Dodaj do ulubionych

Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pijesz

IP: *.jmdi.pl 31.07.08, 23:55
> Czy nie powinno być tak, że jeśli za coś zapłaciliśmy,
> mamy prawo zrobić z tym to, co chcemy?

Wolnoć Tomku w swoim domku. W kawiarni to właściciel decuduje co możesz.
Obserwuj wątek
    • Gość: maxi Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.elartnet.pl 01.08.08, 00:11
      > Czy nie powinno być tak, że jeśli za coś zapłaciliśmy,
      > mamy prawo zrobić z tym to, co chcemy?

      Zdaje sie, ze Pani zaplacila za kawe na wynos, a nie za kawe na miejscu. Pewnie
      chodzi o to, ze wydajesz malo kasy, ale nie zajmujesz stolika - usiadzie ktos,
      kto wyda wiecej.

      Chociaz fakt, ze za towarzyszenie kolezance wywalac nie powinni.
      • Gość: eee Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 00:40
        DALEJ JAZDA MI STĄD, JA TU MIĘSO MAM!
        • Gość: Kottblum Hanna Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 01:05
          No i nie wiem o co cała awantura. To normalna praktyka na zachodzie,
          np. we włoszech w kawiarni cena kawy uzależniona będzie od tego, czy
          wypiłeś ją przy stoliku, czy przy barze. Przy stoliku jest droższa.
          Podobnie w Bawarii w niemczech, jeżeli w małej restauracyjce
          zamówisz hamburgera, a nie danie obiadowe, to możesz go skonsumować
          wyłącznie przy stoliku barowym bez krzeseł.
          • Gość: xea Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.mofnet.gov.pl 01.08.08, 08:29
            ale w Polsce jest dzicz i jej tego nie wytłumaczysz
            • Gość: Koń Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.xdsl.centertel.pl 01.08.08, 08:46
              Śmiem się z Tobą zgodzić, XEA!
              • milleniusz Zjeść ciastko i mieć ciastko 01.08.08, 17:53
                Po prostu się nie da. Nawet jak się na swą niedolę poskarży jakiejś gazecie.

                Żeby zjeść ciastko i mieć ciastko trzeba mieć dwa ciastka. Ale dwa ciastka
                kosztują dwa razy więcej niż jedno ciastko. Przeważnie.
    • Gość: Madissa Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pijesz IP: *.elartnet.pl 01.08.08, 00:50
      No tak - klientka chciała zaoszczędzić na kawie, a właściciel kawiarni na wynajmowanej powierzchni. Gdyby klientkę było stać na droższą kawę, właściciel więcej by zarobił - i powiększył powierzchnię kawiarni, i zapłacił większy podatek, i gospodarka miałaby się lepiej, i klientkę byłoby stać na jeszcze więcej droższej kawy. A tak - ciemno to wszystko widzę, oj ciemno...
    • Gość: Gromik Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pijesz IP: *.chello.pl 01.08.08, 01:07
      cos mi sie wydaje, ze autor artykulu chcial zrobic dobrze swoim
      bardzo oszczednym znajomym. Zasada jest prosta:albo placisz 10zeta
      za kawe i zostajesz albo 5 i spadasz z lokalu. mnie osobiscie ten
      uklad pasuje, szkoda ze mamy az tylu "zaradnych" polakow :(
      • Gość: aardvaark Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.era.pl 06.08.08, 11:07
        Proponuję autorce artykułu i jego bohaterce zrobić awanturę w PizzaHut. Otóż w
        tej sieci pizzerii można zamówić prostokątną pizzę na wynos za 22pln. Niech obie
        panie pójdą do lokalu i niech jedna z pań zamówi tylko barek sałatkowy, a druga
        pizzę na wynos. Potem, po odebraniu pizzy na wynos, niech bez żenady rozłożą
        tekturowe opakowanie na cały stolik i konsumują. Pokrywkę opakowania pizzy można
        użyć do rozsypania na nim sałatek (uwaga: do barku można podchodzić
        kilkukrotnie, a na takiej tekturze zmieści się naprawdę sporo sałatek!). Inni
        goście i obsługa będą zachwyceni sprytem obu pań. Na pewno!
    • Gość: Michał Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pijesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 01:37
      Ja mam inne zastrzeżenie do "W biegu Cafe". Dwa razy odwiedziłem ich
      placówkę w Centrum Finansowym Puławska i dwukrotnie obsługa była
      potwornie ślamazarna. I to na każdym etapie - składania zamówienia,
      jego realizacji i zapłaty. Kawa dobra, ale co z tego, skoro zamiast
      15 minut spędziłem tam 30...
      • Gość: xea Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.mofnet.gov.pl 01.08.08, 09:05
        widocznie nazwa jest nieprecyzyjna, powinno być Pij w biegu, a kiedy
        ją dostaniesz to już inna sprawa
      • Gość: X Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 22:28
        A pomyslalas sobie ile moze zajmowac przygotowanie takiej kawy kiedy jest duzy
        ruch w kawiarni???kolejnosc zamowien chyba tez ma znaczenie, bo ten kto zamawial
        przed Toba chyba czeka odrobine dluzej... chyba nie zdajesz sobie z tego sprawy
        jak jestes taka madra to sama stan sbie za barem i wtedy zobaczysz na czym
        polega taka praca!
        • Gość: artur borubar Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: 89.171.108.* 05.08.08, 14:16
          nie pomyślał bo taki jegomość się nie zastanawia nad takimi
          pierdołami, bo po co? cała obsługa tylko czeka aż jaśnie pan zamówi
          ekspreso!
    • Gość: Barista Kelner??? IP: *.chello.pl 01.08.08, 01:51
      A co z baristami? Czy to nie oni przypadkiem pracują w kawiarniach. Uświadomcie
      sobie, ze osoba która robi wam kawę to Barista. Pisanie o nich(nas) kelner to
      nic innego jak ignorancja.

      Samej zaistniałej sytuacji nawet nie komentuję ;)

      Kawa, kawa, kawa!!!
    • Gość: r. prawda jest taka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 01:59
      ze jezeli taka osoba towazyszy komus kto i tak siedzi w kawiarni i zajmuje
      stolik, to nie ma po co sie przypieprzac, bo jest to wlasnie
      przypieprzanie...wiadomo, ze nikt i tak juz nie usiadzie przy tym stoliku...co
      innego gdyby osoba z kawa za 5 zeta sama zajela stolik..wtedy faktycznie
      przyznalbym racje knajpie /jej pracownikom/

      o!
      • Gość: aaa Re: prawda jest taka... IP: 217.153.99.* 01.08.08, 09:15
        I to jest to! Całkowicie się zgadzam bo to jest trafny komentarz do
        zaistniałej sytuacji. Reszta to niepotrzebna otoczka, chociaż z
        przyjemnością przeczytałem komentarz napisany z humorem
        przez "Medissa".
        • bambambama Re: prawda jest taka... 01.08.08, 16:03
          tez sie zgadzam. ale!
          Polak potrafi :)
          Wyobrazcie sobie taka sytuacje:
          5 kolezanek, jednak kupuje kawe za 10, tzw. kotwica, a reszta za 5zl i dosiadaja
          sie do tej za 10. hahaha.
          Polak potrafi!
    • Gość: mbiz Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pijesz IP: *.4web.pl 01.08.08, 05:10
      kolejny krok do europy, za stolik w kawiarni musisz płacić!
      • Gość: Kottblum Hanna Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 16:20
        Tak, tak właśnie jest w Europie, za luksus spożywania zakupionych
        specjałów, przy stoliku, a nie przy barze, czy też w biegu, musisz
        zapłacić.
    • slavko.matejovic Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pijesz 01.08.08, 07:47
      Chamstwo! Na miejscu tej pani wziąłbym tą kawę i wylał za kołnierz
      temu, kto mi zwraca uwagę. Miałem się wybrać dziś właśnie (ale zbieg
      okoliczności) do oddziału tego przybytku na Marszałkowskiej, ale
      sobie podaruję. Nie będzie mi jakaś durna baba tłumaczyła co mogę a
      czego nie mogę w jej lokalu. I niech się udławi tą swoją pieprzoną
      kawą.
      • Gość: xea Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.mofnet.gov.pl 01.08.08, 08:50
        chamstwo to własnie ty zaprezentowałeś
      • emarik Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije 01.08.08, 10:30
        Żal mi Cię , biedny sfrustrowany Slavko .
      • Gość: :) tak trzymać slavko! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 15:21
        dobrze że się nie wybrałeś. nie będziesz, frustracie, psuć atmosfery innym ludziom.
      • bambambama Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije 01.08.08, 16:04
        biedny burak ;)
      • Gość: M.O. Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.08, 15:50
        widze że bezstresowo wychowywany chłopczyk jesteś...takich jak ty to trzeba kijem kultury i dyscypliny uczyć. Na świecie panują zasady melepeto!!! Nie jesteś od ich ustanawiania tylko życia zgodnie z nimi!!! Wbij to sobie w swój pusty czerep!!!
        pozdrawiam serdecznie i życze powodzenia w dalszym życiu z takim nastawieniem. I obyś kiedyś spotkał kogoś takiego jak ja na swojej drodze to może cie naprostuje troszke :)
    • melena2 Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije 01.08.08, 07:55
      Burza w szklance wody...
    • Gość: Gordon Szamłej Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pijesz IP: *.crowley.pl 01.08.08, 08:06
      Warszafka wybrała sie na KAFKE hahahahahahha
    • kruder76 Na wynos tzn., że się nie pije na miejscu 01.08.08, 08:16
      Pani Anielu - następnym razem proszę nie naciągać na promocję "na wynos" tylko
      kupić w normalnej cenie. Proszę nie cwaniakować, bo to nieładnie.
      • Gość: Jimmi [...] IP: 165.72.200.* 01.08.08, 08:19
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Koń Re: Na wynos tzn., że się nie pije na miejscu IP: *.xdsl.centertel.pl 01.08.08, 08:26
        W pełni zgadzam się z kruderem76. Nieładnie cwaniakować, bo to i nieeleganckie,
        i nieuczciwe wobec osób, które kupiły droższą kawę i usiadły przy stoliku. I nie
        ma znaczenia, czy miejsce zajęte przez znajomą pozostanie puste, czy nie.
        Warunki promocji są jasno określone. Sorry! Albo się na nią godzę, albo nie. Jak
        już wspomniano wcześniej, takie rozwiązania są stosowane na zachodzie i to jest
        absolutnie normalne. O co więc ten raban?
        • Gość: Koń Re: Na wynos tzn., że się nie pije na miejscu IP: *.xdsl.centertel.pl 01.08.08, 08:27
          Oczywiście miało być: "I nie ma znaczenia, czy miejsce OBOK miejsca zajętego
          przez znajomą pozostanie puste, czy nie".
          Sorry za nieścisłość.
        • bambambama Re: Na wynos tzn., że się nie pije na miejscu 01.08.08, 16:12
          zmienilem zdanie, z toba sie zgadzam :)
    • Gość: pawwas Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pijesz IP: 195.85.249.* 01.08.08, 08:27

      Artykuł z D###.O co awantura ? Pani szanowna kupiła kawę na wynos nie w lokalu a
      potem cwaniackuje i ma pretensje. Zawarła inne umowę ze sprzedawca ( nie będę
      piła na miejscu), a potem kombinuje.Normalna sprawa na zachodzie, kawa jest
      tańsza + coś tam tańsza na wynos lub na miejscu stojacym. Spotkałem się z tym w
      Niemczech Francji Włoszech.a Tu łamie zasady i ma pretensje, jakież to nasz krajowe.
      • Gość: Koń Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.xdsl.centertel.pl 01.08.08, 08:30
        Widzisz, Pawwas, bo narzekanie to już chyba taki nasz narodowy "trade mark".
        Mógłbym tu przytoczyć sporo sytuacji, gdzie zwykłe pytanie zadane klientowi w
        sytuacji zwykłego problemu technicznego powoduje niemal palpitację serca,
        podejrzewanie o jakiś układ albo inne bzdury. "Po co to?", "Dlaczego tak?",
        "Jakoś do tej pory nie musiałem..." etc.
        Żałosne, proszę państwa!
      • Gość: sd Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: 217.153.99.* 01.08.08, 09:25
        "Normalna sprawa na zachodzie, kawa jest
        tańsza + coś tam tańsza na wynos lub na miejscu stojacym". Ale to
        na zachodzie! Kup coś na wynos u chińczyka lub turka! Doliczy Ci za
        talerzyki pomimo, że nie zostajesz i nie sprząta po Tobie. Godzimy
        się na to kupując i płacąc. Chyba jesteśmy na wschodzie.
    • Gość: Koń Re: Tu jest Polska IP: *.xdsl.centertel.pl 01.08.08, 08:35
      A w Polsce to dzicz, przepraszam, że piszesz "Tu jest Polska"? Jeżeli zawieramy
      z kimś umowę, należy dotrzymać jej warunków i nie burzyć się, że ktoś egzekwuje
      ich stosowanie (lub nie). Nie ma znaczenia, czy jest to Rzym, czy Kalisz, czy
      nawet Nakło nad Notecią.
    • Gość: Koń Re: To po co robić takie idiotyczne promocje? IP: *.xdsl.centertel.pl 01.08.08, 08:39
      Jeśli uważasz je za idiotyczne, nie musisz z nich korzystać i nie musisz na siłę
      robić z tego problemu. Dla mnie sprawa jest prosta.
      • Gość: freeman Re: To po co robić takie idiotyczne promocje? IP: *.chello.pl 01.08.08, 09:54
        No fakt sprawa jest prosta. W Buraczanym Biegu powinno się nazwać
        ten lokal. Chamstwo obsługi jest niedopuszczalne powinno się ich co
        najmniej upomnieć.
        • Gość: Kottblum Hanna Re: To po co robić takie idiotyczne promocje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 16:26
          Następny, który nie rozumie co oznacza "Kawa na wynos", ale za to
          stać go na maturę.
    • Gość: Marek Res Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pijesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 08:42
      Totalni idioci ! Jak prawie wszystko w moim kraju !!!
    • Gość: Koń Re: To ma znaczenie IP: *.xdsl.centertel.pl 01.08.08, 08:45
      Podtrzymuję swoje stanowisko. Nie można duchem narodowym tłumaczyć wprowadzania
      anarchii. W ten sposób rzeczona koleżanka przy stoliku następnym razem kupi
      sobie kawkę za piątkę i też klapnie przy stoliku obok innej znajomej, która
      kupiła kawkę "na siedząco" za dyszkę, bo przecież poprzednio jej koleżanka tak
      zrobiła i nic się nie stało. "TYLKO" się dosiadła, bo miejsce "i tak zostanie
      puste".
    • Gość: marek Promocja nie dostosowana do naszej mentalności IP: *.um.warszawa.pl 01.08.08, 08:47
      wiadomo, że wielu bedzie próbowało kombinować wpadne z grupą
      znajomych wszyscy weżmimy kawke na wynos a jedno dodatkowo
      ciasteczko i co awanturka gotowa bo siedzimy w lokalu i mówimy że
      czekamy aż koleżanka zje cisteczko ;-) Myśle że trzeba wiedzieć co
      się chce kupić na tzw. zachodzie normą jest różnica w cenie
      pomiędzy daniem zamawianym w ogródku a w klimatyzowanej sali i tam
      raczej nikt z naszych nie kombinuje i nie biegnie z tym do gazety.
      • Gość: Koń Re: Promocja nie dostosowana do naszej mentalnośc IP: *.xdsl.centertel.pl 01.08.08, 08:48
        Dokładnie!
    • Gość: Koń Re: Nie musimy we wszystkim małpować zachodu IP: *.xdsl.centertel.pl 01.08.08, 08:53
      No tak, "SWOJĄ" kulturę... Skoro mamy odrobinę kultury (czy innych chwalebnych
      zasad), powinniśmy po pierwszym zwróceniu uwagi PRZEPROSIĆ I WYJŚĆ, ale poprzez
      "SWOJĄ" kulturę siedzimy dalej i zgodnie ze "SWOJĄ" tradycją robimy problem z
      niczego w myśl zasady, że najlepszą obroną jest atak.
      Czegoś takiego NIKT nie powinien szanować!
    • Gość: Koń Re: Dla Ciebie wszystko jest proste IP: *.xdsl.centertel.pl 01.08.08, 08:58
      Wbrew swojemu pseudonimowi i delikatnej dygresji zawartej w treści Twojej
      wypowiedzi, patrzę dość szeroko i irytuje mnie takie zakompleksienie, taka
      zaściankowość części naszego narodu, któremu czasami bliżej do mieszkańców USA
      niż Europy. Narodowi, który niedługo zacznie kalkować mieszkańców USA i robić
      problem, że kiedy się własnemu dziecku (przepraszam za kolokwializm) dupę
      podciera, to jest już powód do oskarżenia o molestowanie. Pełen szacun! Zasady
      są jasne i należy je respektować! Howgh!
      • Gość: as Re: Dla Ciebie wszystko jest proste IP: 217.153.99.* 01.08.08, 09:21
        Tak jest! Respektować, a ajk zasady nie odpowiadają - wychodzić i
        iść gdzie indziej! Nawet do domu! Chyba, że nie odpowiadają zasady
        ustanowien przez męża. No, zostaje wtedy Centralny.
        • Gość: Kottblum Hanna Dopiero teraz widać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 16:24
          Dopiero teraz widać, ile procent społeczeństwa umie czytać tekst
          jednocześnie go rozumiejąc; jaka szkoda, że pani Aniela znajduje się
          wśród tej części wykształconej inaczej.
      • Gość: freeman Re: Dla Ciebie wszystko jest proste IP: *.chello.pl 01.08.08, 09:55
        Dużo gadasz mało mówisz człowieku.
    • Gość: kaz Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pijesz IP: 83.16.94.* 01.08.08, 08:58
      Jeśli ktoś decyduje się na taką właśnie formę zakupu, to nie
      powinien mieć o to pretensji.
    • Gość: Koń Re: Dlaczego podważasz fundamenty polskiej tradyc IP: *.xdsl.centertel.pl 01.08.08, 09:00
      Nie, jestem tym z jeszcze młodych podróżników, którzy jeżdżą sporo
      (hobbystycznie, a nie dla kasy) po świecie (niekoniecznie i nie tylko po
      Zachodzie). Nie chcę na siłę przeorać polskiej mentalności, bo tego nie da się
      zrobić. Musi dwoje chcieć!
    • Gość: Normalny Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pijesz IP: *.sggw.waw.pl 01.08.08, 09:01
      Nie rozumiem dlaczego takie zdziwienie. Na świecie to jest normalne.
      Możesz kupić coś na wynos i płacisz mniej albo zostać w lokalu i
      płacisz więcej.
    • Gość: basia Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pijesz IP: 83.16.94.* 01.08.08, 09:01
      Jeśli w tej kawiarni są takie zasady to należy ich przestrzegać.
    • Gość: ania Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 09:12
      Założę się o duże pieniądze, że we Włoszech ta pani kupi kawę za 1 Euro i
      wyjdzie bez gadania, bez obrażania się i bez żadnego zdziwienia. We Włoszech ta
      pani będzie udawała światową, rozumiejącą, że takie są zasady panujące w
      kawiarni i nawet będzie potakiwać ze zrozumieniem i z podziękowaniem, że
      właściciel jej coś takie proponuje (bo przy stoliku kawa kosztuje 2 Euro). We
      Włoszech ta pani będzie wychwalać kulturę picia kawy i nawet je przez myśl nie
      przejdzie, żeby z tym walczyć czy kombinować. We Włoszech ta pani w życiu nie
      ośmieli się przysiąść do stolika z kawą promocyjną.

      A jak tylko wróci do Polski, to "KLIENT NASZ PANNNNN" zacznie krzyczeć, wykłócać
      się, rzucać kawą i obrażać, a na koniec pobiegnie do gazety na skargę.
      Dziwne to.
      • Gość: Koń Re: Kawa w biegu - albo wychodzisz, albo nie pije IP: *.xdsl.centertel.pl 01.08.08, 09:14
        Co do prawdziwej natury "światowej pani", prawdę rzekłaś, lecz tego, niestety,
        Aniu, nie zmienimy, jak już wcześniej pisałem...
        • Gość: rest Spokojnie tam IP: *.aster.pl 01.08.08, 09:29
          To nowy w Polsce zwyczaj/rodzaj usługi i nie wszyscy od razu muszą załapać, nie
          pitolcie turystyczne świnie o dziczy w Polsce, w ogóle, to przez Jałtę.
          • Gość: Kottblum Hanna Re: Spokojnie tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 16:36
            Wystarczy jak ta dzicz będzie czytała tekst ze zrozumieniem.
        • bambussi nie do końca przekonuje mnie argument 01.08.08, 09:32
          o tym ze "tak jest w Niemczech Włoszech czy Hiszpanii"

          ok, tak jest, ale u nas tak nigdy nie było, że była rózna cena za
          produkt zależnie od miejsca spożycia - i nie rozumiem dlaczego
          mielibyśmy ślepo małpować obce wzorce tylko dlatego ze sa obce i
          jewropiejskie???

          kazdy kraj ma (na szczęście) własne zasady, wzorce, tradycję w
          większości spraw np. w Turcji targujesz się do upadłego, w Belgii
          albo płacisz cenę z metki albo nie kupisz... nikt nie powiedział że
          zasady dotyczace sprzedazy kawy na wynos muszą u nas być takie jak
          np. we Włoszech...
          • bambussi a poza wszystkim to jak mozna pić kawę, bleee :((( 01.08.08, 09:34
            nigdy mi to paskudztwo nie smakowało, nie rozumiem ludzi którzy jak
            rano kawy nie wypiją to nie są w stanie normalnie funkcjonować - jak
            można dać się tak uzaleźnić od gorzkiej gorącej brei....
            • puchala40 Re: a poza wszystkim to jak mozna pić kawę, bleee 01.08.08, 09:51
              A czy ktoś mi moze wytłumaczyć, dlaczego w polsce kawa np. na wynos
              kosztuje 5-7 zł a w berlinie 1 EUR ( 3,20 zł). czemu u nas wszystko
              jest przesadnie drogie ? mówimy tu o zwykłej, codziennej kawie.
              najbardziej śmiesza mnie ceny tzw. smoothiesów ( durna nazwa) -
              płacić 15 zł za koktajl owocowy to gruba przesada. dziki kraj.
              • Gość: gshegosh Re: a poza wszystkim to jak mozna pić kawę, bleee IP: *.cable.smsnet.pl 06.08.08, 20:32
                No i jaki problem - otwórz sieć kawiarni z kawą po 2zł i sieć koktajlarni ;) z
                koktajlami za 3zł. Wykosisz konkurencję.
          • emarik Re: nie do końca przekonuje mnie argument 01.08.08, 10:42
            Bambussi! Wiesz, komputerów też kiedyś nie było, więc zapewne nie korzystasz?
            • bambussi Re: nie do końca przekonuje mnie argument 01.08.08, 11:27
              a co ma kwestia rozwoju technologicznego do zachowań TRADYCYJNYCH

              proponuję w tym duchu zrezygnować np. z lanego poniedziałku i
              świętować wielkanoc po jewropiejsku, politycznie poprawnie, tak samo
              jak inni...

              wkurza mnie jak ludzie robiący biznes w naszym kraju próbują
              narzucać nam przy okazji swoje zwyczaje i porządki - ja się we
              włoszech nie pcham do autobusu srodkowymi drzwiami tylko uznaję
              miejscowy i wchodze poierwszymi i tak samo wymagam, zeby w Polsce
              mógł być obsłużony wg. polskich a nie np. włoskich standardów
              • Gość: Kottblum Hanna Re: nie do końca przekonuje mnie argument IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 16:39
                No to zapłać 10-12 PLN i się rozsiądź jak szlachcic na zagrodzie, a
                ja chętnie kupię sobie kawkę za 5 PLN i pójdę z nią na pobliski
                skwerek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka