. Wszystko, co w zyciu
        osiągnęłam, pochodzi z ciężkiej pracy. Byłam w zyciu nie tylko
        księgową: również sprzątaczką. Jestem ostatnią osobą, która
        pogardzałaby ludźmi, ale widzę, ze to ja budze pogardę tylko
        dlatego, że staram się panowac nad swoim życiem.Choc nie zawsze mi
        sie to udawało, bo w moim organizmie czai się od klikunastu lat
        smiertelny wróg. Mam wstydzić sie tego, że mając prawie 50-tkę nie
        wyciągam ręki po pomoc??? Sama jej udzielam, systematycznie
        wspierając osoby dotkniete nieszczęściem ale tym niezaleznym od nich
        (są to głównie osoby chore). Jestem zaskoczona tymi złymi
        komentarzami...
        • Gość: gość Dzięki Bogu, że takich "ludzi" jak pani jest mało IP: *.aster.pl 08.05.08, 08:30
          i że dzięki własnemu egoizmowi przekazują w sposób ograniczony "złe geny".
          Bez poważania.
        • Gość: Bilbo Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.brutele.be 08.05.08, 08:34
          To Polska wlasnie. Tam nikt nie stara sie miec lepiej. Raczej modli sie, zeby
          innym bylo gorzej. Typowa polaczkowata zawisc.
        • najwyzszy.czas.eu Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 08.05.08, 09:12
          Witam. Nie powinna się Pani przejmować tymi komentarzami. Wynika z
          nich jasno, że większość tu piszących po prostu nie potrafi czytać
          ze zrozumieniem. A ci, którzy być może potrafią... zazdroszczą
          dobrej pracy, rodziny, mieszkania, wszystkiego. I stąd takie a nie
          inne wpisy. Nie ma w nich słowa na temat artykułu (który defacto
          komentują). Chodzi jedynie o to, aby "dokopać komuś kto ma trochę
          lepiej". Żałosne... ale niestety prawdziwe.
          Pani przykład pokazuje, do czego można dojść ciężką pracą. Podobnie
          jest w przypadku Pana Goca... ciężko pracuje i nie wątpię w to, że
          osiągnie sukces.
          Pozdrawiam i proponuje wcale nie przejmować się pseudo
          wspułczującymi... powstrzymam się od innych epitetów (choć palce aż
          się rwą do napisania;)
          • scibor3 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 08.05.08, 10:45
            Panie "defakto" - tylko aby się pan nie zdefekował z wrażenia przy wypisywaniu
            neoliberalnej propagandy (po polsku, po prostu - nie obesrał).
            • Gość: -- 0- IP: *.acn.waw.pl 08.05.08, 13:11
              potwierdzasz teze pana De facto, z ktora sie akurat zgadzam.

        • Gość: uwagiluzne Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.acn.waw.pl 08.05.08, 16:53
          Dobrze, że po wielu latach ciężkiej pracy można odetchnąć i powiedzieć - coś
          osiągnęłam, przyzwoity status materialny, pewien komfort zycia.

          Ale oprócz ciężkiej pracy potrzebne jest jeszcze coś: trafne przewidywanie lub
          po prostu szczęście. Ja jestem filologiem języka angielskiego - i zarabiam
          więcej niż dwie średnie krajowe. Moja znajoma jest filologiem języka polskiego i
          zarabia grosze.

          Jest jeszcze jedna kwestia: Pani ma kontrolę nad swoim życiem, jest Pani
          najwyraźniej silną, pewną siebie kobietą. Natomiast są życiowe ciapy, którym
          brakuje siły przebicia, a przede wszystkim wiary we własne siły, i dlatego tkwią
          ciągle w ciemnej d..ie... .
        • wdeszczurosne Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 12.05.08, 23:42
          A ja sie zgadzam z loanna. Nie wiem dlaczego atakujecie kobiete,
          tylko dlatego, ze dba o jakosc swojego zycia.

          Ludzie z artykulu to dla mnie kretyni i egoisci.
          Zaspokoili swoje potrzeby (zalozenia rodziny, macierzynstwa,
          posiadania potomostwa etc..) ale nie zaspokoili podstawowych potrzeb
          swoich dzieci, jak chociazby miejsce do zabawy, miejsce do
          prywatnosci, kacik do nauki, potrzeba przestrzeni, ciszy i spokoju.
          Trzeba byc kompletnym idiota i bezmozgowcem, zeby zyjac na 8m2 w
          domu rodzicow zrobic sobie dwojke dzieciakow!
          Takich "odpowiedzialnych" rodzicow powinno sie tepic, a nie sie nad
          nimi uzalac.
          Rozumiem, ze nie ogladaja wieczorem filmow, nie sluchaja muzyki, nie
          rozmawiaja? A ich intymnosc? I te dzieci maja na to wszystko
          patrzec? Ogladac ukradkiem filmy przeznaczone dla doroslych widzow i
          byc swiadkami, gdy rodzice robia sobie trzecie? A jak beda dzieci
          starsze, co z ich potrzeba indywidualnosci, prywatnoscia, hobby,
          nauka?
          I nie chrzancie, ze te dzieci maja perspektywy. Dla mnie sa ofiarami
          bezmyslnych rodzicow.

          A moze tatus tramwajarz wyszedl z zalozenia, ze skoro w tramwaju
          tylu sie ludzi naraz miesci i zyje..? ;)
    • Gość: spacemarine psiakrew... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 22:54
      psiakrew, i to jest wlasnie problem lokali komunalnych-ze wiekszosc z nich
      zajmuja menele i lumpy a nie ludzie naprawde potrzebujacy. czesto spotykane sa
      tez staruszki, ktore chca "umrzec w swoim mieszkaniu"-a zajmują najczesciej po 5
      pokoi w przedwojennych kamienicach. moim zdaniem potrzebna jest guntowna reforma
      systemu przyznawania mieszkan socjalnych.
      -skonczyc z wykupem za grosze!
      -skonczyc z przechodzeniem mieszkan komunalnych na dzieci!
      -mieszkanie socjalne powinno sie otrzymywac na kilka lat, do czasu az kogos (jak
      naprzyklad bohatera tego artykułu) bedzie stac na wlasne mieszkanie (czy miasto
      moze mu pomoc w zaciagnieciu kredytu?)-trzeba skonczyc z menelami w pieknych
      kamienicach w centrum, ktorzy mieszkaja tam po kilka pokoleń. i zlikwidowac
      debilny przepis o tym ze nie mozna tych lumpów przesiedlic gdzies na
      przedmiescia! mieszkania dla naprawde potrzebujacych a nie dla pasożytów!
      • Gość: kola Re: psiakrew... IP: *.acn.waw.pl 07.05.08, 22:56
        po cholerę tak szybko te dzieciaki płodzi???
        • Gość: pawels Re: psiakrew... IP: *.ztpnet.pl 07.05.08, 23:01
          szybko? a kiedy bedzie plodzil po 50?
          • Gość: mzb Re: psiakrew... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 01:44
            W dzisiejszych czasach mając dwójke dzieci w wieku 28 lat to jest
            szybko. Statystycznie przecież zbliżamy się do średniej z Włoch czy
            Szwecji, gdzie kobiety rodzą pierwsze dziecko w wieku ok. 30 lat.
        • Gość: skandal Re: psiakrew... IP: *.aster.pl 07.05.08, 23:18
          Jakie szybko. Ma 28 lat i dwójkę. Ludzie, to nie jest żaden nadzwyczajny wynik.
          Chce mieć dzieciaki za młodu żeby później na wywiadówce nie mylono go z
          dziadkiem i chwała mu za to. A że tak ciężko pracujący facet nie ma porządnego
          dachu nad głową a tymczasem najgorsze menelstwo (i nie mówię o poczciwych
          pijaczkach tylko najgorszym sorcie z bimbrowniami w wannach, smrodem, robactwem
          i wszelakimi patologiami) siedzi w sporych nieraz mieszkaniach w kamienicach
          dewastując je bez opamiętania to jest skandal.
          • swiety.lolek Re: psiakrew... 08.05.08, 11:15
            Gość portalu: skandal napisał(a):

            > Jakie szybko. Ma 28 lat i dwójkę. Ludzie, to nie jest żaden nadzwyczajny wynik.
            > Chce mieć dzieciaki za młodu żeby później na wywiadówce nie mylono go z
            > dziadkiem i chwała mu za to.

            no dobrze, ma 28 lat, 8-metrowy pokoik w 27 metrowym mieszkaniu i dwójkę dzieci
            ale TO JEGO WYBÓR że ma tą dwójkę w takich warunkach, wiec niech nie płacze że
            muszą się gnieździć, że mają ciasno... jak ktoś mieszka z 10 dzieci na 30
            metrach to tez ma ciasno, ale to też jego mniej lub bardziej świadomy wybór ze
            ma tyle dzieci ile ma
            może trzeba było najpierw zarobić na wyprowadzenie się od rodziców a potem
            dokładać kolejne osoby do metrażu?
        • Gość: ??? Re: psiakrew... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 23:31
          a co to ma do rzeczy? chocby poto zeby mial kto robic na twoja emeryture
      • Gość: Bilbo Re: psiakrew... IP: *.brutele.be 08.05.08, 08:36
        > tez staruszki, ktore chca "umrzec w swoim mieszkaniu"-a zajmują najczesciej po
        > 5

        JEsli sa jej, to wara CI od nich! Co to socjalizm z dobrem wspolnym? Jeden ma
        8m2 drugi 800... To sie nazywa kapitalizm.
        • Gość: zzz kapitalizm? IP: *.cpe.netcabo.pt 08.05.08, 12:51
          i mieszkania z nadania?
          • Gość: Bilbo Re: kapitalizm? IP: *.chu-charleroi.be 08.05.08, 13:21
            Dlaczego z nadania. Moze kupione, odziedziczone...
        • Gość: spacemarine Re: psiakrew... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 12:52
          przeciez mowie o mieszkaniach komunalnych-nalezacych do miasta.
    • Gość: warsiawiak3 80% takich "warszawiaków" to wiocha IP: *.chello.pl 07.05.08, 22:58
      bez zawodu i kwalifikacji . To czysta komuna , budować za friko duże
      mieszkania dla takich ludzi tylko dlatego że tu przyjechali ichcą
      być warszawiakami . Z powodu próby zagospodarowania milionów
      takich "przybyszów" zawalił się PRL . nie ma siły , żeby tym ludziom
      wybudować duże mieszkania - kto ma za to zapłacić ?!!!
      • aleksy1978 Brazylijski model!ZA 100 lat dorosniemy do Europy. 07.05.08, 23:11
        • Gość: ania mieszkania komunalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 23:21
          Jeśli i tak pośrednio płacę za budowę mieszkań komunalnych, to
          wolałabym, żeby dostawali je tacy ludzie jak bohater artykułu. I tu
          nie chodzi o duże mieszkanie - standardowe 2 pokoje (ok. 40 metrów)
          załatwiłyby sprawę. A z takim podejściem urzędników (za wysokie
          zarobki), to zmuszają ich do kombinowania, bo niech małżonka pójdzie
          do legalnej pracy, to zarobki będą jeszcze wyższe.
          • terion A ja też dostanę? 08.05.08, 09:14
            Gośc ma zarobki nie takie znów najniższe. Co to, wynająć czegoś nie może? W ten sposób państwo musiałoby zasponsorowac mieszkania połowie obywateli.
            • Gość: gość No raczej nie może. Mieszkanko 2pok. = 1500 zł IP: *.aster.pl 08.05.08, 09:28
              do tego opłaty i bieżące koszty utrzymania.
              • terion Re: No raczej nie może. Mieszkanko 2pok. = 1500 z 12.05.08, 17:59
                Ludzi dysponujących taka i mniejszą niż gość z artykułu kasą są w warszawie dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy! Dasz im wszystkim mieszkanie? Pewnie! A opodatkujesz tych co spłacają kredyty!

                Ja nie twierdzę, że mieszkania socjalne nie mają racji bytu. Ale jeśli "socjal" zarabia osoba mająca średnią krajową, to znaczy że nalezy "rozdać" mieszkania połowie Polaków.
      • mmx28 Re: 80% takich "warszawiaków" to wiocha 07.05.08, 23:22
        Gość portalu: warsiawiak3 napisał(a):

        > bez zawodu i kwalifikacji . To czysta komuna , budować za friko
        duże
        > mieszkania dla takich ludzi tylko dlatego że tu przyjechali ichcą
        > być warszawiakami . Z powodu próby zagospodarowania milionów
        > takich "przybyszów" zawalił się PRL . nie ma siły , żeby tym
        ludziom
        > wybudować duże mieszkania - kto ma za to zapłacić

        Czy umiesz czytać? Ten pan nie przyjechal do warszawy, on się tu
        urodzil : "Tu tego nie widać, ale w naszym rzeczywistym domu, w
        pokoju obok mieszkają jeszcze rodzice i 22-letni brat. Wszyscy na 27
        m kw."
      • guru133 Re: 80% takich "warszawiaków" to wiocha 07.05.08, 23:24
        Gość portalu: warsiawiak3 napisał(a):

        > bez zawodu i kwalifikacji . To czysta komuna , budować za friko duże
        > mieszkania dla takich ludzi tylko dlatego że tu przyjechali ichcą
        > być warszawiakami . Z powodu próby zagospodarowania milionów
        > takich "przybyszów" zawalił się PRL . nie ma siły , żeby tym ludziom
        > wybudować duże mieszkania - kto ma za to zapłacić ?!!!
        A ty warsiawiak to zapewne jesteś ten tandeciarz z Pruszkowa. tramwajarz to
        poważny i niezbędny zawod w Warszawie, więc nie bądź za cwany w zabecz czesany.
        • krwe Re: 80% takich "warszawiaków" to wiocha 08.05.08, 00:20
          A ty warsiawiak to zapewne jesteś ten tandeciarz z Pruszkowa. tramwajarz
          topoważny i niezbędny zawod w Warszawie, więc nie bądź za cwany w zabecz czesany.

          czyste złoto!!!
          pozdro!
    • guru133 W Polsce są trzy uprzywilejowane kasty: 07.05.08, 23:17
      1. Duchowni.
      2. Geszefciarze
      3. Alkoholicy
      a reszta to nic nie warta hołota.
      • Gość: thebutcher Re: W Polsce są trzy uprzywilejowane kasty: IP: *.acn.waw.pl 08.05.08, 11:29
        Przed napisaniem słowa "Geszefciarze" klęknij przed kompem i podziękuj Bogu, że
        istnieją. Bez nich byłoby naprawdę marnie. Pisz o nich zatem z szacunkiem!
        • zigzaur Re: W Polsce są trzy uprzywilejowane kasty: 28.05.09, 10:02
          Szacunek należy się także rzeczywistym płatnikom podatku akcyzowego czyli
          alkoholikom. To oni dają ogromny wkład do budżetu.
    • Gość: zimbu W Polsce na tysiąc osób przypada 307 mieszkań IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.05.08, 23:55
      "W Polsce na tysiąc osób przypada 307 mieszkań co daje nam ostantnie miesjsce w
      europie"

      nie mam komentarza
    • Gość: he he he Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.chello.pl 08.05.08, 00:00
      To kwestia umiejętnego wyboru życiowego, bo gdyby zadał się z SBecją to mógłby i
      prezydentem, albo premierem lub jakim ministrem zostać.
      Albo radnym z PO lub SLD i kolesie daliby mu i 100m, a tak jest zwykłym
      Warszawiakiem. Nie ma miejsca dla takich........., kraść i kapować nie umie,
      nieprzydatny i dzieci tego nie nauczy...... margines.....
    • Gość: r o z w a ż n y Tysiące warszawiaków robią dzieci IP: *.acn.waw.pl 08.05.08, 01:26
      Płodzą dzieciory na potęgę, jedno, potem drugie a może i trzecie. O swej
      sytuacji lokalowej i starcie swych dzieci nie myślą. Mieszkanie widać miasto ma
      dać. A JA PROTESTUJĘ! Mnie nikt mieszkania nie ofiarował, sam musiałem zapłacić
      przed paru lary paręset tysięcy! I ja nie narobiłem przedszkola bachorów! Pół
      miliarda złotych ratusz ma wydać na budowę komunalek, co jest czystym
      marnotrawstwem pieniędzy, które można spożytkować na przebudowę zakorkowanych
      codzień ulic. Ale nie, dalej będziemy stać w korkach, bo pani Hania postanowiła
      rozdawać chałupy dzieciorobom i bezrobotnym leniuchom. Ja protestuję! Niech
      mieszkający w ciasnocie nie robią tyle dzieci i postarają się o lepiej płatną
      pracę a nie żerować na MOICH podatkach! Warchoły jedne!
      • unhappy Re: Tysiące warszawiaków robią dzieci 08.05.08, 01:46
        Gość portalu: r o z w a ż n y napisał(a):

        > Płodzą dzieciory na potęgę, jedno, potem drugie a może i trzecie. O swej
        > sytuacji lokalowej i starcie swych dzieci nie myślą.

        Obawiam się, że gdyby podejść do posiadania potomstwa tak jak niektórzy imbecyle
        tutaj czyli jak do kupna samochodu to niestety wyginęlibyśmy szybciutko. Na
        szczęście instynkt wygrywa - japiszony się nie rozmnażają bo nie mają czasu a ja
        swojej Mamie dziękuję, że choć wychowywała mnie w biedzie to na uczciwego
        człowieka. I dziękuję Jej też za to, że tej pewnej, upojnej nocy nie myślała o
        tym czy będzie ją stać.

        > Mieszkanie widać miasto ma
        > dać. A JA PROTESTUJĘ! Mnie nikt mieszkania nie ofiarował, sam musiałem zapłacić
        > przed paru lary paręset tysięcy!

        Oj, oj, frustracja to męcząca przypadłość :D A ja własnymi siłami, latami
        wąchając solvent, parząc sobie łapy i ślipiąc w monitor dorobiłem się dużego
        domu i drugiego, mniejszego na Mazurach. Może dlatego frustracja mnie nie męczy
        :D Weź się chłopie do roboty, zacznij przyzwoicie zarabiać i frustracja odejdzie
        jak ręką odjął :D

        > I ja nie narobiłem przedszkola bachorów!

        Jedno chociaż "zrobiłeś"?

        > Pół
        > miliarda złotych ratusz ma wydać na budowę komunalek, co jest czystym
        > marnotrawstwem pieniędzy, które można spożytkować na przebudowę zakorkowanych
        > codzień ulic. Ale nie, dalej będziemy stać w korkach, bo pani Hania postanowiła
        > rozdawać chałupy dzieciorobom i bezrobotnym leniuchom. Ja protestuję! Niech
        > mieszkający w ciasnocie nie robią tyle dzieci i postarają się o lepiej płatną
        > pracę a nie żerować na MOICH podatkach! Warchoły jedne!

        Nikt nie żeruje na twoich podatkach. Twoje idą na drogi. Ale musisz dopłacić bo
        nie starczyło. Zadowolony? :D
      • nessuno Re: Tysiące warszawiaków robią dzieci 08.05.08, 08:54
        Gość portalu: r o z w a ż n y napisał(a):

        > Płodzą dzieciory na potęgę, jedno, potem drugie a może i trzecie. O swej
        > sytuacji lokalowej i starcie swych dzieci nie myślą. Mieszkanie widać miasto ma
        > dać. A JA PROTESTUJĘ! Mnie nikt mieszkania nie ofiarował, sam musiałem zapłacić
        > przed paru lary paręset tysięcy! I ja nie narobiłem przedszkola bachorów! Pół
        > miliarda złotych ratusz ma wydać na budowę komunalek, co jest czystym
        > marnotrawstwem pieniędzy, które można spożytkować na przebudowę zakorkowanych
        > codzień ulic. Ale nie, dalej będziemy stać w korkach, bo pani Hania postanowiła
        > rozdawać chałupy dzieciorobom i bezrobotnym leniuchom. Ja protestuję! Niech
        > mieszkający w ciasnocie nie robią tyle dzieci i postarają się o lepiej płatną
        > pracę a nie żerować na MOICH podatkach! Warchoły jedne!

        wiesz r o z w a ż n y, Twój tekst dobitnie pokazuje, jakim jesteś kmiotem i
        burakiem. Kto Ci dał prawo tego człowieka tak oceniać? Czy jego dzieciory są
        gorsze od Twoich dzieci? Ten człowiek ciężko i uczciwie pracuje, w
        przeciwieństwie do Ciebie pieprzony japiszonie. Od ilu lat w Warszawie
        mieszkasz? To,że Tobie starzy dali na mieszkanie sprzedając parę hektarów, to
        myślisz, że lepszy jesteś mając większe M-ileśtam?
        Te, jak to określiłeś dzieciory, za kilkanaście lat będą pracowały na Twoją
        emeryturę, po którą pewnie chętnie trzęsące się łapska kiedyś wyciągniesz. Żal
        mi Ciebie, bo widać, że jesteś kaleką intelektualną i emocjonalną. Nie Tobie
        k.utasie z prowincji oceniać innych.Sam jesteś warchołem.
      • Gość: max Re: Tysiące warszawiaków robią dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 13:56
        idź protestowqać do kibla bo tam jest miejsce gówna takiego jak ty
    • Gość: CIEMNIAK jak się ma 8 m to sie nie robi 2 dzieci IP: *.aster.pl 08.05.08, 01:58
      nie wiem jak można być tak bezmyślnym, zeby sobie dzieci robić, jak nie stać ich
      nawet na mieszkanie dla siebie. I sytuacja, że Polska jest okropnym krajem,
      który nie pomaga, a oni jako ludzie są porządną rodziną nie usprawiedliwia tego.
      BO TO GWAŁT NA DZIECIACH !!! JAKIE ONE MAJĄ PERSPEKTYWY I PRZYKŁAD RODZINNY ??

      myślenie nie boli....nawet biednych
      • Gość: ruchu potrzebuje Ba co poradzic na zwierzęcy instynkt. n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 07:49
      • nessuno Re: jak się ma 8 m to sie nie robi 2 dzieci 08.05.08, 08:57
        Gość portalu: CIEMNIAK napisał(a):

        > nie wiem jak można być tak bezmyślnym, zeby sobie dzieci robić, jak nie stać ic
        > h
        > nawet na mieszkanie dla siebie. I sytuacja, że Polska jest okropnym krajem,
        > który nie pomaga, a oni jako ludzie są porządną rodziną nie usprawiedliwia tego
        > .
        > BO TO GWAŁT NA DZIECIACH !!! JAKIE ONE MAJĄ PERSPEKTYWY I PRZYKŁAD RODZINNY ??
        >
        > myślenie nie boli....nawet biednych

        bez komentarza, kolejny myślący "inaczej" prawdziwy CIEMNIAK.
        • Gość: Anja Re: jak się ma 8 m to sie nie robi 2 dzieci IP: *.chello.pl 08.05.08, 15:31
          Nie zgodzisz się z przedmówcą, że bohater artykułu nie dał dzieciom
          szans na porządny rozwój, płodząc je mając do dyspozycji 8m2?
          Ten pan i ta pani sami skazali siebie i swoje dzieci na ciasnotę.
          I wkurza mnie ich biadolenie.
          Nie stać mnie - nie kupuję. Proste.
          Widać jak kogoś nie stać na dzieci, powinien koniecznie je płodzić i
          nie móc zapewnić im godnych warunków do życia.
    • Gość: GOSC Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 07:12
      Czytam niektóre wypowiedzi "rozsądnych" i podziwiam ich życzliwe nastawienie do
      świata i bliźnich. Dlaczego z normalnego, pracującego człowieka robi się lumpa,
      menela, dziecioroba, pasożyta itd? Czy w innych krajach UE motorniczy nie
      posiadają dzieci? Dla mnie jest chore właśnie to, że przeważa taki podział
      społeczeństwa - nie masz kaski to jesteś zero, posiadasz to jesteś gość. Ludzie
      stuknijcie się porządnie w łeb
      • Gość: gość Zwłaszcza że facet normalnie zarabia IP: *.aster.pl 08.05.08, 08:07
        i pracuje. Podejrzewam, że 90% komentarzy typu "o czym myślał jak robił dzieci"
        pochodzi od osób na utrzymaniu rodziców.
        • Gość: neonowazupa Re: metraz/luksus gomulkowski IP: *.pools.arcor-ip.net 08.05.08, 08:22
          x metrow na lba w rodzinie, kuchnia bez okna, luxus/standart po-komu-
          nis-tyczny
          • Gość: neonowazupa Re: model zachodni-dzieci w lodowce IP: *.pools.arcor-ip.net 08.05.08, 08:26
            Mozna i tak, robi sie dzieci, ktore utrzymuja mamusie i tatusia.
            Mieszkanie z opieki, pieniadze z opieki inne przywileje z opieki a
            dzieci do zamrazarki. Bleeeee
        • Gość: mama_misia Re: Zwłaszcza że facet normalnie zarabia IP: 217.153.180.* 08.05.08, 08:32
          Dlaczego jedni mają zdłużać się na 30-40lat żeby kupić wymarzone M3
          a inni mają dostać lokum od Państwa? tego zupełnie nie rozumiem...
          Sama mam średnie zarobki, wspaniałą rodzinę (3 dzieci) ale nigdy nie
          korzystałam z przywilejów, zapomóg, mieszkań socjalnych... Skoro ja
          mogę spłacać kredyt przez najbliższe 30 lat za moje mieszkanko,
          dlaczego Ci Państwo nie mogą? Powiedzmy dwie pensje w domu po ok. 2-
          2,5tpln i juz na M3 wystarczy... do pracy rodacy
          pozdrawiam i zyczę powodzenia
          • Gość: gość Masz typową mentalność ze starego dowcipu IP: *.aster.pl 08.05.08, 08:39
            "I daj Panie Boże, żeby sąsiadowi krowa zdechła jako i mnie padła". Więcej
            życzliwości :-) Budujmy państwo, w którym dla zaspokojenia podstawowej (bo taką
            jest dach nad głową) potrzeby każdego człowieka nie trzeba się zadłużać na 40 lat.
            • Gość: mama_misia Re: Masz typową mentalność ze starego dowcipu IP: 217.153.180.* 08.05.08, 08:52
              to co jedni będą bardziej uprzywilejowani od innych? ja do końca
              zycia będę spłacała 400tpln tylko dlatego, że nie chcę żyć na koszt
              innych podatników? paranoja.... może przestanę spłacać swój kredyt i
              też zgłoszę się do gazety - będę miała parę tysiączków w kieszeni i
              chatkę od miasta:))) żyć nie umierać... naprawdę ciężko pracowałam
              na to co mam i dlaczego inni mają dostawać cokolwiek za darmo - mamy
              przecież gospodarkę rynkową - koniec z bogatym socjalem - nie
              zarobisz nie masz!!!! finito
              Ja mogłam pracować i studiować jednocześnie, wychowując małe dzieci -
              dałam radę inni - też dadzą
              • Gość: gość Jest z Tobą gorzej niż myślałem IP: *.aster.pl 08.05.08, 09:27
                Nie tylko życzysz innym że by im było tak samo źle jak Tobie, to
                jeszcze chełpisz się tym (masochizm?), że będziesz spłacać kredyt do
                końca życia...Tylko współczuć.
                • Gość: mama_misia Re: Jest z Tobą gorzej niż myślałem IP: 217.153.180.* 08.05.08, 10:02
                  nie przechwalam się swoim (jak to nazwałeś) nieszczęściem:) tylko
                  podpowiadam wszystkim użalającym się nad sobą, że liczyć należy
                  tylko na siebie... uczyć się i pracować i samemu dochodzić do
                  lepszego statusu majątkowego. Mnie wcale nie jest źle!!! jestem
                  dumna z tego co udało mi się osiągnąć, mimo wielu przeciwności...
                  Kredytu nie będę spłacać do końca życia (spłacę go o wiele
                  wcześniej) - to tylko zasługa mojej ciężkiej pracy... Płacę uczciwie
                  podatki i nie wyciągam rąk po zapomogi
                  • Gość: gość Najśmieszniejsze jest że w Polsce wielu ludzi tak IP: *.aster.pl 08.05.08, 10:41
                    Ty, zarabiających przeciętnie (co sama przyznajesz) i biorących kredyty
                    mieszkaniowe do spłacania przez cały czy prawie cały okres aktywności zawodowej
                    (co też o sobie napisałaś) wyobraża sobie że w przyszłości czekają ich Bóg wie
                    jakie sukcesy, i że te "wyrzeczenia" to na chwilę. A potem życie sprowadza ich
                    na ziemię.
                    • Gość: mama_misia Re: Najśmieszniejsze jest że w Polsce wielu ludzi IP: 217.153.180.* 08.05.08, 12:14
                      sukcesy już odnoszę i stać mnie w tej chwili na wcześniejszą spłatę
                      kredytu, ale też chcę trochę pożyć (czyt. poszaleć), pojechać z
                      dziećmi na fajne wakacje... nie mam noża na gardle, przy średnich
                      (jak na Wawę) zarobkach stać mnie na kredyt i godne zycie... A Ty
                      czym możesz się pochwalić? czy tylko tu zaglądasz, żeby komuś
                      dokopać? niestety źle trafiłeś... Wielu moich rówieśników tak żyje i
                      żaden z moich znajomych nigdy nie korzystał z pomocy państwa a o to
                      tu chodzi, żeby nie żyć na koszt innych...
                      • Gość: gość Nie korzystasz z pomocy państwa? IP: *.aster.pl 08.05.08, 12:23
                        Niesamowite...dzieci nie chodzą do szkoły czy przedszkola? Twojego
                        bezpieczeństwa i Twojego majątku pilnują wyłącznie prywatni ochroniarze? Po
                        Warszawie poruszasz się helikopterem, żeby nie korzystać czasem z "socjalu" w
                        postaci publicznych jezdni i chodników?
                        He he, coraz weselej :-)))
                        • Gość: mama_misia Re: Nie korzystasz z pomocy państwa? IP: 217.153.180.* 08.05.08, 12:40
                          Rzeczywiście wesoło:))) Korzystam - choć w bardzo ograniczonym
                          stopniu - na to wszystko co wymieniłeś idą moje podatki i tak
                          powinno być... ale żeby rozdawać mieszkania, ludziom, których stać
                          na jego wynajęcie lub zakup to lekka przesada (a rodzinę opisaną w
                          komentowanym art. stać na jedno lub drugie) Poza tym chyba przesadą
                          jest nazywanie chodnika - "socjalem"
                          pozdrawiam
                          • Gość: gość Kwestia priorytetów IP: *.aster.pl 08.05.08, 12:55
                            Piszesz, że uważasz za "przesadę" "rozdawanie" mieszkań ludziom, których stać na
                            ich kupno/wynajęcie.
                            Otóż po pierwsze, o żadnym "rozdawaniu" nie ma mowy. Lokal komunalny nie
                            przestaje być własnością miasta, tyle tu "rozdawnictwa mieszkań" co
                            "rozdawnictwa miejskich autobusów" osobom korzystającym z transportu publicznego
                            czy "rozdawnictwa miejskich wodociągów" paniom domu gotującym herbatę.
                            Po drugie, za "przesadę" uważasz zapewnienie przez państwo (gminę w tym
                            przypadku) dostępu do umiarkowanie kosztownego dla lokatora dachu nad głową, a
                            nie uważasz za przesadę darmowego szkolnictwa publicznego lub dotowanego z
                            budżetu szkolnictwa prywatnego. Dlaczego? Skoro stać kogoś na kredyt
                            mieszkaniowy, to na pewno stać go na znacznie tańsze sfinansowanie z kredytu
                            przedszkola czy szkoły dla dzieci. Prawda?
                            • aron2004 Re: Kwestia priorytetów 08.05.08, 13:03
                              czy ktoś komuś każe mieszkać w Warszawie?
                              Jeżeli kogoś nie stać na mieszkanie w Warszawie to przecież może się
                              wyprowadzić do mniejszego miasta, gdzie mieszkania są tańsze. Np. w
                              Lublinie można kupić mieszkanie już za 4000 zł/m2. W Adamowie ( 150
                              km od Warszawy) już za 1000 zł/m2.

                              Przecież nie jest powiedziane, że jak ktoś się urodził w Warszawie
                              to musi tam mieszkać do końca życia.
                            • Gość: mama_misia Re: Kwestia priorytetów IP: 217.153.180.* 08.05.08, 13:14
                              Niestety mieszkania komunalne są w naszym kraju rozdawane, lokal
                              przekazywany rodzinie jest dożywotnio z prawem dziedziczenia a po
                              kilkunastu latach można (jeżeli jest taka możliwość) ubiegać się o
                              wykup takiego mieszkania z bezcen. Umówmy się - czynsz za mieszkanie
                              komunalne ok. 40m wynosi 250pln za spóldzielczo-własnościowe od
                              350pln nawet do 500pln. Za przejazd autobusem czy wodę wszyscy
                              płacimy, więc nie ma mowy o rozdawnictwie. Jeżeli zaś chodzi o
                              szkolnictwo czy opiekę medyczną- to kazdy może sobie wybrać wedle
                              potrzeb i możliwości finansowych...Prawda?
                              Moją intencja było, podkeślenie, że rodzinę opisaną w artykule mimo
                              wszystko stać na mieszkanie (zakup lub wynajem) a ludzie naprawdę
                              potrzebujący muszą czekać w kolejce
                              • Gość: gość Widzę że nie jesteś do końca zorientowana IP: *.aster.pl 08.05.08, 13:28
                                Co do wody, w cenie wody wodociągowej NIE MA kosztów inwestycyjnych budowy
                                stacji uzdatniania i sieci wodociągowej, a jedynie koszty eksploatacyjne. Czyli
                                sytuacja jest dokładnie taka sama jak z mieszkaniami komunalnymi: płacimy za
                                bieżącą eksploatację, a nie za koszt budowy. Nie jestem pewien jak to jest z
                                autobusami, ale tu z kolei mamy potężne dotacje z budżetu gminy do cen biletów,
                                nie mówiąc już o tym, że spora część użytkowników komunikacji albo płaci ulgowo,
                                albo w ogóle (emeryci, inwalidzi itd.).
                                Wracając do lokali komunalnych. Jak długo lokal nie jest wykupiony, tak długo
                                pozostaje własnością gminy. Prawdą jest, że zdarza się patologiczne zjawisko
                                wykupu mieszkań komunalnych, tyle że i tak są to kwoty z reguły przekraczające
                                możliwości uczciwego użytkownika takiego lokalu. Cóż, są i nieuczciwi, ale przy
                                budowie dróg też robią kokosy nieuczciwi urzędnicy i wykonawcy-łapówkarze, czy
                                to powód, żeby zaprzestać budowy dróg?
                                Co do pana opisanego w artykule - oczywistym jest dla mnie, że przy dochodach
                                2,5 tys. na cztery osoby pomysł kupna na kredyt jest mocno wątpliwy, a już
                                wynajęcie mieszkania (1000-1500 zł za dużą kawalerkę albo małe mieszkanko
                                dwupokojowe, plus opłaty licznikowe) trąci surrealizmem.
                                • Gość: mama_misia Re: Widzę że nie jesteś do końca zorientowana IP: 217.153.180.* 08.05.08, 13:43
                                  Może rzeczywiście, nie do końca się orientuję w rozliczeniach wody i
                                  komunikacji miejskiej... ale woda w naszych kranach sprzedawana jest
                                  tak jak każdy inny produkt i w cenie musi zawierać wszystkie koszty
                                  (wodociągi wbrew pozorom są dobrze prosperujacą firmą) a co do Pana
                                  opisanego w artykule to Pan ten posiada małzonkę, która też może iść
                                  do pracy i zarobić drugie 2-2,5tpln:) Niektóre kobiety w tym kraju
                                  wracają do pracy w 4 miesiące po urodzeniu dziecka i jakoś sobie
                                  radzą, nie trzeba siedziec w domu i czekać aż coś skapnie od
                                  Państwa, mozna również pracować w domu - potrzeba tylko chęci:)))
                                  • Gość: gość Tak po prostu "wziąć i pójść"? IP: *.aster.pl 08.05.08, 14:01
                                    A chętni do zatrudniania od ręki na etat za 2 - 2,5 tys. walą drzwiami i oknami?
                                    Hmmm...ciekawe gdzie. I kogo. I na jakich warunkach czasowych, jaka jest
                                    oczekiwana dyspozycyjność itp. Bo np. szeregowi urzędnicy w Warszawie zarabiają
                                    od 1000 do 1500 na rękę, praca w handlu to jakieś 1000-1200, itp.
                                    Przypominam, że ceny mieszkań idą od jakiegoś czasu w górę znacznie szybciej niż
                                    płace. I o ile jakieś 5 lat temu rzeczywiście kredyt mieszkaniowy to było
                                    "wyrzeczenia na parę, może kilkanaście lat", o tyle teraz jak wiadomo ceny
                                    "troszkę" wzrosły.
                                    Trzeba też brać pod uwagę ryzyko choroby, utraty pracy itp. A praca od ręki jest
                                    - jasne! Tylko że właśnie za 1000, 1500 zł.
                                    Dlatego wcale nie dziwię się bohaterowi reportażu.
                                    • gadery Re: Tak po prostu "wziąć i pójść"? 08.05.08, 17:41
                                      Z tego co napisales wynika, ze zona tego Pana spokojnie zarobi na wynajem oraz byc moze na czesc oplat.W takim razie dlaczego miasto ma im zapewnic mieszkanie?
                                      • Gość: gość Nie zarobi, w tym rzecz. IP: *.aster.pl 08.05.08, 17:54
                                        Pomijam już fakt, że do 3-4 lat lepiej jeśli dziecko zostaje z matką. Ale nawet
                                        załóżmy, że dzieci już są w wieku przedszkolnym. Koszt przedszkola w Warszawie
                                        to ca 350-400 zł (wiem, sam posyłam). Opiekunki - ok. tysiąca. Pensja nigdy nie
                                        jest "na czysto" - zawsze generuje jakieś koszty. Koszt zastępczej opieki nad
                                        dziećmi. Koszt dojazdów do pracy. Wyższe koszty wyżywienia. Itp. itd.
                                        • Gość: gość gościa Re: Nie zarobi, w tym rzecz. IP: *.chello.pl 08.05.08, 20:48
                                          Gdzie nie spojrzeć wpisy gościa.
                                          Chyba jesteś bardzo sfrustrowanym facetem bez jaj, który oczekuje
                                          bezpiecznego, spokojnego życia. I oczekujesz, że zapewnią Ci je inni
                                          ludzie.
                                          Ale dlaczego?
                                          Dlaczego mam pracować na czyjeś mieszkanie. Wolę na swoje.
                                          Kredyty są ryzykowne, to prawda.
                                          Ale ja nie widzę innego sposobu dla osób, które nie dysponują
                                          gotówką.
                                          Każdy wybiera czy ryzykować i coś mieć czy też usiąść w fotelu i
                                          narzekać jakie to wszystko dookoła straszne.
                                          • Gość: gość Na szczęście twoja opinia mało mnie interesuje IP: *.aster.pl 08.05.08, 20:57
                                            A skoro "nie widzisz innego wyjścia" niż kredyt, to świadczy o tym że nie
                                            opanowałeś umiejętności czytania w stopniu podstawowym. I ja, i parę innych osób
                                            na tym forum napisało ci dokładnie jak się sprawy problemów mieszkaniowych
                                            załatwia w świecie cywilizowanym.
                                            • Gość: gość gościa to po co piszesz??? IP: *.chello.pl 08.05.08, 21:09
                                              niby jak?
                                              dostaje się je od miasta albo państwa?
                                              skąd się tacy biorą???
                                              nie chce ci się pracować to to napisz a nie chrzanisz o cywilizowanych
                                              krajach.
                                              I nie mów mi, że nie umiem czytać ze zrozumieniem. Nie jestem po
                                              prostu w stanie zrozumieć głupot, które wypisujesz.
                                              • Gość: gość No cóż, daleko nam do państw wysokorozwiniętych IP: *.aster.pl 08.05.08, 21:42
                                                Np. w Niemczech czy Szwajcarii dosyć szeroko rozwinięta jest ta część rynku
                                                mieszkaniowego, która jest oparta o budowane przez gminy lokale komunalne o
                                                umiarkowanych czynszach. I o to właśnie chodzi.
                                                A to, że Ci to nie pasuje, to ja rozumiem. Skąd się to bierze -też rozumiem. Z
                                                zawiści. Odpowiadałem na podobne zarzuty mamie-misia, jak Ci się chce to sobie
                                                poszukaj.

                                                • Gość: gość gościa eot IP: *.chello.pl 08.05.08, 21:57
                                                  Z zawiści??? Zawiść (a może bezsilność) pobrzmiewa w twoich jękach
                                                  sfrustowanego urzędnika. Widzisz dużą kasę a nie możesz jej mieć.
                                                  To może boleć...
                                                  Mam wygodne mieszkanie (nie otrzymałem go od rodziców, nie dostałem
                                                  go od samorządu ani państwa) i nie oglądam się na państwo. Mam na
                                                  utrzymaniu dzieci. Staram się zapracować na to co jest do życia
                                                  potrzebne.
                                                  Niektórzy wolą oglądać się na innych i wyciągać rękę

                                                  Nie chce mi się dyskutować z osobami, które mają skrzywienie
                                                  socjalistyczne.

                                                  jak dla mnie EOT

                                                  • Gość: aron Re: eot IP: *.lublin.enterpol.pl 08.05.08, 22:11
                                                    a najciekawsze jest to kto ma te tanie mieszkania dla mieszkańców
                                                    Warszawy zarabiających 2500 zł sfinansować? Ano oczywiście rząd. A z
                                                    czego? Ano z podatków nałożonych na mieszkańców Adamowa którzy
                                                    zarabiają 1000 zł.
                • Gość: freeman Phi... IP: *.chello.pl 08.05.08, 10:23
                  Współczuć to można Tobie biedny idioto. Dziewczyna ma rację.
                  Obrażasz tysiące ludzi którzy dwoją się i troją aby spłacać (jak ja)
                  kredyt. Mnie jakoś nikt nie dał tylko wiedziałem że muszę sobie
                  kupić. Jak chcesz promować typ pasożyta to ogranicz swoje wypowiedzi
                  na forum.
              • komagane Ot i mamy solidarność społeczną! 08.05.08, 09:35
                Jestem jak najbardziej przeciwna temu, jak państwo wydaje moje
                ciezko zarobione podatki. Moim zdaniem, idą one głównie na
                biurokrację (z której wcale nie wynikają budowane drogi czy linie
                tramwajowe) oraz na pseudo-politykę (sprawy sądowe o "godność"
                urzędnika czy odszkodowania za błędne decyzje tychże). No, i jeszcze
                na parady wojskowe, wojne w Iraku itp. nie decyzje bez legitymizacji
                społecznej.

                A na prawdziwe potrzeby pieniędzy ciągle brak. W
                domach "komunalnych" mieszkają radni, wykupuja je na własność
                sprytni i zaradni urzędnicy. Dla normalnych, cięzko pracujących
                ludzi, których nie będzie stać na kredyt, oferty nie ma. I są to nie
                tylko motorniczy, ale i nauczyciele, i pielęgniarki, i pracownicy
                naukowi, i pracownicy MPO.

                Programy budowy mieszkań komunalnych czy mieszkań w systemie TBS to
                jedynie żerowisko dla spryciarzy z kasty mającej dojścia.

                Nieprawdopodobnym chamstwem charakteryzuja sie wypowiedzi
                o "dzieciorobach", żerujących na "naszych" podatkach. Na moich
                podatkach żerują głównie urzędnicy.

                Podatków płacę niemało. Moje podatki i tak do mnie nie wracają w
                postaci inwestycji, których w mojej dzielnicy nie ma. Oświadczam
                więc, że chcę, by były one przeznaczone na budowę mieszkań
                komunalnych dla osób pracujących na stałe w zawodach potrzebnych
                społecznie, ale o niskich zarobkach. Kryteria przydziału możemy
                podac pod dyskusję. Sposób dysponowania moimi podatkami również.
                Może to byc kolejny 1% lub 3%. Swoim dobrobytem zajmę sie sama, ale
                co do haraczu płaconego na cele społeczne - chcę miec prawo do
                wypowiadania sie, na co ida te środki. I odmawiam płacenia
                na "misję" w Irakju, na "misję" w TVP oraz na
                rozbuchaną "samorządność". Wolę pomóc takim ludziom jak wspomniany
                motorniczy.
              • Gość: mspanc Przynajmniej nie kłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 10:30
                kupiłaś bo "chciałaś mieć", a nie z powodu jakiegoś altruistycznego "nie chcę żyć na koszt podatników".
                • Gość: freeman Re: Przynajmniej nie kłam IP: *.chello.pl 08.05.08, 10:32
                  Co za tekst? A Ty nie chcesz mieć własnego mieszkania? O rany.....
                  • Gość: -- Re: Przynajmniej nie kłam IP: *.acn.waw.pl 08.05.08, 13:20
                    chyba nie zrozumiales postu na ktory odpowiadasz. Przeczytaj calosc.
            • gadery Re: Masz typową mentalność ze starego dowcipu 08.05.08, 17:36
              > "I daj Panie Boże, żeby sąsiadowi krowa zdechła jako i mnie padła". Więcej
              > życzliwości :-) Budujmy państwo, w którym dla zaspokojenia podstawowej (bo taką
              > jest dach nad głową) potrzeby każdego człowieka nie trzeba się zadłużać na 40 l
              > at.
              Jaja sobie robisz? Zdajesz sobie sprawe, ze mieszkania komunalne nie pojawiaja sie z nikad? Ktos musi za nie zaplacic. A to oznacza jedno, wiecej mieszkan wieksze podatki, czyli wiecej ludzi ktorych nie stac na mieszkania.
              Rownie dobrze mozna by o twojej postawie napisac: Kali ukrasc krowe dobrze, Kalemu zle.
          • pompompom Re: Zwłaszcza że facet normalnie zarabia 08.05.08, 21:57
            Gość portalu: mama_misia napisał(a):

            > Dlaczego jedni mają zdłużać się na 30-40lat żeby kupić wymarzone
            M3
            > a inni mają dostać lokum od Państwa? tego zupełnie nie rozumiem...
            > Sama mam średnie zarobki, wspaniałą rodzinę (3 dzieci) ale nigdy
            nie
            > korzystałam z przywilejów, zapomóg, mieszkań socjalnych... Skoro
            ja
            > mogę spłacać kredyt przez najbliższe 30 lat za moje mieszkanko,
            > dlaczego Ci Państwo nie mogą? Powiedzmy dwie pensje w domu po ok.
            2-
            > 2,5tpln i juz na M3 wystarczy... do pracy rodacy
            > pozdrawiam i zyczę powodzenia
            Z artykułu wynika, że chętnie by taki kredyt spłacali tylko nikt im
            go nie chce udzielić, bo za mało zarabiają, a za dużo na to by być
            biednymi na komunałkę. Natomiast byle pijaczek żyjący z tego co mu
            da opieka społeczna ma znacznie większe szanse na mieszkanie
            komunalne, bo tu liczy się dochód. artykuł jest o tym, że uczciwie
            pracujący facet (żona co prawda na macierzyński, ale to chyba nie
            przestępstwo - wcześniej pracowała jako kelnerka) nie ma szansy na
            ciut większe mieszkanie, tak by choć były dwa pokoje i można było
            zrobić więcej niż dwa kroki. Nie wyczytałam, że on chce jeździć po
            apartamencie rowerem. Nie chce tylko żyć w komórce. O komunalne
            pytał jak wyszło, że za mało zarabia na kredyt, więc doszedł do
            wniosku, że skoro tutaj jest biedakiem to nadaje się na komunalne.
            Też się nie nadaje, bo za bogaty.
            Boli najbardziej, że byle pijaczyna nie pracujaca, przepijąca
            zapomogę jest lepiej traktowana od uczciwie pracującego człowieka.
    • mhmmhm2 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 08.05.08, 08:57
      to ten Pan zarabia więcej, niż osoby zajmujące się np. funduszami
      unijnymi. Tylko, że do prowadzenia tramwaju wystarczy podstawówka ;)
      Ja bym chciała mieć i te 8 m, bo nawet do tego się nie
      kwalifikuję... a przy moich zarobkach niestety nie mam zdolności
      kredytowej
      • Gość: s Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.tktelekom.pl 08.05.08, 14:34
        a kto ci broni urzędasie zostać motorniczym???? porzuć ciepłe biureczko na rzecz
        "świetnie płatnej" pracy motorniczego!!! na co czekasz
      • Gość: ... Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: 193.24.14.* 08.05.08, 15:45
        Witaj w klubie...
        Jestem specjalistą w jednym z ministerstw i zarabiam miesięcznie
        1860 zł na rękę. Z wykształcenia jestem politologiem...
    • Gość: a Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.um.warszawa.pl 08.05.08, 09:05
      zrobiono z igły widły.
      doskonale wiadomo, ze problemy mieszkaniowe istnieja i beda istniec.
      2.5 tys miesiecznie to wcale nie malo, tymbardziej ze druga strona
      tez pracuje. na rynku opropcz kupna jest mozliwosc wynajmu -
      wystarczy cierpliwie poszukac i mozna zlalezc mieszkanie w wawie
      nawet za 1200 zl. takie sa realia, ale uzalanie sie nad soba do
      niczego nie prowadzi.
      powodzenia.
    • Gość: ANIA Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.skynet.net.pl 08.05.08, 09:12
      ja żeby mieszkać w lepszych warunkach wzięłam kredyt na 30 lat i nie
      oczekuję aż mi ktoś coś da ,przestańcie się użalać nad ludzmi którzy
      żerują na państwie , nie zarabiam dużo i pewnie dzieci będą jeszcze
      spłacać
    • Gość: zaza Dla kogo kwaterunkowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 09:12
      Opisana rodzina jak najbardziej spełnia warunki, żeby wprowadzić się
      do mieszkania kwaterunkowego. Zwyczajnie będą w stanie płacić
      rachunki, nie wyciągając na to kasy z pomocy społecznej (na trunki
      nie wydadzą, dobrze rokują).
      Dzieci sprzyjają rozwojowi gospodarki. Dzięki nim inni mają pracę a
      w przyszłości emeryturę.
      Deweloperzy chwalą się w prasie, że w ostatnich latach w Wawie
      wyciągali 47% marży. Bez komentarza...

    • najwyzszy.czas.eu Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 08.05.08, 09:14
      Mocno i dobitnie napisane... ale muszę przyznać, że całkowicie się z
      tym zgadzam.
    • Gość: student ale o co chodzi? IP: 213.199.198.* 08.05.08, 10:13
      jest wiele mieszkań w samym centrum, na Poznańskiej, Nowogrodzkiej
      za 1000-1500 miesięcznie
      • Gość: PREZES Re: ale o co chodzi? IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 08.05.08, 21:00
        Synku jeśli niewiesz naczym polega godne życie RODZINY to .......
    • Gość: sprawiedliwa Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.chello.pl 08.05.08, 10:14
      ale dostaja za darmo mieszkania z urzędu, a my musimy kupować za
      wielkie kredyty
    • Gość: freeman Co za bzdura. IP: *.chello.pl 08.05.08, 10:17
      Ja zarabiam mniej (ok 2000) i bez problemu dostaliśmy kredyt. Mamy
      mieszkanko na Mokotowie i fakt będziemy je spłacać do emerytury ale
      nikt nam tego nie dał, nie dostaliśmy.
      Człowieku weź odpowiedzialność w swoje łapki i kup swoje mieszkanie,
      a nie czekaj aż Ci je dadzą. Tak żyją ludzie wszędzie. Nie stać nas
      na wodotryski bo spłacamy kredyt ale bez przesady.
      • Gość: zaza Re: Co za bzdura. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 11:52
        A ile miałeś wkładu własnego hmm...?
        • Gość: freeman Re: Co za bzdura. IP: *.chello.pl 08.05.08, 22:36
          Nic nie miałem. I na opłaty łącznie z pierwszym ramoncikiem też
          musiałem wziąć razem jakieś 120% ceny mieszkania.
          Ja rozumiem ludzie są w potrzebie ale nie są w sytuacji bez wyjścia
          że tylko ręką wyciągają. Jest wiele opcji w ich sytuacji, a wiesz mi
          są bardziej od nich potrzebujący. To że ktoś ma więcej dzieci niż
          może zmieścić w pokoju czy że żona nie może oddać dziecka do żłobka
          i iść do pracy (jak w mojej sytuacji) to ich wybór i nie upoważnia
          do darmowego lokum.
          Źle im nie życzę ale trochę więcej operatywności.
    • Gość: PW Skończyć z rozdawnictwem mieszkań! IP: *.polskieradio.pl 08.05.08, 10:29
      Trzeba nauczyć ludzi odpowiedzialności! Nie ma warunków to po co robił dzieci?!
      Po to żeby wymusić przydział mieszkania komunalnego? Jak będzie trzeba, to zrobi
      jeszcze parę, szanse mu wzrosną...
      Popracować, odłożyć, kupić/wynająć mieszkanie i wtedy brać się za dzieci...
      Wynajmujemy mieszkanie 20m2 za 800zł, gdyby oboje pracowali też byłoby ich stać.
      Tak jak tysiące innych, którzy się nie oglądają aż im państwo (czyli my wszyscy)
      coś sprezentuje.
    • Gość: annalee Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.aster.pl 08.05.08, 10:49
      Nie dramatyzuj z tym polepszaniem warunkow, kiedys dzieci trzeba zrobic a nie
      kazdy ma glowe do interesow. Szczegolnie jak nie masz dobrego wyksztalcenia.A
      swoja droga,jak to jest,ze na mieszkania komunalne czeka 5000 ludzi a ja nie
      szukajac trafilam juz na niejeden komunalny pustostan w Warszawie.Cholera mnie
      trafia jak przechodze codziennie obok pustych mieszkan na Dolnym Mokotowie.
      • Gość: mokotowianin Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.chello.pl 08.05.08, 12:03
        Gość portalu: annalee napisał(a):

        A
        > swoja droga,jak to jest,ze na mieszkania komunalne czeka 5000 ludzi a ja nie
        > szukajac trafilam juz na niejeden komunalny pustostan w Warszawie.Cholera mnie
        > trafia jak przechodze codziennie obok pustych mieszkan na Dolnym Mokotowie.

        masz racje Mokotów mieszkaniami stoi!

        nikt nad tym nie panuje, są setki pustostanów i to wielkością przewyższające
        mieszkanie tego motorniczego
    • silver.london Arriva płaci 500 funtów tygodniowo 08.05.08, 11:23
      W Londynie kierowca autobusu zarabia 500 GBP na tydzień,
      plus ewentualne nadgodziny - no ale tam jest wyzysk...
      Koleje płacą jeszcze lepiej. Nie wiem, jak zarabia motorniczy
      tramwajów - spodziewam się że lepiej niż kierowca.
      Można wysłać emaila do Tramlink'u i dowiedzieć się...
      Jeśli pan Michał pojedzie później niż w czerwcu to
      prawdopodobnie dostanie jeszcze tax credit za pierwszy rok.
      Na dzieci oczywiście child credit - ponad 100 BGP miesięcznie,
      a jeśil żona nie pójdzie do pracy, to i dofinansowanie
      mieszkania oraz miejsce w kolejce po councilowskie mieszkanie.

      No, ale w Anglii to jest wyzysk! Nie to co w Polsce...
      • silver.london Re: Arriva płaci 500 funtów tygodniowo 08.05.08, 11:53
        Niestety obecnie Tramlink ma obsadę. Można wpisać
        jako Keyword search 'driver' (bez apostrofów :-) na
        careers.tfl.gov.uk/fe/tpl_tfl01SSL.asp?newms=se
        to zawsze coś wyskoczy...

        Zapomniałem też napisać, że w moim przypadku mieszkanie
        (3 sypialnie, living room, ogródek itd.) zamyka się
        z wszystkimi opłatami w 1100 GBP miesięcznie, no ale
        mamy niski standard wyposażenia. Oczywiście nie znalazłem
        go po miesiącu pobytu - znaacznie dłużej...

        W tej Anglii to nie ma lekko, nie jest to taki miód, hehe.
        Co innego w Polsce.
      • silver.london child benefit 08.05.08, 11:55
        przepraszam za pomyłkę - nie credit tylko benefit
    • aron2004 Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 08.05.08, 12:21
      a nie lepiej mieszkać na prowincji, gdzie można kupić mieszkanie za
      1000 zł za m2?
      • Gość: DINK Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.eranet.pl 08.05.08, 12:25
        Biadolą, a do namnażania się, jak bakterie, to pierwsi!
        Jest piękne polskie słowo na "a", a słowem tym jest antykoncepcja.
        • Gość: spacemarine co to ma do rzeczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 13:02
          co to ma do rzeczy ile oni maja dzieci?? co, w dwie osoby (mąż i żona) na osmiu
          metrach kwadratowych to juz jest luksus?? problemem jest fakt ze miasto daje
          lokale socjalne nie naprawde potrzebujacym, czasowo (jak naprzyklad ci panstwo
          ktorzy dobrze rokuja na przyszlosc) tylko menelom , ktorzy zajmuja po
          kilkadziesiat metrow kwadratowych w pieknych kamienicach, a potem wykupuja za
          10%(slownie:dziesiec) procent wartości! dotarło?
          • Gość: uncja Re: co to ma do rzeczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 23:00
            Gość portalu: spacemarine napisał(a):

            > co to ma do rzeczy ile oni maja dzieci?? co, w dwie osoby (mąż i
            żona) na osmiu > metrach kwadratowych to juz jest luksus??

            ano ma i to bardzo - gdyby nie decyzja o drugim dziecku mogliby
            sobie bez trudu pozwolić na kredyt/wynajem. Bo i koszty utrzymania
            byłyby niższe - i mieliby pensję żony do dyspozycji. A tak mają
            jedno źródlo dochodów na 4 osoby. Dla banku to za duże ryzyko.

            ci ludzie mają 28 lat, naprawdę nie można było poczekać z drugim
            dzieckiem 4-5 lat, skoro teraz nie mają gdzie kroku zrobić?
      • aqniechaj Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie 08.05.08, 16:00
        bo jak wiadomo na prowincji pelno wolnych posad dla maszynistow... :|
        • Gość: aron Re: Tysiące warszawiaków żyją w ciasnocie IP: *.lublin.enterpol.pl 08.05.08, 16:04
          PKP niezmiennie szuka maszynistów, MPK Lublin szuka kierowców, PKS
          Lublin szuka kierowców. Zarobki wprawdzie niższe niż w Warszawie,
          ale mieszkania po 1-4 tys. zł za m2
    • Gość: Kieszonkowska Kopernika 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 13:45
      Na pierwszym piętrze bloku przy ul. Kopernika 4 jest 20-metrowy lokal
      niezamieszkały od... 14 lat!

      W dodatku w bloku tym mieszka jedna z "głów" naszego miasta - dziwne, że ten PAN
      pozwala na takie marnotrawstwo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka