Dodaj do ulubionych

Warszawskie dworce dołujące

21.08.08, 23:37
"Czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy
Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy"

Kazik jakiś czas temu powiedział, że ta piosenka będzie aktualna jeszcze 20 lat - chyba się nie pomylił.
Obserwuj wątek
    • Gość: ziuzia a kochany Katovitz na poziomie Budapest Keleti :) IP: *.chello.pl 22.08.08, 01:36
      <3
    • Gość: olka Skierniewice dworzec w stylu gotyku angielskiego IP: *.chello.pl 22.08.08, 07:02
      Dworzec klimatyzowany czysty i pachnący, powinni jeszcze poprawić otoczenie
      (dworzec PKS który jest przed dworcem PKP)

      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1a/Skierniewice_Dworzec_wnetrze.jpg/800px-Skierniewice_Dworzec_wnetrze.jpg
      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b8/Skierniewice_Dworzec.jpg
    • Gość: Witek Warszawskie dworce dołujące IP: *.nfosigw.gov.pl 22.08.08, 08:17
      Cóż, spojrzałem na listę, i mam pewną wątpliwość... Warszawa Centralna ma
      lepsze powiązania komunikacyjne z miastem niż Kraków Główny, a z punktacji w
      tabeli wynika że na odwrót... ocena tendencyjna??? ;-)
      • luccio1 Re: Warszawskie dworce dołujące 22.08.08, 08:32
        W Krakowie historyczne centrum miasta w obrębie Plant znajduje się w
        zasięgu dojścia z Dworca Głównego pieszo - jeśli tylko ktoś nie ma
        ciężkiego bagażu.
        Kompleks Sądów - odległość 2 przystanków tramwajem lub autobusem ze
        skrzyżowania Westerplatte/Basztowa/Lubicz/Pawia - w kierunku Nowej
        Huty;
        Urząd Wojewódzki (w jednym gmachu wojewoda, marszałek, sejmik) -
        przy ul. Basztowej, dosłownie o "rzut beretem";
        Zarząd Miejski - tramwajem pod Pocztę Główną i stamtąd kawałek
        pieszo, albo tramwajem pod d. kino "Wanda", tam przesiadka i podjazd
        odległości 1 przystanku do Pl. Wszystkich Świętych...
        W Warszawie trudno osiągnąć cokolwiek, startując z Dworca
        Centralnego, tylko pieszo, bez posiłkowania się transportem miejskim.
        • stoova Re: Warszawskie dworce dołujące 22.08.08, 09:37
          Dworzec Centralny w DC znajduje się w ścisłym centrum miasta. Nie wyobrażam
          sobie lepszego powiązania z miastem.
      • anika1983 Re: Warszawskie dworce dołujące 22.08.08, 09:08
        Czy próbowałeś kiedyś wydostać się z Centralnego z bagażami, np. na
        tramwaj?
        Chyba nie...radzę - spróbuj, wtedy Twoja ocena na pewno się zmieni.
        NIGDZIE praktycznie nie ma podjazdów dla wózków czy bagaży, o
        niepełnosprawnych juz nie wspominając
        • Gość: JSB Re: Warszawskie dworce dołujące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 16:29
          JA próbowałem. Ba zawsze jak jeżdzę pociągami to wychodze z bagażami na tramwaj.
          Fakt mogłoby być lepiej ale Centralny ma tyle lat ile ma. Projekt PIĘKNY. To że
          brudny inna sprawa. Ale windy mogły by sie powjawić. Takie jak na <M> Centrum. A
          co do dziennikarzy to nic nie powiem. Tacy sami jak ludzie w PLK.
    • patczar1 Moje uwagi do rankingu 22.08.08, 08:43
      Witam,

      Oto moje uwagi dotyczące dworców, które znam:
      * informacja na Centralnym jest nieporównanie lepsza od tej w Katowicach. Nie rozumiem skąd taka mała różnica punktowa. Na Centralnym działają wyświetlacze na peronach i w holu gł., w Katowicach bardzo często są zepsute, a nawet gdy działają to te w holu gł (jesli tak to można nazwać) są nieczytelne. W Katowicach niemal codziennie pociągi wpuszcza się na inny peron niż planowo. W Warszawie niektóre pociągi mają zapowiedzi w obcych językach (fakt, że słabo słyszalne), w Katowicach nie. Słyszalność komunikatów jest podobna. Dostepność okienka informacji jest podobna (może w warszawie minimalnie większe kolejki). Wielokrotnie spotkałem się w Katowicach z brakiem informacji o opóźnieniu pociągu.

      * Dlaczego 0 za kasy w WC? przecież są! Różnica 5 punktów w tej kategorii między WC a KAt to nieporozumienie, przecież w Katowicach też są kolejki! A w WC już niektóre panie znają kilka słów po angielsku. W WC można płacić kartą! a to nie zdarza się często na PKP. W dodatku są kasy w korytarzach, które rozładowują tłok.
      0 to bym dał w Warsz.Zach., gdzie niewtajemniczony podróżny do kasy nie trafi (no ale WZ nie ma w rankingu).

      * brakuje kategorii "dostępność dla niepełnosprawnych" no i chociażby osób z dziećmi w wózkach; tu ze znanych mi dworców niezerowy wynik może dostać chyba Kraków i chyba Częstochowa. Warszawy i Katowice totalne zero (czemu ludzie projektujący gmachy w PRL tak uwielbiali schody?)

      * Białystok i Lublin rzeczywiście wyróżniają się na plus, zwłaszcza czystością i schludnym wyglądem.

      Mam nadzieję, że komentarze przeczytają autorzy rankingu. Doceniam wkład pracy i chęć zajęcia się tematem dotyczącym wielu ludzi, a tak rzadko poważnie traktowanym przez media.
      Pozdrawiam
      • patczar1 Re: Moje uwagi do rankingu 22.08.08, 08:58
        Też mam wrażenie, że oceny są tendencyjne na niekorzyść Warszawy. Po prostu
        utarła się opinia, że Centralny jest ohydny (zgadzam się) a Wschodni tym
        bardziej i wszystko ocenia się jak najgorzej.
        Ale może to przez przypadek tak wyszło.
      • Gość: mick W-wa Zach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.08, 02:29
        Nie rozumiem dlaczego tak się GW pastwi nad Wschodnim Prawdziwym
        zwycięzcą rankingu powinien być Dworzec Zachodni w Warszawie -
        absolutne 0 we wszystkich kategoriach. Po pierwsze dworzec jest z
        tej strony torów gdzie nikogo nie ma, po drugie dworzec jest
        rozmiarów dwóch kiosków ruchu, więc uwzględniając lokalizację i
        rozmiary nikt się nie spodziewa że to jest w ogóle dworzec. Gdzie
        jest WC tego nawet nie wie PKP, smród, brud i ubustwo,
        przeciekające sufity w przejściu podziemnym itp atrakcje to norma,
        kasy są na końcu świata i osoby niewtajemniczone najczęściej
        przyjmująże ich nie ma w ogóle. W temacie usług powiem tylko że
        handel ze szczęk, rozkładanych stolików i łóżek to na tym dworcu
        nadal obowiązujący image, łącznie z Rosjanami z oferta aktualną 10-
        15 lat temu czyli mydło, powidło, sznurówki, latarki itp W
        poczekalniach na peronach śmierdzi moczem, informacja nie istnieje.
        Gorzej być nie może
    • przewoz_pw Re: Warszawskie dworce dołujące 22.08.08, 09:00
      Mam zastrzeżenia co do punktu kasy - w kasach PKP PR (Kolei Mazowiekcich) mozna kupić bilety na PKP IC, podobnie w kasach PKP IC można kupić bilety na PKP PR. Obcinać punkt za to, że spółki próbują się same wypromować i zaznaczyć, że się różnią? Nierozsądne.
      Białystok faktycznie jest sporo lepszy. To zasługa niedawnego remontu. Kiedyś było tam strasznie.
      Ale Centralny i tak miejscami dostał zdecydowanie zaniżone oceny. Nie wiem jak inni, ale ja przez kilka dobrych lat prawie codziennego kontaktu z tym dworcem jeszcze nigdy nie miałem strachu idąc o 23 po nim ,czy nawet później. Przy pętli na górze jest ciekawie za to. Poczucie bezpieczeństwa poprawiają widoczne prawie wszędzie patrole Policji i ochrony, czystość też się poprawiła. Nie wiem za co 0 pkt za toalety. Są i to lepsze niż na niejednym dworcu z rankingu. Ten ranking służy czemu? Zupełnemu zdołowaniu W.Centralnej? No to się wam udało, bo mija się z prawdą. Chciałbym znać szczegóły tych ocen.
    • anika1983 Re: Warszawskie dworce dołujące 22.08.08, 09:11
      Z tą oceną 1 dla Białegostoku w kategorii Perony i dojścia bym
      polemizowała, uważam, że dojścia na peron w Białymstoku sa lepiej
      zorganizowane niż na przykład na Wschodniej czy Zachodniej. Przede
      wszystkim można dostać się z bagażami bądź podjazdem przez kładkę
      bądź przez tory, a to według mnie jest na plus dla dworca. Ocena 1
      sugeruje jakby tam była jakaś tragiczna sytuacja, a tak nie jest.
      Co do dojazdu, ja uważam, że jest dobry, tuz pod dworcem jest
      parking taxi i masa autobusów, którymi można dojechać w każdym
      kierunku, może co prawda przejście w stronę dworca pks i tamtejszych
      autobusów nie jest najepsze, ale z drugiej strony dworca nie jest
      źle. A do centrum na piechotkę 10 minut
      • Gość: Felek Zdankiewicz Re: Warszawskie dworce dołujące IP: *.finat.com.pl 22.08.08, 10:17
        Nie wiem kto robił ten ranking ale Kraków tak wysoko to chyba żart.
        Byłem w tym roku w Krak.i szybciej porównałbym z Wa-wa Wsch.
        Centralna zdecydowanie za nisko.
    • Gość: pasażer Warszawskie dworce dołujące[W-wa Zachodnia] IP: 217.116.98.* 22.08.08, 10:34
      A gdzie W-wa Zachodnia??
      Brak oznaczeń
      Brak Informacji (jest telefon)
      Brak jakichkolwiek tablic informacyjnych
      Kompletnie niesłyszalne komunikaty
      Nawet nie wiem czy jest WC
      wszędzie syf... jest tego więcej...
      Zapraszam autorów do odwiedzenia
    • Gość: :( dziennikarska porażka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.08, 11:01
      poimprezowali sobie w pociągach pod pretekstem 'badań'. jakich badań? takie same rezultaty jest w stanie wysnuć każdy z komentujących tutaj.
    • Gość: stefan Warszawskie dworce dołujące IP: *.acn.waw.pl 22.08.08, 11:26
      Dokladnie - poimprezowali sobie Państwo z przyjętą z góry tezą, że Centralny to
      najbardziej syfiasty dworzec w Polsce. OK - Centralny jest syfiasty (chociaż np.
      Frankfurt am Main Hbf. czy Bruxelles Midi wcale nie są lepsze, żeby nie było),
      ale są w Polsce zdecydowanie gorsze dworce. Polecam np. Katowice po zmroku w
      zimie i zatykający smród niemytego orka przy kasie, albo obejrzenie lumpów na
      cudownie wyremontowanym dworcu w Bielsku-Białej.

      Kilka not zupełnie nie do ogarnięcia przez kogokolwiek, kto był na tych dworcach:

      Toruń Główny - dworzec w samym środku niczego, a dostał notę 6 za "powiązanie z
      miastem". Świetne powiązanie - żeby gdziekolwiek dotrzeć trzeba złapać osobiaka
      na stację Toruń Miasto, oczywiście na osobnym bilecie PKP. Do tego odrapana,
      nieogrzewana poczekalnia, w lecie pewnie chłodna i Państwo dali plusy za
      "naturalną klimatyzację.

      Wrocław Główny - kolejki do kas co najmniej takie jak na Centralnym, więc czemu
      różnica w ocenach? I nie mówię o piątkowych popołudniach, tylko o zwykłym dniu.

      Jeszcze co do Centralnego - dużo dają punkty kasowe poza halą kasową, więc tym
      bardziej nie rozumiem oceny 0. Zawsze (poza piątkowymi popołudniami) można
      znaleźć jakiś prawie bez kolejki.

      Poczucie bezpieczeństwa to rzecz subiektywna, ale zdecydowanie wolę patrole
      policji na Centralnym od zupełnego ich braku na wielu polskich dworcach, gdzie
      na peronie podróżny może zupełnie bez żadnych przeszkód zostać skrojony.
      • renifer77 Re: Warszawskie dworce dołujące 22.08.08, 19:28
        Stwierdzenie, że centralna z jest syfiasta a dworzec główny we
        Frankfurcie nad Menem nie jest lepszy świadczyć co najwyżej może o
        tym, że pomyliły ci się Frankfurty. Dworce na Mainhattanie i w
        Warszawie to dwa rożne światy zarówno pod względem ilości połączeń,
        wielkości jak i standardu obsługi podróżnych. Zgadzam się natomiast
        z tym, że są w Polsce dworce gorsze niż Warszawa Centralna - np.
        Warszawa Zachodnia.
    • Gość: dorsai68 Jaki rząd takie dworce. IP: 82.177.111.* 22.08.08, 12:50
      Jaki rząd takie dworce.
    • Gość: pohjois Warszawskie dworce dołujące IP: *.timplus.net 22.08.08, 14:50
      Absolutnie najgorszy, na 0 punktów w skali 100 punktowej jest dworzec
      Zachodni. Tam nie ma NIC. Kasy pół kilometra od peronów, toalety pół kilometra
      w druga stronę, syf w przejściu, żadnej architektury, usługi to handel
      starzyzną, perony niezadaszone, po większym deszczu przez tunel NIE DA SIĘ
      przejść suchą nogą (zalane do kostek).
      • olcha11 Re: Warszawskie dworce dołujące 22.08.08, 18:49
        Oj racja, racja! W-wa Zachodnia to dół dołów. A spróbujcie zamówić
        tam taksówkę - z jednej strony nie da się umowić, z drugiej
        dojechać.
    • robot_humano Porównanie Poznań Gł. - DC 22.08.08, 18:27
      Przykro mi ale też uważam że to artykuł z tezą pt: je...ć Centralny. Studiowałem w Poznaniu i tamtejszy Dworzec Główny znam równie dobrze jak Centralny , który mam za oknem. Zatem do dzieła:

      1. WC - ocena do przyjęcia

      2. Kasy - ktoś na głowę upadł! W podziemiach centralnego jest na każdym rogu kasa i z tych w hali głównej korzystają tylko osoby wybitnie niezorientowane. W Poznaniu kolejki do kas są zawsze i do tego ogromne.

      3. Informacja - nie wiem jak punkty informacyjne bo nie korzystam ale informacja wizualna na DC lepsza. Ciekawym czy w Poznaniu wciąż zapowiadają odjazd ekspresu Szczecin - Warszawa przed przyjazdem pociągu ( w Poznaniu pociągi zapowiada automat jak zegarynka. Kilka lat słyszałem tę zapowiedź i widziałem reakcje ludzi w panice szukających tego pociągu). Potężną dezinformacją w Poznaniu jest instytucja Dworca Zachodniego , który jest po prostu zabytkowym pawilonem kasowo-toaletowym na końcu tunelu Dworca Głównego! Przerażeni ludzie taszcząc walizy pytają taksówkarzy i miejscowych czy to daleko. Stosują też (jak w Bydgoszczy czy Toruniu ) zmyłę w postaci peronów z dopisaną literką - przy tym samym peronie na tym samym torze stoją dwa pociągi jadące w dwie strony. Jeśli są to EZT to tablice kierunkowe są tylko na końcach składu. Biegusiem panie turysta, biegusiem. No i konia z rzędem temu kto w czasie poniżej 15 min. znajdzie peron 7.

      4.Poczekalnie/przechowalnie - może w Poznaniu jest trochę lepiej bo przechowalnię na DC trudno znaleźć ale stosunek 7:3 dla Poznania to dowcip chyba. Na DC nawet na peronach są TV i TVN24 non stop.

      5. Usługi - jeśli Poznań dostał tu 8 (!) to DC powinien 88. W Poznaniu można kupić gazetę, spaghetti i książkę, na Centralnym możesz skompletować klamoty na wyprawę w Alpy. W tej kategorii żaden dworzec w Polsce nie powinien ( przy 10pkt Centralnego ) dostać więcej niż 1.

      6.Perony/dojścia - niech będzie.

      7. Czystość - tu w Poznaniu dużo lepiej. Ale czy 7 razy lepiej? Nie bardzo.

      8. Poczucie bezpieczeństwa - jeżeli bezdomny półśpiący w kącie odbiera komuś poczucie bezpieczeństwa to mi przykro. Moje poczucie bezpieczeństwa buduje widok kamer na każdym zakręcie i patrolu w każdym hallu. Żeby w Poznaniu zobaczyć policjanta trzeba wejść do komisariatu. 7:1 dla Poznania?! To już kpina.

      9. Powiązanie z miastem Poznań: 7 DC: 5. To już napisał ktoś kto nie był ani w Poznaniu ani w Warszawie. Powiązanie DC z Warszawą jest bardzo dobre a jak dolepią przejście do Metra Centrum i skończą tunel na Okęcie będzie genialne. W Poznaniu jest żenujące. Po wyjściu z pociągu musisz na początek podjechać 2-3 przystanki autobusem czy bimbą i dopiero możesz powiedzieć że jesteś w Poznaniu. Większą lipą jest chyba tylko Toruń Główny który w zasadzie jest za miastem a w każdym razie na zadupiu strasznym. I tenże Toruń Główny dostał u was 6. A DC 5. Jaja sobie robicie...

      10. Estetyka/architektura. W Poznaniu nie ma czegoś takiego jak architektura dworca. Ewentualnie pruskie wiaty peronowe. W Warszawie jest kawał architektury. Owszem brudnej ale za to już obcięliście w pkc. "czystość" więc dlaczego w tej kategorii obcinacie za to samo? Bo inaczej stosunku 3:3 nie mogę wytłumaczyć.
      • Gość: gość Re: Porównanie Poznań Gł. - DC IP: *.aster.pl 23.10.08, 18:56
        Znam dobrze dworzec poznanski i warszawe centralna.
        Poznan robi o wiele lepsze wrazenie. Przede wszystkim jest czysciej,
        no i kolejki do kas znacznie mniejsze.
        W Warszawie zapowiadane sa pociagi osobowe, a IC wjezdza nagle i
        odjezdza rownie niezauwazalnie, megafon nawet sie nie zajaknie na
        ten temat. Gdzie tu logika?
        W Poznaniu jest informacja, zazwyczaj z kilkoma pracownikami, w
        Warszawie nie zauwazylam (prosze o wskazowki!).
        Od kilku lat w Poznaniu jest znacznie lepsza poczekalnia, choc
        niestety smrodek niektorych "rezydentow" czasami odstrasza.
        Centralne polozenie Warszawy Centralnej jest zludne. Sprobujmy dojsc
        do Marszalkowskiej? Najpierw kilka razy sie trzeba zgubic w tunelu
        podziemnym, nie da sie po prostu przejsc na powierzchni, wszedzie
        schody w gore, schody w dol. Poznan wita otwarta przestrzenia i
        prostym dojsciem do glownych punktow miasta. Tego, ze i stad, i stad
        mozna podjechac tramwajem lub autobusem, nie licze.
        Wiecej punktow uslugowych w tym TRAGICZNYM przejsciu podziemnym w
        Warszawie to nie jest nic, czym mozna sie chwalic, dla mnie te
        sklepiki to obciach. Generalnie stolica smierdzi. Do dworcowych WC
        nie chodze od lat, bo chyba bym nie przezyla.

        A tak zupelnie konkretnie: dlaczego po dworcach nie moze STALE
        jezdzic maszyna do polerowania podlog, jak w Europie? Dlaczego - jak
        w cywilizowanych krajach - nie ma woli pozbycia sie tego brudu? Kto
        tym zarzadza? Czy ktos decyzyjny na szczeblu panstwowym moze sie tym
        w koncu zajac?
    • olcha11 Warszawskie dworce dołujące 22.08.08, 18:57
      I jeszcze jeden fenomen naszych dworców kochanych. Ktoś wspomniał
      powyżej o przepięknym dworcu w Bielsku-Białej, moim ulubionym. No
      tak, sam odremontowany budynek C-K kolei cudowny, kawiarnia, w
      której cicho grają francuskie ballady, podaje się "kawę dnia" i
      ciasta domowe - specjalnie przychodzę wczesniej, żeby tam
      posiedzieć. Najtańsza w Polsce i rewelacyjna fryzjerka - to wszystko
      cieszy. Ale jak wyjdzie się z budynku i wejdzie do tunelu - czar
      pryska: zwyczajny brud, poczucie zagrożenia, ohydne napisy i brak
      informacji. Perony z nawierzchnią w dziurach i dołach, kałużach i
      śmieciach. Obok zwyczajowe, śmierdzące targowisko. Ohyda! Jakoś nie
      robimy tych przemian całościowo, tylko kawałkami.
      Może z Warszawą Centralną będzie na odwrót, bo otoczenie już wygląda
      nieco lepiej, niż sam dworzec.
    • Gość: buhhhahaa Warszawskie dworce dołujące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.08, 17:49
      w życiu nie czytałem nic bzdurniejszego...ranking jak zawsze z dupy i
      subiektywny...byłem niemalże na każdym dworcu w tym rankingu...czy twórca
      rankingu był na tych dworcach czy tylko słyszał opowieści od babci czy
      kolegów??żałosne...
    • Gość: Podróżny Warszawskie dworce dołujące IP: 80.51.253.* 01.09.08, 13:40
      Uwazam, że Kraków dostał stanowczo za dużo punktów za "dojścia,
      perony".Ten stosunkowo nowy, budowany, a właściwie męczony od
      kilkunastu lat dworzec, nie posiada nawet schodów ruchomych!Jak
      mozna było realizować taki projekt pod koniec XX wieku? Od 1993 roku
      bywając na "nowych" krakowskich peronach zadaję sobie
      pytanie "dlaczego?"Pomimo całego brudu i smrodu warszawski Centralny
      jest chyba jedynym dworcem w Polsce wyposażonym w czynne schody
      ruchome na każdy peron.Tak powinno być wszędzie. W Krakowie
      zainstalowano wprawdzie windy, ale winda na peron to trochę mało, w
      dodatku często jest zepsuta.Zmieszczenie się kilku osób z walizkami
      w ciasnej windzie też nie należy do zadań łatwych.Perony wysokie,
      ale wagony na lotnisko niskopodłogowe.To dla wygody pasażerów z
      ciężkim bagażem -próg kilkudziesięciocentymetrowy. (Za to na
      lotnisku o niskim peronie spotkałem wagony "bardzowysokopodłogowe"
      ze schodkami i niezwykle ciasnymi drzwiami.) Tabor to jednak nie
      ten temat!Wyjście w stronę wschodnią do dworca autobusowego wśród
      bud, budek i bałaganu nie zasługuje nawet na 1 punkt.Poza tym Kraków
      jest OK.
    • Gość: Ed Re: Warszawskie dworce dołujące IP: *.w90-9.abo.wanadoo.fr 23.10.08, 20:37
      w Kutnie akurat nie jest tak zle, dworzec wlasnie odremontowano...
      ale ogolnie dworce sa tragiczne... a ludzie sie niestety
      przyzwyczaili.
    • horpyna4 Re: Warszawskie dworce dołujące 23.10.08, 22:12
      W zeszłym roku byłam na dworcu w Olsztynku. Nie wiem, czy od tamtej
      pory coś się nie zmieniło, więc uprzedzam, że opisuję to, co
      widziałam w sierpniu 2007.
      Otóż na dworcu w Olsztynku nie było w ogóle... toalety. W dawnym
      pomieszczeniu przeznaczonym na ten cel prosperował w najlepsze jakiś
      szmateks. Moim zdaniem przebija to nawet te jeszcze bardziej syfiaste
      dworce.
      Dla niezorientowanych - Olsztynek to nie przystanek pod krzakiem,
      zatrzymują się tam pociągi pospieszne. No i jest trochę turystów
      zwiedzających m.in. tamtejszy skansen. W tych okolicznościach to
      naprawdę duży obciach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka