Dodaj do ulubionych

Żywiciel -- klęska

IP: *.acn.waw.pl 13.05.08, 19:22
Oto krótka recenzja z kolejnej, może ostatniej, wizyty w Zywicielu
na Żolo.

Zamowilem schabowego. Byl na stole po 15 minutach i od razu zrobil
dziwne wrazenie. Wygladal jak kosc, szeroki i gruby po lewej i
prawej stronie, waski i chudy w srodku. Do tego monstrualnie
znieksztalcony i powykrzywiony. Mial w sobie tyle chrzastek i
sciegien, ze zareklamowalem go. Kelner zabral talerz i wrocil z
wiadomoscia, lecz bez talerza, ze wg szefowej kotlet jest ok.

W koncu pofatygowala sie do tego marudzacego klienta, czyli mnie,
szefowa Zywiciela. Nie przedstawila sie i burknela, ze jej
wiwisekcja wskazala, ze kotleta mozna latwiutko pokroic lyzka. Potem
lamentowala, ze owszem, moze wziac koszt kotleta na siebie, ale bez
walki uznajac racje konsumenta, straci caly respekt u kucharzy i
kelnerow. Poprosilem o rekompensate deserem, ktory dal sie zjesc.
Bardzo nie polecam Zywiciela.


Obserwuj wątek
    • f.sinatra Re: Żywiciel -- klęska 14.05.08, 09:52
      Czy trzeba zakładać nowy wątek żeby napisać to co w poprzednim?
      Całość wygląda mi na nieudolne próby obrzydzenia Żywiciela. Ja
      zresztą bardzo się cieszę, że ktoś dba o to żebym bez żadnych
      problemów mógł tam wejść i znaleźć miejsce przy wolnym stoliku. Bo
      jakoś do tej pory publika dopisuje mimo mrożących krew w żyłach
      opisów ciągłych porażek. A u konkurencji pustawo...
      Aha i co to jest Żolo?
      • Gość: moondi Re: Żywiciel -- klęska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 17:21
        Aha i co to jest Żolo?

        Prawdopodobnie element napływowy stworzył jakiś nowy skrót. Można
        jedynie domyślać się, że chodzi o Żoliborz, ale kto to wie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka