Dodaj do ulubionych

Komitet Obrony Palmy

IP: *.stacje.agora.pl 20.10.03, 10:26
Skomentujcie dzisiejszy artykuł w Dużym Formacie
Jesteście z nami?

Zupełne Honolulu

Palma w centrum Warszawy.
Na rondzie przed dawnym gmachem Komitetu Centralnego PZPR.
Surrealizm.
Poezja.
Palma polska.
Kilometr od Sejmu
Palma nam odbiła.
Fantazja polska.
Pochwała nieprzydatności.
Niekonieczność.
Jej dni są policzone.
Władze miasta nie chcą palmy.
Już wiadomo, że palma – z zaległym czynszem – po roku od swych narodzin, 13
grudnia zostanie wyrwana i wywieziona ciężarówką na śmietnik.
Dlatego zakładamy KOP - KOMITET OBRONY PALMY!

Jerzy M., taksówkarz, z obrzydzniem: - I dobrze, bo ona tylko ośmiesza miasto.
Nastoletnia córka do matki, obok Empiku: - Ale obciach ta palma, Boże, jaka
wiocha!
Urzędniczka magistratu: - Ona się nie podoba i podobać nie będzie, sami
państwo chyba rozumieją.
Anda Rottenberg, kurator i historyk sztuki: - Palma pojawiła się na Rondzie
De Gaulle’a w zimny grudniowy dzień, zamiast choinki. Na rondzie zrobiło się
inaczej niż zwykle. Powstały więc pytania: co to znaczy i czemu ma służyć.
Palma, podobnie jak inne - nieliczne - dzieła sztuki publicznej, nie ma
specjalnego celu. Nie reklamuje samochodów, banków, biustonoszy... Nie
reklamuje niczego. Jest znakiem relaksującego odświeżenia.
Może przywoła zaciekawienie historią miasta - wszak wyznacza początek Alei
Jerozolimskich, niegdysiejszą granicę obszaru zasiedlenia przez żydowskie
gminy.
Może przywiedzie na myśl źródłosłów obecnej nazwy ulicy („Nowe Jeruzalem”)?
Bezinteresowny prezent artystki Joanny Rajkowskiej pt. „Pozdrowienia z Alej
Jerozolimskich” dla zabieganych, zmęczonych warszawiaków.
Krystyna Janda, aktorka (następnego dnia po zainstalowaniu palmy,
sfotografowała ją, a zdjęcie opublikowała w internecie): - Jest zachwycająco
absurdalna i śliczna. W jakimś sensie jest poezją w tym miejscu. Jako
warszawianka chciałabym artystce za nią podziękować.
Nastolatka z Milanówka, rozdająca ulotki blisko palmy: - Ja nawet wolę tu
rozdawać, niż gdzie indziej. Jakbym była w jakimś ważnym centrum dzięki tej
palmie. Palma is beauty!
Zbigniew W., taksówkarz: - Takie pieniądze w to wwalić! Tragedia. Przecież co
pomyślą cudzoziemcy? Że my jesteśmy jakimiś wariatami. W latach 70 ustawili
na tym rondzie myszki w klatce. I to był pożyteczny pomysł. Myszki wdychały
wyziewy z samochodów, żeby potem zbadać im wątroby. Na ile są zatrute.
Chodziło o to, że milicja drogowa skarżyła się na zanieczyszczenia w
powietrzu. I myszki potwierdziły okropne zanieczyszczenie. A co potwierdza
taka palma? No sam niech pan powie co? Nic!
Starszy pan z aktówką: - To symbol głupoty tych, którzy tę palmę postawili.
Ściąć ją! Po trzykroć ściąć!
Tomek Sikora, fotograf, sąsiad palmy: - Ludzie, błagam zostawcie mi ten
symbol nadziei na światło i ciepło!
Dorota Monkiewicz, kurator Muzeum Narodowego w Warszawie: - Z całego serca
głosuję za palmą - niech Warszawa wyróżni się niesteoretypowym myśleniem i
wyobraźnią, oprócz tych wszystkich negatywnych cech, które naszemu miastu
zostały już wcześniej przez niewarszawiaków przypisane.
Andrzej Samson, psychoterapeuta: - Dla ludzi, którzy reagują na nią
agresywnie, palma jest kłopotem. Zagadką. Budzi zaniepokojenie: po co ona tu
jest? Dla mnie to zabawny akcent w tym nadętym miejscu przy KC i ponurym
gmachu PAP. Śmieszny wykrzyknik w środku miasta. Bronię jej zdecydowanie.
Bogusław Kaczyński: - Warszawa - wyłączywszy Trakt Królewski i wszystkie
pamiątki po Stanisławie Auguście - jest najbrzydszą stolicą Europy, a może i
najbrzydszą stolicą świata. Palma dodaje jej blasku. Kiedy ją zobaczyłem
pierwszy raz, omal nie wjechałem w nią samochodem z wrażenia. Teraz staram
się bywać często w jej okolicy i marzę o Nicei albo Monte Carlo.
Mateusz Sikora, rzeźbiarz, mieszka blisko palmy: - Uważam że palma na Rondzie
de Gaulle'a pasuje tam jak pięść do oka, czyli tak jak większość budynków w
tym mieście. Jest tak innym w tym miejscu okazem, że tworzy niesamowitą
pozytywną harmonię z tymi wszystkimi niepasującymi obiektami. Skoro mamy
Pałac Kultury to miejmy i palmę.
Joanna Mytkowska, kurator z Fundacji Galerii Foksal:
W Warszawie to, czego nie można zmodernizować po prostu się zasłania.
Reprezentacyjne gmachy, a najczęściej są to inwestycje koreańskie lub
tureckie, zasłaniają posocjalistyczne rudery. Jednocześnie tożsamość miasta-
ofiary próbuje się budować wokół martyrologicznych pomników, odrestaurowanych
budowli historycznych i wyjętych z lamusa symboli zachodniej kultury w
rodzaju kwadrygi na Teatrze Wielkim. Warszawie brak charakteru,
samoakceptacji i dystansu do siebie. Palma przywraca przywraca Warszawie
Wschód, odnosi się do historycznego, wielowiekowego zapatrzenia w Orient, ale
i obecnego otwarcia na emigrację zza wschodniej granicy, do bazarów i
nomadycznej tymczasowości, na której ufundowana jest egzystencja dużej części
świeżo przybyłych mieszkańców miasta.
Krystyna Kofta, pisarka: - Tu palma mi wyrośnie (pisarka pokazuje gdzie),
jeśli władze Warszawy ją pozostawią.
Bogna Świątkowska, Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana: - Lubię, przechodząc w
okolicach palmy patrzeć na twarze dzieci. Dorośli jakby się przyzwyczaili - o
stoi sobie palma i już, nawet głowy nie odwrócą. A dzieci to co innego.
Obdarzają palmę uwagą, przyglądają się jej z jakimś rozmarzeniem,
nienasyceniem. To nic, że matka, ojciec ciągną za rękę. Oczy dzieci
mówią „Ale fajna palma!”. Jakoś nie zauważyłam tego efektu w okolicach wielu
innych eksponowanych obiektów w Warszawie.
Lubię na nią patrzeć, bo ona mnie dyscyplinuje, bo myślę sobie wtedy: „Ej,
nie spinaj się tak, wyluzuj, życie ci przeleci miedzy palcami jak taka
poważna będziesz, nabierz dystansu”.
Palma jest jak radio. Jak się komuś nie podoba, to zawsze przecież może sobie
ją wyłączyć, popatrzeć na asfalt, na tory tramwajowe, na fasady domów, wcale
nie musi sobie tej palmy włączać.
Pisarz, który nie chce się wypowiedzieć oficjalnie: - Ona nie pasuje do tego
miejsca, wygląda sztucznie. Wiem, że miała być odreagowaniem w kontekście
Komitetu Centralnego, ale to jest naciągane. Ona jest kiczem. To są takie
postmodernistyczne pomysły, że można wszystko połączyć ze wszystkim,
genitalia z krzyżem i tym podobnie. Otóż nie, nie można sobie pozwalać na
wszystko. Relatywizm moralny nic dobrego nie przyniesie. A palma jest takim
symbolem pozwolenia sobie na wszystko.
Krzysztof Sidorek, artysta z grupy Twożywo: - Postawiona na rondzie,
wciągnęła do gry całe otoczenie i - chcąc nie chcąc - nas wszystkich. Jest
publiczna, a nie zamknięta w więzieniu galerii, wolna, dostępna jak sztuka
ulicy. Równie potrzebna jak sztuka ulicy i równie niedoceniona. Ale taka to
właściwość działania ulicznego, że nie jest zdefiniowane w kategoriach
sztuki. Pozwala ocenić się każdemu, nie tylko wybranym specjalistom. I w tym
leży jej moc.
Ks. Prof. Michał Czajkowski: - Szarzyznę rozświetla! W końcu to Aleje
Jerozolimskie i chociaż jedną palmę mieć powinny.
Grzegorz P., taksówkarz około 30: - Mnie denerwuje ten wiecheć. Mój ojciec
fajnie powiedział, że to symbol zwycięstwa Żydów w Warszawie. Bo sobie Aleje
Jerozolimskie wysadzają palmami, he, he...
Piotr Rypson, krytyk sztuki: - Warszawa to jednak niegościnne miasto. Nowym
zarządcom stolicy palma nie w smak. Może to nie dość chrześcijański symbol w
porównaniu z arcykatolicką choinką? Ale przecież palma jest symbolem
chrześcijan starszym od naszych choinek o 1500 lat z okładem. Niedziela
Palmowa upamiętniająca wjazd Jezusa do Jerozolimy nawet laikom coś tam mówi.
Joanna Mytkowska (ponownie): - Umieszczona przy Alejach Jerozolimskich,
przypomina Jerozolimę - to piękne i jakże ważne dla Polski miasto, w którym
wielu ludzi ciągle zna choć kilka słów po polsku.
Pani Aniela, rencistka handlująca kwiatami nieopodal palmy: - Jak się nazywa
ten kraj ciepły, bo zapomniała
Obserwuj wątek
    • roody102 Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 11:18
      Ja już napisałem o palmie dużo - lubię ją i bardzo chcę, żeby została! Gdzie
      się podpisać, gdzie zgłosić? Jak pomóc?! :)))
      • albertx Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 11:23
        Powinna zostać.
        • niech Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 11:43
          Palma miala stac przez rok. Mialem nadzieje ze miasto + "artysci" pojda za jej
          przykladem i beda stawiac tam co rok inne "dziela". Lepsze, gorsze,
          wzbudzajace kontrowersje, ale ich jednorocznosc da szanse na intelektualna
          gimnastyke i "tworcom" i zmuszonej doogladania ich "dziel" widowni. Ale
          okazalo sie ze wielbicielka artystycznych wymiocin - pani Kowalska - wraz
          z "artystka" ubzduraly sobie ze impresja z wycieczki orbisowskiej po
          Palestynie ma stac sie wieczna. A przeciez mozna poprosic o projekt "artyste"
          Alchajmera - on i tak nie zdazy przygotowac go w terminie i bedziemy mieli: 1)
          projekt; 2) puste rondo; 3) artykuly "redaktor" Kowalskiej; 4) zawziete
          dyskusje (?) w "gazecie".
          PS. Popros o pomoc "redaktora" Kwasniewskiego. On juz cos wymysli - konkurs na
          butelki Coca-Coli juz byl, moze pora na pomnik Tampaxa?
          PS2. "Piotr Rypson, krytyk sztuki: - Warszawa to jednak niegościnne miasto.
          Nowym zarządcom stolicy palma nie w smak. Może to nie dość chrześcijański
          symbol w porównaniu z arcykatolicką choinką?". Rozumiem ze Rypson nie lubi
          hitlerowskich choinek i woli inne drzewka (a moze oliwne?). Ale my - faszyci,
          rasisci, antysemici, ciemnogrodczanie - lubimy choinki. Choc nie musimy
          upierac sie zeby stanely na miejscu postepowej, biseksualnej, ciemnoskorej,
          chorej na AIDS, feministycznej palmy.
          PS3. Refleksja osobista. "Redaktor" Kowalska powinna stanac na rondzie.
          Dlaczego? Bo ona sama jest dzielem sztuki. Czegos brzydszego w zyciu nie
          widzialem. Nalezy to docenic. (Choc nie wiem czy jest to poprawne politycznie
          i bedzie sie podobalo "krytykowi" Rypsonowi.)
        • chachachachachachachachachacha Re: Komitet Obrony Palmy 21.10.03, 17:22
          albertx napisał:

          > Powinna zostać.
      • wydra10 Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 11:42
        Zajrzyj do wspomnianego artykułu, tam podają adres

        ratujpalme@gazeta.pl

        w
        • niech Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 11:45
          Podaje wlasciwy adres:
          czy.jesli.ktos.ma.w.dupie.palme.to.czy.ma.w.uszach.kokosy.znak.zapytania@gazeta
          .pl.
        • roody102 Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 12:01
          Już zgłosiłem akaces :)
          I co - w dodatku ma zniknąć w rocznicę Stanu Wojennego - symboliczne
          zwycięstwo smutku i szarości nad radością by to było.
          __________________________
          Roody102 - hip-hopowy erudyta
          by Wszechwarszawiak.
          • roody102 Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 12:04
            Jak jeszcze sobie przypomnę, że misia zi "Misia" jakiś obuz spalił, to myślę,
            że tym bardziej powinna zostać, bo jeszcze ją ktoś popsuje. Ona sobie nawet
            nie zgnije przecież :)
            __________________________
            Roody102 - hip-hopowy erudyta
            by Wszechwarszawiak.
          • j_karolak Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 15:17
            roody102 napisał:

            > Już zgłosiłem akaces :)
            > I co - w dodatku ma zniknąć w rocznicę Stanu Wojennego - symboliczne
            > zwycięstwo smutku i szarości nad radością by to było.


            Wybacz, ale nie kumam.
            • niech Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 15:24
              A ja kumam ze dla Roodego palma = barejowski mis. To jest bardzo celne
              porownanie, panie Roody.
              • Gość: kixx Re: Komitet Obrony Palmy IP: *.acn.waw.pl 20.10.03, 15:26
                a może tak podłączyć głośniki do palmy.
                Z szumem podzwrotnikowego morza.
              • j_karolak Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 15:29
                Wiesz co robi ta palma? Ona odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa.
                To jest palma na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tą palmą? My
                otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i
                to nie jest nasze ostatnie słowo.


                Tylko, że nie przez nas, a przez amerykanów - takie czasy
                • niech Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 15:51
                  Dzieki, Karolak, myslalem wlasnie o tym cytacie ale go nie moglem sobie
                  przypomniec. Chcialbym jego "palmowa" wersje zadedykowac "paniom" "redaktor"
                  i "artystce".
                  PS. Przypomnialo mi sie "pytanie" "pani" "redaktor": "Jestescie z
                  nami?". "Odpowiadam": "pomozemy!"
                  "PS2." "Nam nie jest wszystko jedno".
                • Gość: artystka Re: Komitet Obrony Palmy IP: 81.210.16.* 20.10.03, 16:37
                  Jaki artysta, takie dzieło. Palma kupiona z przeceny (może w telezakupach Mango
                  Israel). Najpierw wetknęli w pień liście z innego gatunku palmy. Potem
                  przytwierdzili te właściwe, tyle że kilka tygodni później, po dość obfitych
                  opadach śniegu dzieło pani Rajkowskiej bardziej przypominało zwecowaną szczotę
                  od klopa niż egzotyczne drzewo. Palma nadal wygląda sztucznie i plastikowo. Do
                  niedawna mieszkałam przy ul. Smolnej, więc mogłam ją podziwiać codziennie.
                  Nadal mnie nurtuje dlaczego współczesny artysta żeby zostać doceniony musi na
                  siłę szokować, prowokować i gorszyć doczepiając gumowe ptaszki tu i tam ? Może
                  dlatego żeby rzesze krytyków i tzw.„znawców sztuki” prześcigały się w
                  pseudofilozoficznych dywagacjach i w poszukiwaniu głębokich znaczeń tam gdzie
                  ich najczęściej nie ma. Może artysta nic nie chciał powiedzieć ? A może po
                  prostu nie ma nic do powiedzenia ? Wiem że sztuka już od dawien dawna przestała
                  być cnotką, ale nie róbmy z niej dziwki za wszelką cenę. Nie mówię że tylko
                  akademizm jest godny miana sztuki, bo to byłaby przesada. Ale czy zawsze musi
                  królować wszystko co zajebiste, odczapowe i „cosmopolitycznie” trendy ? Co
                  przeciętny obywatel i miłośnik sztuki powiesi sobie w salonie ? Reprodukcję
                  Beksińskiego, Siudmaka, bądź Sętowskiego, czy może raczej palmę pani
                  Rajkowskiej w skali jeden do jednego (tak żeby zachować poziom trendowości) ?
                  Stary, dobry Sigmund Freud zapewne miały na temat palmy i jej twórczyni niezłą
                  teorię... Ja proponuję na następny rok postawić na środku ronda plastykowy
                  baobab, żebym mogła posyłać na niego kogo trzeba. Pod nim koniecznie równie
                  plastykowa, silikonowa dmuchawa (typu Ann Nicole Smith) podrasowana w
                  photoshopie. No i nieodzowny deszcz styropianowych drobinek imitujący płatki
                  śniegu (na szczycie drzewa musi siedzieć gość z wiadrem styropianu i ciskać nim
                  w blondynę). Tytuł dzieła : „Pozdrowienia Ślepa Gienia Kup Se Trąbkę Do
                  Gorszenia Ale Nie Nazywaj tego Sztuką Na Boga”.

                  Absolwentka wydziału scenografii ASP we Florencji, artysta plastyk, melomanka,
                  szczęśliwa żona i mama, absolutnie i bezapelacyjnie antycosmopolityczna
                  • roody102 Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 17:15
                    Gość portalu: artystka napisał(a):

                    > Jaki artysta, takie dzieło. Palma kupiona z przeceny (może w telezakupach
                    > Mango Israel).

                    Cóż za wysmakowana ironia. Może coś o pochodzeniu Rajkowskiej dołożymy w
                    promocji - toż dopiero będzie głęboka krytyka. To we Florencji tak uczą?

                    > Najpierw wetknęli w pień liście z innego gatunku palmy. Potem
                    > przytwierdzili te właściwe, tyle że kilka tygodni później, po dość obfitych
                    > opadach śniegu dzieło pani Rajkowskiej bardziej przypominało
                    > zwecowaną szczotę
                    > od klopa niż egzotyczne drzewo.

                    Proszę jak to każdy podług swoich codziennych zajęć kojarzy, prawda? Co też za
                    szczotki mają w tej Florencji, ja Cię nie mogę...

                    > Palma nadal wygląda sztucznie i plastikowo.

                    Zaiste, wobec sztucznej, platikowej palmy jest to zarzut precyzyjny, w samo
                    sedno trafiający. Nokałt.

                    > Do
                    > niedawna mieszkałam przy ul. Smolnej, więc mogłam ją podziwiać codziennie.

                    Ach, więc to uraz na tle osobistym? A może sugestia, że jak ja mieszkam na
                    Bielanach to mnie raczej palma nie dotyczy? Ale co z Florencją?!

                    > Nadal mnie nurtuje dlaczego współczesny artysta żeby zostać doceniony musi
                    > na siłę szokować, prowokować i gorszyć doczepiając gumowe ptaszki tu i tam ?

                    Ludzie sobie nie takie rzeczy przyczepiają! Nie wiem czy Rajkowska to robiła
                    by być docenioną. Chyba nie, bo żeby u nas być docenionym to raczej wychylać
                    się nie należy tylko kombinować skrycie. Marna ta teoria, nie broni się w
                    świetle realiów. Prowokować?! Gorszyć?! Jeśli kogoś gorszy palma czy szczotka
                    do kibla raczej, to, hm, ja wiem, może faktycznie dzidzia Ziggy by coś na ten
                    temat mógł... I ptaszki widzieć tam gdzie ich nie ma, tak...

                    > Może
                    > dlatego żeby rzesze krytyków i tzw.„znawców sztuki” prześcigały się
                    > w
                    > pseudofilozoficznych dywagacjach i w poszukiwaniu głębokich znaczeń tam
                    > gdzie
                    > ich najczęściej nie ma.

                    Kto?! Który skurwiel śmiał szukać sensu tam gdzie go nie ma?! We Florencji był?

                    A może po to, żeby na twarzy przechodnia zagościł uśmiech? Tak, tak prosto!

                    Ale nie, przecież lepiej się zapuścić na grunt pseudokrytyki i w poszukiwaniu
                    okazji do dopierdolenia się znaleźć problem tam gdzie go nie ma.

                    > Może artysta nic nie chciał powiedzieć ? A może po
                    > prostu nie ma nic do powiedzenia ?

                    A może przekaz za prosty? Może ze Smolnej do Florencji to juz taki skok
                    cywilizacyjny, że proste sprawy nie dochodzą na intelektualną wyżynę?

                    > Wiem że sztuka już od dawien dawna przestała
                    > być cnotką, ale nie róbmy z niej dziwki za wszelką cenę.

                    W jakiż to sposób palma przejawem sztuki kurwienia się stała? Sprzedała się?
                    Oddała się Kaczyńskiemu? W jakiż, bo nie wiem. Może ja już tak jestem przeżary
                    skurwioną sztuką, że kurwienia nie dostrzegam? A może po prostu nie potrzebnie
                    w tym wszytskim się szuka sensacji, uderza w wysokie tony, zamiast posłuchać
                    co sama autorka mówi, że nie ma w palmie pseudofilozofii, nie ma ukrytych
                    znaczeń ani siódmego dna. Jest po prostu palma. Na złość szarości.

                    > Nie mówię że tylko
                    > akademizm jest godny miana sztuki, bo to byłaby przesada.

                    Akademizm. Kierunek w sztuce współczesnej. Polega na tworzeniu bzdurnych
                    krytycznych relacji z każdego wydarzenia kulturalnego w tonie "my [akademicy -
                    przyp. Roody102] wiem lepiej ale wam nie powiemy, boście kmioty, gównem się
                    zachwycacie".

                    > Ale czy zawsze musi
                    > królować wszystko co zajebiste, odczapowe i „cosmopolitycznie” tren
                    > dy ?

                    A czy jest coś bardziej trendy niż wleźć na forum dyskusyjne i przyjebać się
                    do kogoś, kto chciał zrobić coś przyjemnego? Jesteś zajebista artystka.

                    > Co
                    > przeciętny obywatel i miłośnik sztuki powiesi sobie w salonie ? Reprodukcję
                    > Beksińskiego, Siudmaka, bądź Sętowskiego, czy może raczej palmę pani
                    > Rajkowskiej w skali jeden do jednego (tak żeby zachować poziom
                    trendowości) ?

                    A co to ma do rzeczy? Od kiedy to sztuka jest dla przeciętnych? I wreszcie kto
                    mówi, że palma jest do salonu? Zresztą moja śp babcia miała w salonie palmę na
                    długo przed Rajkowskiej pomysłem. Trendy miałem babcię, ale jej się
                    popkulturowo zmarło.

                    > Stary, dobry Sigmund Freud zapewne miały na temat palmy i jej twórczyni
                    niezłą
                    > teorię...

                    W dupe niech sobie wsadzi te palme, to Pani chciała powiedzieć? Tylko się
                    wstydziała. Dupa! Dupa! Dupa! Proszę spróbować, to nie boli.

                    > Ja proponuję na następny rok postawić na środku ronda plastykowy
                    > baobab, żebym mogła posyłać na niego kogo trzeba. Pod nim koniecznie równie
                    > plastykowa, silikonowa dmuchawa (typu Ann Nicole Smith) podrasowana w
                    > photoshopie. No i nieodzowny deszcz styropianowych drobinek imitujący płatki
                    > śniegu (na szczycie drzewa musi siedzieć gość z wiadrem styropianu i ciskać
                    nim
                    >
                    > w blondynę). Tytuł dzieła : „Pozdrowienia Ślepa Gienia Kup Se Trąbkę Do
                    > Gorszenia Ale Nie Nazywaj tego Sztuką Na Boga”.

                    E nie, to by było za skomplikoane. Nikt nie rozumie sztuki konceptualnej i nie
                    bardzo by ludzie wiedzili jak tu sie przypierdolić. A do prostej palmy
                    łatwiej. Każdy szary kmiot bez zęba na przedzie może powiedzieć, że won z tą
                    palmą i w dupę.

                    > Absolwentka wydziału scenografii ASP we Florencji, artysta plastyk,
                    melomanka,
                    > szczęśliwa żona i mama, absolutnie i bezapelacyjnie antycosmopolityczna

                    A nie, to przepraszam, jak z Florencji to myśmy standardowo gazu nie zakręcili
                    i już w dupę karnie sobie tą palmę ze starym dobrym Zygmuntem wsadzimy, na
                    zapleczu, bo tak przy wszystkich to zbyt cosmopolitycznie by było (broń Boże,
                    Honorze i Ojczyzno nie przez "k" bo cosmo nie, ale jednak "k" swojską
                    wioseczką za bardzo trąci, mało takie florenckie jest, więc jednak wybieram
                    spółgłoskę c). Wojna z palmą pod flagą biało-czerwoną.
                    __________________________
                    Roody102

                    RATUJPALME@agora.pl
                    • niech Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 17:23
                      Roody, tobie ta palma przeciez nie jest potrzebna. Ty masz wlasna.
                      • roody102 Re: Komitet Obrony Palmy 21.10.03, 00:36
                        "To jst tak, że gdy mam co chcę, tedy więcej chcę jeeeszcze!", za Staszewskim
                        zanucę.
                        __________________________
                        Roody102

                        RATUJPALME@agora.pl
                        • niech Re: Komitet Obrony Palmy 21.10.03, 00:46
                          Sorki, ale Kazik moze sam sie wypowie w kwestii misio-palmy.
                          PS. A ty moze zamiast spiewac zacznij kumac. Sambe.
                          • roody102 Re: Komitet Obrony Palmy 21.10.03, 17:16
                            Palma mi odbiła, śpiewać mam ochotę. A najbardziej mi się marzy reagge party
                            pod ta plamą. Prawdziwe street party na całej ulicy...
                            __________________________
                            Roody102

                            RATUJPALME@agora.pl
                            • niech Re: Komitet Obrony Palmy 21.10.03, 17:20
                              Tam nie ma ulicy.
                              • roody102 Re: Komitet Obrony Palmy 24.10.03, 13:31
                                W polu stoi?
                                __________________________
                                Roody102

                                RATUJPALME@agora.pl
                    • chachachachachachachachachacha Re: Komitet Obrony Palmy 21.10.03, 17:24
                      roody102 napisał:

                      > Gość portalu: artystka napisał(a):
                      >
                      > > Jaki artysta, takie dzieło. Palma kupiona z przeceny (może w telezakupach
                      > > Mango Israel).
                      >
                      > Cóż za wysmakowana ironia. Może coś o pochodzeniu Rajkowskiej dołożymy w
                      > promocji - toż dopiero będzie głęboka krytyka. To we Florencji tak uczą?
                      >
                      > > Najpierw wetknęli w pień liście z innego gatunku palmy. Potem
                      > > przytwierdzili te właściwe, tyle że kilka tygodni później, po dość obfityc
                      > h
                      > > opadach śniegu dzieło pani Rajkowskiej bardziej przypominało
                      > > zwecowaną szczotę
                      > > od klopa niż egzotyczne drzewo.
                      >
                      > Proszę jak to każdy podług swoich codziennych zajęć kojarzy, prawda? Co też
                      za
                      > szczotki mają w tej Florencji, ja Cię nie mogę...
                      >
                      > > Palma nadal wygląda sztucznie i plastikowo.
                      >
                      > Zaiste, wobec sztucznej, platikowej palmy jest to zarzut precyzyjny, w samo
                      > sedno trafiający. Nokałt.
                      >
                      > > Do
                      > > niedawna mieszkałam przy ul. Smolnej, więc mogłam ją podziwiać codziennie.
                      >
                      > Ach, więc to uraz na tle osobistym? A może sugestia, że jak ja mieszkam na
                      > Bielanach to mnie raczej palma nie dotyczy? Ale co z Florencją?!
                      >
                      > > Nadal mnie nurtuje dlaczego współczesny artysta żeby zostać doceniony musi
                      > > na siłę szokować, prowokować i gorszyć doczepiając gumowe ptaszki tu i tam
                      > ?
                      >
                      > Ludzie sobie nie takie rzeczy przyczepiają! Nie wiem czy Rajkowska to robiła
                      > by być docenioną. Chyba nie, bo żeby u nas być docenionym to raczej wychylać
                      > się nie należy tylko kombinować skrycie. Marna ta teoria, nie broni się w
                      > świetle realiów. Prowokować?! Gorszyć?! Jeśli kogoś gorszy palma czy szczotka
                      > do kibla raczej, to, hm, ja wiem, może faktycznie dzidzia Ziggy by coś na ten
                      > temat mógł... I ptaszki widzieć tam gdzie ich nie ma, tak...
                      >
                      > > Może
                      > > dlatego żeby rzesze krytyków i tzw.„znawców sztuki” prześcigał
                      > y się
                      > > w
                      > > pseudofilozoficznych dywagacjach i w poszukiwaniu głębokich znaczeń tam
                      > > gdzie
                      > > ich najczęściej nie ma.
                      >
                      > Kto?! Który skurwiel śmiał szukać sensu tam gdzie go nie ma?! We Florencji
                      był?
                      >
                      > A może po to, żeby na twarzy przechodnia zagościł uśmiech? Tak, tak prosto!
                      >
                      > Ale nie, przecież lepiej się zapuścić na grunt pseudokrytyki i w poszukiwaniu
                      > okazji do dopierdolenia się znaleźć problem tam gdzie go nie ma.
                      >
                      > > Może artysta nic nie chciał powiedzieć ? A może po
                      > > prostu nie ma nic do powiedzenia ?
                      >
                      > A może przekaz za prosty? Może ze Smolnej do Florencji to juz taki skok
                      > cywilizacyjny, że proste sprawy nie dochodzą na intelektualną wyżynę?
                      >
                      > > Wiem że sztuka już od dawien dawna przestała
                      > > być cnotką, ale nie róbmy z niej dziwki za wszelką cenę.
                      >
                      > W jakiż to sposób palma przejawem sztuki kurwienia się stała? Sprzedała się?
                      > Oddała się Kaczyńskiemu? W jakiż, bo nie wiem. Może ja już tak jestem
                      przeżary
                      > skurwioną sztuką, że kurwienia nie dostrzegam? A może po prostu nie
                      potrzebnie
                      > w tym wszytskim się szuka sensacji, uderza w wysokie tony, zamiast posłuchać
                      > co sama autorka mówi, że nie ma w palmie pseudofilozofii, nie ma ukrytych
                      > znaczeń ani siódmego dna. Jest po prostu palma. Na złość szarości.
                      >
                      > > Nie mówię że tylko
                      > > akademizm jest godny miana sztuki, bo to byłaby przesada.
                      >
                      > Akademizm. Kierunek w sztuce współczesnej. Polega na tworzeniu bzdurnych
                      > krytycznych relacji z każdego wydarzenia kulturalnego w tonie "my [akademicy -

                      > przyp. Roody102] wiem lepiej ale wam nie powiemy, boście kmioty, gównem się
                      > zachwycacie".
                      >
                      > > Ale czy zawsze musi
                      > > królować wszystko co zajebiste, odczapowe i „cosmopolitycznie”
                      > tren
                      > > dy ?
                      >
                      > A czy jest coś bardziej trendy niż wleźć na forum dyskusyjne i przyjebać się
                      > do kogoś, kto chciał zrobić coś przyjemnego? Jesteś zajebista artystka.
                      >
                      > > Co
                      > > przeciętny obywatel i miłośnik sztuki powiesi sobie w salonie ? Reprodukcj
                      > ę
                      > > Beksińskiego, Siudmaka, bądź Sętowskiego, czy może raczej palmę pani
                      > > Rajkowskiej w skali jeden do jednego (tak żeby zachować poziom
                      > trendowości) ?
                      >
                      > A co to ma do rzeczy? Od kiedy to sztuka jest dla przeciętnych? I wreszcie
                      kto
                      > mówi, że palma jest do salonu? Zresztą moja śp babcia miała w salonie palmę
                      na
                      > długo przed Rajkowskiej pomysłem. Trendy miałem babcię, ale jej się
                      > popkulturowo zmarło.
                      >
                      > > Stary, dobry Sigmund Freud zapewne miały na temat palmy i jej twórczyni
                      > niezłą
                      > > teorię...
                      >
                      > W dupe niech sobie wsadzi te palme, to Pani chciała powiedzieć? Tylko się
                      > wstydziała. Dupa! Dupa! Dupa! Proszę spróbować, to nie boli.
                      >
                      > > Ja proponuję na następny rok postawić na środku ronda plastykowy
                      > > baobab, żebym mogła posyłać na niego kogo trzeba. Pod nim koniecznie równi
                      > e
                      > > plastykowa, silikonowa dmuchawa (typu Ann Nicole Smith) podrasowana w
                      > > photoshopie. No i nieodzowny deszcz styropianowych drobinek imitujący płat
                      > ki
                      > > śniegu (na szczycie drzewa musi siedzieć gość z wiadrem styropianu i ciska
                      > ć
                      > nim
                      > >
                      > > w blondynę). Tytuł dzieła : „Pozdrowienia Ślepa Gienia Kup Se Trąbkę
                      > Do
                      > > Gorszenia Ale Nie Nazywaj tego Sztuką Na Boga”.
                      >
                      > E nie, to by było za skomplikoane. Nikt nie rozumie sztuki konceptualnej i
                      nie
                      > bardzo by ludzie wiedzili jak tu sie przypierdolić. A do prostej palmy
                      > łatwiej. Każdy szary kmiot bez zęba na przedzie może powiedzieć, że won z tą
                      > palmą i w dupę.
                      >
                      > > Absolwentka wydziału scenografii ASP we Florencji, artysta plastyk,
                      > melomanka,
                      > > szczęśliwa żona i mama, absolutnie i bezapelacyjnie antycosmopolityczna
                      >
                      > A nie, to przepraszam, jak z Florencji to myśmy standardowo gazu nie
                      zakręcili
                      > i już w dupę karnie sobie tą palmę ze starym dobrym Zygmuntem wsadzimy, na
                      > zapleczu, bo tak przy wszystkich to zbyt cosmopolitycznie by było (broń Boże,
                      > Honorze i Ojczyzno nie przez "k" bo cosmo nie, ale jednak "k" swojską
                      > wioseczką za bardzo trąci, mało takie florenckie jest, więc jednak wybieram
                      > spółgłoskę c). Wojna z palmą pod flagą biało-czerwoną.
                      > __________________________
                      > Roody102
                      >
                      > RATUJPALME@agora.pl
              • roody102 Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 16:39
                "Człowiek chce czytać co sam chce przeczytać".
                __________________________
                Roody102

                RATUJPALME@agora.pl
                • rumba_negro Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 17:08
                  Jeszcze na tyle mi palma nie odbiła, abym:
                  1. Broniła jej jak Rejtan
                  2. Wrzeszczała - won z tą palmą.
                  Jest mi to najzwyczajniej obojętne, ale, uważnie przeczytawszy
                  wypowiedź "artystki" - podpisuję się pod nią obiema rękami.
            • roody102 Re: Komitet Obrony Palmy 20.10.03, 16:38
              j_karolak napisał:

              > Wybacz, ale nie kumam.

              Wybaczam.
              __________________________
              Roody102

              RATUJPALME@agora.pl
              • Gość: ex-kat-lik Re: Komitet Obrony Palmy IP: *.vnet.pl / *.waw.cdp.pl 20.10.03, 18:10
                Ja tam nie jestem taki robotny i dużopisaty jak ci wyżej: Rudy i Artystka, ale
                swoje zdanie mam i trzymam się go kurczowo:
                Posadzić Wierzbę, taką swojską, nieforemną, naturalną z długimi do gleby
                witkami. I koniecznie: mokroPłaczącą, cały czas.
                A palmę? wysłać razem z Instalatorką na tourne Around the World. Tu rok tam
                roczek, i o to chodzi.
                p.s. Florencja? ta we Włochach, podWarszawskich?
                ps2. 102? Ten od piesków, co to ich 101, czy kaliber raczej?
                Ale żeby tak, do kruków i wron, z działa? Szkoda amunicji.
                • Gość: zdegustowany Re: Komitet Obrony Kiczu IP: *.acn.waw.pl 21.10.03, 01:00
                  Przecież ta plastikowa palma jest kiczowata! Nie dość że w tym mieście jest
                  archiektoniczny i przestrzenny bałagan (obok siebie socrealizm, kamienica
                  przedwojenna, w pobliżu bloki, a nieopodal biurowce ze szkła) to jeszcze palma.
                  A na rondzie Dmowskiego proponuję styropianowe igloo.
                • Gość: kibic Re: Komitet Obrony Palmy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.03, 01:05
                  Gość portalu: ex-kat-lik napisał(a):
                  Florencja? ta we Włochach, podWarszawskich?

                  Kurde, przecież Włochy są w Warszawie.
                  • Gość: ex-kat-lik Re: Komitet Obrony Palmy IP: *.vnet.pl / *.waw.cdp.pl 21.10.03, 01:47
                    Przepraszam. Cuś mnie zaćmiło. Nawet na literówkę nie mogę zwalić winy.
          • chachachachachachachachachacha Re: Komitet Obrony Palmy 21.10.03, 17:23
            roody102 napisał:

            > Już zgłosiłem akaces :)
            > I co - w dodatku ma zniknąć w rocznicę Stanu Wojennego - symboliczne
            > zwycięstwo smutku i szarości nad radością by to było.
            > __________________________
            > Roody102 - hip-hopowy erudyta
            > by Wszechwarszawiak.
      • chachachachachachachachachacha Re: Komitet Obrony Palmy 21.10.03, 17:21
        roody102 napisał:

        > Ja już napisałem o palmie dużo - lubię ją i bardzo chcę, żeby została! Gdzie
        > się podpisać, gdzie zgłosić? Jak pomóc?! :)))
    • j_karolak Re: Komitet Obrony Palmy 21.10.03, 09:38
      Tak w ogóle, to zostalem chyba źle zrozumiany. Mi ta palma się podoba. Wesoła
      jest.
      Alternatywą dla niej jest puste rondo. Wolę więc palmę.

      Mi się nie podoba tylko to pełne szlachetnego oburzenia zaangażowanie Gazety.
      Ten artykuł we wczorajszej GW był po prostu ohydny. Szkoda, że jednym z autorow
      był Szczygieł, bo to wyjątkowo dobry pismak. Piszę najlepiej z nich wszystkich.
      Tylko czasami jest taki płytki, że aż się niedobrze robi - może to gorsze dni?
      • niech Re: Komitet Obrony Palmy 21.10.03, 12:09
        Pewnie mial miesiaczke.
        • Gość: 4ND Re: Komitet Obrony Palmy IP: 81.210.16.* 21.10.03, 16:23
          Zgadzam się w pełni, że artykuły "GW" w sprawie palmy zaczynają mieć ton
          histeryczny. Gdzie ja to widziałem ?... A, tak. Na przełomie lat 40-tych i 50-
          tych, gdy odsądzano (tak dla odmiany) niejaki PDT. Też były listy poparcia i
          wsparcia, a jesli zdarzała się krytyka Oficjalnego Poglądu, to tak ją
          przefiltrowywano, aby było jasne że ci co są innego zdania, to banda oszołomów
          i prostaków, albo w ogóle wrogów i debili.
          A propos wrogów - Pan Roody 102, równie co Artystka elokwentny (przy czym chyba
          jednak trochę od niej mniej oczytany), niech sprawdzi jak się pisze "nokaut",
          zanim się zabierze do dyskusji na jakimkolwiek poziomie.
          I wreszcie sama palma (chyba w natłoku zgryźliwości coraz mniej o niej). Niech
          sobie stoi biedactwo, czemu nie. Tylko może gdzie indziej, tak aby żaden ZDM,
          ADK czy inny ZTM się do niej nie śmiał przyczepić. Niech ją przytuli
          jakiś "sponsor". Np. przy BUW-ie (czy nawet na terenie)... Też spełni swoją
          rolę (bedzie wzbudzała emocje) a moim skromnym zdaniem tylko doda miejscu
          smaczku.
          P.S. Chyba że wsadzimy ją tam, gdzie najwyraźniej pan Roody 102 lubi (vide
          ostatnie fragmenty jego tfu-rczości)...
          • Gość: Mati Re: Komitet Obrony Palmy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 18:51
            Wyraz "twórczość" pisze się przez "ów", a nie przez "uf", nie ma tam także
            kreski. Uprzejmie proszę o poprawienie swojej wiedzy ortograficznej przed
            przystąpieniem do dalszej dyskusji.
    • chachachachachachachachachacha Re: Komitet Obrony Palmy 21.10.03, 18:03
      Gość portalu: a.kowalska napisał(a):

      ) Skomentujcie dzisiejszy artykuł w Dużym Formacie
      ) Jesteście z nami?
      )
      ) Zupełne Honolulu
      )
      ) Palma w centrum Warszawy.
      ) Na rondzie przed dawnym gmachem Komitetu Centralnego PZPR.
      ) Surrealizm.
      ) Poezja.
      ) Palma polska.
      ) Kilometr od Sejmu
      ) Palma nam odbiła.
      ) Fantazja polska.
      ) Pochwała nieprzydatności.
      ) Niekonieczność.
      ) Jej dni są policzone.
      ) Władze miasta nie chcą palmy.
      ) Już wiadomo, że palma – z zaległym czynszem – po roku od swych naro
      ) dzin, 13
      ) grudnia zostanie wyrwana i wywieziona ciężarówką na śmietnik.
      ) Dlatego zakładamy KOP - KOMITET OBRONY PALMY!
      )
      ) Jerzy M., taksówkarz, z obrzydzniem: - I dobrze, bo ona tylko ośmiesza miasto.
      ) Nastoletnia córka do matki, obok Empiku: - Ale obciach ta palma, Boże, jaka
      ) wiocha!
      ) Urzędniczka magistratu: - Ona się nie podoba i podobać nie będzie, sami
      ) państwo chyba rozumieją.
      ) Anda Rottenberg, kurator i historyk sztuki: - Palma pojawiła się na Rondzie
      ) De Gaulle’a w zimny grudniowy dzień, zamiast choinki. Na rondzie zrobiło
      ) się
      ) inaczej niż zwykle. Powstały więc pytania: co to znaczy i czemu ma służyć.
      ) Palma, podobnie jak inne - nieliczne - dzieła sztuki publicznej, nie ma
      ) specjalnego celu. Nie reklamuje samochodów, banków, biustonoszy... Nie
      ) reklamuje niczego. Jest znakiem relaksującego odświeżenia.
      ) Może przywoła zaciekawienie historią miasta - wszak wyznacza początek Alei
      ) Jerozolimskich, niegdysiejszą granicę obszaru zasiedlenia przez żydowskie
      ) gminy.
      ) Może przywiedzie na myśl źródłosłów obecnej nazwy ulicy („Nowe Jeruzalem&
      ) #8221;)?
      ) Bezinteresowny prezent artystki Joanny Rajkowskiej pt. „Pozdrowienia z Al
      ) ej
      ) Jerozolimskich” dla zabieganych, zmęczonych warszawiaków.
      ) Krystyna Janda, aktorka (następnego dnia po zainstalowaniu palmy,
      ) sfotografowała ją, a zdjęcie opublikowała w internecie): - Jest zachwycająco
      ) absurdalna i śliczna. W jakimś sensie jest poezją w tym miejscu. Jako
      ) warszawianka chciałabym artystce za nią podziękować.
      ) Nastolatka z Milanówka, rozdająca ulotki blisko palmy: - Ja nawet wolę tu
      ) rozdawać, niż gdzie indziej. Jakbym była w jakimś ważnym centrum dzięki tej
      ) palmie. Palma is beauty!
      ) Zbigniew W., taksówkarz: - Takie pieniądze w to wwalić! Tragedia. Przecież co
      ) pomyślą cudzoziemcy? Że my jesteśmy jakimiś wariatami. W latach 70 ustawili
      ) na tym rondzie myszki w klatce. I to był pożyteczny pomysł. Myszki wdychały
      ) wyziewy z samochodów, żeby potem zbadać im wątroby. Na ile są zatrute.
      ) Chodziło o to, że milicja drogowa skarżyła się na zanieczyszczenia w
      ) powietrzu. I myszki potwierdziły okropne zanieczyszczenie. A co potwierdza
      ) taka palma? No sam niech pan powie co? Nic!
      ) Starszy pan z aktówką: - To symbol głupoty tych, którzy tę palmę postawili.
      ) Ściąć ją! Po trzykroć ściąć!
      ) Tomek Sikora, fotograf, sąsiad palmy: - Ludzie, błagam zostawcie mi ten
      ) symbol nadziei na światło i ciepło!
      ) Dorota Monkiewicz, kurator Muzeum Narodowego w Warszawie: - Z całego serca
      ) głosuję za palmą - niech Warszawa wyróżni się niesteoretypowym myśleniem i
      ) wyobraźnią, oprócz tych wszystkich negatywnych cech, które naszemu miastu
      ) zostały już wcześniej przez niewarszawiaków przypisane.
      ) Andrzej Samson, psychoterapeuta: - Dla ludzi, którzy reagują na nią
      ) agresywnie, palma jest kłopotem. Zagadką. Budzi zaniepokojenie: po co ona tu
      ) jest? Dla mnie to zabawny akcent w tym nadętym miejscu przy KC i ponurym
      ) gmachu PAP. Śmieszny wykrzyknik w środku miasta. Bronię jej zdecydowanie.
      ) Bogusław Kaczyński: - Warszawa - wyłączywszy Trakt Królewski i wszystkie
      ) pamiątki po Stanisławie Auguście - jest najbrzydszą stolicą Europy, a może i
      ) najbrzydszą stolicą świata. Palma dodaje jej blasku. Kiedy ją zobaczyłem
      ) pierwszy raz, omal nie wjechałem w nią samochodem z wrażenia. Teraz staram
      ) się bywać często w jej okolicy i marzę o Nicei albo Monte Carlo.
      ) Mateusz Sikora, rzeźbiarz, mieszka blisko palmy: - Uważam że palma na Rondzie
      ) de Gaulle'a pasuje tam jak pięść do oka, czyli tak jak większość budynków w
      ) tym mieście. Jest tak innym w tym miejscu okazem, że tworzy niesamowitą
      ) pozytywną harmonię z tymi wszystkimi niepasującymi obiektami. Skoro mamy
      ) Pałac Kultury to miejmy i palmę.
      ) Joanna Mytkowska, kurator z Fundacji Galerii Foksal:
      ) W Warszawie to, czego nie można zmodernizować po prostu się zasłania.
      ) Reprezentacyjne gmachy, a najczęściej są to inwestycje koreańskie lub
      ) tureckie, zasłaniają posocjalistyczne rudery. Jednocześnie tożsamość miasta-
      ) ofiary próbuje się budować wokół martyrologicznych pomników, odrestaurowanych
      ) budowli historycznych i wyjętych z lamusa symboli zachodniej kultury w
      ) rodzaju kwadrygi na Teatrze Wielkim. Warszawie brak charakteru,
      ) samoakceptacji i dystansu do siebie. Palma przywraca przywraca Warszawie
      ) Wschód, odnosi się do historycznego, wielowiekowego zapatrzenia w Orient, ale
      ) i obecnego otwarcia na emigrację zza wschodniej granicy, do bazarów i
      ) nomadycznej tymczasowości, na której ufundowana jest egzystencja dużej części
      ) świeżo przybyłych mieszkańców miasta.
      ) Krystyna Kofta, pisarka: - Tu palma mi wyrośnie (pisarka pokazuje gdzie),
      ) jeśli władze Warszawy ją pozostawią.
      ) Bogna Świątkowska, Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana: - Lubię, przechodząc w
      ) okolicach palmy patrzeć na twarze dzieci. Dorośli jakby się przyzwyczaili - o
      ) stoi sobie palma i już, nawet głowy nie odwrócą. A dzieci to co innego.
      ) Obdarzają palmę uwagą, przyglądają się jej z jakimś rozmarzeniem,
      ) nienasyceniem. To nic, że matka, ojciec ciągną za rękę. Oczy dzieci
      ) mówią „Ale fajna palma!”. Jakoś nie zauważyłam tego efektu w okolic
      ) ach wielu
      ) innych eksponowanych obiektów w Warszawie.
      ) Lubię na nią patrzeć, bo ona mnie dyscyplinuje, bo myślę sobie wtedy: „Ej
      ) ,
      ) nie spinaj się tak, wyluzuj, życie ci przeleci miedzy palcami jak taka
      ) poważna będziesz, nabierz dystansu”.
      ) Palma jest jak radio. Jak się komuś nie podoba, to zawsze przecież może sobie
      ) ją wyłączyć, popatrzeć na asfalt, na tory tramwajowe, na fasady domów, wcale
      ) nie musi sobie tej palmy włączać.
      ) Pisarz, który nie chce się wypowiedzieć oficjalnie: - Ona nie pasuje do tego
      ) miejsca, wygląda sztucznie. Wiem, że miała być odreagowaniem w kontekście
      ) Komitetu Centralnego, ale to jest naciągane. Ona jest kiczem. To są takie
      ) postmodernistyczne pomysły, że można wszystko połączyć ze wszystkim,
      ) genitalia z krzyżem i tym podobnie. Otóż nie, nie można sobie pozwalać na
      ) wszystko. Relatywizm moralny nic dobrego nie przyniesie. A palma jest takim
      ) symbolem pozwolenia sobie na wszystko.
      ) Krzysztof Sidorek, artysta z grupy Twożywo: - Postawiona na rondzie,
      ) wciągnęła do gry całe otoczenie i - chcąc nie chcąc - nas wszystkich. Jest
      ) publiczna, a nie zamknięta w więzieniu galerii, wolna, dostępna jak sztuka
      ) ulicy. Równie potrzebna jak sztuka ulicy i równie niedoceniona. Ale taka to
      ) właściwość działania ulicznego, że nie jest zdefiniowane w kategoriach
      ) sztuki. Pozwala ocenić się każdemu, nie tylko wybranym specjalistom. I w tym
      ) leży jej moc.
      ) Ks. Prof. Michał Czajkowski: - Szarzyznę rozświetla! W końcu to Aleje
      ) Jerozolimskie i chociaż jedną palmę mieć powinny.
      ) Grzegorz P., taksówkarz około 30: - Mnie denerwuje ten wiecheć. Mój ojciec
      ) fajnie powiedział, że to symbol zwycięstwa Żydów w Warszawie. Bo sobie Aleje
      ) Jerozolimskie wysadzają palmami, he, he...
      ) Piotr Rypson, krytyk sztuki: - Warszawa to jednak niegościnne miasto. Nowym
      ) zarządcom stolicy palma nie w smak. Może to nie dość chrześcijański symbol w
      ) porównaniu z arcykatolicką choinką? Ale przecież palma jest symbolem
      ) chrześcijan starszym od naszych choinek o 1500 lat z okładem. Niedziela
      ) Palmowa upamiętniająca wjazd Jezusa do Jerozolimy nawet laikom coś tam mów
      • niech Re: Komitet Obrony Palmy 21.10.03, 18:08
        Chacha, a co na twoja czacha?
        PS. Pewnie jest wkurzona ze musi cos takiego chronic. Przeciez to czyste
        marnotrastwo.
        • rumba_negro Niechu 21.10.03, 18:11
          Uważaj na "literówki"...
          • niech Re: Niechu 21.10.03, 18:20
            Dlugimi latami edukacji ciezko zapracowalem na prawo do marnotraWienia moich
            jezykowych talentow.
            • rumba_negro Re: Niechu 21.10.03, 18:23
              niech napisała:

              > Dlugimi latami edukacji ciezko zapracowalem na prawo do marnotraWienia moich
              > jezykowych talentow.

              Chappeau bas, Mistrzu!
              • Gość: ex-kat-lik Re: Niechu IP: *.vnet.pl / *.waw.cdp.pl 21.10.03, 20:19
                Daremne gesty
                Próżne ukłony

                faux-pas,madame
                • rumba_negro Re: Niechu 21.10.03, 20:22
                  Gość portalu: ex-kat-lik napisał(a):

                  > Daremne gesty
                  > Próżne ukłony
                  >
                  > faux-pas,madame

                  Faux-pas??? Madame???
    • Gość: Igi Komentować artykułu nie będę... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 21.10.03, 19:05
      ...ale moim zdaniem palma powinna zostać. Bo czy są jakieś racjonalne [np.
      finansowe lub bezpieczeństwa] powody, aby ją zlikwidować?
      • roody102 Re: Komentować artykułu nie będę... 21.10.03, 19:47
        Właśnie - poza jakąś głęboką niezgodą na wszytsko co nie jest szare, nie ma
        powodów, by nie mogła cieszyć oczu.

        "W tym kraju są zasady, ten kraj ma to w zwyczaju
        Równo ścinać wszytskie głowy wystające zza połowy". Grabaż.
        __________________________
        Roody102

        RATUJPALME@agora.pl
        • rumba_negro Re: Komentować artykułu nie będę... 21.10.03, 20:26
          ...ale dlaczego ta palma taka wybrakowana, nieproporcjonalna, jakby jej pióra
          powyrywali...
          • niech Re: Komentować artykułu nie będę... 21.10.03, 20:44
            Palma jest plastikowym ohydztwem. Jest rownie atrakcyjna jak sygnalizacja
            swietlna na rondzie. Sens jej stania polegal na tymczasowosci. Dziennikarz z
            klasa moglby zorganizowac konkurs na nastepny obiekt - wymieniany co rok.
            Niestety "redaktor" Kowalska za nic ma prawde, gdy Platon poprosi o
            wstawiennictwo. A "redaktor" Kwasniewski bedzie mial mniej pracy - a czas to
            pyfko, co nie...
            • Gość: kixx Re: Komentować artykułu nie będę... IP: *.acn.waw.pl 21.10.03, 20:46
              A może niech pani artysta postawi sobie tę palmę przed własnym oknem.
              Oczywiście jeśli nie mieszka przy jakimś rondzie
            • rumba_negro Re: Komentować artykułu nie będę... 21.10.03, 20:54
              Też tak myslę, dlatego poparłam post "artystki" którą "Roody coś tam?
              spostponował i zrównał z ziemią. Ale mnie to niestraszne! Ja od wczoraj tunel
              drążę na Ursynowie...chi...chi...
              • Gość: artystka Re: Komentować artykułu nie będę... IP: 81.210.16.* 22.10.03, 08:50
                Dla wyjaśnienia i zamknięcia zarazem kwestii palmy (jeżeli chodzi o mnie),
                chciałam dodać że nie przeszkadza mi palma jako obiekt sam w sobie. To cała
                otoczka mnie irytuje. W sztuce powinna być wolność ekspresji i tu się zgadzam.
                Duchamp na przykład postawił pisuar na piedestale i poprzylepiał gwoździe do
                żelazka, Fontana pociął żyletą nieskazitelnie białe płótno, Manzoni napisał na
                etykiecie trzech puszek „Gówno artysty”, Mertz robił instalacje ze snopów rózg
                i żarówek. To ciekawe i odważne eksperymenty. Ale ile można powielać to w
                nieskończoność ? Palma Rajkowskiej nuży swoją odmiennością na siłę. Jakby miała
                być kwintesencją kiczu to autorka dodałaby bajecznie turkusowe bajorko z
                gumowymi kaczuszkami kwa-kwa.
                Na koniec kilka kwestii do Roodego 102.
                1. Bez przerwy wytykasz mi Florencję. A co, zazdrościsz ?
                2. Według ciebie jestem snobką i dla mnie wszystko co polskie to „ble”, a
                zagraniczne to cacy. To ty to sugerujesz, kolego.
                3. Wspominając Freuda nie miałam na myśli ujścia jelita grubego pani
                Rajkowskiej, a ty „dupa” i „dupa”. Jesteś z miłośnikiem proktologii?

                Niniejszym pozdrawiam wszystkich uczestników tego forum z Panem Roodym 102
                włącznie (i nie złość się tyle bo ci gąsienica odpadnie i co wtedy?)
    • Gość: Baba Re: Komitet Obrony Palmy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.10.03, 09:12
      Nie kłóćta sie ludziska miłe pod te palme to sie postawi stajenke i kołyskie z
      maleńkim Jezuskiem i osiołka i owieczki i bendzie cudnie na Narodzenie Boże a
      do palmy sie jeszcze dowiesi gwiazde z ogonem , bendzie świeciła i bendzie
      ślicznie.
      • Gość: ble ble Re: Komitet Obrony Palmy IP: 81.210.16.* 22.10.03, 12:17
        I bombki się zawiesi, takie w kształcie bananów, orzechów kokosowych i daktyli.
        A Roody 102 będzie biegał dookoła w charakterze reniferka.
        • Gość: entuzjasta Re: Komitet Obrony Palmy IP: *.acn.waw.pl 22.10.03, 13:13
          Jestem za palma! Sam czasem czje sie jak ona. Przyjechalem do warszawy z nikad
          (jak ona), czesto czuje sie, jak niepasujacy element w ukladance (jak ona),
          koncze studia i robie kariere..(o takiej jak ona moge tylko pomazyc..) czesem
          czuje sie w Warszawie jak w domu (ona tylko w 40 stopniowe upaly), a czasem jak
          w innym swiecie, pewnie niedlugo gdzies wyjade..brrr
          • niech Re: Komitet Obrony Palmy 22.10.03, 13:15
            Nie zapomnij wziac ze soba palme.
          • chachachachachachachachachacha Re: Komitet Obrony Palmy 22.10.03, 13:15
            Gość portalu: entuzjasta napisał(a):

            > Jestem za palma! Sam czasem czje sie jak ona. Przyjechalem do warszawy z
            nikad
            > (jak ona), czesto czuje sie, jak niepasujacy element w ukladance (jak ona),
            > koncze studia i robie kariere..(o takiej jak ona moge tylko pomazyc..) czesem
            > czuje sie w Warszawie jak w domu (ona tylko w 40 stopniowe upaly), a czasem
            jak
            >
            > w innym swiecie, pewnie niedlugo gdzies wyjade..brrr
    • Gość: m Komitet Odlotowej Palmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 22:34
      warszawiacy staja po stronie swoich tworcow, bo artysci to "serce
      spoleczenstwa", jak powiedzial ktos bardzo madry.
      palma jest naprawde ok.
      wyglada pieknie i jest pomnikiem nowoczesnosci i fantazji.
      zostawic palme, bo jest ladna i juz. a zywa sie nie utrzyma ofkors.
    • indris Postawcie LEMURA ! 24.10.03, 14:12
      Jeżeli palma by znikła - proponuję postawić lemura. Też egzotyczne, nieco
      zwariowane i ładne.
      Oto jeden z możliwych wariantów (w sieci jest o wiele więcej)

      Lemur katta
    • Gość: marcel a.v. Ja moge dac kase na palme, nie tylko gadac IP: *.edipresse.pl 24.10.03, 15:33
      Agnieszka, tu Marcel i caly „Przekroj„.
      Moze zamiast w kolko gadac, ile ta palma dla nas znaczy zrzucmy
      sie po 100 zl i sprawa zalatwiona.
      Ludzi dobrej woli jest wiecej! Niech dadza po dychu, uzbiera sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka