Dodaj do ulubionych

ochrona raz jeszcze

23.07.08, 20:21
Chcialam skonsultowac Szanowne Grono:
jaki jest sens oplacanie nocnej zmiany ochrony, ktora nie spelnia
swojej podstawowej funkcji: czyni nie monitoruje obiektu, no i
oczywiscie nie chroni.
Ostatnio (nie bylo tak pozno: krotko po polnocy) bardzo dlugo
walilam w drzwi liczac na nawiazanie kontaktu..
Potem, zaczelam sie zastanawiac, ze moze cudem boskim Pan ochroniarz
wyszedl na obchod budynku.
Ale nie: po kilkunastu minutach walenie i po zadzwonieniu domofonem
pare razy, wyszedl zmiety i zaspanu Pan ochroniarz. Ledwo przytomny.
Gwoli sprawiedliwosci: nie czuc bylo alhoholu, tylko meski zapach
snu..
Smiem podejrzewac, ze ta noc nie byla wyjatkowa.
Takze sie zastanawiam: czy istnieje mozliwosc wymuszenia na ochronie
nalezytego swiadczenia uslug, tak zeby w nocy przynajmniej obiekt
byl monitorowany: po to zaplacilismy za caly system kamer i oplacamy
jego utrzymanie i funkcjonowanie.
A jesli nie, czy nie nalezy rozwazyc albo zmiany firmy, albo systemu
ochrony, jako ze nie za bardzo podoba mi sie fakt, ze place
miesiecznie niemale pieniadze na to, zeby ktos mogl sie porzadnie
wyspac. Bo nie nalezy sie łudzic, ze jestemy przez kogokolwiek
chronieni: jakby cos sie stalo, na pewno nie bylo by komu zawiadomic
odpowiednich sluzb, jako ze sen naszych ochroniarzy jest bardzo
twardy.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • shmoo Re: ochrona raz jeszcze 24.07.08, 18:08
      każda ochrona w znośnej cenie to fikcja, nikt za takie pieniądze nie będzie
      czuwał całą noc, najlepiej pozbyć się ochrony i zatrudnic kogos na 8 h dziennie
      do doglądania budynku i otoczenia.

      ochrona to fikcja oferowana ludziom, którzy lubią złudzenia. najwyżej
      przypilnuje, zeby nikt przypadkiem nie wjechał na dziedziniec np. z meblami, bo
      lepiej niech nosi zza bramy.

      ochroniarz ani nie udzieli pierwszej pomocy ani nie nie zareaguje w sytuacji
      zagrożenia. szkoda pieniędzy.

        • jaonna Re: ochrona raz jeszcze 02.08.08, 03:45
          Czyli na dodatek firma ta lamie prawo czyli kodeks pracy, a my to
          sankcjonujemy godzac sie na takie praktyki i jeszcze za nie placac,
          czyli wspoluczestniczymy w tym procederze. Mysle, ze spoldzielnia
          powinna zrewidowac ten kontrakt. Ciekawe czy ta firma ma w ogole
          licencje na swiadczenie swoich uslug, bo oceniajac po praktykach,
          MSWiA powinno bylo ja bylo juz dawno odebrac.
          Wiem, ze jest na rynku wiele uczciwych i rzetelnych firm ochrony, a
          takie jak ta sa po prostu karykatura tej branzy.
          I zgadzam sie w pelni ze Shmoo, ze nie da sie miec ochrony za male
          pieniadze i to co placimy teraz, to sa pieniadze wyrzucone w bloto.
          Ochrony my nie mamy z cala pewnoscia.
          Moze zatrudnijmy po prostu zwyklego dozorce, ktory bedzie dozorca, a
          nie bedzie udawal gibkiego ochroniarza, no i placmy mu jak dozorcy..
          To przeciez by wystarczylo i tego nam wlasciwie potrzeba, no i
          zaloze sie ze lepiej na tym bysmy wyszli. System monitorowania juz
          mamy, wiec wystarczyloby go tylko podlaczyc do jakiejs stacji
          monitorowania i nauczyc dozorce przyciskania kilku doslownie
          przyciskow na pilocie jakby cos sie dzialo.
          Pozwoliloby to na pewno na znaczne oszczednosci, ktore moglibysmy
          wydac na lepsze cele. Nie wiem jak Panstwo, ale koszt ochrony w moim
          lokalu to jest 25% calosci czynszu, a w czynszu za garaz to jest 66%
          wartosci!!!!. Przyznam sie, ze ja nie widze uzasadnienia dla kosztow
          garazu w wysokosci 66% na ochrone. Czy ktos mi moze wytlumaczyc, za
          co te 66% placimy?? Bo zakladam, ze czynsz za garaz kazdy ma taki
          sam, a przynajmniej podobny. Jaka jest rola ochrony w utrzymaniu
          garazu, ze musi to kosztowac az 66% wartosci calego czynszu zan? Ja
          tam w zyciu ochroniarza nie widzialam swoja droga.
          Czy ktos moze sie orientuje jaka jest w ogole miesieczna wartosc
          kontraktu z ta firma???
          Mysle, ze jest to wazny punkt do porusznia na nastepnym zebraniu
          badz ewentualnej dyskusji ze spoldzienia.

          Pozdrawiam
      • mtothaj Re: ochrona raz jeszcze 25.08.08, 09:23
        Wczoraj wieczorem chcialem sie dostac do ochrony troche przed 23:00 -
        oczywisice drzwi zamkniete na zamek i swiatlo zgaszone.
        Zgadzam sie z przedmowcami ze w obecnym wydaniu Nasza 'ochrona' to
        zmarnowane pieniedze.

        Pozdrawiam, MtothaJ
        • ela1_1 Re: ochrona raz jeszcze 25.08.08, 17:46
          to ja chyba mam najwieksze szczescie. Ile raz potrzebowalam, zawsze
          byl ktos z ochrony ...
          Potrzebuje pomocy niezbyt czesto, ale za to o roznych porach
          (wieczorem, bo wlaczyl sie alarm w garazu; rano, bo nie dziala
          domofon i nie moge sie dostac, ...

          Milego wieczoru
          Ela
          • shmoo Re: ochrona raz jeszcze 25.08.08, 20:03
            Elu! Ty już wielokrotnie pisałaś, że masz chody u Ochrony :))) Szczęściara... :-)))

            Naprawdę jest wieeeeeeeeeeeele firm ochroniarskich...

            A swoją drogą, skoro ta jest nieskuteczna, a i tak żadnych włamań nie ma, to
            może wystarczyłby portier na dzień...? :-)
    • nick2008 Re: ochrona raz jeszcze 25.08.08, 21:49
      Zanim zrezygnujemy z ochrony, należy się dobrze zastanowić. Swoją
      drogą nie tylko Ela miała szczęście, wysoki pan ochroniarz, który
      nie zawsze miał na forum dobre opinie, w akcji (późną nocą) okazał
      się bardzo pomocny i skuteczny.
    • 1969bmw Re: ochrona raz jeszcze 25.08.08, 22:15
      Jak zwykle same narzekania. Ludzie, czy uważacie, że inna firma będzie lepsza.
      To nie od firmy zależy tylko od ludzi, którzy w niej pracują. A co z Wami? Czy
      Wy w pracy całe 8-10 godzin pracujecie, bez żadnej herbatki, papieroska, wyjścia
      do toalety, czy pogaduszek ze współpracownikami. Ci Panowie to tacy sami ludzie
      jak my. To nie roboty. Ja tak jak Ela miałem kilka przykładów, że jednak nasza
      ochrona działa. Raz wjechałem do garażu innym autem niż zwykle - Pan ochroniarz
      pojawił się szybciej niż zdążyłem zaparkować. Kiedyś z balkonu wpuściłem
      znajomych, którzy wjechali do garażu - Pan ochroniarz był szybszy niż ja - zanim
      zjechałem windą już był. I mógłbym tych przykładów podać jeszcze kilka, ale nie
      o to chodzi. Dajcie spokój z wymyślaniem problemów, bo jak ktoś wejdzie na to
      forum, to pomyśli,że mieszkańcy naszego osiedla to z innej planety pochodzą.
      Pozdrawiam zadowolonych z życia i mieszkania w naszym bloku.
    • paul_x Re: ochrona raz jeszcze 27.08.08, 14:53
      Witam Sąsiadów,

      Ja sądzę, że nie mamy wyjścia.
      Doświadczamy na rynku braku pracowników i jakość usług za tą cenę
      nie może dziwić.

      Natomiast potencjalni złodzieje szybko orientują się, czy ktoś ma
      szansę czuwać przy kamerze (choć w rzeczywistości często nie czuwa)
      i od tego uzależniają próbę.
      Myslę, że mając stróża dziennego szybko zaczęlibyśmy doświadczać
      włamań do aut.
      Mam doświadczenia z poprzedniego miejsca zamieszkania. W rezultacie
      przeniesienia ochrony na zewnątrz (jedna budka dla dwóch budynków),
      bez elektronicznego wglądu, bezpieczniej było zostawiać auto na
      zewnątrz niż wjechać do garażu.
      Przyznam, że wolę płacić niż zastanawiać się po powrocie z urlopu
      czy i w jakim stanie znajdę mój samochód...
      • 1969bmw Re: ochrona raz jeszcze 23.09.08, 12:06
        Myślę, że jeśli sami nie będziemy dbać o bezpieczeństwo naszego
        dobytku, to żadna ochrona nam nie pomoże. Człowiek który ukradł
        rower z IV klatki wszedł wejściem od Opaczewskiej, następnie wszedł
        na klatkę i dalej na IV piętro (chyba na IV). Skąd wiedział, że tam
        jest rower? Jak mu się udało przejść przez drzwi, które są
        zabezpieczone kodami? Może ktoś mu w tym pomógł? Kto????

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka