Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 23:44 Jaki pan taki kram. Kiedyś były tam inne zwyczaje. Ale dyrekcja stawia na wymarcie. Brak kompetentnej kadry to wynik celowych działań dyrekcji. Współczuję rodzicom tego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mz Re: Szpital segreguje i odsyła IP: *.acn.waw.pl 06.06.08, 07:29 Czy winą dyrektora jest to, że lakarka była zwyczajnym chamem? Być może tak, bo od razu powinna być wywalona na bruk. Dziwię się rodzicom, że na coś takiego pozwolili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rocky Re: Szpital segreguje i odsyła IP: *.chello.pl 06.06.08, 23:19 Nie znasz tej Pani Doktor prostaku , ciebie należy wyrzucić na zbity pysk a wcześniej odciąć ci dostęp do sieci. Jestes za glupi na korzystanie z Internetu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Szpital segreguje i odsyła IP: *.chello.pl 06.06.08, 08:27 Pani Pochrzęst jak zwykle napisała nieprawdę, nie przedstawiła faktów rzetelnie . Jest "godną" następczynią pseudoredaktor Dudzik, która wcześniej zajmowała się problemami służby zdrowia w Gazecie Stołecznej. Artykuł warty pominięcia !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: di zgadzam się IP: *.acn.waw.pl 06.06.08, 11:19 pracuje w ochronie zdrowia, wiele spraw znam z roznych zrodel i zgadzam sie ze doniesienia Pani Pochrzest sa żalosne. zero wnikliwosci zero glebszej refleksji, poprostu sensacja, i juz dawaj pisac co jej podyktuja.... chyba warszawaska sluzba zdrowia zasluguje w najwiekszym dzienniku na kogos bardziej odpowiedzialnego. bzdury pisala o szpitalu praskim, bzdury pisala o szpitalu na solcu, a teraz robi sensacje o kolejnym szpitalu... w kazdym z doniesien o szpitalach jest drugie dno pracownicy to wiedza a dobry dziennikarz drazy zeby je poznac ale latwiej pisac tak jak pani P... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AW Re: zgadzam się IP: *.acn.waw.pl 07.06.08, 09:23 No właśnie. Pracujesz w ochronie zdrowia, masz może znajomych lekarzy i pielęgniarki, słuchasz ich opowieści 'z pracy' i użalania się jak to jest źle, bo to jest tak, że oni traktują swoją pracę jak zwykłą robotę biurową. Przynajmniej by chcieli. A pacjent, zwłaszcza przyjeżdżający na Oddział Ratunkowy, nie za bardzo ma nastrój, żeby traktować go jak upierdliwego petenta. I stąd emocjonalny, sensacyjny wydźwięk artykułu. Tyle że, niestety, z punktu widzenia pacjenta, ten obraz SORu na Niekłańskiej jest boleśnie prawdziwy. Ktoś napisał, że kiedyś tam było lepiej. Kiedy? 20 lat temu? Bo moje dziecko leżało na Niekłańskiej (rzeczywiście nie na SORze, tylko na oddziale szpitalnym) 11 lat temu i wspomnienia mam jak najgorsze. Przez te 11 lat widziałam, niestety, wiele oddziałów szpitalnych i mogę śmiało stwierdzić - Niekłańska jest w dwójce najgorszych. Zaraz za neurochirurgią na Banacha. Na Niekłańskiej przynajmniej nie okradają pacjentów :-| Ale poziom rozmowy z pacjentem czy rodzicami ten sam. Myślę po prostu, że zależy na kogo się trafi. Byłam na SORze miesiąc temu i badała moje dziecko bardzo fajna lekarka. Nie była miła, chodziła zła jak osa, ale widać było, że przejmuje się pacjentami i swoją pracą. Dziękuję, Pani Doktor! Natomiast dzień później trafiłam na załogę, która próbowała mi jawnie wmówić, że jestem głupia i nie zrozumiałam zaleceń pierwszego lekarza. Potem pielęgniarka, młodziutka osoba, która nawet nie podniosła wzroku znad ekranu komputera, podśmiewała się ze mnie z jakiegoś błahego powodu. Zaprawdę, powiadam Wam, lekarze i pielęgniarki z Niekłańskiej, chciałabym Was i Wasze zachowanie zobaczyć w prywatnej placówce, która jest porządnie zarządzana i w której pacjent jest ważny, bo za nim idą pieniądze. Byłoby skrajnie różne. I za to nie macie mojego szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
wilczek1968 Trafił lekarz na lekarza - zobaczył swoją pracę z 06.06.08, 11:49 z perspektywy pacjenta. Dobrze mu to zrobi, może coś sobie przemyśli, zmieni swój stosunek do chorych... Odpowiedz Link Zgłoś
maison Szpital segreguje i odsyła 06.06.08, 12:10 Trafiliśmy tam również nocą z naszym 2,5 letnim synkiem (maj zeszłego roku). Dziecko wieczorem spadło ze zjeżdżalni, ale objawy na tyle nasiliły się nocą (obrzęk stopy, kręgosłupa i nagła wysoka temperatura 40oC), że zdecydowaliśmy się nie czekać do rana. Na SOR'ze przyjeła nas objętna pielęgniarka, która z lekarzem pediatrą wpisywała przez kwadrans kody w system np. kod toalety. Na nasz widok ledwie poruszyła gałką oczną (stałam zapłakana z dzieckiem na rękach), nie odpowiadała nawet na dobry wieczór i na moje prośby o pomoc dla dziecka. Zapytała co się dzieje dopiero PO ZAKOŃCZENIU WPISYWANIA DO SYSTEMU! Skierowano nas do chirurga, tam kolejny koszmar: wychodzi do nas zaspany lekarz, drąc się na nas (nie szanujemy jego pracy przyjeżdżając nocą do szpitala). Zbadał dziecko przy ledwo świecącej lampce biurkowej, kręgosłupa nawet nie obejrzał ("urazy kręgosłupa w tym wieku nie zdarzają się" orzekł) i odesłał na prześwietlenie stopy. W między czasie kazał rozebrać dziecko - chyba podejrzewał przemoc domową, bo nie dowierzał, że dziecko spadło ze zjeżdżalni o 19tej a my dopiero o północy przyjeżdżamy. Ale to akurat uważam za jedyny plus całej historii. Po prześwietleniu znowu na nas nawrzeszczał (mówiłem nie przychodzić kiedy jeszcze nie ma wyników!) umikł dopiero jak pokazaliśmy, że nie wymyśliliśmy sobie wyników. Kazał dać nurofen (noga była jedynie silnie stłuczona) i odesłał do domu. NIGDY WIĘCEJ NIE POKAŻĘ SIĘ W SOR'ZE NA NIEKŁAŃSKIEJ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamameli Szpital segreguje i odsyła IP: *.marquard.pl 06.06.08, 12:23 Czytam i nóż mi się w kieszeni otwiera. Lekarze i pielęgniarki jak zwykle lepiej od pacjenta wiedzą, czy go boli, czy nie. Biedne dziecko, biedni rodzice. Ja chyba bym nie odpuściła i podała babę do sądu. A moze i obie. Panu zastępcy dyrektora przypomnę zaś powiedzenie, że na oko to chłop w szpitalu umarł. Jak dziecko, zwłaszcza takie małe, ma ból brzucha, to się robi USG, a nie ocenia wg swojego widzimisię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rocky Re: to POwska sluzba zdrowia IP: *.chello.pl 08.06.08, 16:56 kapuściany głąb , dlaczego moderator tego forum nie wycina wpisów takich debili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Szpital segreguje i odsyła IP: *.crowley.pl 08.06.08, 21:37 dlaczego nikt z państwa nie pomyśli że czasami to rodzice uważają się za pępek świata i na wejście już krzyczą do czego oni mają prawa.Ostatnio czekając na swoje wejscie do lekarza byłam świadkiem takiej rozmowy żę ty k ...o ijeszcze pare innych ,a to są też normalni ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaMa2004 Szpital segreguje i odsyła IP: *.akacjowa.pl 11.06.08, 23:54 Niestet z wielkim żalem muszę przyznać że mnie i mojego 3-letniego synka na wspomnienie szpiatala na ul.Niekłanskiej wzdryga.Pewnego dnia pojechałam tam z synkiem przelewającym się przez ręce z wysoką temperaturą,wymiotami i biegunką.W rejestracji pielegniarka najpierw zapytała o skierowanie,potem mnie zganiła za jego brak i powiedziała że następnym razem mam jechać z dzieckiem do nocnej sł.zdrowia a potem czekaliśmy na przyjęcie przez lekarza a dziecko co chwila wymiotowało i nikt się nie pofatygował dopiero po godzinie zostaliśmy przyjeci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamuśka Re: Szpital segreguje i odsyła IP: *.acn.waw.pl 13.06.08, 23:23 Ja również muszę potwierdzić, że szpital na Niekłańskiej jest koszmarny a ludzie tam pracujący niemili (no może poza szatniarzami). Lekarze i pielęgniarki głównie siedzą w swoim pokoju i nic ich nie obchodzi. Nie każdy rodzic może sobie pozwolić na siedzenie z dzieckiem przez cały dzień i całą noc. Byłam świadkiem, jak jedna z matek poprosiła pielęgniarkę, aby zaopiekowała się jej dzieckiem, gdy ona pojedzie do pracy załatwić sobie wolne. Pielęgniarka: niech się pani nie martwi damy dziecku coś na uspokojenie (tzn. na sen, aby nie przeszkadzało). Dziewczyna po dwóch kroplówkach zasikała łóżko i nikt do niej nie przyszedł. Matki innych dzieci sali przebrały małą. Na dodatek jest to bardzo brudny szpital. Mój syn zaraził się w nim biegunką. Jak tylko mogę omijam Niekłańską szerokim łukiem! Odpowiedz Link Zgłoś