Dodaj do ulubionych

Pałacyk na Puławskiej?

29.09.03, 17:14
Poszukuje informacji na temat pałacyku na Puławskiej przy Merliniego, obecnie
instytut dok. Eris!
Czy ktoś z was ma może jego plan, albo wie gdzie można go zdobyć?
Pamiętam, że pare miesięcy temu był o nim artykuł w Gazecie.
Będe bardzo wdzięczny za pomoc!
Obserwuj wątek
    • sluzewiaczek Re: Pałacyk na Puławskiej? 29.09.03, 21:28
      Pałacyk znajduję się na terenie dawnej kolonii Henryków. Nazwa wzięła się od
      imienia francuskiego osadnika Heryka Bonneta. W połowie XIX wieku szambelan
      Fenshav wykupił od Bonneta grunt i założył tu park oraz wybudował pałacyk. Jest
      to klasycystyczna dwukondygnacjowa budowla z charakterystycznym
      czterokolumnowym portykiem wgłębnym od strony ogrodu. Pozdrawiam:)
      • ryszard.maczewski Re: Pałacyk na Puławskiej? 30.09.03, 07:34
        Pałacyk wybudowano ok. 1850 i być może jego autorem jest Henryk Marconi. Po
        wojnie jego wnętrza zostały przebudowane na oddzielne mieszkania.
        • akcja1 Do Pana Ryszard Maczewski 01.10.03, 09:25
          Czy wie pan gdzie szukać planów pałacu? Oczywiście interesują mnie orginalne
          podziały poziomów.
          • tomasz.urzykowski Re: Do Pana Ryszard Maczewski 01.10.03, 14:55
            O pałacyku na Henrykowie pisałem kilka lat temu, gdy został on odrestaurowany przez firmę Dr Irena Eris. Załączam tamten tekst.

            Pałacyk jak malowany
            MOKOTÓW. Odrestaurowany zabytek
            Przykład godny naśladowania: prywatny inwestor kupił zabytkowy pałacyk i z pietyzmem go wyremontował.
            Uszanował historyczną bryłę, niczego nie dobudował, nie walczył z konserwatorem o dostawienie dodatkowych
            pięter.
            Stojący przy ul. Puławskiej XIX-wieczny pałacyk na Henrykowie jest cennym zabytkiem architektury
            rezydencjonalnej. Przez ostatnie lata niewielki budynek podzielony był między ośmiu właścicieli i bardziej
            przypominał czynszową kamienicę niż dawną siedzibę arystokracji. Jego brudne i popękane ściany skrywał na
            szczęście gąszcz drzew i krzewów. Pierwotny układ wnętrz pałacyku zniweczyły trudne do policzenia ściany
            działowe.
            - To była prawie ruina. Pałac wymagał kapitalnego remontu - mówi Henryk Orfinger, prezes firmy kosmetycznej
            Dr Irena Eris, która w styczniu ubiegłego roku kupiła zabytek.

            Co chwila niespodzianki
            Przedsiębiorstwo od kilku lat szukało budynku dla swego centrum szkoleniowo-badawczego. Obiekt miał być
            zlokalizowany po drodze z centrum Warszawy do Piaseczna (gdzie jest siedziba firmy), mieć nie mniej niż 400
            m kw. powierzchni (ten ma ok. 800 m kw.) i pełnić też funkcje reprezentacyjne. Gdy więc w jednej ze stołecznych
            agencji nieruchomości pojawiła się oferta sprzedaży pałacyku przy Puławskiej 107a, kierownictwo
            przedsiębiorstwa długo się nie namyślało.
            - Biorąc pod uwagę zły stan obiektu, cena 7-8 tys. za m kw. nie była niska - przyznaje prezes Orfinger. - Poza
            tym działka wokół domu wciąż należy do gminy. Staramy się ją odzyskać.
            W maju wojewódzki konserwator zabytków wydał zgodę na rozpoczęcie prac remontowych. Ekipy budowlane
            przystąpiły do wyburzania ścian działowych i uprzątania zawalonych gruzem piwnic.
            - Co chwila wychodziły jakieś niespodzianki. A to popękane belki nad oknami, to znów nadwerężony strop nad
            najwyższą kondygnacją, który trzeba było częściowo wymienić. Nie mówiąc o rozlatujących się kominach i
            zrujnowanych w większości piwnicach - wspomina prezes. - Co ciekawe, najsłabsze fragmenty budynku
            pochodziły z czasów powojennej odbudowy. Autentyczne mury parteru i części pierwszego piętra były dużo
            mocniejsze - twierdzi.
            Przez zaledwie dziesięć miesięcy budynek zmienił się nie do poznania, choć sama jego bryła pozostała
            nietknięta, bo inwestor postanowił zachować historyczną formę. Z zewnątrz obiekt nie jest już brudnoszary, lecz
            kremowy. Na naprawionej konstrukcji dachu położono miedzianą blachę. Tarasy ozdobiono kutymi z żelaza
            barierkami.

            Luźne nawiązanie
            Oglądając zaprojektowane przez Jolantę Pachowską reprezentacyjne pomieszczenia, aż trudno uwierzyć, że
            rok temu były tu ciasne mieszkania. Wnętrza luźno nawiązują do XIX-wiecznej estetyki.
            - Nie dotarliśmy do dokumentów, które pokazywałyby oryginalny układ i wyposażenie wnętrz. Wykonanie
            projektu poprzedziło wertowanie katalogów i albumów poświęconych ówczesnej architekturze - tłumaczy
            Henryk Orfinger.
            Szoku można doznać zaraz po wejściu do budynku. Gdzie się podział ciasny korytarz otoczony drzwiami do
            mieszkań? Jego miejsce zajął przestronny hol z recepcją. Dalej, na osi pałacyku, odtworzono salę balową z
            kominkiem i widokiem na ogród. Jak za dawnych lat z sufitu zwisa wielki kryształowy żyrandol, a górną część
            ścian ożywiają stiuki. Przeszklone drzwi prowadzą na taras.
            W odrestaurowanym budynku pomieszczenia w konwencji historycznej sąsiadują z wnętrzami na wskroś
            współczesnymi. W przykrytych łukowatymi sklepieniami piwnicach umieszczono laboratoria badawcze. Na
            parterze ulokowano instytut kosmetyczny z gabinetami zabiegowymi, na piętrze - centrum szkolenia
            kosmetyczek z salą wykładową i przypominającą pokój szpitalny (z rzędem leżanek) salą szkolenia
            praktycznego.
            Co o remoncie pałacyku sądzą konserwatorzy? Ku naszemu zdziwieniu, czuwający nad zabytkami na
            Mokotowie inspektor Jacek Laskowski z Urzędu Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków nie znalazł dotąd
            czasu, by odwiedzić restaurowany budynek i nie chce się wypowiedzieć na ten temat.
            Z kolei Przemysław Woźniakowski, prezes oddziału warszawskiego Towarzystwa Opieki nad Zabytkami,
            chwali poczynania właściciela pałacyku: - Mam nadzieję, że dbając o wizerunek własnej firmy, będzie też dbał o
            zabytek - mówi.
            Sam budynek jest już gotowy. Pozostało tylko dokończyć budowę ogrodzenia terenu i urządzić ogród, którego
            atrakcją będą wodotrysk i ustawiony już zegar słoneczny z rzeźbionym postumentem z 1773 r. (dotychczas stał
            w ogródku znajomego, który wyrzeźbił do ogrodu kamienne ławy). Prezes Orfinger nie chce zdradzić kosztu
            remontu. Zastrzega jednak, że większe pieniądze firma wydała na zakup zabytku.

            Pałacyk na Henrykowie
            Budynek przy Puławskiej 107a. Stoi na terenie dawnego folwarku Henryków, założonego przez francuskiego
            emigranta Henryka Bonneta. Na początku XIX w. zbudował on tu willę, o której nic dziś nie wiadomo. Obecny
            pałacyk wzniósł zięć Henryka Bonneta - angielski baron Jerzy Fanshave, pełniący funkcję carskiego
            szambelana. Po jego śmierci budynek przeszedł w ręce rodziny Bonnetów.
            W 1900 r. pałacyk nabył hrabia August Potocki. W czasie pierwszej wojny mieścił się w nim szpital dla dzieci,
            potem (lata 1918-22) Dom Noclegowy Oficera Polskiego. Do 1939 r. rezydowali tu arystokraci, którzy utracili
            majątki na kresach wschodnich.
            Podczas drugiej wojny górne kondygnacje zabytku zostały poważnie uszkodzone. Odbudowano je pod koniec
            lat 40. Po wojnie Potoccy sprzedali pałacyk. Obiekt podzielono między kilku właścicieli.

            Weki w piwnicy
            W czerwcu ubiegłego roku ekipa remontowa uprzątająca piwnice pałacyku na Henrykowie natrafiła na skarb:
            siedem słoików z niezwykle cennymi raportami wywiadu gospodarczego Armii Krajowej. Materiały - głównie z
            lat 1943-44 - zawierają szczegółowe informacje o przemyśle i niemieckim uzbrojeniu. W podziemiach ukrył je
            ktoś z byłych mieszkańców domu. Obecny właściciel zabytkowego budynku zdecydował o przekazaniu
            dokumentów Archiwom Państwowym. Po konserwacji raporty wzbogaciły zbiory Archiwum Akt Nowych.
          • ryszard.maczewski Odpowiedź 01.10.03, 15:05
            akcja1 napisał:

            > Czy wie pan gdzie szukać planów pałacu? Oczywiście interesują mnie orginalne
            > podziały poziomów.

            Niestety nie wiem - ale moze w jakimś urzędzie konserwatorskim, może w archiwm
            na Krzywym Kole w księdze wieczystej pałacyku? Niestety sa to wyłącznie moje
            domniemania.
            • akcja1 BARDZO DZIĘKUJĘ! 02.10.03, 18:04
              BARDZO DZIĘKUJE ZA POMOC!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka