Dodaj do ulubionych

Pomnik sponsorowany

IP: *.chello.pl 12.06.08, 08:58
Warszawa śmietnikiem świata?! Nie dość, że realizujemy kopie starych projektów
architektonicznych, to jeszcze żebrzemy o pomniki z drugiej ręki? Wstyd! Może
od razu zróbmy panteon dla wszystkich amerykańskich prezydentów z Tuskiem i
Kaczorami w tle?! To idiotyczne, żeby jakiś pasożyt-działacz stawiał sobie
pomnik kogokolwiek na miejskim terenie! Słusznie mówią: od tego są Powązki,
choć temu gościowi wystarczy Wólka Węglowa. Wstyd, radni!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: drojb Precz z patriotycznymi krasnalami ogrodowymi!!! IP: 212.76.37.* 12.06.08, 19:33
      Pisiorki już zaśmiecili Żoliborz Maczkowym Prąciem i Pinokiem na koniu,
      startującym z piramidy Cheopsa przez fale morskie pomalowane na niebiesko. Teraz
      oszpecą Pl. Wilsona!
      Zarząd tej dzielnicy ma jedno osiągnięcie - chwali się wycięciem prawie 200
      drzew. A w Noc Muzeów miał tylko jedną propozycję: zwiedzanie kościoła.
      Żoliborz to dzielnica inteligencji!
    • Gość: Gość Pomnik sponsorowany IP: *.inetaccess.pl 13.06.08, 17:07
      Jest też grupa ludzi, którzy boleją nad tym, iż zdarzenia i ludzie, którzy
      pomogli Ojczyźnie, nie są upamiętnieni i idą w zapomnienie. Jest dzisiaj w
      modzie wrzucać takich ludzi do wora z napisem "oszołomy". Ale ja znam wielu
      takich ludzi i wiem, że brzydzą się oni radykalizmu. Dla nich po prostu
      "ojczyzna" nie jest pustym słowem. Niejednokrotnie przekonałem się, że wbrew
      temu co sugeruje niejednokrotnie GW w swoich artykułach, można kochać ojczyznę i
      być człowiekiem otwartym, tolerancyjnym i inteligentnym.
      Ci ludzie boją się utknąć w niekończących się procedurach i dlatego szukają
      możliwości pójścia na skróty. Nie żeby oszukać - żeby coś zrobić a nie dać się
      zamęczyć urzędom.
      Pan Profesor Drozdowski jest wybitnym varsawianistą i społecznikiem, cieszącym
      się szacunkiem wśród wielu wybitnych osób nauki i życia publicznego. Jest
      znakiem naszych czasów, że jakieś dziennikarskie miernoty, które poza GW nie
      znaczą nic, w sposób pośredni sugerują, że jest Pan Profesor jest uczestnikiem
      jakiejś nieczystej populistycznej gry.
      To już nawet nie jest oburzające, bo to codzienność. Ale niesmak pozostaje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka