Dodaj do ulubionych

Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzychu

IP: *.chello.pl 05.12.08, 03:19
I dlatego należy zwiększyć udział pasażerów w kosztach komunikacji miejskiej.
Ja po prostu nie widzę powodu, żeby moje podatki szły na zbiorkom, z którego
nie korzystam, a korzystają osoby niezameldowane. To jest nie fair z tego
powodu, że cena biletu pokrywa jedynie część faktycznych kosztów, reszta jest
dodawana z podatków, ponadto często pojawiają się roszczenia zbiorkomowców,
żeby oddawać im do wyłącznej dyspozycji całe pasy jezdni na tzw. buspasy.
Obserwuj wątek
    • Gość: muka! Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzychu IP: *.aster.pl 05.12.08, 03:48
      "Warszawa to miasto logistycznie męczące (...) korki w tym mieście to coś
      koszmarnego"

      Ma żądania, ale nic z siebie temu miastu nie da. Nie podoba się, ale podatku
      tu nie zapłaci. Bo i niby po co, skoro z tym miejscem wiąże go tylko praca.
      Typowy krawaciarz. A potem człowiek jedzie w kraj i się dziwi że Warszawy
      naród nie lubi. A jak ma lubić jak mu tacy "warszawiacy" w całej Polsce
      reklamę robią.
      • Gość: urzednik Dla US liczy sie adres zamieszkania nie zameldowan IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.08, 04:35
        Dla US liczy sie adres zamieszkania nie zameldowania wiec uwaga.
        • symfonia3 Re: Dla US liczy sie adres zamieszkania nie zamel 05.12.08, 10:16
          Dokładnie tak!

          Wystarczy w PIT wpisać adres zamieszkania warszawski i podatnik rozlicza sie w
          W-wie i tu idą podatki...
          adres zameldowania przyda się jedynie przy rejestracji auta... ;)
          • Gość: Breslauer Re: Dla US liczy sie adres zamieszkania nie zamel IP: 193.110.99.* 05.12.08, 12:46
            Oczywiście. My tak zrobiliśmy w pierwszym tygdoniu po przeprowadzce
            do Warszawy. Zameldowani nadal jesteśmy we Wro. Żadnych problemów,
            jeden druk, a podatki odprowadzam tutaj. Inaczej to nieuczciwość i
            nie dorabiajmy ideologii wspierania biednego Wałbrzycha czy innego
            miasta. Panu się nie chce ruszyć i załatwić sprawy, która wcale nie
            wymaga zmiany zameldowania (to, zgadzam się, jest korowód).
            Moje dzieci chodza tu do szkoły, ja korzystam z ZTM, parków, imprez
            miejskich itp itd. Głupio bym się czuła płacąc podatki na Wro, kiedy
            mieszkam tutaj
            (na marginesie - sto razy przyjemniej tutaj mi się mieszka :)
            • Gość: Breslauer Re: Dla US liczy sie adres zamieszkania nie zamel IP: 193.110.99.* 05.12.08, 12:50
              A poza tym co to za filozofowanie, skoro jest ordynacja podatkowa, w
              której jak byk pisze, do jakiego US nalezy odprowadzac podatki -
              własciwego dla miejsca zamieszkania.
              Czarowanie się, ze sentyment to tamto owamto to oszustwo. Dziękuję
              za uwagę.
              • ulther Re: Dla US liczy sie adres zamieszkania nie zamel 05.12.08, 17:01
                Oszustwo moze w Twoim mniemaniu. Zaslaniacie sie tymi podatkami jak
                swiety aureola, podczas gdy nie ma ani prawnego ani moralnego
                obowiazku placenia podatkow w miejscu zamieszkania. Wyluzujcie
                podatkomaniacy.
              • tom_aszek Re: Dla US liczy sie adres zamieszkania nie zamel 05.12.08, 17:05
                Gość portalu: Breslauer napisał(a):

                > jest ordynacja podatkowa, w
                > której jak byk pisze, do jakiego US nalezy odprowadzac podatki -
                > własciwego dla miejsca zamieszkania.

                Możesz podać dokładniej podstawę prawną?
                Bo Ulther nie czuje obowiązku prawnego ani moralnego :)
                • ulther Re: Dla US liczy sie adres zamieszkania nie zamel 05.12.08, 17:07
                  Zdecydowanie nie czuje, szczegolnie moralnego. Z pewnoscia tego nie
                  mozecie sie domagac:D. A przynajmniej ja sie nie podporzadkuje, choc
                  jak pisalem juz kilkakrotnie - Warszawie zle nie zycze, bo mi tu
                  dobrze.
                  • tom_aszek Re: Dla US liczy sie adres zamieszkania nie zamel 05.12.08, 17:11
                    ulther napisał:

                    > pisalem juz kilkakrotnie - Warszawie zle nie zycze, bo mi tu
                    > dobrze.

                    W Warszawie ci dobrze... i lubisz to miasto...
                    Jeszcze będą z Ciebie ludzie :D
                    • Gość: kardamon podstawa prawna dla ulthera IP: *.aster.pl 05.12.08, 18:43
                      www.e-deklaracje.gov.pl/files/akty/ord_2007.pdf
                      • renifer77 Re: podstawa prawna dla ulthera 05.12.08, 22:36
                        Wklejenie linka do strony Ministerstwa Finansów z Ordynacją
                        Podatkową to nie sztuka. Większym problemem jest zdefiniowanie co to
                        jest miejsce zamieszkania a potem udowodnienie komuś iż jest ono
                        inne niż to które zgłosił. Poza tym nawet jeżeli US udowodni w
                        jakimś przypadku, że miejsce zamieszkania delikwenta znajduje się w
                        Warszawie ponieważ w danym momencie, w tym mieście ów delikwent
                        pracuje i wynajmuje mieszkanie i tym samym w ocenie urzędników jest
                        to jego miejsce zamieszkania to co z tego (poza tym, że facet
                        będzie miał problem)? Tysiące ludzi w Polsce, a w szczególności w
                        Warszawie nie zgłasza we właściwym Urzędzie Skarbowym faktu, że
                        mieszka w danym miejscu- z różnych powodów. Jakoś nie słyszałem o
                        tym by urzędnicy skarbowi wykazywali zbytnią aktywność w tym temacie
                        i ścigali Warszawiaków z walizki. Pomijając to, że jest on
                        nieprecyzyjny, przepis na który się powołujesz jest w takich
                        przypadkach martwy. Dlatego zamiast dopuszczać do lekceważenia prawa
                        lepiej jest je zmienić.
                        • Gość: ss Re: podstawa prawna dla ulthera IP: *.acn.waw.pl 29.04.09, 18:15
                          Znaczy, dalej mam płacic za prowincję, która rozjeżdża mi Stolicę, śmieci i syfi ale za to nie płaci?

                          Dlatego właśnie ludzie tak myslący to wiocha...
                      • ulther Dziekuje za link! 05.12.08, 22:36
                        Straaasznie dlugi dokument - musze go przezytac!
                    • ulther Re: Dla US liczy sie adres zamieszkania nie zamel 05.12.08, 22:31
                      Alez nie mam powodu zeby go nie lubic, ma sie czym pochwali, ale nie przepadam za impertynentami plujacymi jadem, a niestety sporo takich w czasie tej dyskusji wyplynelo:(
                  • Gość: Kolo 321 Re: Dla US liczy sie adres zamieszkania nie zamel IP: *.warszawa.dialog.net.pl 06.12.08, 13:13
                    "Ja też odprowadzam do kasy miejskiej, tylko do Wałbrzycha. Tam się
                    wychowałem, tam mieszka moja rodzina, z tym miastem czuję się
                    związany."
                    To spadaj tam skad przyjechales, pasozycie.
                • Gość: Breslauer Re: Dla US liczy sie adres zamieszkania nie zamel IP: *.skynet.net.pl 05.12.08, 18:52
                  Poczucie obowiązku Ulthera mało mnie :)
                  Jak już pisałam, ideologię dorobić można do wszystkiego.
                  Ja przynajmniej, gdy mi się autobus w Warszawie spóźnia ochnaście
                  minut, mogę z czystym sumieniem wymamrotać "na co, k., idą moje
                  podatki"
                  Ulther musi dzielnie stać i ani piknąć.
      • ulther A jak zaplaci tutaj podatek to korki znikna? 05.12.08, 08:23
        Nie znikna bo miasto wydaje na drogi pieniadze ogolnokrajowe, bo czesc jego budzetu pochodzi z podatkow wszystkich Polakow, Wy histeryczni podatkomaniacy. Zachowujecie sie jak ksenofobiczni sarmaci rodem z rysunkow Norblina.
        • Gość: ttyyy Re: A jak zaplaci tutaj podatek to korki znikna? IP: *.aster.pl 05.12.08, 08:31
          ulther napisał:
          > Nie znikna bo miasto wydaje na drogi pieniadze ogolnokrajowe

          Jakie ogólnokrajowe? Drogi lokalne są budowane z pieniędzy ogólnokrajowych?!!!

          > bo czesc jego bud
          > zetu pochodzi z podatkow wszystkich Polakow

          A część budżetu innych Polaków pochodzi z janosikowego z Warszawy.
        • Gość: mk Re: A jak zaplaci tutaj podatek to korki znikna? IP: *.elartnet.pl 05.12.08, 08:51
          Jak na razie to Warszawa oddaje do budżetu obowiązkowy haracz zwany JANOSIKOWYM
          a nie budżet państwa dorzuca do kasy magistratu
        • Gość: piotr Re: A jak zaplaci tutaj podatek to korki znikna? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.08, 08:59
          Będzie więcej pieniędzy na drogi - większość właśnie jest finansowana lokalnie.
        • Gość: piotr Re: A jak zaplaci tutaj podatek to korki znikna? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.08, 09:00
          Warszawa to raczej dopłaca do innych miast niż odwrotnie (janosikowe)
          • ulther Re: A jak zaplaci tutaj podatek to korki znikna? 05.12.08, 10:09
            Starczy tej warszawskiej martyrologii. Szalenie lubie to miasto, ale
            to nie jest tak, ze stolica utrzymuje caly kraj i inne duze miasta.
            Obudzcie sie!
        • dorsai68 Kolejny niekompetentny. 05.12.08, 16:32
          Miasto wydaje własne, a nie "ogólnokrajowe" pieniądze. Do każdej gminy z tyt. PIT wpływa ok. 36% podatku płaconego na jej terenie. NA TERENIE TEJ GMINY, A NIE KRAJU. To są środki własne gminy, a nie jakieś "ogólnokrajowe".
          • Gość: f. Re: Kolejny niekompetentny. IP: 212.180.165.* 08.12.08, 12:51
            Zauważ tylko drobną rzecz - jezeli firma dajmy na to Carrefour
            Polska ma siedzibe w Warszawie, to dokąd trafia odprowadzany przez
            nich podatek ? Mimo że sklepy są w całym kraju ?
            • Gość: Andrzej Re: Kolejny niekompetentny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 21:04
              do budżetu krajowego. Mowa o PIT, nie o CIT.
        • Gość: Akacyjny Re: A jak zaplaci tutaj podatek to korki znikna? IP: *.aster.pl 05.12.08, 18:25
          Sorry, Kolego.
          Podatki z kasy państwowej idą na drogi krajowe (parętakich w
          Warszawie jest), ale znaczna część naszych dróg to drogi utrzymywane
          przez Miasto.
          Poza tym opłacamy jeszcze komunikację miejską, żłobki, przedszkola,
          szkoły, cześć szpitali itd.
          Mam jedno marzenie. Żeby osoby piszące w internecie wiedziały co
          mówią (piszą) bo tak to mamy pyskówki i z tego nic konstruktywnego
          nie wychodzi.
          • Gość: Admiral Re: A jak zaplaci tutaj podatek to korki znikna? IP: 195.216.250.* 08.12.08, 18:00
            Warszawa jest miastem na prawach powiatu - WSZYSTKIE drogi z
            wyjatkiem autostrad i dróg ekspresowych utrzymywanei finansowane są
            z budżetu miasta.
    • magic3 Znieść te cholerne meldunki! 05.12.08, 04:42
      Już sama nazwa jest upokarzająca. Wara komuś od tego gdzie mieszkam. Jestem
      wolnym człowiekiem.
      • Gość: zyczliwy Re: Znieść te cholerne meldunki! IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.02.09, 12:57
        Wlasnie nie powinno to jest bicz na niefrasobliwych co niektorych urzednikow z
        opieki spolecznej itp. tylko dlatego aby w razie jakiegos nieszczescia
        odpowiedzialnosc znowu sie nie zmyla.
    • tvtotal2 to po prostu okradanie miasta 05.12.08, 04:58
      przyjezdzaja ludzie z całej Polski, korzystają eksploatując wspólne dobra - ale
      żeby sie dołożyć, to już sie tak nie wyrywają. Ciekawe jak wygląda u was
      pseudo-warszawiaków kwestia głosowania w wyborach, referendach? Nie musicie
      odpowiadać, juz wiem skąd stołeczne głosy dla PSL i Samoobrony. adieu!
      • Gość: WG Re: to po prostu okradanie miasta IP: *.ghnet.pl 05.12.08, 07:28
        eksploatując ogólnopolskie dobra, a nie warszawskie...niestety, stołeczność
        wiąże się z wielkimi przywilejami (np. centrale firm i podatki z tego tytułu),
        ale też i pewnymi obciążeniami (większa konkurencja na rynku pracy). dodajmy, że
        obecność ww. firm łączy się nierozerwalnie z przywilejem stołeczności, a nie
        faktem, że jest to tak świetnie zarządzane miasto (bo nie jest)...innymi słowy,
        stolica należy do wszystkich Polaków, a nie tylko warszawiaków. a niestety widzę
        niektórzy warszawiacy chcieliby, żeby kasa była ogólnopolska, ale podatki tylko
        warszawskie...BTW> w innym wątku dowiaduję się, że również budżet centralny to
        warszawskie pieniądze...

        uprzedzając wszelkie komentarze proponuję, żeby Warszawa ogłosiła niepodległość
        i uwolniła sie od wszelkich tego typu "pasożytów". reszta Polski wybierze sobie
        nową stolice, np. w Poznaniu, i zobaczymy, które miasto będzie sie lepiej rozwijać.
        • Gość: nikt A słyszałeś o janosikowym? Wawa płaci 600 mln PLN IP: *.acn.waw.pl 05.12.08, 07:40
          rocznie z budżetu miasta do budżetu centralnego! (nie tylko Wawa,
          razem to 2 mld PLN). Moglibyśmy budować 1 most rocznie... Meldujcie
          się gdzie chcecie, ale zostawcie pieniądze te co już wpływają!
          • Gość: WG Re: A słyszałeś o janosikowym? Wawa płaci 600 mln IP: *.ghnet.pl 05.12.08, 07:48
            nie jestem przeciw Warszawie, ale inne miasta na swoją miarę również płacą
            janosikowe. ale niech zniosą dla wszystkich, jak najbardziej jestem za.
          • dorsai68 Ok. 900 mln. Tyle zapłacimy za 2008 rok nt. 05.12.08, 16:14
        • dorsai68 Re: to po prostu okradanie miasta 05.12.08, 16:41
          Kolego jedno konkretne pytanie:
          Jakie kwoty przeznacza budżet państwa na stołeczność Warszawy?
          Infrastrukturę miejską buduje się i konserwuje za pieniądze miasta. Miasto ma odprowadzić w przyszłym roku 900 mln zł "janosikowego".

          Czekam więc na konkretną liczbę - tyle to a tyle złotych polskich skarb państwa zapłaci do budżetu miasta z tytułu pełnienia przez Warszawę funkcji stolicy i zapewnienia odpowiedniego poziomu sprawowania tej funkcji.
      • gniewomierz Re: to po prostu okradanie miasta 05.12.08, 07:57
        tvtotal2 napisał:

        > odpowiadać, juz wiem skąd stołeczne głosy dla PSL i Samoobrony.
        adieu!

        Na PSL w dużych miastach głosują ludzie samodzielni intelektualnie.
        Napływowi, którzy w ten sposób chcą zademonstrować
        swoją "wielkomiejskość" głosują na PO.
    • Gość: Warszawiak Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzychu IP: 89.100.71.* 05.12.08, 05:51
      Niech nie gada glupot. Nie wspiera swojego miasta dlatego, że je
      kocha tylko dlatego, ze mu się to opłaca. Samochód też ma pewnie
      zarejestowany w Wałbrzychu bo jest taniej. Nie można tego nazwać
      inaczej jak okradaniem Warszawy a co za tym idzie jej "prawdziwych"
      mieszkańców.
    • Gość: K0pytko Chciałbym rozumieć takich ludzi IP: 195.22.119.* 05.12.08, 06:29
      Chciałbym rozumieć takich ludzi. Płaci za wodę, śmieci i ścieki, czyli płaci
      za to co zużywa (produkuje). Co to ma do podatków, które idą np: na wspólną
      infrastrukturę? W imię czego ten pan poprawia życie ludzi z dalekiego miasta,
      a nie w miasta w którym mieszka i w którym pewnie będą mieszkać jego dzieci?
      • Gość: WG Re: Chciałbym rozumieć takich ludzi IP: *.ghnet.pl 05.12.08, 07:46
        a w imię tego, że jedną z cen stołeczności (pośród mnóstwa przywilejów) jest to,
        że stolica, a więc Warszawa, nie należy wyłącznie do warszawiaków, ale do
        wszystkich Polaków, którzy na nią łożą. centrale wielkich form, które płacą
        swoje podatki w warszawie to nie są firmy warszawskie, ale najcześciej wielkie
        międzynarodowe korporacje, które ściągają pieniądze wypracowane w całej Polsce i
        płacą od nich podatki w swoim warszawskim oddziale. mało? to dodajmy cały wielki
        korpus urzędniczy na utrzymaniu wszystkich Polaków, który wydaje swoje pensje i
        w dużej mierze płaci od nich podatki w Warszawie. jeszcze mało? a Stadion
        Narodowy finansowany w 100% z budżetu państwa, podczas gdy inne miasta wykładają
        70% środkow z własnej kiesy?...nie przekonałem? w taki razie co powiecie na 60
        mln. rocznie dla Teatru Wielkiego Opery Narodowej w porownaniu do 8,5 mln z
        budżetu województwa dla Opery Małopolskiej? można by tak długo... wstydu nie
        macie...
        • Gość: goscr Re: Chciałbym rozumieć takich ludzi IP: *.aster.pl 05.12.08, 08:08
          Gość portalu: WG napisał(a):
          > można by tak długo... wstydu nie
          > macie...

          Wcale mnie nie przekonuje Twoja argumentacja. Warszawa więcej oddaje niż
          dostaje, a i dotacji dostać nie może tak jak inne regiony. Prywatnym firmom nikt
          nie każe rejestrować się w Warszawie wszak to ich wolny wybór, a swoją drogą
          znam mnóstwo firm (także międzynarodowych) zarejestrowanych w innych miastach.
          Urzędnicy? A co mieszkańcy Warszawy na nich nie płacą? A że wydają tu swoje
          pensje to poprawia to popyt i możliwości napływu tysięcy osób płacących podatki
          poza Warszawą, choć u siebie pracy by nie mieli, albo mieli za połowę tego.
          • Gość: WG Re: Chciałbym rozumieć takich ludzi IP: *.ghnet.pl 05.12.08, 08:45
            niby nie muszą w Warszawie, ale latynoamerykański kapitalizm, który u nas
            panuje, sprawia, że muszą...trzeba byc blisko władzy...

            zresztą można odwrócić pytanie: skoro nie musza w stolicy, to dlaczego to robią,
            skoro Warszawa regularnie znajduje sie w ogonie wszelkich rankingów przyjazności
            biznesowi?

            Pozdr.
            • Gość: goscr Re: Chciałbym rozumieć takich ludzi IP: *.aster.pl 05.12.08, 08:47
              A wiesz ile jest firm i to z tych największych co nie mają siedziby w Warszawie?
              • Gość: Grabos Re: Chciałbym rozumieć takich ludzi IP: *.aster.pl 19.12.08, 18:33
                m.in. Google, interia, onet
            • Gość: mario Re: Chciałbym rozumieć takich ludzi IP: *.171.107.19.static.crowley.pl 05.12.08, 09:57
              Rankingi? Ha,ha,ha. Ostatnio Kraków chyba wyprzedził w takim rankingu większość
              metropolii i ośrodków finansowych świata, nie wspominając o Polsce. Porównaj
              sobie miasta od których Kraków jest "lepszy" i dalej czytaj rankingi.
        • Gość: ToJa Re: Chciałbym rozumieć takich ludzi IP: 139.91.254.* 05.12.08, 09:18
          > że stolica, a więc Warszawa, nie należy wyłącznie do warszawiaków, ale do
          > wszystkich Polaków, którzy na nią łożą.

          Czlowieku, co ty piszesz?? Wiesz ile pieniedzy Warszawa wplaca do budzetu
          panstwa ze swoich podatkow lokalnych? Prosze, cytat z polska.pl sprzed roku:

          Z 1,9 mld zł, jakie w tym roku oddadzą w ramach subwencji wyrównawczej
          najbogatsze samorządy, 600 mln zł pochodzić będzie z Warszawy. – W przeliczeniu
          na jednego mieszkańca Warszawa płaci aż 375 zł, Poznań 100 zł, a Wrocław 48 zł –
          mówi cytowany przez "Rzeczpospolitą" Mirosław Czekaj, skarbnik stolicy
        • Gość: Mario Re: Chciałbym rozumieć takich ludzi IP: *.171.107.19.static.crowley.pl 05.12.08, 09:54
          nie przekonałeś. Sęk w tym, że wiele firm które ma w Warszawie rzeczywiste
          centrale, oficjalnie jest rejestrowana w innych miastach, ewentualnie centrala
          się przenosi ale adresu nie zmienia. Szybciutko przykłady: banki BPH, BRE, WBK,
          Lukas, ING; paliwa BP, shell, statoil; handel Tesco itp, itp, itp. Są też
          przykłady w drugą stronę ale tych jest mniej. możesz Łatwo sprawdzić tylko
          trzeba trochę czasu poświęcić. Podatki lecą poza warszawę, podatki pracowników też.
          Stadion będzie narodowy, nie należący w najmniejszym procencie do Warszawy. W
          pozostałych miastach są to stadiony miejskie. Stadion miejski w Warszawie przy
          Łazienkowskiej(Legia) jest budowany w 100% z pieniędzy miasta. Może te inne
          ośrodki tak ochoczo wspierane, też same sobie wybudują stadiony przynajmniej, a
          nie tylko dofinansowanie i warszawa be.
          Urzędasy w Warszawie, mało który tu zameldowany, ale i strajki i górnicze(oraz
          inne) rozruby również w Warszawie. Kto płaci za częste zniszczenia ulic? To też
          cena za stołeczność. Na tym polega ogólnopolskość? Cała polska buduje stolicę.
          Tak, ale i cała Polska ją po trochu niszczy.
          • Gość: f. Re: Chciałbym rozumieć takich ludzi IP: 212.180.165.* 08.12.08, 12:59
            cześć,

            czemu nie wymienisz _wszystkich pozostałych_ banków ?

            które w Wwie odprowadzają podatki, mimo oddziałów w całej Polsce ?
            (btw, BRE ma chyba siedzibę w budynku przy Królewskiej)
        • dorsai68 Ale pieprzysz. 05.12.08, 17:00
          W 2005 roku, udział miasta w podatku CIT wynosił 8,11%, czyli 378 mln złotych (19 zł na mieszkańca).
          Udział w podatku PIT w tym czasie wynosił 56,86%, czyli 2,2 mid złotych (111 zł na mieszkańca).

          Zeby do końca uajwnić twoją niekompetencję napiszę jeszcze, że w tymże 2005 roku Warszawa otrzymała z budżetu państwa subwencje w wysokości 758mln złotych i dotacje w wys. 322 mln złotych (daje to 53 zł na mieszkańca).

          Żeby było jeszcze weselej, "janosikowe" od Warszawy w 2005 roku wyniosło 483 mln złotych (24 zł na mieszkańca).
          • Gość: f. Re: Ale pieprzysz. IP: 212.180.165.* 08.12.08, 13:01
            dzięki, to ciekawe

            są gdzieś nowsze dane niż 2005 ?
        • Gość: kardamon z calym szacunkiem WG ale pomysl 2 razy IP: *.aster.pl 05.12.08, 18:49
          urzednicy sa tacy sami jak reszta - wiekszosc to przyjezdni nieplacacy podatkow
          w miescie - wiec to argument bez sensu

          bardzo wiele firm wcale nie jest zarejestrlowanych w warszawie - a do tego czym
          wieksza firma tym chetniej transferuje swoje zyski czesto zagranice - w
          konsekwencji udzial dochodow z CIT w budzecie miasta (oraz panstwa) jest maly

          o samochodach i skladkach OC i AC juz nie wspomne
      • ulther Oj Warszawiacy...do ksiazek! 05.12.08, 08:21
        Ludzie, moze sie najpierw doksztalccie a potem wymadrzajcie sie na temat podatkow. Ogromna wiekszosc podatkow wedruje do budzetu centralnego, a do miast wraca np. w formie subwencji. Miasto zarabia na nieruchomosciach, podatkach od psow itd....
        • dorsai68 Re: Oj ulther...do ksiazek! 05.12.08, 17:12
          Największy dochód Warszawy stanowi udział w podatku od osób fizycznych, czyli w PIT!

          W kolejności wg największych wpływów do budżetu miasta:
          1/ Dochód z PIT
          2/ Dochód z amjątku miasta
          3/ Subwencje i dotacje ze S.P.
          4/ Podatki i opł. lokalne
          5/ Podatki od czynności cywilnoprawnych
          6/ z opłat skarbowych



          • ulther Re: Oj ulther...do ksiazek! 07.12.08, 00:23
            No to mnie zagiales:).
    • Gość: Ktoś Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzychu IP: *.acn.waw.pl 05.12.08, 06:31
      > "Pana znajomi, którzy przyjechali do Warszawy, też nie płacą tu
      > podatków? Pewnie tak, bo przeważnie nie są zameldowani w stolicy."

      Co ma piernik do wiatraka??? Ja też nie jestem tu zameldowany a jednak podatki
      płacę w Warszawie bo mi wygodniej.
      • jhbsk Re: Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzy 05.12.08, 08:39
        I to jest uczciwe.
    • Gość: hipokryzja Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzychu IP: *.era.pl 05.12.08, 06:32
      Narzekać na korki w Warszawie i jednocześnie bezczelnie mówić - po
      co mam zasilać kasę miasta moimi podatkami - to czysta hipokryzja...
      Bo przecież m.in właśnie z tych podatków korzysta miasto przy
      wszelkich inwestycjach.
      • Gość: pio Re: Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzy IP: 83.238.108.* 05.12.08, 14:33
        A ja uważam, że przy tak wysokich obciążeniach podatkowych to braki
        komunikacyjne w całej Warszawie są ogromnym skandalem. Jeżeli państwo podróżnymi
        postaciami zabiera każdemu z nas przynajmniej 70% wypracowanego dochodu to
        zarówno brak mostu, jedna linia metra oraz stan dróg w Polsce (nie tylko w
        W-wie) świadczy o nieudolności władzy wszelkiej niezależnie od opcji
        politycznej. Zauważcie proszę, że most północny to nie problem braku pieniędzy
        ale wielokrotnej nieudolności w zakresie przetargów. To czy ileś tysięcy osób
        będzie odprowadzać część swojego podatku tu czy tam tego stanu nie zmieni -
        aparat państwowy /samorządowy jest w stanie zmarnować każdą ilość pieniędzy.
        I jeszcze jedno: czy to jest takie straszne roszczenie,że ktoś (nieważne czy ze
        wsi czy z miasta chce mieć: prostą niewyboistą drogę, most??? To są rzeczy
        standardowe w normalnym kraju. Więc nie oburzajmy się na ludzi, którzy płacąc
        fiskusowi tak wiele chcą w zamian rzeczy podstawowe - na tej samej zasadzie
        osoba płacąca podatki w W-wie będzie złorzeczyć na dziurawą drogę gminną gdzieś
        w Polsce - i również będzie miała rację. Pozdrawiam.
        • Gość: mou Glos rozsadku! IP: *.plus.com 08.05.09, 12:45
          Zgadzam sie i pozdrawiam.
    • Gość: ab Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 07:25
      tak, znam takich jak on, bo spośród setek toyot, skodiczek i dymiących golfów na tablicach wgr, llu llb cni jest kilkadziesiąt lepszych aut - dwuletnich piątek i audi ściągniętych z niemiec, a nimi jeżdżą siekierkowskim takie menadżery paczke osiemdziesiąt - bo stał w korku a teraz ma trochę luzu i zapier... z anteną cb na dachu. jako że nie ma gdzie zaparkować parkuje na miejscu dla inwalidy- ma w dupie. na lunch wpada do galerii mokotów na sushi bo innego miejsca nie zna itd
    • Gość: Leto Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 07:26
      A wg mnie to nie jest fair.
      Miasto opłaca, właśnie z podatków całą swoją dzialalonść choćby
      dopłaty do komunikacji najtańszej w dużych polskich miastach),
      straży miejskiej, ktora tym przejezdnym parkującym po trawnikach i
      chodniach nie nadażą stawiać mandatów itd.
      Gdyby takich "przyjezdnych" nie było to dopłaty były by mniejsze i
      obciążenie dla miasta też, a kasa mogła by pójść na jego rozwój a
      nie utrzymanie najazdu hunów.
      To że tu żyjecie i napełniacie kasę innym przyjezdnym mającym kluby,
      knajpy itd. to nie jest robienie czegoś dla miasta.
      Wg mie sprawa jest prosta, tam gdzie mieszkach i korzystasz z
      infrastruktury, tam płacisz podatki.
      I to nie kwestia meldunku, bo to archaizm tylko zwykłej uczciwości.
      Chcesz wspierać Wałbrzych to wysyłaj im kasę albo tam jedź i wydawaj
      a nie okradaj miasta i jego mieszkańców w którym sam mieszkasz.
    • Gość: nikt Wystarczy przypisać podatek PIT do pracodawcy IP: *.acn.waw.pl 05.12.08, 07:37
      i jego siedziby, a nie do miejsca zameldowania pracownika i po
      kłopocie. Druga opcja to taka, żeby w prawie podatkowym zawrzeć
      obowiązek płacenia podatku w miejscu "zamieszkania" i dać prawo
      urzędom skarbowym to weryfikować. Owszem, będzie sporo oszustów, ale
      teraz wszystko jest zgodne z prawem, a tak nie będzie.
    • Gość: mmena Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzychu IP: 91.206.210.* 05.12.08, 08:04
      Meldunek nie ma nic do podatkow. Powinien wiedziec o tym i wyksztalcony
      kierownik (manager!) i wyksztalcony dziennikarz.
      To ze nie placi podatkow w Wwie tez niewiele znaczy. Warszawa przeciez oddaje
      duza czesc swoich "zarobkow" mniej bogatym (takiemu np. Walbrzychowi). To nie
      jest tak ze wszystko co "zarobi" moze wydac na siebie.
      I nie piszcie "won buraku do Walbrzycha" bo gdyby nie taki czlowiek jak on Wwa
      bylaby malutkim miasteczkiem. To ze oni tu przyjezdzaja oznacza ze my,
      Warszawiacy mamy sie u kogo leczyc, uczyc czy gdzie zjesc obiad.
      • Gość: c Re: Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzy IP: *.aster.pl 05.12.08, 08:21
        Gość portalu: mmena napisał(a):

        > To ze oni tu przyjezdzaja oznacza ze my,
        > Warszawiacy mamy sie u kogo leczyc, uczyc czy gdzie zjesc obiad.

        Zgoda. Ponadto oznacza to też większe korki w Warszawie, więc mogliby się
        dołożyć żeby ich nie było.
    • benia_b Turystyka podatkowa 05.12.08, 08:11
      Turystyka podatkowa jest ostatnio normą. To wredne rabowanie miasta
      przez pasożyty.
      • Gość: Białostoczanka Re: Turystyka podatkowa IP: 85.222.87.* 27.06.09, 21:44
        iw życiu bym nie przyjechała do Warszawy gdyby w moim mieście była dla mnie praca
        i szansa rozwoju. Niestety pochodzę z tzw. Polski B, gdzie nie ma inwestycji,
        nie buduje się nowych dróg ale za to drenuje się ją z młodych zdolnych bez
        których taka Warszawa by niestety leżała. Przykro jest mi słyszeć że jestem
        pasożytem, ale ja swoje podatki płacę do mojego miasta, i choć w ten sposób
        szans się nie wyrówna, to przynajmniej w ten sposób sama je wspieram. I gdybym
        mogła to bym tam wróciła bez wahania. Pozdrawiam
    • Gość: WG Re: Won do Wałbrzycha, buraku! IP: *.ghnet.pl 05.12.08, 08:13
      no sorry, ale ten Pan i jego Wałbrzych łożą na warszawską infrastrukturę na
      wiele innych sposobów, niż podatek od pensji...

      choćby przez wypłate pani Wiesi z GUSu czy dowolnego innego urzedu centralnego,
      ktore prawem kaduka wszystkie maja siedzibe w Warszawie. oraz przez kasę
      oddziału dowolnego banku w Wałbrzychu, która płynie do stolicy i tam jest
      opodatkowana.

      BTW. czy jesli przyjade do Warszawy w celach turystycznych, to też powinienem
      zapłacic podatek? w końcu korzystam z komunikacji miejskiej...


      • Gość: WG Re: Won do Wałbrzycha, buraku! IP: *.ghnet.pl 05.12.08, 08:38
        nie mówiąc już o tym, że PKP Przewozy Regionalne są zarejestrowane w Warszawie,
        więc jeśli ktos jedzie pociągiem z Wałbrzycha do Złotoryi, to zarabia na tym
        Miasto Warszawa...
        • Gość: Kolejarz Re: Won do Wałbrzycha, buraku! IP: 213.17.245.* 05.12.08, 08:50
          Gość portalu: WG napisał(a):

          > nie mówiąc już o tym, że PKP Przewozy Regionalne są zarejestrowane
          w Warszawie,
          > więc jeśli ktos jedzie pociągiem z Wałbrzycha do Złotoryi, to
          zarabia na tym
          > Miasto Warszawa...

          Ale mnie rozbawiłeś :-) Zarabia? Przecież PKP PR są dotowane z
          budżetu państwa. Ten moloch w życiu na siebie nie zarobi przy takich
          oczekiwaniach płacowo-emerytalnych swoich pracowników i związków ...
        • Gość: nuevatierra Re: Won do Wałbrzycha, buraku! IP: *.aster.pl 05.12.08, 08:57
          Gość portalu: WG napisał(a):

          > nie mówiąc już o tym, że PKP Przewozy Regionalne są zarejestrowane w Warszawie,
          > więc jeśli ktos jedzie pociągiem z Wałbrzycha do Złotoryi, to zarabia na tym
          > Miasto Warszawa...

          Masz na myśli to PKP co dokłada do niego cały naród? W tym Warszawa najwięcej
          jak domniemam.
      • Gość: Joe Collins Re: Won do Wałbrzycha, buraku! IP: 67.159.44.* 05.12.08, 13:05
        > no sorry, ale ten Pan i jego Wałbrzych łożą na warszawską infrastrukturę na
        > wiele innych sposobów, niż podatek od pensji...
        >
        > choćby przez wypłate pani Wiesi z GUSu

        Bardzo naciągane powiązanie.

        czy dowolnego innego urzedu centralnego,
        > ktore prawem kaduka wszystkie maja siedzibe w Warszawie.

        A gdzie według ciebie miałyby mieć siedzibę urzędy _centralne_, jak sam
        napisałeś? We Włoszczowej?

        oraz przez kasę
        > oddziału dowolnego banku w Wałbrzychu, która płynie do stolicy i tam jest
        > opodatkowana.

        Taa, zwłaszcza takie banki jak mBank czy Polbank, żeby daleko nie szukać.

        > BTW. czy jesli przyjade do Warszawy w celach turystycznych, to też powinienem
        > zapłacic podatek? w końcu korzystam z komunikacji miejskiej...

        Jesteś tak głupi, aby sądzić, że ktoś od ciebie oczekuje rozliczania PIT w
        miejscach, które odwiedzasz w celach turystycznych? Zapewniam cię, że tam mają
        swoje sposoby na to, żebyś wydał tyle kasy, aby twój pobyt przynosił zyski.
      • Gość: Ania Re: Won do Wałbrzycha, buraku! IP: *.aster.pl 05.12.08, 13:25
        Co innego cele turystyczne, a co innego zamieszkiwanie - WG, nie
        manipuluj.
      • tom_aszek Jadąc do Warszawy zabierajcie miękkie kapcie :) 05.12.08, 16:06
        Gość portalu: WG napisał(a):

        > jesli przyjade do Warszawy w celach turystycznych, to też powinienem
        > zapłacic podatek? w końcu korzystam z komunikacji miejskiej...

        Bez przesady, te parę dni Twojego jeżdżenia jakoś wytrzymamy :)
        Jeśli nocujesz w hotelu czy schronisku, to przecież jesteś tam automatycznie meldowany na pobyt czasowy. Jeżeli bezczelnie ;) nocujesz bezpłatnie u znajomych / rodziny - chodź pieszo, i to w miękkich kapciach, aby zbytnio nie niszczyć naszych chodników, które dzięki naszym podatkom słyną w Polsce ze swej równości i gładkości :))
    • Gość: hanek Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzychu IP: *.aster.pl 05.12.08, 08:16
      Kilka dni temu był artykuł , jak to Warszawiacy traktuja przyjezdnych . I tu
      mamy odpowiedź. Traktuja tak jak sobie tego życzą przyjezdni.
      Nie wiążą się z Naszym miastem, nie płacą u Nas podatków , ale przyczyniaja
      się do gigatycznych korków na naszych drogach, zajmują nasze miejsca
      parkingowe , samochodów też nie rejestrują w Warszawie , przeciez gdzie
      indziej są zdecydowanie tańsze ubezpieczenia, ich dzieci korzystaja z naszych
      szkół, zwiększają kolejki do naszych lekarzy ...
      I maja Nas w nosie.
    • ulther Won do dziury buraku! 05.12.08, 08:18
      Tak reprezentujesz Warszawe. Na szczescie znam innych Warszawiakow - normalnych, goscinnych, otwartych. Ja tez nie place w Warszawie podatkow, choc to miasto polubilem. Nie zamierzam sie tutaj jednak meldowac bo to nie MOJE MIASTO!!!!
      • Gość: kardamon jak to sie mowi IP: *.aster.pl 05.12.08, 18:39
        ze wsi dziewczyne wyciagniesz, ale wsi z dziewczyny nigdy - wspolczuje usher -
        podatki placi sie jako forme oplaty za dobra z ktorych korzystasz - to przez te
        500-1000tys przyjezdnych, a niezameldowanych drogi w warszawie sa rozjechane a
        mostow nie ma i pieniedzy na wiele waznych inwestycji takze - bo podatki do
        wiosek wysylaja...
        • ulther Re: jak to sie mowi 05.12.08, 22:54
          Warszawiacy maja jakis kompleks wsi - moze dlatego ciagle o niej wspominacie...dziwne...

          Czy rzeczywiscie prybysze z innych miejscowosci przywiezli w walizkach ogrom plag egipskich na umeczona stolice...to rzeczywiscie niezwykla mieszanina kompleksu wyzszosci i nizszosci...
          • Gość: kardamon nie o to chodzi IP: *.aster.pl 07.12.08, 12:51
            nawiazywalem do tego powiedzienia - bez urazy - chodzi o to ze nie ma sensownych
            argumentow do tego by nie placic podatkow w miejscu w ktorym sie zyje i mieszka
            - oczywiscie lenistwo, wygoda moze cos takiego spowodowac faktycznie, ale trzeba
            byc swiadomym, ze to jest naciaganie innych - zuzywa sie infrastrukture za nia
            nieplacac. Ekonomisci nazywaja to "syndromem gapowicza". Oczywiscie ze
            egoistycznie jazda na gape sie oplaca, ale powinna byc karana przez wspolnote, a
            nie aprobowana. Problemem Warszawy jest to ze wspolnota jest teraz tworzona
            przez w glownej mierze przyjezdnych i nieprzemeldowanych. Wytwarza to rodzaj
            patologicznej solidarnosci nieplacacych - co w Polsce szczegolnie latwe -
            wszyscy sa bowiem przeciw panstwu i zawsze znajda tysiac argumentow by nie
            placic podatkow - wszystko jedno jakich. A mostow i metra jak nie bylo tak nie ma...
    • Gość: rdzenny Jak bys tu K* podatki placil ... IP: *.chello.pl 05.12.08, 08:28
      - nie stalibysmy w korkach
      - mielibysmy juz druga nitke metra
      - chodniki nie mialyby dziur
      - autobusy bylyby tylko klimatyzowane
      ...
      ale nieeeee ... bo Ty przeciez tu jestes tylko przejazdem! ... przez 20 lat
      jeden z drugim. WORSZOWIACY z za Buga. I przyjedzie taki wiesniak i jest
      gorszy od miastowych - CHAM na 102
    • basspl parę słów prawdy 05.12.08, 08:35
      Głównym motywem takiego postępowania jest oszczędzanie na
      ubezpieczeniu samochodów. Przy droższej furze oszczędności idą w
      tysiące. Ludzie tu mieszkają latami i cały czas auta mają
      zameldowane gdzieś w Polsce. Wawa płaci najwyższe stawki, a powinna
      decydować tylko indywidualna historia ubezpieczonego.
      Tych ludzi nie należy zmuszać do niczego, wystarczy zrównać stawki
      terytorialne i gwałtownie przybędzie nam mieszkańców.
      Ich lokalny patriotyzm skończy się szybko.
      W Wawie, która jest strefą najwyższego ryzyka nie poruszają się
      tylko tutejsze pojazdy,i nie tylko one powodują wypadki, co trzeci
      samochód ma obce blachy.
      Preczy z dyskryminacją ubezpieczeniową !!!
      • Gość: obserwatorka swieta racja IP: *.aster.pl 05.12.08, 08:59
        to jest skandal - zgadzam sie
    • sibeliuss Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzychu 05.12.08, 08:37
      Może czas jechać do Wałbrzycha i tam zostać?
    • Gość: nuevatierra Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzychu IP: *.aster.pl 05.12.08, 08:46
      I to jest właśnie największy problem Warszawy. Taki człowiek choć wykształcony
      jest prostakiem i wynika to bezpośrednio z jego wypowiedzi. Niestety jest dużo
      takich ludzi, którzy nie czują się związani z Warszawą (choć to nie tylko
      problem tego miasta). Dlatego właśnie nie ma co liczyć na zmiany w Warszawie.
      Rządzący stolicą robią co chcą, bo znaczną część lokalnej społeczności to nie
      interesuje i nie ma więc zbyt wielu protestów. Tacy ludzie nie uczestniczą w
      sprawach społecznych, nie płacą tu na np. straż miejską, choć bałagan im
      przeszkadza, nie lubią korków, choć przyczyniają się do ich powstawania.
      Mieszkają zwykle na zamkniętych osiedlach, choć ich pieski srają poza nimi. Nie
      potrafią zrozumieć, że ich źle zaparkowane auto może komuś przeszkadzać. Oni po
      prostu tego nie czują, bo nie są i nie chcą być stąd. Niestety to nowotwór tego
      miasta. Pytanie leczyć to czy wycinać?
      • Gość: S.T.A.L.K.E.R [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.08, 09:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: corgan ile % z płaconego CIT'a trafia do kasy miasta? IP: *.chello.pl 05.12.08, 08:46
      ktoś wie?
      • pretm Re: ile % z płaconego CIT'a trafia do kasy miasta 05.12.08, 08:57
        Gość portalu: corgan napisał(a):
        > ktoś wie?

        Z projektu budżetu miasta na rok 2009:

        "Wysokość udziału we wpływach z podatku CIT jest stała i wynosi od podatników
        tego podatku posiadających siedzibę na obszarze odpowiednio gminy 6,71% i
        powiatu 1,40%."

        Aby zobaczyć jakie są wpływy z dochodów związanych z PIT a CIT do budżetu
        Warszawy oto tabelka:

        farm4.static.flickr.com/3023/3083531819_d981058fab_o.jpg
    • Gość: mk Ten Pan maq PRAWIE rację IP: *.elartnet.pl 05.12.08, 08:48
      Ten Pan ma PRAWIE rację. Ale "prawie" robi całkiem dużą różnicę.
      Jeśli WARSZAWA jako miasto przestanie płacić JANOSIKOWE do budżetu państwa
      (dotując takie Wałbrzychy i inne mieściny) to niech sobie płaci podatki gdzie
      chce. A na razie okrada miasto (w którym czasowo -jak powiada- mieszka, gdyż
      m.in. z moich podatków miasto DOPŁACA do komunikacji i nie tylko. A poprzez
      JANOSIKOWE to ja, chcąc nie chcąc, dokładam kasy Wałbrzychowi itp wyciągajacym
      łapę po kasę ze stolicy.
      • dorsai68 Uwielbiam takich cwanych "menedżerków". 05.12.08, 16:26
        Zwłaszcza gdy kompromitują się publicznie jak pan Szymczak.

        By płacić PIT w Warszawie, nie musi się w niej meldować. Niby menedżer, prowadzi własną firmę, a nie wie, że PIT płaci się w miejscu zamieszkania, a nie zameldowania.

        Sugeruję by firma IT, która powierzyła mu zarządzanie swoimi projektami szybko zweryfikowałaego wiedzę i kompetncje pana Szymczaka. Gość ma poważne braki i to w podstawowych sprawach. Sporo ryzykujecie powierzając mu do prowadzenia znacznie bardziej skomplikowane projekty.
    • Gość: corgan VAT i akcyzę też płacisz w Wałbrzychu? :) IP: *.chello.pl 05.12.08, 08:50
      bo skoro robisz zakupy na miejscu w Warszawie to nie wydaje mi się...
      • Gość: obserwatorka to akurat nie ma znaczenia dla miasta IP: *.aster.pl 05.12.08, 09:03
        bo podatek VAT i akcyza ida do budzetu panstwa i potem sobie wracaja do
        walbrzycha w postaci rent tamtejszych rencistow. Warszawa nic z tego nie ma
    • Gość: obserwatorka takie postepowanie nalezy potepiac IP: *.aster.pl 05.12.08, 08:55
      zdumiewa mnie brak wiedzy tego pana - a takze dziennikarza, ktory powinien mu wytknac te niewiedze - oplaty ktore ten pan wymienia sa oplatami za prywatne uslugi swiadczone na jego rzecz przez inne firmy. Samorzad ma udzial w podatkach bezposrednich, ktore przeznacza na dobra publiczne, z ktorych korzystaja wszyscy - np. drogi, mosty, metro. To jest dopiero hipokryzja - place podatki w Walbrzychu, a narzekam na to ze drogi slabe, mostow nie ma a metro buduje sie wolno...
    • bartsz Mieszkam w Warszawie, podatki płacę w Wałbrzychu 05.12.08, 09:10
      To nic jak złodziejstwo oficjalnie w warszawie mieszka nie całe 2
      mln wiec warszawa oddaje podatki innym i to sporo.

      pozatym kolega fajny zużywa drogi lekarzy i inne takie usługi
      infrastrukturalne w warszawie za wode płaci ale maisto dotuje za
      komunikacje płaci ale misto dotuje itd.
      oczywiscie fajnie niech płaci 1% na fundację włabrzycha i tyle

      meldunek został już zniesiony ale kolega nie wie ze zgodnie z prawe
      podatki płaci sie w miejscu zamieszkania a nie zameldowania i
      własnie doniósł na siebie do US
      noi coż

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka